Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 708 takich demotywatorów

W USA osoby, które zidentyfikowano wśród tłumu, który wdarł się na Kapitol wpisano na listę zakazu lotów, teraz ludzie, którzy przychodzą na lotnisko, aby wrócić do domu dowiadują się, że muszą szukać innego środka transportu – Kiedy próbujesz obalić rząd i zachwiać strukturą swojego kraju i dziwisz się, że musisz ponieść konsekwencje...
I już wiesz, że wnuki odziedziczyły po tobie gen pozytywnego zakręcenia –
0:40
Tak wygląda przód samolotu po zderzeniu ze stadem ptaków – Na zdjęciu Boeing 777, który 3 stycznia zderzył się z patkami po starcie w Stambule. Pilot zdecydował się wrócićna to samo lotnisko
archiwum
Ratujmy sarny – Może jestem glupia ale wydaje mi się że to lotnisko powinno byc tak ogrodzone żeby dzikie zwierzęta nie mogly na niego wejść. ..
Źródło: Www.lublin112.pl
 –
Choć budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego na dobre jeszczenie ruszyła projekt pochłaniamiliony złotych – Średnia pensja w spółce to ok. 9 tys. zł na rękę.Do grudnia 2020 roku spółka przygotowująca CPK wypłaciła już ponad 27 milionów na pensje - wynika z odpowiedzi na interpelację senatora PO Krzysztofa Brejzy.To jednak nie wszystko - dodatkowe 2,7 mln zł spółka wydała na wynagrodzenia dla osób na umowach cywilno-prawnych
Angelika Konaszczuk, która właśnie wylądowała w radzie nadzorczej Portu Lotniczego Lublin, to siostra żony Jacka Sasina. Tego samego, który we wrześniu pytany w powołanie stryja prezydenta Andrzeja Dudy do Rady Nadzorczej PKP Cargo zapewniał, że jest "absolutnie przeciwnikiem nepotyzmu" –  *     Justyna Nafalska ► Uwaga: Polska w dużych ,W dawkach6 godz. • ES"Życzyłabym innym zasiadającym w zarządach i radach, abyich poziom doświadczenia i kwalifikacji był taki jak mój -komentuje swoje powołanie urzędniczka" ^dziennikwschodni.plSzwagierka Jacka Sasina wylądowała na lubelskimlotnisku. "O powołaniu zdecydowały moje kompetencje"...
archiwum – powód
Lotnisko w Łodzi nie dostanie żadnej rekompensaty z powodu lockdownu – Okazało się, że po zamknięciu z powodu pandemii generuje mniejsze straty niż rok temu, gdy było otwarte.
archiwum – powód
 –
archiwum – powód
Dwóch pracowników lotniska w Szanghaju dostało pozytywny wynik testu na covid.Przez to, na niewielkiej przestrzeni uwięziono 10 000 pasażerów –
0:14
Dramatyczne sceny na lotnisku w Szanghaju. U załogi samolotu wykryto covid i całe lotnisko z 10 000 osób w środku zostało poddane kwarantannie. Wielu podróżnych próbuje uciec –
0:15
 –  Radio Łódźradio JO)     . _iodz^ 15g«0Łódzkie lotnisko, dzięki całkowitemu zamknięciulotów, polepszyło swój wynik finansowy. Zanotowałostratę mniejszą niż w analogicznym okresie rokwcześniej, gdy loty się odbywały.radiolodz.plPort lotniczy w Łodzi bez rekompensaty za lockdownLotnisko w Łodzi zanotowało podczas zawieszenia lotów z p...
Port lotniczy Poznań "ławica" ma poważne problemy finansowe i grozi mu upadłość – Dziwne w tym jest to, że przyczyną kłopotów nie jest ograniczony ruch z powodu pandemii, ale konieczność wypłaty okolicznym mieszkańcom odszkodowań za hałas, mimo że lotnisko powstało w tym miejscu ponad 100 lat temu i to osiedla mieszkaniowe "przysunęły się" do istniejącego lotniska
Lotnisko w Shenzhen w Chinach jest w kształcie samolotu –
Kobieta wyjaśniła, że jej mąż zmusił ją do noszenia tego urządzenia, aby zapobiec romansowi pozamałżeńskiemu, gdy była na wakacjach w Grecji. Kontynuowała swój lot do Londynuz upoważnienia pilota –
 –  Radosław Sikorski MEP —■ 0@sikorskiradekDziś 127 miesięcznica nieznalezienia trotylu,nieodzyskania wraku, niezakończenia śledztwai niepojmania zamachowców spod Smoleńska.Wieczna pamięć ofiarom tupolewizmu iwieczna hańba tym, którzy na katastrofie robilipolitykę i pieniądze.A wystarczyło żebyLech Kaczyński wskazałlotnisko zapasowe ...08:26:15  D      Panie dyrektorze wyszła mgła, w tej chwili I przy tychwarunkach które są obecnie nie damy rady usiąść.08:26:24  D      Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zajście, aleprawdopodobnie nic z tego nie będzie.08:26:29  D      Tak że proszę, już myśleć nad decyzja, co będziemy robili08:26:33   K      Będziemy próbować do skutku08:26:56  D      Panie dyrektorze, wróćmy!08:30:30 K     Na razie nie ma decyzji prezydenta co dalej robimy08:35:11 8      Pokład gotowy do lądowania08:35:47 DSP Faktem jest ie my musimy to robić do skutku08:38:33 Kurwa, przestańcie proszę!08:40:09 D       Niee ktoś za to beknie08:40:11 OSP Po-my-sfry08:40:21 DSP Zmieścisz się śmiało08:40:38 To się nie uda08:40:59 D       Kurwa mać!08:41:02 O Jezu!08:41:03 Kurwa!O - pierwszy pilot Arkadiusz Prota siu kK ■ u«f protokołu dyplomatycznego Mariusz KalanaB - szefowa pokładu Barbara MactejczykDSP - dowódca sil powietrznych Andrzej Stasik
Możesz chodzić z gołą dupą, pod warunkiem, że masz maseczkę –
Ech, ta gigantomania –  Do tej pory lotnisko w Radomiu nie przyjmowało 300 tys pasażerów rocznie Od 2022 będzie mogło nie przyjmować do 3 mln pasażerów PORT LOTNICZY RADOM

