Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 764 takie demotywatory

poczekalnia

Mało znane zastosowanie pasów bezpieczeństwa

Mało znane zastosowanie pasów bezpieczeństwa –
0:14

Historia Eddiego Lloyda, który został w 1984 roku skazany za brutalne morderstwo i gwałt na 16-latce

Historia Eddiego Lloyda, który został w 1984 roku skazany za brutalne morderstwo i gwałt na 16-latce – Zanim trafił do więzienia, przebywał w szpitalu, gdzie leczył się psychiatrycznie. Pisał wtedy do policji listy ze swoimi uwagami i pomysłami na rozwiązanie ciągnących się spraw, o których się dowiedział. Jedną z tych spraw było morderstwo, za które został później skazany. Policjanci odwiedzali szpital kilkukrotnie, aby go przesłuchać. Podczas tych przesłuchań przekonali go, że jeśli przyzna się, to pomoże im wywabić prawdziwego sprawcę.Opowiedzieli mu o szczegółach, które nie były publicznie znane i o których Eddie nie mógł wiedzieć: miejsce odnalezienia ciała, opis dżinsów i kolczyków, które nosiła ofiara itp. Uwierzył funkcjonariuszom i przyznał się do winy pisemnie oraz na nagraniu.Podczas rozprawy odtworzono to nagranie. Ława przysięgłych po godzinie narady uznała Eddiego za winnego morderstwa pierwszego stopnia. Sędzia skazał go na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego oraz powiedział, że skazałby go na śmierć, jeśli tylko by mógł. Wyroku nie udało się podważyć w późniejszych apelacjach i protestach.Po 17 latach w więzieniu, w 2002 roku został zwolniony dzięki działaniom grupy Innocence Project oraz badaniom DNA, które potwierdziły, że to nie on popełnił zbrodnie.Eddie Joe Lloyd zmarł dwa lata po odzyskaniu wolności

Lekarz Jakub Sieczko opisuje obecną sytuację w szpitalach:

