Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 373 takie demotywatory

Burger King powiększył swoje menu o nuggetsy z tym, że w 100% roślinne. Będzie można je kupić we wszystkich restauracjach w Polsce – Nowa wege propozycja ma być alternatywą dla tych, którzy chcieliby zastąpić mięso zwierzęce, nie rezygnując przy tym ze smaku kurczaka. Podobnie z panierka nuggestsów jest wege, ponieważ powstaje na bazie soi
Kilkumetrowe "parkingi" dla psów przy urzędach czy bibliotekach miejskich - taki pomysł przedstawił wiceprzewodniczący Rady Warszawy Sławomir Potapowicz – - Tworzone wzorem europejskich, ale także polskich miast mogłyby być alternatywą dla zostawiania czworonoga w domu czy w samochodzie - tłumaczy.- By uniknąć tej sytuacji, w której pies pozostaje w zamknięty w samochodzie i jest tym samym narażony na to, że może mieć ciężkie warunki, zwłaszcza przy wysokiej temperaturze, właściciele tego typu obiektów postanowili wyjść naprzeciw oczekiwaniom swoich klientów i stworzyli "parkingi". To przestrzeń, w której jest kilka metrów kwadratowych, buda i woda. Obiekt jest zadaszony, co pozwala na spokojne pozostawienie psa, który jednocześnie jest zabezpieczony odpowiednią smyczą. Klucz do niej posiada tylko właściciel - wyjaśnia
archiwum
„Tak dla rodziny, nie dla gender",pod głosowanie w Sejmie już dziś,30 marca. – Projekt zobowiązuje Prezydenta RP do wypowiedzenia międzynarodowej  konwencji antyprzemocowej (konwencji stambulskiej). O odesłanie go do komisji wnioskuje PiSi Konfederacja. KO, Lewica i Polska 2050 chcą odrzucenia projektu w pierwszym czytaniu, a PSL nie przedstawił jednolitego stanowiska.Konferencja Episkopatu Polski poparła inicjatywę.Alternatywą będzie Konwencja o prawach rodziny. Czytamy, że zawierać ma między innymi: - zakaz naruszania autonomii rodziny przez nieuprawnione ingerencje urzędników (a co z niebieską kartą?)- zakaz dyskryminacji matek, które rezygnują z pracy zarobkowej, by wychowywać dzieci- prawa rodziców w zakresie wychowywania dzieci zgodniez własnymi przekonaniami
archiwum
Trybunał Konstytucyjny w Niemczech wstrzymał podpisanie przez prezydenta ustawy ratyfikującej unijny fundusz odbudowy po pandemii do czasu rozpatrzenia skargi na niezgodność funduszu z unijnymi traktatami. – Według PAP ustawa została zaskarżona przez grupę profesorów ekonomii skupionych wokół założyciela partii Alternatywa dla Niemiec Bernda Lucke. Unijny plan odbudowy według jego przeciwników narusza traktaty europejskie poprzez danie UE możliwości zaciągania długów. Traktaty unijne zezwalają UE na finansowanie swojego budżetu wyłącznie z „własnych środków”, tymczasem długi nie są środkami własnymi, lecz „kapitałem dłużnym”. Przeciwnicy zaciągania pożyczek przez UE obawiają się uwspólnotowienia długów oraz „marnotrawstwa, nieefektywności i nadużywania” pieniędzy z pożyczek zaciągniętych na konto krajów członkowskich.Niemiecki TK nie ma limitu czasu na rozpatrzenie skargi, ale według agencji Reutera może dojść do tego w ciągu trzech miesięcy.
 –  *gwizdanie*"Hej przystojniaku!""Fajny tyłeczek!"
archiwum
Skoro nie było szans na wolną Polskę po IIWŚ to przynajmniej w PRL powinny być Grodno i Lwów. –
 –  Koronawirus kontra JEZUS CHRYSTUS W tym domu mieszka Norbert syn Boga żywego wraz z żoną, pelni życia, pokoju i radości, święci. Oddałem swoje życie JEZUSOWI CHRYSTUSOWI, który 2000 lat temu przybił do krzyża każdą chorobę włącznie z koronawirusem i jego objawy: lęk, paraliż, itp. TY możesz też tak mieć ! Sięgnij po biblię ze swojej polki i wyznaj ustami swoimi JEZUS jest PANEM i uwierz w to w sercu u. Rz iss) Czy JEZUS jest twoim PANEM ?
