Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 645 takich demotywatorów

poczekalnia

Kto jest najbardziej pechowym komunistą świata?

Kto jest najbardziej pechowym komunistą świata? – Gagarin, 17 razy okrążył ziemię, by na koniec i tak wylądowaćw ZSRR
poczekalnia

Dzisiaj, 17 września jest 80 rocznica zdradzieckiej napaści na Polskę przez Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich/Sowieckich.

Dzisiaj, 17 września jest 80 rocznica zdradzieckiej napaści na Polskę przez Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich/Sowieckich. – Dlaczego zdradzieckiej? Bo mieliśmy z sowietami podpisany 5 maja 1934r. pakt o nieagresji obowiązujący do 31 grudnia 1945r. Nie zaatakowała nas wtedy Rosja, bądź Ruskie, bo takiego państwa wtedy nie było, gdyż w 1922r Rosyjska FSRR, Ukraińska SRR, Białoruska SRR i Zakaukaska FSRR podpisały traktat, tworząc ZSRR, gdzie akurat Rosjanie, byli najbardziej tępioną nacją, gdyż z niej pochodziła inteligencja, jeszcze z czasów carskich, dla komunistów będąca ‘ideologicznie podejrzana’. I tak w ZSRR szefem szefów był Gruzin Stalin, szef bezpieki Gruzin Beria, na czele sowieckich wojsk Ukrainiec gen. Timoszenko, szefem w MONie był Ukrainiec Woroszyłow. Ukraińcy rządzili ZSRR 27 lat (Rosjanie ledwo 8,5), teraz się tego wypierają, podobnie jak masowej kolaboracji z Hitlerem i bestialskich mordów na Polakach.Informacja dla tych, co chcą znać fakty a nie mity, bo nasza obecna historia zaczyna być jeszcze bardziej załgana i wybiórcza, jak za komuny.A... Hitler był Niemcem austriackiego pochodzenia.

17 września obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka, czyli zjazd sybiraków odbywający się corocznie w rocznicę napaści ZSRR na Polskę. Jest to okazja do wspólnych rozmów, jak i przypominania losów zesłańców

17 września obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka, czyli zjazd sybiraków odbywający się corocznie w rocznicę napaści ZSRR na Polskę. Jest to okazja do wspólnych rozmów, jak i przypominania losów zesłańców – Pierwszy światowy dzień odbył się w 2004 roku

17 września 1939 miała miejsce agresja ZSRR na Polskę, która doprowadziła do pięćdziesięciu lat okupacji i podporządkowania Polski polityce komunistycznej Rosji

17 września 1939 miała miejsce agresja ZSRR na Polskę, która doprowadziła do pięćdziesięciu lat okupacji i podporządkowania Polski polityce komunistycznej Rosji –  Skutki napaści ZSRR na Polskę: 250.000 - 300.000 liczba żołnierzy polskich wziętych do niewoli po napaści no Polskę 17 wrześnio 1.000.000 Tyle wynosi liczba mieszkańców wschodnich kresów II Rzeczpospolitej deportowanych na Syberię oraz do Kazachstanu do ciężkich robót kołchoźniczych. 22.000 liczba zamordowanych polskich oficerów, urzędników państwowych, ludzi, których NKWD uznało za "trzon polskiej inteligencji'. 201.000 km 01/41,- Obszar ziem II Rzeczpospolitej, który znalazł się pod okupacją Sowiecką. 300.000 - 400.000 Liczba polskich ofiar śmiertelnych Molinizmu (po roku 1939) Niech każdy z nos w chwili refleksji, złoży hold ofiarom represji Stalinowskich. Nie pozwólmy aby z pamięci naszego narodu znikły wydarzenia zapoczątkowane 17 września 1939 roku
archiwum

Mistrzowie Ekonomii rodem z ZSRR

Mistrzowie Ekonomii rodem z ZSRR – Ten niezręczny moment kiedy karmienie inflacji i rozwalanie gospodarki 500+ nie wystarcza żeby wróciły słodkie czasy komuny, więc obiecujesz podnieść pensje minimalną do 4 000zł żeby chleb kosztował 20zł, żeby każda mała i średnia polska firma upadła, żeby zachodnie molochy miały monopol na zatrudnianie a tam gdzie da się zastąpić drogiego pracownika robotem tam będą roboty. Świat będzie trwał dalej, wpływy do budżetu państwa wzrosną, Polska stanie się jeszcze bardziej zależna od innych państw...tylko jakość życia i ilość zatrudnionych spadnie.
archiwum

