Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 61 takich demotywatorów

 –  Hej,Niedawno ciężko przechodzitem covid,stąd teżmiałem L4 i nie robitem jak większość zespołu i niepracowałem wtedy zdalnie. Na l4 nie mogłemnawet. Mój szef miał z tym ogromny problem iwedług niego torpedowałem projekt swoimzachowaniem.Jak byłem chory, to kolega z zespołu zadzwonit domnie na numer prywatny, że mają problemi czychociaż nie moge pomóc im go rozwiązać.Powiedziałem co należy zrobić, doradzitem.Wczoraj mój szef się ze mną spotkał i albo dziśpodpisze porozumienie stron, albo dostanędyscyplinarke za pracę podczas 14. Kolega tamtarozmowę nagrat i to ma być dowód dodyscyplinarki.Czy faktycznie mogą mnie zwolnić? Umowa naczas nieokreślony. Tylko doradzalerm, niepracowalem de facto
 –  Próbuję od 3 tygodni dostać się do ortopedy na NFZ (mam rękę w gipsie, który trzeba zdjąć i zobaczyć czy wszystko z nią git). Najpierw miałem problem, żeby dostać się do internisty, więc zrezygnowany zapisałem się na jakąś płatną poradę online, żeby tylko dostać L4. W końcu udało mi się umówić na wizytę u internisty na NFZ - ostatniego dnia L4. Niby wszystko ok, przedłużył mi zwolnienie do końca miesiąca i dał skierowanie do ortopedy. Najbliższy termin zapisów do specjalisty był w pn. Poszedłem rano przed otwarciem przychodni, żeby się zapisać -kolejka już była na 25 osó
 –
Coraz trudniej się z tego śmiać –  V Polsce brakuje węgla, którego miało być na 200 lat, dlatego polski rządtylko w tym roku wyeksportował ponad milion ton węgla za granicę.w tym 321 tys. ton do Ukrainy, żeby teraz kupić od Ukrainy 100 tys. ton.ponieważ w Polsce zabrakłoJW^ Czego niI Ł4«ts. ton,nie rozumiesz?!
archiwum
Pinokio - patologiczny kłamca – To się leczy, premier na L4 !
archiwum
Przewodnik po typach pracowników – 1. LENIWIEC. Tryb jego funkcjonowania determinuje fakt, że w chuj mu się nie chce. Kiedy akurat nie jest u lekarza ani na urlopie, można go spotkać kryjącego się w zaroślach kantyny, palarni, sekretariatu albo ksero. Pomimo że jego dzień zdaje się upływać na robieniu kawusi i rozmówkach na fajce, ciągle jest zmęczony i poirytowany faktem, że czasem ktoś mu zada pytanie dotyczące jego obowiązków. Leniwiec przyparty do muru jest w stanie wykonać zadanie, ale w ramach rytuału zawsze dwa dni chodzi po firmie i pierdoli, jaki to jest przygnieciony robotą; potem przez cztery dni robi to, co można zrobić w 1,5 godziny, a na koniec bierze L4, żeby odchorować tę orkę2. JAGUAR. Typ imprezowy. Jeśli nie opowiada wszystkim, że ma kaca, to znaczy, że jeszcze jest zawiany po wczoraj. Zawsze ma w zanadrzu zajebistą historię o tym, kto się wczoraj porzygał. Zajmuje różnorodne siedliska, ale jego naturalne miejsce to palarnia, gdzie zbiera chętnych na browara po pracy. Wśród pozostałych pracowników budzi mieszankę entuzjazmu i strachu, ale potrafi trzymać ciśnienie pod stresem. W pracy często sprawia wrażenie przymulonego, ale gdy na horyzoncie pojawia się łania deadline’u, potrafi w dwa dni wyrobić 1800% normy. Nie odczuwa bólu3. SZOP. Mały złodziejaszek. Biuro traktuje jak sklep z darmowymi rzeczami. Zawsze zaczyna się niewinnie, od kilku długopisów, ale po jakimś czasie z biura zaczynają znikać ryzy papieru, małe meble, pozostawione bez opieki fotele obrotowe. Dotychczas sądzono, że jest typem samotnika, ale chętnie funkcjonuje w małych grupkach: jeden zeruje wkłady ze zszywacza, drugi w tym czasie drukuje sobie nowego Twardocha w pdf-ie. Od czasu kiedy został zatrudniony, dziwnym trafem konsumpcja mleka w firmie wzrosła czterokrotnie. Lubi koczowniczy tryb życia: często bierze kasę na delegacje i kilometrówki, ale po firmie krąży plotka, że wszędzie jeździ autostopem i śpi po kumplach4. DZIĘCIOŁ. Rzadko występuje w biurowym ekosystemie, ale jak już jest, to wszyscy o tym wiedzą. Typ służbisty. Jedyna osoba w całym biurze, która przeczytała wszystkie zasady BHP, normy ISO i zna procedury przeciwpożarowe. Regularnie wydaje charakterystyczne dźwięki, które przypominają zdanie: „Formalnie rzecz biorąc...”