Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 2744 takie demotywatory

poczekalnia

Rozumiem, ze w ramach akcji propagandowej promującej konieczność szczepień na Covid 19

Rozumiem, ze w ramach  akcji propagandowej promującej konieczność  szczepień na Covid 19 – pokazowo  przed kamerami pierwsi zaszczepia sie  Prezydent  RP z rodzina,.Nastepnie wszyscy politycy partii rządzącej  z rodzinami  , pan Premier z rodzina , ministrowie z rodzinami oraz  cały wspierający system kler z rodzinami. Dajcie przykład obywatelom i wiernym!

Hałdy skażonych odpadów medycznych pod szpitalem w Grudziądzu, który jest na pierwszej linii walki z COVID-19. Spalarnia nie nadąża z utylizacją Tymczasem wyszło na jaw, że szpital zalega z płatnościami dla ZUOM na 800 tys. zł. Czyli dwa dni funkcjonowania szpitala na narodowym (400 tys. zł dziennie), gdzie jedyne co leczą lekarze to ich kac moralny. I o 1 mln 100 tys. zł mniej od tego, co ma otrzymać Golec uOrkiestra z Funduszu Wsparcia Kultury

Tymczasem wyszło na jaw, że szpital zalega z płatnościami dla ZUOM na 800 tys. zł. Czyli dwa dni funkcjonowania szpitala na narodowym (400 tys. zł dziennie), gdzie jedyne co leczą lekarze to ich kac moralny. I o 1 mln 100 tys. zł mniej od tego, co ma otrzymać Golec uOrkiestra z Funduszu Wsparcia Kultury –
poczekalnia

Fałszywe testy WHO na Covid 19

Fałszywe testy WHO na Covid 19 –
poczekalnia

Podejrzana skuteczność testów na Covid-19

Podejrzana skuteczność testów na Covid-19 –

Polacy poza podium w PŚ w Wiśle

Polacy poza podium w PŚ w Wiśle – Piotr Żyła zajął 5. miejsce a reszta skoczków kolejno 11. Kubacki, 19. Stękała, 20. Kot, 22. Murańka, 27. Stoch, a 29. Hula.Trzymamy kciuki, aby następnym razem poszło lepiej

To może być przełom! Bezobjawowi nosiciele koronawirusa i najnowsze wyniki badań

Bezobjawowi nosiciele koronawirusa i najnowsze wyniki badań – W Chinach przeanalizowano przypadki bezobjawowych nosicieli COVID-19 i nie odkryto, aby zarażali oni inne osoby. Jeżeli te badania się potwierdzą mogą zmienić podejście do zabezpieczeń związanych z rozprzestrzenianiem się wirusa
poczekalnia

Nareszcie! Znamy datę zakończenia p(l)andemii! Jak tylko wykonamy plan sprzedaży!

Jak tylko wykonamy plan sprzedaży! – Premier pytany był m.in. o to, kiedy Polska otrzyma pierwsze szczepionki i na jakie ilości może liczyć nasz kraj."W zeszłym tygodniu spotkałem się z najwyższym kierownictwem firmy Astra Zeneca i Pfizer i zadeklarowaliśmy, że tak szybko, jak te szczepionki zostaną dopuszczone do obrotu w UE przez Europejską Agencję Rejestracji Leków, tak szybko my zamawiamy maksymalną przysługującą Polsce z tytułu wielkości populacji, wielkości liczby ludności liczbę szczepionek" - powiedział Morawiecki."W odniesieniu do jednej z tych szczepionek już to zamówienie złożyliśmy (...) - około 16 mln dawek, bo tyle przypadało z dostępnych dla całej UE dawek i maksymalnego poziomu, o jaki mogliśmy zawnioskować". "Codziennie zajmujemy się procesem dystrybucji szczepionki w momencie, jak ona się pojawi, i przeprowadzeniem procedur szczepienia tych ludzi, którzy oczywiście będą chcieli" - zaznaczył Morawiecki.Zachęca wszystkich do zaszczepienia się, "bo to pomoże najszybciej zakończyć walkę z Covid-19".
poczekalnia

Polska w top 15 państw pod względem ilości zakażeń koronawirusem.