'Ucieczka z obozu' (Czerwonyi), ukraiński film o tym, jak ciężko mieli ich "bohaterzy" z UPA w obozach ZSRR, ale jak ci sami ukraińscy "bohaterowie" narodowi traktowali polskich cywili, cisza. Dziwne, czyżby brakło odwagi, by pokazać CAŁĄ prawdę o UPA?

'Ucieczka z obozu' (Czerwonyi), ukraiński film o tym, jak ciężko mieli ich "bohaterzy" z UPA w obozach ZSRR, ale jak ci sami ukraińscy "bohaterowie" narodowi traktowali polskich cywili, cisza. Dziwne, czyżby brakło odwagi, by pokazać CAŁĄ prawdę o UPA? – Przypomnę też, iż nasz film "Wołyń" o Rzezi Wołyńskiej jest na Ukrainie zakazany.Obecna ukraińska retoryka to czyste odwracanie kota ogonem, gdzie zbrodniarze z UPA przedstawiani są jako ofiary i jedyni sprawiedliwi, podczas gdy z ich ręki ginęli także i Ukraińcy, którzy nie popierali UPA. Tysiące cywilnych Ukraińców w podobnie bestialski sposób jak Polaków zabijali Ukraińcy z UPA (te ofiary obecnie rządzący Ukrainą oczywiście przypisują Polakom), wychodzi na to iż jedynym "osiągnięciem" banderowców z UPA, czczonych dzisiaj na Ukrainie, była "walka", a raczej bestialskie mordy na BEZBRONNYCH cywilach, gdyż przed wojskiem zawsze uciekali. Cóż, każdy kraj wybiera sobie swoich "bohaterów", by wyprzedzić obronę UPA przez probanderowskich trolli informuję, iż polscy Żołnierze Wyklęci N I G D Y nie dopuszczali się tak bestialskich zbrodni, jakie w UPA były normą.
archiwum

W 1989 Solidarność dokonała Przewrotu Czerwcowego

W 1989 Solidarność dokonała Przewrotu Czerwcowego – Chwilę potem ZSRR przestał istnieć.
archiwum

23 sierpnia 1939 roku doszło do podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, który był formalnym paktem o nieagresji pomiędzy III Rzeszą a ZSRR oraz według tajnego protokołu miał na celu rozbiór Polski.

23 sierpnia 1939 roku doszło do podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, który był formalnym paktem o nieagresji pomiędzy III Rzeszą a ZSRR oraz według tajnego protokołu miał na celu rozbiór Polski. –
archiwum

Koniec maja 1989 roku. Tuż przed najważniejszymi dla opozycji wyborami. Tymczasem obecny minister ON składa wniosek o paszport bo chce jechać do ZSRR.

Koniec maja 1989 roku. Tuż przed najważniejszymi dla opozycji wyborami. Tymczasem obecny minister ON składa wniosek o paszport bo chce jechać do ZSRR. –
archiwum – powód

Koalicja lewicowa

Koalicja lewicowa –

O tym jak Katastrofa Tunguska mogła zmienić bieg historii świata

O tym jak Katastrofa Tunguska mogła zmienić bieg historii świata – 30 czerwca 1908 r. godzina 7:14,. gigantycznym połaciem rosyjskiej tajgi wstrząsa eksplozja tysiące razy większa niż eksplozja bomby Fat Man nad Nagasaki. Rosyjscy rolnicy opowiedzą później o kuli ognia jaśniejszej tysiące razy od Słońca. Fala uderzeniowa po eksplozji dwukrotnie okrążyła Ziemię.Gdyby meteor przyleciał 4 godziny później trajektoria prowadziłaby na Petersburg. Całe miasto dosłownie by wyparowało a jedyną pozostałością byłby sporych rozmiarów krater. Rosja nie przystąpiłaby do I Wojny Światowej i prawdopodobnie rewolucja październikowa nigdy by nie nastąpiła co oznacza, że ZSRR mógłby nigdy nie powstać. Co za tym idzie również takie twory jak ChRL czy Korea Północna. Dzisiaj Chinami dalej rządziłby cesarz a Korea byłaby jednym państwem
archiwum

USA szukają wsparcia ws. Iranu. Polska jednym z nielicznych przyjaciół.

