Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 203 takie demotywatory

archiwum

Czy tam na stołku ma jeszcze jakiś rozum?

Czy tam na stołku ma jeszcze jakiś rozum? – Nie wiem, czy pojawił się taki pomysł, ale wiem, że był pomysł z motelami (właśnie taki zauważyłem w poczekalni). Od kilku dni dziwię się, że zamykają hotele 1,2,3 gwiazdkowe na amen. Jednocześnie każe się studentom opuścić akademiki, żeby w ich pokojach zrobić kwarantanny. Nie wiem, może to tylko dla mnie dziwne, ale czy nie lepiej robić kwarantanny w hotelach, gdzie są pokoje z łazienkami i można dla 1-2-3 osób podstawiać jedzenie niż... ekhm... w akademikach, gdzie często 8-12 osób dzieli jeden kibelek i prysznic? Hotele są przystosowane na podstawianie do drzwi tac z jedzeniem. Kiepsko widzę wnoszenie jedzenia dla np. 50 pokoi na trzecie piętro, bo nie ma windy. Jednocześnie proszę o apele, żeby robić więcej testów na koronawirusa. Tylko idąc po chleb mijam slalomem gigantem ludzi. Co czwarta, może co trzecia osoba dychra tak, że cud, że jeszcze płuc nie wypluła, a mimo to chodzi po ulicy, po sklepach... WIĘCEJ TESTÓW. Pozdrawiam wszystkich.Trzymajcie się zdrowo.
Źródło: nowosci torun, jeśli za bardzo się rozjechałem z tekstem a mimo to popierasz, to to skróć i ponów

Kiedy wychodzi na jaw, że mówca miał gorączkę w zeszły weekend

Kiedy wychodzi na jaw, że mówca miał gorączkę w zeszły weekend –
0:15
archiwum

gorączka

gorączka – potem duszności
Źródło: Internet+

W wielu miejscach bywało tak, że ludzie przychodzili do pracy przeziębieni, zakatarzeni, z gorączką i kaszlem. Bali się że zostaną zwolnieni, jeśli nie przyjdą

W wielu miejscach bywało tak, że ludzie przychodzili do pracy przeziębieni, zakatarzeni, z gorączką i kaszlem. Bali się że zostaną zwolnieni, jeśli nie przyjdą – Mam nadzieję że kiedy sytuacja się ustabilizuje, będzie odwrotnie. Że za przyjście w takim stanie do pracy będzie groziło zwolnienie. Wiele razy ktoś mi sprzedał jakieś paskudztwo. Później ja szedłem na wolne a przykładowy Franek był taki wzorowy, bo on nie opuścił miejsca pracy. Taki ku...wa lojalny, nie to co ja. Zdaję sobie sprawę, że ludzie szybko zapominają i pewnie będzie jak zwykle ale mam nadzieję że chociaż część z nas wyciągnie jakieś wnioski

Udostępniamy i uświadamiamy!

 –  #koronawiruSSchemat postępowaniaZostajesz w domuNie masz objawów?Wychodzisz tylko wynieść śmieci,na zakupy czy krótki spacer,ale unikasz ludzi.Pamiętaj o myciu / odkażaniu rąk.Masz objawykaszel, ból gardła, gorączka, katar,ból głowy, ból mięśni, tzawienia z oczusiedzisz w domu i nigdzie nieprzeziębienia lub grypywychodzisz! Nie idziesz doprzychodni, ani tym bardziej"Leki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe /leki na katar / przeciwkaszlowena SOR!Naturalne leki: cytryna, czosnek, cebula,Leczenie domowe jak przy przeziębieniulub telefon do lekarza POZ (teleporada)miód, sok malinowyGdy do objawów grypowychlub przeziębieniowychNie idź do lekarza ani nie jedźna Izbę przyjęć zwykłego szpitala!Nie narażaj innych!Zadzwoń do Sanepidu na numerdodatkowo pojawia sięduszność,606 399 989ból w klatce piersiowej,lub wezwij pogotowie albo jedź donajbliższego szpitala zakaźnegobardzo duże osłabieniewww.medyk.rzeszow.plBieżących informacji szukaj na stronie: www.gis.gov lub gov.plCENTRUMMEDYCZNEMEDYK

