Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 3734 takie demotywatory

poczekalnia

Adam Niedzielski: "Planujemy Pakiet udogodnień dla tych osób które się zaszczepią."

Adam Niedzielski: "Planujemy Pakiet udogodnień dla tych osób które się zaszczepią." – .... i tyle w temacie dobrowolności i braku przymusu !
Źródło: tvp.pl

Co ten prezes..?

 –  Tygodnik NIE6 godz. ■ ©JAROSŁAW KACZYŃSKI W KAMIZELCE KULOODPORNEJ, OŚRODEKSZKOLENIA GROM GROUP. OKOLICE ŁOMŻY (ŚCIŚLE TAJNE).Adam Tak bvło!

Adam Waczyński, kapitan reprezentacji Polski w koszykówce, najlepszy polski gracz, wyrzucony z kadry przez prezesa związku (prywatnie kumpel Sasina)

Adam Waczyński, kapitan reprezentacji Polski w koszykówce, najlepszy polski gracz, wyrzucony z kadry przez prezesa związku (prywatnie kumpel Sasina) – Powodem osobisty foch. "Przyjaciele" kapitana z kadry odwracają głowę, spuszczają oczy, udają, że go nie znają i boją się odezwać. Marcin Gortat komentuje: "To jest, k..., skandal, jakiego nie było"

I przyszedł Adam do Stwórcy i zapytał: - Panie... W moim domu pojawiła się jakaś żmija. Wydaje mi się, że zrywa jabłka z Rajskiego Ogrodu i przynosi je mojej żonie. - Aaa... tak. Trochę jeszcze z wami pomieszka Możesz zacząć ją nazywać teściową. Twoje dzieci, wnuki i kolejne pokolenia zrozumieją...

Możesz zacząć ją nazywać teściową. Twoje dzieci, wnuki i kolejne pokolenia zrozumieją... –

Rano, po ponownym pomiarze wzrostu Małysz okazał się wyższy o 1,7 cm, wobec czego mógł ponownie startować w kwalifikacjach

Rano, po ponownym pomiarze wzrostu Małysz okazał się wyższy o 1,7 cm, wobec czego mógł ponownie startować w kwalifikacjach – To jest właśnie polska myśl szkoleniowa w skokach Przed pierwszym konkursem w sezonie 2000/2001 w kwalifikacjach doszłodo dyskwalifikacji Adama Małysza z powodu zbyt długich nart w stosunku dojego wzrostu, o 1,5 cm. Jako źe sztab nie chciał wymieniać ani skracać nart,wpadł na pomysł podniesienia wzrostu Małysza poprzez jego naciągnięcie.Zgodnie z wypowiedzią trenera Tajnera, Małysz został przez sztabowcówprzywiązany do klamki i do kaloryfera, a potem ciągnięty za ręce i za nogi.W procederze tym brał też udział fizjoterapeuta, który rozciągał u niegoprzestrzenie międzykręgowe, po czym sztabowcy położyli Adama spać.
Źródło: onet.pl

Niesprawiedliwie pojmana przez policję fotoreporterka, Agata Grzybowska wydała komunikat, w którym przekazała swoją wersję wydarzeń:

 –  Agata Grzybowska8 godi. • PubłieincKochane, Kochani.już (eslem w domu. Dziś została przekroczonakolejna granica.Kiedy wykonywałam swoja, prace, fotograf uyącprotest pod Ministerstwem Edukacji Narodowe),zostałam zaatakowana przez policjanta (tylkodlatego, że robiąc zdjęcie, błysnęłam mu w(warz fleszem), a następnie mimo okazanialegitymacji prasowej, s*ą wrzucona doradiowozu, gdzie próbowano mi wmówić, ze toja bytom agresywna. Zostałam przewieziona nakomendę na Wilczej, gdzie oskarżono mnie onaruszenie nietykalności osobistej policjanta.Usiłowano mnie .podejść", Żebym przyznała siędo winy.Absolutnie nie przyznaję się do stawianych mizarzutów.Bardzo chciałam podziękować ©StrajkowiKobiet i wszystkim osobom, które zebrały sięprzed komisariatem na Wilczej w akciesolidarności ze mnj i innymi zatrzymanymi.Prawda jest taka. że nie tylko ja jakololoreporterka (wiem, że lo czyni ze mnieosobę uprzywilejowaną), ale nikt z pokojowoprotestujących nigdy nie powinien byćzatrzymany. Nw ma zgody na powszechniestosowana w ostatnich tygodniach przez policjęprzemoc! Nie damy się zastraszyć!Całą sobą popieram @StrajkKobiei i wszystkieosoby, które od tygodni wychodzą na ulice wakcie niezgody na ograniczanie kobietom* iosobom niebinarnym dostępu do aborcii. 27 latto naprawdę o 27 lat za długo! Dziewczyny,razem jesteśmy silniejsze! Nie damy się!Chłopaki*, dzięki za wsparcie!Dziękuję ekipie RATS Agency oraz wszystkiminnym (otoreporterom i fotoreporter kom.Beacie Łyżwie Sokół - szetowe) działu foto wGazecie Wyborczej i Vanessie Gerze zAssociated Press.Chciałam również podziękować posłankom -Barbarze Nowackiej, Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, Annie-Marii Żukowskie) oraz postomMichałowi Szczerbie i Cezaremu Tomczykowiza kontakt z moją partnerką AleksandrąSzymczyk i gotowość pomocy. Dziękujęrównież reprezentującej mnie mecenas IzabeliSwierczynskiej i wszystkim przyjaciółkom iprzyjaciołom.Dziękuję tez, ze jw szlam dziś sama".Fot. Adam Stępień / Gazeta Wyborcza
archiwum

