Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 141 takich demotywatorów

Wiewiórka nie ogarnia, ile dobra dostała

Wiewiórka nie ogarnia, ile dobra dostała –
Źródło: youtube.com

Najlepszy na świecie otwieracz do butelek

Najlepszy na świecieotwieracz do butelek –
0:20

Tak wyglądają orzeszki ziemne zaraz po zebraniu

Tak wyglądają orzeszki ziemnezaraz po zebraniu –

Pielęgniarki z Filipin opublikowały mocne zdjęcie, pokazujące płuca małego dziecka, które udusiło się przez zjedzenie orzeszka ziemnego

Pielęgniarki z Filipin opublikowały mocne zdjęcie, pokazujące płuca małego dziecka, które udusiło się przez zjedzenie orzeszka ziemnego – - To jest obraz płuc małego dziecka, które zmarło z powodu uduszenia. To jest orzeszek ziemny - napisały pielęgniarki z Filipin przy zdjęciu opublikowanym na Facebooku. - Orzeszki ziemne i inne orzechy są wielkości dróg oddechowych dzieci w wieku poniżej 4 do 5 lat. Ryzyko śmierci z powodu uduszenia jest realne, ale można go uniknąć. NIE OFERUJEMY MAŁYM DZIECIOM: CAŁYCH SUCHYCH OWOCÓW, POPCORNU, ORZECHÓW ANI ŻADNEJ ŻYWNOŚCI, KTÓRE MOŻE PRZYPOMINAĆ WIELKOŚCIĄ MAŁE CUKIERKI - ostrzegają pielęgniarki
archiwum

Gdzie wiewiórki trzymają orzeszki?!

Gdzie wiewiórki trzymają orzeszki?! –

Zaraz was schrupię moje kochane maleństwa

 –

Dlatego właśnie nazywamy je orzeszkami ziemnymi

Dlatego właśnie nazywamy je orzeszkami ziemnymi –
0:10

Orzechy mogą zawierać orzechy. No coś podobnego!

Orzechy mogą zawierać orzechy. No coś podobnego! –  orzeszki ziemne (65%), cukier, oleje roślinne (słonecznikowy, palmowy), miód, substancja żelująca: guma arabska. Produkt może zawierać orzechy.
archiwum

Jak zaoszczędzić na wyprawie do kina

Jak zaoszczędzićna wyprawie do kina –

Qrvva orzeszki mogą...

Qrvva orzeszki mogą... – Zawierać tu uwaga
Źródło: Własne

Nie, dziękuję. Jestem na diecie

Nie, dziękuję. Jestem na diecie –

Chip i Dale pokazują orzeszki

Chip i Dale pokazują orzeszki –

- Osiem malutkich orzeszków, o co tyle krzyku

- Osiem malutkich orzeszków,o co tyle krzyku –

To chyba dowodzi, że tam są na prawdę dobre orzeszki

To chyba dowodzi, że tam są na prawdę dobre orzeszki –
0:13
archiwum

Sekret wielkości

Sekret wielkości – Znana jest historia George'a Washingtona Carvera, który udał się do lasu na swoją poranną modlitwę - a był on wielkim mężem modlitwy - i modlił się o mądrość.     Powiedział: "Panie, chciałbym dowiedzieć się, dlaczego stworzyłeś świat?".     Odpowiedź brzmiała: "Mały człowieku, to jest zbyt wielkie dla ciebie. Proś o coś mniejszego".     Wtedy on powiedział: "Panie, to powiedz mi w takim razie, dlaczego stworzyłeś człowieka?".     Odpowiedź brzmiała: "Mały człowieku, to w dalszym ciągu jest zbyt wielkie dla ciebie. Proś o coś jeszcze mniejszego".     Pomyślał więc przez chwilę i zapytał: "Panie, a może pozwolisz mi chociaż zrozumieć, dlaczego stworzyłeś orzeszki ziemne?".     Odpowiedź brzmiała: "To jest coś właśnie odpowiedniego do twojej wielkości".     George jako człowiek wiary i naukowiec poszedł do swego laboratorium i zaczął pracę nad tym, co okazało się zadaniem jego życia. W rezultacie odkrył 153 .... zapomniałem co było dalej :(
archiwum

Pamiętaj aby dzień zacząć od pożywnego obiadu

Pamiętaj aby dzień zacząć od pożywnego obiadu – np. abokado, ryba i orzeszki

- No dobra, tylko jednego I kończy się jak zawsze...

I kończy się jak zawsze... –

Czy My jako Polacy mamy w swoim kraju do czegoś prawo?