A tak wyglądają u nas kontrole na lotniskach:

 –  Ewa ł i - 1.3 załamana. „.4.7 17 godz Jestem zdruzgotana poziomem propagandy LOT o Uwaga. Wieki powrót Polaków liniami LOT to największe zagrożenie i wielka ściema o kontroli zdrowia przylatujących Odwołali loty i kazali Polakom ponownie za nie płacić rezerwując na nowo powrót Właśnie wróciłyśmy z Natalia i z lotniska Chopina. Na pokładzie samolotu facet z gorączka kaszlem i typowymi objawami... Co zrobiono? Dostał maseczkę i bez żadnego nadzoru wyprawiony do chaty z K.. wa ludzie mają pozamykane firmy, stracą źródło utrzymania, wszyscy się poświęcamy, dbamy o starszych, siedzimy w chatach, a LOT dba tylko o wizerunek w TVP Teraz wiem, że jesteśmy wszyscy zdani na siebie. Za tydzień będą drugie Włochy Dbajmy o słabszych i starszych bo reszta to propaganda i czysta bonanza!!! ••• •• J Agz replied Natalia I Polskia "prof iklaktyka" to fikcja! Wracam właśnie ze Stanów, na pokładzie samolotu załoga sprawdza wszystkim temperature. Pacjent z goraczka, kaszlem,załoga nie wie co z facetem zrobić wiec daje mu tylko maseczke. Po czym pan zostaje wypuszczony z pokładu bez dalszego nadzoru, staje w kolejce do kontroli granicznej i znika za bramka z zaleceniami domowej "kwarantanny "... Reply Marc Aga Natalia I acha, no to pięknie... Just now Like Reply Mor,2 Natalia Na lotnisku żadnego dodatkowego zabezpieczenia, żadnej kontroli niczego!!! Jestes obywatelem zdrowym czy nie to mozesz wjechać! Także szykujcie sie na najazd " rodaków" z wszystkich zakatkow ziemi!!! Just now Like Reply Nlore t•• Natalia No i oczywiscie kwarantanna "domowa" Just now Like Reply Mora

Kilka cennych wskazówek, które mogą ci się przydać w związku z koronawirusem:

 –  Jak chronić się przed koronawirusemNowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Choroba objawia się najczęściejgorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni, zmęczeniem. Wirus przenosi się drogą kropelkową. Aktualnienie ma przeciw niemu szczepionki, można natomiast stosować inne metody zapobiegania zakażeniu.SPOSOBY OGRANICZENIA RYZYKA ZAKAŽENIA KORONAWIRUSEM1.2.Częste przecieranie rąkchusteczkami do dezynfekcjina bazie alkoholu lub mycie rąkwodą i mydłemPodczas kaszlu i kichaniazakrywanie usti nosa zgiętymłokciem lub chusteczką;chusteczkę należy natychmiastwyrzucić i umyć ręceUnikanie bliskiego kontaktuz każdym, kto ma gorączkęi kaszel4.Najbardziej narażone na rozwinięcie ciężkiej postacichoroby i zgon są osoby starsze, z obniżonąodpornością, którym towarzyszą inne choroby,w szczególności przewlekłe.Dokładne gotowaniemięsa i jajekCHROŃ INNYCH PRZED ZACHOROWANIEM1.2.Jeśli masz gorączkę, kaszeli trudności z oddychaniem zwróćsię o pomoc do lekarza; przekażinformację o miejscach i czasieswoich ostatnich podróżyUnikaj bliskiego kontaktu z innymikiedy masz katar, kaszel lubgorączkęNie spluwaj w miejscachpublicznychMASECZKINie zaleca się używania masek na twarz przez zdrowych ludziw celu zapobigania rozprzestrzenianiu się nowego koronawirusa.Używaj maseczek tylko wtedy, gdy masz objawy ze strony układu oddechowego(kaszel lub kichanie), podejrzewasz u siebie infekcję przebiegającą z łagodnymiobjawami lub opiekujesz się osobą z podejrzeniem zakażenia.Źródło: Ministerstwo Zdrowiapap3.3.