 –  Dlaczego lockdown?Jeśli prawdziwe są rządowe statystyki, to nie mam racji. Mamy jeszcze margines bezpieczeństwa, może nieduży, ale jednak. Zajętych jest 346 respiratorów na 800, które, jak podaje Ministerstwo Zdrowia, jest przeznaczonych dla pacjentów z COVID-19. Podobno 500 jest w zapasie. Liczmy więc łącznie 1300, prawie 1000 miejsc zapasu, mamy jeszcze spokojnie dwa tygodnie. Taka jest rzeczywistość rządowych statystyk.Jest też rzeczywistość moich rozmów z pracownikami medycznymi z całej Polski, bo tak się składa, że mam sporo znajomych pracujących w intensywnej terapii. I opcje są dwie – albo mam wyjątkowo wielu pechowych znajomych albo rządowe statystyki to bujda. Mówią albo piszą mi ci znajomi tak:- „Miejsc respiratorowych nie ma od tygodnia".-„Próbowałam przekazać pacjenta do szpitala covidowego 100 km ode mnie, bez szans".- „Wybłagaliśmy ostatnie miejsce 230 km od nas”.Mam też mnóstwo znajomych pracujących w pogotowiu ratunkowym i na SOR-ach. Mówią, że wszystko jest poblokowane – stoją godzinami przed szpitalami lub (to ci na SOR-ach) absolutnie nie mają tych chorych, gdzie kłaść.I te dwie rzeczywistości – ministerialna i koleżeńska mi się zderzają. Tej drugiej wierzę bardziej. Wierzę i widzę, że system jest na krawędzi upadku. Czymże będzie ten upadek? Ten upadek będzie wielogodzinnym lub kilkudniowym oczekiwaniem na procedurę medyczną, na którą czeka się obecnie godzinę bądź dwie. No bo przecież jak całe szpitale będą zawalone chorymi z postacią COVID-19 wymagającą hospitalizacji, to kolejnych łóżek się nie wyczaruje, a personelu do ich obsługi się nie wyciągnie z kapelusza (pomijając już to, że tego personelu będzie mniej, bo będzie chory lub w kwarantannie).To może w takim razie nie przyjmować do szpitala tych z COVID-19? To jaka jest alternatywa? Mam nie zaintubować duszącego się 80-latka, bo mi zajmie ostatnie miejsce z respiratorem na OIT? No fucking way. Jestem lekarzem, umiem w leczenie, a nie w dobór naturalny. Tym ludziom należy się pomoc. To jest czyjś dziadek, czyjś ojciec, to jest po prostu człowiek.Przyrzeczenie lekarskie:„przyrzekam (…) według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;”Wieku nie ma w tej wyliczance, ale powinien też być. Intubuję duszących się narodowców, lewaków, Polaków, Ukraińców, alkoholików i milionerów. To jest moja praca. I moją rolą jest nauczyć się, jak w COVID-19 dać wentylowanemu respiratorem 80-latkowi szansę na to, żeby przeżył albo pozwolić mu godnie umrzeć, kiedy wiem, że takich szans już nie ma. Nie jest moją rolą myśleć o tym, czy ten respirator będzie, czy nie. To jest rolą premiera polskiego rządu i ministra zdrowia. To było ich rolą przez ostatnich siedem miesięcy. Trzeba było naprawdę kupić te respiratory, masowo przeszkolić personel medyczny, skutecznie śledzić ogniska zakażeń, postawić kontenery i zamienić je na szpitale. To się nie wydarzyło.Jak ten 80-latek zajmie respirator, to zabraknie go jednak dla 35-latki, która przechodząc przez przejście dla pieszych zagapiła się i wpadła pod tramwaj. I ją chirurdzy bohatersko zoperują, ale po tej operacji, no nie ma opcji, musi leżeć na OIT.Drogi antyszczepionkowcu, foliarzu, antymaseczkowcu, proepidemiczko – to ty jesteś tą 35-latką. Obiecuję ci, choć w internecie będę ci słał joby, bo jesteś szkodliwy, czy szkodliwa i nie wiesz, co czynisz – stanę na głowie, żeby cię na tej sali operacyjnej wyprowadzić na prostą. Znieczulę cię do tej operacji najlepiej, jak umiem. Dostaniesz fentanyl, propofol z ketaminą, rokuronium, desfluran, świeżo mrożone osocze, kwas traneksamowy, koncentrat krwinek czerwonych, koncentrat krwinek płytkowych, kompleks zespołu protrombiny, zbilansowaną płynoterapię krystaloidami, będziemy zapobiegać hipotermii i kwasicy śródoperacyjnej. Założę ci kaniulę dotętniczą i kaniulę do żyły głównej górnej. Chciałbym tylko po tej operacji mieć cię gdzie położyć. Chciałbym, kiedy już się narobię, nie mieć poczucia, że cała ta robota to jest krew w piach. Wiecie, co jest krew w piach? Krew w piach to jest to uczucie, które mam, kiedy przyjmę pacjenta do OIT, a on nie przeżyje do rana; kiedy pacjent z ciężkim urazem umrze mi na stole operacyjnym; kiedy godzinna resuscytacja kończy się zwieszeniem głowy. To jest bardzo niefajne uczucie.Miejsce z respiratorem należy się 80-latkowi z COVID-19 i 35-latce potrąconej przez tramwaj. Respirator jest jednak jeden. Czy to jest naprawdę gra, w którą chcemy w kraju wyrosłym, jak twierdzimy, z wartości chrześcijańskich grać? Co mam zrobić – rzucić monetą? Ocenić, kto ma większe szanse na przeżycie? Co mam wreszcie ci powiedzieć, drogi czytelniku, jeśli 80-latkiem jest twój ukochany dziadek, co był do tej pory w całkiem dobrej formie, a w ogóle w młodości uczył cię jeździć na rowerze, nosił cię na rękach, częstował cukierkami, kiedy rodzice nie widzieli i razem naprawialiście samochód w garażu? Kto daje mi prawo do podejmowania takich decyzji?I lockdown jest po to, żebym nie musiał takich decyzji podejmować. Lockdown jest dla 80-latków z COVID-19, ale też dla 35-latek potrąconych przez tramwaj, dla 29-latków z pękniętym tętniakiem tętnic mózgowych, dla 60-latków z zawałem serca, dla 32-latek z zespołem HELLP po porodzie. Jestem absolutnie świadomy, że lockdown to nie jest „pstryk” i że ludzie przez niego autentycznie cierpią – wpadają w biedę, popadają w kryzysy psychiczne, wiem, z własnego doświadczenia, co to znaczy nie móc wyjść z dzieckiem z domu przez tydzień i jakie myśli pojawiają się wtedy w głowie i co sądzi się o piosenkach dla dzieci, których słucha się po raz setny. Męki rodziców i dzieci podczas nauczania zdalnego są mi znane z opowieści. Jednak nagły wzrost zakażeń 14 września, czyli równo 2 tygodnie po rozpoczęciu roku szkolnego, nie może nie dać do myślenia. Przyczyn drugiej fali możemy szukać w pogodzie (na to wpływu nie mamy), no i w otwarciu szkół, czyli przenoszeniu zakażeń przez bezobjawowych bądź skąpoobjawowych małych nosicieli. Wydaje mi się, że tylko z tą drugą ze zmiennych możemy coś zrobić.Spadło na nas niezawinione nieszczęście. Cierpimy, każdy inaczej, nie chcę tego cierpienia warzyć i mierzyć. Cierpi przedsiębiorca, któremu padł biznes życia i cierpi wnuczka, której ukochany dziadek zmarł. Z tym że, myślę sobie, państwo ma narzędzia, żeby tego przedsiębiorcę kiedyś na nogi postawić. Wskrzeszanie zmarłych w kompetencji prezesa rady ministrów jednak już nie leży.I absolutnie nie wierzę w to, że upadły system ochrony zdrowia pozostanie bez wpływu na ekonomię. To zabiera fundamentalne poczucie bezpieczeństwa. Nie umiem tego oszacować, to nie moja rola. Ale jak można wsiadać za kierownicę samochodu nie mając pewności, że w razie wypadku przyjedzie po nas karetka? Jak można być 60-letnią nauczycielką i uczyć zgraję dzieci będąc w ciągłym lęku, że któreś z nich sprzeda COVID-19, a miejsca w szpitalu się skończyły?Ale może ja się mylę? Może jest spoko i tylko mam panikujących znajomych? To zróbmy taki test – to zadanie tylko dla medyków: umieszczam pod tym postem następujący komentarz: „Mam wykształcenie medyczne i sytuacja w moim miejscu pracy wskazuje na to, że jest dużo gorzej niż podają ministerialne statystyki.”Jeśli jesteś medykiem i zgadzasz się z tym zdaniem – daj temu komentarzowi pod moim postem lajka. Sprawdźmy orientacyjnie, jaka jest skala zjawiska.

