Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 135 takich demotywatorów

Duński napastnik Bologna, Jens Odgaard, musiał zdementować plotki, jakoby został ugryziony przez zombie, po tym jak zdjęcia jego nietypowej kontuzji obiegły internet – Podczas meczu przeciwko Venezii na jego karku zauważono niepokojący czerwony ślad, co wywołało spekulacje w mediach społecznościowych – od ugryzienia rekina po tatuaż. Sam zawodnik uspokoił kibiców, wyjaśniając na Instagramie, że to jedynie efekt stosowania leku na szyję i nie ma powodów do niepokoju. HEAREONEODGAARD21Selenella
Źródło: www.dailymail.co.uk
Jednak to dobrze – ...że żyrafy mają długie szyje, a nie nogi
Kiedy Donald Trump zaczął wylewać swoje złote myśli, nowojorska giełda zaczęła lecieć łeb na szyje –  3:06 PM ETBREAKINGDOW WATCHFOX TRUMP: U.S. TAKEN ADVANTAGE OF FOR YEARS 43,178.5612-06 PTVEOX ALERT662.35 1.51%
Źródło: www.theguardian.com
Zagłosuj

Czy posiadasz jakieś zwierzę w domu?

Liczba głosów: 1 771
Zgwałcił i zostawił na mrozie. Resztę życia spędzi w więzieniu. Dorian S. napadł na Lizę w zimę nad ranem. Był w kominiarce, zaszedł kobietę od tyłu i przyłożył do szyi nóż – Następnie dusił ją rękami, przeciągnął do bramy i owinął szyję paskiem. Gdy Liza straciła przytomność, S. ją zgwałcił. Nagą i nieprzytomną kobietę znalazł dozorca budynku. Do szpitala trafiła w stanie krytycznym. Do zdarzenia doszło 25 lutego 2024 roku w centrum Warszawy. 25-letnia Liza zmarła 1 marca, nie odzyskawszy przytomności. Sprawca usłyszał właśnie wyrok dożywocia, ma również zapłacić 200 tys. zł zadośćuczynienia rodzinie Lizy JAIza Michalewicz Reporterka6h-To jest Lizaweta. Białorusinka, którą w minioną niedzielę o piątej rano zaatakował CNa oczach ludzi, w centrum Warszawy, przy Żurawiej 47 przyłożył jej nóż do gardłabramy, zdarł z niej ubranie, dusił, brutalnie zgwałcił i zostawił na śmierć.Tak. Zaatakował ją na oczach ludzi.Nikt nie zareagował.... See more 💡 WIĘCEJ
 –  STRAŻ ZWIERZĄTKaliskie Stowarzyszenie Pomocy DlaZwierząt Help Animals Obserwuj2 dni....!! Interwencja u Radnego Powiatu Kaliskiego !!Otrzymaliśmy prośbę o pomoc dla młodego psiaka,który w jeden dzień zerwał się z łańcucha. Szyjęmiał obwiązaną sznurkami, brak obroży. Za sobąciągnął łańcuch z ... kłódkami. Wierzyć nam się niechciało, że osoba, która jest Radnym i powinnamieć nieposzlakowaną opinię, tak możepotraktować bezbronne zwierzę. Na miejscuzastaliśmy dosłownie dramat:✗pies na bardzo krótkim łańcuchu, któryuniemożliwiał mu nawet wejście do budy. Biedaknie miał jak się nawet schronić przed działniemwarunków atmosferycznych,× wytarta szyja z sierści, co świadczy o zbytciasno zaciśniętym tym czymś wokół szyi (obrożąnawet nie można tego nazwać),✓ w wiadrach (pies nawet nie zasługiwał namiskę), zlewki z obiadu,brak wody,brud dookołapies zalękniony, strachem reagował nagwałtowniejsze ruchy,× biegunka i wymioty.Na miejsce wezwaliśmy patrol policji, który przyjąłod nas od razu zawiadomienie o podejrzeniupopełniania przestępstwa i pomógł uwolnić psiaka.Pieskowi daliśmy imię Diego, na początek jegonowego życia. Diego jest bardzo sympatyczny iotwarty na nowe doświadczenia. Bez problemuzniósł jazdę samochodem.Chcemy napisać tylko jedno: wstyd, Panie Radny.Więcej informacji pod numerem:510343271
Źródło: www.facebook.com
