Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 260 takich demotywatorów

I słusznie, bo temperatura przy wypalaniu CD/DVD skutecznie zabija wszelkie wirusy i inne zarazki

I słusznie, bo temperatura przy wypalaniu CD/DVD skutecznie zabija wszelkie wirusy i inne zarazki –  Niebezpiccznik<XęJt Wczoraj o 11:20-OPolicja z Piotrkowa: akceptujemy wyłącznie płyty CD/DVD, bo na pendrive ilinkach do chmury mogą się kryć WIRUSY.

Pewien Rosjanin kupił kiełbasę i znalazł w niej taką niespodziankę:

 –
archiwum

To uczucie - gdy uświadamiasz sobie, ze zgubiłeś pendrive

To uczucie - gdy uświadamiasz sobie, ze zgubiłeś pendrive – i zastanawiasz się, co na nim było... zdjęcia, CV, dane osobowe? czy go ktoś znajdzie, czy przepadł na zawsze

Pendrive mojego dzieciństwa

Pendrive mojego dzieciństwa –

Wiadomość w butelce

Wiadomość w butelce – XXI wieku

Pamiętaj o swoich przodkach

Pamiętaj o swoich przodkach –

Kiedy próbujesz włożyć pendrive

Kiedy próbujesz włożyć pendrive –

Postęp technologiczny:

 –

Patrzcie jaki śmieszny pendrive znalazłem wczoraj u mojej dziewczyny. Co to za firma? Chyba chińszczyzna jakaś

Patrzcie jaki śmieszny pendrive znalazłem wczoraj u mojej dziewczyny. Co to za firma? Chyba chińszczyzna jakaś –

Wersja XXI wieku wiadomości w butelce

Wersja XXI wiekuwiadomości w butelce –

To jest jakaś magia:

 –  Źle Źle Dobrze

Polski przedsiębiorca pokazał różnicę między polskimi i brytyjskimi urzędnikami. Jego wpis robi furorę w internecie

Polski przedsiębiorca pokazał różnicę między polskimi i brytyjskimi urzędnikami. Jego wpis robi furorę w internecie – "Rok 2006, mieszkam w Glasgow. Idę do pobliskiego Revenue (ich US) zasięgnąć języka po pomoc w wypełnieniu formularzy podatkowych. Siedzę w poczekalni, przechodzący urzędnicy zaczepiają mnie dwa razy czy można w czymś pomóc i na co czekam. Tłumaczę spokojnie, że mam numerek i zaraz moja kolej. W końcu podchodzę do biurka. Szeroki uśmiech, pada pytanie czy chcę coś do picia. Potem życzliwie przeprowadza przez proces, pomaga, pokazuje. Nie ma specjalnego traktowania ale jest życzliwość, wręcz krępująca. Wychodzę z załatwioną sprawą.Polska, Urząd Skarbowy. Zostaję wezwany w kwestiach niejasności VATu przy sprzedaży usług IT do UK. Zgłaszam się do pokoju na 4 piętrze. Dwie babki, jeden łysy jegomość. Babka daje znak ręką żebym podszedł do biurka nie spoglądając w moją stronę. Staję przed biurkiem, krzesła brak więc biorę z kąta. Zanotowane wzrokiem. Wystawiałeś faktury do Szkocji z błędnym podaniem przyczyny zerowego Vatu. Musisz zapłacić VAT za ostatni rok. Na pewno - pytam? Na pewno. Prawo. Robi mi się gorąco. Dzwonię do księgowej. Podaję słuchawkę babce. 5 minut rozmowy. OK - wystaw korekty faktur. Wyraźna ulga, wychodzę na miękkich kolanach ale szczęśliwy. Łysy podnosi głowę - "Nie ciesz się tak, nie ciesz. Miałeś farta."Pod US jest budka z tostami, w Szczecinie są genialne tosty z pieczarkami i serem. Po jednej z wizyt (łysy wykrakał, to nie był ostatni raz) w US stoję po tosta. Przede mną pani nieźle ubrana odbiera bułę i idzie w swoją stronę. Moja kolej. Pani wraca z wypapranym okruchami uśmiechem na twarzy. HA! Nie wydałaś mi paragonu! I wymachuje legitymacją US. Sprzedawczyni spokojnie tłumaczy, że paragon położyła na ladzie i babsko nie wzięło - to prawda, sam widziałem. W razie czego pokazuje na kamerę w narożniku, można sprawdzić nagranie. Babiszczę coś tam mamrocze - tym razem się upiekło, odchodzi zawiedziona żując bułę. Dziewczyna uśmiecha się do mnie i mówi, że co jakiś czas próbują. Nie mogę uwierzyć, że to prawda.Dublin, Irlandia, konferencja branżowa. Rozkładamy się ze stoiskiem. Senny początek ale po 9.00 pojawiają się zainteresowani, nagle poruszenie. Przybiega jegomość, za moment będzie tu Pat Breene, Minister Handlu. No tak, będą fotki w otoczeniu innowacji. Odwiedza po kolei stoiska, przychodzi do nas, zadaje pytania (na temat ;), rozmawia bez zadęcia. Pada informacja, że my z Polski. Dyskretny znak ręką do wsparcia i żegna się. Za moment pojawiają się ludzie z ich agencji wsparcia firm z zagranicy, spisują dane. Po godzinie są znowu, już zrobili intel w Polsce co my za jedni. W ciągu godziny sprowadzają gościa, który tłumaczy zasady działania i daje numery telefonów, kontakty i potrzebne informacje. Zjawiają się inwestorzy, padają poważne propozycje. Wszystko w ciągu 2h.Berlin, spotkanie największej społeczności branżowej VR w Europie. Ostatnie piętro industrialnego budynku nad Szprewą. Na ścianach obdrapany beton, prelegent z Nvidia podstawia drabinę malarską, kładzie maka i robi prezkę dla przedstawicieli 300 firm. Następny jest gość z MSI, denerwuje się bo na sali masa ludzi z branży. Bez połysku, bez torebek, pendrive'ów i szopki. Ani grosza z UE.Konferencja w Polsce, wielomilionowy budżet z UE, organizuje spółka z budżetu samorządu. Przyjeżdżamy, opowiadamy o technologii, za darmo. Nie będzie honorarium - bez zwrotu za dojazd. Na sali znajomi, zero klientów. Ale przyjeżdżajcie, skorzystacie. Myślimy sobie - wspieramy lokalne społeczności. Co tam. Oprawa super cacy. Błysk i połysk. Laski odstawione jak na balu karnawałowym, torebki, pendrive'y, katalogi, teczki. Film promocyjny profeska na fejsie. Na koniec konferencji podziękowanie w mailu od pani organizatorki, od myślnika załącza wszystkie swoje dokonania, CC do szefa. Na pierwszy rzut oka widać, że bedą premie.Polska misja gospodarcza w Londynie. Największe targi IT na świecie. Zapchane pawilony. Mamy się promować. High hopes. Na spotkanie zorganizowane przez misję przychodzi 5 osób, w tym ambasador. W samym oku cyklonu udaje się zrobić spotkanie na które nie przychodzi nikt.Dlaczego w Amsterdamie, Londynie, Berlinie czy Dublinie jestem traktowany dobrze i życzliwie, a u siebie podejrzliwie? Dlaczego ich agencje wsparcia są skuteczne a nasze nie? Dlaczego u nas musi być wysoki połysk i bizancjum pomimo, że w Berlinie Google wystawia się na drewnianym stoisku w obdrapanym betonowcu (i o dziwo to ma styl). Dlaczego na ich konferencjach zarabiają wszyscy, a na naszych organizatorzy? Może w końcu warto by się zastanowić, skąd oni tam w Berlinach i Londynach mają tę kasę a my nie.Tam sobie rozmyślam czytając projekt ustawy z dnia 25 maja br. o odpowiedzialności prawnej podmiotów zbiorowych. I uspokajam się, że zawsze jest sąd... I konstytucja biznesu

