Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 25 takich demotywatorów

Strażacy otrzymali wezwanie od dyżurnego policji do pomocy w poszukiwaniach zagubionego dziecka w masywie Szyndzielni. Na miejsce skierowano jednostki PSP i OSP, które wykorzystały dwa quady, dwa drony oraz pojazd terenowy – Grupa turystów schodząca między schroniskiem a stacją kolejki na Szyndzielni zauważyła brak 3-letniego dziecka. Jego 11-letni brat został wysłany na poszukiwania, jednak wkrótce trzylatek sam wrócił do grupy, a kontakt z jedenastolatkiem został utracony. Rodzice wezwali służby ratunkowe.Strażacy ruszyli szlakami czerwonym, zielonym i niebieskim, aby zlokalizować chłopca. Po kilkudziesięciu minutach turysta napotkał zaginionego na czerwonym szlaku w stronę Dębowca. Ratownicy GOPR potwierdzili tożsamość chłopca – nie wymagał on pomocy medycznej.Dziecko zostało przewiezione i przekazane rodzicom, kończąc tym samym działania straży pożarnej, a dalsze czynności prowadziła policjaZdjęcia: st. ogn. Krzysztof Suwaj, JRG nr 1 MDSTRAZ771x21
Źródło: www.facebook.com
29 października 1909, czyli 115 lat temu, powstało Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (TOPR) – polskie stowarzyszenie zajmujące się ratownictwem na obszarze polskich Tatr – W 1952 TOPR zostało włączone w strukturę GOPR, a cztery lata później ratownicy działali już pod nazwą Grupy Tatrzańskiej GOPR.TOPR oderwało się od GOPR-u dopiero w 1991 r. i od tej pory obydwie organizacje funkcjonują oddzielnie. TOPR działa głównie w Tatrach, GOPR tworzy osiem grup działających w pozostałych górach. Są to grupy: Bieszczadzka, Podhalańska, Jurajska, Beskidzka, Krynicka, Sudecka i Karkonoska. TOPR obejmuje swoim zasięgiem Tatry i Pogórze Spisko-Gubałowskie, natomiast pozostałe pasma górskie w Polsce ma w swoim działaniu GOPR.Przykładowo w 2014 roku TOPR udzielił pomocy 551 osobom. W 2022 było to już 1089 osób.Dziękujemy Wam za Waszą pracę i dziękujemy, że jesteście! TOPRTOPRSP-SXWUWAGA SMIGŁO
Źródło: Śmigłowiec PZL W-3 Sokół należący do TOPR-u
Przez porywisty wiatr, nie za bardzo było wiadomo skąd dobiega głos. Nie dawało im to spokoju, więc po skończonych zajęciach ruszyli w teren. Piesek został odnaleziony i sprowadzony w bezpieczne miejsce – - To młody pies. Jest w miarę dobrym stanie. Był bardzo skołtuniony. Jest zdrowy, przeszedł zabiegi pielęgnacyjne, nie jest zaczipowany. Raczej to porzucenie niż zagubienie. Znalazła się osoba zainteresowana adopcją, dzięki temu nie trafi do schroniska. Oczywiście, dopuszczamy możliwość znalezienia się właściciela - mówi Karolina Listwan-Franczak, zastępczyni wójta Zawoi GrupaBeskidzkaGOPR(1,5 %POMÓŻ NAM RATOWAĆCEL SZCZEGÓŁOWY: GRUPA BESKIDZKAKRS: 0000607021
Źródło: www.facebook.com
Zagłosuj

Czy posiadasz jakieś zwierzę w domu?