Sukces polskich naukowców! Opracowali system, który może przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa

Sukces polskich naukowców! Opracowali system, który może przeciwdziałać rozprzestrzenianiusię koronawirusa – Naukowcy z Politechniki Gdańskiej już 16 marca mają zamiar zacząć wykorzystywać specjalne stanowisko do zdalnego mierzenia temperatury ciała pacjentów wchodzących do budynku - stworzyli je już wcześniej, do innej pracy.Gorączka występuje u 94% zarażonych, więc przydatność aparatury będzie ogromna. Mierzenie odbywa się przy wejściu do budynku Centrum Medycyny Inwazyjnej UCK, które codziennie mija mnóstwo osób. W tym miejscu znajduje się specjalna kamera termograficzna oraz komputer.Jeżeli będzie osoba z podejrzeniem zarażenia - trafi do izolatki na parterze budynku, gdzie będzie czekał lekarz

Koronawirus vs. przeziębienie lub grypa

Koronawirus vs. przeziębienielub grypa –

Koronawirus u Polaków przebiega inaczej niż u Chińczyków i Włochów U nich katar, kaszel i gorączka. U nas biegunka

U nich katar, kaszel i gorączka. U nas biegunka –

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media. Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo:

Sytuacja we Włoszech jest o wiele gorsza, niż podają media.Oto relacja włoskiego lekarza z Bergamo: – Jak podaje portal polskiateista.pl: W mailach z wytycznymi, które obecnie codziennie otrzymuję z departamentu zdrowia, jest także akapit zatytułowany „Odpowiedzialność społeczna” – zawiera zalecenia, które w pełni popieram. Długo zastanawiałem się, czy opisać to, co się dzieje u nas i uznałem, że milczenie jest dalekie od odpowiedzialności. Postaram się więc opisać ludziom „nie zaangażowanym w sytuację” i bardziej odległym od naszej rzeczywistości, jak naprawdę wygląda sytuacja w Bergamo w ciągu ostatnich dni pandemii Covid-19. Rozumiem potrzebę powstrzymywania paniki, ale czuję powinność, aby przekazać informację o zagrażającym niebezpieczeństwie. Kiedy słyszę o osobach, które narzekają, że nie mogą chodzić na siłownię, albo nie mogą zagrać meczów piłkarskich, drżę. Rozumiem także szkody ekonomiczne i również martwię się sytuacją gospodarczą. Po epidemii, tragedia zacznie się na nowo.Jednakże, pomimo faktu, że w zasadzie dewastujemy także ekonomicznie nasz system opieki zdrowotnej, wykorzystam swoje prawo do wypowiedzi, aby ostrzec o niebezpieczeństwie dla zdrowia, które prawdopodobnie dotknie cały kraj. Przyprawia mnie o dreszcze fakt, że czerwone strefy nie zostały jeszcze wyznaczone dla regionów Alzano Lombardo i Nembro, pomimo wyraźnych zaleceń (zaznaczam, że jest to wyłącznie moja osobista opinia). Jeszcze w zeszłym tygodniu, sam ze zdumieniem patrzyłem na reorganizację całego szpitala, gdy nasz wróg jeszcze pozostawał w cieniu: oddziały powoli pustoszały, wybrane procedury medyczne przerwano, przygotowywano jak najwięcej wolnych łóżek na intensywnej terapii.Wszystkie te nagłe zmiany wniosły na szpitalne korytarze atmosferę surrealistycznej ciszy i pustki, której jeszcze w tamtym czasie nie rozumieliśmy, oczekując na wojnę, która dopiero miała się rozpocząć, a wiele osób (także ja) nie przypuszczało, że przyjdzie nam się zmierzyć z tak zaciekłym wrogiem (nawiasem mówiąc: wszystko to działo się w ciszy, bez szumu medialnego, zaledwie kilka gazet miało odwagę stwierdzić, że prywatna służba zdrowia nie jest wystarczająco przygotowana).Nigdy nie zapomnę mojego nocnego dyżuru tydzień temu, na którym nawet nie zmrużyłem oka, czekając na telefon od laboratorium