Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 67 takich demotywatorów

archiwum

Motorniczy z piekła rodem

Motorniczy z piekła rodem –  Spotted: MPK Poznań14 godz. CC: Mój brat miał bardzo nieprzyjemną sytuacje dzisiaj. Tramwaj stał a gdy onpodszedł to Pan motorniczy spojrzał na niego, uśmiechnął się i pojechał.Rozumiem že takie sytuacje się zdarzają, ale ten szyderczy uśmiech mógłsobie darowac. Brat jest zdruzgotany, Do placi za komunikacje a zostafpotraktowany jak pies.08 2985214 komentarzy 1 udostępnienie

Zbigniew Wodecki wrócił do Krakowa, i zaraz po wjeździe do miasta zderzył się z tramwajem. Była już to jego trzecia kolizja z tramwajem. Motorniczy wysiadł, podszedł do samochodu, w którym siedział Wodecki, gdyż drzwi zablokowały się i powiedział:

Zbigniew Wodecki wrócił do Krakowa, i zaraz po wjeździe do miasta zderzył się z tramwajem. Była już to jego trzecia kolizja z tramwajem. Motorniczy wysiadł, podszedł do samochodu, w którym siedział Wodecki, gdyż drzwi zablokowały się i powiedział: – - Aaaa, Wodecki! W zajezdni ostrzegali mnie, abym na pana uważał.

Poznań miasto doznań

 –  Spotted: 2g..O Motorniczy do dziewczyny: Wsiadałaś na przystanku Plac Ratajskiego, byłaś ubrana w czarną kurtkę, czarną spódniczkę, czarne rajstopy, czarną czapkę, odprowadzała Cię koleżanka w blond włosach. Obudziłem Cię na Franowie, wysiadłaś razem z innym panem, z którym się dopiero poznałaś i poszłaś na ławkę się całować namiętnie. Dla twojej informacji ten pan jest prawdopodobnie bezdomny.

Kiedy kitku ma kaca, dobry motorniczy rozumie...

Kiedy kitku ma kaca,dobry motorniczy rozumie... –
0:22
archiwum

Motorniczy

Motorniczy – w drodze do pracy

Dziewczyna w słuchawkach wchodzi na czerwonym świetle na przejście tuż przed tramwajem w Poznaniu. Motorniczy, jak przyznał, musiał hamować wszystkimi dostępnymi hamulcami, włącznie z szynowymi, żeby jej nie potrącić

+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Dziewczyna w słuchawkach wchodzi na czerwonym świetle na przejście tuż przed tramwajem w Poznaniu. Motorniczy, jak przyznał, musiał hamować wszystkimi dostępnymi hamulcami, włącznie z szynowymi, żeby jej nie potrącić – Nawet nie spojrzy na ulicę, ignoruje sygnalizację świetlną, tramwaju i sygnałów dźwiękowych nie słyszy. Gorzej niż zombie!
0:21

W każdym tramwaju to samo

 –  Przepraszam panie motorniczy, czy można otworzyć okno w tym tramwaju? Ludzie mdleją. Nie można, bo klimatyzacja jest włączona. To czemu jest tak gorąco?Bo nie działa
archiwum

Klauzula sumienia motorniczego

Klauzula sumienia motorniczego – Poznański motorniczy wziął bezpłatne wolne, bo nie chciał promować tamtejszego Marszu Równości i jeździć po mieście pod tęczową flagą.
Źródło: Twitter
archiwum – powód

Afera w toruńskim tramwaju. Mężczyzna awanturował się z motorniczym i nie chciał posprzątać po tym, jak jego pies narobił w tramwaju

