Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 176 takich demotywatorów

Niezwykle wzruszający moment! Najstarszy żyjący Powstaniec Warszawski, Pułkownik Kazimierz Klimczak ps. "Szron" (105 lat) oraz ostatni żyjący świadek odkrycia grobów polskich oficerów w Katyniu, Porucznik Henryk Troszczyński ps. "Murarz" (96 lat)

Najstarszy żyjący Powstaniec Warszawski, Pułkownik Kazimierz Klimczak ps. "Szron" (105 lat) oraz ostatni żyjący świadek odkrycia grobów polskich oficerów w Katyniu, Porucznik Henryk Troszczyński ps. "Murarz" (96 lat) – Obaj wzięli udział w powstańczej Mszy Świętej w miejscu, w którym była odprawiana 75 lat temu. Na podwórzu jednej z warszawskich kamienic.Po Mszy, Pułkownik Kazimierz Klimczak powiedział:- Pamiętajcie o naszej walce! Panie Pułkowniku, nigdy nie zapomnimy!
archiwum

Grupa Ukraińców zaatakowała samochód marki KIA jadący obwodnicą Piaseczna.

Grupa Ukraińców zaatakowała samochód marki KIA jadący obwodnicą Piaseczna. – – To wszystko wydarzyło się około godz. 22 – opowiada świadek – Najpierw usłyszałem huk i trzask. Gdy odwróciłem głowę zauważyłem samochód KIA z rozbitą szybą, stojącą w rowie po przeciwnej stronie drogi. Dopiero później od pracowników stacji dowiedziałem się, co się stało. Z relacji czytelnika portalu piasecznonews.pl wynika, że grupka mężczyzn, jak się potem okazało Ukraińców, szła skrajem jezdni. Gdy kierowca samochodu na nich zatrąbił, jeden z nich podniósł leżący przy drodze kamień i rzucił nim w szybę jadącego auta. Kierowca stracił panowanie nad samochodem i wjechał do rowu. Nie był to jednak koniec całego zajścia.– Gdy mężczyzna z kobietą wysiedli z auta, zostali obstąpieni przez Ukraińców – dodaje pan Andrzej. – Na szczęście obok zatrzymał się kierowca jadącej od strony Warszawy lawety i rozgonił to towarzystwo.Tę wersję zdarzeń potwierdza także policja.Ukraińcy nie za bardzo swobodnie czują się w Polsce, wprowadzając swoje metody "dyskusji"?

W Rosji świadek koronny zeznawał za prześcieradłem i mówił przez wiadro, żeby zniekształcić głos

W Rosji świadek koronny zeznawał za prześcieradłem i mówił przez wiadro, żeby zniekształcić głos –

Cyganka podchodzi do młodej dziewczyny - Powróżyć panience? - A wierzycie w Boga tak, jak i ja w niego wierzę?

Cyganka podchodzi do młodej dziewczyny- Powróżyć panience?- A wierzycie w Boga tak, jak i ja w niego wierzę? – Jeszcze nigdy cały tabor przed niczym tak nie spierniczał jak przed świadkami Jehowy

Prawnik: Proszę Pana, wierzę, że jest Pan uczciwym i szczerym człowiekiem... Świadek: Dziękuję. Gdybym nie był pod przysięgą powiedziałbym o Panu to samo

Prawnik: Proszę Pana, wierzę, że jest Pan uczciwym i szczerym człowiekiem... Świadek: Dziękuję. Gdybym nie był pod przysięgą powiedziałbym o Panu to samo –
archiwum

To musiał być czadowy ślub

To musiał być czadowy ślub –
0:07

Załoga karetki sprawnie rozprawiła się z dwoma młodymi mężczyznami, którzy ich zaatakowali