mikrobiologii w Sack. Czekałem na wynik wymazu pierwszego podejrzanego pacjenta w naszym szpitalu, zastanawiając się nad tym, jakie konsekwencje będzie to miało dla nas i dla kliniki. Teraz kiedy o tym myślę i po tym wszystkim, co już widziałem, moje poruszenie spowodowane tym jednym podejrzanym przypadkiem wydaje się wręcz śmieszne i nieuzasadnione.Mówiąc wprost, sytuacja jest dramatyczna. Żadne inne słowa nie przychodzą mi na myśl, aby to opisać. Dosłownie wybuchła wojna – w dzień i w noc toczymy nieprzerwaną walkę. Jedni po drugich, nieszczęśni pacjenci przychodzą na szpitalne oddziały ratunkowe. Ich powikłania są dalekie od powikłań przy grypie. Należy przestać mówić, że to „gorsza” grypa. W ciągu tych ostatnich dwóch lat już się nauczyłem, że chorzy ludzie w Bergamo nie przychodzą do szpitala. Tak samo było i tym razem. Przestrzegali podanych zaleceń: tydzień albo dziesięć dni w domu z gorączką bez wychodzenia, aby nie ryzykować zakażania innych – ale tym razem nie dają rady. Nie mogą oddychać, wymagają tlenoterapii.Jest zaledwie kilka lekarstw, którymi można próbować leczyć wirusa.Przebieg choroby zależy głównie od naszego organizmu. Jedyne, co możemy zrobić, to wspierać go, kiedy już nie daje rady. Mówiąc wprost, przeważnie po prostu mamy nadzieję, że organizm sam pozbędzie się wirusa. Dostępne terapie antywirusowe są eksperymentalne i codziennie otrzymujemy nowe informacje na temat zachowania się wirusa. Pozostawanie w domu do czasu, kiedy objawy się pogorszą, nie wpływa na postęp choroby.Niestety teraz borykamy się jeszcze z dramatyczną sytuacją ze względu na brak wolnych łóżek. Opustoszałe oddziały, jeden po drugim zapełniły się w niesamowitym tempie. Ekrany wyświetlające nazwy pacjentów i przydzielające kolor poszczególnym przypadkom w zależności od tego, jak poważny jest ich stan i na który oddział mają zostać przydzieleni – świecą teraz całe na czerwono, a my zamiast wykonywać operacje dokonujemy diagnozy, która ciągle powtarza cztery przeklęte wyrazy: „obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc”. Proszę mi powiedzieć, który wirus grypy w takim tempie powoduje taką tragedię.Jest różnica (muszę zagłębić w techniczne szczegóły): w klasycznej grypie, poza faktem, że zaraża dużo mniej osób w ciągu kilku miesięcy, powikłania zdarzają się dużo rzadziej, wyłącznie, kiedy wirus zniszczy barierę ochronną płuc, sprawiając, że bakterie atakują górne drogi oddechowe i oskrzela, powodując poważniejsze przypadki powikłań. U wielu młodych ludzi Covid 19 ma łagodne skutki, ale dla wielu starszych ludzi (ale nie tylko), jest jak Sars – niszczy pęcherzyki płucne i prowadzi do ich infekcji, upośledzając ich funkcjonowanie. Niewydolność oddechowa, będąca następstwem, jest często bardzo poważna i wymaga kilku dni hospitalizacji, zwykłe podanie tlenu na oddziale może nie wystarczyć. Przepraszam, ale mnie jako lekarza nie uspokaja stwierdzenie, że poważne przypadki zdarzają się głównie u ludzi starszych z innymi chorobami. Populacja ludzi w podeszłym wieku w naszym kraju stanowi najliczniejszą grupę społeczną i ciężko byłoby znaleźć kogoś, kto powyżej 65 roku życia nie zażywa tabletki na nadciśnienie albo cukrzycę.Zapewniam także, że widok młodych ludzi, którzy kończą zaintubowani na intensywnej terapii, albo jeszcze gorzej podpięci do ECMO – maszyny do ciągłego pozaustrojowego natleniania krwi – czyli urządzenia, które w najgorszych przypadkach pobiera od pacjenta krew, ponownie ją natlenia i wtłacza z powrotem do organizmu, po