archiwum
Bola gun - alternatywa dla taserów –
archiwum
Gdyby nie było PRL, to moim zdaniem Warszawę odbudowano by znacznie szybciej niż normalnie, a Pałac Kultury nigdy by nie powstał. –
archiwum
Żadna praca nie jest dobrowolna kiedy alternatywą jest głodowanie –
archiwum
Co ten ziomek wymyślił - wybuchowe ubieranie choinki xD – coraz bardziej zaczyna mi sie podobać ten kanał - fajna alternatywa dla basenów pełnych kulek, prankow itd
Duńskie pływające elektrownie jądrowe mają pojawić się do 2025 roku – Duński startup Seaborg Technologies zapowiedział, że w ciągu 5 lat stworzy pływającą elektrownię jądrową. Firma chce, aby takie rozwiązanie stało się alternatywą dla paliw kopalnych w krajach rozwijających się. Elektrownie "mini-atomowe" miałyby być idealne dla państw, których nie stać na wielkie elektrownie jądrowe i które nie mają infrastruktury do rozwoju energii opartej na źródłach odnawialnych.Na zdjęciu: "Akademik Łomonosow", pierwsza na świecie seryjnie produkowana pływająca elektrownia jądrowa
archiwum
A jeśli chodzi o wymarzone prezenty, zawsze jest alternatywa... –
Źródło: Sztuczne Fiołki
archiwum
Nowa Nadzieja – To ma być alternatywa dla PiS :)
archiwum
Istnieje alternatywa! – Dla całego tego popaprania, które fundują nam siedzące za sterami od ponad 20 lat postkomuchy, poukrywane pod różnymi kolorkami i hasełkami. Rodzi się możliwość zrobienia czegoś innego. Podjęcia próby spojrzenia na rzeczywistość w innych odcieniach. Poprzez wolność i odpowiedzialność. Poczytajcie. Pomyślcie. Można cały czas robiąc to samo, oczekiwać innych rezultatów, ale tak postępują wyłącznie szaleńcy. Można zaryzykować i dać sobie szansę na normalność. Nie będzie łatwo i prosto. Nie będzie lekko i przyjemnie. Droga wyjścia z paranoi w stronę normalności zawsze jest procesem trudnym. Jeśli jednak chce się żyć spokojnie i być realnie odpowiedzialnym za siebie, a nie zdanym na łaskę urzędasa, który żyje w przekonaniu, że wie lepiej od Ciebie, co dla Ciebie dobre i jak wydać za Ciebie Twoje pieniądze, to należy zmienić działanie i myślenia. Pójść inną drogą.
 –  Łatwa do uszycia Proste zdejmowanie i zakładanie Nie potrzeba troczków Możliwe ponowne użycie (po wypraniu i wyprasowaniu) Sprawdzony amery-kański wzór

Lekarz Jakub Sieczko opisuje obecną sytuację w szpitalach:

 –  Dlaczego lockdown?Jeśli prawdziwe są rządowe statystyki, to nie mam racji. Mamy jeszcze margines bezpieczeństwa, może nieduży, ale jednak. Zajętych jest 346 respiratorów na 800, które, jak podaje Ministerstwo Zdrowia, jest przeznaczonych dla pacjentów z COVID-19. Podobno 500 jest w zapasie. Liczmy więc łącznie 1300, prawie 1000 miejsc zapasu, mamy jeszcze spokojnie dwa tygodnie. Taka jest rzeczywistość rządowych statystyk.Jest też rzeczywistość moich rozmów z pracownikami medycznymi z całej Polski, bo tak się składa, że mam sporo znajomych pracujących w intensywnej terapii. I opcje są dwie – albo mam wyjątkowo wielu pechowych znajomych albo rządowe statystyki to bujda. Mówią albo piszą mi ci znajomi tak:- „Miejsc respiratorowych nie ma od tygodnia".-„Próbowałam przekazać pacjenta do szpitala covidowego 100 km ode mnie, bez szans".