Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 25297 takich demotywatorów

poczekalnia
Taka tam zabawa z jojo –
0:11
4 dni temu pociąg potrącił samobójcę. Pasażerowie przesiedli się do drugiego,który... potrącił samobójcę – 24 listopada pasażerowie jednego z pociągów byli świadkami potrącenia 50-letniej kobiety, która siedziała na torach w podbydgoskim Pawłówku przy ul. Spokojnej. Poszkodowana nie przeżyła.Pasażerowie feralnego kursu musieli przesiąść się do innego pociągu. Ruch na ich torach był zablokowany, gdyż prowadzono tam czynności wyjaśniające. Pechowcy wsiedli do nowo podstawionych wagonów i z opóźnieniem ruszyli w dalszą drogę.Ciężko w to uwierzyć, ale na trasie doszło do kolejnego dramatu. Przed wjazdem do Bydgoszczy pod koła nowo podstawionego pociągu wtargnął mężczyzna. Niestety jego próba samobójcza okazała się skuteczna.
"Kotka zaczęła iść za nami od schroniska na Hali Kondratowej, nie chciała zawrócić i dotrzymała nam towarzystwa aż na Giewont. Później zeszła z nami do schroniska i tam została ze swoimi właścicielami" – Szczyt znajduje się na wysokości 1894 m n.p.m., a to oznacza, że zwierzę pokonało ponad pół kilometra, idąc pod górę. Taką samą drogę zwierzę przebyło w drodze powrotnej, ponieważ wtedy również nie chciało rozstawać się ze swoimi nowymi opiekunami.
poczekalnia
 –
0:11
Marta Lempart dostała opiernicz od sprzątaczki – Marta Lempart w proteście przeciwko zaostrzaniu prawa aborcyjnego, jak i pomysłowi stworzenia "rejestru ciąż", oblała farbą drzwi i wejście do siedziby PiS. Aktywistka mocno tym wkurzyła sprzątającą tam panią, która zbyt wiele nie zarabia za swoją ciężką pracę
0:33
poczekalnia
Dyrektor Elektrowni Turów wysoki urzędnik PGE - zawierzył elektrownię Matce Bożej. Zorganizował wielką celebrę na Jasnej Górze i już... myślą o podwyżce cen za energię elektryczną. – I co z tą matką boską? Czy teraz ona wstawi się za wiernymi, którzy korzystają z prądu i nie będzie haraczu za prąd elektryczny?I niech nas ta matka boska broni przed pier#olnięciami, przepięciami i dba o synchronizację faz. Szkoda, że nie obroniła nas przed głupimi politykami.                                                                 Remi Dobrzyński
Źródło: facebook.com
poczekalnia
Zawody bicia po mordach powinny byc natychmiast zdelegalizowane . – Sport kończy sie tam, gdzie świadomie narażane jest zycie.
poczekalnia
Tam gdzie więcej ludzi dobrowolnie zrobiło to co politycy sobie życzą, tam jest większa dyskryminacja. –
poczekalnia
Tomasz Idzikowski to kolejny po Januszu Szymiku poszkodowany przez księdza Jana W. z Międzybrodzia Bialskiego. Dziś mieszka w Irlandii.  Gdy zrobiło się głośno o sprawie Szymika, w internecie pojawiły się zdjęcia księdza pedofila. – Tomasz rozpoznał w nim przypadkowo spotkanego mężczyznę, który go przed laty wykorzystał – podstępem zwabił chłopca na łąkę, tam zdjął mu spodnie i doprowadził do stosunku oralnego. Tomasz opowiada, że przeszłość go dręczyła, miewał myśli samobójcze, w Irlandii zgłosił się na terapię. Terapeuta go przekonał, że nie może pozwolić swojemu oprawcy wygrać. „Długo szukałem osoby, która mnie skrzywdziła”, mówi TomaszPrzestępstwa księdza Jana W. kryli kościelni hierarchowie. Według komisji ds. pedofilii, byli to Tadeusz Rakoczy, Stanisław Dziwisz, Piotr Greger, Roman Pindel. Biskup Rakoczy został symbolicznie ukarany przez Watykan. Niedawno odmówił dziennikarzom wyjaśnień, powołując się na watykańską karę, która zakazuje mu publicznej działalności oraz nakazuje pokutę i modlitwę. Okazuje się więc, że „kara” pomaga Kościołowi w milczeniu na temat pedofilii.
