Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 510 takich demotywatorów

 –  Spotted: TychyllSPOTTEDTYCHY51 mW autobusie linii B dnia 21.02 został znaleziony telefon. Popodaniu kodu odblokowania telefon zostanie oddanywłaścicielowi.SAMSUNGTryb offline因+29%自gs19:16NIEDZILA21Instagram 16:50kryta zawartość命Przeciągnij ekran, aby odblokować
Ekran LED pokazuje błękitne niebo na placu Tiananmen pośród gęstego smogu w ciągu dnia. Chiny, 23 stycznia 2013 r. – Aby uzmysłowić sobie to co dzieje się w Chinach, warto powiązać ze sobą kilka faktów. W Pekinie są dzieci, które nigdy nie widziały błękitnego nieba, ponieważ zawsze zasnute jest szarym smogiem. W najgorsze dni smog jest tak gęsty, że nie widać wielkich budynków z odległości kilku metrów. Istnieją restauracje, które pobierają dodatkową opłatę za czyste powietrze w lokalu. Oczyszczacze powietrza w domach chińskich metropolii są widokiem niemal tak powszechnym, jak telewizory. Chiński smog widać z kosmosu.
Reliastyczny obraz na wielkich ekranach transmitowany w Pavilion Kuala Lumpur –
0:17
 –  Moi rodzice z wiadomych przyczyn muszą teraz cały czas siedzieć w domu i z tego co mi opowiadają, trochę zaczęło im odbijać. Oglądali jakiś kryminał, gdzie bandyci porwali policjantkę i założyli jej na głowę reklamówkę. Na cały ekran pokazano ujęcie z wnętrza reklamówki jak biedna policjantka z wyłupiastymi oczami się dusi. I ojciec zaczyna komentować: „nie wierzę, że zabrakło im pieniędzy aby zatrudnić specjalistę, który by wytłumaczył, że kiedy ktoś chce udusić reklamówką, to wystarczy ją przegryźć". Na co mama zaczęła się kłócić, że niemożliwe jest przegryzienie reklamówki kiedy cię nią duszą. Przeprowadzili eksperyment. Najpierw mama zaczęła dusić tatę reklamówką z Biedry - rozgryzł. Później reklamówką z Lidia - rozgryzł. Następnie reklamówką z Żabki - też rozgryzł. A później śmiali się z siebie jak dwaj psychopaci. xD
Pamiętacie te czasy, kiedy mogłeś upuścić telefon, a ten się rozpadał na części, wypadała bateria i karta, ale ekran był cały? – Mogłeś go złożyć do kupy i telefon działał dalej
I już wiesz, że nadciąga koniec –
Sposób na zachowanie prywatności przeglądając telefon –
0:42
Zanim odbierzesz paczkęto ekran wyświetli: – - 3 reklamy kredytów, produktów finansowychi ubezpieczeń od Poczty- cytat z książki o Papieżu- 2 reklamy pieluch, czekoladek i innego badziewia, którym normalnie Poczta obstawia okienka dookoła 50 Poczta PolskaPoczta Polska zamierza postawić kilka tysięcy nowych automatów pocztowych, m.in. na parafiach. Fot.Renata Dabrowska / Agencja GazetaPoczta Polska ma rozmach. Swoje paczkomaty po-stawi m.in.. na parafiachKatarzyna FlorenckaPosłuchaj artykułu14 października 2020, 11:388 Poczta Polska pochwaliła się właśnie planamipostawienia do 2022 r. kilku tysięcy nowych automatówpocztowych (których nie może nazywać paczkomatami,gdyż nazwa zastrzeżona jest przez InPost). Dośćzaskakujący może być jednak dobór lokalizacji nowychurządzeń: pocztowcy chcą je postawić m.in. na parafiach.DEMOTYWATORY.PLZanim odbierzesz paczkę to ekranwyświetli:- 3 reklamy kredytów, produktów finansowych i ubezpieczeń odPoczty- cytat z książki o Papieżu- 2 reklamy pieluch, czekoladek i innego badziewia, którymnormalnie Poczta obstawia okienka dookoła

"Kiedy w roku 1999 wyszedł Matrix, wszyscy byli zaskoczeni pokazaną tam wizją. Ludzie po przegranej wojnie, zostali siłą sprowadzeni do roli "bateryjek". Przerażająca myśl. Nikt by nie chciał takiego świata.