Przerażający wywiad Darii Pikulik, srebrnej medalistki z Paryża dla Przeglądu Sportowego – "...Wiesz, ja eksplodowałam jak dostałam ten kombinezon dzień przed najważniejszym startem mojego czterolecia. I był tak ciasny, cisnął mnie w szyję tak mocno, że nie mogłam oddychać. Nagle jesteś na igrzyskach. Wszyscy na rowerach szykowanych latami specjalnie na tę imprezę, za dziesiątki tysięcy euro, w dopasowanych kombinezonach, a ja cała czerwona się duszę. I już na starcie czuję się gorsza, głowa siada. Czuję się jak dziad jakiś...""...Przerażające są wieczne niewiadome. Braki w komunikacji. Pytasz się w marcu – nie ma pieniędzy na szkolenie. Pytasz się w kwietniu – dalej nie ma. Za tydzień Puchar Świata, nie wiesz, czy masz jechać, szykować się, bo nie ma pieniędzy. W końcu musi je założyć nasz trener. Jeśli do kwietnia nie ma akcji szkoleniowych, to tracimy jedną trzecią roku. Nie wiem, kto się nie potrafi z kim dogadać, czy wina jest po stronie związku, czy ministerstwa. Ja jako zawodniczka w ogóle nie powinnam się takimi rzeczami interesować...""...Przecież gdybym nie zarabiała teraz dobrze w zagranicznej ekipie, to wielu, bardzo wielu rzeczy po drodze bym sobie nie sfinansowała. Nie zapłaciłabym za zgrupowanie w lutym. OK, w końcu mi ktoś za nie oddał pieniądze, ale to nie zmienia faktu, że trzeba je było wyłożyć w lutym. Co miałabym zrobić, gdyby nie moje własne środki? Założyć zrzutkę na Facebooku?!"
Źródło: OTM / przegladsportowy.onet.pl

Wpis młodej Francuzki, która wyjaśnia, co wpłynęło na jej decyzje wyborcze

 – "Mam 26 lat, jestem blondynką, o jasnych oczach i zawsze mieszkałam w 6. dzielnicy Lyonu, uważanej za najbardziej elegancką dzielnicę Lyonu, a moje codzienne życie stało się nie do zniesienia. Piszę to, ponieważ dziesięć lat temu mogłam wychodzić z przyjaciółmi wieczorem, o każdej porze, bez przeszkadzania, obrażania, śledzenia i dźgania.Wspominam o pchnięciu nożem, ponieważ trzy lata temu do mojego chłopaka i dwóch przyjaciół w drodze do domu podeszła grupa mężczyzn. Otoczyli ich i ukradli jeden z telefonów komórkowych. Próbowali walczyć, a mój chłopak, mimo że był silnym zawodnikiem rugby, został dźgnięty nożem w ramię, chroniąc szyję, która była celem. Ktoś próbował poderżnąć mu gardło.Jeśli chodzi o mnie, mężczyźni regularnie mnie śledzą, obrażają, bo nie odmawiam odpowiedzi lub dlatego, że mówię, że mam chłopaka. Któregoś dnia ktoś mnie opluł. Coraz częściej gwiżdżą na mnie jak na psa lub „ksksks”, jakbym był kotem. W ciągu ostatniego roku tego typu zdarzenia przydarzyły mi się może trzydzieści razy.Sześć miesięcy temu adoptowaliśmy szczeniaka. Pewnego wieczoru o 21:00 mój chłopak wyszedł z nim na spacer, a trzech mężczyzn próbowało ukraść szczeniaka. Od tego czasu wychodzimy tylko wieczorem we dwoje i zawsze noszę w torebce gaz pieprzowy.W naszym sąsiedztwie, właściwie w naszym bloku, znajdują się trzy punkty handlu narkotykami, które działają non stop. Dzień i noc. Ze wszystkim, co się z tym wiąże: stróżami wałęsającymi się przed naszym domem, kręcącymi się, krzyczącymi, naćpanymi i przeszkadzającymi ludziom, zwłaszcza kobietom.Każde z działań, o których wspomniałam (a są one tylko częścią tego, przez co przeszliśmy) jest faktem, że dokonują tego mężczyźni pochodzenia Afryki Subsaharyjskiej lub Afryki Północnej. Biały człowiek nigdy nie zachował się wobec mnie w taki sposób.Czy rasistowskie jest wytykanie, czym stało się moje codzienne życie jako kobiety z powodu imigracji? Czy moja rzeczywistość, moje codzienne życie są rasistowskie? Czy nie mam takiego samego prawa, jak każda inna osoba, do nagłaśniania traumatycznych aktów przemocy tylko dlatego, że dopuszczają się ich cudzoziemcy lub imigranci?