USA szukają wsparcia ws. Iranu. Polska jednym z nielicznych przyjaciół. – Nowy pełniący obowiązki szefa Pentagonu Mike Esper jest w Brukseli, by przekonać sojuszników NATO do wspólnego stanowiska ws. Iranu. Ale Europa nie pali się do pomocy. I tu rolę do odegrania może mieć Polska.A jakie to "stanowisko" ma być, ktoś wie? Określanie nas przez USA jako "przyjaciół", kojarzy mi się z wyjątkowo ciężkim frajerstwem, przecież tak ulegli nie byliśmy nawet wobec ZSRR, które mimo iż w Afganistanie dostawało baty, nas w to nie wciągnęło. Amerykanie nieustannie robią prowokacje względem Iranu, po co my się dajemy w to wciągać, za mało straciliśmy na "misji pokojowej" w Iraku? Ponad tysiąc zabitych i rannych, setki wozów bojowych, śmigłowców, sprzętu wojskowego straconych, co zyskaliśmy? Tradycyjne klepanie po pleckach od amerykańskiego "sojusznika", może czas już wystawić rachunek za nasze poparcie dla polityki USA? Ale to już na pewno nie ze sprzedajnymi politykami POPiSu.
archiwum

O świcie 22 czerwca 1941 wojska III Rzeszy i jej sojuszników przekroczyły granicę ZSRR.

O świcie 22 czerwca 1941 wojska III Rzeszy i jej sojuszników przekroczyły granicę ZSRR. – Mimo ogromnych strat Armii Czerwonej Niemcom nie udało się pokonać Związku Radzieckiego w szybkiej kampanii Blitzkriegu. Plan operacji był przygotowany i podpisany przez Adolfa Hitlera już od 18 grudnia 1940 r.Walki na froncie wschodnim, gdzie realizowano operację ''Barbarossa”, okazały się być jednymi z najbrutalniejszych i najbardziej wyniszczających bitew II wojny światowej. Państwa Osi zaangażowały siły wielkości ponad 4 milionów żołnierzy – była to największa operacja sił lądowych w historii.Rozpoczęła się Wielka Wojna Ojczyźniana. Zginęło około 27 milionów obywateli ZSRR. Nie ma ani jednej rodziny, w której nie byłoby ofiar. Wnieśli oni decydujący wkład w pokonanie hitleryzmu. 22 czerwca ustanowiono Dniem Pamięci i Żalu
archiwum – powód

Tulscy górnicy skomentowali odcinek amerykańskiego serialu „Czarnobyl”, w którym pokazano, jak usuwali skutki katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Wskazali na pewne nieścisłości w serialu.

Tulscy górnicy skomentowali odcinek amerykańskiego serialu „Czarnobyl”, w którym pokazano, jak usuwali skutki katastrofy w Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej. Wskazali na pewne nieścisłości w serialu. – Górnicy zdziwili się, kiedy w jednej ze scen do bohaterów wyszedł minister przemysłu węglowego ZSRR Michaił Szczadow.''Szczadow w Tule? On nie przyjeżdżał do nas do kopalni” Według górników Szczadow przyjeżdżał do nich już w Czarnobylu. Karabinami także nikt im nie groził. Naczelnik powiedział: ''Chłopcy, Ojczyźnie trzeba pomóc”. No i my się zgodziliśmy - wspominają byli uczestnicy operacji likwidacji skutków katastrofy w Czarnobylu.Nie zgadzają się też oni z pobłażliwym stosunkiem górników z serialu do Szczadowa, któremu ci ubrudzili marynarkę.''Co za amerykańska ohyda. Szanowaliśmy Michaiła Iwanowicza. On przecież do naszej paczki należał, na przodku zaczynał” - powiedzieli górnicy.Górnicy poddali też krytyce odcinek, w którym ich koledzy jakoby pracowali nago i wspominają, że ci rozbierali się co najwyżej do pasa.

