Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…
archiwum

Wiózł szofer Stalina do daczy.

Wiózł szofer Stalina do daczy. – Gdy przejeżdżali przez jakąś wioskę nagle na drogę wtargnęła świnia. Kierowca nie zdążył wyhamować i zabił biedaczkę. Stalinowi zrobiło się głupio i nakazał kierowcy zatrzymać się, pójść do wieśniaków i zapłacić za szkodę. Stalin czeka 5, 15, 30 minut, kierowcy nie ma, w końcu po godzinie przychodzi pijany kierowca do auta, z siatkami z wałówką, a rozwścieczony Stalin pyta:- Dlaczego cię tak długo nie było?Kierowca na to:- Wchodzę do chaty i mówię: Jestem kierowcą Stalina, zabiłem świnię ...

Komentarze Ukryj komentarze

z adresu www
Komentarze są aktualnie ukryte.
Momencik, trwa ładowanie komentarzy…