Liczba głosów: 1 529
Okazało się, że to był jego pomysł na 33. urodziny. Leżący w śniegu mężczyzna "morsował" –  SOPHGrupaBeskidzkaGOPR
Źródło: www.onet.pl
 – 44-letni Litwin wybrał się ze znajomymi i swoim psem w przejażdżkę rowerową w Beskidach. W pewnym momencie mężczyzna spadł z roweru, a jego noga utknęła pomiędzy szprychami, a przednim amortyzatorem. Niestety doszło do złamania, dlatego ratownicy Grupy Beskidzkiej GOPR musieli udzielić pomocy 44-latkowi. Najpierw przecięli szprychy, a następnie umieścili go na noszach i chcieli przekazać Zespołowi Ratownictwa Medycznego, jednak pies nie chciał opuścić swojego właściciela."Pies po wypadku nie chciał odstąpić właściciela na krok. Nie pozostało nam nic innego, jak zapakować go razem z poszkodowanym i zawieźć do miejsca przekazania Zespołowi Ratownictwa Medycznego. Mężczyzna trafił do karetki, a psa przejął pod opiekę organizator wyjazdu" - czytamy emyAMONTraveCHEVROnobileSBI:3NF5OPRI74.DGrupaBeskidzkaGOPR
Źródło: www.donald.pl
Ratownicy GOPRokradzeni ze sprzętu – Ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR są załamani. W nocy z 6 na 7 lutego, okradziono ich stację ratunkową przy górnej stacji Kompleksu Narciarskiego Sport Arena Myślenice na górze Chełm. Skradziono dwie radiostacje wraz z bateriami i stacjami ładowania oraz jedną radiostację obsługi wyciągu.Skradziono dwie sztuki radiostacji ratowniczych wraz z wyposażeniem (baterie, stacje ładowania) oraz jedną radiostację z obsługi wyciągu" - czytamy w poście. Skradzione radiostacje to model Motorola DP 3401.Liczą, że złodzieje się zreflektują i zwrócą sprzęt. Radiostacje są niezbędne do pracy ratowników pełniących dyżury na stacji narciarskiej. Dzięki nim można w szybki sposób przekazać informacje o poszkodowanym czy potrzebnym sprzęcie ratunkowym.Zawsze kiedy wydaje mi się, że niżej już upaść nie można,to zjawiają się tacy właśnie 'bohaterowie' Ratownicy z Grupy Podhalańskiej GOPR są załamani. W nocy z 6 na 7 lutego, okradziono ich stację ratunkową przy górnej stacji Kompleksu Narciarskiego Sport Arena Myślenice na górze Chełm. Skradziono dwie radiostacje wraz z bateriami i stacjami ładowania oraz jedną radiostację obsługi wyciągu.Skradziono dwie sztuki radiostacji ratowniczych wraz z wyposażeniem (baterie, stacje ładowania) oraz jedną radiostację z obsługi wyciągu" - czytamy w poście. Skradzione radiostacje to model Motorola DP 3401.Liczą, że złodzieje się zreflektują i zwrócą sprzęt. Radiostacje są niezbędne do pracy ratowników pełniących dyżury na stacji narciarskiej. Dzięki nim można w szybki sposób przekazać informacje o poszkodowanym czy potrzebnym sprzęcie ratunkowym
Źródło: turystyka.wp.pl
W paczce był też list – Jeden z karkonoskich ratowników GOPR 4 grudnia pożyczył swoją kurtkę wychłodzonemu turyście, który próbował zdobyć szczyt w samych szortach. Mężczyzna jednak nie oddał pożyczonego okrycia.Ratownicy, nie mając kontaktu z turystą, opublikowali w mediach społecznościowych apel o oddanie wyposażenia. Jak zaznaczyli, służbowe okrycie jest kosztowne i "niezbędne do pracy, w ciężkich zimowych warunkach". Sprawa trafiła także na policję, a społeczeństwo zaczęło wpłacać pieniądze na rzecz karkonoskiego GOPR.Jak się okazało, apel przyniósł pożądany skutek, a kurtka wróciła do właściciela za pośrednictwem poczty. Dołączony był do niej list z przeprosinami i wyjaśnieniami.Ratownicy są zadowoleni z takiego zakończenia sprawy. Poinformowali, że zebrane fundusze przeznaczą na zakup dodatkowego zimowego wyposażenia Jeden z karkonoskich ratowników GOPR 4 grudnia pożyczył swoją kurtkę wychłodzonemu turyście, który próbował zdobyć szczyt w samych szortach. Mężczyzna jednak nie oddał pożyczonego okrycia.Ratownicy, nie mając kontaktu z turystą, opublikowali w mediach społecznościowych apel o oddanie wyposażenia. Jak zaznaczyli, służbowe okrycie jest kosztowne i "niezbędne do pracy, w ciężkich zimowych warunkach". Sprawa trafiła także na policję, a społeczeństwo zaczęło wpłacać pieniądze na rzecz karkonoskiego GOPR.Jak się okazało, apel przyniósł pożądany skutek, a kurtka wróciła do właściciela za pośrednictwem poczty. Dołączony był do niej list z przeprosinami i wyjaśnieniami.Ratownicy są zadowoleni z takiego zakończenia sprawy. Poinformowali, że zebrane fundusze przeznaczą na zakup dodatkowego zimowego wyposażenia
