Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 884 takie demotywatory

Kiedy pracujesz jako kamera monitoringu w sklepie

Kiedy pracujesz jako kamera monitoringu w sklepie –

August Agbola O'Brown, to jedyny czarnoskóry uczestnik Powstania Warszawskiego, walczył w batalionie "IWO", przyjechał do Polski w latach 20 i ożenił się z Polką. We wrześniu 1939 roku zgłosił się na ochotnika do obrony Warszawy. Uznawał Polskę za swoją ojczyznę

August Agbola O'Brown, to jedyny czarnoskóry uczestnik Powstania Warszawskiego, walczył w batalionie "IWO", przyjechał do Polski w latach 20 i ożenił się z Polką. We wrześniu 1939 roku zgłosił się na ochotnika do obrony Warszawy. Uznawał Polskę za swoją ojczyznę –

Najstarsza Polka świętuje urodziny. Imponujący wiek

Najstarsza Polka świętuje urodziny.Imponujący wiek – Pani Tekla Juniewicz może pochwalić się naprawdę niesamowitą długowiecznością. Równo 114 lat temu, 10 czerwca 1906 roku, przyszła na świat. Sprawia to, że jest najstarszą osobą w historii Polski, oraz ósmą obecnie co do wieku osobą na całym globie.Wszystkiego najlepszego!Zdrowia i wspaniałych następnych urodzin

Naucz swoją córkę zarabiania pieniędzy, tak aby w przyszłości szukała partnera, a nie bankomatu

Naucz swoją córkę zarabiania pieniędzy, tak aby w przyszłości szukała partnera, a nie bankomatu –  Życiem pisane Naucz swojego syna obowiązków domowych, żeby w przyszłości szukał partnerki, a nie służącej. Sześćdziesiąt sekund
Źródło: internet
archiwum

Ważne, że myślała o nim gdy ,,kolega " brał ją na pieska.

Ważne, że myślała o nim gdy ,,kolega " brał ją na pieska. –
Źródło: internet

Matka Polka

 –

96-letnia Polka z Kresów śpiewa Rotę

96-letnia Polka z Kresówśpiewa Rotę –
archiwum

Niemiecki żołnierz zapytał Polkę czy chce zobaczyć swoje dziecko

Niemiecki żołnierz zapytał Polkę czy chce zobaczyć swoje dziecko – Polka odpowiedziała, że chce i po chwili zobaczyła taki widok...
archiwum

Wygłodzona Polka rodziła dziecko

Wygłodzona Polka rodziła dziecko – wszystkiemu przyglądał się niemiecki żołnierz, gdy Polka po długich męczarniach urodziła dziecko ten sam żołnierz podszedł i zdeptał na jej oczach narodzone dziecko...

Sprzedawcy wyklęci

 –  Codziennie przy kasach po sklepach zamknięci. Nikt o Nich nie mówi - Sprzedawcy Wyklęci. Codziennie z setkami ludzi się zmagają, Zdrowie swoich rodzin, również narażają. Narażają zdrowie chociaż to Ich praca, Tysiąc myśli w głowie gdy do domu wraca. Dzień nie jest spokojny nie są też wieczory, Zmaga się z pytaniem - Czy klient był chory? Sklep to nie jest szpital gdzie wszystkich się bada Sklep to masa ludzi, połka, kasa, lada. Pracownicy sklepu to nie są doktorzy, Choć ludzie przychodzą, zdrowi albo chorzy. Dziś dla Nich Szacunek, również się należy, Idąc do swej pracy, nie wie z czym się zmierzy. Nie zapominajmy o Ich poświęceniu, Bo to zwykli ludzie w wielkim zagrożeniu. Pitula

Polka po kwarantannie opisuje, jak wygląda przygotowanie Polski do walki z koronawirusem:

 –  Gosia Kołder19 godz. · Właśnie kończy się moja kwarantanna domowa z powodu podejrzenia zakażenia wirusem SARS-CoV-2 i chorobą COVID-19. Jeśli ktoś zastanawia się jak wygląda poziom przygotowania naszego kraju do epidemii to serdecznie polecam przeczytać moją historię.Wróciłam do Polski, po 3 tygodniach pobytu w północnych Włoszech, 24.02 i dokładnie tydzień później zaczęłam mieć objawy choroby: początkowo kaszel, ból głowy itp. Po 2 dniach zaczęłam mocno gorączkować, więc chcąc być osobą odpowiedzialną zadzwoniłam na podawaną wszędzie infolinię NFZ z pytaniem co mam zrobić? Jak mam skorzystać z pomocy lekarskiej nie stwarzając zagrożenia dla innych?Bardzo miła Pani na infolinii powiedziała mi, że zasadniczo to mam się obserwować (pomimo powrotu 9 dni wcześniej z rejonu zagrożenia), a jeśli poczuję się gorzej to wezwać karetkę...Próbowałam zadzwonić także do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, ale niestety wieczorem nikt nie odbierał. Zadzwoniłam także na Izbę Przyjęć Szpitala Zakaźnego, gdzie Pani poleciła mi... leżeć w łóżku, a gdybym chciała się zgłosić to żebym przyjechała do szpitala. Zostałam także poinformowana, że testy na koronawirusa są wykonywane JEDYNIE osobom na kwarantannie w szpitalu i gdybym chciała mieć taki test to nie ma takiej możliwości. Po moim pytaniu w jaki sposób mam się tam dostac otrzymałam odpowiedź: taksówką, albo czymkowiek. Dodatkowa rada polegała na tym, abym zakryła sobie twarz szalikiem jadąc tą taksówką... Myslę, że to nie wymaga komentarza.Przeczekałam jeszcze jedną noc, ale z powodu coraz gorszego samopoczucia (edit: między innymi kaszlu prowadzącego do wymiotów) i utrzymującej się gorączki (edit ponad 38°) podjęłam ponowne próby.Udało mi się dodzwonić do WSSE, gdzie po dłuższych konsultacjach między osobami tam pracującymi dostałam informację aby zadzwonić do Inspekcji Sanitarnej, a następnie na pogotowie i oni zawiozą mnie do szpitala. Próbowałam przez około 20 minut dodzwonić się do IS na dwa różne numery, ale niestety albo były zajęte, albo nikt nie odbierał.Z braku innych możliwości zadzwoniłam na pogotowie. Kolejny miły Pan był zaszokowany tymi wszystkim poradami, ale też powiedział mi, że przyjedzie po mnie Zespół Ratownictwa Medycznego ubrany w specjalne kombinezony i zabiorą mnie do szpitala. Spakowałam się na ewentualny pobyt na oddziale, ale niestety w miedzyczasie zadzwonił do mnie inny Pan z pogotowia i poinformował mnie, że z racji tego, że nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, bo jeszcze nie zaczęłam mieć niewydolności oddechowej i nie pluję krwią to niestety oni nie mogą po mnie przyjechać i mam dotrzeć do szpitala na własną rękę. Po moim pytaniu w jaki sposób mam to zrobić nie stwarzając zagrożenia dla innych powtórzyła się rada z założeniem szalika na usta i nos.. Dostałam informację, że mogę próbować zgłosić sie do przychodni w miejscu zameldowania (na drugim końcu miasta) i oni MOŻE będą mogli mi pomóc zorganizować transport, ale w sumie to nie wiadomo.Po tym wszystkim udało mi się zbić nieco gorączkę i zdecydowałam SAMODZIELNIE zawieźć się do szpitala zakaźnego.Na miejscu wszystko poszło dość szybko, od razu trafiłam do izolatki, następnie na oddział dzienny, gdzie po około godzinie leżenia na kozetce w gabinecie lekarskim zostałam dokładnie zbadana, został wykonany test na grypę, który na szczęście wyszedł pozytywnie i z receptą oraz zaleceniem zostania w domu do czasu minięcia 14 dni od powrotu do Polski zostałam wypuszczona. Dodam tylko, że nie zostałam poddana testowi na koronawirusa.Następnego dnia miałam jeden telefon z Sanepidu z powtórzeniem zalecenia pozostania w domu i monitorownia temperatury do czasu minięcia 14 dni od powrotu z Włoch.Wszystko skończyło się dobrze, ale co gdybym faktycznie miała koronawirusa? Gdzie są te wszystkie skuteczne procedury stworzone przez nasze państwo? Co gdybym z tym wirusem wsiadła do tej taksówki albo z braku fuduszy do metra/autobusu?Nie mam żadych zarzutów wobec ratowników, lekarzy i pielęgniarek w szpitalu, na prawdę widać, że robią co mogą, ale brak im środków i możliwości, jest za mało karetek.W szpitalu obsługa mówiła mi też o tym, że generalnie robią za infolinię, bo nikt nie jest w stanie uzyskać nigdzie sensownych informacji.Długo zastanawiałam się czy to opisać, ale widząc jak sytuacja epidemiologiczna szybko postepuje stwierdziłam, że ludzie powinni wiedzieć jak realnie wygląda przygotowanie instytucji państwowych i sposób reakcji na zagrożenie epidemią.Niestety jestem mocno pesymistycznie nastawiona do tego co się wydarzy w naszym kraju w najbliższych dniach i tygodniach.Dbajcie o siebie: myjcie ręce, unikajcie miejsc publicznych i zgromadzeń ludzi, nie dotykajcie klamek i innych miejsc gdzie mogą się gromadzić patogeny, nie dotykajcie twarzy i oczu będąc poza domem, nadal można się zaszczepić na grypę i wspomagać swoją odporność. Zadbajcie też w miarę możliwości o starszych czy chorujących sąsiadów, bo oni są najbardziej zagrożeni (można przynieść im zakupy i zapytać co jakiś czas czy wszystko jest ok).Edit: pojawia się dużo zarzutów wobec mnie, że jadąc do Włoch i wracając stwarzam zagrożenie. W momencie naszego wyjazdu do Włoch zagrożenia tam nie było, a pierwsze przypadki pojawiły się na jakieś 48h przed naszym wyjazdem do Polski w innym regionie niż ten, w którym przebywaliśmy. Zalecenia o nie wyjeżdżaniu do Włoch i zgłoszeniu się w razie pobytu w północnej części i w przypadku choroby pojawiły się dopiero po naszym powrocie.