Ten człowiek to Aleksiej Pażytnow, człowiek, który w 1984 r. wymyślił grę "Tetris"

Ten człowiek to Aleksiej Pażytnow, człowiek, który w 1984 r. wymyślił grę "Tetris" – Chociaż jest popularna aż do dziś, autor nie zarobił na niej prawie nic, ponieważ w ZSRR nie znano pojęcia praw autorskich
Źródło: Facebook
archiwum

Polski kosmonauta Mirosław Hermaszewski wziął udział w V Międzynarodowym Humanitarnym Forum Liwadyjskim w Jałcie. Podczas wydarzenia kosmonauta przypomniał o roli ZSRR w eksploracji kosmosu.

Polski kosmonauta Mirosław Hermaszewski wziął udział w V Międzynarodowym Humanitarnym Forum Liwadyjskim w Jałcie. Podczas wydarzenia kosmonauta przypomniał o roli ZSRR w eksploracji kosmosu. – ''Wszyscy na świecie wiedzą, co powiedział Armstrong. Że jest to malutki krok człowieka, a ogromny postęp dla ludzkości. Ale o tym, co powiedział Jurij Gagarin, jakoś zapominamy. Tego, co powiedział Aleksiej Archipowicz Leonow, kiedy po raz pierwszy wyszedł w otwarty kosmos, również nie wykorzystujemy. To dobre przykłady, aby przypominać, że pierwsze słowa z kosmosu rozbrzmiały w języku rosyjskim. I w otwartym kosmosie również tak było'' powiedział Hermaszewski, dodając, że podczas przygotowań do lotu w kosmos spędził wiele czasu na Krymie. Mirosław Hermaszewski poleciał statkiem kosmicznym „Sojuz-30” na stację orbitalną „Salut-6” latem 1978 roku, lot trwał łącznie 7 dób i 22 godziny.
archiwum – powód

Minister Brudziński zapowiada już nawet że sprawą zajmie się policja.

Minister Brudziński zapowiada już nawet że sprawą zajmie się policja. – Pozostaje czekać aż minister zakaże tęczy pojawiania się nad Częstochową, a grafikom i malarzom malowania nawet na swoim własnym papierze. Jak wiadomo, do powstania tęczy potrzebny jest deszcz, Rosja ma długą praktykę w likwidowaniu chmur deszczowych nad Placem Czerwonym, być może minister Brudziński poprosi Putina żeby przysłał specjalne samoloty nad Czestochowę.W kontrolowaniu twórczości artystycznej Rosjanie też mają długą praktykę, co prawda z czasów ZSRR ale na pewno mają jeszcze sporo byłych oficerów KGB z doświadczeniem w tej dziedzinie.
archiwum

Krysia Orleańska. Dzieła wybrane, tom I "Wiatr od wschodu".

Krysia Orleańska. Dzieła wybrane, tom I "Wiatr od wschodu". –
Źródło: twitter

W rocznicę katastrofy smoleńskiej warto przypomnieć słowa gorzkiej prawdy doświadczonego polskiego pilota Jerzego Grzędzielskiego, który zmarł kilka miesięcy po napisaniu tego tekstu