Afera w toruńskim tramwaju. Mężczyzna awanturował się z motorniczym i nie chciał posprzątać po tym, jak jego pies narobił w tramwaju – Wyobraźmy sobie tylko, że sami jesteśmy uczestnikami takich wydarzeń. Wtedy chyba nikomu z nas nie byłoby do śmiechu. Autorka listu przedstawiła tę sytuację jednak po mistrzowsku. Widać, że pojęcia takie jak ironia i sarkazm nie są jej obce."Wyszłam dziś wcześniej z pracy, siup, biegiem na tramwaj, ale zdążyłam, bo akurat Madka i Seba z trójką pacholąt i psem kłócili się z motorniczym. Jak się okazało, tramwaj był z typu tych starych, które nie mają miejsca na wózek, a Seba i Karyna mieli aż dwa dyliżanse (najstarsze dziecko chodziło). Motorniczy tłumaczy, że tak nie można, że to niebezpieczne, a ci dalej swoje. Do tego jakieś Grażyny, które już były w środku, oburzyły się, że: ‚NO JAK TO RODZINY Z DZIEĆMI PAN NIE WPUŚCISZ, BOGA W SERCU NIE MASZ’. W końcu motorniczy skapitulował, bo tramwaj i tak miał już jakieś opóźnienie, ale zastrzegł, że jak coś będzie nie tak, to ich wyprosi. Seba coś tam pomruczał, ale załadowali się do wozu. I się zaczęło. Dzieciaki dały koncert na trzy głosy, madka nie nadążała z upychaniem im smoczków do ust, a co upchnęła, to wypluwały. Wiecie, dzieciaki trzy, ręce dwie, a tu jeszcze trzeba smycz od Pimpusia trzymać. Tymczasem DonSebastion siedział i klikał sobie coś na telefonie. Żeby nie było zbyt wesoło, biedny, zestresowany pies po prostu posrał się ze strachu. Nagle wszystkie Grażyny, które przed momentem jeszcze broniły prawa do przejazdu Seby & Co. tramwajem, okropnie się oburzyły: ‚BO JAK TO TAK, SMRUT, ONE PŁACO I WYMAGAJO. SMRUT PANIE, PANIE ZRUP PAN CO NO NIE CZUJESZ PAN G*WNA?’Biedny motorniczy powiedział, że albo sprzątają, albo przyjeżdża policja. Sebastion oczywiście stwierdził: ‚JA TO SIĘ G*WNA NIE TYKAM’. Na to motorniczy, że okej, wzywa policję, od teraz można wysiąść tylko pierwszymi drzwiami przy kabinie motorniczego, bo są najwęższe i nie zmieszczą się w nich dyliżanse, ergo gołąbeczki nie uciekną. Zamknął się w kabinie i ruszył dalej, policja miała czekać gdzieś na jednym z kolejnych przystanków. Nieważne, że całe wsiadanie i wysiadanie trwało dłużej, najwyraźniej był na tyle zdeterminowany ich udupić po tym, jak pies mu nasrał w tramwaju, że niewiele go już obchodziło. Seba krzyczał coś do motorniczego, potem chyba zczaił, że motorniczy sobie nie żartuje, kiedy faktycznie otwierał tylko pierwsze drzwi i stwierdził, że jak on nie może wysiąść, to nikt nie wysiada. Stanął w drzwiach, blokując je swoim cielskiem wagi 50 kg w ortalionowych spodenkach, klapkach i koszulce niczym Spartianie pod Termopilami i elo.Oczywiście w środku ludzie chcą wysiąść, na zewnątrz dziwią się, o co chodzi, bo chcą do środka. Seba rzuca się: ‚MARIKE MOJO DZIEWCZYNE WYPUŚĆ CHOCIAŻ I CHO POGADAMY SE. CHO NO CHO TAKI CWANY JESTEŚ. NO NO CHO, po czym uderza mu łapami w szybę od kabiny i drze się dalej, NO CO CO CWANY TAKI JESTEŚ PO DRUGIEJ STRONIE. CO CHO TO SE POGADAMY, NO CHO NO. MARIKA NIE DENERWUJ SIE W TWOIM STANIE NIE MOŻNA. NO CHO TY CW*LU NO CHO’Motorniczy stwierdził, że dalej nie jedzie (zresztą się nie dziwię) i poprosił, żeby policja podjechały jednak na przystanek bliżej, co też niedługo potem uczyniły. Dalsza akcja polegała na tym, że próbowali go wyciągnąć z tego tramwaju, ale złapał się drzwi jak leniwiec gałęzi i ani myślał puścić. Na to jego Karynka w niebogłosy: ‚KAROLKA MI BIJO, KAROLKA LUDZIE POMÓŻCIE, NIE WIDZICIE? LUDZIE, LUDZIE CO Z WAMI! MORDERCY MORDERCY BIJO BIJO’. Tymczasem motorniczy otworzył resztę drzwi, do środka załadowało się jeszcze kilkoro policjantów i odczepiają Sebę palec po palcu od tych drzwi przy akompaniamencie zwierzęcych wrzasków. Pies szczeka, dzieciaki się drą, Seba wrzeszczy, Karyna wrzeszczy, no nie polecam. Ktoś to wszystko nagrywał, kazali przestać, a reszcie się rozejść. Jak już wysiadałam, to dojrzałam tylko, jak wierzgającego Sebę rzucili na glebę, a Karyna niczym Danusia była gotowa rzucić mu na twarz chustę i krzyczeć MÓJ CI ON, ale policjant ją odsunął. Tak bardzo była przejęta tym ambarasem, że aż zostawiła w tramwaju pacholęta i Pimpusia10/10 Cieszę się, że wyszłam z pracy wcześniej"

