Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 40 takich demotywatorów

poczekalnia

Dla niedowiarków: 10 263 (liczba parafii w Polsce) x 500 zł = 5 131 500 zł Cena respiratora to 25 000 zł Daje to zakup aż 205 nowych urządzeń!

Dla niedowiarków:10 263 (liczba parafii w Polsce) x 500 zł = 5 131 500 złCena respiratora to 25 000 złDaje to zakup aż 205 nowych urządzeń! – W punkt. Wystarczy mało, a za parę dni to Ty możesz potrzebować pomocy
poczekalnia

Gdyby każda parafia w Polsce przekazała 5% oszczędności na respiratory i sprzęt medyczny, szpitale byłyby dostatecznie wyposażone nawet na scenariusz włoski

Gdyby każda parafia w Polsce przekazała 5% oszczędności na respiratory i sprzęt medyczny, szpitale byłyby dostatecznie wyposażone nawet na scenariusz włoski –
archiwum – powód

W wieku 72 lat zmarł włoski ksiądz Giuseppe Berardelli po tym jak oddał swój respirator (zakupiony przez jego wiernych) młodszemu pacjentowi

W wieku 72 lat zmarł włoski ksiądz Giuseppe Berardelli po tym jak oddał swój respirator (zakupiony przez jego wiernych) młodszemu pacjentowi – Prawdziwy wzór sługi bożego

Zmarł ksiądz Giuseppe Berardelli, który oddał respirator młodszemu pacjentowi.

Zmarł ksiądz Giuseppe Berardelli, który oddał respirator młodszemu pacjentowi. – Jak podały media, świadom tego, że jest u kresu życia, zrezygnował z urządzenia mówiąc, by przekazano go młodszemu choremu; komuś, kogo nie znał - podkreślono w relacji telewizyjnej.

Koronalia, koronalia, kto nie pije ten kanalia

Koronalia, koronalia, kto nie pije ten kanalia – A teraz wybierzcie jedną osobę z waszej grupy, która skorzysta z respiratora, jeśli zachorujecie wszyscy naraz. Dla każdego nie wystarczy...
archiwum

Epidemia

Epidemia – Na tym najlepiej zarobisz

Tak własnie się zarabia na ludzkiej krzywdzie Producent zaworów do respiratorów zachował się skandalicznie gdy okazało się, że ktoś z dobrego serca wydrukował je na drukarce 3D i oddał za darmo szpitalowi

Producent zaworów do respiratorówzachował się skandaliczniegdy okazało się, że ktoś z dobrego serca wydrukował je na drukarce 3Di oddał za darmo szpitalowi – Respiratory utrzymują przy życiu pacjentów z COVID-19. Gdy w szpitalu w Brescii we Włoszech zabrakło jednorazowych zaworów do urządzeń, okazało się, że producent nie jest w stanie ich dostarczyć. Odmówił też przesłania pliku z projektem. Z pomocą przyszedł Cristian Fracassi, który zmierzył i wydrukował części w kilka godzin. Koszt to około 1 euro, podczas gdy cena u producenta wynosi aż 10 tys. euro. za sztukę!Cristian wyprodukował najpierw 10 sztuk, a potem 100 kolejnych i całość przekazał szpitalowi zupełnie za darmo.Niestety, ale na tym historia się nie kończy, bo są przesłanki, że producent może wystosować pozew za naruszenie patentu.Brak słów...

Producenci respiratorów jej nienawidzą!

Producenci respiratorów jej nienawidzą! – Ta pani znalazła szybki sposób na podłączeniekilku pacjentów do jednego respiratora
archiwum

Zbiórka na portalu Zrzutka na respiratory dla zakażonych koronawirusem. Googlujcie: #DajmyOddech

Zbiórka na portalu Zrzutka na respiratory dla zakażonych koronawirusem.Googlujcie: #DajmyOddech – W Europie i w Polsce szerzy się pandemia koronawirusa SARS-CoV-2. Z dnia na dzień w Polsce pojawia się coraz więcej przypadków zachorowań i zgonów. Nasza służba zdrowia robi, co może w tej kryzysowej sytuacji, lecz już teraz wiemy, że prawdopodobnie będzie brakować specjalistycznego sprzętu potrzebnego do leczenia zakażonych. To przede wszystkim respiratory, które mogą uratować życie zakażonym. Respiratorów nie da się podzielić między pacjentów, więc już niedługo pracownicy naszej służby zdrowia staną przed dramatyczną decyzją, kogo da się ratować, a kogo już nie.Jako odpowiedzialny i solidarny naród musimy być gotowi do poświęceń i dlatego postanowiliśmy uruchomić zbiórkę, której fundusz zostanie przeznaczony na zakup respiratorów. W przypadku braku możliwości zakupu wskazanego sprzętu specjalistycznego środki zebrane w zrzutce przeznaczymy na inny cel związany z walką z wirusem. Nie przechodź obojętnie, to może pomóc Twoim bliskim!
Źródło: zrzutka