Polska w top 15 państw pod względem ilości zakażeń koronawirusem. – W takim tempie przegonimy Niemcy za tydzień.

Jurek Owsiak poinformował, że na walkę z Covid-19 WOŚP przeznaczyła 69.594.596,14 zł

Jurek Owsiak poinformował, że na walkę z Covid-19 WOŚP przeznaczyła 69.594.596,14 zł – Jacek Sasin na kartki papieru i tusz do drukarki wydał 70 mln zł

Sytuacja w szpitalach jest gorsza niż mogłoby się wydawać:

 –  Pawel Reszka2dSt3S ipodnsgooodrSfeSiz.d  · Dlaczego umierają„Moja żona ma covida. Modlę się, żeby nie musiała iść do szpitala. Oddziały covidowe to umieralnie” (rezydent anestezjologii) Dokładnie miesiąc temu minister Adam Niedzielski zapowiedział „podwojenie dostępnej bazy łóżek” dla pacjentów zakażonych wirusem. I udało się! Było 15 tys. łóżek, jest 35 tys. W ciągu 30 dni przybyło 20 tys.!Są jednak pytania: czy stoi przy nich odpowiedni sprzęt? Mają dostęp do tlenu? Skąd wzięto lekarzy, pielęgniarki, ratowników, by je obsługiwali? Łóżka są na serio? Czy też dyrektorzy szpitali, by poprawić humor ministrowi, tworzyli je szybkim pociągnięciem pisaka, robiąc np. z interny „internę covidową”?Statystycznie wyglądamy świetnie – tylko 60 proc. łóżek covidowych jest zajętych. Do tego mamy 657 wolnych respiratorów (wypada po 41 na województwo). Zachorowań mniej. Tylko dlaczego bijemy rekordy w liczbie zgonów? Zadzwoniłem do lekarza, który od miesięcy jest na pierwszej linii. Zapytałem, czy tak samo jak premier Morawiecki uważa, że osiągamy delikatną przewagę w walce z wirusem.„Redaktorze,telefon w lekarskim nie milknie. Przez cały dyżur biegam po siedmiopiętrowym szpitalu: laryngologia, okulistyka, chirurgia dziecięca, pulmonologia, ginekologia, chirurgia, ortopedia, onkologia, hematologia, radiologia, pediatria... Konsultacje, wkłucia centralne, reanimacja.Pacjenci umierają. Mój ostatni 24-godzinny dyżur odmierzała śmierć: zgon, zgon... pizza (zdążyłem zjeść połowę, bo mnie wezwali), zgon, zgon... Półtorej godziny snu i znów wezwanie. „Leć, bo się pacjent załamał”. Biegnę. Nie dobiegłem na czas. Taki dyżur to standard.Wieszasz kartkę i jużWiesz, że tych ludzi można byłoby uratować? Na pewno by żyli, gdyby to, co widzisz w statystykach, odpowiadało prawdzie. Mówisz, że „statystycznie” mamy zapas łóżek dla pacjentów covidowych.Opowiem ci, jakie to łóżka. Nasz szpital od początku pandemii przechodzi ciągłe reorganizacje. Najpierw covidowcy leżeli w wydzielonym budynku, potem tworzono miejsca covidowe na poszczególnych oddziałach, potem część pacjentów covidowych przeniesiono do innego skrzydła.To wszystko oznacza chaos. Na laryngologii jest oddział covidowy, laryngologia jest tam, gdzie okulistyka, okulistyka tam, gdzie chirurgia dziecięca, chirurgia dziecięca tam, gdzie pediatria... A jutro może się to zmienić.Każda z tych rotacji przynosi statystyczne zwiększenie liczby łóżek covidowych. Jak? Wieszasz kartkę na drzwiach: „Oddział covidowy” – i już! Ale co to za oddział covidowy bez respiratorów, sprzętu, personelu? Sprzęt w kartonach: cewniki naczyniowe, cewniki pęcherzowe. Personel przypadkowy, z łapanki.                                             ***Zakładam wkłucie centralne. Sam go na jałowo nie założę. Musi ktoś pomagać. Jest pielęgniarka, ale ona nie wie, gdzie co leży:– Doktorze, ja nie jestem z tego oddziału.– Ja też nie.– Może w tych kartonach.– Może.Czas leci. Chory pogarsza się oddechowo.– Co to za pacjent?Milczenie.– Jakie ma obciążenia?Milczenie.Wszystkie pielęgniarki są z innych oddziałów. Nie mają prawa kojarzyć tych pacjentów – cztery dziewczyny na 40 pacjentów!Kolejne wezwanie. Covidowa interna. Pacjent niewydolny oddechowo. Intubuję, reanimuję. 