Przygoda w tramwaju

Przygoda w tramwaju – Wyszłam dziś wcześniej z pracy, siup, biegiem na tramwaj, ale zdążyłam, bo akurat Madka i Seba z trójką pacholąt i psem kłócili się z motorniczym. Jak się okazało, tramwaj był z typu tych starych, które nie mają miejsca na wózek, a Seba i Karyna mieli aż dwa dyliżanse (najstarsze dziecko chodziło). Motorniczy tłumaczy, że tak nie można, że to niebezpieczne, a ci dalej swoje. Do tego jakieś Grażyny, które już były w środku, oburzyły się, że: 'NO JAK TO RODZINY Z DZIEĆMI PAN NIE WPUŚCISZ, BOGA W SERCU NIE MASZ'. W końcu motorniczy skapitulował, bo tramwaj i tak miał już jakieś opóźnienie, ale zastrzegł, że jak coś będzie nie tak, to ich wyprosi. Seba coś tam pomruczał, ale załadowali się do wozu. I się zaczęło.  Dzieciaki dały koncert na trzy głosy, madka nie nadążała z upychaniem im smoczków do ust, a co upchnęła, to wypluwały. Wiecie, dzieciaki trzy, ręce dwie, a tu jeszcze trzeba smycz od Pimpusia trzymać. Tymczasem DonSebastion siedział i klikał sobie coś na telefonie. Żeby nie było zbyt wesoło, biedny, zestresowany pies po prostu posrał się ze strachu. Nagle wszystkie Grażyny, które przed momentem jeszcze broniły prawa do przejazdu Seby & Co. tramwajem, okropnie się oburzyły: 'BO JAK TO TAK, SMRUT, ONE PŁACO I WYMAGAJO. SMRUT PANIE, PANIE ZRUP PAN CO NO NIE CZUJESZ PAN G*WNA?'Biedny motorniczy powiedział, że albo sprzątają, albo przyjeżdża policja. Sebastion oczywiście stwierdził: 'JA TO SIĘ G*WNA NIE TYKAM'.Na to motorniczy, że okej, wzywa policję, od teraz można wysiąść tylko pierwszymi drzwiami przy kabinie motorniczego, bo są najwęższe i nie zmieszczą się w nich dyliżanse, ergo gołąbeczki nie uciekną. Zamknął się w kabinie i ruszył dalej, policja miała czekać gdzieś na jednym z kolejnych przystanków. Nieważne, że całe wsiadanie i wysiadanie trwało dłużej, najwyraźniej był na tyle zdeterminowany ich udupić po tym, jak pies mu nasrał w tramwaju, że niewiele go już obchodziło. Seba krzyczał coś do motorniczego, potem chyba zczaił, że motorniczy sobie nie żartuje, kiedy faktycznie otwierał tylko pierwsze drzwi i stwierdził, że jak on nie może wysiąść, to nikt nie wysiada. Stanął w drzwiach, blokując je swoim cielskiem wagi 50 kg w ortalionowych spodenkach, klapkach i koszulce niczym Spartianie pod Termopilami i elo.Oczywiście w środku ludzie chcą wysiąść, na zewnątrz dziwią się, o co chodzi, bo chcą do środka. Seba rzuca się: 'MARIKE MOJO DZIEWCZYNE WYPUŚĆ CHOCIAŻ I CHO POGADAMY SE. CHO NO CHO TAKI CWANY JESTEŚ. NO NO CHO, po czym uderza mu łapami w szybę od kabiny i drze się dalej, NO CO CO CWANY TAKI JESTEŚ PO DRUGIEJ STRONIE. CO CHO TO SE POGADAMY, NO CHO NO. MARIKA NIE DENERWUJ SIE W TWOIM STANIE NIE MOŻNA. NO CHO TY CW*LU NO CHO'.Motorniczy stwierdził, że dalej nie jedzie (zresztą się nie dziwię) i poprosił, żeby policja podjechała jednak na przystanek bliżej, co też niedługo potem uczyniła. Dalsza akcja polegała na tym, że próbowali go wyciągnąć z tego tramwaju, ale złapał się drzwi jak leniwiec gałęzi i ani myślał puścić. Na to jego Karynka w niebogłosy: 'KAROLKA MI BIJO, KAROLKA LUDZIE POMÓŻCIE, NIE WIDZICIE? LUDZIE, LUDZIE CO Z WAMI! MORDERCY MORDERCY BIJO BIJO'. Tymczasem motorniczy otworzył resztę drzwi, do środka załadowało się jeszcze kilkoro policjantów i odczepiają Sebę palec po palcu od tych drzwi przy akompaniamencie zwierzęcych wrzasków. Pies szczeka, dzieciaki się drą, Seba wrzeszczy, Karyna wrzeszczy, no nie polecam. Ktoś to wszystko nagrywał, kazali przestać, a reszcie się rozejść. Jak już wysiadałam, to dojrzałam tylko, jak wierzgającego Sebę rzucili na glebę, a Karyna niczym Danusia była gotowa rzucić mu na twarz chustę i krzyczeć MÓJ CI ON, ale policjant ją odsunął. Tak bardzo była przejęta tym ambarasem, że aż zostawiła w tramwaju pacholęta i Pimpusia. Cieszę się, że wyszłam z pracy wcześniej

