Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 5167 takich demotywatorów

archiwum

Odnoszę wrażenie, że ci, którzy piszą covidowe scenariusze, wyznaczają wytyczne naszym politykom, szydzą, upokarzają i śmieją się z Polaków, a już na pewno chcą osłabić naszą naturalną odporność...

Odnoszę wrażenie, że ci, którzy piszą covidowe scenariusze, wyznaczają wytyczne naszym politykom, szydzą, upokarzają i śmieją się z Polaków, a już na pewno chcą osłabić naszą naturalną odporność... – ...

Matt Pehrson, artysta tatuażu stworzył na głowie swojego przyjaciela taką niebywałą iluzję optyczną, która sprawia wrażenie, jakby mężczyzna posiadał dziurę w głowie

Matt Pehrson, artysta tatuażu stworzył na głowie swojego przyjaciela taką niebywałą iluzję optyczną, która sprawia wrażenie, jakby mężczyzna posiadał dziurę w głowie –

Aż brakuje słów, by to jakoś kulturalnie skomentować...

 –  POL NN, SP LECZENI, O Naprawdę to zrobiła! Emilewicz w ostatnim dniu urzędowania rozdała 6 milionów zł 015/10/2020 SBarcoszWinńskl g1Czas szyranJa Swoje odejście z resortu rozwoju Jadwiga Emilewicz uczciła rozdaniem bonusów. W dobie walki z epidemią kwota robi ogromne wrażenie.

Poznajcie 7-letnią Everleigh Rose LaBrant - dziewczynkę, która jest najbogatszym dzieckiem na Instagramie: Mimo swojego młodego wieku za jeden post sponsorowany zarabia nawet 60 tysięcy złotych

Mimo swojego młodego wieku za jeden post sponsorowany zarabia nawet 60 tysięcy złotych – Firma Bella Baby postanowiła sprawdzić, ile dzieci mogą zarobić w internecie. Kwoty robią niemałe wrażenie i mogą przyprawić o ból głowy. Z wyliczeń wynika, że Everleigh Rose za jeden post sponsorowany może otrzymać od 10 do nawet 16 tysięcy dolarów, a więc między 38 a nawet 60 tysięcy złotych! Mama dziewczynki podkreśla, że choć faktycznie zarabia na Instagramie, dla jej córek pozowanie do zdjęć jest przede wszystkim dobrą zabawą
archiwum

Kiedy gazujesz ludzi za brak maski... ... ale sam masz dziwne wrażenie że o czymś zapomniałeś

... ale sam masz dziwne wrażenie że o czymś zapomniałeś –

Czy tylko ja ostatnio mam wrażenie, że jak prokuratura odmawia wszczęcia śledztwa to coś faktycznie jest na rzeczy?

Czy tylko ja ostatnio mam wrażenie,że jak prokuratura odmawiawszczęcia śledztwa to cośfaktycznie jest na rzeczy? –  Prokuratura miała wszcząćśledztwo w sprawie sabotażu woczyszczalni "Czajka", alejednak nie wszcznie09.10.2020, 12:46Postanowienie prokuratora w sprawie zawiadomienia MPWIK w Warszawie dotyczącegoawarii rurociagu prowadzącego do oczyszczalni scieków „Czajka"Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała, że niebędzie kontynuować postępowania w sprawie ostatniej awarii ruryprzesyłowej do oczyszczalni "Czajka". Zawiadomienie dotyczącemożliwego sabotażu lub "działania o charakterzeterrorystycznym" pod koniec sierpnia złożyło MiejskiePrzedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.DEMOTYWATORY.PLCzy tylko ja mam ostatnio wrażenie, żejak prokuratura odmawia wszczęciaśledztwa to coś faktycznie jest narzeczy?
archiwum

Teorie Spiskowe

Teorie Spiskowe – Z wiarą w teorie spiskowe jest jak z wiejskimi babami do czasu, aż ten miły sąsiad co zawsze dzień dobry mówi nie zamorduje rodziny. Wtedy telewizja biega i pyta, a one odpowiadają właśnie - jak to się mogło stać, nic na to nie wskazywało. Cóż. Pewnie wskazywało, ale nikt widzieć nie chciał.Świat nie jest normalny. To jedne wielkie Tworki, tylko różnica polega na tym, że nikt nikogo nie pilnuje, a niektórzy mają nawet siły i środki by realizować swoje chore cele.Sądzisz, że nikt nie ma interesu we wzniecaniu kryzysów? Pytanie powinno brzmieć raczej - dlaczego miałby nie mieć?Mam wrażenie, że ludzie kategorycznie odrzucający teorię spiskową to ludzie, którzy bardzo chcą by świat był normalny, przewidywalny i racjonalny. Panicznie boją się w gruncie rzeczy, że może być odwrotnie.
archiwum

