Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 837 takich demotywatorów

 –  Osoby od 34 do 43 roku życia nie będą mogły wychodzić z mieszkania w godzinach od 12.34 do 15.40 bez rodziców, w łazience będą mogły przebywać dwie osoby plus sąsiad z czwartego piętra, będą zamknięte sklepy meblowe, ale tylko w środy i od 15.30 do 17.25 w piątki, fryzjerzy będą mogli strzyc tylko brunetów, którzy mieszkają w Gnieźnie, przedszkola będą działały w trybie hybrydowym, czyli trzy razy w tygodniu będą przychodzili rodzice, a dwa razy dzieci, nie będzie można wejść do Biedronki w żółtych butach i kupować bułek z ziarnami, kościoły zyskają status placówek dyplomatycznych, a samochodem będzie można poruszać się tylko w soboty wieczorem, ale tylko wtedy, gdy tankuje się na Orlenie
 –  Paweł Lęcki1h:0Już niedługo dwa androidy zostaną doładowane iogłoszą zamknięcie Polski. Podobno AdamNiedzielski i Mateusz Morawiecki przygotowaliwyjątkowo atrakcyjne i spójne obostrzenia, dziękiktórym nie tylko pokonamy wirusa, ale równieżwzrośnie zaufanie do aparatu państwowego.Osoby od 34 do 43 roku życia nie będą mogływychodzić z mieszkania w godzinach od 12.34 do15.40 bez rodziców, w łazience będą mogłyprzebywać dwie osoby plus sąsiad z czwartegopiętra, będą zamknięte sklepy meblowe, ale tylkow środy i od 15.30 do 17.25 w piątki, fryzjerzybędą mogli strzyc tylko brunetów, którzymieszkają w Gnieźnie, przedszkola będą działaływ trybie hybrydowym, czyli trzy razy w tygodniubędą przychodzili rodzice, a dwa razy dzieci, niebędzie można wejść do Biedronki w żółtychbutach i kupować bułek z ziarnami, kościołyzyskają status placówek dyplomatycznych, asamochodem będzie można poruszać się tylko wsoboty wieczorem, ale tylko wtedy, gdy tankuje sięna Orlenie.Ponieważ wszyscy będą mieli więcej czasu, wartojakiś jego kawałek poświęcić na internetowądebatę inicjatywy myPolitics. Udział wzięli JanuszKorwin-Mikke oraz Antoni Macierewicz, co samow sobie jest brawurowym zestawieniem. LiderKonfederacji w swoim stylu doceniał Hitlera,wskazywał na zalety nienaturalnej selekcji Żydóworaz opowiadał o znajomości z NicolaeCeauşescu.Na tym tle Antoni Macierewicz, czyli człowiek,który od jedenastu lat pisze raport z katastrofysmoleńskiej, eksperymentował z parówkami orazbrzozami, postać ogólnie wybuchowa, wypadawręcz racjonalnie, co samow sobie jestwyjątkowym osiągnięciem.Nie byłoby w tym wszystkim nic aż takiegodziwnego, gdyż Polska przyzwyczaiła nas już dowszelkich absurdów, choć wydaje się, żeprzemyślenia Janusza Korwina-Mikkego na tematHitlera i Żydów są karalne, ale może trzebaprzypomnieć, że ci ludzie nie znaleźli się wparlamencie w wyniku zamachu stanu, ale ktoś nanich głosował.Warto o tym pamiętać przy następnych wyborach,które odbędą się w 2145 roku, gdy MateuszMorawiecki po raz ostatni wygra z pandemią,Prawo i Sprawiedliwość w końcu ogłosi Nowy Ładi nie będzie trzeba się bać.
archiwum
Rujnowanie Polski C.D. – Zabytkowa Kopalnia w Tarnowskich Górach, wpisana na listę UNESCO jest bliska bankructwa. Przez wprowadzone od zeszłego roku obostrzenia nie jest w stanie generować dochodu wystarczającego na utrzymanie zabytków.Jeśli zostanie zamknięta, straci status dziedzictwa narodowego, wraz z innymi obiektami z woj. śląskiego, wpisanymi razem z nią na listę. Sejmik Śląski dalej debatuje czy przyznać fundusze, Ministerstwo Kultury nabrało wody w usta.Ratujmy nasze dziedzictwo póki jeszcze jest co ratować...Kopalnie można wspomóc poprzez stronę Patronite.