Katecheta był poszukiwany listem gończym, nie przeszkodziło mu to jednak uczyć religii w liceum w Mielcu – Poszukiwany mężczyzna zamiast odbywać karę więzienia, nauczał katechezy w jednym z mieleckich liceów. Tam zatrzymali go policjanci.Normalny nauczyciel rozpoczynając pracę musi przedłożyć zaświadczenie o niekaralności z KRS, a katechecie wystarczy zaświadczenie od biskupa?
- Panie doktorze, wydaje mi się, że u nas w lodówce ktoś mieszka.- Dlaczego pan tak sądzi?- Bo żona nosi tam jedzenie –
ale teraz udało mi się odłożyć wystarczającą ilość pieniędzy, aby kupić... – abonament bez limitu danych i mogłem sobie ściągnąć to zdjęcie
Takie tam z teściową –
By tam przejść 3 na sztucznej bieżni –
We Francji powstał dom spokojnej starości dla słoni – Pierwszą zakwaterowaną tam pensjonariuszką jest 52-letnia słonica Gandhi z cyrku z belgijskiej Antwerpii.Osobliwy dom spokojnej starości powstał w miejscowości Busssiere-Galant w środkowej Francji. Mają w nim zamieszkać słonie, które z racji wieku nie mogą już brać udziału w spektaklach, albo te, których cyrki muszą się pozbyć w związku z wprowadzanymi w coraz liczniejszych krajach zakazami występów oswojonych zwierząt w różnego rodzaju przedstawieniach.Placówka „Niebo dla słoni” zajmuje powierzchnię 70 akrów w Haute-Vienne, obszarze w środkowej Francji. Klimat w tym regionie jest idealny dla słoni. Nie jest za gorąco ani za zimno
poczekalnia
„Przyjąłem tę pomoc i do dziś żałuję”, mówi Marcin. – Nie jest to odosobniony przypadek kościelnej pomocy, która nie pomaga. Matka ofiary innego księdza pedofila tak opowiada o psychologu współpracującym z diecezją: „Syn był tam tylko raz i powiedział, że więcej nie pójdzie. Czuł, że rozmowa z panią psycholog zmierzała do tego, by przemyślał sobie, czy czasem nie jest winny temu, co się stało. Po tej wizycie czuł się gorzej niż przedtem. Też byłam tam raz, bo chciałam się dowiedzieć, jak mam rozmawiać z synem, żeby było dla niego jak najlepiej. Usłyszałam tylko jedną radę: że najlepiej nie namawiać go na rozmowę i o wszystkim zapomnieć. Więcej też tam nie poszłam”. Kościół tworzy pozory, udaje, że pomaga – ale nawet psychologów zatrudnia po to, by pomóc raczej sobie niż ofiarom. A z ofiarami walczy w sądach, by nie zadośćuczynić im finansowo za krzywdy doznane z rąk wielebnych oprawców.
poczekalnia
Są w Polsce dzieci, które wpadają do "czarnej dziury systemowej" i często zostają tam do śmierci. Ich całym życiem są mury szpitalnego korytarza lub ośrodka opiekuńczego. – Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji dzieci porzucanych w szpitalach jest coraz więcej. 22 października zeszłego roku Trybunał Konstytucyjny orzekł, że aborcja w przypadku ciężkich i nieodwracalnych zmian płodu jest "niezgodna z konstytucją". Wyrok wprowadził niemal całkowity zakaz aborcji w Polsce. Od tego czasu coraz więcej rodziców zostawia obciążone wadami dzieci w szpitalach. Obecnie ponad dwa tysiące małych, chorych pacjentów czeka na specjalistyczną rodzinę zastępczą. Tych jednak brakuje, bo rodzicielstwo zastępcze przeżywa ogromny kryzys.Halo! Pani Kaju Godek! Pani Julio Przyłębska! Proszę ponieść konsekwencje swoich decyzji!