5, 10, 15 minut. Żadnego efektu. Jestem wykończony. W 20. minucie padam, nie jestem w stanie ratować go dalej. Przerywam. Patrzę na niego, całkiem młody gość. Rocznik 65. Myślałem, że się uda.                                            ***Ktoś mnie puka w plecy. Pielęgniarka z interny: – Doktorze, a możesz spojrzeć, bo tam nam się jeszcze jedna pani pogarsza. Babcia. Obrzęki, zmiany pozakrzepowe na kończynach dolnych. Każę ją położyć na brzuchu. Saturacja się poprawia.– Jaki lekarz prowadzi?Nikt nie wie.– Dobra, pani musi tak leżeć.Po kilku godzinach łapie mnie internistka.– Pan reanimował moją pacjentkę?– Ja? Chyba nie…– Taka starsza pani na internie.– Na internie przekładałem jedną panią na brzuch.– O nią chodzi.– Co z nią?– Jak przyszłam, to była martwa… Jakby pan napisał, że była konsultacja anestezjologiczna...Nawet nie zauważyła, kiedy pacjentka jej zeszła! Teraz szuka dupokrytki. I co ja mogę napisać? Brak dalszych wskazań do eskalacji terapii, czyli że była nie do uratowania? Napiszę. Pomogę. Doktor jest sama na oddziale, też musi biegać po całym szpitalu i konsultować internistycznie. Nie ma szans, żeby to ogarnęła.                                                 ***Wzywają mnie do założenia wkłucia centralnego dla covidowca. Dziadek, 80 lat. W bardzo złym stanie. Niewydolny krążeniowo, obrzęknięty. Zakładam wkłucie. Piszę w konsultacji prośbę o wykonanie gazometrii i biegnę. Wzywają mnie na inne oddziały.O godz. 2:45 znów wezwanie do tego samego pacjenta: „Pacjent pogarszający się oddechowo”. Wracam. Dobijam się do drzwi, dzwonię. Na oddziale nie ma personelu. Za drzwiami pacjenci covidowi. Jeden z nich właśnie się załamuje!Idę w zakontaminowanym kombinezonie przez czystą część. Nie powinienem tego robić, ale człowiek chyba tam umiera. Pacjent leży na płasko, na plecach. Monitor obok, czujnik saturacji obok. Stoją sobie. Nie zostały podłączone. Podnoszę wezgłowie, podnoszę pacjenta. Uzyskuję saturację 85. Trzeba pilnie wykonać ileś czynności. Ale tu, kurwa, nie ma nikogo. Komu mam to zlecić?Wychodzę. Mijam pacjentów leżących na łóżkach. Starzy, niedołężni ludzie. Na ścianie kartka: „Telefon do pielęgniarek...”. Wiem, że żaden z pacjentów nie jest w stanie zatelefonować.Te oddziały to umieralnie. Są po to, żeby ludzie nie schodzili na ulicy.                                                  ***A ja? Kiedy ostatnio widziałem swoich pacjentów? A przecież mój oddział to OIOM! Pacjenci na stronie brudnej pod respiratorami, na czystej po wstrząsach, z zapaleniem otrzewnych, trzeba pilnować gospodarki wodnoelektrolitowej. Kiedy mam to robić, skoro konsultuję i reanimuję? Kto jest bez winy?Pamiętam z ostatnich dni jednego z covidowych pacjentów. Konsultowałem go na jakimś oddziale. Jak podszedłem do niego, miał niecałe 60 proc. saturacji. Patrzę, a w jego nogach leżą wąsy tlenowe!– Dlaczego to nie jest podłączone? – krzyczę do pielęgniarki.– A bo nie ma kto mu tego podłączyć, doktorze!Jezu! To zakładam te wąsy. Mija doba. Pacjent niewydolny oddechowo trafia do mnie na OIOM. Leży sobie pod respiratorem, leży, aż się butla z tlenem skończyła. I zmarł. Taka to, kurwa, smutna przygoda się zdarzyła.Dziwisz się? A ja wcale się nie dziwię. Na stronie brudnej na 19 pacjentów są trzy pielęgniarki. Powinno być dziesięć. Jedna na dwa stanowiska. Tlen w butlach, butle na dwukołowych wózkach przywiązane łańcuchami. Tak tu jest.Jeszcze pójdziemy za to siedzieć. To jest przecież sprawa do prokuratury. I co ja powiem: „Pacjent zmarł, bo skończyła się butla z tlenem, bo nie było komu przypilnować, bo jest mało pielęgniarek”? A co to obchodzi żonę tego faceta? Albo pana prokuratora? Jak widzisz, trudno przeżyć w moim szpitalu. Tu