Polska pielęgniarka pisze wprost o sytuacji w szpitalu i ma do wszystkich małą prośbę: Podziękujmy im za ciężką pracę i dostosujmy się do panującej sytuacji

Podziękujmy im za ciężką pracę i dostosujmy się do panującej sytuacji –  Kochani,Aktualny polski bilans Covid-19 to 103 zachorowania, 3 zgony. W najbliższych dniach codziennie będziemy dowiadywać się o nowych ofiarach. Ponad 80% zakażonych zachoruje łagodnie - w formie przeziębienia, a prawie 20% będzie wymagało hospitalizacji, 5% w Oddziałach Intensywnej Terapii, ok 2% będzie wymagało respiratorów.Wiemy jakie są grupy ryzyka...Pracujemy 24 godziny na dobę, brakuje testów, brakuje masek, kombinezonów, brakuje rąk do pracy. Wszystkieinfolinie są zajęte, a nawet jeśli komuś uda się połączyć otrzymuje informację, żeby zadzwonić do specjalisty chorób zakaźnych. A to jest nierealne - pracujemy wszyscy cały czas przy chorych i nie jesteśmy w stanie odbierać telefonów, które dzwonią non stop przez całą dobę. Możemy narzekać, toczyć pianę, szukać winnych, ale w ten sposób nie opanujemy epidemii.Walczymy, ale bez Was nie damy rady.I stąd prośba..Osoby z przeziębieniem bezwzględnie nie mogą się z nikim kontaktować, wymagają absolutnej izolacji. Nie mają potrzeby też nigdzie dzwonić. Każdy wie jak leczyć przeziębienie. Super byłoby, gdybyśmy mogli wszystkich diagnozować szybkimi,czułymi testami, ale to na razie nierealne. Musimy dać radę bez tego.Dostęp do specjalistycznej pomocy muszą mieć ciężko chorzy, bo oni nie mają siły, żeby się przebić.Szczególną opieką należy otoczyć i absolutnie izolować osoby schorowane, starsze, w trakcie leczenia immunosupresyjnego i onkologicznego. Nie należy przerywać leczenia!Pamiętajmy o osobach w depresji i z zaburzeniami lękowymi, dla nich to bardzo trudny czas.Droga Młodzieży! Uwielbiam Waszą radość i entuzjazm. Statystyki są dla Was korzystne. Ale stan zagrożenia epidemicznego to nie ferie i czas na imprezy. We Włoszech wielu młodych ludzi walczy o życie na oddziałach intensywnej terapii.Decyzje o pozostaniu w domu są trudne - ze względów osobistych, rodzinnych, biznesowych. Często oznaczają duże straty.Ale są konieczne - żebyśmy wkrótce nie musieli podejmować decyzji, któremu z pięciu duszących się pacjentów podłączyć ten jeden respirator, który mamy...Na razie panujemy nad sytuacją, będziemy pracować do utraty sił i jeszcze 1 dzień dłużej, ale tylko z Waszą odpowiedzialnością i zrozumieniem damy radę opanować tę epidemię.Dziękujemy!!!

Jeśli planujecie zachorować na koronawirusa, to się pospieszcie, bo zaraz będą kolejki do respiratorów...

Jeśli planujecie zachorować na koronawirusa, to się pospieszcie, bo zaraz będą kolejki do respiratorów... –

Starczy na respirator

Starczy na respirator –
archiwum

Żyła 30 lat, kopana, popychana, poniżana, kneblowana, bita, maltretowana psychicznie i fizycznie. Jutro zostanie podpięta pod respirator. Ile jeszcze pod nim pożyje, nie wiadomo...

Żyła 30 lat, kopana, popychana, poniżana, kneblowana, bita, maltretowana psychicznie i fizycznie. Jutro zostanie podpięta pod respirator. Ile jeszcze pod nim pożyje, nie wiadomo... – Żegnaj polska gospodarko

Być może choć część osób po przeczytaniu tego posta zmieni swój negatywny stosunek do WOŚP-u