Tak latał Małysz w sezonie 2000/2001, drogie dzieci

Tak latał Małysz w sezonie 2000/2001, drogie dzieci –
archiwum

Adam Van Bendler

Adam Van Bendler – "Sok z Brzozy"

Sytuacja w szpitalach jest gorsza niż mogłoby się wydawać:

 –  Pawel Reszka2dSt3S ipodnsgooodrSfeSiz.d  · Dlaczego umierają„Moja żona ma covida. Modlę się, żeby nie musiała iść do szpitala. Oddziały covidowe to umieralnie” (rezydent anestezjologii) Dokładnie miesiąc temu minister Adam Niedzielski zapowiedział „podwojenie dostępnej bazy łóżek” dla pacjentów zakażonych wirusem. I udało się! Było 15 tys. łóżek, jest 35 tys. W ciągu 30 dni przybyło 20 tys.!Są jednak pytania: czy stoi przy nich odpowiedni sprzęt? Mają dostęp do tlenu? Skąd wzięto lekarzy, pielęgniarki, ratowników, by je obsługiwali? Łóżka są na serio? Czy też dyrektorzy szpitali, by poprawić humor ministrowi, tworzyli je szybkim pociągnięciem pisaka, robiąc np. z interny „internę covidową”?Statystycznie wyglądamy świetnie – tylko 60 proc. łóżek covidowych jest zajętych. Do tego mamy 657 wolnych respiratorów (wypada po 41 na województwo). Zachorowań mniej. Tylko dlaczego bijemy rekordy w liczbie zgonów? Zadzwoniłem do lekarza, który od miesięcy jest na pierwszej linii. Zapytałem, czy tak samo jak premier Morawiecki uważa, że osiągamy delikatną przewagę w walce z wirusem.„Redaktorze,telefon w lekarskim nie milknie. Przez cały dyżur biegam po siedmiopiętrowym szpitalu: laryngologia, okulistyka, chirurgia dziecięca, pulmonologia, ginekologia, chirurgia, ortopedia, onkologia, hematologia, radiologia, pediatria... Konsultacje, wkłucia centralne, reanimacja.Pacjenci umierają. Mój ostatni 24-godzinny dyżur odmierzała śmierć: zgon, zgon... pizza (zdążyłem zjeść połowę, bo mnie wezwali), zgon, zgon... Półtorej godziny snu i znów wezwanie. „Leć, bo się pacjent załamał”. Biegnę. Nie dobiegłem na czas. Taki dyżur to standard.Wieszasz kartkę i jużWiesz, że tych ludzi można byłoby uratować? Na pewno by żyli, gdyby to, co widzisz w statystykach, odpowiadało prawdzie. Mówisz, że „statystycznie” mamy zapas łóżek dla pacjentów covidowych.Opowiem ci, jakie to łóżka. Nasz szpital od początku pandemii przechodzi ciągłe reorganizacje. Najpierw covidowcy leżeli w wydzielonym budynku, potem tworzono miejsca covidowe na poszczególnych oddziałach, potem część pacjentów covidowych przeniesiono do innego skrzydła.To wszystko oznacza chaos. Na laryngologii jest oddział covidowy, laryngologia jest tam, gdzie okulistyka, okulistyka tam, gdzie chirurgia dziecięca, chirurgia dziecięca tam, gdzie pediatria... A jutro może się to zmienić.Każda z tych rotacji przynosi statystyczne zwiększenie liczby łóżek covidowych. Jak? Wieszasz kartkę na drzwiach: „Oddział covidowy” – i już! Ale co to za oddział covidowy bez respiratorów, sprzętu, personelu? Sprzęt w kartonach: cewniki naczyniowe, cewniki pęcherzowe. Personel przypadkowy, z łapanki.                                             ***Zakładam wkłucie centralne. Sam go na jałowo nie założę. Musi ktoś pomagać. Jest pielęgniarka, ale ona nie wie, gdzie co leży:– Doktorze, ja nie jestem z tego oddziału.– Ja też nie.– Może w tych kartonach.– Może.Czas leci. Chory pogarsza się oddechowo.– Co to za pacjent?Milczenie.– Jakie ma obciążenia?Milczenie.Wszystkie pielęgniarki są z innych oddziałów. Nie mają prawa kojarzyć tych pacjentów – cztery dziewczyny na 40 pacjentów!Kolejne wezwanie. Covidowa interna. Pacjent niewydolny oddechowo. Intubuję, reanimuję. 5, 10, 15 minut. Żadnego efektu. Jestem wykończony. W 20. minucie padam, nie jestem w stanie ratować go dalej. Przerywam. Patrzę na niego, całkiem młody gość. Rocznik 65. Myślałem, że się uda.                                            ***Ktoś mnie puka w plecy. Pielęgniarka z interny: – Doktorze, a możesz spojrzeć, bo tam nam się jeszcze jedna pani pogarsza. Babcia. Obrzęki, zmiany pozakrzepowe na kończynach dolnych. Każę ją położyć na brzuchu. Saturacja się poprawia.– Jaki lekarz prowadzi?Nikt nie wie.– Dobra, pani musi tak leżeć.Po kilku godzinach łapie mnie internistka.– Pan reanimował moją pacjentkę?– Ja? Chyba nie…– Taka starsza pani na internie.– Na internie przekładałem jedną panią na brzuch.– O nią chodzi.– Co z nią?– Jak przyszłam, to była martwa… Jakby pan napisał, że była konsultacja anestezjologiczna...Nawet nie zauważyła, kiedy pacjentka jej zeszła! Teraz szuka dupokrytki. I co ja mogę napisać? Brak dalszych wskazań do eskalacji terapii, czyli że była nie do uratowania? Napiszę. Pomogę. Doktor jest sama na oddziale, też musi biegać po całym szpitalu i konsultować internistycznie. Nie ma szans, żeby to ogarnęła.                                                 ***Wzywają mnie do założenia wkłucia centralnego dla covidowca. Dziadek, 80 lat. W bardzo złym stanie. Niewydolny krążeniowo, obrzęknięty. Zakładam wkłucie. Piszę w konsultacji prośbę o wykonanie gazometrii i biegnę. Wzywają mnie na inne oddziały.O godz. 2:45 znów wezwanie do tego samego pacjenta: „Pacjent pogarszający się oddechowo”. Wracam. Dobijam się do drzwi, dzwonię. Na oddziale nie ma personelu. Za drzwiami pacjenci covidowi. Jeden z nich właśnie się załamuje!Idę w zakontaminowanym kombinezonie przez czystą część. Nie powinienem tego robić, ale człowiek chyba tam umiera. Pacjent leży na płasko, na plecach. Monitor obok, czujnik saturacji obok. Stoją sobie. Nie zostały podłączone. Podnoszę wezgłowie, podnoszę pacjenta. Uzyskuję saturację 85. Trzeba pilnie wykonać ileś czynności. Ale tu, kurwa, nie ma nikogo. Komu mam to zlecić?Wychodzę. Mijam pacjentów leżących na łóżkach. Starzy, niedołężni ludzie. Na ścianie kartka: „Telefon do pielęgniarek...”. Wiem, że żaden z pacjentów nie jest w stanie zatelefonować.Te oddziały to umieralnie. Są po to, żeby ludzie nie schodzili na ulicy.                                                  ***A ja? Kiedy ostatnio widziałem swoich pacjentów? A przecież mój oddział to OIOM! Pacjenci na stronie brudnej pod respiratorami, na czystej po wstrząsach, z zapaleniem otrzewnych, trzeba pilnować gospodarki wodnoelektrolitowej. Kiedy mam to robić, skoro konsultuję i reanimuję? Kto jest bez winy?Pamiętam z ostatnich dni jednego z covidowych pacjentów. Konsultowałem go na jakimś oddziale. Jak podszedłem do niego, miał niecałe 60 proc. saturacji. Patrzę, a w jego nogach leżą wąsy tlenowe!– Dlaczego to nie jest podłączone? – krzyczę do pielęgniarki.– A bo nie ma kto mu tego podłączyć, doktorze!Jezu! To zakładam te wąsy. Mija doba. Pacjent niewydolny oddechowo trafia do mnie na OIOM. Leży sobie pod respiratorem, leży, aż się butla z tlenem skończyła. I zmarł. Taka to, kurwa, smutna przygoda się zdarzyła.Dziwisz się? A ja wcale się nie dziwię. Na stronie brudnej na 19 pacjentów są trzy pielęgniarki. Powinno być dziesięć. Jedna na dwa stanowiska. Tlen w butlach, butle na dwukołowych wózkach przywiązane łańcuchami. Tak tu jest.Jeszcze pójdziemy za to siedzieć. To jest przecież sprawa do prokuratury. I co ja powiem: „Pacjent zmarł, bo skończyła się butla z tlenem, bo nie było komu przypilnować, bo jest mało pielęgniarek”? A co to obchodzi żonę tego faceta? Albo pana prokuratora? Jak widzisz, trudno przeżyć w moim szpitalu. Tu musisz mieć szczęście. Jak ktoś spostrzeże, że butla się