Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1604 takie demotywatory

W pewnym lesie żyły sobie jelenie i łosie

W pewnym lesie żyły sobie jelenie i łosie – Od zawsze żyły obok siebie, wiedząc o swoim istnieniu i różnicach pomiędzy sobą. Choć czasami jelenie musiały udawać łosie, żeby móc normalnie funkcjonować, bo nie wszystkie łosie je tolerowały. Był jednak pewien bóbr. Straszny drań, który nienawidził jeleni. Zaczął napuszczać na nie łosie, ale to nie odniosło skutku. Wtedy wpadł na genialny plan. Wynajął kilka pazernych łosi, których zadaniem było udawać jelenie. Miały one proste zadanie. Udawać wku....one jelenie, które walczą z pogardą i nietolerancją wszystkich łosi, choć nie wszystkie łosie takie były. Przyłączyło się do nich nawet kilka prawdziwych jeleni, wierząc że walczą o wspólne dobro. W rezultacie jelenie zostały uznane za zagrożenie, z którym trzeba walczyć i choć większość z nich nie miała nic wspólnego z tym, co robią udające łosie, to i tak zostały wrzucone do jednego wora. Najgorsze było to, że prawdziwego zagrożenia, jakim był bóbr, nikt nawet nie dostrzegł. Taki pożyteczny i pracowity. Mianowali go nawet zarządcą lasów przybrzeżnych
archiwum

Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam!

Zwalali pomniki i rwali bruk - Ten z nami! Ten przeciw nam! – Kto sam, ten nasz największy wróg! A śpiewak także był sam

Wyobraźcie sobie, że doszło do wojny w Polsce

Wyobraźcie sobie, że doszłodo wojny w Polsce – Wróg jest wszędzie, nie da się nawet uciec bez bycia ostrzeliwanym. Broni brakuje, bo w naszym kraju jest jej niewiele w porównaniu do liczby ludzi.Teraz dopiero byście zrozumieli jak bardzo jest wam potrzebna broń i żałowalibyście, że się rozbroiliście.Tak wyglądała rzeczywistość w 1939 r. i jakie wnioski wyciągnęliście z historii?

Kobieta niemal utonęła, gdy podczas nurkowania wypadł jej z ust ustnik

Kobieta niemal utonęła, gdy podczas nurkowania wypadł jej z ust ustnik – I chociaż wystarczyło włożyć go ponownie to strach wziął górę. Zaczęła się topić i bez pomocy innych ludzi skończyłoby się to tragicznie. Panika to największy wróg w wodzie, a to nagranie jest tego najlepszym dowodem.Dlatego pamiętaj: SPOKOJNIE! To może kiedyś uratować ci życie

Największy wróg religii Logika

Logika –  Przepraszam, pogubiłam się o co się teraz modlimy? modlimy się, Siostro Tiabeanie by Bóg zechciał pomóc ubogim. Jeśli chcecie pomóc ubogim, dlaczego nie przetopicie tego bożka na monety i nie rozdacie ludziom? Trzeba się pozbywać pośredników Bluźnierstwa! Jak śmiesz przynosić logikę do domu Boga?

Nic nie jest tak satysfakcjonujące jak porażka wroga

Nic nie jest tak satysfakcjonujące jak porażka wroga –

Życie trzeba przeżyć tak żeby miło było wspominać

Życie trzeba przeżyć tak żeby miło było wspominać –  Kaznodzieja wygłasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po płomiennej przemowie pyta zgromadzonych: - Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Połowa wiernych podnosi ręce do góry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta: - Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Tym razem zgłasza się jakieś 80%. Kaznodzieja jeszcze zawiedziony wraca do kazania. Mija kolejne 30 minut. Kaznodzieja znowu pyta: - Ilu z was, bracia, przebaczy swoim wrogom? Ponieważ wszyscy już myślą o obiedzie, wszyscy podnoszą ręce do góry. Wszyscy z wyjątkiem staruszki z drugiego rzędu. Kaznodzieja pyta: - Dlaczego pani nie chce przebaczyć wrogom? - Nie mam żadnych. -Jakie to niezwykłe! Ile pani ma lat? - 93. - Niech pani wyjdzie na środek i powie wszystkim jak to możliwe, żeby w takim sędziwym wieku nie mieć żadnych wrogów. Staruszka nieśmiało wychodzi na środek, bierze mikrofon i mówi: - Przeżyłam wszystkich skurwysynów!
archiwum

Już po wyborach.