"Kiedy w roku 1999 wyszedł Matrix, wszyscy byli zaskoczeni pokazaną tam wizją. Ludzie po przegranej wojnie, zostali siłą sprowadzeni do roli "bateryjek". Przerażająca myśl. Nikt by nie chciał takiego świata. – Tymczasem właśnie obejrzałem świetny dokument "Social dilemma" i mam wrażenie, że wizja Matrixa jest bliższa rzeczywistości niż kiedykolwiek. Różnica jest taka, że nie walczyliśmy w żadnej wojnie, ani nikt nas do niczego nie zmusił. Nikt nie użył przemocy by nas zmienić w bateryjki. Sami to wybraliśmy.Budzimy się i patrzymy w ekrany. Zasypiamy i patrzymy w ekrany.Czy jednak aby na pewno, był to świadomy wybór? Czy zawsze patrzymy w telefon, bo chcemy z niego skorzystać czy jednak czasem robimy to, bo telefon nas "przyciąga"? Jak ryba, która światełkiem kusi swoje ofiary? Tutaj wyskakuje jakieś powiadomienie, tam coś piknie i już jesteśmy złowieni. Zamiast żyć swoim życiem, żyjemy życiem innych. Życiem, które tworzy dla nas telefon.Czasami nawet nie musi nas powiadamiać. Czasami jego obecność wystarczy, bo sama jego obecność jest niewypowiedzianą groźbą, że gdzieś tam może się dziać ważnego i nas to omija. Musimy się więc upewnić. Tylko na chwilę. Godzinę później zauważamy, że znowu się zatraciliśmy.Kiedy kilka lat temu wszedłem do sieci na poważniej, jedną z pierwszych rzeczy jakie zrobiłem, było wyłączenie w telefonie wszystkich powiadomień. Dla wielu było to dziwne, niektórzy nawet odbierają to jako niegrzeczne, że nie odpisuje im od razu (serio!), ale ja nie wyobrażam sobie inaczej. To jest jedna z rzeczy, które uważam za równie istotną dla mojego zdrowia jak mycie zębów czy regularne badania. Niestety cierpię w temacie technologicznym na inne schorzenia i wspomniany film wskazał skąd się te problemy biorą.Co kilka miesięcy spoglądam na swoje życie i zastanawiam się co w nim nie gra. Gdzie jest jakaś luka, gdzie podejmuję złe wybory. Taki minimalizm tylko mentalny. Ostatnio podczas takiego procesu odkryłem, że o ile nie padam ofiarą powiadomień, o tyle zdarzało mi się nadmiernie wdawać w internetowe dyskusje. Tutaj ktoś opowiadał pseudonaukowe bzudry, tam ktoś mnie obrażał, a w jeszcze innym miejscu, ktoś "nie miał racji w internecie". Klasyka. Czasami traciłem kwadrans, czasami pół dnia, a do tego wpływało to negatywnie na moje zachowanie. Byłem dużo bardziej poddenerwowany i drażliwy. Była to sytuacja, w której nawet jeśli wygrywałem dyskusję, to przegrywałem swoje życie.Wiecie co się zmieniło odkąd tego nie robię? Nic.Świat się nie skończył, bo nie przekonałem kolejnej Karen, że w szepionkach tak naprawdę nie ma używanej opony do Stara, ani choinki samochodowej o zapachu kokosowym do Malucha.Wcześniej wydawało mi się, że muszę odpowiedzieć. Muszę się zaangażować. Że od tego wiele zależy. Tak wlasnie działają nasze mózgi, a firmy technologicznie to idealnie wykorzystują.Wiedzieliście, że fake newsy (fałszywe informacje) klikają się 6-krotnie lepiej? To dlatego też tyle ich powstaje. Nie dlatego, że ktoś chce żebyśmy się "obudzili" i odkryli, że lądowanie na księżycu było mistyfikacją, a Antarktyda nie istnieje, tylko dlatego, że w taki sposób łatwiej się na nas zarabia. Fake newsy powstają jak grzyby po deszczu, bo generuje to większe zyski.Tylko co z nami samymi w tym wszystkim? Czy nam to jest w życiu potrzebne? Kłótnia na temat księżyca? Coraz większa polaryzacja poglądów? Atakowanie się wzajemne? Czy nie lepiej w spokoju spędzić czas z rodziną, pójść na spacer, przeczytać dobrą książkę, zagrać w dobrą grę, obejrzeć dobry film albo nawet poleżeć i nic nie robić przez chwilę?Dla wielu firm technologicznych jesteśmy tylko produktem. My ich nie interesujemy, tak długo jak wystarczająco często patrzymy w ekran, więc musimy się sami sobą zainteresować. Musimy sami o siebie zadbać. Zobaczyć co wnosi wartość do naszego życia, a co nas z tego życia okrada. Telefony, ekrany, internety mają też swoje jasne strony, bo dzięki nim m. in. ja obejrzałem ten film, a wy czytacie ten tekst, ale czy zawsze to właśnie te wartościowe rzeczy wybieramy? Czy może czasami każdy z nas daje się wciągnąć w coś, co kosztuje go czas, energię, a nawet dobre samopoczucie, a jedynym zwycięzcą jest technologia, która przykuła nas do ekranu po raz kolejny?"Każdego dnia, świat będzie ciągnął Cię za rękę krzycząc, "To jest ważne! I to jest ważne! I to jest ważne! Musisz się tym martwić! I tym! I tym też!"I każdego dnia to od Ciebie zależy, czy wyrwiesz swoją rękę, położysz ją na sercu, i powiesz - Nie... To jest naprawdę ważne."-Lain Thomas
 –  Stary, nie ma nic lepszego, niż kiedywczytuje ci się gra i na sekundęobraz robi się czarny, i widziszw monitorze swoje odbicie, maszten przebłysk świadomościi myślisz..."Co ja kurwa robię ze swoim życiemI wtedy pojawia się kolorowy ekranz grą i zapominasz o wszystkichswoich problemach.