J.K. Rowling straciła status miliarderki, bo przekazała dużo pieniędzy na cele charytatywne. Łącznie oddała ponad 160 milionów dolarów –
Status związku:To skomplikowane –
Nie ma co się oburzać – Ukrywanie księży - pedofilów, udawanie, że się nie widzi tych nagłośnionych przypadków - to nie są tanie rzeczy... Członkowie komisji ds. pedofilii po podwyżkach zarabiają ponad 12 tys.złotych miesięcznie. Został im też przypisany status osób na równi zsekretarzami stanu, czyli wiceministrów. Do tego dochodzi koszt wynajmubiura, który może sięgać nawet 1,5 miliona złotych rocznie - informujeGazeta Wyborcza.
archiwum
Polska 2050 to partia, która nie powstała po to, aby coś zmienić po przegranej PiS-u, ale żeby wszelkie zmiany powstrzymać i zachować status quo –
Źródło: własne

Jestem nauczycielką i mam serdecznie dość. Czuję się, jak królik doświadczalny

Jestem nauczycielką i mam serdecznie dość. Czuję się, jak królik doświadczalny – Od ponad 20 lat pracuję jako nauczyciel. Wybrałam ten zawód naprawdę z pasji i powołania. Wierzyłam, że praca z młodymi ludźmi może zmienić obraz rzeczywistości, a już na pewno przyszłości. I nadal w to wierzę, nadal jestem przekonana, że to jakie będziemy mieć społeczeństwo za kilka, kilkanaście lat, zależy w ogromnym stopniu od tego, jakich nauczycieli na swojej drodze spotkają uczniowie.I tak jak poczucie misji we mnie samej nie umarło, tak stopniowo zabijają ją wszystkie okoliczności i ludzie, którzy już dawno przestali szanować nauczycieli, jak i oni sami, bo skaczemy sobie do gardeł bardziej niż kiedykolwiek.To, że nauczyciele są bardzo poróżnioną grupą zawodową wiadomo nie od dziś. Zawsze ktoś chce coś przeciągnąć na swoją stronę. Nigdy nie stanęliśmy obok siebie ramię w ramię, by zadbać o nasz status i warunki pracy. Okej, wyjątkiem mógł być strajk w 2019 roku, ale jak wiadomo i tam na końcu zaczęło się szarpanie, były kłótnie, wykluczenia i ostracyzm.Od roku pracujemy w trybie zdalnym. Nagle się okazało, że w naszym kraju wszyscy są specjalistami od edukacji. Nikt nie słuchał nas – nauczycieli, którzy mówili, że postawienie nas nagle w sytuacji, na którą nikt nie jest przygotowany, wymaga czasu i przystosowania się do nowych warunków. Okazało się, że tu i teraz wszyscy nauczyciele muszą wiedzieć, jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości. I jasne są wśród nas ci, którzy świetnie sobie poradzili, którzy dostali wsparcie dyrekcji albo koleżanek i kolegów z pracy. Prawda jest jednak taka, że znowu zostaliśmy pozostawieni sami sobie, rząd nie przygotował żadnego wsparcia, szkoleń, warsztatów z nowych technologii, których można by używać w edukacji. Nic się takiego nie wydarzyło nawet po wakacjach. I naprawdę rozumiem rozgoryczonych nauczycieli, którzy zwyczajnie stracili motywację do pracy. Bo to my wysłuchujemy utyskiwań rodziców, to nas nierzadko obarcza się odpowiedzialnością za naprawdę kiepską kondycję psychiczną naszych uczniów. Ale to, że od dawna mówi się o zmianie systemu edukacji, o wprowadzeniu nowych rozwiązań, o przeładowaniu podstawy programowej, odejściu od oceniania wszystkiego i na oślep… O tym nikt nie pamięta i nie wspomina, mam wrażenie, że jesteśmy niewidzialni i niesłyszalni zupełnie. Ale tak, zawsze ktoś musi być winny, więc dlaczego i nie tym razem nauczyciel, najmniejszy tak naprawdę trybik w całej tej edukacyjnej machinie.Przypomniano sobie nagle o nas, gdy rząd wpadł na pomysł testowania nauczycieli na COVID-19. Okazało się, że stanowimy tak liczną grupę, że to na nas można wykonać przesiewowe testy i zobaczyć, jak epidemia rozprzestrzenia się w społeczeństwie. Świetnie, testy w styczniu i w lutym. Teraz? Kiedy większość z nas przeszła już zakażenie koronawirusem, kiedy zamykaliśmy szkoły, bo ludzie chorowali, byli na kwarantannach i nie miał kto uczyć? Nie wierzę, podobnie jak większość moich koleżanek, że nagle ktoś wspaniałomyślnie wpadł na pomysł, że od dziś będziemy chronić nauczycieli. Wykorzystuje się nas do sprawdzenia, jak wygląda sytuacja epidemiczna w naszym kraju. Przecież eksperci w sierpniu mówili: przetestujcie w szkołach jedną