Czy My jako Polacy mamy w swoim kraju do czegoś prawo? –  Chciałam się podzielić może nie piekielną historią, ale dającado myśleniaMój synek, tak się złożyło, stracił słuch jako maleńkiedziecko. Po wielu perypetiach nad ktorymi nie chcę sięrozciągać, otrzymał szansę na wszczep implantuślimakowego, czyli takiej protezy ucha. Cud, miód i orzeszki,wszyscy zachwyceni. Operacja się odbyla, mały ma "uchojak potocznie nazywamy je w domu. Latka lecą, dwa z nichszlag trafił, bo mały miał zbyt mocno "podkręcony" procesormowy i na jego widok reagował wyciem jakby był zarzynanyKilka ratunkowych wizyt w klinice i tak!, nie jestem złą matkąktóra nie umie okiełznać dzieciaka, to jednak kwestiaustawieńWszystko naprawione, dzieciak nosi"ucho", latka znów lecąZbliża się nieublaganie koniec gwarancji, a co za tym idzie idarmowej wymiany zużytych elementów procesora. Dlaniewtajemniczonych powiem, że koszt takiego procesora tosporo ponad 30 tys. złotych, czyli spora kasa. W związku zopowieściami, jakie były nam przekazane w klinice, po5s ochronny), można się starać o nowy procesor.Z racji, że nie jestem pazerna, postanowilam poczekać,prawie 6 lat, jednak niestety dłużej już się nie dało czekać,ponieważ procesor nosił wyraźne znaki użytkowania przezdziecko i nie moglam być pewna jakości dźwięków jakie synodbieralRozpoczął się żmudny proces walki o nowy procesor.Najpierw listy z prosbą o wymipotem odmowa i tak w kółko. Czemu? Bo procesor działa, askoro dziala to nie będzie wymiany. Moje racjonalnełumaczenie, że skoro dano go na 5 lat, to staram się o niegodbać, tak by służyt dziecku jak najlepiej, jakoś do nikogo niedocieraly. Dodam tylko, ze w momencie apelowania o nowyprocesor, syn niektóre elementy miał już wspomaganeplastrem, ponieważ się samoistnie rozlączaly. Fakt, że bezgwarancji nie jestem w stanie z wlasnej kieszeni oplacićchoćby najtańszej naprawy, został skwitowanystwierdzeniem, że mogą mi w klinice wymienić uszkodzonyelement na element, który ktoś już tam zostawit do naprawyCzyli wymienimy zepsuty na zepsuty, ale naprawionyGenialneanę, później wizyty kontrolnePo kilku odwołaniach, nawet mnie zaczęły puszczać nerwyZapytałam wprost, czy aby dostać nowy procesor dla synamuszę obecny wrzucić pod samochód, albo utopić? Teżdne wyjście, bo wtedy i tak będę musiała czekać... BezsensuTak się poukładało, ze razem z synem wyjechalismy doWielkiej Brytanii. Mieszkamy tu ponad pół roku, mały maszkolę itdNiestety problem procesora pozostal. Postanowilam więczasięgnąć rady u władz lokalnych, czy mam jakieś szansę napomoc w tym temacie. Jak wszyscy wiedzą, na Wyspachobcokrajowcy to teraz gorący temat, więc sukcesu się niespodziewałamWyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy po 3-4 tygodniachdostaję list z tutejszej kliniki z zaproszeniem na wizytęJedziemy z synem i jego niezbyt już pięknym procesoremmina pań z kliniki na widok sprzętu bezcenna. Siedzęczekam, patrzę co się dzieje. Do badań panie wymieniają miprawie cały procesor, wygląda bosko, dla mnie to jak widokauta z salonu. Części mojegojak ubodzy, naprawdę ubodzy krewni po przejściachCzekam na koniec badań i powrót moich zużytych części.Szok, panie oddają mi te części, które zamontowały. Na mojetłumaczenia, że nie stać mnie na zaplatę za te częściwybuchają śmiechem, że jaka zapłata? To dla dziecka, bo musię NALEŻY. Wiecie jakie to uczucie? To jakby wygrać 6 wTotkaprocesora wygladaja przy nichDodam tylko, że w ciągu 2 miesięcy od tamtej wizyty,dostałam list, że syn otrzyma najnowszy typ procesoramowy, mam jedynie wybrać sobie kolor jaki chciałabym dlasyna.Ktoś oczywiście zapyta, gdzie tu piekielność? W końcuhistoria z happy endem. Owszem, tak, ale ja pytam, dlaczegow naszym kraju tak trudne jest uzyskanie pomocy dlaniepełnosprawnego dziecka? Dlaczego u nas trzeba sięplaszczyć, błagać, o wszystko się wykłócać? Czy my, jakorodzice, czy same osoby niepełnosprawne, wybieramy takilos? Czy ja idąc i prosząc o pomoc dla syna, nadużywamczyjeś łaski? Oddałabym wszystkie procesory mowy iwszelkie inne cuda techniki, jakie zostaną dla osóbniesłyszących wymyślone, za normalny słuch mojego synaKtos powie, ze mi się w d...le przewraca, bo wyjechalam zagranicę. Może i tak, bo będę wychwalać kraj w którym po 4miesiącach udało mi się uzyskać większą pomoc dla synaniż w moim rodzinnym kraju przez 2 lataPIEKIELNPL
Źródło: http://piekielni.pl

Jeśli jesteś zaskoczony faktem, że Facebook sprzedaje twoje dane, to znaczy, że to przez ciebie na paczce orzeszków trzeba umieszczać napis "zawiera orzeszki"

Jeśli jesteś zaskoczony faktem, że Facebook sprzedaje twoje dane, to znaczy, że to przez ciebie na paczce orzeszków trzeba umieszczać napis "zawiera orzeszki" –

- Masz może orzeszki?

- Masz może orzeszki? –
Źródło: zaokienne Bieszczady