Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 70 takich demotywatorów

Innymi słowy "Pracownicy Z. Ziobry nie dopatrzyli się niczego złego w wałku, który miał umożliwić wstawienie ludzi Z. Ziobry do KRS" –
Powodem były zbyt krótkie oklaski po przemówieniu prezesa –
archiwum
Matka Boska, wraz z synem, dowiaduje się, że Elżbieta Witek powierzyła jej najtrudniejsze sprawy Polski. –
archiwum
Kaczyński wicepremierem... – Reakcja Witek na widok nowego członka rządu Morawieckiego
Jarosław Zieliński rozbił się służbową limuzyną rządową. "Nic nowego, przecież to standard członków rządu PiS" - problem właśnie w tym, że Zieliński nie jest wiceministrem od listopada 2019, więc nie wiadomo, co on robił w rządowej limuzynie w sierpniu 2020 –  POSEŁ NA SEJMRZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJPaweł OlszewskiBydgoszcz, dnia 25.08.2020r.Paweł OlszewskiPoseł na SejmRzeczypospolitej PolskiejSz. P. Elżbieta WitekMarszalek Sejmu KPSzanowna Pani Marszalek,na podstawie art. 192 Regulaminu Sejmu przedkładamPani Marszałek interpelację do Ministra Spraw Wewnętrznychi Administracji, Koordynatora Służb Specjalnych PanaMariusza Kamińskiego w sprawie kolizji limuzyny SłużbyOchrony Państwa z dnia 24.08.2020 r.W związku z niepokojącymi informacjami na tematkolizji limuzyny Służby Ochrony Państwa z dnia 24.08.2020r.na trasie S-8 oraz doniesieniami medialnymi na tematobecności w pojeździe byłego już Sekretarza Stanu MSWiAPana Jarosława Zielińskiego, kieruję następujące pytania:1. Jakie są powody korzystania z limuzyn SOP-u w celukomunikacji przez Pana Jarosława Zielińskiego?2. Ile SOP wykonał przejazdów z obecnym na pokładziePanem Jarosławem Zielińskim od listopada 2019 r. do 25sierpnia br.?3. Ile kilometrów Pan Jarosław Zieliński przejechał napokładzie limuzyn SOP-u/BOR-u od 2015 roku do 24.08.br.?4. Jaki jest szacunkowy koszt przejechania 1 kilometralimuzyną SOP-u?5. Czy Pan Jarosław Zieliński jest osobą ochranianą przezSOP?Z poważaniem.Biuro Poselskie Pawła Olszewskiegoul. Długa 64/2; 85-034 Bydgoszcz: lei. (0521322 65 56:e-mail: pawel.olszewski@sejm.pl
archiwum
Nagroda, nagroda, każdej chwili szkoda... – W tym roku Kancelaria Sejmu przytuliła skromne pół miliona złotych nagród. Szefowa kancelarii Agnieszka Kaczmarska ponownie została liderką zestawienia. Otrzymała ponad 10000 zł a w zeszłym roku 45000 zł. Się pracuje się ma.
