Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 25 takich demotywatorów

archiwum
- Wrzuciłeś, Grzesiu, list do skrzynki, jak prosiłam?- List, proszę cioci? List? Wrzuciłem, ciociu miła! – - Nie kłamiesz, Grzesiu? Lepiej przyznaj się, kochanie!- Jak ciocię kocham, proszę cioci, że nie kłamię!- Oj, Grzesiu, kłamiesz! Lepiej powiedz po dobroci!- Ja miałbym kłamać? Niemożliwe, proszę cioci!- Wuj Leon czeka na ten list, więc daj mi słowo.- No, słowo daję! I pamiętam szczegółowo:List był do wuja Leona,A skrzynka była czerwona,A koperta… no, taka… tego…Nic takiego nadzwyczajnego,A na kopercie - nazwiskoI Łódź… i ta ulica z numerem,I pamiętam wszystko:Że znaczek był z Belwederem,A jak wrzucałem list do skrzynki,To przechodził tatuś Halinki,I jeden oficer też wrzucał, Wysoki - wysoki,Taki wysoki, że jak wrzucał, to kucał,I jechała taksówka… i powóz…I krowę prowadzili… i trąbił autobus,I szły jakieś trzy dziewczynki,Jak wrzucałem ten list do skrzynki...Ciocia głową pokiwała,Otworzyła szeroko oczy ze zdumienia:- Oj, Grzesiu, Grzesiu!Przecież ja ci wcale nie dałamŻadnego listu do wrzucenia!..
Źródło: Julian Tuwim
Nowoczesny rydwan –
Rano, 5 VIII 1888 w Mannheim, Bertha Benz z synami: Richardem i Eugenem w tajemnicy przed mężem Karlem zabrała skonstruowany przez niego automobil i wyruszyła w podróż do swej matki. Była to pierwsza w historii długodystansowa podróż samochodem. – Oprócz nawigacji i orientacji w terenie bez oznakowania, trudnością były wzniesienia, pod które automobil nie podjeżdżał samodzielnie i był wówczas pchany przez Richarda i Eugena. Silnik, w celu chłodzenia, był polewany przez Berthę wodą. Podczas podróży Bertha dokonywała niezbędnych napraw – przy pomocy szpilki udrożniła zatkany przewód paliwowy, podwiązką zaizolowała przewód zapłonowy. Napotkany kowal naprawił łańcuch a szewc wykonał skórzane okładziny hamulców. Pojazd wymagał również uzupełniania paliwa - ligroiny. Bertha zakupiła je w aptece w Wiesloch, która tym samym stała się pierwszą na świecie stacją benzynową. Wieczorem, po dotarciu do celu – Pforzheim, Bertha wysłała do męża telegram. Po kilku dniach wyruszyła w podróż powrotną, inną trasą (łączny dystans: 194 km), z przygotowaną dla Karla listą niezbędnych modyfikacji pojazdu. Podróż Berthy rozsławiła wynalazek Karla Benza.
 –
archiwum – powód
Proboszcz z jednej parafii na Malcie zrobił sobie powóz z luksusowego porsche - co gorsza ciągnięty przez dzieci. – Na początku czerwca głośno było o księdzu z Polski który na procesję Bożego Ciała przejechał w czerwonym kabriolecie. Jego kolega po fachu, nowy proboszcz parafii w miejscowości Żebbug na Malcie, poszedł o krok dalej.W niedzielę 11 listopada witano nowego proboszcza. Nowy włodarz postanowił do świątyni dojechać autem - luksusowym porsche boxster s. Problem jednak nie w samym poruszaniu się samochodem (bo wszyscy wiem jak kler umiłował luksus) ale tym, jak auto było ''napędzane''.Panisko zadowolone z siebie stoi sobie niczym papież albo generał w kabriolecie, przed nim zaś linki holownicze ciągnie grupa świątecznie ubranych chłopców w wieku wczesnoszkolnym - zaprzężonych jak niewolnicy do lektyki z dygnitarzem.A ponieważ deszczyk pada służba posłusznie rozpina parasol nas księdzem, dzieci pociągowe zaś mokną. Uczą się przy tym jaki chrześcijańskiej pokory i skromności. Miło pomyśleć że w Europie jest choć jeden kraj w którym księża dorównują pychą i arogancją polskim kolegom.
Powóz ciągnięty przez strusia zatrzymany przez policję za przekroczenie dozwolonej prędkości, Los Angeles, ok. 1930 r. –
W 1903 roku, 115 lat temu, Walter Baker pojawił się jak kosmita podróżujący w kosmosie. Ścigając się swoją opływową elektryczną torpedą przeciwko prymitywnym powozom bez koni –
Nazywał się Fleming i był biednym szkockim farmerem. Pewnego dnia, gdy ciężko pracował w polu usłyszał wołanie o pomoc dobiegające z pobliskich bagien. Pobiegł tam i znalazł przestraszonego chłopca, którego uratował od śmierci – Następnego dnia przed dom farmera zajechał powóz, z którego wysiadł elegancki gentleman, który przedstawił się jako ojciec uratowanego chłopca. Powiedział do farmera, ze chce mu zapłacić za uratowanie syna.     Farmer odrzekł ,ze zapłaty nie przyjmie gdyż uratował chłopca nie dla pieniędzy. W tym momencie do domu wszedł syn farmera Alexander.     "Czy to twój syn?" - zapytał gentelman.     "Tak to mój syn"- odrzekł dumnie.     "Mam ofertę dla ciebie. Opłacę naukę dla twojego syna tak, aby zdobył to samo wykształcenie jak mój syn. I jeśli chłopak jest taki jak jego ojciec nie zmarnuje okazji i obaj będziemy z niego dumni".     I tak się stało. Syn farmera ukończył najlepsze szkoły i stal się znany na całym świecie jako sir Alexander Fleming, odkrywca penicyliny.     Wiele lat później ten sam chłopiec, który został uratowany z bagien zachorował na zapalenie płuc.     Co uratowało jego życie?     - Penicylina.     Nazwisko chłopca:     - sir Winston Churchill
archiwum
No i nie przyjęło się... –
archiwum
Wypadek drogowy - to może oznaczać wszystko –
archiwum
Powóz dla inwalidy – To chyba inwalidztwo umysłowe.
Źródło: Wrocław
archiwum
Segway amiszów –
archiwum
Podryw w średniowieczu  – na szczęście na dzisiejsze pomarańczowe wieśniaczki nie trzeba nawet strzępić języka, wystarczy mieszek i ładny powóz
Źródło: trubadur zwany macabru żyjący w XII wieku
Zderzenie – Tradycji z nowoczesnością
archiwum
Tytuł demotywatora – Panie Premierze powóz zajechal...
archiwum
No to daleko... – czy nie ? ...
Źródło: _ _
archiwum
Ludzie po co przepłacać! – Wróćcie do początków.
archiwum
A Twój ile pali? – 1,5 kg siana na 100 km...
Źródło: internet
archiwum
Powóz konny... – Wersja zimowa
archiwum
TVN24:pomoc do Bogatynia plynie SZEROKĄ FALĄ –  nie ma to jak dobić leżacego