musisz mieć szczęście. Jak ktoś spostrzeże, że butla się kończy, będzie OK.Czytaj też: Lekarze alarmują. Zaraz będziemy tu mieli LombardięTlenu nie ma, nikt nie powiedziałDlaczego używamy butli? Brak tlenu w instalacji szpitalnej. Za dużo pacjentów podłączonych do respiratorów. Oczywiście, nikt nam niczego nie powiedział. Wszystko sprawdza się na żywym organizmie. Podłączam pacjenta pod respirator. Nie działa. Drugi? Lepiej. Po chwili dzwoni lekarka: – Coś się dzieje złego z pacjentem. Desaturuje!Sprawdzamy. Respirator nastawiony na 100 proc. podaje tylko w 36 proc. Wtedy wpadliśmy na to, że trzeba sprowadzić butlę, bo w ścianie ciśnienie jest zbyt niskie.                                               ***Na interwencję do drugiego budynku szpitalnego, gdzie jest kilka „lżejszych” oddziałów covidowych, jeździmy karetką. Leczy tam fajny hematolog, miły chirurg, neurolog, nefrolog. Ale nie ma anestezjologów, lekarzy medycyny ratunkowej ani sprzętu. Więc jak się ktoś pogorszy, muszą wzywać nas. Najczęściej wzywają na ostatnią chwilę.Dlaczego? Otóż mają jeden monitor i dwa pulsoksymetry na oddział. Jeśli chory nie jest podłączony do sprzętu, to oni nie widzą, że się pogarsza. Tym bardziej że przy covidzie pacjenci z saturacją 70 proc. potrafią logicznie rozmawiać. Nie widać problemów. Aż nagle bach... Oni reagują, jak nastąpi to bach. Mówiąc wprost – jak pacjent zsinieje, dzwonią po nas.Respirator wziąć. Lifepacka: monitor z funkcją defibrylacji, kardiowersji brać. Plecak z ambu, z lekami, rurkami. Leki z lodówki. Dygam z tym do karetki. Z pielęgniarką przebieramy się w kombinezony. A pacjent się tam dusi.Rzadko udaje się zdążyć. Jesteśmy w drodze i dostajemy informację: „Możecie wracać, już po wszystkim”. Czasami nas nawet nie wołają. Widzą, że i tak nie zdążymy. I to też jest statystyka w praktyce. Na tamtych oddziałach są wyłącznie łóżka covidowe, które widzi w tabelkach pan minister. Ale są to łóżka bez dostępu do tlenu, bez sprzętu pomiarowego i bez personelu.                                                   ***Na interwencję zawsze chcę brać ze sobą pielęgniarkę z OIOM. One są doświadczone, znają się na rzeczy. Gdy trwa reanimacja, chcesz kogoś takiego obok siebie.Proszę je: „No pojedź ze mną” – i chyba nie muszę ci mówić, jaki jest ich stosunek do moich próśb. „Doktor, a może byś znalazł kogoś innego, co?”.Nie mam pretensji. Są upocone, umęczone, ledwie stoją. „Ratowanie życia” brzmi pięknie, ale to ciężka fizyczna praca. Pacjent waży 150 kg. Przenieś go z pielęgniarką na nosze!Wspominałem ci, że z okazji 11 listopada szpital wypłacał nagrody za walkę z covidem? Dostali różni ludzie: pan związkowiec, pani z kadr... Nie dosłała żadna z oiomowych pielęgniarek.                                               ***Anestezjolog ma grubą skórę. Często oglądamy śmierć. Mamy taką pracę. Mówimy: „mogę reanimować i jeść kanapkę”, ale dziś łapię się za głowę. Jesteśmy wykończeni fizycznie i psychicznie. A to nie jest nawet środek epidemii. Miesiące walki przed nami. Wypłaszczanie krzywej widać tylko w ministerstwie. I chyba tylko dzięki sztuczkom matematycznym. Bo u nas jest dramat.Wczoraj zakaziła się moja żona. Ciągle myślę, co zrobić, jak się pogorszy oddechowo. Zostawiać ją w domu? Słać do szpitala? Ale kto się nią tam zajmie, jak nie będzie mnie obok? Czy przepracowany lekarz albo pielęgniarka zauważy, że tlen w butli się kończy? Skoro ja się boję, co muszą przeżywać inni ludzie, którzy nie są lekarzami?Myślę, że niedługo też się zakażę. Prawdę mówiąc, liczę na to. Chciałbym odpocząć od tego burdelu.PozdrawiamP.”Fot. Paweł ReszkaRelacje też na https://www.facebook.com/ReszkaPai polityka.pl