Ta historia zawiedzionego uczucia podbija internet. Trzeba koniecznie dotrwać do końca

Ta historia zawiedzionego uczucia podbija internet. Trzeba koniecznie dotrwać do końca – Tldr: czułem podświadomie, że dziewczyna mi się puszcza i okazało się, że miałem rację, bo udało mi się ją przyłapaćMiało być jak w bajce i dałbym sobie rękę uciąć, że ta bajka się ziści. No i jak to klasyk mówi – i bym, kurwa, nie miał ręki. No ale od początku.Fajny, otwarty, szczery (lol) i pełen zrozumienia związek od 7 lat, który miał się zakończyć ślubem. 2 lata temu oświadczyny, termin na lipiec tego roku, ale koronawirus nie wybiera, a my nie chcieliśmy odjebywać z imprezą w takich czasach, więc wszystko było przełożone na przyszły rok z jednoczesnym trzymaniem kciuków, by świat się do tego momentu uspokoił.Widziałem, że dziewczyna jest od jakichś dwóch miesięcy nieobecna myślami, lekko zdystansowana i odsunięta ode mnie i wspólnego życia. Byłem przekonany, że to kumulacja różnych stresów – przełożenie ślubu i wesela plus korona mocno zawirowała jej branżę i musiała zmieniać robotę.Starałem się być wspierający, troskliwy, otwarty. W czymś pomóc? Nie ma problemu. Coś zrobić za nią? No pewnie. Pomóc jej siostrze w przeprowadzce? No jasne, że pomogę, przewiozę. Zmęczona, by zrobić coś do jedzenia? Spoko, praca, siłownia, wyjebany z butów, ale z przyjemnością stałem przy garach i robiłem tę szamę.Pewnego dnia oglądaliśmy Netflixa i w międzyczasie różowy przysnął. Obok nas, na kanapie leżały nasze telefony. I jej ekran się zaświecił i zobaczyłem powiadomienie wiadomości na whatsappie: „Następnym razem poproszę pończochy” i podpisane – Jacek.To imię słyszałem ostatnimi czasy wielokrotnie. Kolega z jej nowej pracy, który wdrażał ją w obowiązki i pilotował jej pierwszy projekt. No i chyba ziomek za bardzo sobie wziął do serca to wdrożenie i opiekę.Po chwili kolejna wiadomość – „Piątek aktualny?”A w piątek właśnie miałem jechać do domu rodzinnego na weekend. Proponowałem jej wspólny wyjazd, ale wymigała się stwierdzeniem, że ma dużo do ogarnięcia, jeszcze wszystkiego nie kuma dobrze w swojej pracy i weekend poświęci na nadrabianie zaległości, jakieś szkolenia na YT itd. Szkolenia, kurwa. Chyba z opierdalania gały na boku.Miałem tylko nadzieję, że jest tak głupia, że umówiła się z nim w naszym mieszkaniu. Po pracy w piątek podjechałem do domu, zmieniłem ciuchy, spakowałem walizkę i pożegnałem się. Myślałem, że się zbełtam, gdy ją całowałem, no ale musiałem udawać, że wszystko gra, żeby się nie zorientowała, że coś może być nie tak.Odjechałem autem, pojeździłem po mieście godzinę i wróciłem, parkując w innym, bardziej ustronnym miejscu z widokiem na okna mieszkania. Przyszedł wieczór, były wciąż zapalone, a więc znak, że ta dzida jednak zarządziła schadzkę u nas. Po jakimś czasie widziałem już, że nie jest sama na chacie.Za wchodzenie do mieszkania powinienem dostać order ninjy, bo tak cichy i ostrożny nigdy nie byłem. Jestem w przedpokoju, a z salonu słyszę jej i jego śmiech. Chwila ciszy i nagle moja mówi z lekkim westchnięciem i jakby przeciągle:- Jacek…- Tak? – odpowiada jejJa tymczasem brew w górę, bo typa na oczy nigdy nie widziałem, ale głos skądś kojarzę. Nie czekam na nic i wpadam do salonu, a tam ona i Jacek… Sasin, który przejebał siedemdziesiąt milionów zł na nielegalne wybory, które się nie odbyły i nie poniósł z tego powodu żadnych konsekwencji.
archiwum
Chłopak się wkurzył, bo "stacja dokująca" do iPhone'a w jego samochodzie nie działała i porysowała mu ekran – Głupota ludzka wciąż zadziwia
Ale mnie wku*wiła jedna dziewczyna, która obok mnie w pociągu cały czas pisała na telefonie i zakrywała ekran ręką, jakby myślała, że interesuje mnie, co tam wczoraj robiła najebana na domówce u Marty z tym typem z Erasmusa, Stefano –
Na ekranach pojawił się zwiastun 9 odcinka serialu "2020" –
Niektórzy po prostu się nie starzeją –
0:14
 –  Witam.Istnieje może coś takiego jakfolia lub szkło zabezpieczająceale nie na tel/tablet lecz naTELEWIZOR?17137 commentsMarzenaTez by mi sie takie cudo przydałomój dwulatek namiętnie „wali" w ekranczym popadnie3 hLikeReplyMateuszPolecam wychować dziecko a nieszukać szyby na telewizor2hLike Replyb 35KarolinaPolecam nie wtykać nosa w nieswoje sprawy y a takie poradyzatrzymać dla siebie272hLikeReplyKatharsispolecam wychowac dziecko , tylkofacet moze tak napisac ... o ile madziecko ... :Ppozdrawiamib 172 hLikeReplyPiotrOgólnie to pytam bo mi się kot wdrapujena powieszony telewizor i nie chce żebyzadrapał pazurami matrycę, a wyżej sięjakaś dyskusja na temat macierzyństwarozwinęła...