Żeby było jasne, nie mówię o mężczyznach w ogóle, ale w szczególności o mężczyznach, czasami nieletnich, pochodzących ze środowisk imigracyjnych.Teraz, przez około cztery lata, sposób, w jaki żyję, musiał się zmienić, aby żyć w ciągłej niepewności. Teraz żyję z gazem pieprzowym przed drzwiami wejściowymi, paralizatorem i fałszywym pistoletem po próbie włamania. Do naszych drzwi zamontowaliśmy dodatkowy zamek. W naszym mieszkaniu mamy kamerę bezpieczeństwa. W torebce noszę drugi gaz pieprzowy i kastety na breloczku do kluczy. Nigdy nie wchodzę do budynku bez sprawdzenia obu stron ulicy, na wypadek, gdyby jakiś mężczyzna mnie śledził. Nigdy nie nawiązuję kontaktu wzrokowego z wiesz kim. Ciągle przechodzę przez ulicę. Nie wychodzę już sama z domu po 21:00. Z wiadomych powodów nie korzystam już z komunikacji miejskiej. Boję się, kiedy jestem sama w domu. Boję się, kiedy jestem na zewnątrz. Teraz zawsze się boję.Nie chcę takiej przyszłości dla moich dzieci, których na szczęście jeszcze nie ma. Nie rozumiem ludzi, którzy nie widzą, że Francja zamienia się w kolebkę niepewności z powodu imigrantów. Niepewność dla kobiet, ale także dla mężczyznDlatego w trosce o przyszłość swoją i swoich dzieci lub przyszłych dzieci: oddajcie właściwy głos" Lili RJ'ai 26 ans, française, blonde aux yeux clairs, j'ai toujours habité à Lyon 6eme, le quartier dit le plusbourgeois de Lyon et mon quotidien est de plus en plus insupportable dans cette ville. Je vous dis ça car il ya de ça dix ans, je pouvais sortir avec mes amis le soir, jusqu'à n'importe quelle heure, sans me faireemmerder, insulter, suivre ou prendre un coup de couteau.Je précise le coup de couteau, car il y a trois ans, mon copain, avec deux de ses amis, en rentrant chez eux,se font alpaguer par une bande d'hommes, encercler et voler le portable de l'un des trois. Ils se défendent,et mon copain qui malgré son physique de rugbyman se prend un coup de couteau, dans le bras, pour seprotéger le cou, qui était visé. On a essayé de l'égorger.Moi, de mon côté, très régulièrement, je me fais suivre, je me fais insulter car je ne réponds pas ou car j'ai lemalheur de répondre que j'ai un copain. Un jour, on m'a craché dessus. De plus en plus, on me siffle commeon siffle les chiens ou on me smack de loin comme on ferait pour appeler un chat. Des actions comme ça, ilm'en est arrivé peut-être une trentaine depuis un an.Il y a six mois, nous avons adopté un bébé chien. Un soir, mon copain le sort à 21h, et trois jeunes tentent dele lui voler. Depuis, nous ne le sortons qu'à deux le soir, avec toujours un spray au poivre dans mon sac.Autour de chez nous, rien que sur notre pâté de maison, trois plaques de deal, tournent sans arrêt. Le jour,comme la nuit. Avec ce que ça incombe : des hommes en bas de chez nous qui guettent, qui traînent, quicrient, qui sont drogués et alpaguent les gens, notamment les