Dr Andrzej Wiśniewski, znany w województwie łódzkim anestezjolog, zmarł w czwartek w szpitalu w Sieradzu

Dr Andrzej Wiśniewski, znany w województwie łódzkim anestezjolog, zmarł w czwartek w szpitalu w Sieradzu – Lekarz miał 70 lat, ostatnio pracował w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Wieluniu. Chorował na COVID-19. - Mierzył się z zagrożeniem. Wiedział, jakie jest ryzyko. Ale to był lekarz z krwi i kości - wspominają go inni medycy
poczekalnia

Domowy test na Covid-19 - wlej do szklaneczki ulubiony alkohol - powąchaj i wypij - jeśli czujesz zapach i smak znaczy, że wszystko OK! - warto dla pewności jednego wieczoru kilka razy powtórzyć test - należy przeprowadzać go codziennie aż do końca pandemii

- wlej do szklaneczki ulubiony alkohol- powąchaj i wypij- jeśli czujesz zapach i smak znaczy, że wszystko OK!- warto dla pewności jednego wieczoru kilka razy powtórzyć test- należy przeprowadzać go codziennie aż do końca pandemii – Czy wie ktoś może czy NFZ refunduje te testy?
Źródło: własne foto

Zakres wiedzy na maturze obniżony o 20-30% Ograniczenie zakresu wiedzy na maturze będzie dalszym ciągiem realizacji planu obniżania poziomu wykształcenia ludzi i odbierania im w przyszłości możliwości dobrego wyższego wykształcenia oraz będzie dawało złudne poczucie, że coś się wie

Ograniczenie zakresu wiedzy na maturze będzie dalszym ciągiem realizacji planu obniżania poziomu wykształcenia ludzi i odbierania im w przyszłości możliwości dobrego wyższego wykształceniaoraz będzie dawało złudnepoczucie, że coś się wie – Wszyscy, którzy chcą  zdać maturę będą się uczyć i zrobią to, a ci, którym się nie chce dostaną maturę z wyższym wynikiem "gratis" i to właśnie oni będą w przyszłości mieli pretensję do wszystkich o wszystko. I wiem o czym piszę, ponieważ mój syn jest w klasie maturalnej i niestety na 25 osobową klasę regularnie uczy się może z 5 osób, a reszta ma milion wymówek, a po takiej informacji będzie jeszcze gorzej... MAGDALENA BARSZCZAK19.11.2020 • 12:50Przemysław Czarnek, szef MEN, zapowiedziałzmiany w państwowych egzaminach w 2021roku. Wymagany zakres wiedzy będzie ograniczonyo 20-30 proc., na razie zachowana zostanie takżematura ustna. Nie będzie też obowiązku na maturzeprzystąpienia do egzaminu z przedmiotu do wyboru.
poczekalnia

Analiza sytuacji COVID-19 w Polsce.