Już po wyborach. – Już po wyborach, o ile zakład że cały scam z Koronaświrusem i obostrzenia wrócą teraz jeszcze bardziej restrykcyjne, zamordystyczne i prowadzące do totalitaryzmu? Jeśli teraz się dacie to witajcie w rzeczywistości Orwellowskiej.Ostatni raz wam pomagam polaczki, mam już was dosyć, mnie niedługo nie będzie (bynajmniej nie z powodu Koronawirusa) dlatego nie dotyczy mnie to wszystko ale wy zrobicie co będziecie chcieli, co uznacie za słuszne, mogę wam wskazać drogę ale nie będę za was myślał, jeśli podejmiecie taką decyzję jak na przedwczorajszym głosowaniu to wasza sprawa, ja zostawię szaleńców z ich szaleństwem. Życzę wam wszystkiego dobrego bo choć was nienawidzę to was kocham moi bracia idioci i siostry idiotki.Pozdrawiam- Hostis Humani Generis- Wróg Rodzaju Ludzkiego.P.S. Śmiało, opluwajcie, niszczcie, róbcie co tam chcecie, mnie za jedno.
Źródło: Gdzieś jest lecz nie wiadomo gdzie.
archiwum

Wróg, który się lęka, jest już w połowie pokonany Mika Waltari

Wróg, który się lęka, jest już w połowie pokonanyMika Waltari –
archiwum – powód

Życie w samotności jest straszne: Chodzisz goły po mieszkaniu, nie zamykasz drzwi do kibla, papier w kiblu zawsze jest jeśli go tam przyniosłeś, stoisz pod prysznicem ile chcesz, wychodzisz o 3 w nocy do baru bo tak ci się zachciało, śpisz w poprzek łóżka

Chodzisz goły po mieszkaniu, nie zamykasz drzwi do kibla, papier w kiblu zawsze jest jeśli go tam przyniosłeś, stoisz pod prysznicem ile chcesz, wychodzisz o 3 w nocy do baru bo tak ci się zachciało, śpisz w poprzek łóżka – Najgorszemu wrogowi bym nie życzył

Powiedzcie proszę, że to troll

 –  Bog Honor Ojczyzna - komentarzeNJEOAJĘKASYNAtUDSTOKBog Honor Ojczyzna  : komentarz     Koronawirus. Dietmar Hopp - wróg numer1. Szczepionki Amerykanom nie odda. Głupkom ze stadionu nie odpuściWirus jest niegroźny dla zdrowych ludzi a szczepionka może wywołać poważne powikłania.Każdy myślący się człowiek nie będzie ryzykował.2 godziny temu | d -13 odpowiedzBog Honor Ojczyzna napisał/a komentarz do Koronawirus. Nie żyje Vittorio Gregotti.Zaprojektował kilka stadionów - m.in. w BarcelonieWłaśnie takich ludzi zabija ten wirus, młodych nawet nie rusza.3 godziny temu | d 0 odpowiedzBog Honor Ojczyzna napisał/a komentarz do Dziewczyna Bartosza Bereszyńskiego ozakażeniu koronawirusem. "Unikaliśmy tłumów, myliśmy ręce"A czy poza lekką gorączką miał jakieś objawy, czy nawet sraczki nie było?3 godziny temu | d 0 odpowiedzBog Honor Ojczyzna napisał/a komentarz do EBL. Janusz Jasiński deklaruje: Wypłacimypremie zawodnikom, gdy Stelmet będzie mistrzemŻadnego kończenia sezonu, gramy play-offy. W Japonii już wznowili rozgrywki, także w Polscepo Świętach już będzie można grać.5 godzin temu | d -5 odpowiedz
Źródło: sportowe fakty
archiwum

Najzacniejszym wojownikiem nie jest ten kto stoczył tysiące bitew, nie jest tez ten kto pokonał wszystkich wrogów, najzacniejszym jest ten kto pokonał samego siebie

Najzacniejszym wojownikiem nie jest ten kto stoczył tysiące bitew, nie jest tez ten kto pokonał wszystkich wrogów, najzacniejszym jest ten kto pokonał samego siebie –
archiwum – powód

,,Czy widzisz te gruzy na szczycie? Tam wróg twój się kryje, jak szczur! Musicie! Musicie! Musicie! Za kark wziąć i strącić go z chmur!...,

Musicie! Musicie! Musicie!Za kark wziąć i strącić go z chmur!..., – Ukryty przed światem seryjny ludobójca i niszczyciel wszystkich cywilizacji.
archiwum

Policz ile razy w Wiadomościach padło słowo "atak" i "walka". Jest to retoryka, która ma jeden cel. Mianowicie ma siać strach i promować zagrożony światopogląd, gdzie wszędzie czai się wróg, który znienacka zaatakuje. Widz ma czuć się osaczony.

