Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 305 takich demotywatorów

poczekalnia
Nie rozumiem, więc dlaczego zwolennicy demokracji wkurzają się na większość, że ta chce dostawać ochłapy, zasiłki, żyć z pracy mniejszości i np. jest religijna – chcieliśta taki system to macie. Przecież logiczne jest, że jeśli głos o równej wartości ma każdy, to tak to będzie wyglądało, a państwa kultywujące socjalizm w zależności od wcześniej wypracowanych zasobów, będą biednieć szybciej lub wolniej
Źródło: niestety antysocjalistom wyłączane są komentarze
Okazało się, że w Polsce jest sól. Jest też demokracja, wolność i poziom życia wyższy niż w XVIII wieku –
archiwum
W przeciwnym wypadku ciągle będzie stanowić zagrożenie – Tylko coś w stylu Planu Marshalla może raz na zawsze odmienić sytuację. Do Rosji tylko tak trafi demokracja. W przeciwnym wypadku Rosjanie ciągle będą się czuć pokonani i będą dążyć do zwiększenia ego przez ataki na sąsiadów. Zachód nie rozumie, że po Putinie będzie następny i następny oszołom. I nikt nie wie czy jeszcze nie gorszy. Jeśli nic się nie zmieni to kiedyś jeszcze zatęsknicie za Władymirem Władymirowiczem
Demokracja to taki ustrój, w którym owca wybiera wilka, który ją zżera –
archiwum
J. BIDEN o Polakach, którzy odegrali decydującą rolę w obaleniu komunizmu – "Nie lękajcie się – Te słowa zdefiniowały pontyfikat Jana Pawła, to były słowa, które odmieniły świat.Kiedy Jan Paweł II mówił te słowa, Związek Radziecki rządził żelazną pięścią, chowając się za żelazną kurtyną. Później przyszła Solidarność. Wszyscy jesteśmy wdzięczni Lechowi Wałęsie. Nic w tej bitwie o wolność nie było łatwe. To była długa i bolesna droga. Ale wyszliśmy z niej wolni, po wielkiej bitwie między demokracją a autokracją, między wolnością a uciskiem".....Hmm, czyżby nie słyszał że to J. Kaczyński był największym bohaterem Solidarności, tak groźnym, że SB bała się go internować a nawet kiedykolwiek zatrzymać?
archiwum
"Władimir Putin rządzi krajem, który jest tak naprawdę mafijną stacją benzynową, udającą kraj. Perspektywy dla Rosji są fatalne, zarówno gdy chodzi o demografię, alkoholizm, środowisko i całą kleptokrację, na której zbudowane jest to państwo. A ostatnią rzeczą, której Rosjanie chcą, jest demokracja w sąsiedniej Ukrainie" - John McCain –
archiwum
Żyjemy w ciekawych czasach –
A tam, cicho być! –  oni cenzura o demokracje walczą.
archiwum
Ta okropna demokracja – Xi Jinping– chiński polityk, przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej. W 2018 roku magazyn „Forbes” umieścił go na pierwszym miejscu listy najbardziej wpływowych ludzi na świecie.
Genialny patent Norwegów: – Norwegowie uwielbiają demokrację i głosowania. Tak wyglądają śmietniki na niedopałki w Oslo. Na każdym jest inne pytanie i dwie komory do głosowania.W tym wypadku pytanie jest następujące:Twój wymarzony cel podróży?Malediwy czy Do mamy.Jak widzicie mama wygrywa i to znaczną przewagą. Wygrywa też miasto bo niedopałki zamiast na chodnik trafiają do "urny wyborczej".
archiwum
McDonald "zamraża" placówki w Rosji – A teraz powiedzcie, że ludzie nie mają siły przebicia się i demokracja nie działa. Myśl globalnie, działaj lokalnie.
archiwum
wysysajmy z mlekiem matki – Rosja Putina, udawana demokracja, okazała się bezpośrednią kontynuacją Rosji Radzieckiej - komunistycznego buta i zagrożenia wojną atomową.Nie ma się co łudzić - albo azjatycka dzicz albo cywilizacja.
archiwum
Ohydna buta dyktatora! – Mordują niewinnych obywateli wolnej i demokratycznej Ukrainy, bez mrugnięcia okiem, bez żadnej refleksji, bez cienia żalu. I dziwią się że wprowadzamy sankcje? I jeszcze śmią żalić się jakie to nieludzkie?!?Szczyt obłudy i chamstwa!
archiwum
Marzenie – A jeśli.. zamiast takiej wojny.. stworzylibyśmy czysto wirtualną? Każdy mieszkaniec Ziemi powyżej jakiegoś wieku dostaje tam konto, i od niego zależy co z nim zrobi? Rozwinie, zbuduje, zawiąże sojusze, powalczy, straci, zyska.. Tylko wirtualnie.I jeśli tam dojdzie do jakichś decyzji wpływających na realną populację wdrażać je realnie? A realną populację przestawić na budowanie zamiast niszczenia?W dobie serwisów zrzeszających pół populacji - głupie? Demokracja bezpośrednia w najczystszym wydaniu.Głupie marzenie, wiem.Jestem ciekaw, czy tylko moje.
archiwum
Właśnie zaczyna się koszmar... – Albo demokratyczny zachód albo dyktatorski sojusz rosyjsko-chiński. Innego świata już nie będzie...
Akcja Demokracja chce stworzyć własny billboard jak ten projekt powyżej, który ma pokazać kto tak naprawdę sprawił, że płacimy więcej za energię – Organizacja zbiera dobrowolne składki na opłacenie billboardu, link do zbiórki poniżej:
archiwum
Kandydat na prezydenta Francji atakowany przez lewicę za mówienie prawdy – Miejmy nadzieję, że w Polsce ktoś odważy się mówić w ten sposób
archiwum

PiS

PiS –

Mowa Żulczyka w sądzie w sprawie o nazwanie prezydenta słowem na d...