Wielcy aktorzy, którzy zagrali w filmach ze swoimi dziećmi (11 obrazków)

Źródło: brightside.me
 –  PiotrJak urządzićwłasne mieszkanie ?3 hours ago • AWitam.Istnieje może coś takiego jakfolia lub szkło zabezpieczająceale nie na tel/tablet lecz naTELEWIZOR?* 17137 commentsMarzenaTez by mi sie takie cudo przydałomój dwulatek namiętnie „wali" w ekranczym popadnie3 hLikeReplyMateuszPolecam wychować dziecko a nieszukać szyby na telewizor352hLikeReplyKarolinaPolecam nie wtykać nosa w nieswoje sprawy 9 a takie poradyzatrzymać dla siebie272hLikeReplyKatharsispolecam wychowac dziecko , tylkofacet moze tak napisac ... o ile madziecko ...:Ppozdrawiam2hLikeReplyb 17PiotrOgólnie to pytam bo mi się kot wdrapujena powieszony telewizor i nie chce żebyzadrapał pazurami matrycę, a wyżej sięjakaś dyskusja na temat macierzyństwarozwinęła...
 –  Moi rodzice z wiadomych przyczyn musząteraz cały czas siedzieć w domu i z tego co miopowiadają, trochę zaczęło im odbijać.Oglądali jakiś kryminał, gdzie bandyci porwalipolicjantkę i założyli jej na głowę reklamówkę.Na cały ekran pokazano ujęcie z wnętrzareklamówki jak biedna policjantkaz wyłupiastymi oczami się dusi. I ojcieczaczyna komentować: „nie wierzę, że zabrakłoim pieniędzy aby zatrudnić specjalistę, który bywytłumaczył, że kiedy ktoś chce udusićreklamówką, to wystarczy ją przegryźć". Na comama zaczęła się kłócić, że niemożliwe jestprzegryzienie reklamówki kiedy cię nią duszą.Przeprowadzili eksperyment.Najpierw mama zaczęła dusić tatę reklamówkąz Biedry - rozgryzł.Później reklamówką z Lidla - rozgryzł.Następnie reklamówką z Żabki - też rozgryzł.A później śmiali się z siebie jak dwajpsychopaci. xD