Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3107 takich demotywatorów

poczekalnia
A dziś tak wielu wspomina te czasy z utęsknieniem... –
archiwum – powód
Nowa Zelandia będzie chciała zakazać sprzedaży papierosów i wyrobów tytoniowych osobom urodzonym po 2004 roku, co oznacza, że palenie będzie nielegalne dla tego pokolenia – Proponowany pomysł wpisuje się w plany mające na celu uczynienia kraju "wolnym od dymu tytoniowego" do 2025 roku.- Około 4,5 tys. Nowozelandczyków umiera każdego roku z powodu chorób wywołanych paleniem tytoniu, dlatego musimy jak najszybciej podjąć kroki, aby osiągnąć ten cel, jakim jest ograniczenie liczby tych zgonów - przekazała minister zdrowia dr Ayesha Verrall
Funkcjonariusze znaleźli 5600 paczek papierosów. Ciekawe ile wcześniej dokonał takich zrzutów... –
Nowa Zelandia zakaże palenia urodzonym po 2004. Na zawsze! – Rocznik 2004 nie może kupić tytoniu w wielu krajach, ale w Nowej Zelandii prawdopodobnie nie będą mogli kupić go nigdy. Nawet gdy skończą 18, 20, 35 lat. Rząd tego kraju planuje zakazać sprzedaży papierosów każdemu kto urodził się w tym roku lub później. Ten przepis, wraz z rozszerzaniem stref wolnych od dymu tytoniowego, podnoszeniem cen i zmniejszaniem dopuszczalnej ilości nikotyny, ma sprawić, że w 2025 roku Nowa Zelandia stanie się krajem wolnym od papierosów.Sceptycy wskazują jednak na pewną dziurę w tym planie: jeżeli coś staje się nielegalne, nie oznacza to, że znika z rynku. Mafia z kolei już zaciera rączki widząc swoje przyszłe zyski...
 –
Czy jesteś za tym, aby wprowadzić zakaz palenia na balkonach? –

Aktorka teatralna, Agnieszka Matan złożyła wniosek o apostazję. Tak uargumentowała swoją decyzję:

Aktorka teatralna, Agnieszka Matan złożyła wniosek o apostazję. Tak uargumentowała swoją decyzję: – "Złożyłam dzisiaj wniosek o apostazję. Od momentu podjęcia przeze mnie decyzji do wykonania tej administracyjnej czynności minęło półtora roku. Mogę to zwalać na lenistwo albo na to, że nie lubię papierów, kiedy nawet odebranie awizo to wyzwanie. Ale myślę, że musiałam do tego dojrzeć, bo jednak przez 20 lat byłam dość zaangażowana w życie religijne. Zrobiłam sobie sentymentalną podróż po starym osiedlu, poszłam do mojej dawnej parafii i sama procedura odbyła się w dużym szacunku, może trwała 10 minut. Proboszcz musi z Wami chwilę pogadać. Proboszcz, z którym gadałam, był ok. Życzył mi, żebym też pamiętała dobre chwile. I w dniu, kiedy oficjalnie zadeklarowałam, że nie chcę być częścią kościoła katolickiego, pozwolę sobie kilka tych dobrych chwil wspomnieć.Od dziecka kręciła mnie perspektywa, że TAM w niebie mieszka MÓJ OJCIEC, który mnie kocha. „Takiego, jakim jestem, raduje się każdym moim gestem”. Nie miałam za bardzo taty, a jak był, to był kompletnie najebany, więc fajny gość z nieba absolutnie realizował moje potrzeby. Przedstawicielami taty z nieba są księża i do nich też miałam zawsze szczęście. Lubiłam to wszystko – lubiłam msze dla dzieci, lubiłam drogi krzyżowe, kochałam takie eventy jak procesja na Boże Ciało. W podstawówce należałam w kościele na osiedlu Jadwisin do „Krucjaty parafialnej”, którą prowadziła siostra Angela. Siostra Angela była groźna, ale kochała dzieci. I bardzo nie nadawała się do przygotowywania mszy, wiec z siostrą Angelą zawsze były jakiś śmieszny przypały. Podobno sporo piła, ale ja tego nie zauważyłam. Spotykaliśmy się co niedzielę, siostra rozdzielała zadania – ja