czym czekamy w nadziei, że organizm sam uzdrowi płuca – w takich przypadkach cały ten spokój odnośnie waszego młodego wieku mija. W tym samym czasie, kiedy w mediach społecznościowych nadal są osoby, które szczycą się tym, że nie uważają na siebie i ignorują zalecenia, buntując się przeciwko zaburzeniu ich codziennych przyzwyczajeń – w tym samym czasie jesteśmy świadkami katastrofy epidemiologicznej, która dzieje się na naszych oczach. I nie mamy więcej chirurgów, urologów, ortopedów – jesteśmy tylko lekarzami, którzy nagle stali się częścią samotnego zespołu, który musi zmierzyć się z tsunami, które nas przerasta.Przypadki się mnożą, doszliśmy do poziomu 15-20 hospitalizacji dziennie, wszystkie z tego samego powodu. Wyniki wymazów przychodzą teraz jeden po drugim: pozytywny, pozytywny, pozytywny. Nagle szpitalny oddział ratunkowy nie daje rady. Wprowadzone są procedury awaryjne: potrzebna jest pomoc na izbie przyjęć. Szybkie spotkanie, aby przeszkolić nowe osoby, jak działa oprogramowanie i za chwile pomagają pracownikom na dole, kolejni wojownicy na froncie wojny. Objawy dające podstawy do przyjęcia na oddział są zawsze takie same: gorączka i trudności z oddychaniem, gorączka i kaszel, niewydolność oddechowa itd… Badania, zdjęcia rentgenowskie cały czas dają tę samą diagnozę: obustronne śródmiąższowe zapalenie płuc. Wszystkie przypadki muszą być hospitalizowane. Ktoś już zaintubowany trafia na oddział intensywnej terapii. Jednak dla innych jest już za późno. Oddział intensywnej terapii się zapełnia, choć stale jest poszerzany.Jest to dla mnie nie do pojęcia, a przynajmniej mówię z puntu widzenia szpitala Humanitas Gavazzeni (w którym pracuję) – jak to jest możliwe, że wymaga się przemieszczenia i reorganizacji zasobów, które przecież projektowano właśnie po to, żeby radzić sobie w przypadkach takich katastrof.Każda reorganizacja łóżek, oddziałów, personelu, zmianowości i zadań jest nieustannie poprawiana, abyśmy mogli dać z siebie wszystko i jeszcze więcej. Oddziały, które przedtem wyglądały jak oddziały duchów są teraz przepełnione. Personel jest na skraju wytrzymałości. Widziałem zmęczenie na ich twarzach jeszcze zanim zostali tak ogromnie przeciążeni pracą. Widziałem osoby, które kończą pracę coraz później i później, nawet biorąc pod uwagę nadgodziny, które teraz już weszły nam w nawyk. Widziałem naszą solidarność i ciągłą gotowość do pomocy kolegom internistom oraz pytania „jak mogę ci teraz pomóc?” albo chęć pomocy, kiedy słyszę „zostaw mi tę hospitalizację”.Lekarze, którzy muszą przewozić łóżka i przenosić pacjentów. Pielęgniarki ze łzami w oczach, kiedy nie mogą uratować wszystkich chorych i ciężkie objawy pacjentów w stanie krytycznym, które zwiastują nieunikniony ich nieunikniony los.Życie społeczne dla nas nie istnieje. Jestem poza domem od kilku miesięcy i zapewniam, że zawsze robiłem wszystko, aby zobaczyć się z moim synem, nawet kiedy pracowałem w dzień i w nocy, bez snu i przekładając sen na później, dopóki nie zobaczę swojego dziecka – ale od dwóch tygodni z własnej woli nie widziałem ani swojego syna, ani swoich bliskich, z obawy, żeby ich nie zarazić, co w konsekwencji mogłoby doprowadzić do zarażenia starszej babci albo krewnych z innymi problemami zdrowotnymi. Wystarczają mi zdjęcia mojego syna, które oglądam przez łzy i kilka rozmów wideo. Więc również bądźcie cierpliwi, jeśli nie możecie wyjść do teatru, muzeum lub na siłownię. Miejcie litość nad słabszymi starszymi ludźmi, których możecie skazać na śmierć