Pierwsze znane rysunki Księżyca stworzone przez Galileusza na podstawie obserwacji z teleskopu w 1609 roku

Pierwsze znane rysunki Księżyca stworzone przez Galileusza na podstawie obserwacji z teleskopu w 1609 roku –
archiwum

Najstarsze znane cmentarzysko kurhanowe z okresu wczesnego średniowiecza w Polsce środkowej

Najstarsze znane cmentarzysko kurhanowe z okresu wczesnego średniowiecza w Polsce środkowej – Eksploracji archeologicznej poddano wszystkie kurhany. Cmentarzysko okazało się wyjątkowe. Autor badań stwierdził, że dwa kurhany zostały wyrabowane w przeszłości, ale centralnie usytuowane wkopy miały w wypełniskach liczne kamienie co sugeruje ich intencjonalne być może sepulkralne funkcje. Pod nasypami wszystkich kurhanów stwierdzono obecność próchnicy pierwotnej a w niej ślady orki. Koncentryczne i promieniste ślady radła świadczą o celowym i zapewne kultowo- obrzędowym ich charakterze. W jednym z kurhanów pod nasypem nad poziomem próchnicy pierwotnej znaleziono palenisko prostokątne. W dwóch kurhanach zadokumentowano pozostałości pochówków, w jednym grób szkieletowy w drugim ciałopalny. W grobie szkieletowym szczątki nie były kompletne znaleziono jedynie czaszkę młodego osobnika. Pochówek ciałopalny był grobem jamowym ze spalonymi szczątkami kostnymi i pozostałościami stosu. W trzecim kurhanie pod nasypem znaleziono pozostałości spalenizny i tylko jedną przepaloną kość ludzką.

Znane kobiety po 50-tych urodzinach, które twierdzą, że nigdy nie miały operacji plastycznych (20 obrazków)

Koci język i mechaniczne brodawki nitkowate, znane powszechnie jako szczotka na języku:

 –

Spadkobiercy Arthura Conana Doyle'a pozywają Netflixa przez to, że Sherlock Holmes w ich nowej produkcji ma emocje, szanuje kobiety i jest zdolny do przyjaźni

