Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 24 takie demotywatory

Po –
 –  ŚWIADECTWO UZDROWIENIA Miałam problem z nietrzymaniem moczu . Po urodzeniu piątego dziecka opuściła mi się macica i ten problem się nasilił. Dokuczał mi również w wysiłku fizycznym typu jogging czy skoki na skakance. Pojawił się w moim życiu pastor Tomasz Dorożała - Służba Apostolska "Ogień Przebudzenia" powiedział mi że Jezus wziął moją chorobę na krzyżu i mogę być zdrowa . Narodziłam sie na nowo i mieszka we mnie duch święty. Pastor Tomek dał mi wskazówki. Zrozumiałam że mam moc i autorytet w Chrystusie. Uwierzyłam w to i nakazałam mojej macicy wrócić na swoje miejsce ! Dziś jestem zdrowa, problem i dyskomfort zniknął . Alleluja
archiwum
Jego najbliżsi współpracownicy również. – -  W 2000 roku do o. Zięby dotarły informacje o seksualnych wyczynach Pawła M. Zakonnik łączył seks z religią – chodziło o „oddawanie poszczególnych części ciała Panu Bogu” poprzez „pieszczoty, a nawet penetrację czy odtwarzanie różnych pozycji seksualnych". Np. wymuszał na kobietach współżycie przed mszami o uzdrowienie – przekonywał, że od tego zależy wystąpienie uzdrowień. - Gdy kobiety przyjechały na rozmowę do o. Zięby, nie zostały potraktowane jak ofiary, którym trzeba pomóc, lecz jak uciążliwe petentki, których trzeba się pozbyć. Jedna z kobiet wspomina :„Ojciec Zięba powiedział nam, że jest przygotowany i prawnie, i medialnie na konfrontację z nami”.
archiwum
Cudowne uzdrowienie Immobile po golu dla Włochów –
Źródło: youtube.com
19 letni George z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi próbował popełnić samobójstwo, strzelając sobie w głowę. Zamiast go zabić, kula uszkodziła część mózgu odpowiedzialną za chorobę, nie naruszając poważnie reszty i tym samym go uzdrawiając –
Stanisław Żółtek gwiazdą debaty prezydenckiej według internetu – Stanisław Żółtek przyćmił pozostałych kandydatów. W polityce zagranicznej chciałby ambarasu. Jako receptę na uzdrowienie gospodarki proponuje zwolnienie wielu urzędników, a zamiast legalizacji małżeństw homoseksualnych woli… likwidację podatków „małżeńskich”
Przecież nie takich chorych uzdrawiali... –
 –  PCh24.pl POLONIA CHRISTIANA Uwaga! Nowa strategianaciągaczy - oferująamulety i żywność„chroniącą" przedkoronawirusemUnikanie zasadzek diabła,ulga w chorobach,uzdrowienie. Medalik św.Benedykta - noś z wiarą
I po problemie –  Ojcze, jestem lesbijką Proś Boga o pomoc i uzdrowienie z grzechu Boże, niech mój problem zniknie PUF

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich:

Niewierzący profesor filozofii stojąc w audytorium wypełnionym studentami zadaje pytanie jednemu z nich: – - Jesteś chrześcijaninem synu, prawda?- Tak, panie profesorze.- Czyli wierzysz w Boga.- Oczywiście.- Czy Bóg jest dobry?- Naturalnie, że jest dobry.- A czy Bóg jest wszechmogący? Czy Bóg może wszystko?- Tak.- A Ty - jesteś dobry czy zły?- Według Biblii jestem zły.Na twarzy profesora pojawił się uśmiech wyższości - Ach tak, Biblia!A po chwili zastanowienia dodaje:- Mam dla Ciebie pewien przykład. Powiedzmy że znasz chorą I cierpiącą osobę, którą możesz uzdrowić. Masz takie zdolności. Pomógłbyś tej osobie? Albo czy spróbowałbyś przynajmniej?- Oczywiście, panie profesorze.- Więc jesteś dobry...!- Myślę, że nie można tego tak ująć.