 –  NADAL POMAGASZ OWSIAKOWI? NAPRAWDĘ DAJESZ "NA OWSIAKA"?GŁUPCZE!Coś Ci powiem.Kupowałaś / kupowałeś ostatnio mąkę? Kilogram kosztuje jakieś 2 złote. W Biedronce 1,50PLN.A może kupowałaś /kupowałeś kurczaka? Pół kilograma za 5,99PLN.Pół kurczaka będzie lepszym przykładem.Widziałaś / widziałeś kiedyś skarpetki dla noworodka? No pewnie. Reklamy, sklepy. Na allegro dostaniesz trzypak za 20 złotych. Setka wódeczki? Mało, co?Popatrz na swoją dłoń. Niczego sobie.Zapamiętaj te z pozoru nieistotne wiadomości. Przydadzą się....A teraz wyobraź sobie, że te skarpetki są za duże.Bo pół kilo (Twoje właśnie kupione pół kurczaka) jest całym człowiekiem. Twoja dłoń jest dokładnie tej wielkości.Skarpetki noworodkowe (te za 20 złotych) używasz i owszem - jako czapkę, bo pasują na głowę, a nie na stopę.Przy operacji nie jesteś w stanie obłożyć pola operacyjnego, bo serwetki chirurgiczne są za ciężkie. Tak uciskają na te pół kurczaka, że nie jest w stanie oddychać nawet dzięki respiratorowi. Obkładasz więc sterylnymi chusteczkami higienicznymi. Wykonujesz nacięcie na klatce piersiowej. Całe 2,5cm, żeby dostać się do aorty. Uważasz na każdy ruch, bo możesz unieść niechcący całego pacjenta ponad stół operacyjny.Setka wódki? Starczy na raz, co nie? Pięćdziesiąt mililitrów krwi jest w tym pół-kilogramie.Dwa milimetry za daleko i jest po sprawie. Odsysasz całą krew w ciągu 5 sekund.Przyjechał karetką dla noworodków, nawet go nie było widać w tym inkubatorze. Karetka z dużym sercem WOŚPu na tylnej szybie.Respirator z logo WOŚPu. Tłoczy kilka -kilkanaście mililitrów powietrza na jeden oddech. Ty potrzebujesz cale pół litra na jeden oddech.Inkubator z logo WOŚPu. Grzeje. Ty włączasz ogrzewanie albo zakładasz sweter.Pompy tłoczące leki i nawodnienie. po mililitrze na godzinę. Ty wypijasz szklankę, jak Ci się chce pić. Znowu to cholerne serduszko na pompach.Kto go ratuje? Mój szef, który operuje? A może ja, bo Mu asystuję? A może anestezjolog, bo go utrzymuje przy życiu? Pediatra, która go "wyciągnie" do magicznej wagi 2,5kg? Pielęgniarki? A może Owsiak?Ratujesz go Ty. Ratujemy go ... MY, NARÓD POLSKI.A to tylko jeden z przykładów.Nadal pomagasz "Owsiakowi"?To Ci powiem. Pomagasz dziecku.A głupcem jest ten, kto nie ratuje swoich dzieci.Dr n. med. Leszek Bęcspecjalista kardiochirurgHerz-Zentrum BodenseeKonstancja, NIemcy.
archiwum

Utrzymywanie systemu ubezpieczeń społecznych jest jak utrzymywanie kogoś za pomocą respiratora. Cieszymy się z każdej dodatkowej chwili, ale nie możemy powstrzymać tego, co nieuniknione. Jednocześnie w głowę się łapiemy, czemu temu nie zapobiegliśmy.

Utrzymywanie systemu ubezpieczeń społecznych jest jak utrzymywanie kogoś za pomocą respiratora.  Cieszymy się z każdej dodatkowej chwili, ale nie możemy powstrzymać tego, co nieuniknione. Jednocześnie w głowę się łapiemy, czemu temu nie zapobiegliśmy. –
archiwum

Chłopiec, którego zabija własne ciało. Ratujmy Karolka, inaczej umrze w męczarniach...

Chłopiec, którego zabija własne ciało. Ratujmy Karolka, inaczej umrze w męczarniach... – Naszego synka zabija nie choroba, ale jego własne ciało. Najgorszym, najbardziej śmiertelnym wrogiem Karolka jest jego własny kręgosłup… Deformacja pogłębia się z każdym dniem. Kręgosłup miażdży narządy w klatce piersiowej. Zniszczeniu uległa już tchawica, powoli nie ma już miejsca dla płuc. Ratunkiem dla naszego dziecka jest tylko operacja! Siódma tego typu operacja na świecie, koszmarnie droga, ale od której zależy to, co nie ma ceny – życie naszego synka. Inaczej Karola czeka wkrótce respirator i powolna śmierć w męczarniach, a wtedy nie będzie już kogo ratować…DO KOŃCA ZBIÓRKI POZOSTAŁO JUŻ TYLKO 9 DNI. PROSIMY O POMOC. DZIĘKUJEMY

3-letni Dylan Askin to żywy dowód na to, że cuda się zdarzają. Chłopiec cierpiał na rzadką odmianę raka płuc. Rodzice już zdecydowali o odłączeniu aparatury podtrzymującej jego życie, wiedząc, że nie ma szans na przeżycie