Religia a marketing (2) Hasła reklamowe mają być lekkie, robić wrażenie, rymować się, dobrze brzmieć z muzyką. Ważne żeby konsumenci ciągle je powtarzali lub aby ciągle powtarzał je speaker. Jednak najważniejsze jest to, że nie są zobowiązujące

Religia a marketing (2)Hasła reklamowe mają być lekkie, robić wrażenie, rymować się, dobrze brzmieć z muzyką. Ważne żeby konsumenci ciągle je powtarzali lub aby ciągle powtarzał je speaker. Jednak najważniejsze jest to, że nie są zobowiązujące – Oto obrazek z katolickiej strony. Zastąpmy słowo Bóg nazwą marki. Pasuje idealnie. Hitem jest oczywiście slogan "Zaufaj Panu". Trudno ustalić na czym ma to polegać. Chyba na tym, żeby w chwili kryzysu nie odejść do konkurencji. Religie bowiem zauważyły, że wszystkie kryzysy - osobiste i światowe po prostu przemijają. Kogo to zasługa? Oczywiście kochającego Boga. Spójrzcie na obrazek, gdzie są modlący się ludzie? Jak reklamuje się papierosy - ano bez papierosów. Jak reklamuje się hemoroidy - nie pokazując ich. Jak reklamuje się religię - bez modlitwy i bez cytatów z Katechizmu. Wyobraźcie sobie, że ktoś zachwala Pepsi - jak napijesz się naszego napoju to będziesz musiał okazywać uległość ducha naszym prezesom. Kupicie? I najważniejsze, pamiętajcie - reklamacji nie uwzględniamy

Mam wrażenie, że są to słowa, które nie tracą na aktualności

Mam wrażenie, że są to słowa, które nie tracą na aktualności –  Tłuczcie Polaków, aż imprzejdzie ochota do życia.Bardzo współczuję ichpołożeniu, ale jeżeli chcemyistnieć, to nie pozostajenam nic innego, jak tylkoich wytępić. Wilk takżenic na to nie poradzi,że Bóg go stworzyłtakim, jakim jest.Otto von Bismarck

Nie wiem, dokąd jedzie ten gościu, ale mam wrażenie, że jak pojadę za nim, to spotka mnie coś epickiego

Nie wiem, dokąd jedzie ten gościu,ale mam wrażenie, że jak pojadę za nim,to spotka mnie coś epickiego –
archiwum

Mam takie wrażenie, że wielu osobom, które sugerują mi żebym "myślał samodzielnie", samodzielne myślenie nie wychodzi najlepiej.

Mam takie wrażenie, że wielu osobom, które sugerują mi żebym "myślał samodzielnie", samodzielne myślenie nie wychodzi najlepiej. –
archiwum

Astronomowie z Międzynarodowego Obserwatorium Gemini zaprezentowali nowe zdjęcie Mgławicy Carina. Jest tak ostre jak nigdy i robi niesamowite wrażenie

Astronomowie z Międzynarodowego Obserwatorium Gemini zaprezentowali nowe zdjęcie Mgławicy Carina. Jest tak ostre jak nigdy i robi niesamowite wrażenie – Niezwykłe szczegóły widoczne na obrazie są częściowo spowodowane technologią znaną jako optyka adaptacyjna, która zaowocowała dziesięciokrotną poprawą ostrości obserwacji zespołu badawczego - twierdzą badacze. Nie ma lepszego miejsca do badania narodzin gwiazd niż mgławice. Obszary gwiazdo twórcze są spowite pyłem, ale można je zobaczyć przez całun, obserwując w świetle podczerwonym - wyjaśniają astronomowie. Mgławica Carina mieści się w gwiazdozbiorze Kila. Znajduje się ona około 7500 lat świetlnych od Ziemi. Astronomowie odkryli ją w XVIII wieku.