. Zawsze ma zaktualizowanego Adobe Readera. W środowisku korporacyjnym przeważnie pod ścisłą ochroną kierownictwa. Mimo że praca zaczyna się o 9, w biurze jest już od 7:30, żeby podlać juki na piętrze, wyregulować żaluzje i odinstalować pasjansa na wszystkich służbowych komputerach. Zawsze precyzyjny niczym pikujący myszołów. Ilekroć popełni błąd, składa natychmiastową rezygnację. W odpowiedzi zawsze słyszy, że literówka w mailu do klienta nie jest podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego5. ŻÓŁTODZIÓB. Stażysta, w firmie pracuje krótko, za to robi świetną kawę i potrafi po dotyku odróżnić ziarna Arabiki od Robusty oraz cukier brązowy od soli. Jako jedyny w całym biurze pamięta, że Agata z księgowości lubi zawsze o 11:00 opierdolić rogalika z masą truflową, a następnie przez pół godziny przeglądać w kibelku memy na Make Life Harder. Dbając o równowagę w ekosystemie, regularnie przepuszcza wszystkich w kolejce do Pana Kanapki. Jako jedyny w firmie potrafi wyczyścić historię przeglądarki i nie mieć kaca po firmowym śledziku. Jak po stażu nie wyjdzie mu w zawodzie, zawsze może liczyć na karierę baristy w segafredo 1. LENIWIEC. Tryb jego funkcjonowania determinuje fakt, że w chuj mu się nie chce. Kiedy akurat nie jest u lekarza ani na urlopie, można go spotkać kryjącego się w zaroślach kantyny, palarni, sekretariatu albo ksero. Pomimo że jego dzień zdaje się upływać na robieniu kawusi i rozmówkach na fajce, ciągle jest zmęczony i poirytowany faktem, że czasem ktoś mu zada pytanie dotyczące jego obowiązków. Leniwiec przyparty do muru jest w stanie wykonać zadanie, ale w ramach rytuału zawsze dwa dni chodzi po firmie i pierdoli, jaki to jest przygnieciony robotą; potem przez cztery dni robi to, co można zrobić w 1,5 godziny, a na koniec bierze L4, żeby odchorować tę orkę2. JAGUAR. Typ imprezowy. Jeśli nie opowiada wszystkim, że ma kaca, to znaczy, że jeszcze jest zawiany po wczoraj. Zawsze ma w zanadrzu zajebistą historię o tym, kto się wczoraj porzygał. Zajmuje różnorodne siedliska, ale jego naturalne miejsce to palarnia, gdzie zbiera chętnych na browara po pracy. Wśród pozostałych pracowników budzi mieszankę entuzjazmu i strachu, ale potrafi trzymać ciśnienie pod stresem. W pracy często sprawia wrażenie przymulonego, ale gdy na horyzoncie pojawia się łania deadline’u, potrafi w dwa dni wyrobić 1800% normy. Nie odczuwa bólu3. SZOP. Mały złodziejaszek. Biuro traktuje jak sklep z darmowymi rzeczami. Zawsze zaczyna się niewinnie, od kilku długopisów, ale po jakimś czasie z biura zaczynają znikać ryzy papieru, małe meble, pozostawione bez opieki fotele obrotowe. Dotychczas sądzono, że jest typem samotnika, ale chętnie funkcjonuje w małych grupkach: jeden zeruje wkłady ze zszywacza, drugi w tym czasie drukuje sobie nowego Twardocha w pdf-ie. Od czasu kiedy został zatrudniony, dziwnym trafem konsumpcja mleka w firmie wzrosła czterokrotnie. Lubi koczowniczy tryb życia: często bierze kasę na delegacje i kilometrówki, ale po firmie krąży plotka, że wszędzie jeździ autostopem i śpi po kumplach4. DZIĘCIOŁ. Rzadko występuje w biurowym ekosystemie, ale jak już jest, to wszyscy o tym wiedzą. Typ służbisty. Jedyna osoba w całym biurze, która przeczytała wszystkie zasady BHP, normy ISO i zna procedury przeciwpożarowe. Regularnie wydaje charakterystyczne dźwięki, które przypominają zdanie: „Formalnie rzecz biorąc...”. Zawsze ma zaktualizowanego Adobe Readera. W środowisku korporacyjnym przeważnie pod ścisłą ochroną kierownictwa. Mimo że praca zaczyna się o 9, w biurze jest już od 7:30, żeby podlać juki na piętrze, wyregulować żaluzje i odinstalować pasjansa na wszystkich służbowych komputerach. Zawsze precyzyjny niczym pikujący myszołów. Ilekroć popełni błąd, składa natychmiastową rezygnację. W odpowiedzi zawsze słyszy, że literówka w mailu do klienta nie jest podstawą do zwolnienia dyscyplinarnego5. ŻÓŁTODZIÓB. Stażysta, w firmie pracuje krótko, za to robi świetną kawę i potrafi po dotyku odróżnić ziarna Arabiki od Robusty oraz cukier brązowy od soli. Jako jedyny w całym biurze pamięta, że Agata z księgowości lubi zawsze o 11:00 opierdolić rogalika z masą truflową, a następnie przez pół godziny przeglądać w kibelku memy na Make Life Harder. Dbając o równowagę w ekosystemie, regularnie przepuszcza wszystkich w kolejce do Pana Kanapki. Jako jedyny w firmie potrafi wyczyścić historię przeglądarki i nie mieć kaca po firmowym śledziku. Jak po stażu nie wyjdzie mu w zawodzie, zawsze może liczyć na karierę baristy w segafredo