Skandaliczny wyrok w sprawie Niemca, który krzyczał, że jest hitlerowcem i wszystkich Polaków by wystrzelał pod murem, oraz Polki, która go nagrała i upubliczniła to nagranie

Skandaliczny wyrok w sprawie Niemca, który krzyczał, że jest hitlerowcem i wszystkich Polaków by wystrzelał pod murem, oraz Polki, która go nagrała i upubliczniła to nagranie –
0:47

Półka na książki i kącik do czytania w jednym

Półka na książki i kącik do czytania w jednym –
archiwum

Polka gdy jest podrywana przez obcokrajowca

Polka gdy jest podrywana przez obcokrajowca –

Wielkie brawa dla Aleksandry Bednarek. Polka robi furorę na mistrzostwach świata w pływaniu lodowym. Ma w dorobku już dwa złote medale i jeden srebrny

Wielkie brawa dla Aleksandry Bednarek. Polka robi furorę na mistrzostwach świata w pływaniu lodowym. Ma w dorobku już dwa złote medale i jeden srebrny – Z kolei Michał Pel zdobył jeden srebrny i trzy brązowe krążki. Wielkie gratulacje!

20-letnia Polka została uznana za zmarłą. Obudziła się... w kostnicy

20-letnia Polka została uznana za zmarłą. Obudziła się... w kostnicy – Historia jak z horroru. Służby ratunkowe w Oslo odebrały zgłoszenie o nieprzytomnej kobiecie, która wcześniej uczestniczyła w imprezie. Po próbie reanimacji został orzeczony zgon a "ciało" zostało odwiezione do najbliższej kostnicy. Chwilę grozy przeżył ochroniarz ośrodka, gdy usłyszał dziwne dźwięki wydobywające się z lodówki. Po otwarciu drzwi dziewczyna poprosiła go o kocyk i była wyraźnie mniej przerażona zaistniałą sytuacją niż on sam. Po wyjaśnieniu na policji całego zdarzenia postanowiono wypuścić ją do domu, jednak postanowiła zjawić się ponownie na tej samej imprezie, aby "opić swoje zmartwychwstanie"
archiwum

Po 35 latach pracy 65$ emerytury na Ukrainie. Samotna Polka z Kołomyi pragnie powrotu do Polski...

Po 35 latach pracy 65$ emerytury na Ukrainie. Samotna Polka z Kołomyi pragnie powrotu do Polski... – Po 35 latach pracy kobieta otrzymuje szczątkową emeryturę w wysokości 65 dolarów. Wspieramy ją przywożąc jej paczki z kraju. Krystyna Popieluk z Kołomyi pragnie wrócić do Polski. Pozostała na Ukrainie sama z siostrą, rodzina w Polsce już o nich dawno zapomniała.

Panowie, trzeba je ratować

Panowie, trzeba je ratować –  Zbigniew Lew-Starowicz: "Co czwarta Polka może żyć bezseksu". Profesor w rozmowie o nowej książce "Ona.Pytania intymne"

7-letnia Pola Drabik zdobywczynią 3 złotych medali podczas Artistic Gymnastic Ireland. Rośnie nam talent

7-letnia Pola Drabik zdobywczynią3 złotych medali podczas Artistic Gymnastic Ireland. Rośnie nam talent –