 –  Grzegorz Micuła10 marca 2017 ·Przy okazji kolejnej miesięcznicy co poniektórym pod rozwagę....Minęło już ponad sześć lat od katastrofy smoleńskiej, a zarazem sześć lat kłamstw i oszczerstw wynikających z braku wiedzy i cynizmu. Doczekałem się pięknej, wolnej Polski. Nie chcę jej stracić, o katastrofie smoleńskiej mam prawo mówić. Poświęciłem lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewiozłem bezpiecznie miliony pasażerów od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam na środku Pacyfiku po Amerykę Północną i Południową.W cywilizowanym świecie do kokpitu samolotu wiozącego VIP-ów nikt nie ma wstępu. Dam przykład: w 2013 roku pani kanclerz Merkel leciała ze swą świtą do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrzeń powietrzną Iranu. Kapitan prawie dwie godziny krążył po stronie tureckiej, po uzyskaniu zgody poleciał dalej. Pani kanclerz dowiedziała się o tym siedem godzin po wylądowaniu. Proszę sobie wyobrazić naszą polityczną gawiedź. Pewnie kapitana wyrzucono by za burtę, a politycy sami wiedzieliby najlepiej co robić.Od momentu katastrofy pojawia się podejrzenia o spisek na życie prezydenta i zdradę stanu z obcym państwem. O bredniach głoszonych na temat katastrofy można napisać książkę lub nawet kilka. Wspomnę tylko wybrane. Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdził, że Rosjanie na lądowanie premiera Tuska przywieźli w teczce ILS (Instrument Landing System), a na lądowanie prezydenta już nie przywieźli. Dalej Rosjanie nie odpędzili, powtarzam kuriozalne określenie „nie odpędzili”, naszego kapitana i nie zamknęli lotniska. Odpowiem panu ministrowi: ILS waży kilkaset kilogramów. Na lotnisku Okęcie był montowany 4 lata. Specjalnie wyposażony samolot kalibrował go, stabilizował ścieżkę schodzenia i centralną oś pasa. Na lotnisku Modlin instalowano ILS przez 3 lata. Koszt wyniósł 62 mln złotych. Panie Ministrze — kapitana nie odpędza się. To komary lub muchę z czoła można odpędzać. Lotniska nigdy nie zamyka się kapitanom, wyjątkiem jest sytuacja jeśli na pasie stoi inny, uszkodzony samolot.O lądowaniu lub nie decyduje tylko i wyłącznie kapitan. Pani poseł Kempa biegała po stacjach TV z rewelacją, że przyczyną katastrofy było niezabranie rosyjskiego nawigatora. Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani poseł. Ma się to tak, jakby chirurgowi tuż przed operacją przyprowadzono salową i powiedziano, że jeśli pan doktor nie podoła, to ona pomoże przy operacji.Katastrofę smoleńską mozolnie, przez głupotę, brak wiedzy, chciwość i cynizm, przygotowywała polityczna czołówka PIS. Zaczęło się w 2006 roku za rządów premiera Jarosława Kaczyńskiego. W czasie publicznego wystąpienia minister obrony z PIS-u zapytany został przez oficerów-pilotów samolotu Tu 154 za Specpułku dlaczego nie ćwiczą na symulatorach. Odpowiedź była następująca i niebywale skandaliczna: „Nie, bo to ruskie symulatory”. Dla mnie powiało grozą i jęknąłem: „będziemy mieli katastrofy”. Nomen omen ten minister zginął w katastrofie smoleńskiej.Ćwiczenia na symulatorach są niebywale ważne, uratowały wiele istnień i nie do pomyślenia jest, aby z nich rezygnować. Cały świat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych klną, ale płacą za ćwiczenia swoich załóg. Ogrom głupoty i braku odpowiedzialności powala tu na ziemię. Mogę dać dziesiątki przykładów, ale pozostanę przy swoim doświadczeniu. W mozolnych ćwiczeniach na symulatorze wielokrotnie wraz z załogą zabiłem się. Ale przyszła jeden raz okrutna rzeczywistość. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed lądowaniem na moim lotnisku zrobiło się tragicznie. Mgła do samej ziemi, chmury, widzialność 50 m. Do zapasowego lotniska 800 km a paliwa resztki. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odpędzał, nikt mi nie zamykał lotniska ale widziałem śmierć w oczach i warunki ponad moje uprawnienia i siły. Myślałem już o straży pożarnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemią miałem na dziesięciu metrach wysokości, błysnęła zielona lampa progu pasa i centralnej linii. Do portu samodzielnie bez pomocy „Follow me” nie mogłem pokołować. Nie było cudu, tylko wyszkolona załoga po wielu godzinach treningu na symulatorze. Wracający z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i mój instruktor, wszedł przed lądowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast został wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie może być w kabinie, w odróżnieniu od tego, co nasi politycy urządzili temu biednemu pilotowi pełniącemu funkcję kapitanaTU154. Żałość i rozpacz. Kiedy uderzycie się w piersi? Polityka PIS w imię idiotycznych i partykularnych fobii pozbawiła pilotów Specpułku ćwiczeń w symulatorze, obniżając bezpieczeństwo lotów w tym lotów z najważniejszymi osobami w Polsce. To był wstęp do katastrofy.Rok 2008. Prezydent Lech Kaczyński wraz z zaproszonymi gośćmi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejdżan. Gruzja była w stanie wojny z Rosją. Dlatego Pan Prezydent akceptuje taką trasę. W trakcie lotu Pan Prezydent zmienia