Policz ile razy w Wiadomościach padło słowo "atak" i "walka". Jest to retoryka, która ma jeden cel. Mianowicie ma siać strach i promować zagrożony światopogląd, gdzie wszędzie czai się wróg, który znienacka zaatakuje. Widz ma czuć się osaczony. – I to jest chore. Wyłącz telewizornię! Nie daj sobie zrobić z mózgu papki!
archiwum

Życzenia Wielkanocne.

Życzenia Wielkanocne. – Wszystkim użytkownikom Demotywatorów życzę jak najlepszych i najprzyjemniejszych Świąt Wielkanocnych, dużo zdrowia bo bez zdrowia ciężko się ogarnąć i sukcesów, dobrej pracy, dużo pieniędzy i mało problemów, abyście sobie ze wszystkim radzili i byli dla siebie nawzajem życzliwi i wyrozumiali oraz tolerancyjni, życzę dobrej pracy i najlepszych przyjaciół oraz miłości abyście nie tylko kochali ale byście też byli kochani, bo życie bez miłości jest nic nie warte, wiem co piszę... ;(Jestem Hostis Humani Generis- Wróg Rodzaju Ludzkiego ale dzisiaj wam odpuszczę. ;P
Źródło: Internet- Grafika Google, stamtąd wziąłem zdjęcie tych pisanek.

Żona beztrosko wyszła rano do pracy A ja samotnie i bohatersko walczę ze zbierającym śmiertelne żniwo niewidzialnym wrogiem

A ja samotnie i bohatersko walczę ze zbierającym śmiertelne żniwo niewidzialnym wrogiem –
archiwum

tarcza

tarcza –

III Wojna Światowa

III Wojna Światowa – Czy ktokolwiek spodziewał się, że wróg będzie tak liczny i tak mikroskopijnych rozmiarów?
archiwum

Do wszystkich śmieszków, co porównują, że teraz jest jak za czasów komuny Nie tak samo - jest gorzej. Cytuję moją matkę:

Nie tak samo - jest gorzej. Cytuję moją matkę: – "Wtedy to widziałeś wroga i mogłeś przed nim uciec. Mogłeś chociaż spróbować ominąć patrol. Teraz wroga nie widać"

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media. Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo:

