Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 128 takich demotywatorów

Kto za? –
Więźniowie zapłacą za prąd – Jak podaje polsatnews.pl - Miesięcznie 20 złotych od każdego więźnia. Tyle ma wynieść opłata za używanie czajnika, telewizora, radia lub wieży stereo w zakładzie karnym lub areszcie śledczym. Za dodatkowe urządzenia elektryczne i elektroniczne w celi każdy osadzony będzie musiał płacić ryczałtem pierwszego roboczego dnia miesiąca. Szkoda, że tak mało, ale może w końcu coś ruszy w tym kierunku...
archiwum
Ponieważ szpitale dla ważnych osobistości istnieją. Nie ma natomiast wiezień dla specjalnej kategorii więźniów VIP –
archiwum
"Ej tam, ej tam z tym oburzeniem hierarchów na księdza Dębskiego. Chłopak przynajmniej był szczery i pisał to, co myśli bardzo wielu panów w sutannach. – W końcu człowiek jest istotą seksualną, a nieludzko spętani przez (rzekomy) celibat księża w kółko myślą o seksie, niczym więźniowie o wolności. Dębski poza szczerością był wzorcowym PiSowcem czyli: homofobem (zapewne też ksenofobem), kibolem, hipokrytą, cynikiem ale też oryginałem bo nie był pedofilem, co w polskim kościele jest już uświęconą tradycją. Pewno o chłopaka (Dębskiego) się zatroszczą, dostanie jakąś wypasioną parafię z dala od mediów. Księżom nigdy krzywda się nie dzieje, nie podlegają żadnej kontroli a za seksualne i materialne rozpasanie są raczej nagradzani niż karani. Taka norma."                                                          Magdalena Środa
archiwum
Jednak widzę, że wiele osób bardzo się tu spina, że ludzie na socjalach mają lepiej od nich, mimo że nie pracują – Do jasnej cholery, jeśli trawa gdzieś indziej jest bardziej zielona to rzućcie pracę i miejcie lepiej. Po co się tak męczycie? Jeśli za Waszą robotę nie macie np. 2-3 razy lepszego standardu niż socjaliści to po kiego grzyba wstajecie z łóżka? Jestem realistą i wiem, że Eurokołchoz idzie w kierunku socjali i będzie jeszcze gorzej, ale wkurza mnie to kółko wzajemnej adoracji pracowników, którzy niby coś robią, a uważają, że bezrobotni, 500-plusy czy tam inne patologie mają od nich lepiej. Może czas zmienić pracę?
archiwum – powód
Ziobrowska Prokuratura – Gdy ktoś z PiS popełnia przestępstwo sprawa jest umarzana, a gdy aktorka powie kilka słów prawdy o Straży granicznej to Ziobro grodzi jej więzieniem, to kolejny przykład na to że wracamy do Komuny, PiS chroni swoich, a ludzi za mówienie prawdy chce wsadzać do więzienia, takie to Prawo i Sprawiedliwość w wykonaniu PiS
archiwum – powód
Towarzyszyli mu dwaj inni więźniowie - Tadeusz Redzej i Edward Ciesielski –
Wraz z nim zbiegli więźniowie Tadeusz Redzej i Edward Ciesielski –
15 kobiet zostało niedawno uwolnionych z niewoli w zamian za rosyjskich żołnierzy. Rosjanie ogolili im głowyna łyso, aby je upokorzyć –
archiwum – powód
Kto jest za tym, aby obowiązkowa służba wojskowa dotyczyła wyłącznie huliganów, kiboli i więźniów? –
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zeleński poinformował, że więźniowie z doświadczeniem wojskowym, którzy chcą walczyć z Rosją, zostaną zwolnieni –
Więźniowie zamiast wziąć pistolet i samochód i dać dyla, zadzwonili z jego komórki pod numer alarmowy i uratowali facetowi życie. Dostali w nagrodę pizzę, desery i wstawiennictwo o skrócenie wyroków –