Minęła niedziela. Kasjerka z Biedronki spędziła ją sama Mąż motorniczy tramwaju jeździł cały dzień. Córka pielęgniarka miała dyżur. Syn, profesor wyższej uczelni, wrócił wieczorem. Synowa, pracownica Shella nadal w pracy. Zięć, pracownik ochrony, ma 24-godzinny dyżur od 12:00

Mąż motorniczy tramwaju jeździł cały dzień. Córka pielęgniarka miała dyżur. Syn, profesor wyższej uczelni, wrócił wieczorem. Synowa, pracownica Shella nadal w pracy. Zięć, pracownik ochrony, ma 24-godzinny dyżur od 12:00 – Grunt to niedziela z rodziną...

Kiedy motorniczy usłyszy w radiu, że jutro Św. Trzech Króli i wszystkie sklepy są zamknięte

Kiedy motorniczy usłyszy w radiu, że jutro Św. Trzech Króli i wszystkie sklepy są zamknięte –
Źródło: Spotted: MPK Poznań

Praca motorniczego to naprawdę nie jest lekki kawałek chleba

Praca motorniczego to naprawdę nie jest lekki kawałek chleba –

Motorniczy z Łodzi został nagrodzony za to, że na ponad godzinę zatrzymał tramwaj, aby ocalić kota