Załoga karetki sprawnie rozprawiła się z dwoma młodymi mężczyznami, którzy ich zaatakowali – Jak czytamy na: wiadomosci.wp.pl: W Warszawie do dwóch młodych mężczyzn wezwano pogotowie. Jeden z nich leżał bez ducha na chodniku. Po ocuceniu przez ratowników, rzucił się na nich z pięściami. Zazwyczaj ratownicy znoszą zniewagi trzymając ręce przy sobie. W spokoju czekają na przyjazd i interwencję policji. Tym razem było inaczej.Jeden z agresorów został od razu spętany w karetce. Drugi sprowadzony do parteru i obezwładniony chwytem wykręcającym ramię. Do akcji dołączył policjant, mimowolny świadek wydarzeń. Na filmie widzimy jak jeden z "pacjentów" leży z policzkiem wciśniętym w chodnik. Wyje wniebogłosy. - No puszczaj! Będę już spokojny! - krzyczy.Elżbieta Weinzjeher, koordynator zespołów ratownictwa medycznego w Warszawie potwierdza, że agresja wobec ratowników rośnie. Może czas, by do wyposażenia karetek dodawać kije bejsbolowe? Ich widok jest jasnym przekazem dla różnych Sebixów...
archiwum

policja zatrzymała nastolatków, bo jeździli na hulajnogach przed pomnikiem smoleńskim w Warszawie

policja zatrzymała nastolatków, bo jeździli na hulajnogach przed pomnikiem smoleńskim w Warszawie – Czytelnik "GW" był świadkiem nietypowej interwencji policji - funkcjonariusze mieli zatrzymać nastolatków za to, że jeździli na hulajnogach wokół pomników Lecha Kaczyńskiego i ofiar smoleńskich. - Dwóch nastolatków kręciło się wokół pomnika, doszło do styku hulajnóg z pomnikiem smoleńskim - mówi "GW" policja. Zostali wylegitymowani.Jak twierdzi świadek zdarzenia, wczoraj policja po krótkim pościgu, zatrzymała dwóch nastolatków w wieku 14 i 15 lat. Interweniowało kilku funkcjonariuszy.
Źródło: Onet wiad/gazeta wyborcza

Właśnie tak działają służby ratownicze w naszym kraju:

 –  Wyobraź sobie, że jesteś kobietą i widzisz kobietę w takim stanie jak ja na zdjęciu powyżej, która przez łzy mówi Ci, że przed chwilą nieznany mężczyzna ją pobił i że walił ją po głowie i mówił, że jak będzie krzyczeć to ją zabije. Jak zareagujesz? Bo Pani Policjantka przez radio informowała, ze dziewczyna czuje się dobrze (mimo, ze wrzeszczałam żeby mi pomogli), a Pan Policjant krzyczał na mnie, ze zamiast robić sceny to może lepiej bym się wychyliła przez okno i wyglądała za sprawcą. To zdjęcie i ten opis dodaje dla wszystkich moich koleżanek z akademika, które mogły być na moim miejscu dla wszystkich kobiet i mężczyzn, którzy mają matki, siostry, dziewczyny etc. Zdarzenie miało miejsce w Łodzi w poniedziałek o godzinie ok 5:30 kiedy wracałam ze szkolnej transmisji Oskarów do akademika. Jest to trasa, która pokonuje codziennie. Dosłownie minutę po tym jak rozmawiałam z moją koleżanką o tym, że za 5 minut będę w domu i wyszłam wcześniej bo chce się wyspać na zajęcia. Nie zauważyłam jak w ciągu kilkudziesięciu sekund podszedł do mnie mężczyzna, który krzyknął do mnie „o ty kurwo” i zaczął mnie szarpać. Pierwsza rekcją ucieczka- niestety udaremniona, widzę przejeżdzające auto to wyskakuje przed nie i zatrzymuje krzycząc pomocy bo już wiem, że coś jest nie tak. Samochód mnie mija, ot normalny łódzki incydent w poniedziałkowy poranek. Zaczynam krzyczeć i wtedy mężczyzna zaczyna do szarpania i ściskania dodaje okłady pięścią w twarz i głowę i informuje mnie, że mam mu cytuje „ojebać galę”. W życiu nie spotkało mnie coś równie obrzydliwego, coś na tyle przerażającego, że dosłownie się zsikałam pod siebie. Potem pamietam już tylko okładanie mojej głowy, krzyki „nie krzycz bo Cię zajebę” i moje histerycznie wrzeszczenie w niebogłosy o pomoc. Na koniec sprowadzenie do pozycji klęczącej i kilka kopniaków w głowę i w bok ciała. Potem pojawili się ludzie i oprawca spokojnie oddalił się w stronę ulicy Kilińskiego. Ja po tym wszystkim nie byłam w stanie wydusić z siebie nawet słów gońcie go! Jedyne co krzyczałam to „boże co on mi zrobił” i sama musiałam zadzwonić o pomoc. Po 25 minutowym oczekiwaniu podjeżdża radiowóz, z którego policjanci nawet nie raczą wysiąść tylko mówią: „wsiada poszkodowana i jeden świadek. Czy zna go Pani? Nie. Czy zabrał coś Pani? Nie nic nie zabrał, tylko chciał mnie zgwałcić, kopał po głowie i groził śmiercią.”- funkcjonariusze zamiast udzielić mi pomocy zajmowali się jeżdżeniem w koło jakby ten człowiek po 25 minutach miał być w promieniu czterech ulic. Jak to szczegółowo wyglądało opisywałam na początku. W końcu po kilku telefonach od dyspozytorki, która wysłała do mnie karetkę łaskawie odstawiono mnie na miejsce ZDARZENIA aby udzielono mi pomocy medycznej. Pan w karetce na miejscu wyjaśnił mi, ze to moja wina bo miałam słuchawki w uszach. Nadal w mokrych od uryny ubraniach, przewieziono mnie do szpitala, a tam dopiero po kilku razach upominania się dano mi jakieś jednorazowe ubrania. Lekarz stwierdził, że brak objawów neurologicznych obliguje mój wypis. Po wyjściu ze szpitala jadę na komisariat i dowiaduje się, że funkcjonariusze zostawili notakę, że zostałam pouczona. Ja ofiara, zostałam przekazana do karetki bez jakichkolwiek instrukcji co dalej i oni mi mówią, że zostaje pouczona. Okazuje się, że sprawy nie ma i jeżeli chce aby sprawca był ścigany muszę złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Policjanci mówią mi, że nie ma śladów biologicznych więc jedyne co mi dolega to uszczerbek na zdrowiu poniżej 7 dni co jest wykroczeniem. To co usłyszałam „Jak mi nie ojebiesz gały to Cię zabije” „zamknij się bo Cię zabije” i okładanie mnie po głowie nie jest wystarczające. Coraz to nowym policjantom muszę opowiadać ze szczegółami jak i gdzie mnie dotknął, złapał, szarpnął , uderzył ze wszelkimi szczegółami. W efekcie przesłuchuje mnie prokurator. Sprawca będzie ścigany. Tylko dlatego, że powiedziałam sobie, że nie odpuszczę, ze ten człowiek pewnie mieszka obok nas i nie zrobił tego pierwszy raz i że nie narażę na to piekło innych kobiet.I teraz możemy przejść do meritum czyli tego, że będąc w takiej sytuacji w ogóle się nie dziwie kobietą, które nie zgłaszają takich przestępstw skoro to tak wyglada. Że 3 dni temu mówiłam, ze kocham swoją szkole, Łódź, Polskę, a dzisiaj myśle, że nienawidzę tego kraju, w którym żadna ze służb nie potrafiła udzielić mi pomocy i wsparcia. Że biurokracja jakoś przegapiła ten incydent. Od dzisiaj boje się chodzić po ulicy i pewne w ogóle będę jakoś inaczej zachowywała.Moja wdzięczność dla rodziny oraz przyjaciół w tej sytuacji jest nieopisana. Bez tych osób nie dożyłabym chyba końca tego dnia.I proszę nie zadawajcie mi więcej pytań bo nie po to wszystko. Tylko po to żebyście kupiły gaz, udostępniły post, zwiększyły świadomość problemu tego przyzwolenia służb na takie przestępstwa na kobietach.
archiwum

Nieważne czy to Niemcy, czy Sowieci wkraczali do polskich miast, mniejszość żydowska witała ich podobnie.

Nieważne czy to Niemcy, czy Sowieci wkraczali do polskich miast, mniejszość żydowska witała ich podobnie. – „Wjazd czołgów sowieckich do Chełma przez przystrojone bramy  z kwiatów itp., wykonane przez Żydów (…),Żydów opanowuje euforia. Nagle wszyscy, od wyrostków do lat około  40, mają czerwone opaski na rękach. Już rządzą na ulicy jako milicja. Prawie wszyscy uzbrojeni są  w karabiny, pałki, bagnety, noże (,,,) Każdy Żyd chciał mieć swój udział w mordzie(…)" – Michał Lawacz, świadek wydarzeń.Na zdjęciu powitanie w Łodzi