swoją decyzję i poleca kapitanowi zmianę trasy lotu wprost do Tbilisi. Kapitan odmawia, bo nie zezwalają na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawił się w strefie działań wojennych mógłby być zestrzelony przez Gruzinów lub Rosjan. Mielibyśmy przez głupotę niebywały skandal międzynarodowy i na sumieniu prezydentów i premierów. Kapitan został obrażony przez Pana Prezydenta, nazwany tchórzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczyło polecić jednemu z licznych doradców-prawników zajrzeć do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zostałby przeproszony. Nie posądzam o samodzielny, nierozsądny pomysł samego Prezydenta. W samolocie był odcięty od światowych informacji, a newsy podały, że prezydenci Francji i Rosji lecą aktualnie z Moskwy do Tbilisi w asyście myśliwców. Pewnie jakiś usłużny poddał więc panu Prezydentowi przez telefon przednią myśl zmiany trasy lotu. Po tym zdarzeniu pozostało już w Specpułku niewielu doświadczonych pilotów, którzy chcieli latać z prezydentem. Kapitan nie może odmówić lotu, ale może, np. zachorować. To była kolejna cegła przyłożona do katastrofy.Na lot do Smoleńska w fotelu kapitańskim zasiadł więc pilot nieposiadający w pełni uprawnień kapitańskich jak stwierdziła komisja. Opowiem jak to jest w liniach lotniczych. Na przykład jeśli ważność ćwiczeń w symulatorze przeciągnie się nawet o jeden dzień kapitan odmawia lotu. Kapitan odmówił lotu rano w słoneczny dzień do Wrocławia i z powrotem, bo zapomniano wyposażyć kokpit w ręczną, wymaganą instrukcją, latarkę. Ten młody kapitan miał rację. W tym locie mogło np. nastąpić zadymienie kabiny i ta latarka ratowałaby wszystko – odczyty przyrządów. Składam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten młody pilot od Pana wyszedł, tak jak wielu innych. Dziś latają oni jako kapitanowie w najlepszych liniach świata. Uważam, że gdyby tego młodego pilota Tu154 potraktowano jak w cywilizowanych społeczeństwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje oraz pozostawiono kokpit zamknięty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wieży kontrolnej smoleńskiego lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 że „warunków do przyjęcia nie ma”, to kapitan po stwierdzeniu, że na wysokości 100m nie widzi ziemi i pasa, odleciałby ma lotnisko zapasowe lub postawił samolot w krąg. Zgodnie z instrukcją wykonywania lotów. I to jest cała wiedza. Jednak chciwość, zarozumialstwo i cynizm możnych polityków zwyciężyły.Przed wejściem pasażerów na pokład, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najważniejszej osoby wraz z małżonką, czyli pana Prezydenta. Odebrał ten przywilej kapitanowi Dowódca Wojsk Lotniczych – generał Błasik. Po prostu pokazał mu jego miejsce i to, że jest tu nikim – poniżające i podłe. Ja w takiej sytuacji odmówiłbym lotu. Niby niewyobrażalne, ale nie dla tych którzy wiedzą o co idzie, zwłaszcza dla pilotów. Jest to kolejna cegła budująca to nieszczęście. Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość że “Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy! Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror.Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, że załoga zamierzała odejść na drugi krąg. Panie Ministrze, już byli tak nisko że zadziałała instalacja TAWS „Pull up, terrain ahead”. To paraliżująca informacja, każdy pilot natychmiast ucieka do góry, jeśli zdąży. A co robi załoga? Kapitan wycisza sygnalizację zmieniając nastawy wysokościomierza barycznego, tym samym pozbawiając się wskazania wysokości progu pasa – czyste samobójstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zniżaniu mu nie przeszkadzała! Chciał zobaczyć ziemię jak najszybciej przed minięciem radiolatarni. Po prostu na siłę chciał lądować. Naciski na niego, niekoniecznie słowne, były niewyobrażalnie mocne, tak aż uderzyli w ziemię 900 m od progu pasa. Dokładnie jak przez kalkę w Mirosławcu gdzie samolot CASA także uderzył 900 m przed progiem, taka sama pogoda.Jednak informacja od Prezydenta nie była ostatnim ani najmocniejszym ciosem dla kapitana. Najboleśniej ugodził go kolega-kapitan samolotu JAK40, który kilkanaście minut wcześniej „spadł” na pas w odległości 700 m od progu. Dlaczego spadł? Bo pogoda była już fatalna i zniżając się poniżej dopuszczalnej wysokości 100 m ujrzał ziemię będąc już nad pasem. Nie zgłosił obowiązującej formuły, że widzi pas i prosi o zgodę na lądowanie. Zrobił to bez zgody wieży. Czym to się kończy dam przykład: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzymał zgodę z wieży na start i gdy się rozpędzał kapitan drugiego B747 bez zgody wieży w kołował na środek pasa. Wynik – 862 osoby spłonęły. Pasażerowie rejsu JAK40 winni wygrać ogromne odszkodowania za narażenie ich życia. Otóż kapitan Tu154 zapytał przez radio kolegę-kapitana JAK40 o pogodę. Ten odpowiedział, cytuję: „Pizdowata, widać 200400 m, podstawa chmur 50 m, mnie się udało, możesz próbować”. To jest haniebne. Życie Prezydenta i ponad 90 innych osób to nie rosyjska ruletka, albo się uda albo nie. Winien krzyknąć „Uciekaj jak najszybciej”. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem.Panie Ministrze, różnimy się, ja też mam swojego guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany pułkownik pilot doświadczalny Antoni Milkiewicz. Jako młody oficer-inżynier brał udział w komisji badającej katastrofy naszych IŁ62. Mimo nacisków potężnego ZSRR udowodnił winę producenta silników, narażając tym samym przyszłość swoją i swojej rodziny. Gratuluję Panie Ministrze pupila. Tak rodziła się katastrofa smoleńska, w której wybitny udział mieli politycy karmiący nas kłamstwami. Pomaga im kler, a szczególnie episkopat.Od sześciu lat słyszę z ambon: „Żądamy prawdy”. A ta prawda jest znana. Nasza znakomicie wykształcona (pozazdrościć może nam wiele państw) komisja badania wypadków lotniczych ogłosiła wyniki. Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywałaby to najlepsza amerykańska komisja NTSB, to wynik byłby identyczny. Jedynie zdjęto by jakąkolwiek odpowiedzialność z pracowników wieży , tak jak zrobił to nasz sąd po katastrofie w Mirosławcu. Ponadto dowiedzielibyśmy się o treści rozmów braci tak przed katastrofą jak i w locie do Azerbejdżanu. Z rozgłośni toruńskiej leje się rzeka bzdur o katastrofie, a „Najważniejszy” orzekł, że jej uczestnicy byli „prowadzeni na specjalne zamordowanie”. To jest rozpaczliwie chore. Biskup zamyka z błahych powodów nie wiadomo na jak długo nam, wiernym świątynię a nie potrafi zareagować, gdy na drugi dzień po tragedii, w środku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze ogłaszają światu, że Rosjanie dobijali pasażerów. Do dziś nie ma nagany kościoła ani sprostowania i przeprosin.Ja to teraz robię – przepraszam Rosjan. Każdego 10-tego dnia miesiąca na czele z duchownym, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bożej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubliżających Prezydentowi Państwa i Premierowi odbywają się partyjne wiece i modły o wolną Polskę. Żadnego biskupa to nie boli. Dzisiaj upominają nas i nazywają Targowiczanami. Już zrozumiałem nauki Kościoła. Służy temu, który więcej da lub więcej obieca. Gdzie jest biskup, który mówił „Największą mądrością jest umieć jednoczyć – nie rozbijać”. Tego dzisiejsi pasterze katoliccy nawet nie wspominają. Był to prymas Wyszyński.Największym naszym wstydem jest zespół pana Macierewicza wraz z jego “profesorami”. Otóż wszystkie komisje świata badające katastrofy lotnicze zaczynają od analizy wyszkolenia i przygotowania załogi, ostatniego wypoczynku, posiłku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od samego przygotowania do startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam leciał. Prof. Nowaczyk oświadczył, że samolot był wprowadzony na zły pas. Panie profesorze to nie Frankfurt lub Amsterdam, w Smoleńsku jest tylko jeden pas! Dziwi się Pan, że zwolniono go z Uniwersytetu Maryland, ja dziwię się, że Pana w ogóle przyjęto. Nie wspomnę już o parówkach i różnych puszkach. Proponuję profesorom przed następnymi dociekaniami kupić godzinę lotu na symulatorze z instruktorem. Zapytać instruktora jak zachowują się piloci po sygnale „Pull up”. Podpowiem natychmiast: pełen gaz i do góry. A co robiła nasza załoga? Gnała do ziemi nadal, wyłączając sygnalizację.Żal mi bardzo rodzin ofiar po dwakroć. Za stratę bliskich i za drwiny ze strony polityków. Radziłbym, a szczególnie Pani poseł-mecenas, zapytać pana Prezydenta, pana Sasina, pana Łozińskiego i innych, którzy byli najbliższymi doradcami Prezydenta: jaki dureń z ich otoczenia wymyślił lotnisko Smoleńsk, stare, zdewastowane, nieczynne od dawna lotnisko wojskowe mając w pobliżu dwa międzynarodowe, cywilne, czynne i sprawne porty lotnicze! Jaki skończony dureń wsadził do jednego samolotu tyle ważnych osobistości, zamiast rozlokować w trzech środkach transportu. I nie ubezpieczył ich. Czy to też wina Tuska?Głosowałem z wielką nadzieją na mojego idola pana Lecha Kaczyńskiego – spokojnego, średniej klasy urzędnika. Zimny prysznic otrzymałem wieczorem jak prezydent elekt zameldował swojemu pierwszemu sekretarzowi wykonanie zadania. Wiedziałem, że będziemy mieli dwóch prezydentów: de jure i de facto . I tak pozostało. Było wiele zamachów na carów, bojarów, książąt, króli, papieży i prezydentów mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagrażał nikomu, nie miał armii z bronią nuklearną. Nie był wybitnym mężem stanu, tylko mężem wspaniałej Pierwszej Damy. Nie bywał zapraszany na salony polityczne świata, ani sam nie zapraszał. Zginął przez cynizm najbliższych, ich chciwość i głupotę. Stąd dzisiaj ta żądza wynagrodzenia mu przez stawianie pomników, nazwy placów i ulic, a może wkrótce i miast. Piszę to w wielkim żalu i smutku, bo miałem sentyment do tego człowieka.Autor tekstu: Jerzy Grzędzielski — emerytowany kapitan linii lotniczych, pilot doświadczalny samolotowy i szybowcowy, instruktor samolotowy i szybowcowy, Inspektor Wyszkolenia Lotniczego Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych. Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin.
archiwum