 –  Dziś zakończyła się rozprawa w sprawie mojego rzekomego znieważenia prezydenta RP. Wyrok w tej sprawie zapadnie w poniedziałek. Bardzo dziękuję za reprezentowanie mnie mecenasowi Krzysztofowi Nowińskiemu, a Michał Rusinek za ekspertyzę i stawienie się w sądzie w charakterze świadka. Poniżej treść mojej mowy końcowej. Wysoki Sądzie,nie przyznaję się do winy, którą jest znieważenie urzędu prezydenta RP, natomiast sprawa, w której jestem oskarżony, ma parę wymiarów, o których warto dzisiaj wspomnieć. Duża część opinii publicznej uznaje dzisiejszą rozprawę za sąd nad intelektem prezydenta Dudy, oraz jego samodzielnością sprawowania władzy. Chciałbym w tym momencie odciąć się od tego typu opinii i deliberacji. Nie jest tajemnicą mój, bardzo delikatnie mówiąc, krytyczny stosunek do obecnej władzy w Polsce, natomiast rzeczywiste niebezpieczeństwa, które niesie ze sobą precedens mojego oskarżenia, wykraczają daleko poza osobę Andrzeja Dudy. Dla tej sprawy nie ma znaczenia, czy prezydent Duda jest mądry bardziej, lub mądry mniej.Znaczenie ma możliwość krytyki władzy, wyrażenia sprzeciwu. Co mamy zrobić, jeśli władza łamie nasze moralne standardy, jeśli przestaje się posługiwać kategorami zdrowego rozsądku, tak jak to ma miejsce w przypadku relacji polsko-amerykańskich na przestrzeni ostatniego roku? Jakie mamy możliwości działania, gdy władza zachowuje się źle, głupio, gdy władza kłamie? Czy władza może nas pouczać w jaki sposób ją krytykować? Z tego co widzę, sympatycy prezydenta Dudy, odnosząc się do mojej sprawy, krytykują mnie głównie z pozycji "dobrego wychowania". "Nie wypada", "nie można", "to poniżej wszelkich standardów", mówią popierający Dudą wyborcy, a nawet sam prezydent zapytany o moją osobę podczas jednego z wywiadów. Może nie wypada, może to poniżej standardów. Co jednak, kiedy sama idea "dobrego wychowania", "szacunku" staje się narzędziem do kneblowania opinii? I czy szeroko pojęte dobre maniery powinny być przedmiotem postępowania karnego?Jestem przekonany, że w Polsce władza gra przeciwko obywatelom znaczonymi kartami. Posłowie, ministrowie, dziennikarze sympatyzujących i dotowanych przez władzę mediów mogą mówić wszystko. Mają za sobą immunitety, ochronę, pieniądze spółek skarbu państwa. Mogą mówić o tym, że tam stało ZOMO, o lemingach i o moherowych beretach, mogą mówić, że osoby LGBT to nie ludzie, tak jak prezydent Duda, poseł Terlecki może nazwać kretynką kobietę, która grzecznie zadała mu pytanie w miejscu publicznym. Mogą mówić to wszystko, a za słowami idą czyny, wymierzone w obywateli, w konkretne grupy zawodowe, w konkretne osoby. Mogą kreować nową, postawioną na głowie rzeczywistość, w której nawet podstawowe akty prawne, na których uformowany jest ustrój państwa, nie mają żadnego znaczenia.Co może zrobić obywatel? Niewiele. Może iść na demonstrację, na której dostanie po oczach gazem, zostanie zawleczony do radiowozu, będzie otoczony przez godziny szpalerem policjantów, a policja w trybie pilnym wyśle oskarżenie do prokuratury. Może zostać zdyscyplinowany. Może na przykład zostać usunięty z pracy, jeśli pracuje w instytucji publicznej. Może stanąć przed sądem po prostu za to, co napisał w mediach społecznościowych.Być może władzy na rękę jest demokracja pozorancka, demokracja która ogranicza się do wrzucenia głosu do urny raz na cztery bądź pięć lat, podczas których bierny, zadowolony obywatel jest manipulowany za pomocą telewizji i mediów społecznościowych na to, aby oddać ten głos, który władzy jest potrzebny, gdy przyjdzie na to czas.Muszę tutaj podkreślić, że żadnym wypadku nie czuję się dysydentem, ofiarą systemu, osobą prześladowaną - byłoby to bardzo obraźliwe w stosunku do ludzi rzeczywiście prześladowanych przez władze swoich krajów, chociażby za naszą wschodnią granicą. Moją sprawę traktuję bardziej jako kłopot, trochę śmieszny, trochę straszny, ale na pewno istotny. Wierzę, że ta sprawa jest pewnym papierkiem lakmusowym, jednym z wielu drobnych testów, podczas którego sprawdzamy nasze możliwości obywatelskiego oporu. Stojąc przed sądem za słowa, które napisałem na Facebooku czuję się jak poddany, jak petent, jak członek ciemnego ludu, który władzę ma jedynie wielbić, bo do tego władza jest, aby być wielbioną. Nie, w demokratycznym społeczeństwie, którym zaczęliśmy się stawać jakiś czas temu, i którym wciąż się stajemy, to władza jest dla nas. Ma nas reprezentować i nam pomagać. A my mamy prawo - a nawet powinniśmy - reagować, gdy ta władza działa przeciwko naszym (i również swoim) interesom. Nawet kosztem bon-tonu, savoir vivru, ładnej polszczyzny i dobrego wychowania.