- „Wybłagaliśmy ostatnie miejsce 230 km od nas”.Mam też mnóstwo znajomych pracujących w pogotowiu ratunkowym i na SOR-ach. Mówią, że wszystko jest poblokowane – stoją godzinami przed szpitalami lub (to ci na SOR-ach) absolutnie nie mają tych chorych, gdzie kłaść.I te dwie rzeczywistości – ministerialna i koleżeńska mi się zderzają. Tej drugiej wierzę bardziej. Wierzę i widzę, że system jest na krawędzi upadku. Czymże będzie ten upadek? Ten upadek będzie wielogodzinnym lub kilkudniowym oczekiwaniem na procedurę medyczną, na którą czeka się obecnie godzinę bądź dwie. No bo przecież jak całe szpitale będą zawalone chorymi z postacią COVID-19 wymagającą hospitalizacji, to kolejnych łóżek się nie wyczaruje, a personelu do ich obsługi się nie wyciągnie z kapelusza (pomijając już to, że tego personelu będzie mniej, bo będzie chory lub w kwarantannie).To może w takim razie nie przyjmować do szpitala tych z COVID-19? To jaka jest alternatywa? Mam nie zaintubować duszącego się 80-latka, bo mi zajmie ostatnie miejsce z respiratorem na OIT? No fucking way. Jestem lekarzem, umiem w leczenie, a nie w dobór naturalny. Tym ludziom należy się pomoc. To jest czyjś dziadek, czyjś ojciec, to jest po prostu człowiek.Przyrzeczenie lekarskie:„przyrzekam (…) według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując im należny szacunek;”Wieku nie ma w tej wyliczance, ale powinien też być. Intubuję duszących się narodowców, lewaków, Polaków, Ukraińców, alkoholików i milionerów. To jest moja praca. I moją rolą jest nauczyć się, jak w COVID-19 dać wentylowanemu respiratorem 80-latkowi szansę na to, żeby przeżył albo pozwolić mu godnie umrzeć, kiedy wiem, że takich szans już nie ma. Nie jest moją rolą myśleć o tym, czy ten respirator będzie, czy nie. To jest rolą premiera polskiego rządu i ministra zdrowia. To było ich rolą przez ostatnich siedem miesięcy. Trzeba było naprawdę kupić te respiratory, masowo przeszkolić personel medyczny, skutecznie śledzić ogniska zakażeń, postawić kontenery i zamienić je na szpitale. To się nie wydarzyło.Jak ten 80-latek zajmie respirator, to zabraknie go jednak dla 35-latki, która przechodząc przez przejście dla pieszych zagapiła się i wpadła pod tramwaj. I ją chirurdzy bohatersko zoperują, ale po tej operacji, no nie ma opcji, musi leżeć na OIT.Drogi antyszczepionkowcu, foliarzu, antymaseczkowcu, proepidemiczko – to ty jesteś tą 35-latką. Obiecuję ci, choć w internecie będę ci słał joby, bo jesteś szkodliwy, czy szkodliwa i nie wiesz, co czynisz – stanę na głowie, żeby cię na tej sali operacyjnej wyprowadzić na prostą. Znieczulę cię do tej operacji najlepiej, jak umiem. Dostaniesz fentanyl, propofol z ketaminą, rokuronium, desfluran, świeżo mrożone osocze, kwas traneksamowy, koncentrat krwinek czerwonych, koncentrat krwinek płytkowych, kompleks zespołu protrombiny, zbilansowaną płynoterapię krystaloidami, będziemy zapobiegać hipotermii i kwasicy śródoperacyjnej. Założę ci kaniulę dotętniczą i kaniulę do żyły głównej górnej. Chciałbym tylko po tej operacji mieć cię gdzie położyć. Chciałbym, kiedy już się narobię, nie mieć poczucia, że cała ta robota to jest krew w piach. Wiecie, co jest krew w piach? Krew w piach to jest to uczucie, które mam, kiedy przyjmę pacjenta do OIT, a on nie przeżyje do rana; kiedy pacjent z ciężkim urazem umrze mi na stole operacyjnym; kiedy godzinna resuscytacja kończy się zwieszeniem głowy. To jest bardzo niefajne uczucie.Miejsce z respiratorem należy się 80-latkowi z COVID-19 i 35-latce potrąconej przez tramwaj. Respirator jest jednak jeden. Czy to jest naprawdę gra, w którą chcemy w kraju wyrosłym, jak twierdzimy, z wartości chrześcijańskich grać? Co mam zrobić – rzucić monetą? Ocenić, kto ma większe szanse na przeżycie? Co mam wreszcie ci powiedzieć, drogi czytelniku, jeśli 80-latkiem jest twój