najbardziej lubiłam modlitwę wiernych i kiedy parafie odwiedzał jakiś specjalny gość, wtedy dawałam kosze z prezentami i mówiłam wiersze (to był mój WAŻNY moment z mikrofonem w kościele). Siostra Angela zakładała nam tez takie żółte chusty – to był znak rozpoznawczy naszej krucjaty. Zawsze zazdrościłam dziewczynkom śpiewającym psalm. Żałowałam za grzechy, spowiadałam się, uwielbiałam wszystkie religijne piosenki i te dla starych ludzi i te młodzieżowe. Moje ulubione kościelne szlagiery z dawnych lat, to „Idzie mój Pan”, „Jesteś królem”, Twoja miłość jak ciepły deszcz” (to jest grube, polecam posłuchać w wykonaniu Mietka Szcześniaka) i jeszcze była taka bardzo mało popularna piosenka, która zaczynała się tak: „Pewnej nocy łzy z oczu mych, otarł dłonią swą Jezus i powiedział mi nie martw się, jam przy boku jest twym” – kochałam całym sercem totalnie. Siostra Angela czasem organizowała nam też w salce parafialnej dyskoteki – była przeterminowana oranżada i boombox. Było bardzo fajnie. Czułam się dobrze z innymi dziećmi. No i wszyscy byliśmy dziećmi pana boga.Potem zmieniłam parafię i jako nastolatka chodziłam już do porządnej oazy, tam się dużo modliliśmy, czekaliśmy na to, jak przyjdzie do nas Duch Święty i znów dużo śpiewaliśmy w czasie mszy. Tu już bywało różnie, przed mszą ukradkiem paliłam papierosy, a koleżanki z grupy mówiły mi, że nie powinnam malować rzęs do kościoła, ale bardzo chciałam z nimi być – no i być blisko boga. A potem jeszcze dwa razy poszłam na pielgrzymkę i tylko raz oszukałam i przejechałam jedna stację autobusem, ale padał deszcz. Poznałam na pielgrzymkach wiele bardzo fajnych osób. I co się naśpiewałam, to moje. Zdziwiłam się tylko, gdy po kilkunastu dniach marszu, już w Częstochowie, przywitał nas na Jasnej Górze kardynał Glemp kazaniem o pornografii. Myślałam, że tam na nas będzie czekał anielski orszak, trąby jerychońskie i super piosenki, a było dość niemiło. Lubiłam Jezusa, podobała mi się jego filozofia, bardzo chciałam być dobra. Nie zazdrościć, nie krzywdzić nikogo, wyspecjalizowałam się w nastawianiu drugiego policzka. Czułam, że robię dobre rzeczy. Często wychodziłam z kościoła bardzo szczęśliwa. I bardzo wszystkim, którzy się do tego przyczynili, za te momenty dziękuję.To były moje dobre wspomnienia.Dziś wypisuje się z kościoła, bo od lat jestem osobą niewierzącą. Bo oprócz tych dobrych chwil, ta instytucja miała także ogromny wpływ na moje życie ze względu na regularne pogłębianie poczucia winy, wmawianiu mi, że jestem grzeszna i że sama z siebie nie będę wiedziała, co jest dobre, a co złe. Całe religijne życie bałam się kary, bałam się, że ten kochający bóg obrazi się na mnie, jak coś źle zrobię. Już dawno temu powiedziałam sobie, że nie jestem złą osobą i że nie będę się bać. Wypisuje się, bo nie chce być członkinią organizacji, która zbudowana jest na przemocy, której przedstawiciele jawnie dyskryminują kobiety i mniejszości seksualne, a przede wszystkim - regularnie krzywdzą dzieci. W której nie ma miejsca na inność, na wolność i na radość. W której chciwość i władza zastąpiły miłość. To jest moje zdanie i moje poczucie. Nikogo nie namawiam. Mogę tylko powiedzieć, że sama procedura jest bardzo prosta i na stronie apostazja.info znajdziecie wszystkie informacje. Zdobycie odpisu aktu chrztu to też jest prosta sprawa. Trudnej jest się zebrać i przezwyciężyć lęk, jeżeli tyle lat go w nas pielęgnowano.Do widzenia siostro Angelo!"
