Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 38 takich demotywatorów

archiwum – powód

Znana bydgoska niepełnosprawna malarka Anna Derewienko została wykluczona z Fundacji Dum Spiro Spero. Powód?

Znana bydgoska niepełnosprawna malarka Anna Derewienko została wykluczona z Fundacji Dum Spiro Spero. Powód? – Poglądy polityczne artystki nie spodobały się władzom organizacji Informacja z ostatniej chwili: Nie jestem już podopieczną Fundacji Dum Spiro Spero z siedzibą w Bydgoszczy, której Prezesem jest radna miasta Bydgoszczy, pani Katarzyna Zwierzchowska, zasiadająca także w kilku komisjach Urzędu Miasta, przydzielających fundusze na działania kulturalne i oświatowe, a także odpowiedzialna za działania miasta promujące miasto Bydgoszcz.Zostałam wykluczona z Fundacji przez jej Zarząd, który powołał się na bliżej nie określone niestosowne moje zachowanie, w wyniku którego rzekomo utracił sponsora.Nie będę popierać partii politycznej tylko dlatego, że zorganizowano mi jedną czy drugą wystawę.Nie będę także popierać wszystkich działań radnych miasta tylko dlatego, że są radnymi miasta.Proszę nie wpłacać żadnych pieniędzy na moje subkonto w Fundacji.‼️‼️ ‼️Środki zgromadzone na koncie wycofam dziś, dokonując zakupu i przedstawiając fakturę pro forma.W przypadku niemożności wypłaty środków zgromadzonych na moim subkoncie skieruję sprawę do prasy i do sądu.Proszę o udostępnianie posta celem pokazania jak się kończy nie popieranie radnych PO miasta Bydgoszczy.Żenujące to mało powiedziane. Wstyd! Wstyd! I jeszcze raz wstyd!A do niedawna chwalono się tym, ile dla mnie fundacja zrobiła.Nie mogę wyjść z podziwu, jak ograniczonym trzeba być jako prezes fundacji, żeby generować pisma, z których nic nie wynika, a do tego kompromitować działania własnej fundacji.

Niepełnosprawna kobieta twierdzi, że została usunięta z listy wsparcia fundacji za poparcie dla Andrzeja Dudy

Niepełnosprawna kobieta twierdzi, że została usunięta z listy wsparcia fundacji za poparcie dla Andrzeja Dudy – Fundacja Dum Spiro, Spero z Bydgoszczy nie będzie już pomagać niepełnosprawnej Annie Derewienko. Prezes tłumaczy, że według jednego ze sponsorów podopieczna dopuściła się niestosownego zachowania i policja prowadzi w jej sprawie postępowanie. Sama niepełnosprawna twierdzi natomiast, że to kara za to, że poparła Andrzeja Dudę w wyborach prezydenckich, gdyż prezesem fundacji jest bydgoska radna PO, Katarzyna Zwierzchowska.9 lipca kobieta rozpętała aferę, pisząc na Facebooku, że została wykluczona z fundacji przez jej zarząd, "który powołał się na jej bliżej nieokreślone niestosowne zachowanie, w wyniku którego rzekomo utracił sponsora".W rozmowie z Onetem Katarzyna Zwierzchowska utrzymuje, że zarząd fundacji zerwał współpracę z Anną Derewienko, ponieważ działała na jej szkodę. Jej zdaniem jej kontynuacja byłaby szkodliwa dla całej organizacji i pozostałych podopiecznych, których jest około 50. Prezes fundacji podkreśla też, że każda osoba, której pomaga Dum Spiro, Spero, ma prawo do własnych poglądów politycznych. Rozwiązanie współpracy z niepełnosprawną nastąpiło też zanim ogłosiła ona swoje poparcie dla Andrzeja Dudy.Prezes fundacji utrzymuje, że nie może wskazać, który sponsor był oburzony zachowaniem niepełnosprawnej ani o co dokładnie chodzi. Dała do zrozumienia, że sprawa jest na tyle poważna, że toczy się w niej postępowanie karne.Prezes zamieściła na Facebooku w imieniu fundacji oświadczenie o następującej treści: "Zarząd Fundacji w dniu 2 lipca 2020 r. podjął Uchwałę nr 5 o rozwiązaniu porozumienia z jedną z Podopiecznych. Powodem było oświadczenie jednego ze sponsorów o zaprzestaniu wspierania naszej Fundacji z powodu działania tej Podopiecznej. (...) Podjęliśmy kolegialną, jednomyślną decyzję o rozwiązaniu porozumienia, zgodnie z zapisami w nim zawartymi, o czym listownie poinformowaliśmy podopieczną. Wszelkie inne insynuacje są niezgodne z prawdą i prosimy o zaprzestanie ich rozpowszechniania. Będziemy zmuszeni skorzystać z porady prawnika i podjąć odpowiednie działania jeśli nieprawdziwe informacje będą nadal rozpowszechniane"