femmes.Toutes ces actions (ce n'est qu'une partie de ce que nous vivons ce que j'ai décrit précédemment) sont lefait d'hommes immigrés ou issus de l'immigration africaine ou maghrébine. Jamais un homme blanc ne s'estcomporté avec moi comme eux.Est-ce raciste que de dénoncer ce qu'est devenu mon quotidien, à cause de l'immigration pour une femme ?Est-ce que ma réalité, mon quotidien est raciste ? Ne suis-je pas autant légitime que n'importe qui d'autreque de dénoncer toutes ces violences subies et traumatisantes sous prétexte qu'elles sont le fait d'hommesétrangers ou issus de l'immigration ?Je précise que je ne parle pas des hommes en général, mais bien des hommes et parfois mineurs, immigrésou issus de l'immigration.Maintenant, et ce depuis maintenant, environ quatre ans, mon fonctionnement de vie, que ce soit chez moiou dehors a changé et s'est adapté à cette insécurité.Désormais, je vis avec un spray au poivre dans mon entrée, un taser, et un faux pistolet suite à une tentativede cambriolage. Nous avons fait rajouter une double serrure à notre porte d'entrée. Une caméra desurveillance dans notre appartement. Dans mon sac à main, j'ai une seconde bombe au poivre et un poingaméricain accroché à mes clés. Je ne rentre jamais dans un immeuble sans checker les deux côtés de marue, au cas où un homme me suivrait. Je refuse le contact visuel avec vous savez qui. Je change de trottoirtout le temps. Je ne sors plus seule de chez moi après 21 heures ou je me fais systématiquementraccompagner. Je ne prends plus les transports pour toutes les raisons que vous imaginez. Je refuse demettre les pieds dans certains quartiers de Lyon. J'ai peur quand je suis seule chez moi. J'ai peur quand jesuis dehors. J'ai peur tout le temps maintenant.Je ne veux pas de ce futur pour mes enfants qui heureusement ne sont pas encore là, et ne comprends pasceux qui ne voient pas que la France devient le berceau de l'insécurité à cause des hommes immigrés. Pourles femmes, mais pour les hommes aussi.Alors pour votre futur et celui de vos enfants ou futurs enfants: votez bien.
 –  Pracuję jako kardiolog dziecięcy. Dzisiaj na wizytę przyszłaprawie pięcioletnia dziewczynka. Widuję się z niąpraktycznie od jej narodzin (operowałem jej serduszko).Wypełniałem dokumenty i mimochodem usłyszałem jakdziewczynka szepcze coś do mamy, a ta jej odpowiada:"Zapytaj pana doktora". Więc dziewczynka zwróciła się domnie z pytaniem: "Czy mogę pana przytulić?". Na co ja,twardy facet, powiedziałem, że oczywiście, że może!Podeszła do mnie, objęła mnie za szyję i powiedziała"dziękuję". Bardzo mnie to wzruszyło, ale starałem się niedać tego po sobie poznać. Skończyłem wypełniaćdokumenty, oddałem je kobiecie, wstałem, żebyodprowadzić je do wyjścia i dziewczynka znowu mnie objęła,a konkretniej moje nogi i powiedziała, że przyjdzie jak jużbędzie miała 5 latek. W tym momencie się poddałem,zamknąłem drzwi do gabinetu i pociekły mi mimowolnie łzy.Właśnie w takich chwilach zdaję sobie sprawę, że obratemdobrą drogę w życiu. Kocham swoją pracę i nie zamieniłbymjej na nic innego. My lekarze nie potrzebujemy żadnychmaterialnych wyrazów wdzięczności typu czekoladki.Najbardziej nas cieszy, gdy dziecko, któremu pomogliśmy napoczątku jego życia, przychodzi do nas na swoich nóżkachi mówi,,dziękuję".
