Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1887 takich demotywatorów

Drogówka w Danii zaczęła rekwirować samochody piratom drogowym. Jeśli kierowca złamie przepisy, jadąc zbyt szybko lub mając określone stężenie alkoholu w organizmie, jego auto jest zajmowane i trafia na aukcję – Nie ma znaczenia, czy pojazd jest pożyczony, należy do firmy, bądź członka rodziny. Przepisy mówią, że to ten, kto nim kierował w chwili zatrzymania, odkupi go bądź zwróci pieniądze."Zastanów się mocno, zanim dasz kluczyki znajomemu, który chce pożyczyć twój samochód. To może być kosztowne, jeśli zapragnie mocno naciskać na gaz lub w inny sposób szaleć na drodze" - poinformowała duńska policja.Na lawetę trafiło sportowe porsche, którego kierowca został zatrzymany na autostradzie, gdy jechał z prędkością ponad 210 km/h. To wystarczyło, aby spełnić warunki nowych przepisów. Okazało się, że mieszkaniec północnej części duńskiej wyspy Zelandia pożyczył sportowe auto koledze, który wybrał się po pizzę. Podróż przerwał patrol autostradowy
Kiedy mówiłeś, że już nic więcej nie dasz rady zjeść i odszedłeś od stołu, a po chwili wracasz sprawdzić, czy jest jeszcze serniczek –
0:02
Żołnierz zapytał Eminema czy może dostać od niego autograf, Eminem odpowiedział: "Jasne, ale jeśli Ty dasz mi pierwszy" –
Jednak mówcy motywacyjni kłamali –
archiwum
Dasz radę nie uronić łzy? Nie dla krzywdzenia zwierząt!Zgadzasz się? – Fajny przekaz - zwierzęta nigdy nas nie opuszczają. To my ludzie wyrządzamy im krzywdę. Możesz nie lubić psów i spoko, ale nie krzywdź zwierząt. One też mają uczucia. Są mądrzejsze niż nam się wydaje. Nie umiałam się nie popłakać oglądając ten film.

"Będąc w 24 tygodniu ciąży z naszym pierworodnym dzieckiem, zaczęłam krwawić i przewieziono mnie na izbę przyjęć. Po przyjęciu do szpitala powiedziano mi, że ​dziecko może być ślepe, głuche, mieć porażenie mózgowe i żyć w potwornym bólu i cierpieniu.