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach

1954 roku na lotnisku w Tokio pojawił się tajemniczy mężczyzna. Wyglądał na biznesmena i mówił w kilku językach – Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa.Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał.Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałby podrabiać paszport kraju, który nie istnieje?Jak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny Kiedy poproszono go o paszport, podał obsłudze pełen pieczątek dokument, w którym jako kraj pochodzenia wpisano Taured. Miał wizę na wszystkie państwa i mówił, że jego kraj ma 1000 lat. Policja zamknęła go w izolatce, ale mimo to zniknął. Twierdzi się, że tajemniczy podróżnik przybył równoległego świata.Jest czerwiec 1954 roku. Na międzynarodowym lotnisku Haneda w Tokio jak zwykle panuje ruch. Na płycie lotniska ląduje samolot z Europy, z którego wysiada mężczyzna w eleganckim garniturze. Pewnym siebie krokiem udaje się do okienka odprawy celnej. Kiedy urzędnik pyta go o cel podróży, mężczyzna bez zastanowienia odpowiada, że przyjechał w sprawach biznesowych. Do Japonii przyjeżdża podobno służbowo już od pięciu lat. Mówi płynnie w kilku językach, w tym także po japońsku. W portfelu ma równo poukładane banknoty w kilku walutach. Kiedy zapytano go, skąd jest mężczyzna bez wahania odparł, że z Tauredu. Jakby to była najzwyklejsza odpowiedź na świecie. Problem w tym, że taki kraj nie istnieje, opowiada początek tajemniczej historii amerykański publicysta Brent Swancer. Kiedy celnik podał w wątpliwość jego pochodzenie, mężczyzna wyglądał na zmieszanego, jednak pokazał swój paszport i upierał się, że kraj, z którego pochodzi, leży pomiędzy Francją a Hiszpanią. Podróżnik miał biały kolor skóry i według obsługi wyglądał na Europejczyka. Na jego paszporcie widniała informacja, że został wydany w Tauredzie, miał w nim również stemple z wcześniejszych wizyt w Japonii. Mężczyzna pokazał także prawo jazdy wydane w tym samym kraju i wydawał się zaskoczony faktem, że ktoś wątpi w istnienie jego państwa. Tajemniczy pasażer w kółko powtarza tę samą historię. Do Japonii przyjechał służbowo już kolejny raz, czego dowodem mają być stemple w jego paszporcie, znajomość języka japońskiego oraz tutejszych zwyczajów. Bezradni urzędnicy stawiają go przed mapą Europy i proszą o wskazanie Tauredu. Mężczyzna jest zdezorientowany, początkowo nie widzi na mapie własnego kraju, a po chwili ukazuje znajdujące się między Hiszpanią a Francją Księstwo Andory. Przybysz zaczyna być zestresowany i wyjaśnia, że wskazane miejsce to z pewnością Taured, kraj, który istnieje już od ponad tysiąca lat. Sugeruje, że Andora to zmyślone państwo, o którym ani on, a nikt, kogo zna, nigdy nie słyszał. Czy to jakiś żart? To wydaje się mało prawdopodobne. Mężczyzna biegle mówi po japońsku, hiszpańsku i francusku, twierdzi, że jego ojczystym językiem jest właśnie francuski. Jego dokumenty wyglądają na prawdziwe, a jeśli tak nie jest, to dlaczego ktoś miałbyJak to możliwe, że mężczyzna już wcześniej przeszedł odprawę celną ze swoim paszportem? A może stemple również są sfałszowane? Kolejną zagadką pozostawało nazwisko mężczyzny, które nie widniało w paszporcie. Urzędnicy nie mogli zrozumieć, dlaczego ktoś miałby fałszować dokument w sposób, który od razu go zdradzi? Tym samym nie podejrzewali, że mężczyzna mógł być szpiegiem. Pasażer bez imienia i pochodzenia musiałby być bardzo dobrym aktorem. Nikt nie wątpił w jego poruszenie, kiedy starał się udowodnić istnienie swojego państwa.Japońscy urzędnicy i policjanci najchętniej zamknęliby sprawę, ale nie mogą wypuścić mężczyzny. Rezerwują mu więc pokój w doskonale strzeżonym hotelu, aby tajemniczy podróżnik nie mógł uciec. Pomimo że pod drzwiami pokoju przez całą noc stała warta, rano policjanci nie znaleźli w nim mężczyzny.
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Polak kontra czterech francuskich kieszonkowców, którzy chcieli go okraść na lotnisku –
0:47