kończy, będzie OK.Czytaj też: Lekarze alarmują. Zaraz będziemy tu mieli LombardięTlenu nie ma, nikt nie powiedziałDlaczego używamy butli? Brak tlenu w instalacji szpitalnej. Za dużo pacjentów podłączonych do respiratorów. Oczywiście, nikt nam niczego nie powiedział. Wszystko sprawdza się na żywym organizmie. Podłączam pacjenta pod respirator. Nie działa. Drugi? Lepiej. Po chwili dzwoni lekarka: – Coś się dzieje złego z pacjentem. Desaturuje!Sprawdzamy. Respirator nastawiony na 100 proc. podaje tylko w 36 proc. Wtedy wpadliśmy na to, że trzeba sprowadzić butlę, bo w ścianie ciśnienie jest zbyt niskie.                                               ***Na interwencję do drugiego budynku szpitalnego, gdzie jest kilka „lżejszych” oddziałów covidowych, jeździmy karetką. Leczy tam fajny hematolog, miły chirurg, neurolog, nefrolog. Ale nie ma anestezjologów, lekarzy medycyny ratunkowej ani sprzętu. Więc jak się ktoś pogorszy, muszą wzywać nas. Najczęściej wzywają na ostatnią chwilę.Dlaczego? Otóż mają jeden monitor i dwa pulsoksymetry na oddział. Jeśli chory nie jest podłączony do sprzętu, to oni nie widzą, że się pogarsza. Tym bardziej że przy covidzie pacjenci z saturacją 70 proc. potrafią logicznie rozmawiać. Nie widać problemów. Aż nagle bach... Oni reagują, jak nastąpi to bach. Mówiąc wprost – jak pacjent zsinieje, dzwonią po nas.Respirator wziąć. Lifepacka: monitor z funkcją defibrylacji, kardiowersji brać. Plecak z ambu, z lekami, rurkami. Leki z lodówki. Dygam z tym do karetki. Z pielęgniarką przebieramy się w kombinezony. A pacjent się tam dusi.Rzadko udaje się zdążyć. Jesteśmy w drodze i dostajemy informację: „Możecie wracać, już po wszystkim”. Czasami nas nawet nie wołają. Widzą, że i tak nie zdążymy. I to też jest statystyka w praktyce. Na tamtych oddziałach są wyłącznie łóżka covidowe, które widzi w tabelkach pan minister. Ale są to łóżka bez dostępu do tlenu, bez sprzętu pomiarowego i bez personelu.                                                   ***Na interwencję zawsze chcę brać ze sobą pielęgniarkę z OIOM. One są doświadczone, znają się na rzeczy. Gdy trwa reanimacja, chcesz kogoś takiego obok siebie.Proszę je: „No pojedź ze mną” – i chyba nie muszę ci mówić, jaki jest ich stosunek do moich próśb. „Doktor, a może byś znalazł kogoś innego, co?”.Nie mam pretensji. Są upocone, umęczone, ledwie stoją. „Ratowanie życia” brzmi pięknie, ale to ciężka fizyczna praca. Pacjent waży 150 kg. Przenieś go z pielęgniarką na nosze!Wspominałem ci, że z okazji 11 listopada szpital wypłacał nagrody za walkę z covidem? Dostali różni ludzie: pan związkowiec, pani z kadr... Nie dosłała żadna z oiomowych pielęgniarek.                                               ***Anestezjolog ma grubą skórę. Często oglądamy śmierć. Mamy taką pracę. Mówimy: „mogę reanimować i jeść kanapkę”, ale dziś łapię się za głowę. Jesteśmy wykończeni fizycznie i psychicznie. A to nie jest nawet środek epidemii. Miesiące walki przed nami. Wypłaszczanie krzywej widać tylko w ministerstwie. I chyba tylko dzięki sztuczkom matematycznym. Bo u nas jest dramat.Wczoraj zakaziła się moja żona. Ciągle myślę, co zrobić, jak się pogorszy oddechowo. Zostawiać ją w domu? Słać do szpitala? Ale kto się nią tam zajmie, jak nie będzie mnie obok? Czy przepracowany lekarz albo pielęgniarka zauważy, że tlen w butli się kończy? Skoro ja się boję, co muszą przeżywać inni ludzie, którzy nie są lekarzami?Myślę, że niedługo też się zakażę. Prawdę mówiąc, liczę na to. Chciałbym odpocząć od tego burdelu.PozdrawiamP.”Fot. Paweł ReszkaRelacje też na https://www.facebook.com/ReszkaPai polityka.pl
archiwum