na dziesięć osób, to da wam obraz tego, jak duże jest ryzyko otwarcia szkół. No ale przecież są mądrzejsi od podejmowania tak ważnych, bo dotyczących naszego zdrowia i życia, decyzji.Przy wykonywaniu testów toczą się zaognione debaty, bo jedni chcą się testować, inni nie. Jedni uważają, że to nasz obowiązek, drudzy, że farsa, w której nie powinniśmy brać udziału. I znowu podział, znowu wytykanie jednych i drugich palcami, wskazywanie tych nieodpowiedzialnych i tych głupich, co to idą za tym, co tłum powie. Nie ma tu miejsca na indywidualne racje, argumenty i postawy.A teraz szczepionki. Minister Czarnek szumnie zapowiadał, że udało mu się wynegocjować, że nauczyciele znajdą się w pierwszej grupie szczepień. Że im szybciej zostaniemy zaszczepieni, tym łatwiej będzie można wrócić do stacjonarnego trybu nauczania, który nam wszystkim – nauczycielom, rodzicom, a przede wszystkim uczniom, jest potrzebny.I co się okazało? Zaszczepimy nauczycieli, ale najtańszą szczepionką. Szczepionką, która, co można przeczytać na stronie Ministerstwa Edukacji i Nauki, ma 60 proc. skuteczności. Kim my jesteśmy? Ja dziś się czuję, jak królik doświadczalny. Czuję się tak od roku. I to nie jest dyskusja na temat tego, czy warto się szczepić czy nie. Choć już pojawiają się głosy podziału (a jakże!) wśród nauczycieli, że jedni nie będą pracować z tymi, którzy się nie zaszczepią, a drudzy, że idiotami są ci, którzy na szczepienie się zdecydują. Wielu z nas chce poczekać, zobaczyć, jakie są skutki uboczne, czy po szczepieniu będziemy w stanie pracować, czy jednak trzeba będzie wziąć na kilka dni L4. Tego dziś nie wiemy, wiemy natomiast, że znowu ktoś chce coś ugrać kosztem nauczycieli. Nie traktuje się nas poważnie. Ja osobiście się boję, nie wiem, co robić. Chciałabym móc sama zadecydować, jaka szczepionka zostanie mi podana i wybrać tę najbezpieczniejszą, najbardziej sprawdzoną. Tylko dziś nie mam na to za bardzo szans. Ryzykować, szczepić się, gdy za chwilę się okaże, że i tak zachoruję, bo skuteczność szczepionki jest faktycznie na niskim poziomie?Mam serdecznie dość… Wielu z moich kolegów i koleżanek odchodzi ze szkół. Przez wiele lat żyliśmy jakąś iluzją, że może coś się zmieni, może w końcu zacznie się nas dostrzegać nie tylko przez pryzmat systemu, w który zostaliśmy włożeni, ale słuchać naszych głosów. Dziś jak w soczewce odbija się stosunek władz i społeczeństwa do nauczycieli. Już teraz słyszę: no tak, dostaną szczepionkę i jeszcze marudzą, siedzą w domach i piją kawę, za chwilę dwa miesiące wakacji. Nie mam siły tego dźwigać, nie mam siły motywować się do pracy, choć kocham moich uczniów, oddałabym im serce, ale rzeczywistość skutecznie zabija moją pasję… Może czas poszukać innej
Powinien istnieć status "notowany fałszywy oskarżyciel o gwałt" tak jak jest "notowany przestępca seksualny" –
Nie, dlatego że u kapitana Lasoty nie stwierdzono śmierci mózgowej... –  Zbigniew Rau @RauZbigni... -13godz. •••W odniesieniu do sprawy obywatelapolskiego, przebywającego w szpitalu wPlymouth w Wielkiej Brytanii informuję, żepodejmuję wszelkie możliwe działania, abyzostał Mu nadany status dyplomatyczny.C>215 11,544 C?2011 ^Małgorzata Lech-Krawczyk@magdakoddsW odpowiedzi do @RauZbigniew i @pisorgplCzy już nadal pan statusdyplomatyczny polskiemu kapitanowi,który siedzi drugi rok bez wyroku wnajcięższym meksykańskim więzieniu,czy Polska zapomniała o kapitanieAndrzeju Lasocie?12:58 • 20.01.2021 • Twitter for iPhone
 –  X W związkuX WolnyV Ostatnio nie mam ochoty się wiązać,bo po prostu nie chce mi się znowuo sobie opowiadać, tłumaczyć mojeżarty sytuacyjne, opowiadać ktoz moich znajomych jest spoko, a ktonie i jeszcze narażać nową osobę nacykl dramatów i skandalów w moimdomu
Każdy, kto choć trochę zna Kaszubów wie, że określenie ich języka gwarą wywoła mega super turbo bulwers. Tak było i tym razem. Fundacja Kaszubi napisała już groźny list do Kurskiego, w którym domagają się sprostowania. – Język kaszubski uznawany jest jako odrębny od polszczyzny język słowiański. Prawnie ma status języka regionalnego i posługuje się nim ponad 100 tys. Kaszubów.