Źródło: www.o2.pl
Na miejsce udali się ratownicy GOPR Karkonosze, aby ewakuować wychłodzonego turystę – Ratownik pożyczył "poszkodowanemu" swoją kurtkę z emblematami GOPR. Ten miał zejść do auta, przebrać się i ją zwrócić. Jednak zniknął wraz z kurtką w sobotę i do dziś jej nie zwrócił
Źródło: www.facebook.com
Będą emerytury dla psów i koni służb mundurowych – Sejm głosami 356 posłów przyjął w nocy z czwartku na piątek projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Ustawa reguluje między innymi kwestię emerytur dla psów i koni służb mundurowych. Sejmowa komisja rolnictwa poparła bowiem w czwartek rano kilka poprawek do tego projektu, jakie zaproponowała KO. Chodzi m.in. o rozszerzenie przepisów noweli o przyznanie dodatków dla opiekunów zwierząt, które były wykorzystywane np. przez Policję, wojsko czy Straż Graniczną. Zgodnie ze zmianą, wysokość takiego dodatku w rozporządzeniu określiłby rząd i byłby on wypłacany do śmierci zwierzęcia, nad którym sprawuje się opiekę.Psy służą w Policji, Straży Granicznej, Straży Ochrony Kolei, Służbie Celno-Skarbowej, Żandarmerii Wojskowej, Służbie Więziennej, Służbie Ochrony Państwa, a także innych formacjach, jak grupy poszukiwawcze, Wojsko Polskie czy straże gminne. Konie służą w Policji, Straży Granicznej i wybranych strażach miejskich w Polsce oraz w Wojsku Polskim. Koni na służbie jest około 80 (Policja, Straż Graniczna, straże miejskie), psów około 1500 (Policja, Straż Graniczna, Służba Więzienna, Służba Celno-Skarbowa, Straż Ochrony Kolei). Liczną grupę psów stanowią także psy ratownicze (PSP, TOPR, GOPR, WOPR i inne formacje)
Źródło: nszzp.pl
Musieli interweniować ratownicy Karkonoskiej Grupy GOPR, którzy ewakuowali wyziębioną kobietę – Kto jest za tym, aby wprowadzić pełną odpłatność za takie akcje ratunkowe? Może wtedy ludzie zaczną myśleć...
Mimo mrozu i intensywnych opadów śniegu, 5 turystów postanowiło wejść na Babią Górę niemal bez ubioru – Jest to nowa moda polegająca na chodzeniu po górach zimą wyłącznie w butach i szortach, bez bielizny termicznej, długich spodni, swetra, czy kurtki.Jedna z uczestniczek jest w ciężkim stanie.Po poszkodowanych wyruszyło ponad 20 ratowników z GOPR Beskidy oraz Grupy Podhalańskiej GOPR.Coraz więcej Polaków ubiega się o nagrodę Darwina
Źródło: wiadomosci.wp.pl
Zaginął Czort - psiak pomagający w akcjach GOPR – Owczarek holenderski zaginął 9 grudnia w okolicy Mysłakowic i do tej pory nie został odnaleziony. Jeżeli ktoś znajdzie psiaka powinien zadzwonić pod jeden z podanych numerów telefonu: 606 859 598 lub 691 116 378. Na znalazcę czeka 5000 zł nagrody. Sam Czort dla ratownków jest bezcenny
Źródło: pl.aleteia.org
Turyści nie zwracali uwagi na nieprzytomnego mężczyznę – To wszystko zmierza w coraz gorszym kierunku... Karkonoski Park Narodowy4 godz. temuW okolicy Domu Śląskiego turyści reanimowali człowieka, którego znaleźli nieprzytomnego na szlaku. Według relacji świadków poszkodowany leżał przez pewien czas i nikt nie zwracał na niego uwagi. Szczęśliwie znaleźli się ludzie, którzy podjęli akcję. Na miejsce został wezwany GOPR Karkonosze. Straż Parku zatrzymała ruch na szlaku. Akcja ratunkowa w takiej sytuacji jest najważniejsza. Niektórzy wędrowcy starali się jednak przedostać do strefy działań ratowników z telefonami w dłoniach. Podobnie było kiedy przyleciał śmigłowiec Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Wygląda na to że zrobienie kilku zdjęć było dla nich ważniejsze niż ratowanie życia. Na szczęście tak zachowywali się tylko niektórzy. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w akcji w tym będącemu po służbie policjantowi z Komenda Miejska Policji w Jeleniej Górze.