Pewnie o Powstaniu Warszawskim, podobnie jak marszałek Witek o Katyniu, uczył się z przedwojennych książek –  Kiedy słyszysz z ust prezydenta, żepowstańcy warszawscy ruszyli dowalki, bo się dowiedzieli opostanowieniach jałtańskich.powstanie warszawskie 1.08.1944konferencja w Jałcie 11.02.1945
 –  Róża Thun15 godz. · Ókłony Pani Marszałek Elrzbieta Witek!Widzę tu taki sam szacunek do polskiej ortografii, jak do prawa, Polaków i Polski. Dziękuję, z zaproszenia nie skorzystam.Andrzej Duda Elżbieta Witek - poseł na Sejm RP Sejm Rzeczypospolitej Polskiej
archiwum
ONA JEST GŁUPIA – A NACZELNIK ZWARIOWAŁ
archiwum
Chytry plan udaremniony – Zatrzymano budowę zamku oraz kika osób za nią odpowiedzialnych. Nasze anonimowe źródło zbliżone do organizacji Płaskoziemcy RP mówi, że zamek ten to tajny plan monarchistów na przejęcie władzy w kraju. Planowano w tym miejscu koronować jednego z członków (pani Witek- proszę zachować powagę) na króla i nadać mu imię Janusz I Korwin
archiwum – powód
Projekt ustawy ws. Halloween w Sejmie. Przewiduje grzywnę i areszt za świętowanie – Marszałek Sejmu Elżbieta Witek nadała bieg ustawie piętnującej świętowanie Halloween. Jej autorem jest anonimowy obywatel, wpłynęła w formie petycji. Zgodnie z proponowanymi zapisami proszenie tego dnia o cukierki może skończyć się aresztem."Kto w dniu 31 października chodzi i puka po mieszkaniach, prosząc o cukierki, lub ostrzegając przed popełnieniem złośliwego żartu – podlega karze grzywny w wysokości co najmniej 500 złotych lub karze ograniczenia wolności"
archiwum – powód
Komisja sejmowa zajmie się ustawą przewidującą kary za wypowiadanie słów "cukierek albo psikus". Wpłynęła w formie petycji, a bieg nadała jej marszałek Elżbieta Witek – "Kto w dniu 31 października danego roku kalendarzowego przebiera się za straszną postać, w szczególności za kościotrupa, czarownicę, wampira, diabła lub inną kojarzącą się z piekłem istotę, podlega karze ograniczenia wolności lub aresztu na okres nie krótszy od 15 dni" – brzmi pierwszy artykuł projektu ustawy o wspieraniu tradycji narodowych RP. A jeden z kolejnych głosi: "Kto w dniu 31 października chodzi i puka po mieszkaniach, prosząc o cukierki, lub ostrzegając przed popełnieniem złośliwego żartu – podlega karze grzywny w wysokości co najmniej 500 złotych lub karze ograniczenia wolności"
archiwum
Rzeczywiście bardzo śmieszne – Marszałek Witek nie mogła powstrzymać się od śmiechu w trakcie wybierania członków komisji do spraw pedofilii.Upaliła się czy co?
15 dni więzienia za Halloween.Zgadnij czyj to pomysł? – Karę ograniczenia wolności na okres nie krótszy niż 15 dni lub grzywny za świętowanie Halloween przewiduje projekt ustawy, którym zajmie się komisja sejmowa. Ustawa wpłynęła do Sejmu w formie petycji, a bieg jej nadała marszałek Sejmu Elżbieta Witek – podaje „Rzeczpospolita”.
archiwum
 – ...wasza wina, wasza wina, wasza bardzo wielka wina. Przeto błagam naszego Prezesa...
archiwum
.... –
archiwum
Gdyby ktoś jeszcze nie słyszał "witkowego" #hot16cośtam. – Witek vs. Duda - KO w pierwszej rundzie ;)
Żeby nie było wątpliwości - puści się ustawę do TK i po kłopocie –  SEJMRZECZYPOSPOLITO POLSKIEJIX kadencjaPaniElżbieta WitekMarszałek SejmuRzeczypospolitej PolskiejNa podstawie art. 235 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej niżejpodpisani posłowie wnoszą projekt ustawy:- o uznaniu Andrzeja Dudy za wybranegona urząd Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej bezorganizowania wyborów w dniu 10 maja 2020 r.na podstawie sondażu pracowni Social ChangesDo reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem ustawyupoważniamy pana posła Michała Wypija.