Czy to oznacza, iż "nowe" szczepionki na covid'a otrzymały właśnie status "stare"? –  Nowy szczep wirusa "wymknął się spod kontroli". Kraje zawieszają połączenia z Wielką Brytanią- To wymknęło się spod kontroli i musimy nad tym zapanować - powiedział brytyjski minister zdrowia Matt Hancock. Nowy szczep koronawirusa został niedawno wykryty przez brytyjskich naukowców. Wstępnie wiadomo, że może szybciej się rozprzestrzeniać. Belgia, Holandia i Włochy wstrzymały loty do Anglii, podobną decyzje rozważają Niemcy.
Czy ktoś orientuje się czy Żabka może uzyskać status apteki przed sylwestrem? –
Demotystat 2020 – Potwierdzone doświadczalnie CO DAJE MATOŁUSZOMPOCZUCIE WAŻNOŚCI I WŁADZYKASASTATUSDOYEBANIENOWYCHPODATKOW@jamnotanartisk.
Tak sobie myślę... – że jakbyśmy wprowadzili grzywnę w wysokości 70 mln złotych za palenie śmieci, to moglibyśmy zlikwidować wszystkie podatki, a wpływy do budżetu zwiększyłyby się.Status majątkowy palaczy śmieci mnie nie obchodzi.
 –  Mój Tata od 14 października jest szpitalu. Tam zaraził się kilka dni temu covidem. Na szczęście bezobjawowo. Przechodzi kwarantannę w tym szpitalu. W tym czasie ściga go policja i sanepid za to, że nie przebywa w domu. Nawiedzają sąsiadów, prowadzą śledztwo. Wydzwaniają do niego. Za każdym razem tłumaczy im od nowa, że jest w szpitalu. W tej chwili ma status osoby poszukiwanej. Tak działa w tej chwili system.
+18
Ten demotywator może zawierać treści nieodpowienie dla niepełnoletnich.
Zobacz
Internauta: "W takim razie członek w pochwie powinien mieć status członka korpusu dyplomatycznego" –
archiwum
Może darujmy sobie w tym roku odwiedziny cmentarzy 1 listopada – Tak na wszelki wypadek żeby nie zmienił nam się status z ODWIEDZAJĄCY na ODWIEDZANY...