Z kolei więźniowie mają w celach telewizory, prysznice i miękkie ręczniki, mimo że Halden to więzienie o zaostrzonym rygorze –
Jeśli więzień wygra 8 walk zostaje uwolniony z więzienia, natomiast jeśli przegra walkę, wraca do więzieniai już nigdy nie masz szansyzawalczyć o wolość –
archiwum
Więzienie w ugandyjskim regionie Luzira to placówka o zaostrzonym rygorze, trafiają tam najgroźniejsi przestępcy – Co roku rozgrywane tam są mistrzostwa w piłce nożnej. Więźniowie organizują sędziów, stroje.Wygrana drużyna dostaje zapas żywności oraz kozę

Kiedyś to było, teraz już nie ma

Kiedyś to było, teraz już nie ma – Było nas jedenaścioro, mieszkaliśmy w jeziorze... na śniadanie matka kroiła wiatr, ojca nie znałem, bo umarł na raka wątroby, kiedy zginął w tragicznym wypadku samochodowym, po samospaleniu się na imieninach u wujka Eugeniusza. Wujka Eugeniusza zabrało NKWD w 59. Nikt nie narzekał.Wszyscy należeliśmy do hord i łupiliśmy okolicę. Konin, Szczecin i Oslo stały w płomieniach. Bawiliśmy się też na budowach. Czasem kogoś przywaliła zbrojona płyta, a czasem nie. Gdy w stopę wbił się gwóźdź, matka odcinała stopę i mówiła z uśmiechem, "masz, kurna, drugą, nie"? Nie drżała ze strachu, że się pozabijamy. Wiedziała, że wszyscy zginiemy. Nikt nie narzekał.Z chorobami sezonowymi walczyła babcia. Do walki z gruźlicą, szkorbutem, nowotworem i polio służył mocz i mech. Lekarz u nasbywał. Chyba że u babci – po mocz i mech. Do lasu szliśmy, gdy mieliśmy na to ochotę. Jedliśmy jagody, na które wcześniej nasikały lisy i sarny. Jedliśmy muchomory sromotnikowe, na które defekowały chore na wściekliznę żubry i kuny. Nie mieliśmy hamburgerów – jedliśmy wilki. Nie mieliśmy czipsów – jedliśmy mrówki. Nie było wtedy coca-coli, była ślina niedźwiedzi. Była miesiączka żab. Nikt nie narzekał.Gdy sąsiad złapał nas na kradzieży jabłek, sam wymierzał karę. Dół z wapnem, nóż, myśliwska flinta – różnie. Sąsiad nie obrażał się o skradzione jabłka, a ojciec o zastąpienie go w obowiązkach wychowawczych. Ojciec z sąsiadem wypijali wieczorem piwo — jak zwykle. Potem ojciec wracał do domu, a po drodze brał sobie nowe dziecko. Dzieci wtedy leżały wszędzie. Na trawnikach, w rowach melioracyjnych, obok przystanków, pod drzewami. Tak jak dzisiaj leżą papierki po batonach. Nie było wtedy batonów, dzieci leżały za to wszędzie. Nikt nie narzekał.Latem wchodziliśmy na dachy wieżowców, nie pilnowali nas dorośli. Skakaliśmy. Nikt jednak nie rozbił się o chodnik. Każdy potrafił latać i nikt nie potrzebował specjalnych lekcji, aby się tej sztuki nauczyć. Nikt też nie narzekał.Zimą któryś ojciec urządzał nam kulig starym fiatem, zawsze przyspieszał na zakrętach. Czasami sanki zahaczyły o drzewo lub płot. Wtedy spadaliśmy. Czasem akurat wtedy nadjeżdżał jelcz lub star. Wtedy zdychaliśmy. Nikt nie narzekał.Siniaki i zadrapania były normalnym zjawiskiem. Podobnie jak wybite zęby, rozprute brzuchy, nagły brak oka czy amatorskie amputacje. Szkolny pedagog nie wysyłał nas z tego powodu do psychologa rodzinnego. Nikt nas nie poinformował jak wybrać numer na policję (wtedy MO), żeby zakablować rodziców. Pasek był wtedy pomocą dydaktyczną, a od pomocy, to jeszcze nikt nie