Koperta Kaczyńskiego z 50 tys. zł

 –  GERALD 	biznesmen 	Austriacki biznesmen zeznał w prokuraturze, że na żądanie Jarosława 	Kaczyńskiego dostarczył kopertę z 50 tys. dla ks- Sawicza z Rady Instytutu 	im. L Kaczyńskiego, bo „zanim podpisze [uchwałel trzeba mu zapłacić" 	„Jarosław Kaczyński powiedział mi, że musi mieć jeszcze podpis księdza, 	który jest członkiem rady tej fundacji, ale powiedział, że zanim ten ksiądz 	podpisze, to trzeba mu zapłacić. Chodzi o pana Rafała Sawicza. 	Zapytałem Jarosława Kaczyńskiego. ile musimy mu zapłacić, a on 	odpowiedział, że prawdopodobnie 100 nys. zł. Powiedziałem, że nie mam 	takich pieniędzy i muszę je wyłożyć z własnej kieszeni, i mogę zebrać 50 	tys., a resztę zapłacimy mu, jak dostaniemy kredvî [z Banku Pekao SA na 	przygotowanie inwestycji], a ja otrzymam swoje honorarium 	Ktoś z Nowogrodzkiej do mnie zadzwonił, nie wiem kto, że powinienem 	podjqć łe 50 tys. z banku z mojego prywatnego konta i zawieźć je na 	Nowogrodzką. Zaniosłem kopertę z pieniędzmi na Nowogrodzką, nie 	pamiętam dokładnie, komu przekazałem kopertę z pieniędzmi, ale 	przypominam sobie, że Jarosław Kaczyński tę kopertę miał w ręku. Więc 	mieliśmy już podpisane uchwały, czyli była zgoda". 	Do zeznania dołączony jest "druk z konra Austriaka w Banku Pekao SA z 	adnotacją o pobraniu gotówki 7 lutego 2018 r. Birgrellner dodał, że 	świadkiem opisanych przez niego wydarzeń była jego żona, powiązana 	rodzinnie z Kaczyńskim. 	(I) Dlaczego zanim ks. Sawicz miał podpisać uchwałę, trzeba mu było 	zapłacić? Zgodnie ze statutem fundacji, członkowie Rady pełnią funkcje 	społecznie, Ia co miał wiec otrzymać 100 rys, Ił cły choćby „tylko" 50 tys.? 	(2) jako świadek Birgfellner musi mówić prawdę- Na mocy art. 233 	Kodeksu Karnegow razie „zeznania nieprawdy lub zatajenia prawdy" 	podlegałby karze pozbawienia wolności nawet do 8 lat. Jeśli Austriak 	powiedział nieprawdę, TO czy Jarosław Kaczyński zawiadomi prokuraturę, 	że Birgfellner złożył fałszywe zeznania?

Oto prawdziwy bohater: Kurier próbował ocalić życie mężczyźnie, któremu dostarczył paczkę!

Kurier próbował ocalić życie mężczyźnie, któremu dostarczył paczkę! – W ostatni wtorek do dyspozytorni Pogotowia Ratunkowego zadzwonił kurier, który reanimował nieprzytomnego mężczyznę po tym, jak tamten zaraz po odebraniu przesyłki osunął się na ziemię - przeczytaliśmy w portalu hej.mielec.pl. Nie dość, że błyskawicznie podjął akcję ratunkową, to jeszcze wezwał pogotowie i postępował wedle wskazań dyspozytora Tomasza Pelca, a ten tak wypowiada się o całym zdarzeniu:"To właśnie o takim człowieku powinno się dużo mówić, bo to jest wzór do naśladowania! Prowadził resuscytację prawie pół godziny, do czasu dotarcia na miejsce zdarzenia karetki reanimacyjnej. Walczył bez przerwy, z ogromnym poświęceniem i pomimo skrajnego wyczerpania, opadnięcia z sił. I to o życie zupełnie obcego człowieka! Postawa pana Damiana.""U mężczyzny doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Wówczas pan Damian niezwłocznie, jako przypadkowy świadek zdarzenia, nie tylko wezwał pomoc z numeru alarmowego, ale natychmiast sam podjął czynności resuscytacyjne. Prowadził je samodzielnie, biorąc pod uwagę wskazówki dyspozytora medycznego.""Trzeba szczerze powiedzieć, że często nawet rodzina nie podejmuje się wysiłku resuscytacji. Zazwyczaj nie rozpoczyna jej z niewiedzy, z powodu paniki, albo, jeśli już działa, to szybko się poddaje. Obcy ludzie, którzy reagują aż tak odpowiedzialnie i z poświęceniem, to jest już w ogóle malutki procent."W takich momentach cieszę się z tego, że często zamawiam przez internet...Brawa dla Damiana!!!
archiwum

Czy dobrym kompromisem będzie wprowadzenie wybieralności sędziów?

