Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 123 takie demotywatory

 –  Moja przyjaciółka, która pracuje w sklepie, jakiś czas temu zadzwoniła do mnie i zwierzyła mi się, że się zakochała. Do jej sklepu przyszedł taki przystojny facet. Zaczęła z nim rozmawiać i od słowa do słowa wyszło tak, że się umówili na randkę. Facet miał psa labradora, którego wizerunek nawet umieścił na swojej karcie płatniczej. Spotykali się jakieś pół roku. Często był zajęty, bo dużo pracował, podróżował w interesach. Ostatnio kumpela przyszła do mnie zapłakana i przez łzy opowiadała, jak to ostatnio do sklepu przyszła kobieta z trójką dzieci. Jedno z nich było jeszcze niemowlęciem. Płaciła kartą z labradorem. Moja przyjaciółka na początku zachwyciła się psem, a dopiero po kilku sekundach zorientowała się, że już wcześniej widziała kartę z podobnym wzorem. Babeczka z uśmiechem odpowiedziała: „Ach, dziękuję. Mąż razem z dziećmi się zmówili, żeby go kupić. Jak był szczenięciem to wszyscy się do niego kleili, a teraz dorósł i to ja muszę z nim wychodzić na spacery".
Na nagraniu zaprezentował się Winston, który zasłynął wyjątkowo pojemnym pyskiem – Właścicielka Winstona pokazała jego zamiłowanie do frisbee. Na minutowym nagraniu labrador obsesyjnie nosi w pysku każde frisbee, które posiada. Nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ich liczba była bliska dziesięciu
Moose to trzyletni czarny labrador, który do tej pory mieszkał w Boonton w stanie New Jersey w USA wraz ze swoim właścicielem. Niestety jego pan zachorował i zmarł dość nagle.Moose wciąż wyczekiwał powrotu swojego właściciela, czekając by przy jego łóżku. – Zdjęcie zostało zamieszczone na stronie schroniska do którego trafił osierocony Moose. Szybko zyskało bardzo wiele polubień od ludzi dobrej woli. W końcu też Moose znalazł nowy kochający dom i nową rodzinę.
Pies wspiera ofiary przestępstwpodczas rozpraw w sądzie – W południowo-zachodniej Francji, na jednej z sal sądowych spotkać można nietypowego rezydenta. To pięcioletni czarny labrador o imieniu Lol, który jest pierwszym oficjalnym europejskim psem wspierającym ofiary przestępstw.Labrador imieniu Lol od dwóch lat wspiera ofiary przestępstw przebywające na sali rozpraw. Jest to prawdopodobnie pierwszy tego typu pies w Europie, który oferuje taką pomoc.Labrador został specjalnie wyszkolony, aby zachowywał spokój przy obcych osobach, w tym małych dzieciach. Jest w stanie znieść trudne sceny dziejące się obok niego na sali, na przykład emocjonalne zeznania ofiar, którym często towarzyszy płacz
To pies rasy Red Fox Labrador. Już zwymiotował na moją żonę i miał biegunkę leżąc na naszym białym dywanie, ale i tak będziemygo mocno kochać". –
 –
Dziewczynka zajęła się tak swoim psem, który zwymiotował –
archiwum
 –
Ogólnie to kochany piesek, ale nie dla tego złodzieja sąsiada –
0:05
Blablador wbija na koncert orkiestry i zajmuje najlepsze miejsce –
Trafione w samo sedno –  aktywiści LGBT ludzie LGBT
Co za słodki widok. 3-letni biały labrador o imieniu Lucy urodziła trzynaścioro szczeniaczków, każdy z czarną sierścią –
Cleo,4-letni labrador przebył drogę ponad 90 kilometrów z Kansas do Missouri, aby niespodziewanie pojawić się w dawnym domu swoich właścicieli – Pies zaginął kilka tygodni wcześniej. Prawdopodobnie szukając bezpiecznego azylu, dotarł aż do miejsca, w którym żył ponad 2 lata temu. Nowy właściciel domu sprawdził chip znajdujący się pod skórą Cleo i w ten sposób odnalazł rodzinę psa
Po prostu labrador wraca do domu z patykiem –
archiwum – powód
Niesamowicie wzruszająca fotografia. Pies wciąż czeka przy łóżku swojego zmarłego właściciela – Moose to trzyletni czarny labrador, który do tej pory mieszkał w Boonton w stanie New Jersey w USA wraz ze swoim właścicielem. Niestety jego pan zachorował i zmarł dość nagle.Moose wciąż wyczekiwał powrotu swojego właściciela, czekając by przy jego łóżku.Zdjęcie zostało zamieszczone na stronie schroniska do którego trafił osierocony Moose. Szybko zyskało bardzo wiele polubień od ludzi dobrej woli. W końcu też Moose znalazł nowy kochający dom i nową rodzinę.