- Ale dlaczego nie? Przecież pomógłbyś chorej, będącej w potrzebie osobie, jeśli byś tylko miał taką możliwość. Większość z nas by tak zrobiła. Ale Bóg nie.Wobec milczenia studenta profesor mówi dalej - Nie pomaga, prawda? Mój brat był chrześcijaninem i zmarł na raka, pomimo że modlił się do Jezusa o uzdrowienie. Zatem czy Jezus jest dobry? Czy możesz mi odpowiedzieć na to pytanie?Student nadal milczy, więc profesor dodaje - Nie potrafisz udzielić odpowiedzi, prawda? Aby dać studentowi chwilę zastanowienia profesor sięga po szklankę ze swojego biurka i popija łyk wody.- Zacznijmy od początku chłopcze. Czy Bóg jest dobry?- No tak... jest dobry.- A czy szatan jest dobry?Bez chwili wahania student odpowiada - Nie.- A od kogo pochodzi szatan?Student aż drgnął:- Od Boga.- No właśnie. Zatem to Bóg stworzył szatana. A teraz powiedz mi jeszcze synu - czy na świecie istnieje zło?- Istnieje panie profesorze ...- Czyli zło obecne jest we Wszechświecie. A to przecież Bóg stworzył Wszechświat, prawda?- Prawda.- Więc kto stworzył zło? Skoro Bóg stworzył wszystko, zatem Bóg stworzył również i zło. A skoro zło istnieje, więc zgodnie z regułami logiki także i Bóg jest zły.Student ponownie nie potrafi znaleźć odpowiedzi..- A czy istnieją choroby, niemoralność, nienawiść, ohyda? Te wszystkie okropieństwa, które pojawiają się w otaczającym nas świece?Student drżącym głosem odpowiada - Występują.- A kto je stworzył?W sali zaległa cisza, więc profesor ponawia pytanie - Kto je stworzył?Wobec braku odpowiedzi profesor wstrzymuje krok i zaczyna się rozglądać po audytorium. Wszyscy studenci zamarli.- Powiedz mi - wykładowca zwraca się do kolejnej osoby - Czy wierzysz w Jezusa Chrystusa synu?Zdecydowany ton odpowiedzi przykuwa uwagę profesora:- Tak panie profesorze, wierzę.Starszy człowiek zwraca się do studenta:- W świetle nauki posiadasz pięć zmysłów, które używasz do oceny otaczającego cię świata. Czy kiedykolwiek widziałeś Jezusa?- Nie panie profesorze. Nigdy Go nie widziałem.- Powiedz nam zatem, czy kiedykolwiek słyszałeś swojego Jezusa?- Nie panie profesorze..- A czy kiedykolwiek dotykałeś swojego Jezusa, smakowałeś Go, czy może wąchałeś? Czy kiedykolwiek miałeś jakiś fizyczny kontakt z Jezusem Chrystusem, czy też Bogiem w jakiejkolwiek postaci?- Nie panie profesorze.. Niestety nie miałem takiego kontaktu.- I nadal w Niego wierzysz?- Tak.- Przecież zgodnie z wszelkimi zasadami przeprowadzania doświadczenia, nauka twierdzi że Twój Bóg nie istnieje... Co Ty na to synu?- Nic - pada w odpowiedzi - mam tylko swoją wiarę.- Tak, wiarę... - powtarza profesor - i właśnie w tym miejscu nauka napotyka problem z Bogiem. Nie ma dowodów, jest tylko wiara.Student milczy przez chwilę, po czym sam zadaje pytanie:- Panie profesorze - czy istnieje coś takiego jak ciepło?- Tak.- A czy istnieje takie zjawisko jak zimno?- Tak, synu, zimno również istnieje.- Nie, panie profesorze, zimno nie istnieje.Wyraźnie zainteresowany profesor odwrócił się w kierunku studenta.Wszyscy w sali zamarli. Student zaczyna wyjaśniać:- Może pan mieć dużo ciepła, więcej ciepła, super-ciepło, mega ciepło, ciepło nieskończone, rozgrzanie do białości, mało ciepła lub też brak ciepła, ale nie mamy niczego takiego, co moglibyśmy nazwać zimnem. Może pan schłodzić substancje do temperatury minus 273,15 stopni Celsjusza (zera absolutnego), co właśnie oznacza brak ciepła - nie potrafimy osiągnąć niższej temperatury. Nie ma takiego zjawiska jak zimno, w