Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2047 takich demotywatorów

poczekalnia
Polski Monty Python – P.S.:Sąd uznał tak samo - brak podstawy prawnej (nielegalne zarządzenia) - w przypadku imprezki Grupy Trzymającej Władzę na Wawelu ALEnie widział  powodu ukarania kogokolwiek ... chociaż niedopuszczanie do zgromadzeń też jest słuszne w czasach pandemii ...Co to za Prawo (tfu) i Sprawiedliwość (tfu) OBJATEK JEGO MAĆ !
Pekiński sąd rozwodowy wydał przełomowy wyrok, nakazując mężczyźnie zrekompensowanie byłej żonie za prace domowe, które wykonywała w trakcie ich małżeństwa – Kobieta otrzyma 50 tysięcy juanów (około 7700 dolarów) za pięć lat nieodpłatnej pracy i wykonywania obowiązków, których nie chciał wziąć na siebie jej były mąż. Sędzia orzekający argumentował, że podział majątku wspólnego pary po zawarciu małżeństwa zwykle wiąże się z podziałem dóbr materialnych, jednak nowy kodeks cywilny pozwala dochodzić rekompensaty także za wartości niematerialne - takie jak prace domowe czy opieka nad dzieckiem, wykonywane przez małżonków w nierównych proporcjach. Przed zmianą prawa rozwodzące się osoby mogły domagać się takiego odszkodowania tylko wtedy, gdy przed zawarciem małżeństwa została podpisana umowa przedmałżeńska - co zdarzało się niezwykle rzadko.Sprawa wywołała gorącą dyskusję w chińskich mediach społecznościowych. Niektórzy bronili mężczyzny, argumentując, że wspomniane prace nie należały do jego obowiązków. Druga strona wskazywała, że 50 tysięcy juanów za pięć lat pracy jako pełnoetatowa gospodyni domowa to zdecydowanie za mało – zważając na to, że w Pekinie tyle samo kosztuje zatrudnienie niani na zaledwie rok.Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) chińskie kobiety spędzają niemal 4 godziny dziennie na nieodpłatnej pracy domowej – około 2,5 razy więcej niż mężczyźni. W innych krajach OECD kobiety zajmują się obowiązkami w domu średnio 2 razy częściej od swoich partnerów
Polskie standardy władzy… –  ZAMKNĄĆ MORDY, SĄD IDZIE!
 –  Byczy Burgeri (ttwń • ©Jak niektórzy już zauważyli na naszej witrynie od kilkudni wisi pewien plakat. Jest na nim jasna informacja - nieobsługujemy policjantów i ich rodzin. Nie informowaliśmyo tym w mediach społecznosciowych bo nie szukamyrozgłosu. Na miejscu co chwilę słyszymy słowa wsparciaze strony naszych klientów.Dziś w godzinach popołudniowych otrzymaliśmy telefonz pytaniem czy plakat nadal wisi. Po chwili zalała nasmasa najniższych możliwych ocen i niepochlebnychkomentarzy. Nawet w chwili pisania tego postu co chwilapojawiają, się nowe. Zdjęcia profilowe wielu z łych osóbwskazują jednoznacznie przynależność lubsympatyzowanie z policją.Zapewniamy że u nas wszystko jest po staremu - robimywszystko co w naszej mocy aby zapewnić Wam stałydopływ pysznych burgerów.Zachowanie komentujących pokazuje Jednoznacznie, żepolicja nie ma oporów w gnębieniu ciężko pracujących,walczących o przetrwanie w obliczu niedorzecznychobostrzeń, gnębionych i zastraszanych polskichprzedsiębiorców.Utwierdza to nas w jednym: plakat nie zniknie, zdania niezmienimy!Dziękujemy z całego serca wszystkim którzy wspierająnas w tym trudnym czasie. Pamiętajcie: jeszcze będziepięknie ^EDIT: Dla jasności: plakat nie wisi od tak sobie. Jest toreakcja na zachowanie policji w stosunku do nas -bezpodstawne zatrzymanie, wielogodzinneprzetrzymywanie w radiowozie w kajdankach, poniżanie,agresję, wywiezienie do innego miasta i wypuszczenie wnocy bez możliwości odwiezienia na miejscezatrzymania. A to wszystko w sumie za brak maseczki.Sąd oddalił wszystkie zarzuty w stosunku do nas i uznałzatrzymanie za bezzasadne, policja nie ma sobie nic dozarzucenia. Na strajkach przedsiębiorców byliśmyświadkami gazowania i bicia niewinnych, spokojnych ipokojowo nastawionych osób, plakat jest też formąsprzeciwu wobec takich sytuacji.