Zdjęcie robi wrażenie

Zdjęcie robi wrażenie – Tak ostrego zdjęcia mgławicy jeszcze nie byłoAstronomowie z Międzynarodowego Obserwatorium Gemini zaprezentowali nowe zdjęcie Mgławicy Carina. Jest tak ostre jak nigdy i robi niesamowite wrażenie. Mgławica Carina to miejsce, w którym powstają gwiazdy

Mam wrażenie, że nie ma takiej rzeczy, której nie byłby w stanie wykonać jakiś Azjata

Mam wrażenie, że nie ma takiej rzeczy,której nie byłby w staniewykonać jakiś Azjata –

Dziwne...

Dziwne... – Ja np. nigdy nie widziałem Romów sprawiających wrażenie klientów Romowie ukradli wyroby jubilerskie w Oławie. Prawie wszyscy byli w maseczkach We wtorek (29.09), około godz. 13:20 do jednego z salonów jubilerskich w Oławie weszła grupa Romów.  Początkowo sprawiali wrażenie klientów, jednak okazało się, że przyszli w zupełnie innym celu. Kiedy część z nich zagadywała obsługę salonu, jeden z mężczyzn wszedł na zaplecze skąd ukradł wyroby jubilerskie.

Logika lasek

 –  "Hej. Mam problem natury sercowej który przekłada się na moją nerwice. Mam 20 lat i od 2 lat jestem w związku. Mieszkam z chłopakiem on jest ogarnięty posprząta, ugotuje, pracuje itp. Bardzo odpowiedzialny. Wręcz za bardzo... Przez co zaczelo mi się po prostu z nim nudzić. Mam wrażenie że całe zycie przedemna a on myśli kiedy opłacić rachunki i co zrobić na obiad. Zero zaskoczenia. Poznałam chłopaka i od tygodnia piszemy ze sobą. Chyba się zakochałam i om twierdzi że też. Mój oczywiście nic nie wie. Nie wiem co robić czy odejść czy zostać z moim... Wiem że każda dziewczyna by takiego chciała ale mnie on nudzi. Problem jest taki że mamy półroczna córkę. Nie wiem jak o tym powiedzieć nowemu i czy zaakceptuje. I czy w ogóle warto ryzykować."

"Kiedy w roku 1999 wyszedł Matrix, wszyscy byli zaskoczeni pokazaną tam wizją. Ludzie po przegranej wojnie, zostali siłą sprowadzeni do roli "bateryjek". Przerażająca myśl. Nikt by nie chciał takiego świata.