przeciwnym razie potrafilibyśmy schładzać substancje do temperatur poniżej 273,15stC. Każda substancja lub rzecz poddają się badaniu, kiedy posiadają energię lub są jej źródłem. Zero absolutne jest całkowitym brakiem ciepła. Jak pan widzi profesorze, zimno jest jedynie słowem, które służy nam do opisu braku ciepła. Nie potrafimy mierzyć zimna. Ciepło mierzymy w jednostkach energii, ponieważ ciepło jest energią. Zimno nie jest przeciwieństwem ciepła, zimno jest jego brakiem.W sali wykładowej zaległa głęboka cisza. W odległym kącie ktoś upuścił pióro, wydając tym odgłos przypominający uderzenie młota.- A co z ciemnością panie profesorze? Czy istnieje takie zjawisko jak ciemność?- Tak - profesor odpowiada bez wahania - czymże jest noc jeśli nie ciemnością?- Jest pan znowu w błędzie. Ciemność nie jest czymś, ciemność jest brakiem czegoś. Może pan mieć niewiele światła, normalne światło, jasne światło, migające światło, ale jeśli tego światła brak, nie ma wtedy nic i właśnie to nazywamy ciemnością, czyż nie? Właśnie takie znaczenie ma słowo ciemność. W rzeczywistości ciemność nie istnieje. Jeśli istniałaby, potrafiłby pan uczynić ją jeszcze ciemniejszą, czyż nie?Profesor uśmiecha się nieznacznie patrząc na studenta. Zapowiada się dobry semestr.- Co mi chcesz przez to powiedzieć młody człowieku?- Zmierzam do tego panie profesorze, że założenia pańskiego rozumowania są fałszywe już od samego początku, zatem wyciągnięty wniosek jest również fałszywy.Tym razem na twarzy profesora pojawia się zdumienie:- Fałszywe? W jaki sposób zamierzasz mi to wytłumaczyć?- Założenia pańskich rozważań opierają się na dualizmie - wyjaśnia student - twierdzi pan, że jest życie i jest śmierć, że jest dobry Bóg i zły Bóg. Rozważa pan Boga jako kogoś skończonego, kogo możemy poddać pomiarom. Panie profesorze, nauka nie jest w stanie wyjaśnić nawet takiego zjawiska jak myśl. Używa pojęć z zakresu elektryczności i magnetyzmu, nie poznawszy przecież w pełni istoty żadnego z tych zjawisk. Twierdzenie, żeśmierć jest przeciwieństwem życia świadczy o ignorowaniu faktu, że śmierć nie istnieje jako mierzalne zjawisko. Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, tylko jego brakiem. A teraz panie profesorze proszę mi odpowiedzieć Czy naucza pan studentów, którzy pochodzą od małp?- Jeśli masz na myśli proces ewolucji, młody człowieku, to tak właśnie jest.- A czy kiedykolwiek obserwował pan ten proces na własne oczy? Profesor potrząsa głową wciąż się uśmiechając, zdawszy sobie sprawę w jakim kierunku zmierza argumentacja studenta. Bardzo dobry semestr, naprawdę.- Skoro żaden z nas nigdy nie był świadkiem procesów ewolucyjnych I nie jest w stanie ich prześledzić wykonując jakiekolwiek doświadczenie, to przecież w tej sytuacji, zgodnie ze swoją poprzednią argumentacją, nie wykłada nam już pan naukowych opinii, prawda? Czy nie jest pan w takim razie bardziej kaznodzieją niż naukowcem?W sali zaszemrało. Student czeka aż opadnie napięcie.- Żeby panu uzmysłowić sposób, w jaki manipulował pan moim poprzednikiem, pozwolę sobie podać panu jeszcze jeden przykład - student rozgląda się po sali - Czy ktokolwiek z was widział kiedyś mózg pana profesora?Audytorium wybucha śmiechem.