7 kwietnia 1946 roku obwód kaliningradzki został oficjalnie przyłączony do ZSRR.

7 kwietnia 1946 roku obwód kaliningradzki został oficjalnie przyłączony do ZSRR. – Zaraz po zajęciu tych ziem przez ZSRR powstał na ich obszarze Königsbergski Specjalny Okręg Wojskowy który specjalny był tylko z nazwy, zajmował się raczej administrowaniem sprawami cywilnymi.  Formalnie obwód został utworzony 7 kwietnia 1946 jako część terytorium ZSRR, pod nazwą ''obwód królewiecki''. W wyniku zmiany nazwy miasta Królewiec na Kaliningrad (4 lipca 1946), powstał obwód kaliningradzki. W tym samym czasie dokonano zmian nazw praktycznie wszystkich miejscowości w obwodzie.Teren obwodu stał się z racji położenia geograficznego jedną z najbardziej zmilitaryzowanych części ZSRR. Aż do 1991 obwód kaliningradzki pozostawał zamknięty dla cudzoziemców.  Nazwa Królewiec obowiązywała do 4 lipca 1946 roku, kiedy zmieniono ją na Kaliningrad. Nowa nazwa została nadana miastu na cześć zmarłego w 1946 roku Michaiła Kalinina.  Na zdjęciu urząd miasta w Kaliningradzie.