Objawy koronawirusa: - Pocenie się - Gorączka - Duszności - Bóle brzucha Generalnie takie same, gdy widzisz, że żona przegląda twój telefon

Generalnie takie same, gdy widzisz, że żona przegląda twój telefon –

Z nosa mi się leje, gorączka nie spada, Czy koronawirus już się do mnie skrada?

Z nosa mi się leje, gorączka nie spada,Czy koronawirus już się do mnie skrada? – We Włoszech nie byłem choć to bardzo blisko,       Chiny są daleko ale z Chin mam wszystko.          Codzień myję ręce, licznik wodę bije,           Szybciej mnie za wodę rachunek zabije.           W informacjach mówią niech każdy unika,           Tam gdzie ktoś zakaszle albo ktoś zakicha.        A skąd mogę wiedzieć kto jest zarażony,        Przecież nikt wirusem nie jest oznaczony.        Straszą Nas codziennie, wszystkich ostrzegają,        A sami codziennie wszędzie wyjeżdżają.           Od kiedy pamiętam co roku jest nowy,           Czy to Ptasia grypa, czy Szalone krowy.           Ale ten jest inny bo Made in China,           Jak z elektroniką żniwo swe zaczyna.        Jestem w izolatce schowany w łazience,        Co mi ręce wyschną to znowu je myję.        Nagle mnie olśniło, dało do myślenia,        Kiedy wierszyk piszę, trzymam Huawei'a.           Znalazłem  lekarstwo leżało na stole,           Wirus nagle zniknął wraz z telewizorem.           Taki zwykły pilot a tyle dobrego,           Jednym wyłączeniem zrobił mnie zdrowego.        Woda się nie leje, maska w koszu leży,        Gorączka mi spadła bo w nic nie uwierzył.        Apetyt mi wrócił, głodu nie oszuka,     Przychodzę do kuchni a tam Chińska zupa...
archiwum

Czy trafnie zauważyłem

Czy trafnie zauważyłem – Czy trafnie zauważyłem ze moja rodzina mieszkająca zagranica 10 lat w Anglii sporadycznie chorowała  może z 2-3 razy w ciągu 10 latPo przeprowadzce do Polski chorują  co 2-3 tygodnie biegunki , wymioty,  gorączka która nie da się zbić  co tu jest nie tak ?? Czy przypadkiem nie jest wypuszczany w Polsce jakiś „syf”  aby ludzie chorowali i kupowali leki ? czy to nie robota tych firm farmaceutycznych ?Dodam ze mój kolega jeździ  jako przedstawiciel handlowy firmy farmaceutycznej , ma wyznaczony rejon jeździ od doktora do doktora rozdając gadżety za to lekarze  przepisuje ich firmy leki  Czy nie mam w racji ?