Lekarz z Sacramento w Kalifornii dołączył do przesłuchania online przed sądem ds. wykroczeń drogowych podczas wykonywania operacji plastycznej – Przeprowadzający zabieg Scott Green, zapytany przez sędziego, co robi, odpowiedział, iż jest gotowy do zeznawania, a do pomocy na sali operacyjnej ma drugiego chirurga, który dokończy jego pracę. Sędzia postanowił jednak odroczyć ustawę ze względu na "aktywne zaangażowanie pana Greena w operowanie pacjenta". Zgodnie z amerykańskim prawem rozprawa była transmitowana na żywo w internecie, ponieważ każde przesłuchanie dotyczące wykroczenia drogowego musi być otwarte dla publiczności.Kalifornijska Rada Medyczna oświadczyła, że przyjrzy się incydentowi, dodając, że "oczekuje od lekarzy przestrzegania najwyższych standardów w trakcie przeprowadzania zabiegów"
 –  Kaja Urszula Godek™ ^™ 55 min -0Sąd I instancji uniewinnił Elżbietę P, Joannę G.-l. oraz Annę P. wprocesie związanym z rozklejeniem w Płocku sprofanowanegokolorami LGBT wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Tym samymprzyzwolił na lewacką agresję na Boga i Jego Matkę oraz na katolików.Wyrok nie jest zaskoczeniem z uwagi na zachowanie sędzi AgnieszkiWarchoł. Warchoł nie dopuściła dowodów, o jakie wnosili oskarżycieleposiłkowi, a w trakcie procesu okazywała uprzedzenie wobec osób,których uczucia religijne zostały zranione. Uzasadnienie brzmi bardziejjak publicystyka homoaktywisty niż jak wyrok wydany w imieniuRzeczypospolitej. Sędzia rozwija w nim m.in. własne rozumienie naukiKościoła Katolickiego na temat homoseksualizmu oraz używa wyrażeńżywcem wyjętych z podręcznika lewackiej nowomowy.Oczywiście będziemy składać apelację. Obrona czci Matki Bożej jestobowiązkiem każdego z nas, a wina oskarżonych jest bezsporna.Katolicy są najbardziej dyskryminowaną grupą społeczną, a sądyRzeczypospolitej Polskiej powinny chronić ich przed przemocą, takżeze strony aktywistów LGBT.***Wspieraj działania Fundacji!Jeśli uważasz, że to co robimy, jest dobre i słuszne, pomóż nam tokontynuować! Nawet niewielkie wpłaty mają znaczenie.Numer konta: 47 1160 2202 0000 0004 7838 2230
poczekalnia
Chyba jedyne co prawdziweto Karakan –
poczekalnia
..ale kierujący archidiecezją kardynał Rainer M. Woelki wstrzymywał jego publikację. Ponadto hierarcha jest oskarżany o to, że osobiście tuszował pedofilię - w 2015 r. nie zgłosił poważnego przypadku wykorzystywania seksualnego – W archidiecezji kolońskiej ruszyła lawina apostazji. Liczba wniosków o wystąpienie z Kościoła katolickiego wzrosła tak bardzo, że sąd w Kolonii musiał zwiększyć liczbę terminów ich składania w trybie online. W Niemczech apostazji dokonuje się w sądzie, gminie lub urzędzie stanu cywilnego. Ma ona również wymiar ekonomiczny - oznacza zaprzestanie płacenia podatku kościelnego.