Artur Sarnat

Artur Sarnat – Legendarny bramkarz krakowskiej Wisły. W pamięci kibiców zapisał się głównie dzięki obronie rzutu karnego w konkursie jedenastek słynnego meczu z Realem Saragossą. Symbol Białej Gwiazdy lat 90. Jeden z niewielu piłkarzy, który utrzymał miejsce w składzie po przyjściu do klubu Bogusława Cupiała. Zachował prawie 100 czystych kont, Wisłę reprezentował niemal przez 10 lat, wygrywając dwukrotnie mistrzostwo i raz Puchar Polski. W reprezentacji nie rozegrał ani jednego spotkania.

Brawo Polacy! Pierwszy w kwalifikacjach w Wiśle był Kamil Stoch

Pierwszy w kwalifikacjachw Wiśle był Kamil Stoch – Będzie rekordowa liczba Polaków w konkursie indywidualnym - 11. Bez awansu jedynie Jarosław Krzak, ale to tylko debiut w kwalifikacjach PŚ. Teraz walczcie o zwycięstwo w drużynówce!
archiwum

Zwycięstwa w pierwszych w sezonie konkursach indywidualnych Pucharu Świata w Wiśle:

Zwycięstwa w pierwszych w sezonie konkursach indywidualnych Pucharu Świata w Wiśle: – - 2017: Junshiro Kobayashi- 2018: Jewgienij Klimow- 2019: Daniel-André TandeJunshiro nigdy przedtem nie stanął na podium w zawodach indywidualnych i nie został liderem sezonu. Jest to w dalszym ciągu jego jedyne podium w zimowych zawodach najwyższej rangi.Klimow wygrał w Wiśle po wyjątkowo udanym dla niego lecie (1. miejsce w klasyfikacji Letniego Grand Prix). Jak dotąd żadnemu reprezentantowi Rosji nie zdarzyło się wygrać w konkursie PŚ (pomimo że Dmitrij Wasiljew i śp. Pawieł Karielin stawali na podium) ani też objąć pozycji lidera.Norweg z kolei miał za sobą pechowy sezon. U Daniela wykryto nadwyrężenie więzadła krzyżowego, a później zespół Stevensa-Petersona. Jego stan był naprawdę poważny.Jutro o 18:00 kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego na skoczni im. Adama Małysza. Będziemy mieli kolejnego niespodziewanego zwycięzcę?
archiwum

Adam Małysz ostrzega przed wirusem - sprzedał się Edyta Górniak krytykuje zarazę - foliara

Adam Małysz ostrzega przed wirusem - sprzedał sięEdyta Górniak krytykuje zarazę - foliara – zdecydujcie się

I wszystko jasne!