umarł. Ciocia Janinka powtarzała, "lepiej lanie niż śniadanie". Nikt nie narzekał.Gotowaliśmy sobie zupy z mazutu, azbestu i Ludwika. Jedliśmy też koks, paznokcie obcych osób, truchła zwierząt, papier ścierny, nawozy sztuczne, oset, mszyce, płody krów, odchody ryb, kogel-mogel. Jak kogoś użarła pszczoła, to pił 2 szklanki mleka i przykładał sobie zimną patelnię. Jak ktoś się zadławił, to pił 3 szklanki mleka i przykładał sobie rozgrzaną patelnię. Nikt nie narzekał.Nikt nie latał co miesiąc do dentysty. Próchnica jest smaczna. Kiedy ktoś spuchł od bolącego zęba, graliśmy jego głową w piłkę. Mieliśmy jedną plombę na jedenaścioro. Każdy ją nosił po 2-3 dni w miesiącu. Nikt nie narzekał.Byliśmy młodzi i twardzi. Odmawialiśmy jazdy autem. Po prostu za nim biegliśmy. Nasz pies, MURZYN, był przywiązany linką stalową do haka i biegł obok nas. I nikomu to nie przeszkadzało. Nikt nie narzekał.Wychowywali nas gajowi, stare wiedźmy, zbiegli więźniowie, koledzy z poprawczaka, woźne i księża. Nasze matki rodziły nasze rodzeństwo normalnie – w pracy, szuwarach albo na balkonie. Prawie wszyscy przeżyliśmy, niektórzy tylko nie trafili do więzienia. Nikt nie skończył studiów, ale każdy zaznał zawodu. Niektórzy pozakładali rodziny i wychowują swoje dzieci według zaleceń psychologów. To przykre. Obecnie jest więcej batonów niż dzieci.My, dzieci z naszego jeziora, kochamy rodziców za to, że wtedy jeszcze nie wiedzieli jak nas należy „dobrze" wychować. To dzięki nim spędziliśmy dzieciństwo bez słodyczy, szacunku, ciepłego obiadu, sensu, a niektórzy – kończyn.Nikt nie narzekał.
archiwum
Więźniowie to najbardziej świadoma i zdeterminowana grupa wyborców politycznych. – Im NAPRAWDĘ nie jest wszystko jedno, kto rządzi.
Więźniowie nie muszą bezczynnie siedzieć w celach. Zakład karny w Czerwonym Borze przekazał schronisku dla psów kolejnych kilka 6 bud i sto koców – Budy powstały w ramach kursu stolarza zorganizowanego dla osadzonych. Natomiast więźniowie zakładu śledczego w Białymstoku odnowili już łącznie 34 budy. A to jeszcze nie koniec
Klawisze odcięli im dostęp do sauny przez dwa dni –
1941 vs. 1945, porównanie dwóch zdjęć Jewgienija Stepanowicza Kobitewa, przed i po zakończeniu wojny niemiecko-sowieckiej – W dniu ataku hitlerowców na niedawnego sojusznika, 31-letni nauczyciel świętował akurat ukończenie studiów na kijowskiej ASP. Wkrótce wstąpił na ochotnika do Armii Czerwonej i po kilku tygodniach, ranny w nogę, dostał się do niewoli i trafił do niemieckiego obozu koncentracyjnego. Eksterminacyjne warunki w Dulagu 160 (więźniowie byli stłoczeni pod gołym niebem w gliniance) kosztowały życie prawie 100.000 osób - Kobitew przeżył dzięki resztkom jedzenia, które otrzymywał w zamian za wykonywanie portretów strażników. W 1943 roku udało mu się zbiec, ponownie dołączyć do krasnoarmiejców i przejść cały szlak bojowy, aż do Drezna. Ze względu na "hańbę" trafienia do niewoli, nigdy nie otrzyma medalu "Za zwycięstwo nad Niemcami w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej", ale też nigdy nie spotkają go z tego powodu prześladowania. Do końca życia będzie zmagał się z koszmarami obozowej walki o przetrwanie. Jedyne ukojenie znajdzie w malarstwie, które zdominują ponure wojenne obrazy