Chyba najlepsze podsumowanie bajzlu, jaki mamy w związku z pandemią –
Źródło: Facebook
Nergal zakłada odwrotność Ordo Iuris, będzie się nazywać Ordo Blasfemia i chce walczyć z religijną cenzurą. – W połowie lutego Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotóww trybie nakazowym wymierzył Adamowi Nergalowi Darskiemu grzywnę w kwocie 15 tys. zł za obrazę uczuć religijnych. Nakazał mu również pokrycie kosztów sądowych w kwocie blisko 3,5 tys. zł.Nergal złożył w tej sprawie sprzeciw, w związku z tym odbędzie się proces w tej sprawie.Teraz muzyk postanowił założyć organizację, której głównym celem będzie wspieranie artystów pozywanych za obrazę uczuć religijnych. Organizacja ma się nazywać Ordo Blasfemia. Trwa zbiórka funduszy na rozpoczęcie jej działalności. Celem było zebranie 20 tysięcy funtów. Już teraz muzyk zebrał ponad 24 tysiące funtów.
archiwum
...wszystkich nadgorliwych "krawężników" z syndromem szeryfa :) –
Sąd ogłosił wyrok w sprawie, która zszokowała Australię w 2017 roku. Wtedy rodzice chcąc ukarać 2-letnią Maddylin za to, że ubrudziła pieluchę, zanurzyli dziewczynkę we wrzącej wodzie. Dziecko krzyczało w agonii i zmarło od licznych poparzeń – Ojciec został skazany na 11 lat więzienia, a matka - 9,5
Po co nam prawo, skoro mamy słuszność? –  Sąd uznał legalność kary od sanepidu, bo obostrzenia – mimo że nie obowiązują – są słuszne
Stanisław O., który ponad 20 lat temu stawiał zarzuty Tomaszowi Komendzie pójdzie do więzienia na pięć lat – Były prokurator Stanisław O. usłyszał 13 zarzutów. Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał go za osiem z nich, a od pięciu uniewinnił. Sprawa ta ciągnęła się ponad 16 lat.Za przyjmowanie łapówek Stanisław O. został skazany na 5 lat więzienia. Ma też do zapłaty 30 tys. zł grzywny. Przez 7 lat nie może też wykonywać zawodu prokuratora. Wyrok jest prawomocny. Przestępstwa, za które został skazany Stanisław O. miały miejsce w latach 1996 - 2000
Sąd odmówił wszczęcia postępowania względem menedżerki jednego z sopockich klubów, w którym - według policji - odbywać miała się nielegalna dyskoteka – Według argumentacji sądu ograniczenie wolności gospodarczej możliwe jest tylko w przypadku wprowadzenia stanu wyjątkowego
To już jest wyższy poziom absurdu, nawet jak na państwo z dykty i kartonu –  OnetŚląskBezprecedensowy wyrok. Maszynista skazany na więzienie za śmiertelne potrącenie kobietyNa rok więzienia w zawieszeniu za nieumyślne spowodowanie śmierci został skazany maszynista Kolei Śląskich. Sprawa dotyczy tragedii, która miała miejsce na szlaku kolejowym między Rybnikiem a Raciborzem 7 grudnia 2018 r. - Wyrok jest skandaliczny. Czy maszyniści mają odtąd omijać osoby znajdujące się na torach? – pyta sarkastycznie Leszek Miętek, szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce, z którym rozmawiał portal rybnik.naszemiasto.pl.Do tragedii doszło 7 grudnia 2018 r. nad ranem. Pociąg Kolei Śląskich jadący z dworca w Rybniku w kierunku Raciborza. W pewnym momencie maszynista poczuł silne uderzenie. Pociąg potrącił wówczas siedzącą na torach 84-letnią kobietę.Po analizie monitoringu, mężczyzna został oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci. Sąd Rejonowy w Raciborzu skazał go na rok więzienia w zawieszeniu. To pierwszy wyrok skazujący dla maszynisty w Polsce za potrącenie osoby postronnej na torach. Skazany maszynista przez 33 lata pracował w Kolejach Śląskich. Od wyroku złożono apelację, a walka o oczyszczenie maszynisty z zarzutów trwaWyrok na łamach portalu rybnik.naszemiasto.pl skomentował Leszek Miętek, szef Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce. - Maszynista nie widział kobiety siedzącej na torach. Była w ciemnym ubraniu, było jeszcze ciemno, a na torach trwały roboty torowe – tłumaczył Miętek.