Czy dobrym kompromisem będzie wprowadzenie wybieralności sędziów? – Z jednej strony nieufność wobec sędziów,  z drugiej próba kontrolowania władzy sądowniczej przez polityków.  A co gdyby obywatele wybierali sędziów,  którzy mieliby szansę co kadencję wykazać się liczbą skuteczności spraw, czasem ich rozpatrywania, jakością ich prowadzenia, itd., które to dane byłyby decydujące dla głosujących. Studentów prawa nie brakuje. Są państwa,  w których takie rozwiązania się przyjęły.  Należałoby jednak zrezygnować z zasady nieusuwalności sędziów. Wybieramy prezydenta, posłów, europosłów,  których możemy w życiu nigdy nie spotkać za to sędziego spotkamy jako sprawca, ofiara przestępstw i wykroczeń,  powód i pozwany, wnioskodawca i uczestnik, a także świadek czy biegły. W Polsce już  istniała instytucja sędziego pokoju.

Polski system sądowy w skrócie:

 –  Robert Popielecki 13 czerwca o 16:41 • C Bardzo cenię nasze sądownictwo za krystalicznie szczerą wiarę w potęgę ludzkiego umysłu. Wezwanie na świadka dostarczył mi zniesmaczony funkcjonariusz Policji. Godzina dwadzieścia czekania na sądowym korytarzu, na którym o klimatyzacji zapomnij, a o zapaleniu fajki nawet nie myśl, synu człowieczy. Informacja o rejestracji zeznań w formie audio i wideo. Informacja o karze za składanie fałszywych zeznań w wymiarze do lat ośmiu. Odebranie przyrzeczenia o mówieniu prawdy i niezatajaniu tejże. Protokolant strzela palcami i zaczynamy: - Czy pamięta pan załadunek 78 lodówek, podjęty przez firmę Link sp. z o.o. do miejscowości Tuczempy w dniu 31 stycznia 2010 roku? - Nie. - Świadek jest wolny. Dziękujemy bardzo. Uprzejmie kurwa proszę.
archiwum

Film kryminalny

 – Świadek poda rysopis sprawcy, którego widział przez kilka sekund. Podejrzany nie zorientuje się, że cały dzień śledzi go jedna osoba.

Kiedy na świadka postanowiłeś wybrać jedynego prawdziwego przyjaciela jakiego masz

Kiedy na świadka postanowiłeś wybrać jedynego prawdziwego przyjaciela jakiego masz –
0:30

Zawsze to samo. Otworzyłem okno, żeby wygonić muchę. Wleciały 3 komary, 2 motyle i świadek Jehowy

Zawsze to samo. Otworzyłem okno, żeby wygonić muchę. Wleciały 3 komary, 2 motyle i świadek Jehowy – Też tak macie?

Świadek-wędkarz twierdził, że przestępca, którego widział, miał cztery i pół metra wysokości i ważył około trzystu kilogramów

Świadek-wędkarz twierdził, że przestępca, którego widział, miał cztery i pół metra wysokości i ważył około trzystu kilogramów –

Takie są realia polskiego sądu

Takie są realia polskiego sądu –  Pewna stara kobieta ze wsi, została raz powołana jako świadek.Podczas rozprawy ciągle zwracała się do sądu per "WysokaSprawiedliwości"a sedzia za każdym razem zwracat jej uwage, by mówita "Wysoki Sądzie"Gdy za piątym razem kobieta po raz kolejny użyła tego zwrotu,sędzia, zdenerwowany, wstat i krzyknął:-Proszę Pani, tu jest sąd! Tu nie ma żadnej sprawiedliwości!

Zdjęcie ze świadkiem

Zdjęcie ze świadkiem –