Kontrowersyjna i mało znana historia Komisji Edukacji Narodowej:

 –  Tomasz Tokarz1f3 gtgsodSpoz.fanansoromred  · Jutro chyba najdziwniejsze święto w roku.Zawsze ze zdumieniem reaguję na huczne obchody święta edukacji narodowej, potocznie nazywanego dniem nauczyciela. To bardzo symptomatyczne, że za dzień swojego święta stan nauczycielski obrał datę powołania scentralizowanego molocha, zwanego Komisją Edukacji Narodowej.Jakieś były jej osiągnięcia? W oczach współczesnych zasłynęła głównie malwersacjami. Jej największym „dokonaniem” były niewyobrażalne wręcz przekręty finansowe. Jak do tego doszło? W 1773 roku grupa wpływowych polityków, suto opłacana przez Rosję („płatni zdrajcy, pachołki Rosji” — tu akurat nie ma nic z emfazy), ta sama grupa, która właśnie przeprowadziła I rozbiór (Ignacy Massalski, Adam Poniński, Michał Poniatowski, Andrzej Młodziejowski, Franciszek Branicki czy August Sułkowski), wpadła na pomysł, by przekierować do swoich kieszeni olbrzymi majątek jezuitów (wart 30 milionów ówczesnych złotych). Nie dało się tego zrobić wprost. Dlatego wymyślili, że powołają Komisję Edukacji Narodowej, do której spłyną pieniądze, a z niej… tam, gdzie powinny. Niedalekie od prawdy będzie stwierdzenie, że KEN powstał głównie po to, by zakamuflować największy w dziejach I Rzeczypospolitej skok na kasę.Szefem Komisji, czyli głównym dyspozytariuszem fruktów, został Ignacy Massalski. Na konta jego współpracowników też poszły spore sumy. I tak rozeszło się 90% majątku jezuitów. Dopiero po kilku latach, kiedy nie udawało już się ukrywać skali malwersacji, a Massalski wystarczająco się wzbogacił, został… odwołany. Ręka ulicznej sprawiedliwości dosięgnęła go dopiero w czasie insurekcji kościuszkowskiej, kiedy został skazany przez społeczność Warszawy na śmierć przez powieszenie.No dobra, powiecie: kradli, oszukiwali, malwersowali, brali rosyjskie dukaty, ale jednak stworzyli coś wielkiego. Ale właściwie co? Gdyby spytać przeciętnego nauczyciela biorącego udział w uroczystościach, co takiego osiągnęło to pierwsze ministerstwo w Europie, że warto tak czcić jego powstanie, z jakiej okazji te kwiatki i apele, to najpewniej zapadnie głucha cisza — bo właściwie nie wiadomo. Przez dwadzieścia lat wydano kilkanaście podręczników i zreorganizowano już istniejące szkoły średnie. Jak widać reorganizacja szkół dla samej reorganizacji to stara polska tradycja. Na plus można zaliczyć na pewno powołanie nowych szkół elementarnych. Niemniej większość tego typu placówek (spośród tych funkcjonujących w 1793 roku) istniała już przed powstaniem Komisji.Poza tym, czy rzeczywiście można mówić o przełomie mentalnym związanym z działalnością KEN w tym obszarze? Szkół elementarnych nie zakładano przecież, by emancypować masy, tylko by łatwiej indoktrynować chłopów. Chodziło o utrwalenie ich pozycji społecznej. Chłopi mieli umieć czytać i pisać, by bardziej efektywnie pracowali na polu pana. By przyswoili instrukcje oraz umieli wyliczyć, ile trzeba oddać panu w czynszu. By zrozumieli, że ich losem jest służenie właścicielowi i plebanowi. Bo przecież nikt nie mówił o zniesieniu pańszczyzny. Chłopi posyłani do szkół dalej pozostawali poddanymi.W ustawie KEN z 1783 roku („Ustawa KEN dla stanu akademickiego i dla szkoły”) wskazywano, że "każdy chętniej i dokładniej wykona obowiązki swoje […] kiedy go nauczą, jako i dlaczego podległym być należy". Uczeń miał się modlić i słuchać nauczyciela. "Kiedy się nauczysz za młodu słuchać starszych, nie będzie Ci przykro w dalszym wieku być podległym prawu i zwierzchności, pod którą Cię wola Boska podda. Każdy musi mieć kogoś nad sobą i znać wyższą władzę".W kluczowym dokumencie wychowawczym KEN, czyli „Nauce obyczajowej dla ludu” Grzegorza Piramowicza, podkreślano bardzo wyraźnie, że uczeń nie powinien czytać takich książek, które mogłyby go zbałamucić wizją awansu do klasy wyższej. "Jednak te względem czytania książek przestrogi zachować powinieneś; […] żebyś się próżną ciekawością w rzeczach wyższych nad potrzeby swego stanu, nad swoje pojęcie nie uwodził". Piramowicz wskazywał dalej: "Chce od ciebie Bóg, byś od młodości przywykł do życia roboczego" i zaleca uczniowi modlitwę: "Boże daj mi wieczny wstręt do próżniactwa tak szkodliwego, a utrzymaj we mnie tę miłość pracy, do które mię przez mój stan powołałeś"Piramowiczowi chodziło de facto (jak wskazują historycy) o "wychowanie dzieci wiejskich na wiernych poddanych, znoszących z pokorą swą niewolę, wyzbytych jakichkolwiek pragnień zmian na lepsze" (cyt. za: Historia wychowania, pod red. Ł. Kurdybachy).Co tak serio świętujemy 14 października? Przekształcenie nauczycieli w urzędników ministerstwa? To nadało wartość ich pracy? Czy naprawdę nauczyciele nie istnieli przed powołaniem centralnego urzędu? Czy najważniejszym atrybutem tego szlachetnego zawodu ma być status funkcjonariusza państwowego?