Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 436 takich demotywatorów

Ostrzenie ołówka nad koszem było dziecięcym odpowiednikiem przerwy na papierosa

Ostrzenie ołówka nad koszem było dziecięcym odpowiednikiem przerwy na papierosa –

Jeśli wiesz co mają ze sobą wspólnego to należysz do grupy ryzyka

Jeśli wiesz co mają ze sobą wspólnego to należysz do grupy ryzyka –
archiwum

To dopiero niesamowita sztuka!

To dopiero niesamowita sztuka! –

Każdy super bohater ma w swoim arsenale ulubioną zabójczą broń

 –
archiwum

Dobra mina do złej gry? To działa! Wystarczy, że zmusisz swoją twarz do "grymasu uśmiechu", aby twój mózg zarejestrował to jako oznakę szczęścia!

Wystarczy, że zmusisz swoją twarz do "grymasu uśmiechu", aby twój mózg zarejestrował to jako oznakę szczęścia! – Odkryto (strack i in., 1988), że układ mięśni twarzy daje sprzężenie zwrotne z poczuciem szczęścia. Proszono badanych, by włożyli sobie ołówek  między zęby, powodując tym samym podniesienie kącików ust. Okazuje się, ze ten niewielki zabieg miał pozytywny wpływ na ich ocenę nastroju. Oczywiście mózg nie znajduje się w tym samym stanie co podczas odczuwania prawdziwego szczęscia, ale zawsze to jakiś punkt zaczepienia;)

Też tak robiliście?

Też tak robiliście? –

Zbiór ciekawostek, które absolutnie do niczego ci się w życiu nie przydadzą

 –  1. Przeciętny ołówek wystarczy na narysowanie liniio długości 50km.2. Słowo "aborygen" oznacza "poznany na początku"3. Coca-cola pierwotnie była koloru zielonego.4. DNA człowieka pokrywa się w 50% z DNA banana.5. Język kameleona jest dwa razy dłuższy niż jego ciało.6. Krokodyle połykają kamienie, aby móc zanurzać się nagłębsze wody.7. Kurz spod łóżka to w większości ludzki naskórek.8. Stowo "laptop" oznacza "trzymać na kolanach".9. Pierwszy marsjański łazik działał... 15 minut.10. Częste przyżywanie orgazmu u mężczyzn chroni ichprzed rakiem prostaty.11. Człowiek w ciągu swojego życia przebywa dystantpozwalający okrążyć całą planetę... dwukrotnie.12. Za biały kolor ptasich odchodów odpowiedzialny jestzawarty w nich mocz.13. Seks może powodować chwilowy zanik pamięci.14. Dwie najkrótsze odpowiedzi "tak" i "nie" wymagająnajdłuższego czasu na zastanowienie się.15. W ciągu swojego życia człovwiek spędza 9 lat przytelewizorze.

Dowcipna mama nieźle wkręca synów podczas rodzinnej przejażdżki

Dowcipna mama nieźle wkręca synów podczas rodzinnej przejażdżki –
0:40

Jak naprawdę działa automatyczna ostrzałka do ołówków

Jak naprawdę działa automatyczna ostrzałka do ołówków –
0:15
archiwum

I to się nazywa szybka ewolucja

I to się nazywa szybka ewolucja –
0:09

Rysowanie dłoni jest jednym z najtrudniejszych elementów, ale można to sobie ułatwić

Rysowanie dłoni jest jednym z najtrudniejszych elementów, ale można to sobie ułatwić –
0:07

Jestem genialny!

Jestem genialny! – Jak ja to zrobiłem?
0:13
archiwum

Pamiętasz ten szkolny ołówek? Teraz wygląda tak

Teraz wygląda tak – Czujesz się staro?
Źródło: apollo-ireland.akamaized.net 3dwpraktyce.pl

Legendarne studio filmowe Se-ma-for zostało zajęte przez komorników

Legendarne studio filmowe Se-ma-for zostało zajęte przez komorników – Pod młotek trafią między innymi scenografie z najpopularniejszych polskich bajek.''Miś Uszatek'', ''Przygody kota Filemona'', ''Zaczarowany ołówek'' czy ''Mały pingwin Pik-Pok'' to tylko niewielki wycinek tego, na czym wychowały się miliony Polaków.Wśród zabezpieczonych przez komorników rzeczy są dwie statuetki Oscara, które studio otrzymało za filmy ''Piotruś i Wilk'' (2007 r.) i "Tango'' (1982 r.) oraz elementy scenografii między innymi ze wspomnianych już bajek ''Kot Filemon'' czy ''Miś Uszatek''. Choć studio Se-ma-for, które wyprodukowało filmy animowane, od kilku lat praktycznie już nie funkcjonuje, ciągle mogliśmy jeszcze podziwiać pamiątki z kreskówek w muzeum w Łodzi. Niestety, całą cenną ekspozycję przejmują właśnie komornicy
archiwum

To jest precyzja!