"Kiedy w roku 1999 wyszedł Matrix, wszyscy byli zaskoczeni pokazaną tam wizją. Ludzie po przegranej wojnie, zostali siłą sprowadzeni do roli "bateryjek". Przerażająca myśl. Nikt by nie chciał takiego świata. – Tymczasem właśnie obejrzałem świetny dokument "Social dilemma" i mam wrażenie, że wizja Matrixa jest bliższa rzeczywistości niż kiedykolwiek. Różnica jest taka, że nie walczyliśmy w żadnej wojnie, ani nikt nas do niczego nie zmusił. Nikt nie użył przemocy by nas zmienić w bateryjki. Sami to wybraliśmy.Budzimy się i patrzymy w ekrany. Zasypiamy i patrzymy w ekrany.Czy jednak aby na pewno, był to świadomy wybór? Czy zawsze patrzymy w telefon, bo chcemy z niego skorzystać czy jednak czasem robimy to, bo telefon nas "przyciąga"? Jak ryba, która światełkiem kusi swoje ofiary? Tutaj wyskakuje jakieś powiadomienie, tam coś piknie i już jesteśmy złowieni. Zamiast żyć swoim życiem, żyjemy życiem innych. Życiem, które tworzy dla nas telefon.Czasami nawet nie musi nas powiadamiać. Czasami jego obecność wystarczy, bo sama jego obecność jest niewypowiedzianą groźbą, że gdzieś tam może się dziać ważnego i nas to omija. Musimy się więc upewnić. Tylko na chwilę. Godzinę później zauważamy, że znowu się zatraciliśmy.Kiedy kilka lat temu wszedłem do sieci na poważniej, jedną z pierwszych rzeczy jakie zrobiłem, było wyłączenie w telefonie wszystkich powiadomień. Dla wielu było to dziwne, niektórzy nawet odbierają to jako niegrzeczne, że nie odpisuje im od razu (serio!), ale ja nie wyobrażam sobie inaczej. To jest jedna z rzeczy, które uważam za równie istotną dla mojego zdrowia jak mycie zębów czy regularne badania. Niestety cierpię w temacie technologicznym na inne schorzenia i wspomniany film wskazał skąd się te problemy biorą.Co kilka miesięcy spoglądam na swoje życie i zastanawiam się co w nim nie gra. Gdzie jest jakaś luka, gdzie podejmuję złe wybory. Taki minimalizm tylko mentalny. Ostatnio podczas takiego procesu odkryłem, że o ile nie padam ofiarą powiadomień, o tyle zdarzało mi się nadmiernie wdawać w internetowe dyskusje. Tutaj ktoś opowiadał pseudonaukowe bzudry, tam ktoś mnie obrażał, a w jeszcze innym miejscu, ktoś "nie miał racji w internecie". Klasyka. Czasami traciłem kwadrans, czasami pół dnia, a do tego wpływało to negatywnie na moje zachowanie. Byłem dużo bardziej poddenerwowany i drażliwy. Była to sytuacja, w której nawet jeśli wygrywałem dyskusję, to przegrywałem swoje życie.Wiecie co się zmieniło odkąd tego nie robię? Nic.Świat się nie skończył, bo nie przekonałem kolejnej Karen, że w szepionkach tak naprawdę nie ma używanej opony do Stara, ani choinki samochodowej o zapachu kokosowym do Malucha.Wcześniej wydawało mi się, że muszę odpowiedzieć. Muszę się zaangażować. Że od tego wiele zależy. Tak wlasnie działają nasze mózgi, a firmy technologicznie to idealnie wykorzystują.Wiedzieliście, że fake newsy (fałszywe informacje) klikają się 6-krotnie lepiej? To dlatego też tyle ich powstaje. Nie dlatego, że ktoś chce żebyśmy się "obudzili" i odkryli, że lądowanie na księżycu było mistyfikacją, a Antarktyda nie istnieje, tylko dlatego, że w taki sposób łatwiej się na nas zarabia. Fake newsy powstają jak grzyby po deszczu, bo generuje to większe zyski.Tylko co z nami samymi w tym wszystkim? Czy nam to jest w życiu potrzebne? Kłótnia na temat księżyca? Coraz większa polaryzacja poglądów? Atakowanie się wzajemne? Czy nie lepiej w spokoju spędzić czas z rodziną, pójść na spacer, przeczytać dobrą książkę, zagrać w dobrą grę, obejrzeć dobry film albo nawet poleżeć i nic nie robić przez chwilę?Dla wielu firm technologicznych jesteśmy tylko produktem. My ich nie interesujemy, tak długo jak wystarczająco często patrzymy w ekran, więc musimy się sami sobą zainteresować. Musimy sami o siebie zadbać. Zobaczyć co wnosi wartość do naszego życia, a co nas z tego życia okrada. Telefony, ekrany, internety mają też swoje jasne strony, bo dzięki nim m. in. ja obejrzałem ten film, a wy czytacie ten tekst, ale czy zawsze to właśnie te wartościowe rzeczy wybieramy? Czy może czasami każdy z nas daje się wciągnąć w coś, co kosztuje go czas, energię, a nawet dobre samopoczucie, a jedynym zwycięzcą jest technologia, która przykuła nas do ekranu po raz kolejny?"Każdego dnia, świat będzie ciągnął Cię za rękę krzycząc, "To jest ważne! I to jest ważne! I to jest ważne! Musisz się tym martwić! I tym! I tym też!"I każdego dnia to od Ciebie zależy, czy wyrwiesz swoją rękę, położysz ją na sercu, i powiesz - Nie... To jest naprawdę ważne."-Lain Thomas

Kilka słów o Ministrze Edukacji:

 –  Paweł Lęcki1ti6 nSgoaponsfsocdrizendh.S  · Szanowny Panie Dariuszu Piontkowski. Ja w sprawie tęsknoty. Wszystko wskazuje na to, że Pan odchodzi ze stanowiska. Nie był Pan dobrym Ministrem Edukacji, ale to w sumie nic nowego, gdyż generalnie w Polsce nie było dobrych ministrów edukacji. W zasadzie nie do końca wiadomo, dlaczego tak się działo. Być może dlatego, że mało kto interesuje się tak naprawdę edukacją, choć jednocześnie jest ona najważniejsza na świecie. Taki mamy klimat. Będę za Panem tęsknił, gdyż nie spodziewałem się, że na Pana miejsce można powołać kogoś o wiele gorszego. Niby Anna Zalewska nauczyła nas wszystkich, że gorzej już być nie może, to Pana prawdopodobny następca przebija wszystko. Patrząc z dystansu, to muszę przyznać, że był Pan lepszym ministrem od Anny Zalewskiej, co w sumie nie jest wielką sztuką, ale Pan nigdy nie wzbił się na właściwe dla niej rewiry arogancji. Pan po prostu był i trwał. Od dłuższego czasu widać było Pana zmęczenie sytuacją. Ciągle Pan mówił, że ściany nie zarażają, powtarzał to jak mantrę, mówił o płynach do dezynfekcji, wspominał, że strajk nauczycieli przełożył się na niższe wyniki tegorocznej matury, co mnie szczególnie bawiło, bo nie dość, że strajkowałem, to w czasie pandemii moi uczniowie osiągnęli rekordowo wysokie wyniki. Cóż, być może również dlatego, że z nimi pracowałem nawet wtedy, gdy już skończyli rok szkolny. Jest Pan wybitnym plakacistą. Malował Pan plakaty o pandemii, dawał rady, które nie dają rady w starciu z rzeczywistością, ale po zniszczeniu edukacji w Polsce, którego ostatecznie dokonała Anna Zalewska, sam od sobie w zasadzie Pan niewiele zniszczył. To już jakiś sukces. Próbowałem sobie wyobrazić, że Pana następca, Przemysław Czarnek, czyta bajkę Sroczka kaszkę warzyła, a ciągle wychodzi mi coś w rodzaju Mein Kampf, ewentualnie Króla Edypa. Pan nawet jak coś mówił o LGBT, to trochę tak, jakby Pan nie do końca był przekonany, że w ogóle wie, o czym mówi. W tej sytuacji Pana wieczne nie wiem, okazuje się być czymś wyjątkowym i cennym. Przemysław Czarnek wie i nie zawaha się swojej wiedzy użyć. Pan nigdy nie wpadłby na pomysł, że główną powinnością kobiety jest rodzenie dzieci. Mam wrażenie, że Pan nawet by o tym nie pomyślał. Przemysław Czarnek nie dość, że pomyślał, to jeszcze to powiedział. Pan nigdy nie przyznał, że metodą wychowawczą może być bicie dzieci. Przemysław Czarnek uważa, że niekiedy istnieje konieczność zastosowania przymusu fizycznego, w tym kary cielesnej.Pan nie miał obsesji na punkcie LGBT, robił Pan te swoje konkursy o Żołnierzach Wyklętych, a Przemysław Czarnek oznajmił, że skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją.Co prawda niewiele Pan zrobił, a w zasadzie nic, dla obrony rodziny przed przemocą, alkoholizmem, kryzysem psychiatrii dziecięcej, ale za to Przemysław Czarnek uznał, że rodzinę niszczy Szatan. Pan chodził na mszę święte w czasie pracy, ale nigdy nie wpadł na to, że wrogiem rodziny jest Belzebub. Przemysław Czarnek jako poseł wniósł niewiele od siebie w ramach interpelacji. Pan przynajmniej rysował plakaty i raz w czasie pandemii powiedział do uczniów słowo kochani. Wiem, to musiało być trudne, ale jakoś dał Pan radę. Przemysław Czarnek zgłosił za to interpelację w sprawie lokalizacji krematoriów (spalarni ciał) w bliskim, bezpośrednim sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych. Przynajmniej wiemy, że nie będzie krematoriów w pobliżu szkoły. Przemysław Czarnek głęboko interesował się również sprawami duchowymi. Pan tak w sumie niczego nikomu nie narzucał, był dość nienachalny nie tylko w zakresie inteligencji, ale też tak po prostu. Przemysław Czarnek wniósł za to interpelację w sprawie limitu wiernych podczas mszy świętych i innych nabożeństw religijnych. Jak Pan myśli, będą msze święte w każdej szkole codziennie rano? Najbliżej edukacji Przemysław Czarnek był wtedy, gdy wniósł interpelację w sprawie poddziałania: Pomoc w rozpoczęciu działalności gospodarczej na rzecz młodych rolników. W końcu pojawia się słowo młodzi. To może nie będzie tak źle? Przynajmniej wie coś o rolnikach. Nauczyciele oczywiście nic nie zrobią w tej sprawie. Gdyby rolnicy dostali takiego ministra, wyruszyliby kombajnami na Warszawę. Górnicy zeszliby pod ziemię, ewentualnie spalili parę opon i uzyskaliby szybką zmianę na stanowisku. Co ciekawe, Przemysław Czarnek ma być również Ministrem Nauki. Środowisko akademickie przeszło w większości na nauczanie zdalne, więc jeszcze bardziej oderwało się od rzeczywistości. A Pana kolega ma dla nich plany rozwoju zawodowego: zawsze będę przeciwnikiem promocji zboczeń, dewiacji i wynaturzeń. I żaden rektor, i żadna Konferencja Rektorów Szkół Wyższych mi tego nie zabroni. Śmiesznie, nie sądzi Pan? Gdyby na Pana miejsce wszedł choć ktoś w stylu Pana kolegi, Marka Suskiego, byłoby przynajmniej śmiesznie. Poza tym, przecież otarł się o teatr, a szkoła jest czymś w rodzaju teatru. Albo Jacek Sasin. Świetna kandydatura. Zwłaszcza w czasach edukacji zdalnej. Mógłby ją po mistrzowsku przekształcić na korespondencyjną. Łukasz Szumowski znakomicie rozwinąłby lekcje przedsiębiorczości. No i ma wiedzę, jak ekspresowo wyzdrowieć z koronawirusa, bo już poszedł na zakupy. Jakoś tak wyszło, że kończymy naszą znajomość na potencjalnych kandydatach na Pana miejsce. Przemysław Czarnek jest profesorem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ksiądz Alfred Wierzbicki również. Różnica jest taka, że Przemysław Czarnek nie ponosi żadnych konsekwencji za swoje wywody, a Ksiądz Wierzbicki za to, że wspiera LGBT, nie dzieli ludzi na lepszych i gorszych, nawet wspomina o sensowności związków partnerskich, ma sporo problemów. Szanowny Panie Dariuszu Piontkowski. Powiem Panu zupełnie szczerze. Choć jestem bezwzględnie niewierzący, to na stanowisku Ministra Edukacji z marszu zaakceptowałbym Księdza Wierzbickiego. Uważam, że ma o wiele większe kompetencje w dziedzinie ludzi, niż Przemysław Czarnek. To nie jest wielka sztuka być Ministrem Edukacji. I tak to w zasadzie społecznie jest mało ważne, niestety. Ale gdy Ministrem Edukacji może zostać ktoś, kto zupełnie nie zna się na ludziach, to ja myślę, że nawet w Panu budzi to niepokój. Ani nam witać się, Panie Dariuszu Piontkowski, ani żegnać, żyjemy na archipelagach, a ta woda, te słowa, cóż mogą, cóż mogą Panie Ministrze. Pozdrawiam serdecznie,Paweł.
archiwum