Pracodawca na pewno się ucieszy –  dzień dobry czy jak zaczynam staż na
Znacząco spadają również efektywność i zaangażowanie w wykonywane zadania, rośnie natomiast odsetek wypadków wynikających z pogorszenia koncentracji – Jak pokazują badania Instytutu Psychiatrii i Neurologii Ezop II, ponad 25%, czyli ok. 8 milionów Polaków, doświadcza zaburzeń psychicznych, a 7% doświadczyło zaburzeń związanych z alkoholem. Dodatkowo ponad 40% dorosłych Polaków twierdzi, że ich kondycja psychiczna uległa pogorszeniu podczas trwania pandemii
No to urodzisz w pracy i dzieciak będzie miał zaliczony ten dzień do stażu –  dziewczyny zwolnienie l4 dostałam do dnia terminu porodu
archiwum
Trojanowska kobieta 66 lat przewraca się na plecy, po godzinie z naderwanymi ścięgnami wraca na scenę. Piłkarz Kapustka wykonuje podskok ciesząc się po zdobyciu gola i ma pół roku L4. –
Są rzeczy ważne i ważniejsze –  ^ y BYDGOSZCZANIEPrzed chwilą • łftkohani mam problem perzojaciulka ma do dzisiajzywolnienie el 4 ale juz sie dobze czuje cy jutromożemy isc bezp do dyskoteki czy nie wolno bo skorodo dzis było el 4 to jutro nic nie powinno sie dziadz alewole pytać bo chugo wie co szczeli do Iba jej szefowejFAK JU SZEFOWO sykepu NA LENCZYCKIEJ v= takiemam ja zdanie i tobie i moja perzojaciulka =■-- jutroidziemy do disko i tobie szmaciuro nic do tego
Od 1 stycznia 2022 roku wypalenie zawodowe będzie uznawane za jednostkę chorobową na podstawie Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób WHO, a lekarze będą mogli wystawiać zwolnienia z pracy z tego powodu –
 –
Już za kilka miesięcy będzie można dostać L4 z powodu wypalenia zawodowego – Wypalenie zawodowe wkrótce umożliwi uzyskanie L4. Na razie wciąż nie jest to możliwe, ale już od przyszłego roku lekarze będą mogli wystawiać zwolnienie, diagnozując właśnie wypalenie. Należy się przy tym spodziewać, że L4 z tego tytułu będzie traktowane tak samo jak każde inne zwolnienie lekarskie potwierdzające niezdolność do pracy. Warto mieć jednak świadomość, że ma to również i swoje złe strony. Mowa o możliwej kontroli ZUS. Nie zmienia to jednak faktu, że wypalenie zawodowe wreszcie umożliwi wzięcie L4 - co jest dobrą wiadomością dla wielu pracowników zmagających się z zespołem tych objawów. Niestety – jest to za to gorsza wiadomość dla ich pracodawców, chociaż należy podkreślić, że pracownik zmagający się z wypaleniem najczęściej i tak nie jest wydajny zawodowo (lub jest wydajny znacznie mniej niż wcześniej)
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
 –
 –
archiwum
Pod pretekstem szkoleń prewencję ściąga się do komend, by skompletować oddziały do pilnowania protestów w stolicy – pisze w czwartek "Rzeczpospolita". Funkcjonariusze mają już mieć dość takiej sytuacji i grożą masowymi L4. – Jak to są ''szkolenia strach myśleć, co będzie jak zaczną ''praktyki''.
To Sylwiusz Jakubowski - wójt Żelazkowa. Był wredny wobec pracowników swojego urzędu, jednemu z mieszkańców swojej gminy chciał spuścić łomot, udzielał pijany ślubu i takie tam. Ale mieszkańcy wciąż go wybierają - cóż, na ich refleksję nie ma pewnie co liczyć – Wójt chciał ocieplić swój wizerunek, więc wziął szczeniaczka ze schroniska. Po tym, jak dał się z nim sfotografować, zwierzak jednak się znudził miłościwie panującemu w Żelazkowie. Oddał psiaka z powrotem do schroniska... a raczej zrobili to za niego pracownicy urzędu gminy. Przecież od tego są opłacani z naszych podatków urzędnicy. Kiedy szambo wypłynęło, wójt wziął L4 i jest obecnie niedostępny
archiwum
Poniedziałek 8:00 - wszyscy na L4 –