 –  Neo-Nówka • 50 min Jest już nowa poprawiona lista beneficjentów, którzy otrzymali wsparcie ministerstwa kultury: Mateusz M - stand up 1,8 Łukasz Sz - iluzjonista 200 Antoni M - bajkopisarz 2,8 Andrzej D - tictoker raper 1,7 Adam N - hipnotyzer 1,3 Jarosław K - kierownik cyrku 70 Kwoty są w Sasinach

Jeśli Adam Małysz wróci do skoków, to Jarosław Kaczyński nie wygra następnych wyborów

Jeśli Adam Małysz wróci do skoków, to Jarosław Kaczyński nie wygra następnych wyborów – Adam, wróć! Tylko Adam Małysz może powstrzymać PiS

TVP kompletnie odleciało

 –  tv PPEH3   P°rta' tvp.info wm ©@tvp_jnfo! TYLKO U NAS \Joe #Biden świetnie rozumiedziedzictwo polityki śp.prezydenta Lecha Kaczyńskiego idocenia je - powiedział portalowi@tvp_info Adam Andruszkiewicz#wieszwięcej @Andruszkiewicz11 1									„Biden świetnie rozumie dziedzictwo śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego i docenia je" tvp.info
archiwum

ADAM CHODZ GOŚCIE PRZYSZLI

ADAM CHODZ GOŚCIE PRZYSZLI – tak mamo, już ide
archiwum

Profesor Adam Strzembosz za ograniczeniem aborcji eugenicznej: "Jeżeli ta przesłanka w jakichś wypadkach jest nadużywana, bo dotyczy przypadków takich, w których i utrzymanie życia dziecka jest możliwe, i jego jako taka egzystencja, no to dokonajmy odpowiednich zmian, ale nie przez likwidację całej przesłanki".

"Jeżeli ta przesłanka w jakichś wypadkach jest nadużywana, bo dotyczy przypadków takich, w których i utrzymanie życia dziecka jest możliwe, i jego jako taka egzystencja, no to dokonajmy odpowiednich zmian, ale nie przez likwidację całej przesłanki". – Kiedy ja o tym mówiłem na Demtywatorach, byłem krytykowany. Ciekawe, czy jego też skrytykują?
archiwum

Wszyscy tu mówią o aborcji, ale ja też postanowiłem się wyłamać, wstawiając coś bardziej radosnego. Zapodam ciekawostkę o skokach narciarskich.

Wszyscy tu mówią o aborcji, ale ja też postanowiłem się wyłamać, wstawiając coś bardziej radosnego. Zapodam ciekawostkę o skokach narciarskich. – W sezonach 1994/1995-2004/2005 Kryształową Kulę zdobywali tylko skoczkowie, którzy zrobili to więcej niż raz z rzędu. W tym okresie. Więcej niż jeden Puchar Świata zdobywali kolejno: Andreas Goldberger (sezony 1994/1995-1995/1996), Primoz Peterka (sezony 1996/1997-1997/1998), Martin Schmitt (sezony 1998/1999-1999/2000), Janne Ahonen (sezony 2003/2004-2004/2005) (wszyscy po dwa) oraz Adam Małysz (2000/2001-2002/2003, trzy). Jak dotąd wyczyn Polaka zdołała powtórzyć jedynie Norweżka, Maren Lundby (sezony 2017/2018-2019/2020 PŚ kobiet). Passę panów przerwał w sezonie 2005/2006 Jakub Janda, który zdobył PŚ tylko raz w życiu i tym samym stał się pierwszym i jedynym zwycięzcą cyklu wśród Czechów. Po nim najwięcej punktów w sezonie 2006/2007 zdobył po raz kolejny Adam Małysz, który wyrównał rekord legendarnego Mattiego Nykanena - 4 PŚ.

Bóg chce wypalić całe plugastwo Kościoła

Bóg chce wypalić całe plugastwo Kościoła – Stwierdził ojciec Adam Szustak, znany polski duchowny rzymskokatolicki, dominikanin, wędrowny kaznodzieja oraz internetowy vloger.Dominikanin zaznacza, że jest „zdecydowanie przeciwnikiem wszelkiej aborcji”, co wynika z nauczania Pana Jezusa co nie ma to dla niego nic wspólnego z ustawodawstwem. (...) Jestem przekonany, że płonie w Bogu ogień, żeby wypalić całe plugastwo Kościoła. (...) Ja też nienawidzę tego Kościoła. (...) Tego Kościoła, który stał się absolutnie jakąś – przepraszam za wyrażenie – ladacznicą polityczną. (...) Marzę o tym, żeby ludzie mieli takie serca, żeby nigdy w tym sercu nie powstała taka myśl, że dziecko jest moją własnością, że dziecko jest moim wyborem – marzę o tym