Mam wrażenie, że niektórzy ludzie zapominają, że testy i wyniki na koronawirusa dotyczą osób zarażonych, a nie chorych

Mam wrażenie, że niektórzy ludzie zapominają, że testy i wyniki na koronawirusa dotyczą osób zarażonych, a nie chorych – Można być zarażonym i zarażać innych, a samemu nie chorować. Mówimy wtedy o nosicielstwie, jest wiele takich chorób, np. nosicielstwo:    dwoinki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych (Neisseria meningitidis)    pałeczki duru brzusznego (Salmonella typhi)    pałeczki czerwonki (Shigella dysenteriae)    maczugowca błonicy (Corynbacterium diphteriae)    gronkowca (w tym MRSA)    wirusa Epstein-Barra    Cytomegalovirusa    wirusa zapalenia wątroby typu B, C, D
Źródło: Nosiciel może stać się źródłem infekcji dla wrażliwych na zakażenie osób w jego środowisku. Dlatego ze względów epidemiologicznych ważne jest wykrywanie oraz leczenie nosicieli chorób zakaźnych

Mam wrażenie, że za jakieś 500 lat będą się śmiali z naszego twierdzenia, że czarna dziura zasysa wszystko i wszystko w niej "ginie" podobnie jak my się śmiejemy z dawnych teorii, że Ziemia ma krańce

Mam wrażenie, że za jakieś 500 lat będą się śmiali z naszego twierdzenia, że czarna dziura zasysa wszystko i wszystko w niej "ginie" podobnie jak my się śmiejemy z dawnych teorii, że Ziemia ma krańce –