ukochany dziadek, co był do tej pory w całkiem dobrej formie, a w ogóle w młodości uczył cię jeździć na rowerze, nosił cię na rękach, częstował cukierkami, kiedy rodzice nie widzieli i razem naprawialiście samochód w garażu? Kto daje mi prawo do podejmowania takich decyzji?I lockdown jest po to, żebym nie musiał takich decyzji podejmować. Lockdown jest dla 80-latków z COVID-19, ale też dla 35-latek potrąconych przez tramwaj, dla 29-latków z pękniętym tętniakiem tętnic mózgowych, dla 60-latków z zawałem serca, dla 32-latek z zespołem HELLP po porodzie. Jestem absolutnie świadomy, że lockdown to nie jest „pstryk” i że ludzie przez niego autentycznie cierpią – wpadają w biedę, popadają w kryzysy psychiczne, wiem, z własnego doświadczenia, co to znaczy nie móc wyjść z dzieckiem z domu przez tydzień i jakie myśli pojawiają się wtedy w głowie i co sądzi się o piosenkach dla dzieci, których słucha się po raz setny. Męki rodziców i dzieci podczas nauczania zdalnego są mi znane z opowieści. Jednak nagły wzrost zakażeń 14 września, czyli równo 2 tygodnie po rozpoczęciu roku szkolnego, nie może nie dać do myślenia. Przyczyn drugiej fali możemy szukać w pogodzie (na to wpływu nie mamy), no i w otwarciu szkół, czyli przenoszeniu zakażeń przez bezobjawowych bądź skąpoobjawowych małych nosicieli. Wydaje mi się, że tylko z tą drugą ze zmiennych możemy coś zrobić.Spadło na nas niezawinione nieszczęście. Cierpimy, każdy inaczej, nie chcę tego cierpienia warzyć i mierzyć. Cierpi przedsiębiorca, któremu padł biznes życia i cierpi wnuczka, której ukochany dziadek zmarł. Z tym że, myślę sobie, państwo ma narzędzia, żeby tego przedsiębiorcę kiedyś na nogi postawić. Wskrzeszanie zmarłych w kompetencji prezesa rady ministrów jednak już nie leży.I absolutnie nie wierzę w to, że upadły system ochrony zdrowia pozostanie bez wpływu na ekonomię. To zabiera fundamentalne poczucie bezpieczeństwa. Nie umiem tego oszacować, to nie moja rola. Ale jak można wsiadać za kierownicę samochodu nie mając pewności, że w razie wypadku przyjedzie po nas karetka? Jak można być 60-letnią nauczycielką i uczyć zgraję dzieci będąc w ciągłym lęku, że któreś z nich sprzeda COVID-19, a miejsca w szpitalu się skończyły?Ale może ja się mylę? Może jest spoko i tylko mam panikujących znajomych? To zróbmy taki test – to zadanie tylko dla medyków: umieszczam pod tym postem następujący komentarz: „Mam wykształcenie medyczne i sytuacja w moim miejscu pracy wskazuje na to, że jest dużo gorzej niż podają ministerialne statystyki.”Jeśli jesteś medykiem i zgadzasz się z tym zdaniem – daj temu komentarzowi pod moim postem lajka. Sprawdźmy orientacyjnie, jaka jest skala zjawiska.
 –
archiwum – powód
Tak powinna wyglądać niepodległa Polska po Jałcie. –
archiwum
To nie jest obstawianie konia w wyścigu – Nikt Wam nic nie zrobi jak Wasz kandydat przegra. Potraktujcie to jako możliwość. Znacie sytuacje, kiedy krzyczycie: Czy mogę w końcu coś powiedzieć?! Możecie teraz. Możecie wyrazić opinię, możecie się z kimś zgodzić. Nie musi to być marionetkowy Duda czy bezprogramowy Rafał. Są inni. Wiecie, że Jakubik to właściciel browaru Ciechan? Że Witkowski jest milionerem i inżynierem? Biedroń to dobrze oceniany były prezydent Słupska, a Piotrkowski to wykładowca. Tanajno to ceniony fachowiec w marketing internetowym.  Ci ludzie nie spadli z drzewa, nazbierali minimum 100 tys podpisów. Warto poświęcić chwilę, poznać program, człowieka, może oddać głos. Jest alternatywa.
Źródło: grafika google