Kiedy ktoś dotknie mnie w szyję –
 –
I tak się powoli żyje w tej Polsce –  Moja żona, proszę pana, to ma w Polsce bardzo dobrze.Wstaje rano, zjada na śniadanie trzy pigułki "dzień po".Trzy, bo jestna diecie.Fakt.Trzy, nie pięć?Potem do wieczora daje w szyję,a na koniec dnia aborcja.Kładzie się, idzie spać i następnego dnia od nowa.
 –  Wysiadłem z pociągu i poszedłem podziemnym tunelemw stronę miasta, słuchając muzyki na słuchawkach.Praktycznie przed samym wyjściem ominąłem dwóchidących i obejmujących się chłopaków. A dokładniej tojeden z nich obejmował za szyję drugiego... Niby nicnadzwyczajnego, tym bardziej w Warszawie... Poza tym,nawet zwykli przyjaciele mają przyjęte różne specyficznezachowania. Nagle przypomniałem sobie, jak jakieś30 lat temu, w tym właśnie przejściu, podszedł do mnie(młodego chłopaczka wracającego z dodatkowych zajęćdo domu) silniejszy ode mnie chłopak i objął mnie jednąręką za szyję, przystawił coś do boku i szepnął do ucha:,,Chodź ze mną i się uśmiechaj, a jak nie, to dostanieszpo mordzie. Pójdziemy za pętlę, oddasz mi wszystkiepieniądze i puszczę cię wolno". Szedłem jak owca na rzeźi nie wiedziałem co mam począć w tej sytuacji. Byłemjeszcze gówniarzem, chodziłem do podstawówki i jakna złość nie oglądałem żadnego filmu akcji na kasecie.Przy wyjściu z tunelu stał koleś około 18-25 letnii najwyraźniej coś mu się nie spodobało w naszym,,przyjacielskim" uścisku, być może moje wystraszone,załzawione oczy albo spojrzenie mojego ,,przyjaciela".Zrobił krok w naszą stronę i warknął: ,,Chodź tu" do typa,który mnie trzymał. Tamten oderwał się ode mniespłoszony i wycedził przez zęby: „Znajdę cię, ku*wa,zobaczysz". Natomiast mój wybawca złapał mnie zaramię i zapytał: „ten ci pasuje?" i po upewnieniu się,że przytaknąłem, wepchnął mnie przez zamykające siędrzwi do autobusu. Uratował mnie w ten sposób przedkradzieżą i być może innymi nieprzyjemnościami...Kiedy ta historia mignęła mi w głowie, w ciągu kilkusekund gwałtownie przyspieszyłem i zobaczyłem jakten mniejszy ,,przyjaciel" ma te same wystraszonei załzawione oczy. Dlatego zrobiłem krok w ich stronęi krzyknąłem: ,,Stój!".Zdawałem sobie sprawę, że reakcja może być różna, odzaskoczenia po agresję, ale kiedy mniejszy chłopak sięzatrzymał, a ten lepiej zbudowany wyrwał się i pobiegłdo tyłu rzucając jakieś przekleństwa, zrozumiałem, żeudało mi się w końcu spłacić dług wobec tego gościa,który pomógł mi 30 lat temu...