Na sesję Rady Miasta Poznania przyszła przebraniu pszczoły

Na sesję Rady Miasta Poznania przyszła  przebraniu pszczoły – Akcja radnej Lewicy, Haliny Owsiannej, miała na celu uświadomienie wszystkich, że potrzeba większych środków na na budowę ogrodu i pomoc pszczołom - miasto chce przeznaczyć 900 tys. zł, natomiast radna uważa, że potrzeba 3 razy tyle

W Krakowie otwarto właśnie dwa kolejne "okna życia dla zwierząt". Stamtąd czworonogi trafiają do schroniska, gdzie rozpoczyna się ich procedura adopcyjna

W Krakowie otwarto właśnie dwa kolejne "okna życia dla zwierząt". Stamtąd czworonogi trafiają do schroniska, gdzie rozpoczyna się ich procedura adopcyjna – Jak przyznaje dyrektorka krakowskiego Wydziału Kształtowania Środowiska Małgorzata Mrugała, pomimo nawet najlepszych warunków, jakie może oferować placówka, sierotom nigdzie nie będzie lepiej niż we własnym.Każdy, kto oddaje zwierzę w "okienku", robi to anonimowo. Ważne jest, aby na miejscu wypełnić krótką ankietę dotyczącą psa czy kota. Dzięki temu weterynarz oraz wolontariusze wiedzą, jak się nim zajmować, czego potrzebuje, czy nie choruje, jaką ma przeszłość itd. Jak zaznacza Mrugała, choć informacje te bywają niezbędne w walce o zdrowie czworonoga, wypełnienie ankiety nie jest obowiązkowe.- Cieszę się, że ludzie mają świadomość możliwości zostawienia zwierzęcia w normalnych warunkach. Nie zginą w lesie, nie zostaną utopione... Część z nich się uratuje - mówi w rozmowie z Interią radna Grażyna Fiałkowska, która na początku bieżącego roku na biurku prezydenta miasta Krakowa Jacka Majchrowskiego złożyła interpelację w sprawie otwarcia kolejnych "okien życia dla zwierząt" OKNO ŻYCIA
archiwum – powód

Warszawską radną PiS boli krytyka faszyzmu... Chwila szczerości?

Warszawską radną PiS boli krytyka faszyzmu...Chwila szczerości? –
archiwum

Pani Olga Semeniuk jest radną PiS w Warszawie

Pani Olga Semeniuk jest radną PiS w Warszawie –
archiwum

Warszawska radna PiS kompromituje się wypowiedzą o Powstaniu Warszawskim

Warszawska radna PiS kompromituje się wypowiedzą o Powstaniu Warszawskim – Niezbyt mądra wypowiedź pani radnej Olgi Semeniuk (PiS).
Źródło: YouTube

Już prawie jak w Korei Północnej

Już prawie jak w Korei Północnej –  SPONTANICZNYCH mieszkańców Węgrowagrali:1. Monika Kamińska (lokalna działaczka PIS)2. Artur Salach (skarbnik terenowy PISWęgrów)3. Zofia Paczóska (radna PIS z Węgrowa)4. córka Karpińskiej#komedia ^

Radna z zawodu jest bibliotekarką. Ale nie boi się nowych wyzwań

Radna z zawodu jest bibliotekarką.Ale nie boi się nowych wyzwań –
archiwum

Strajk nauczycieli - ciąg dalszy

Strajk nauczycieli - ciąg dalszy – Radna Warszawy Łoboda apeluje o wsparcie nauczycieli. Ci co mają po parę miesięcy wolnego chcą aby inni tracili dni ze swoich 26 żeby wspierać ich zachcianki. Niech idą protestować pod sejm, a nie ludziom życie uprzykrzać!
archiwum

Polub i Udostępnij

Polub i Udostępnij – www.facebook.com/Radna.Warszawy
archiwum

POLUB I UDOSTĘPNIJ!