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media.Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo: – Jak podaje portal polskiateista.pl: W mailach z wytycznymi, które obecnie codziennie otrzymuję z departamentu zdrowia, jest także akapit zatytułowany „Odpowiedzialność społeczna” – zawiera zalecenia, które w pełni popieram. Długo zastanawiałem się, czy opisać to, co się dzieje u nas i uznałem, że milczenie jest dalekie od odpowiedzialności. Postaram się więc opisać ludziom „nie zaangażowanym w sytuację” i bardziej odległym od naszej rzeczywistości, jak naprawdę wygląda sytuacja w Bergamo w ciągu ostatnich dni pandemii Covid-19. Rozumiem potrzebę powstrzymywania paniki, ale czuję powinność, aby przekazać informację o zagrażającym niebezpieczeństwie. Kiedy słyszę o osobach, które narzekają, że nie mogą chodzić na siłownię, albo nie mogą zagrać meczów piłkarskich, drżę. Rozumiem także szkody ekonomiczne i również martwię się sytuacją gospodarczą. Po epidemii, tragedia zacznie się na nowo.Jednakże, pomimo faktu, że w zasadzie dewastujemy także ekonomicznie nasz system opieki zdrowotnej, wykorzystam swoje prawo do wypowiedzi, aby ostrzec o niebezpieczeństwie dla zdrowia, które prawdopodobnie dotknie cały kraj. Przyprawia mnie o dreszcze fakt, że czerwone strefy nie zostały jeszcze wyznaczone dla regionów Alzano Lombardo i Nembro, pomimo wyraźnych zaleceń (zaznaczam, że jest to wyłącznie moja osobista opinia). Jeszcze w zeszłym tygodniu, sam ze zdumieniem patrzyłem na reorganizację całego szpitala, gdy nasz wróg jeszcze pozostawał w cieniu: oddziały powoli pustoszały, wybrane procedury medyczne przerwano, przygotowywano jak najwięcej wolnych łóżek na intensywnej terapii.Wszystkie te nagłe zmiany wniosły na szpitalne korytarze atmosferę surrealistycznej ciszy i pustki, której jeszcze w tamtym czasie nie rozumieliśmy, oczekując na wojnę, która dopiero miała się rozpocząć, a wiele osób (także ja) nie przypuszczało, że przyjdzie nam się zmierzyć z tak zaciekłym wrogiem (nawiasem mówiąc: wszystko to działo się w ciszy, bez szumu medialnego, zaledwie kilka gazet miało odwagę stwierdzić, że prywatna służba zdrowia nie jest wystarczająco przygotowana).Nigdy nie zapomnę mojego nocnego dyżuru tydzień temu, na którym nawet nie zmrużyłem oka, czekając na telefon od laboratorium mikrobiologii w Sack. Czekałem na wynik wymazu pierwszego podejrzanego pacjenta w naszym szpitalu, zastanawiając się nad tym, jakie konsekwencje będzie to miało dla nas i dla kliniki. Teraz kiedy o tym myślę i po tym wszystkim, co już widziałem, moje poruszenie spowodowane tym jednym podejrzanym przypadkiem wydaje się wręcz śmieszne i nieuzasadnione.Mówiąc wprost, sytuacja jest dramatyczna. Żadne inne słowa nie przychodzą mi na myśl, aby to opisać. Dosłownie wybuchła wojna – w dzień i w noc toczymy nieprzerwaną walkę. Jedni po drugich, nieszczęśni pacjenci przychodzą na szpitalne oddziały ratunkowe. Ich powikłania są dalekie od powikłań przy grypie. Należy przestać mówić, że to „gorsza” grypa. W ciągu tych ostatnich dwóch lat już się nauczyłem, że chorzy ludzie w Bergamo nie przychodzą do szpitala. Tak samo było i tym razem. Przestrzegali podanych zaleceń: tydzień albo dziesięć dni w domu z gorączką bez wychodzenia, aby nie ryzykować zakażania innych – ale tym razem nie dają rady. Nie mogą oddychać, wymagają tlenoterapii.Jest zaledwie kilka lekarstw, którymi można próbować leczyć wirusa.Przebieg choroby zależy głównie od naszego organizmu. Jedyne, co możemy zrobić, to wspierać go, kiedy już nie daje rady. Mówiąc wprost, przeważnie po prostu mamy nadzieję, że organizm sam pozbędzie się wirusa. Dostępne terapie antywirusowe są eksperymentalne i codziennie otrzymujemy nowe informacje na temat zachowania się wirusa. Pozostawanie w domu do czasu, kiedy objawy się pogorszą, nie wpływa na postęp choroby.Niestety teraz borykamy się jeszcze z dramatyczną sytuacją ze względu na brak wolnych łóżek. Opustoszałe oddziały, jeden po drugim zapełniły się w niesamowitym tempie. Ekrany wyświetlające nazwy pacjentów i przydzielające kolor poszczególnym przypadkom w zależności od tego, jak poważny jest ich stan i na który oddział mają zostać przydzieleni – świecą teraz całe na czerwono, a my zamiast wykonywać operacje dokonujemy diagnozy, która ciągle powtarza cztery przeklęte wyrazy: „obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc”. Proszę mi powiedzieć, który wirus grypy w takim tempie powoduje taką tragedię.Jest różnica (muszę zagłębić w techniczne szczegóły): w klasycznej grypie, poza faktem, że zaraża dużo mniej osób w ciągu kilku miesięcy, powikłania zdarzają się dużo rzadziej, wyłącznie, kiedy wirus zniszczy barierę ochronną