"Będąc w 24 tygodniu ciąży z naszym pierworodnym dzieckiem, zaczęłam krwawić i przewieziono mnie na izbę przyjęć. Po przyjęciu do szpitala powiedziano mi, że ​dziecko może być ślepe, głuche, mieć porażenie mózgowe i żyć w potwornym bólu i cierpieniu. – „Czy w takim razie chcesz, abyśmy zrobili wszystko, co w naszej mocy, aby utrzymać je przy życiu?” - zapytali.Mój mąż wykrzyczał: „NO PEWNIE, ŻE TAK!”Właśnie w takich okolicznościach urodził się nasz syn Cody. Ważył niewiele, bo zaledwie 600 gram. Spokojnie mógł zmieścić się w naszych dłoniach. Jego stopa była wielkości ćwierćdolarówki, więc każdy wzrost jego wagi był, jak wygrana na loterii.Jak się okazało Cody nie stracił wzroku, ani słuchu, nie miał też dziecięcego porażenia mózgowego. Jednak dopiero, gdy skończył trzy lata wypowiedział swoje pierwsze słowo i był wstanie samodzielnie przeżuwać jedzenie. Ciężko pracowaliśmy nad tym podczas terapii mowy i zajęć dotyczących rozwoju jego motoryki, np. chodzenia, czy trzymania ołówka. Każdy krok naprzód był dla nas słodkim zwycięstwem.W wieku 11 lat, Cody miał przebiec półtora kilometra z resztą klasy na zajęciach. Był w stanie biegać, ale każdy oddech miał swoją cenę z powodu przewlekłej choroby jego płuc. Zaczął od sprintu, zdeterminowany i pełen nadziei. W końcu jednak coraz bardziej zwalniał, bo jego płuca odmawiały posłuszeństwa.Chłopiec z jego klasy, który biegł, jako pierwszy odwrócił się za siebie i zobaczył, jak Cody się z tym zmaga. Ten chłopiec, na zawsze pozostanie w naszych sercach, ponieważ widząc Codiego zwolnił tak, że po chwili znalazł się tuż przy nim.„Dasz radę to zrobić - powiedział. „Możesz to wygrać”.Cody, podbudowany i zachęcony do dalszej walki, biegł dalej po torze. Pozostali koledzy już zakończyli bieg, a oni biegli we dwoje. Udało im się razem dobiec do mety, na której wiwatom nie było końca.Cody wrócił do domu tego popołudnia, zmęczony, ale szczęśliwy.„Mamo, zgadnij co się stało!” - powiedział. „Poznałem nowego przyjaciela! Poznałem nowego przyjaciela i wszyscy nam wiwatowali!”Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny. Niektórzy noszą buty do biegania."
Bo jak dasz komuś 100 jointów, zapalniczkę i powiesz mu, żeby wyjarał wszystkie, to po kilku zgubi zapalniczkę, zamówi pizzę, przytuli psa i pójdzie spać –
archiwum
makieta mauzoleum dla wodza Jarosława – kiedy rząd rozpocznie zbieranie składek - ile dasz?
Gdy nie dasz się wykupić deweloperom –
 –  Alicja S pomagałaś nam, i nagle przestałaś, wysyłałaś paczki z rzeczami dla naszej córki pomagałaś finansowo. Nagle przestałaś bez żadnego słowa. Że już nie dasz rady lub nie możesz pomóc. Skrzywdziłaś trochę naszą córkę bo bardzo się cieszyła z twoich prezentów. Ale nie mam Ci tego za złe, ale weź wytłumacz 10 łatce dlaczego tak nagle tak po prostu przestałaś. Córka czuje do ciebie urazę. Że tak postapilas.
archiwum
Twój wybór. – A ty komu dasz pieniążki, Panu Rydzykowi czy WOŚP?
Przez wieki papiestwo zachowywało się jak stara cyganka - jak nie dasz mi kasy, to rzucę na ciebie urok! –
 –  Jak nie dasz rady, to znaczy, że nie dasz rady. A nie, że kończy się świat. Jeśli się nie wyrobisz, to znaczy, że się nie wyrobisz. A nie, że nie można na Ciebie liczyć. Kiedy nie zadowolisz wszystkich, to znaczy, że nie wszyscy będą zadowoleni. A nie, że jesteś bezwartościowy. Kiedy poniesiesz porażkę, to znaczy, że poniesiesz porażkę. A nie, że jesteś porażką.
Kłaniam się nisko dobry człowieku,dasz nam coś do jedzenia? –
0:19
Czy wiesz, że jak jednocześnie uderzysz się w szczepionkę i dasz sobie z liścia, to czip zrobi screenshot tego, co aktualnie widzisz? –
Pierwsze święta po stracie kogoś bliskiego są trudne – Nie będziesz czuć atmosfery świąt, ale dołączysz się. Dla dzieci. Dla rodziny. Będzie bolało. Nie będziesz robić prezentu w tym roku. Pusty fotel. Wspomnienia z poprzednich Świąt. Głos, którego nie słyszysz. Będzie ciężko, ale dasz radę. Być może podczas morza łez na twarzy pojawi się mały uśmiech. To dobrze. Dziękuj za wspólnie spędzone święta. Rozpocznij nową tradycję ku ich pamięci. I zawsze pamiętaj miłość, która ci towarzyszyła
Nie dasz rady obejrzeć tego tylko raz –
0:05
archiwum – powód
Byłaś jak ten Cyberpunk ... długo wyczekiwana ... spodziewany dopracowany hit ... świetna zapowiedź ... i wreszcie jest pełnia szczęścia ... start i go! ... euforia nieco przygasa już na początku ale dzięki dużej dozie tolerancji dostajesz szansę ... – ... i następną ... niestety im dalej tym więcej wychodzi niedoróbek, błędów i plagiatu ... nie takie były oczekiwania ... dajesz ciągle do myślenia co dalej ... kusisz obietnicami poprawy ... jest kilka rzeczy które można pochwalić ale samo udane Night City nie wystarczy ... brnie się dalej czekając na efekt wow ... niestety taki nie następuje ... cud się nie zdarza... rozczarowanie, gorycz i zawód jest już tak wielki że wychodzi na to że lepiej było skończyć tą farse przy pierwszym potknięciu a nie wyciągać się i okłamywać ... mimo dużej wyrozumiałości i pomocy nie jesteś w stanie się obronić ... kiedy wychodzi wszystko na jaw, sypie się stabilność, bugi i glicze, wycofujesz się i szykujesz poprawki ... pośród wielu panuje przekonanie, że po obiecanych naprawach będziesz ideałem … nic bardziej mylnego ... pewne rzeczy trzeba mieć wpojone od początku, niektóre z braków są głęboko zakorzenione w mechanizmach i designie, takich podstaw kilkoma łatkami zmienić się nie da ... ot cała aw3
Zanim dasz księdzu na tacę, upewnij się, że twój pies ma chociaż ciepłą budę i posiłek oraz wodę –
Dzisiaj rano w drodze do pracy zobaczyłem faceta truptającego po ścieżce w mojej okolicy – Widuję go przez większość dni w tygodniu. Jest otyły. Widać, że każdy krok jest dla niego trudny. Ale każdego dnia widzę, że daje z siebie wszystko. Dzisiaj się zatrzymał. Pochylił się. Zaczął płakać. Stałem akurat na światłach, więc odsunąłem okno i krzyknąłem:"Dajesz! Dasz radę!"Odwrócił się z zaskoczeniem i odpowiedział: "Dzięki. Potrzebowałem to usłyszeć, bo miałem się poddać". Pomachał mi, otarł twarz i wrócił na ścieżkę.To był dobry poranek