Fred nie spuszcza maluchów z oka. Opiekuje się nimi i pozwalaim się ze sobą bawić –
Jak kitku dał radę, to i ja muszę spróbować –
0:15
Adoptowanie szczeniakówjest dziwne – Najpierw zabierasz szczeniaka od mamy, jego braci i sióstr, co w normalnym świecie nazywamy porwaniem.Potem trzymasz szczeniaka jako zakładnika do końca jego życia. W międzyczasie twój zakładnik kocha cię bezwarunkowo, jest przekonany że jesteś najlepszą rzeczą na świecie i będzie cię chronić, porywaczu.Syndrom Sztokholmski to cudowna rzecz
Źródło: JP Sears
W wieku 11 lat odszedł niezwykły pies ratowniczy o imieniu Goran. Brał udział w ponad 100 akcjach ratunkowych w Polsce. By ocalić człowieka, był w stanie przeszukać całe gruzowisko. Żegnaj bohaterze! –  To już tydzień bez bryg.Gorana... Goran...Przyjaciel...cudowny biszkoptowy labrador...ratownik (na zasłużonej emeryturze od 15 września). 28 października skończył 11 lat. Dzielnie pracował...uczestniczyl w ponad 100 akcjach, gdzie był ogromną nadzieją. Wchodził tam, gdzie ratownicy nie mogli ze względu na zagrożenie. Lokalizował topielców, czym zadziwiał tak wiele osób. Wywołał 1000 uśmiechów na twarzach ludzi, którzy go spotykali na swojej drodze. W piątek nakręciłem film jak biegł do mnie... w sobotę biegał podczas psiegoBerkowiska. W poniedziałek poszliśmy we dwójkę na spacer, nie mając świadomości, że będzie on ostatnim. We wtorek chodził po gruzach po treningu ze strażakami. Wskoczył jak zawsze do samochodu... Później zemdlał w ogrodzie... W gabinecie wyrok...guz wielkości melona w jamie brzusznej przyczepiony do kręgosłupa...nie dało się kontynuować zabiegu...guz był nieoperacyjny. Wyniki morfologii były w normie... USG coś nakreśliło...ale operacja dopiero dała pełny obraz sytuacji... Pytanie retoryczne od weterynarza...czy wybudzamy...bo to jest już koniec... Najdramatyczniejsza chwila dla przewodnika psa ratowniczego dosięgła tym razem mnie. Od diagnozy, złych informacji, przeplatanych nadzieją minęły tylko 3 godziny...jedne z najdłuższych w moim życiu. GORAN! Byłeś najwiemiejszym przyjacielem... Byłeś jednym z 28 psów ratowniczych [gruzowiskowychj w Polsce. Dzięki Tobie istnieje psieEgo. Wychowałeś Garego! Byłeś! Jesteś! Będziesz w moim sercu zawsze! "Straszny żal...ale on już nie cierpi. Zrobił mnóstwo dobrego i teraz będzie odpoczywał na chmurce i kibicował Garemu...a z nas będzie miał niezły ubaw"
Labradory w wodziewyglądają jak jamniki –