To jest precyzja! –
0:15

Alfabet wyrzeźbiony w rysiku do ołówka automatycznego

 –

Inżynieria ołówkowa

Inżynieria ołówkowa –

42-letni Michał skarży się, że zarabiając 4,5 tysiąca na miesiąc, ledwo starcza mu na życie. Czy słusznie?

42-letni Michał skarży się, że zarabiając 4,5 tysiąca na miesiąc, ledwo starcza mu na życie. Czy słusznie? – Rozżalony 42-letni Michał tak zaczął list do redakcji Gazeta.pl:„Gdy słyszę jak mówią, że do sukcesu człowiekowi potrzebne są dobre studia, praca oraz rodzina, to zastanawiam się, co oni wiedzą tak naprawdę o życiu. Wychowałem się w normalnej rodzinie, ojciec był inżynierem, matka pracowała w administracji. Żadna patologia, zero alkoholizmu, czy bijatyk. Rodzice żyli na całkiem niezłym poziomie, spokojnie mogłem się uczyć i pójść na studia. Też wybrałem Politechnikę. Skończyłem studia, zacząłem pracę na jednym z obiektów we Wrocławiu jako technik. Poznałem ukochaną, ślub, dwoje dzieci, kredyt na mieszkanie w bloku.”„Niby wszystko dobrze, ale ledwo wiążemy koniec z końcem. Żona pracuje dorywczo, bo dzieci często chorują, więc częściej siedzą w domu, niż w przedszkolu. Nie mamy w pobliżu rodziców, którzy mogliby się nimi zająć. Ja zarabiam 4,5 tys. na rękę, po sześciu latach pracy nie jest może najgorzej, ale i nie ma szaleństw, jak się spłaca kredyt i utrzymuje 4 osoby, w tym dwójkę chorowitych dzieci. Z ogromnym niepokojem obserwuję, że coraz częściej zdarzają się miesiące, gdy przez ostatni tydzień jemy tylko makaron i skromne zupy, bo na nic więcej nie starcza. Sezonowa zmiana obuwia czy ubrań dzieci to czarna chwila dla naszego budżetu.”„Życie niestety każdemu układa się inaczej i nie wystarczy jedynie dopasować się do schematów. Zdrowie, pomysł, perspektywy, umiejętności, zainteresowania, determinacja i znajomości – czynniki, od których zależy sukces, można wymieniać w nieskończoność.Niestety jesteśmy „zbyt bogaci”, by ubiegać się o jakąkolwiek pomoc, ale zbyt biedni, by nie musieć zamartwiać się każdego dnia, czy w tym miesiącu uda nam się zapłacić wszystkie rachunki. Niezależnie jak ciężko pracuję, jestem bliski katastrofy finansowej. Kalendarz i ołówek – to dwa najbardziej znienawidzone przedmioty w moim życiu. Gdy zamykam oczy, widzę swoją żonę, która z poszarzałą twarzą podlicza kolejne słupki z wydatkami. Przekładanie, który rachunek pilniejszy, gdzie zalegamy z płatnościami dłużej, komu dać, chociaż część kasy, by dali nam trochę więcej czasu.”„Wiem, że są ludzie biedniejsi ode mnie, ale im nie współczuję. Oni łapią się na wszelkie zasiłki i zapomogi. Ich dzieci dostają dofinansowanie obiadów w szkole, 500 plus na każde dziecko, bony na ubrania i żywność. Czemu im, ludziom, którzy często nie pracują, nie starają się, nie martwią, państwo pomaga, a mi nie? Czemu ja ze wszystkim muszę sobie radzić sam? Mam rzucić pracę, by otrzymać pomoc?” „Takich ludzi jak ja nazywa się dziś „pracujący biedni”. Balansujemy na krawędzi ubóstwa, starając się radzić sobie samodzielnie. Walczymy z wiatrakami, bo ciągłe podwyżki coraz bardziej spychają nas niżej i niżej. To całkowicie niesprawiedliwa i beznadziejna sytuacja. Okropne doświadczenie. Najgorsze jest to, że my „pracujący biedni”, jesteśmy niewidzialni dla państwa i statystyk. Dostrzeżcie nas w końcu!”
archiwum

Przyznaj się: każdy z nas miał ołówek, który wyglądał jak ten

 –

Też mieliście takie ołówki?

Też mieliście takie ołówki? –