płuc, sprawiając, że bakterie atakują górne drogi oddechowe i oskrzela, powodując poważniejsze przypadki powikłań. U wielu młodych ludzi Covid 19 ma łagodne skutki, ale dla wielu starszych ludzi (ale nie tylko), jest jak Sars – niszczy pęcherzyki płucne i prowadzi do ich infekcji, upośledzając ich funkcjonowanie. Niewydolność oddechowa, będąca następstwem, jest często bardzo poważna i wymaga kilku dni hospitalizacji, zwykłe podanie tlenu na oddziale może nie wystarczyć. Przepraszam, ale mnie jako lekarza nie uspokaja stwierdzenie, że poważne przypadki zdarzają się głównie u ludzi starszych z innymi chorobami. Populacja ludzi w podeszłym wieku w naszym kraju stanowi najliczniejszą grupę społeczną i ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto powyżej 65 roku życia nie zażywa tabletki na nadciśnienie albo cukrzycę.Zapewniam także, że widok młodych ludzi, którzy kończą zaintubowani na intensywnej terapii, albo jeszcze gorzej podpięci do ECMO – maszyny do ciągłego pozaustrojowego natleniania krwi – czyli urządzenia, które w najgorszych przypadkach pobiera od pacjenta krew, ponownie ją natlenia i wtłacza z powrotem do organizmu, po czym czekamy w nadziei, że organizm sam uzdrowi płuca – w takich przypadkach cały ten spokój odnośnie waszego młodego wieku mija. W tym samym czasie, kiedy w mediach społecznościowych nadal są osoby, które szczycą się tym, że nie uważają na siebie i ignorują zalecenia, buntując się przeciwko zaburzeniu ich codziennych przyzwyczajeń – w tym samym czasie jesteśmy świadkami katastrofy epidemiologicznej, która dzieje się na naszych oczach. I nie mamy więcej chirurgów, urologów, ortopedów – jesteśmy tylko lekarzami, którzy nagle stali się częścią samotnego zespołu, który musi zmierzyć się z tsunami, które nas przerasta.Przypadki się mnożą, doszliśmy do poziomu 15-20 hospitalizacji dziennie, wszystkie z tego samego powodu. Wyniki wymazów przychodzą teraz jeden po drugim: pozytywny, pozytywny, pozytywny. Nagle szpitalny oddział ratunkowy nie daje rady. Wprowadzone są procedury awaryjne: potrzebna jest pomoc na izbie przyjęć. Szybkie spotkanie, aby przeszkolić nowe osoby, jak działa oprogramowanie i za chwile pomagają pracownikom na dole, kolejni wojownicy na froncie wojny. Objawy dające podstawy do przyjęcia na oddział są zawsze takie same: gorączka i trudności z oddychaniem, gorączka i kaszel, niewydolność oddechowa itd… Badania, zdjęcia rentgenowskie cały czas dają tę samą diagnozę: obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc. Wszystkie przypadki muszą być hospitalizowane. Ktoś już zaintubowany trafia na oddział intensywnej terapii. Jednak dla innych jest już za późno. Oddział intensywnej terapii się zapełnia, choć stale jest poszerzany.Jest to dla mnie nie do pojęcia, a przynajmniej mówię z puntu widzenia szpitala Humanitas Gavazzeni (w którym pracuję) – jak to jest możliwe, że wymaga się przemieszczenia i reorganizacji zasobów, które przecież projektowano właśnie po to, żeby radzić sobie w przypadkach takich katastrof.Każda reorganizacja łóżek, oddziałów, personelu, zmianowości i zadań jest nieustannie poprawiana, abyśmy mogli dać z siebie wszystko i jeszcze więcej. Oddziały, które przedtem wyglądały jak oddziały duchów są teraz przepełnione. Personel jest na skraju wytrzymałości. Widziałem zmęczenie na ich twarzach jeszcze zanim zostali tak ogromnie przeciążeni pracą. Widziałem osoby, które kończą pracę coraz później i później, nawet biorąc pod uwagę nadgodziny, które teraz już weszły nam w nawyk. Widziałem naszą solidarność i ciągłą gotowość do pomocy kolegom internistom oraz pytania „jak mogę ci teraz pomóc?” albo chęć pomocy, kiedy słyszę „zostaw mi tę hospitalizację”.Lekarze, którzy muszą przewozić łóżka i przenosić pacjentów. Pielęgniarki ze łzami w oczach, kiedy nie mogą uratować wszystkich chorych i ciężkie objawy pacjentów w stanie krytycznym, które zwiastują nieunikniony ich nieunikniony los.Życie społeczne dla nas nie istnieje. Jestem poza domem od kilku miesięcy i zapewniam, że zawsze robiłem wszystko, aby zobaczyć się z moim synem, nawet kiedy pracowałem w dzień i w nocy, bez snu i przekładając sen na później, dopóki nie zobaczę swojego dziecka – ale od dwóch tygodni z własnej woli nie widziałem ani swojego syna, ani swoich bliskich, z obawy, żeby ich nie zarazić, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do zarażenia starszej babci albo krewnych z innymi problemami zdrowotnymi. Wystarczają mi zdjęcia mojego syna, które oglądam przez łzy i kilka rozmów wideo. Więc również bądźcie cierpliwi, jeśli nie możecie wyjść do teatru, muzeum lub na siłownię. Miejcie litość nad słabszymi starszymi ludźmi, których możecie skazać na śmierć