Często gubisz klucze? Przypnij do nich pendrive z nagimi zdjęciami swojej dziewczyny. Będziesz miał większą motywację, by je pilnować

Przypnij do nich pendrive z nagimi zdjęciami swojej dziewczyny. Będziesz miał większą motywację, by je pilnować –

Tak w latach 90. wyglądał pendrive z muzyką

Tak w latach 90. wyglądał pendrive z muzyką –
Źródło: halan.pl

- Kochanie? Nie widziałaś może takiego małego czarnego dzyndzelka, co go miałem w laptopie w gniazdo USB wsadzony?

- Kochanie? Nie widziałaś może takiego małego czarnego dzyndzelka, co go miałem w laptopie w gniazdo USB wsadzony? – - Nie musisz do mnie mówić jak do niedorozwiniętej. Dobrze wiem co to pendrive. Chciałam sobie na niego zrzucić zdjęcia, ale nie działał, więc go wyrzuciłam.- Dobrze Kochanie - a więc gdzie wyrzuciłaś mój adapter USB do myszy?
archiwum – powód

Czy wiedziałeś, że... Wiele słów określających grupy produktów danego typu pochodzi od nazw producentów lub nazw własnych produktów? żyletka - Gillette, termos - Termos Gmbh, trytytka - Trytyt, farelka - Farel, frisbee - produkt firmy Wham-O, aspiryna - Aspirin od Bayer AG

Wiele słów określających grupy produktów danego typu pochodzi od nazw producentów lub nazw własnych produktów?żyletka - Gillette, termos - Termos Gmbh, trytytka - Trytyt, farelka - Farel, frisbee - produkt firmy Wham-O, aspiryna - Aspirin od Bayer AG – ksero - Xerox, junkers - Junkers, pendrive - od produktu firmy Add On Technology, ptasie mleczko - produkt Wedla, rower - Rover, wazelina - Vaseline

Odwieczny problem:

 –

Może to był po prostu dodatkowy etap tego konkursu?

Może to był po prostu dodatkowy etap tego konkursu? –  Zawirusowane pendrive’y nagrodą w konkursie z zakresu cyberbezpieczeństwaPod koniec ubiegłego roku Krajowe Biuro Śledcze Tajwanu zorganizowało quiz dotyczący zagadnień cyberbezpieczeństwa. Uczestnicy nagrodzeni zostali zainfekowanymi pamięciami USB, które kradły dane użytkowników i przekazywały je m. in. na polskie serwery.

Niezły śmieszek z niego

Niezły śmieszek z niego –  Dostałam na święta od męża.Nienawidzę go
archiwum

15 lat postępu technologicznego na jednym zdjęciu

 –