Motorniczy z Łodzi został nagrodzonyza to, że na ponad godzinę zatrzymał tramwaj, aby ocalić kota  – Kolejna pozytywna rzecz, która spotkała Łódzkiego motorniczego o wielkim sercu. Kilka dni temu mężczyzna, mimo protestów pasażerów, na ponad godzinę wstrzymał ruch, aby wyciągnąć spod tramwaju przestraszonego kota.Motorniczy Michał Luter został nagrodzony przez Fundację Niechciane i Zapomniane – SOS dla Zwierząt. Dostał nagrodę w wysokości 500 złotych. Te pieniądze pochodziły z premii świątecznych, których zrzekli się pracownicy fundacji, by uhonorować mężczyznę.Niby motorniczy zrobił coś normalnego, zatrzymując tramwaj żeby ocalić kota. Jednak w dzisiejszym świecie niestety jest to czymś dziwnym – podkreślała Natalia Łukaszewicz z fundacji. Myślę, że motorniczy słuchając swojego serca i sumienia, wybrał drogę, która nie zaszkodzi żadnej istocie i to jest dla mnie bardzo ważne. Jako fundacja chcemy pokazywać, że potrafimy doceniać dobre zachowania wobec zwierząt. Mam nadzieję, że kiedyś dożyję takich czasów, w których czymś dziwnym będzie to, że nie udzielono pomocy zwierzęciu a nie, że jej udzielono – dodała
archiwum – powód

Łódzki motorniczy na ok 1,5 godziny sparaliżował ruch, ponieważ zauważył, że pod tramwaj wkradł się kot

Łódzki motorniczy na ok 1,5 godziny sparaliżował ruch, ponieważ zauważył, że pod tramwaj wkradł się kot – Motorniczy mógł spokojnie udać, że tego nie zauważył i zabić kota, ale zdecydował się nie ruszyć i próbować wydostać czworonoga. To okazało się, że nie jest takie proste. Wystraszony kot nie chciał wyjść, dopiero przyjazd ekipy z Animal Patrol pomógł. Pasażerowie byli wściekli, krzyczeli, żeby ruszać. A wy jak uważacie, słusznie postąpił motorniczy?

A ty jak byś się zachował?

A ty jak byś się zachował? – Motorniczy mógł udać, że niczego nie widział i trzymać się rozkładu albo uratować zwierzę i na długo utrudnić ruch w mieście. Wybrał opcję drugą, co nie wszystkim się spodobało. Tramwaj linii 15 zatrzymał się przed rondem Lotników Lwowskich w Łodzi. Skład miał już ruszać, kiedy motorniczy zauważył małego kotka, który wbiegł pod tramwaj. Wszystko to działo się w piątek po południu. Nasz pracownik wiedział, że odjazd będzie oznaczał śmierć dla tego zwierzęcia. Dlatego też postanowił wstrzymać kurs i zrobić wszystko, żeby kot wyszedł z tej przygody cało - opowiada Sebastian Grochala, rzecznik łódzkiego MPK. Szybko okazało się, że zwierzę nie da się tak po prostu wypłoszyć spod pojazdu. Nie pomagały krzyki i jednoznaczne gesty - tak motorniczego, jak i niektórych pasażerów. - Na miejsce został wezwany Animal Patrol, czyli specjalna komórka straży miejskiej zajmująca się zwierzętami. Ściągnięty został też ciężki sprzęt, który miał umożliwić podniesienie wagonu - kot został uratowany Sparaliżować ruch, czy rozjechać kota? Motorniczy wybrał

Wielki szacunek dla chłopaka w kapturze, który jako jedyny zauważył mój ciążowy brzuch w tramwaju:

 –  Wsiadłam w piątek do krakowskiego niskopodłogowca. Do tramwaju starego typu nie miałabym nawet co się przymierzać, bo w chwili obecnej nie jestem w stanie nawet podnieść nogi na odpowiednią wysokość, a co dopiero mówić o tramwajowej wspinaczce z kilkoma dość wysokimi schodami do góry ;-) Motylem już nie jestem, sorry :PMiałam do odebrania książki w księgarni i chciałam zafundować sobie krótki spacer. Uznałam, że króciutki spacer w tempie żółwia dobrze mi zrobi, bo z dziećmi i mężem w domu dostawałam już kociokwiku. Oni ze mną chyba zresztą też. Ale w połowie drogi zdecydowałam, że jednak skorzystam z tramwaju, który jedzie tą trasą.Wsiadłam do tramwaju i nawet nie miałam zamiaru siadać, bo podróż trwałaby 4 minuty, nie więcej, a tramwaj na tej trasie nawet nie zdąża się rozpędzić. Zresztą, to ciekawe doświadczenie obserwować czasami reakcje ludzi, którzy widzą wchodzącą ciężarną słonicę do tramwaju, jaką niewątpliwie już jestem :D Nie ma co się oszukiwać, że mieszam się z tłumem. Najpierw idzie brzuch, później duuużo później idę ja :DDlatego też najpierw miejsce w tramwaju zajął mój brzuch, za moment weszłam ja. Złapałam za poręcz i kątem oka zwróciłam uwagę, że NAGLE wszyscy w moim otoczeniu odwrócili głowy w drugą stronę, jakbym przenosiła jakieś prątki niewiadomoczego :D Jak na komendę nastąpiła konsternacja i wszyscy zaczęli patrzeć w zupełnie inną stronę :DMyślę sobie w głowie:„Spoko, wyluzujcie. Nie będę zajmować Wam miejsca, przecież. Dzisiaj czuję się świetnie. Damy radę. Dwie minuty tylko. Jeszcze jeden przystanek mi został. Zaraz będziecie mogli swobodnie oddychać i nie trzeba będzie unikać ze mną kontaktu wzrokowego :D”I nagle wstaje chłopak w kapturze, totalny oldschool. Młody, nie wiem nawet, czy pełnoletni. Posturą większy od mojego Taty, a Taty nie mam małego.„Pani usiądzie. Kur.wa. Ja pierd..lę. Co za k…wa świat. Teraz wszyscy będą udawać, że nie widzą, że pani jest w ciąży a brzuch pani ma większy od mojego ojca. Nie da się go nie zauważyć. – i wziął głęboki oddech.Proszę się nie obrażać tylko. Pani siada i nie próbuje mi nawet mówić, że pani postoi.Motorniczy dostanie pierdolca, nagle zahamuje i poleci Pani jak długa. A ci będą udawać, że pani nie widzą, kur..wa. Bo to tak łatwo udawać, nie? Oni by nawet swojej k…wa matce miejsca nie ustąpili, to nie ma co się dziwić, że i kobiety w ciąży widzieć nie chcą. Ku..wa.Pani siada.”W tramwaju nastała cisza. Założę się, że wszyscy, którzy byli obecni zapamiętają tę scenkę rodzajową do końca życia:D To było widać po ich twarzach. Ja zdążyłam wydukać z siebie krótkie dziękuję, ale ucieszyłam się, że za moment wysiadałam, bo atmosfera zgęstniała :D Na początku z miejsca nie chciałam korzystać, ale po pierwszych zdaniach bałam się już odzywać, bo i mnie by próbowano przywołać do porządku;-)No cóż. Przekleństw nie popieram, ale przybijam Panu piąteczkę. I dziękuję. Więcej nam potrzeba tych, którzy nie szukają wymówek.Czasami rzeczy chyba należy nazywać po imieniu. A niewielu ma odwagę!
archiwum – powód

Narzekasz na deszczową jesienną pogodę?

Narzekasz na deszczową jesienną pogodę? – Zerknij se na cyc*szki - może to Ci poprawi humor.
archiwum – powód

Z cyklu: biblijne mądrości w praktyce "Ktokolwiek z Was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem".

"Ktokolwiek z Was jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem". –
archiwum – powód

Kto jest zwolennikiem kary śmierci dla: 1) bezwzględnych morderców? 2) brutalnych gwałcicieli i pedofili? 3) skorumpowanych sędziów, urzędników i funkcjonariuszy państwowych, którzy nadużywając swoich prerogatyw, nieodwołalnie zniszczyli życie jakiejś uczciwej i pracowitej osobie?

1) bezwzględnych morderców?2) brutalnych gwałcicieli i pedofili?3) skorumpowanych sędziów, urzędników i funkcjonariuszy państwowych, którzy nadużywając swoich prerogatyw, nieodwołalnie zniszczyli życie jakiejś uczciwej i pracowitej osobie? – 4) ludzi, którzy pomimo wolnych miejsc siedzących w tramwajach i autobusach, stoją w przejściu między siedzeniami (hemoroidy itp. to oczywiście okoliczność uniewinniająca)?.