POLUB I UDOSTĘPNIJ! – https://www.facebook.com/Radna.Warszawy/
Źródło: Wódka

Ponad 100 osób zebrało się, aby ratować zwierzęta w Zagrodzie Dzikich Zwierząt w Cyganówce

Ponad 100 osób zebrało się, aby ratować zwierzęta w Zagrodzie Dzikich Zwierząt w Cyganówce – Na razie udało się wstrzymać najgorszą z decyzji, ale strach wciąż jest wyczuwalny wśród pracowników zwierzyńca Ponad 100 osób, przedstawiciele Animal Rescue Poland pikietowało przed Zagrodą Dzikich Zwierząt w Cyganówce (gm. Wilga). Na miejscu pojawił się Powiatowy Lekarz Weterynarii Andrzej Koryś, któremu jednak nie udało się przeprowadzić kontroli. O zabijaniu zwierząt nie ma mowy.„Stop Mordom zwierząt!” i wykrzykiwanie haseł „Mordercy!”. Tak wyglądał dzisiejszy poranek przy zwierzyńcu w gminie Wilga. Drogę wjazdową na teren azylu zablokowali przedstawiciele obrońców praw zwierząt. Dawid Fabjański z Animl Rescue Polnad zapowiadał, że patrol przygotowany jest do kilkudniowego pobytu w Cyganówce. Obrońcy praw zwierząt obawiali się o powtórzenie sytuacji z Hajnówki, gdzie wtargnięto na teren podobnego obiektu i zabito kilka dzików.Pod zagrodę przyszli ludzie w różnym wieku. - To jedyny kontakt ze zwierzętami w tej okolicy i to za darmo. Przychodzę tutaj często z marchewkami czy czerstwym chlebem i raptem „pach!”. Kto chce zrobić prywatny interes na naszym małym zoo? – dziwiła się pani Krystyna. - Te zwierzęta są w dużej lepszej kondycji niż świnie w gospodarstwach. Mają lepszą odporność. Nie dajmy się zwariować. Nie zabijajmy niewinnych i zdrowych zwierząt! -  mówiła z kolei Edyta Rosłon-Szeryńska, radna gminy Wilga.Punktem kulminacyjnym był przyjazd Powiatowego Lekarza Weterynarii. Andrzej Koryś przyjechał w towarzystwie pracownika administracyjnego. Oświadczył, że chce wykonać rutynową kontrolę. - W związku z wejściem na teren Polski ASF, weszły w lutym br. w życie dodatkowe przepisy, które nakazują kontrole takich miejsc jak to. Chcemy sprawdzić, czy zwierzęta są identyfikowalne, czy da się potwierdzić, skąd one są i od kiedy. Chcemy sprawdzić, czy to gospodarstwo ma warunki techniczne, aby zabezpieczyć się przed wirusem ASF – powiedział lekarz. Zaprzeczył jednocześnie, że sugerował opiekunowi obiektu, aby ten nie rozgłaszał informacji o kontroli. – Ta hodowla jest w pobliżu drogi i ma charakter otwarty, co umożliwia dostęp ludzi postronnych i stanowi potencjalnie największe zagrożenie. Okolicę zamieszkuje bardzo dużo pracowników z Ukrainy czy Białorusi. Niech się ktoś tu zatrzyma i wrzuci kawałek słoniny temu dzikowi i w momencie zakażenia ASF jest dopiero problem – dodał.Do kontroli zagrody ostatecznie nie doszło. Andrzej Koryś potwierdził, że dzisiaj pobierał próbkę od dzika na obecność ASF. – Ja nie widzę podstaw do tego, abyście państwo tam wchodzili, bo możecie mieć na ubraniach ASF. Nie widzę przesłanek, aby narażać te zwierzęta zarażeniem ASF  – mówił stanowczo Dawid Fabijański, pełnomocnik leśniczego Krzysztofa Musińskiego.Powiatowy Lekarz Weterynarii zapowiedział kolejną kontrolę, która może być przeprowadzona bez zapowiedzi. Jak zaznaczał, 28 lipca powiat garwoliński wszedł na teren zagrożenia ASF. Powód? Dwa kilometry od granicy powiatu, w Siennicy (pow. miński), stwierdzono podejrzenie wirusem w jednym z gospodarstw.

Miastowi chcą przepędzić ze wsi ostatniego rolnika. Bo jego krowy śmierdzą

Miastowi chcą przepędzić ze wsi ostatniego rolnika. Bo jego krowy śmierdzą – - Naskarżył na mnie sąsiad. Jak przepędzałem krowy przez ulicę, to wjechał autem w gówno. Krzyczał, że przeze mnie ma brud w garażu. Tak miastowi wykańczają rolników. Z 60 dostawców mleka zostałem tylko ja - mówi były sołtys wsi pod Jelenią Górą. Lokalna radna potwierdza, że na "ostatniego rolnika we wsi" ma najwięcej skarg. Ostatnia seria za to, że jeździ traktorem w sobotę i niedzielę. Wcześniej pisano, że swoje 100 hektarów nawiózł obornikiem i rozlewał gnojowicę. Sąsiedzi skarżą się telefonicznie i pisemnie. "Krowy śmierdzą i robią placki. Do tych kup lecą muchy, przez co okna nie można otworzyć." "Po co on jeździ po polu ciągnikiem? Samo rośnie". "Rozsypane wapno kurzy się na nowiuśkie okna".
Źródło: Wp.pl

- Jakie ma pani poglądy? - A jakie muszę mieć, by dorwać się do koryta?