Analiza sytuacji COVID-19 w Polsce. – Wykonałem analizę techniką świec japońskich (jaką stosuje się m.in. na giełdach) sytuację pandemii w Polsce. Analiza przeprowadzona w odstępie tygodniowym. Czarna świeca po prawej stronie wskazuje powolny spadek liczby zachorowań w następnym tygodniu. Potwierdzają to 2 kolejne świece od prawej strony tzw. "szpulki". Liczba zakażeń koronawirusem w ciągu kolejnych 7 dni powinna się kształtować pomiędzy 23-17 tys. osób dziennie.Dziękuję za uwagę :)

Pytanie do niektórych artystów i innych "majteczków w kropeczków": Mówicie, że nie macie jak zarabiać, ale czy chociaż próbowaliście znaleźć jakąś pracę?

Pytanie do niektórych artystów i innych "majteczków w kropeczków":Mówicie, że nie macie jak zarabiać,ale czy chociaż próbowaliścieznaleźć jakąś pracę? – Jestem zwykłym Polakiem. Podczas pandemii COVID-19 straciłem pracę już dwa razy. Szukam trzeciej, aby móc utrzymać rodzinę

19 kobiet, które przeszły niesamowitą przemianę i prezentują się niczym gwiazdy Hollywood (20 obrazków)

Ktoś też tak miał?

Ktoś też tak miał? –  Były radny Końskowoli przeszedł COVID-19."Odczuwałem wzrost symptomów, gdymiałem włączony telefon z wifi"mb1711.2020 21:53- Nie rozumiem dlaczego, ale odczuwałem wzrost symptomów choroby, gdy w pokojumiałem włączony telefon z wifi lub poborem danych - powiedział były radny gminyKońskowola. Samorządowiec przeszedł COVID-19.ER ONE

90-letni mieszkaniec Włoch chory na COVID-19 mówił lekarzom, żeby nie tracili na niego czasu, jednak udało się go uratować "Doktorze, zrobiłem wszystko, co chciałem zrobić w życiu, mam 90 lat, pozwól mi odejść"

"Doktorze, zrobiłem wszystko, co chciałem zrobić w życiu, mam 90 lat, pozwól mi odejść" – Mimo to lekarze podjęli próbę wyleczenia starszego pacjenta, który wymagał natychmiastowej pomocy i terapii tlenowej. Po 15 dniach walki z COVID-19 jego stan wyraźnie się poprawił. Mężczyzna nie wyszedł jeszcze ze szpitala, ale został wypisany z oddziału intensywnej terapii."Walczyliśmy razem. (...) Tyle razy nam podziękowałeś, ale prawda jest taka, że to my musimy Ci podziękować, bo dajesz nam nadzieję i chęć walki każdego dnia. Uratowaliśmy Cię, a Ty uratowałeś nas" - napisał dr Vallo, zwracając się do swojego pacjenta, który niedługo skończy 91 lat
poczekalnia

Dzień dobry, Drodzy Rodacy! Z początkiem nowego dnia, mam dla Was wspaniałą wiadomość - już za kilka dni spełni się nasze marzenie i wreszcie przegonimy Niemcy!*

Dzień dobry, Drodzy Rodacy! Z początkiem nowego dnia, mam dla Was wspaniałą wiadomość - już za kilka dni spełni się nasze marzenie i wreszcie przegonimy Niemcy!* – * W liczbie zakażeń i zgonów spowodowanych Covid-19. Aha, zapomniałbym dodać - w liczbie zakażeń na 100 tys. już przegoniliśmy.
Źródło: własne
archiwum – powód

Oto walne zebranie wszystkich foliarzy, którzy do tej pory zdecydowali się jako ochotnicy pomóc w opiece nad chorymi na Covid-19 i udowodnić tym samym, że koronawirus to ściema, a w szpitalach leżą manekiny i statyści.

Oto walne zebranie wszystkich foliarzy, którzy do tej pory zdecydowali się jako ochotnicy pomóc w opiece nad chorymi na Covid-19 i udowodnić tym samym, że koronawirus to ściema, a w szpitalach leżą manekiny i statyści. –
Źródło: pixabay