Źródło: wiadomosci.wp.pl
Pogoda w górach jest zmienna,a po zmroku jest ciemno – Obowiązuje trzeci stopień zagrożenia lawinowego, temperatura odczuwalna minus 25 stopni, wówczas Artur idzie z pieskiem na Śnieżkę. Było super do czasu wiatru i śnieżycy, w czasie której zostali uratowani i sprowadzeni przez GOPR-owców. Nie bądź jak Artur
Źródło: nto.pl
Kto jest za tym, aby tacy ludzieponosili pełne koszty akcjiratunkowej + dodatkowa kara? – "Siedem osób, ubranych tylko w krótkie spodenki i topy, próbowało zdobyć Śnieżkę. Efekt? Potrzebna była pomoc ratowników GOPR, ponieważ turyści doznali hipotermii" Próbowali wejść na Śnieżkę. W krótkichspodenkach. GOPR: Musieliśmy ich znosićna plecach
Nasi kandydaci doDarwin Awards 2018 – Coś krio-medytacja im chyba nie poszła, a ciepłych rzeczy nawet do plecaków nie zabrali...
Źródło: www.wimhofmethod.com
Bardzo smutna wiadomość. Zniszczono 500-letnią sosnę, symbol Pienin – Sosna została zniszczona dzisiaj w wyniku akcji ratowniczej prowadzonej przez GOPR w tym terenie. Helikopter został wezwany do młodej kobiety, która upadła i zraniła się w głowę. Rosnąca na stoku Sokolicy sosna została uszkodzona prawdopodobnie przez pęd powietrza wytworzony przez śmigłowiec. Przyrodnicy mówią wprost - symbol Pienin przestał istnieć
Przypadek rządzi światem.Z kolejnymi dniami od zaginięcia Nero, jego właściciele powoli tracili nadzieję. Pies uciekł z posesji w Michałowicach  i niemal miesiąc nie było po nim śladu. Po dokładnie 25 dniach, zupełnie przypadkiem, znaleźli go turyści. – W Karkonoszach była grupa turystów z Warszawy. W okolicy Śnieżnych Kotłów postanowili zboczyć ze szlaku. Jak się okazało była to decyzja na wagę życia i śmierci, bowiem w dolnych partiach, między kamieniami, zobaczyli labradora. Był wykończony, nie miał siły stać, jedna z łap była dość mocno rozcięta. Nero ledwo żył. Turyści zadzwonili do GOPR, ratownicy poinformowali wolontariuszy z fundacji dla zwierząt Mondo Cane i razem udali się w góry. Szybko zlokalizowali czworonoga. Z gór trafił do schroniska, a potem już od razu do lecznicy dla zwierząt. Tam dostał kroplówkę. Jego stan był krytyczny, był skrajnie odwodniony. Okazało się jeszcze, że pies choruje na padaczkę. Kiedy do właścicieli zadzwonił telefon, że ich pies znalazł się w górach, nie mogli uwierzyć. - Z Michałowic do Śnieżnych Kotłów jest ponad pięć kilometrów. W tym momencie to nie ma już większego znaczenia. Ważne, że pies się znalazł i powoli - już w swoim domu - dochodzi do siebie. Pije wodę i ma całkiem spory apetyt Szukali labradora 25 dni, leżał wycieńczony w górach.Na noszach znieśli go goprowcy20 października 2017,10:24

GOPR radzi

GOPR radzi –  Jeśli góra idzie do ciebie,a ty nie jesteś Mahometemto spierdalaj; bo na 100%jest to lawina..!!
LUCAS2 - urządzenie do masażu serca, pozwala na prowadzenie resuscytacji o długim czasie trwania np. przeprowadzanej w trakcie transportu do szpitala. Automatycznie, non stop, bez udziału ratownika – Ratownik nie zawsze może - jak pokazala ostatania akcja - np. podczas ściągana ofiary w noszach z gór. Lub nie zawsze jest w stanie podołać fizycznie. Sponsor obiecywał zakup urządzenia dla GOPR gdy ich filmik na YT zaliczy 100.000 wyświetleń, ale sie wycofał. Koszt to $15.000. A gdyby tak internauci sami pomogli i zebrali potrzebną kwote? Wystarczyłoby po 50gr od każdego kto obejrzy filmik (w przypadku 100.000 oglądających)!

 
Color format