- Czy ktokolwiek z was kiedykolwiek słyszał, dotykał, smakował czy wąchał mózg pana profesora? Wygląda na to, że nikt. A zatem zgodnie z naukową metodą badawczą, jaką przytoczył pan wcześniej, można powiedzieć, z całym szacunkiem dla pana, że pan nie ma mózgu, panie profesorze. Skoro nauka mówi, że pan nie ma mózgu, jak możemy ufać pańskim wykładom, profesorze?W sali zapada martwa cisza. Profesor patrzy na studenta oczyma szerokimi z niedowierzania. Po chwili milczenia, która wszystkim zdaje się trwać wieczność profesor wydusza z siebie:- Wygląda na to, że musicie je brać na wiarę.- A zatem przyznaje pan, że wiara istnieje, a co więcej - stanowi niezbędny element naszej codzienności. A teraz panie profesorze, proszę mi powiedzieć, czy istnieje coś takiego jak zło?Niezbyt pewny odpowiedzi profesor mówi - Oczywiście że istnieje.Dostrzegamy je przecież każdego dnia. Choćby w codziennym występowaniu człowieka przeciw człowiekowi. W całym ogromie przestępstw i przemocyobecnym na świecie. Przecież te zjawiska to nic innego jak właśnie zło.Na to student odpowiada:- Zło nie istnieje panie profesorze, albo też raczej nie występuje jako zjawisko samo w sobie. Zło jest po prostu brakiem Boga. Jest jak ciemność i zimno, występuje jako słowo stworzone przez człowieka dla określenia braku Boga. Bóg nie stworzył zła. Zło pojawia się w momencie, kiedy człowiek nie ma Boga w sercu. Zło jest jak zimno, które jest skutkiem braku ciepła i jak ciemność, która jest wynikiem braku światła.Profesor osunął się bezwładnie na krzesło.Tym drugim studentem był Albert Einstein. Einstein napisał książkę zatytułowaną "Bóg a nauka" w roku 1921
Co tu się odjaniepawliło?! –
Cudowne uzdrowienie –
Źródło: Lepszej jakości ni ma
 –  Cuda jednak się zdarzają Mateusz Kijowski na spędzie Wolności jako niepełnosprawny a po spędzie wolności popędził cudownie uzdrowiony po browary do Lidia
Cudowne uzdrowienie –
Rzadki przykład zarejestrowania cudownego uzdrowienia... –
Piwo czyni cuda –
A teraz idź do meczetu podziękować Allahowi za ten cud –
„Cudowne uzdrowienie” Glika stało się hitem na dziesiątkach portali za granicą, w tym na jednym z najpopularniejszych na świecie tj. reddit.com – Prawdziwym hitem, nie tylko w polskim internecie, ale także za granicą okazało się „cudowne uzdrowienie” jakiego dokonał Kamil Glik na jednym z kazachskich zawodników. W 72. minucie meczu kapitan reprezentacji Kazachstanu Bauyrzhan Islamkhan zwijał się z bólu na boisku (chciał wymusić jak najdłuższą przerwę w grze, by jego drużyna mogła zakończyć starcie z remisem). W przeciwieństwie do sędziego, aktorstwo Kazacha nie zrobiło większego wrażenia na naszym obrońcy, Kamilu Gliku, który podszedł do wijącego się na boisku zawodnika i „cudownie go uzdrowił” szturchając lekko stopą. Cała sytuacja wygląda komicznie oraz kompromituje kazachskiego zawodnika, który chciał oszukać sędziego.
ZUS jest miejscem największej ilości cudownych uzdrowień – I to potwierdzonych komisyjnie!
"Była sobie czuła, dbająca kobieta,która znalazła półżywego węża niedaleko strumienia. Kobieta zabrała węża do domu, opatrzyła jego rany,nakarmiła i pokochała – Wąż czuł się coraz lepiej, ale z pewnością nie przeżyłby, gdyby kobieta się nim nie zaopiekowała. Pewnego razu kobieta poszła sprawdzić jak się czuje, a wąż ukąsił ją swoimi kłami jadowymi. Gdy leżała na podłodze, konając w męczarniach, powiedziała do węża: - Nie rozumiem. Ocaliłam Ci życie, a Ty mnie zabiłeś. Wąż odrzekł: - No cóż, wiedziałaś, że jestem wężem, kiedy mnie znalazłaś, prawda?"
Źródło: Anthony de Mello