Pomódlcie się za mnie...

Pomódlcie się za mnie... –

W samolocie do Szanghaju przyleciał pasażer z wysoką gorączką, służby w ten sposób zawiozły go do szpitala

W samolocie do Szanghaju przyleciał pasażer z wysoką gorączką, służby w ten sposób zawiozły go do szpitala –
0:15
archiwum

1820 - Żółta gorączka 1920 - Trypanosomoza 2020 -

1820 - Żółta gorączka1920 - Trypanosomoza2020 - –

Przypadek z historii wypraw krzyżowych, który najlepiej opisuje europejską medycynę na początku XII wieku w porównaniu do tej ze świata islamu

Przypadek z historii wypraw krzyżowych, który najlepiej opisuje europejską medycynę na początku XII wieku w porównaniu do tej ze świata islamu – Syryjski lekarz leczył rycerza z ropniem na nodze i kobietę, którą niepokoiła lekka gorączka. Lekarz zrobił okład rycerzowi i rana zaczęła się powoli goić.Kobieta również zaczęła wracać do zdrowia dzięki swoim wysiłkom i stosowaniu diety, którą przepisał syryjski lekarz. Jednak trochę później zajął się nimi inny lekarz - chrześcijański, który nie wierzył, że stosowane przez Syryjczyka metody mogą pomóc pacjentom.Ów lekarz zapytał rycerza, czy chce żyć z jedną nogą, czy umrzeć z dwiema. Po otrzymaniu oczywistej odpowiedzi, lekarz wziął siekierę i odrąbał nogę. Wykonał dwa uderzenia, po których mózg pacjenta jakby przestał funkcjonować i za chwilę zmarł.Kobiecie z gorączką lekarz nakazał porzucić dietę zalecaną przez Syryjczyka, ale gdy tyko to zrobiła gorączka znów powróciła. Widząc, że jej stan się pogorszył, chrześcijański lekarz wyrzeźbił krzyż na skórze jej głowy, aż do kości i wtarł w ranę sól. Jakieś było jego zdziwienie gdy kobieta niedługo zmarła
Źródło: z książki "Centuries of Change", Ian Mortimer

Gdy powieści stawały się coraz bardziej popularne w XVIII wieku społeczność I media były zaniepokojone tym, że młodzi ludzie spędzają tak dużo czasu czytając książki. Nazywane było to "Manią czytania" oraz "Gorączką czytania" Chciałabym, żebyśmy i dzisiaj mieli takie problemy

Chciałabym, żebyśmy i dzisiaj mieli takie problemy –
archiwum

Śmiertelnie niebezpieczny komar tygrysi już niedługo w Polsce

Śmiertelnie niebezpieczny komar tygrysi już niedługo w Polsce – Według ekspertów warunki do aklimatyzacji w naszym kraju ma już komar tygrysi - inwazyjny gatunek komara, który rozpowszechnia choroby takie jak: denga, żółta febra, gorączka Zachodniego Nilu i japońskie zapalenie mózgu. Chociaż w Polsce odnotowano jak na razie pojedyncze owady, to całkiem możliwe, że już wkrótce na stałe pojawi się w naszym kraju. Korzystne warunki rozwoju komar azjatycki znalazł już w takich europejskich krajach jak np. Włochy. Władze Bolonii wypowiedziały już komarom biologiczną walkę."Komar tygrysi pojawił się bardzo blisko Polski - w Niemczech. Udało się jednak nie dopuścić do jego rozwoju. Sytuacja jednak jest niebezpieczna i ten gatunek owadów powinien być specjalnie monitorowany"- mówi prof. Stanisław Ignatowicz na łamach TVN24.