Spadkobiercy Arthura Conana Doyle'a pozywają Netflixa przez to, że Sherlock Holmes w ich nowej produkcji ma emocje, szanuje kobiety i jest zdolny do przyjaźni – O co chodzi? Otóż najstarsze dzieła Doyle'a, w których występuje Sherlock są już w domenie publicznej i każdy może dowolnie wykorzystywać te opowieści. Jednak nie wygasła jeszcze ochrona autorskich praw majątkowych na działa pisane pod koniec życia autora.Spadkobiercy twierdzą, że to właśnie dopiero w tych chronionych książkach Sherlock m.in. przestaje traktować ludzi przedmiotowo, robi się milszy i zaczyna traktować Watsona jak przyjaciela. Uważają też, że w nowej produkcji pt. "Enola Holmes" Sherlock jest właśnie taki, jak opisywany w utworach ciągle chronionych i w związku z tym Netflix powinien zapłacić za wykorzystanie dzieł.Nie jest to pierwsza taka sytuacja. W 2015 roku na tej samej zasadzie pozwana została wytwórnia filmu "Mr. Holmes", w którym Holmes przebywa na emeryturze, lecz jedna sprawa nie daje mu spokoju. Pozew opierał się wtedy m.in. na tym, że motyw emerytury u Sherlocka pojawiał się dopiero w ostatnich książkach. Sprawa ta została zakończona pozasądową ugodą, której szczegóły nie są znane

Zaskakujące ciekawostki i mało znane informacje o człowieku i jego tajemnicach! (21 obrazków)

Amerykański marynarz John Donoue (najdalej z prawej) już jako cywil pojechał do Wietnamu w czasie wojny by przywieźć żołnierzom piwo z domu, co jest znane jako najdalsze pójście po piwo ever

Amerykański marynarz John Donoue (najdalej z prawej) już jako cywil pojechał do Wietnamu w czasie wojny by przywieźć żołnierzom piwo z domu, co jest znane jako najdalsze pójście po piwo ever –
archiwum

Covid19

Covid19 – Gdyby nie media to byś nawet nie wiedział, że coś się dzieje.Wirus, którego objawy praktycznie pokrywają się z infekcjami grypopochodnymi.Koronawirusy znane co najmniej od lat 60, a istniejące od tysięcy lat każdego roku odpowiadają za najmniej 15% infekcji dróg oddechowych.Gdyby nie codzienne, wręcz nachalne podawanie liczb zgonów i zarażeń to byś nawet nie wiedział, że coś się dzieje.Nikt nie neguje istnienia Sars-Cov-2, ale to po prostu kolejny wirus, który niczego w naszym życiu nie zmienia.Jego objawy i śmiertelność są z punktu widzenia populacji całkowicie pomijalne.Gdyby Ci nie powiedziano, że dziadek zmarł na Covid to pomyślałbyś po prostu, że nadszedł jego czas i koniec tematu. Informacja w tym przypadku szkodzi, bo sugeruje, że zagrożenie jest ponadprzeciętne, a absolutnie nie jest.

To najwcześniejsze znane zdjęcie zawierające rozpoznawalną ludzką postać, zostało zrobione w Paryżu we Francji w 1838 roku przez Louisa Daguerre'a Przyjrzyjcie się – w dolnym lewym rogu widać pucybuta oraz jego klienta, któremu czyści buty

Przyjrzyjcie się – w dolnym lewym rogu widać pucybuta oraz jego klienta, któremu czyści buty –

Za pomocą Photoshopa, Mads Madsen koloruje stare zdjęcia. Dzięki temu, możemy dokładniej zobaczyć, jak wyglądały osoby i czasy znane nam tylko z czarno- białych fotografii (21 obrazków)

Źródło: boredpanda.com

Z cyklu cytaty mniej znane

Z cyklu cytaty mniej znane –  "A TAKI WAŻNY JAKBY KIEŁBASE JAD ABO SKWARKE LIZAŁ"- KAZIUK BARTOSZEWICZ

Ostatnie słowa wielkich ludzi. Jakie przesłanie zostawili po sobie? Oto znane osoby, których słowa przeszły do historii (31 obrazków)

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”

"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” – Słowa znane od prawie stu lat, a ciągle zapominane
Źródło: Albert Einstein

Jak wiele o tobie mówi twoja fryzura? Sprawdź, jak całkowicie zmieniają się znane postaci po wizycie u fryzjera (22 obrazki)

Dziś w Warszawie doszło do tragicznego wypadku Autobus przebił barierki na trasie S8 i spadł na nasyp przy Wisłostradzie

Autobus przebił barierki na trasie S8 i spadł na nasyp przy Wisłostradzie – W wyniku wypadku 1 osoba zmarła, a co najmniej 20 zostało rannych. Nie są jeszcze znane przyczyny wypadku, ale mówi się, że kierowca mógł zasłabnąć

Akhal-Teke- najpiękniejszy koń na świecie

Akhal-Teke- najpiękniejszykoń na świecie – Znane są ze swojej inteligencji, szybkości i sierści, która ma metaliczny połysk (stąd pseudonim - "Złoty Koń"). Na Ziemi jest 6,600 osobników. Badania DNA wykazały, że Akhal-Teke jest jedną z najstarszych ras koni żyjących do dziś