archiwum
 –
archiwum
Przed laty często lekarze reklamowli papierosy. Zanim odkryto jak bardzo są szkodliwe. –
Pamiętacie chłopca, który jako 2-latek wypalał 40 papierosów dziennie? – Pochodzący z Indonezji Ardi Rizal nie przypomina już tamtego dziecka. Został wysłany na odwykPod opieką psychoterapeuty pracował nad rzuceniem nałogu. Wysiłek chłopca i jego opiekunów się opłacił. Teraz Ardi ma 10 lat i może być przykładem na to, że walka ze słabościami prowadzi do sukcesu
 –  Tak, wyglądam na 15 lat, do tego mamgłupokowatą okładkę na dowód osobisty -Batmanem. W osiedlowym sklepie nicholery nie może mnie zapamiętać jednajedyna kasjerka, przy zakupie fajek lubalkoholu prosi o dowodzik. Ostatnio jakmnie poprosiła to jej zaproponowałem żebędę jej mówił że mam dowód z batmanemZgodziła się. Teraz przy każdym pytaniu odowód mówię jej od razu - jestembatmanem. Oj faktycznie, dzień dobry!Proszę.Żebyście widzieli twarze ludzi w kolejce...
archiwum
Smog i papierosy zabijają życie poczęte. – Dzieci oczekiwane, dzieci chciane, nie mają szansy się narodzić z powodu zanieczyszczenia powietrza. Dlaczego nie powstanie projekt, który chroniłby życie od poczęcia i który połączyłby zarówno lewą jak i prawą stronę, a zamiast tego funduje nam się bubel prawny, który do niczego dobrego nie prowadzi? To proste.Taki projekt byłby bardzo kosztowny w wykonaniu, a co ważniejsze nie tworzy linii podziału, na której zależy zarówno politykom (wszystkich stron), mainstreamowym mediom i kościołowi.
archiwum
 –  Jabłka!43 £ • WakefieldŚwieże jabłka prosto z Polski!!
No tak, to przecież logiczne –  MaciejGdynia #CSB@MaciejGdyniaKupując dzisiaj papierosybyłem mimowolnymsłuchaczem dialogu dwóchstarszych panów..- zapisał się pan naszczepienie?- panie stałem 3 godziny wprzychodni na Obłużu i niestarczyło.- panie, to Tusk zablokowałdostawy.- kradną panie na potęgę.WINA TUSKA...9:55 · 24 sty 21 · Twitter for Android
 –  Rzeczpospolita@rzeczpospolita(1OGProf. Andrzej #Horban: Zeszczepieniem jest tak, jak z paleniempapierosów: na każdej paczce jestnapisane, że palenie szkodzi. I co ztego? 20 proc. osób nadal pali.rp.pl/Covid-19/21012.W.isterstwoFotorzepal Jakub Czerminsk14:53 · 24.01.2021 · TweetDeckTweety podane dalej przez 24 Polubień: 56
Jego żądania obejmowały pizzę, piwo, papierosy, chińskie jedzenie, zioło, 666 pączków (dla gliniarzy) oraz rozmowy telefoniczne z Ice Cube, Timothy Leary i Lemmy z Motörhead. Żadne żądanie nie zostało spełnione, a sytuacja zakończyła się pokojowo –
 –  Alkohol 10511 Papierosy 3090 Marihuana 2363 Kawa 2091 ł Dopalacze 90~\ Kokaina 313 LSD 247 Heroina 189 Amfetamina 179
archiwum

Jak wyglądałoby wolnorynkowe eldorado marzeń Korwina:

Jak wyglądałoby wolnorynkowe eldorado marzeń Korwina: – Siedzę w swoim prywatnym radiowozie, wstrzykuję sobie heroinę w ramię. Czytam gazetę podsumowującą siedem lat rządów Korwina gdy nagle słyszę głośny sygnał. Wrzucam złotówkę, żeby aktywować policyjne radio. Odezwał się szef mojej jednostki- Okropna sprawa, jedna z najgorszych, jakie mogły się stać- Co się stało? Czy ktoś znowu próbował przeszkodzić w legalnym handlu dziećmi na ulicy Pinochetta?