Tadeusz Rydzyk i Lux Veritatis staną przed sądem w procesie karnym. Sprawa dotyczy wyczerpania znamion Art. 231 Kodeksu karnego, za co grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności – Dzięki Watchdog Polska Tadeusz Rydzyk będzie musiał wytłumaczyć się przed wymiarem sprawiedliwości. Pracownicy Sądu Okręgowego w Warszawie potwierdzili, że postępowanie już zarejestrowano pod sygnaturą akt II K 555/20.Według stowarzyszenia doszło do naruszenia artykułu 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej: "Kto, wbrew ciążącemu na nim obowiązkowi, nie udostępnia informacji publicznej, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".Przedstawiciel Watchdog Adam Kuczyński powiązał ten przepis z dwoma paragrafami kodeksu karnego, których treść cytujemy poniżej. Za przestępstwo ujęte w drugim z nich grozi do 10 lat więzienia.Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.Ponieważ prokuratura nie chciała tego zrobić, akt oskarżenia wniósł Watchdog. Ma charakter subsydiarny. Jako sprawcy przestępstwa zostali wskazani członkowie zarządu Lux Veritatis, a więc ojciec Tadeusz Rydzyk (prezes zarządu) oraz jego najbliżsi współpracownicy: ojciec Jan Król i Lidia Kochanowicz-Mańk (członkowie zarządu)
Sąd nie ukarze polityków Prawa i Sprawiedliwości za pobyt na Wawelu 10 kwietnia 2020 roku, gdy obowiązywały obostrzenia, ponieważ uznał, że obostrzenia, które wprowadzili politycy Prawa i Sprawiedliwości, są niezgodne z Konstytucją, a tym samym nielegalne – Polska. XXI wiek
Nie żyje ks. Andrzej Dymer, odwołany niedawno dyrektor Instytutu Medycznego imienia Jana Pawła II w Szczecinie. Toczyły się przeciwko niemu postępowania cywilne i kanoniczne ws. wykorzystywania seksualnego nieletnich – Duchowny miał molestować dzieci w prowadzonym przez siebie w latach 90. ośrodku. Kapłanem był przez 32 lata. Jak podaje TVN24: w 2008 roku skazał go sąd kościelny, ale przed sądem świeckim - ze względu na przedawnienie - wyrok w jego sprawie nie zapadł. Zmarł dzień po ukazaniu się reportażu TVN24 o nim
Po 68 latach spędzonych w więzieniu,na wolność wyszedł 83-letni Joseph Ligon. Do więzienia trafił mając 15 lat, kiedy z kolegami poszedł napadać na sklepy, co zakończyło się podwójnym morderstwem – Joseph do końca utrzymywał, że nie brał czynnego udziału w morderstwach, lecz sąd nie dawał wiary jego zeznaniom. W 2012 roku, Sąd Najwyższy uznał, że dożywotni wyrok dla Josepha był niekonstytucyjny. W 2020 roku zgodzono się go zwolnić z więzienia