- Jakie ma pani poglądy?-  A jakie muszę mieć, by dorwać się do koryta? –  .5Mokotowskie MamyWczoraj o 15:05Poszukuję mam z Mokotowa chętnych dokandydowania na radną (przez ugrupowanieKukiz 15). Poglady polityczne nie graja roli,liczy się to czy chciałybyście mieć wpływ na to,co dzieje się w dzielnicy i czy możecie zebraćkilka podpisów poparcia (potrzeba 25 na listę).Więcej informacji napiszę na priv.
archiwum

Sąd rozstrzygnął spór między Pomaską a Kołakowską.

Sąd rozstrzygnął spór między Pomaską a Kołakowską. – Anna Kołakowska jest winna znieważenia posłanki PO Agnieszki Pomaskiej. "Trzeba złapać to coś i ogolić na łyso" - powiedziała o niej radna PiS z Gdańska.Pomimo wyroku skazującego Kołakowska zapowiedziała, że nie ma zamiaru przepraszać posłanki PO i będzie się odwoływać. Gdańska radna ma także zapłacić koszty procesów sądowych, które wyniosły ok. 1000 zł. Wyrok nie jest prawomocny.

Łódzka radna, Urszula Niziołek-Janiak apeluje do łodzianek: "Załóżcie hidżab!"

Łódzka radna, Urszula Niziołek-Janiak apeluje do łodzianek: "Załóżcie hidżab!" – "Po ostatnich doniesieniach pomyślałam, żeby rozpocząć taką akcję - "Polki w hidżabach" - czytamy w Gazecie Wyborczej. Nauczmy ludzi, że nie należy oceniać po wyglądzie. Czy to, że mam na sobie chustkę uczyniło mnie kimś złym? Chcę żeby ci nienawistnicy pogubili się w tym kto jest jakiego wyznania. W sobotę byłam w Ośrodku dla Cudzoziemców w Grotnikach. Rozmawiałam z mieszkańcami. To są zwyczajni ludzie. A my swój strach odreagowujemy w najgorszy z możliwych sposobów. Opluwamy niewinne nastolatki. Zastanówmy się nad tym co robimy i kto jest najczęstszą ofiarą terrorystów. Niech łodzianki, których boli ta nienawiść, założą choć na chwilę hidżab" - powiedziała."I co mi zrobicie? Oplujecie czy dacie w zęby? A może moje wegetariańskie dziecko będzie musiało dostać schabowego w przedszkolu?" – napisała pod zdjęciem, na którym pozuje w różowym hidżabie
archiwum – powód

Sąd Rejonowy w Gdańsku uznał, że radna Prawa i Sprawiedliwości Anna Kołakowska, która wraz z rodziną zablokowała w 2015 r. "Marsz Równości" organizowany przez środowiska LGBT, popełniła wykroczenie, ale odstąpił jednocześnie od wymierzenia kary.

Sąd Rejonowy w Gdańsku uznał, że radna Prawa i Sprawiedliwości Anna Kołakowska, która wraz z rodziną zablokowała w 2015 r. "Marsz Równości" organizowany przez środowiska LGBT, popełniła wykroczenie, ale odstąpił jednocześnie od wymierzenia kary. – Sąd uznał, że w każdym demokratycznym państwie pewne manifestacje spotykają się z emocjami i mogą prowadzić do debaty politycznej. - Sąd zgadza się z tym, że obwinieni mają prawo mieć swoje poglądy, swobodnie wyrażać swoje myśli, które nie muszą być zgodne z ideami głoszonymi w trakcie marszu. Niemniej jednak winni to uczynić w sposób legalny, przewidziany prawem. Wybrali formę protestu fizycznego poprzez zajęcia miejsca na środku trasy przemarsz - mówiła sędzia. CZEKAM NA WYROK DLA FRASYNIUKA!Tylko czy "wymiar niesprawiedliwości" da radę uwolnić się od archetypu "nadzwyczajnej kasty" i "nietykalnych świętych krów" i potraktuje obywateli łamiących prawo w ocenie Sądu w taki sam sposób?Mam pewne wątpliwości...
archiwum

Na górze róże, na róże radna...

Na górze róże, na róże radna... – ...gdyńska gazeta jest nieporadna