 –  Bruce busy knitting for simpsons prem babies!Sits for hrs every night so thoughtfulI'll get these handed in
Jej wyczyn to 3 godziny, 6 minut i 45 sekund – Rekord Guinnessa w najdłuższym przebywaniu w lodzie wśród mężczyzn należy do Krzysztofa Gajewskiego, który przebywał w lodzie po szyję przez dokładnie 3 godziny, 11 minut i 27 sekund COA38:86.95Oksana Kret
Bajka o Mariuszu z morałem –  Szanowni Państwo, przed Państwem Mariuszekz tydzień już będzie jak ma pusty brzuszekza kratką odmówił kosztować jedzonkodziś tak jak i wczoraj pięknie świeci słonkona wyrok swój słuszny pracował przez latasłuchając rozkazów żyjącego brataco jego rękoma, widzicie to terazałożył sznurek na szyję LepperaI na nic lamenty i płacze Budyniagdy o Mariuszka się dopominaon pierwszy był gębą podłego układui także powinien pójść do zakładua morał tej bajki jasny jak pochodniawiedzą to od Krychy przez Czarnka po Jarakiedy pod kopułką rodzi ci się zbrodnianie ominie ciebie zamówiona kara
Była obrażana i poniżana przez Pana Suskiego. Mimo tego trzymała się twardo i nie dała się sprowokować. Tej Pani nie wypada się zniżać do poziomu Suskiego i odpowiadać chamsko, ale ja to zrobię i mu odpowiem. – Jeżeli prawdą by było, że przyczyną małodzietności jest to, że kobiety dają w szyję i biorą narkotyki, to nie byłoby tyle bąbelków w rodzinach patologicznych, gdzie zapijaczona i zaćpana "Karyna" ma już całą gromadkę (i ch*j wie z kim) To jest mój argument Joker na ich badania
Minęły 32 lata od śmierci Kaliny Jędrusik. Warto przy tej okazji przytoczyć jedną z anegdotek z jej życia – Po jednym z występów aktorka została wezwana na rozmowę do telewizji, gdzie musiała wysłuchać, że zbyt odważny dekolt to "zgnilizna moralna" i obraza uczuć obywateli. Została pouczona w jaki sposób ma zakrywać ciało, występując na wizji. Kalina pokornie wysłuchała wszystkich uwag. Na najbliższy program transmitowany na żywo założy dopasowaną suknię z czarnej wełny zapiętą pod szyję i wykończoną golfem. Podejdzie do mikrofonu i zacznie śpiewać. Dyrektor telewizji zdąży odetchnąć z ulgą. Kalina skończy, ukłoni się i... odwróci. Oczom telewidzów ukaże się taki dekolt, że widać było przedziałek
 –  3322

Jak co roku przestrzegamy. Warto przeczytać jeśli planujesz wybrać się nad wodę

Jak co roku przestrzegamy. Warto przeczytać jeśli planujesz wybrać się nad wodę – Toniemy po cichu.... Tonący nie wygląda jakby się topiłKapitan wskoczył do wody w ubraniu, prosto z kabiny i zaczął płynąć sprintem w kierunku ofiary. Jako były ratownik skupił swój wzrok na ofierze, kiedy płynął prosto na ludzi, którzy pływali między plażą, a zakotwiczoną łódką. "On chyba myśli, że się topisz", powiedział mąż do żony. Wcześniej pryskali na siebie wodą, ona krzyczała, ale teraz już znieruchomieli stojąc po szyję w wodzie na piaskowej mieliźnie. „Przecież wszystko jest w porządku, co on wyprawia?", zapytała żona, nieco zirytowana. Mąż krzyknął „Wszystko w porządku!" machając do kapitana, żeby zawrócił, ale ten dalej twardo płynął w ich kierunku. „Z drogi!" krzyknął, gdy przepływał między nimi. Dokładnie trzy metry za ich plecami, topiła się ich dziewięcioletnia córeczka. Już bezpieczna w ramionach kapitana wybuchła płaczem, "Tatusiu!"W jaki sposób kapitan rozpoznał z trzydziestu metrów coś, czego nie zauważył ojciec z trzech? Tonięcie nie wiąże się z głośnym pluskiem i wołaniem o pomoc jak uważa większość ludzi. Kapitan przeszedł szkolenie jak rozpoznać tonącego, prowadzone przez ekspertów z wieloletnim doświadczeniem. Ojciec wiedział jak wygląda tonący z telewizji. Jeśli spędzasz czas na wodzie lub w jej pobliżu musisz mieć pewność, że ty i twoja załoga wiedzą na co zwrócić