- Znacznie gorzej. W banku w centrum miasta trwa właśnie napad. Ktoś próbuje ukraść tysiąc BitcoinówStrzykawka wypadła mi z rąk gdy to usłyszałem- Jedź tam jak najszybciej. Dorwij tych drani za wszelką cenę... o ile ktoś na wolnym rynku zapłaci nam za to uczciwą stawkę- Szefie... każda stawka przefiltrowana przez mechanizmy wolnego rynku z definicji będzie uczciwa- To w tobie lubię, detektywie. Do dziełaWrzuciłem złotówkę do syreny na dachu radiowozu i ruszyłem w drogę. Po pięciu minutach wysiadłem z auta tuż przed bankiem. Przeskoczyłem nad prywatnym chodnikiem otaczającym bank - nie miałem czasu, żeby kupić bilet na poruszanie się nim. Wpadłem do banku, wyjąłem broń i krzyknąłem:- Marlboro ® Stać! Chyba, że chcecie skorzystać z prawa do poruszania sięWszyscy w środku spojrzeli na mnie ze strachem- Dobra, ktoś w tym banku próbuje ukraść bitcoiny. Kto z was zapłaci mi, bym spróbował temu zapobiec?Nikt się nie odezwał. Cisza trwała i trwała. Odpaliłem papierosa i wydmuchnąłem dym w ich stronę. Ciężarna kobieta zaczęła kaszleć, ale miałem to gdzieś, w zeszłym miesiącu posłowie partii Marlboro przegłosowali zezwolenie na palenie w każdym miejscu w kraju. Jako, że firma Marlboro była też właścicielem mojego posterunku miałem całkiem niezłą zniżkę na ich papierosyNagle jeden z mężczyzn stojących w kolejce zerwał się do biegu. Ruszyłem tuż za nim. Miał ogromną przewagę - biegł po chodniku, podczas gdy ja miałem wykupiony voucher na poruszanie się tylko po ulicy. W pewnym momencie wyjął broń, którą mógł oczywiście nosić przy sobie bez żadnych zezwoleń. Strzelił w moim kierunku, ale kula poleciała daleko ode mnie. Szybko włożyłem złotówkę w mój pistolet i wystrzeliłem pół magazynka. Wszystkie kule trafiły w skrzynkę na listy koło złodzieja. Oczywiście zrobiłem to specjalnie. Pieprzona poczta polska, ostatnia niesprywatyzowana firma, cholerny państwowy moloch marnujący pieniądze.Złodziej przerażony rzucił broń i padł na ziemię. Od razu przyznał się do wszystkiego, błagając o litość. Już z daleka rozpoznałem kim był - to jeden z przedstawicieli czerwonej hołoty, były prezes banku centralnego, obecnie bankrut przymierający głodem- Pójdziesz ze mną mały kurwiu, wasze rządy terroru są już skończone. Nikt nigdy nie będzie już potrzebować waszych kretyńskich regulacji- Wolny rynek nie rozwiąże wszystkich waszych problemów - wysapał ze łzami w oczachUśmiechnąłem się prowadząc go do radiowozu oklejonego reklamami Marlboro. Na okolicznych latarniach wisieli politycy z bandy czworga i homoseksualiści. Dzieci w pocie czoła budowały ogromne wieżowce- Chciałbyś być teraz w jakimkolwiek innym europejskim kraju? - spytałem go, patrząc mu w oczy. Nic nie odpowiedział. Nie było już innych krajów - Unia Europejska doprowadziła wszystko do ruiny, nadmiar tolerancji i regulacji sparaliżował wszystko już w 2022 roku- Przepraszam - wyszeptałPopłynęła mi łza. To był pierwszy lewak w mojej karierze, który doznał olśnienia i zrozumiał swój błąd. Mimo wszystko został skazany na dożywotnie przymusowe prace przy pakowaniu papierosów w prywatnym więzieniu. To był dobry dzień. Dobry dzień w porządnym, wolnorynkowym państwie.
 –
archiwum
Ma 900 paczek papierosów – Nigdy nie palił
Źródło: PAsjonaci