Zamieniłem kota – Sześć lat temu zamieniłem kota mojej ówczesnej dziewczyny, a obecnie żony, na bardziej łagodnego osobnika podobnego do jej kota.Miała całkowicie czarnego kota, który był niezwykle agresywny. Drapał wszystkich, syczał na wszystkich i przez połowę dnia nie korzystał z kuwety. Moja dziewczyna upierała się, że może sprawić, by ten zachowywał się lepiej. Pewnego dnia wyjechała z miasta, żeby odwiedzić rodzinę, a ja miałem pójść do jej mieszkania i nakarmić go.Pierwszy raz, kiedy tam poszedłem podrapał mnie po ramieniu. Zażartowałem do kota, że nie jest wyjątkowy i że wymienię go, jeśli znowu mnie podrapie. Żart utkwił mi w pamięci, dopóki nie pomyślałem o tym na tyle, że to już nie był żart. Następnego dnia rano poszedłem do lokalnego schroniska dla zwierząt. Znalazłem identycznego kota, który był już wyszkolony w obsłudze kuwety i przyzwyczajony do ludzi, ale był trochę potulny. Ogólnie rzecz biorąc, był bardziej przyjazny i lepiej wychowany i mógłby jej przypominać oryginalnego kota.Tak więc adoptowałem go, zabrałem do mieszkania mojej dziewczyny, a następnie zawiozłem jej oryginalnego kota do schroniska dla zwierząt w innym mieście (miałem obawę, że moja żona dowie się, jeśli zostawię go w schronisku lokalnym).To było 6 lat temu. Pobraliśmy się 4 lata temu. Nadal mamy zamienionego kota. Moja żona nic nie wie. Uwielbia tego kota i chwali się, że jest o wiele lepiej wychowany. Za każdym razem, gdy go widzę, czuję się jak totalny kawał skurwiela Sześć lat temu zamieniłem kota mojej ówczesnej dziewczyny, a obecnie żony, na bardziej łagodnego osobnika podobnego do jej kota.Miała całkowicie czarnego kota, który był niezwykle agresywny. Drapał wszystkich, syczał na wszystkich i przez połowę dnia nie korzystał z kuwety. Moja dziewczyna upierała się, że może sprawić, by ten zachowywał się lepiej. Pewnego dnia wyjechała z miasta, żeby odwiedzić rodzinę, a ja miałem pójść do jej mieszkania i nakarmić go.Pierwszy raz, kiedy tam poszedłem podrapał mnie po ramieniu. Zażartowałem do kota, że nie jest wyjątkowy i że wymienię go, jeśli znowu mnie podrapie. Żart utkwił mi w pamięci, dopóki nie pomyślałem o tym na tyle, że to już nie był żart. Następnego dnia rano poszedłem do lokalnego schroniska dla zwierząt. Znalazłem identycznego kota, który był już wyszkolony w obsłudze kuwety i przyzwyczajony do ludzi, ale był trochę potulny. Ogólnie rzecz biorąc, był bardziej przyjazny i lepiej wychowany i mógłby jej przypominać oryginalnego kota.Tak więc adoptowałem go, zabrałem do mieszkania mojej dziewczyny, a następnie zawiozłem jej oryginalnego kota do schroniska dla zwierząt w innym mieście (miałem obawę, że moja żona dowie się, jeśli zostawię go w schronisku lokalnym).To było 6 lat temu. Pobraliśmy się 4 lata temu. Nadal mamy zamienionego kota. Moja żona nic nie wie. Uwielbia tego kota i chwali się, że jest o wiele lepiej wychowany. Za każdym razem, gdy go widzę, czuję się jak totalny kawał skurwiela
 –
0:16
"Tylko pouczenie, a miałam 170 km/h". Radna chwaliła się, jak nie dostała mandatu, bo ma męża policjanta – Podczas sesji Rady Miejskiej w Nowogardzie (woj. zachodniopomorskie) radna Jowita Pawlak nie wyłączyła mikrofonu i chwaliła się, jak jechała autem 170 km/h i uniknęła mandatu dzięki temu, że jej mąż jest policjantem."Ale mnie tam złapali raz. Za mną jechali BMW, nieoznakowanym, i ja wyprzedzałam, a on wiesz, za mną się chował. I tak trzy razy. Aż za tym trzecim razem mnie wyprzedził, włączył te światła "follow me", wiesz, nie, i "policja", kurka i musiałam zjechać. Dobrze, że Przemek ze mną jechał. To mówi: no wiecie panowie, no żona mnie tu wiezie na wczasy. I on mówi - no dobra, to tylko pouczenie, a miałam 170 km/h, tak jak mnie nagrał" - relacjonowała radna. Czyli w Polsce bez zmian. Dwa sorty ludzi