uwagę, gdy ktoś znajduje się w wodzie. Dziewczynka nie wydała z siebie najcichszego dźwięku kiedy tonęła. Jako były ratownik nie byłem zdziwiony, gdy usłyszałem tę historię. Ludzie toną w ciszy. Machanie rękami, pryskanie wodą i krzyk podczas takich dramatycznych chwil można zobaczyć tylko w telewizji. W realnym życiu to naprawdę rzadkość.Instinctive Drowning Response - jak określił to dr Francesco A. Pia, jest tym, co ludzie robią, by uniknąć utopienia się. To nie wygląda tak, jak sobie większość ludzi wyobraż. Nie ma rozbryzgiwania wody, machania rękami, krzyczenia i wołania o pomoc. Żeby lepiej sobie wyobrazić jak mało dramatycznie wygląda topienie się pomyśl nad tym: utonięcie jest na drugim miejscu jeśli chodzi o przyczynę wypadków śmiertelnych u dzieci poniżej 15 roku życia. Z 750 dzieci, które utopią się w przyszłym roku 375 utonie nie dalej niż 20 metrów od rodziców lub innych dorosłych. W dziesięciu procentach przypadków rodzic widzi tonące dziecko, ale nie zdaje sobie z tego sprawy! Dr Pia opracował listę wskazówek jak rozpoznać tonącego:Poza rzadkimi przypadkami ludzie, którzy toną, fizycznie nie są w stanie wołać o pomoc. Nasz układ oddechowy został stworzony do oddychania. Mowa pełni drugorzędną funkcję. Żeby coś powiedzieć proces oddychania musi przebiegać sprawnie i nie być niczym zakłócony.Usta tonących na przemian znajdują nad i pod poziomem lustra wody. Nie znajdują się ponad powierzchnią wystarczająco długo, by zrobić wydech, wdech i jeszcze krzyknąć po pomoc.Tonący oddychają bardzo szybko chcąc nabrać powietrza zanim znów znajdą się pod wodą. Nie są w stanie krzyczeć.Tonący nie potrafią machać rękami po pomoc. Odruchowo rozkładają ramiona i wykonują ruchy pozwalające utrzymać się na powierzchni, by móc oddychać.Tonący nie potrafią kontrolować ruchów rąk. Nie są w stanie się uspokoić i machać rękami po pomoc, płynąć w kierunku ratującego lub złapać się koła ratunkowego.Od początku do końca ich ciało znajduje sie w pionowej pozycji, nie potrafią machać nogami. Ludzie, którzy toną walczą na powierzchni wody przez 20 do 60 sekund zanim pójdą pod wodę.To oczywiście nie oznacza, że osoba krzycząca o pomoc nie potrzebuje pomocy - oni doświadczają tzw rozpaczy wodnej. Nie trwa to długo, ale w przeciwieństwie do prawdziwego topienia się, ofiary potrafią ułatwić zadanie ratownikom, bo są w stanie chwytać przedmioty takie jak lina itd.Zwróć uwagę na poniższe oznaki:* Głowa w wodzie, usta na poziomie lustra wody* Głowa przechylona do tyłu i otwarte usta* Szklane oczy i puste spojrzenie* Zamknięte oczy* Włosy opadające na czoło lub oczy* Nogi nie pracują, pozycja pionowa* Gwałtowne łapanie powietrza* Nieudane próby płynięcia w określonym kierunku (osoba próbuje płynąć, ale stoi w miejscu)* Próby płynięcia na plecachWięc jeśli członek załogi wypadnie za burtę i wszystko wygląda ok - nie bądź tego taki pewien. Czasami najczęstszą oznaką, że ktoś się topi jest to, że na to nie wygląda. Mogą wyglądać jakby „kroczyli" w wodzie i patrzeli w kierunku pokładu. Jak się upewnić? Zapytaj "Wszystko w porządku?". Jeśli taka osoba nie potrafi odpowiedzieć - prawdopodobnie się topi. Jeśli patrzy na Ciebie pustym spojrzeniem - całkiem prawdopodobne, że zostało ci 30 sekund, by ją uratować. Do rodziców: dzieci, które bawią się w wodzie robią hałas. Jeśli ucichną podpłyń do nich i dowiedz się co jest grane.
Źródło: Autorem tekstu jest Mario Vittone via Ryszard Piotr
Dziewczyny nie lubią niespodzianek –  Dzisiaj chciałem zrobićniespodziankęi przyszedłem do jej pracyi podchodzę od tyłu do niej, całujęw szyję a ta ,,no przestań Michał,w pracy jesteśmy". Tak, nie mamna imię Michał.mojej dziewczynie

 
Color format