3-letni Dylan Askin to żywy dowód na to, że cuda się zdarzają. Chłopiec cierpiał na rzadką odmianę raka płuc. Rodzice już zdecydowali o odłączeniu aparatury podtrzymującej jego życie, wiedząc, że nie ma szans na przeżycie – Papiery zostały podpisane, rodzina zjawiła się, by ostatni raz go przytulić. Wkrótce miał być odłączony od niego respirator. I wtedy zdarzył się cud. Nagle, wbrew wszelkim medycznym oczekiwaniom, stan chłopca zaczął się poprawiać. Jego organizm zaczął reagować na antybiotyki, poziom tlenu zaczął rosnąć, tętno zaczęło spadać, a żołądek przestawał krwawić. Rodzice Dylana nie są religijni, ale tamtego dnia uwierzyli, że ktoś tam u góry miał z tym coś wspólnego

Nie mówię, że cię nienawidzę

Nie mówię, że cię nienawidzę – Ale wyjąłbym wtyczkę z twojego respiratora, aby podładować komórkę Nie mówię, że cię nienawidzę – Ale wyjąłbym wtyczkę z twojego respiratora, aby  podładować komórkę

A jaka jest twoja wymówka?

A jaka jest twoja wymówka? –  Oto Anakin Skywalker, Darth Vader Był niewolnikiem jako dziecko. Nigdy nie poznał swojego ojca i stracił swoją matkę, żonę, dzieci, nogi i rękę. Ma 95% oparzenia ciała i respirator, który pozwala mu żyć. MIMO TO PODBIŁ GALAKTYKĘ JAKA JEST TWOJA WYMÓWKA?

Zaapelujcie do swoich dzieci

Zaapelujcie do swoich dzieci – Niech wiedzą, że alkohol może się skończyć gorzej niż kacem Kelliee Jo Nelson nigdy nie przypuszczała, że kiedyś będzie musiała patrzyć na swoją 16-letnią córkę Tylor leżącą w szpitalu z powodu… przedawkowania alkoholu. Jej córka razem ze swoim kuzynem zostali sami w domu i dobrali się do barku z alkoholem. Kiedy ojciec dziewczyny wrócił, zastał ją leżącą na podłodze. Nie był żadnej reakcji – nie budziła się, nie odzywała, nie ruszyła. Kompletnie nic. Od razu wezwano odpowiednie służby ratownicze, a w szpitalu okazało się, że stężenie alkoholu we krwi dziewczyny jest pięciokrotnie wyższe, niż dopuszcza to prawo.Na szczęście, dzięki szybkiej reakcji ojca, Tylor znalazła się w szpitalu pod okiem specjalistów. Lekarze od razu przystąpili do ratowania jej życia, chociaż była bardzo bliska śmierci. Aby przestrzec innych i pokazać zgubne skutki alkoholu, matka Tylor zrobiła jej zdjęcia i wstawiła je na Facebooka razem z taką wiadomością:„Uwaga rodzice:Tak dla 16-latki kończą się dwa piwa, dwa shoty Captain Morgan, dwa shoty bimbru, dwa shoty whiskey i kilka jagód mocno namoczonych w alkoholu.Moja córka i jej kuzyn postanowili urządzić sobie imprezę w domu ojca dziewczyny. Włamali się do barku. Kiedy mój były mąż wrócił, zastał naszą córkę nieprzytomną, leżała na podłodze w kuchni.Kiedy dojechałam do szpitala, zobaczyłam jak moja córka leży zaintubowana, przykryta kocami, żeby nie dostać hipotermii. Jej temperatura wynosiła wtedy 35 stopni C. Jedna rurek podłączonych do jej ciała poprowadzona była wprost do żołądka, żeby odprowadzać jego treść.Przez następne 13 godzin Tylor nie mogła oddychać samodzielnie. Gdyby nie rurki i respirator, umarłaby.Moja córka pięciokrotnie przekroczyła przewidzianą przez prawo dawkę alkoholu. Pięciokrotnie. To mogłoby zabić dorosłego mężczyznę.Lekarze wprost powiedzieli, że gdyby mój był mąż nie znalazł dzieciaków wtedy w domu, umarliby jeszcze tej samej nocy.Ale przeżyli. Bóg nas pobłogosławił. Mieliśmy ogromne szczęście.Mam nadzieję, że moja córka i jej kuzyn zrozumieją, jak głupio postąpili. Że to ich czegoś nauczy i już nigdy tak nie zrobią.Dwa godziny. Drodzy rodzice, oni byli sami tylko przez dwie godziny.Proszę, porozmawiajcie o tym z dziećmi, uświadomcie ich, jak zgubny jest alkohol.Nigdy nie pomyślałabym, że to nas spotka. Nigdy nie pomyślałabym, że Tylor to zrobi. A może powinnam była.„