Sławomir Mentzen pięknie i zwięźle podsumowuje cały ten cyrk związany z wyborami

 –  Sławomir Mentzen7 godz. · Wprowadzanie wyborów korespondencyjnych zaczęło się groteskowo, od wolty Jarosława Gowina, który głosował przeciwko nim w Sejmie, namawiając jednocześnie swoich posłów do ich poparcia. Dzięki temu prostemu trickowi Gowin odwrócił sytuację o 360 stopni i pozwolił trafić ustawie do Senatu. Od razu było wiadomo, że przez miesiąc Senat ustawy nie wypuści, więc będzie ona głosowana ponownie w Sejmie na trzy dni przed wyborami. Normalny człowiek stwierdziłby wtedy, że nie da się w trzy dni zorganizować wyborów, ale nasi rządzący wyrastają ponad przeciętność ludzi normalnych i wiedzą lepiej.Jacek Sasin zarzekał się, że wybory będą zorganizowane 10 maja na tip-top. Każdy szczegół zostanie dopięty, wszystko zostanie przeprowadzone perfekcyjnie i nie widać na horyzoncie żadnych zagrożeń. Jego zastępca, wiceminister Artur Soboń tłumaczył nam, że zabezpieczenia kart do głosowania będą dalej idące niż w tradycyjnych wyborach. Wszystko miało być gotowe na 10 maja.Przygotowania ruszyły z kopyta. Najpierw zmieniono prezesa Poczty Polskiej i zastąpiono go wiceministrem obrony. Jak powszechnie wiadomo, jeżeli organizacja nie działa, to trzeba jej na stanowisko kierownicze dać wojskowego. Działało za Sanacji, działało za Jaruzelskiego, teraz też musi zadziałać. Nowy prezes ruszył z ofensywą mocno i zdecydowanie. Poczta Polska wysłała w nocy maila do samorządów z poleceniem wydania spisu wyborców. Mail podpisany był "Poczta Polska" i nie różnił się wiele od wiadomości od nigeryjskiego księcia proponującego interes życia. Samorządowcy, ku zdumieniu naszej władzy, wyrzucili maila do spamu i gromadnie odmówili wzięcia udziału w tym interesie.Równolegle zaczęło się szukanie frajera, który przyjmie zlecenie druku kart wyborczych na wybory, które dopiero mają otrzymać wątpliwą podstawę prawną. Gdy PWPW wykręciła się problemami technicznymi, trzeba było szukać na rynku. No i oczywiście polscy przedsiębiorcy wiedzący doskonale czym kończy się dogadywanie się z politykami PiS i urzędnikami na gębę zlecenia się nie podjęli. Odważyła się dopiero niemiecka firma, mająca poczucie bezpieczeństwa z powodu ochronnego parasolu rozłożonego nad niemieckimi firmami przez poważne państwo niemieckie.Druk szedł aż furczało, PKB rosło. Glapiński drukował pieniądze, Sasin świetnie zabezpieczone karty wyborcze. Poszło tak rewelacyjnie, że najpierw wyciekły wydrukowane karty wyborcze a następnie w świetnej jakości ich wersja cyfrowa gotowa do druku i edycji. Każdy mógł teraz wydrukować sobie swój zestaw kandydatów i rozrzucić po ulicy lub wrzucić sąsiadom do skrzynki pocztowej, co zresztą w wielu miejscach się wydarzyło.W międzyczasie cały PiS rzucił się do korumpowania posłów opozycji. Czego to im nie obiecywano. Posady wiceministrów, etaty w spółkach Skarbu Państwa, dla posłów, ich rodzin i współpracowników. Roztaczano miraże wspaniałej kariery w stylu Adama Andruszkiewicza. Z drugiej strony grożono posłom Gowina utratą pracy przez ich rodziny i współpracowników. Swoją drogą, jak mi jeszcze raz ktoś powie, że spółki Skarbu Państwa mają przede wszystkim zapewniać Polsce strategiczne bezpieczeństwo, a nie miejsca pracy dla tej hydry nienasyconej ich dzieci, żon i matek, to zabiję go śmiechem.W tak wesołych nastrojach skończył się nam długi weekend. Do wyborów zostały jakieś cztery dni, gdy dalej nie było ustawy na podstawie której można by je przeprowadzić, gdy nie było też przepisów na podstawie których można by przeprowadzić wybory tradycyjne. Wtedy to, w tych nieoczekiwanych przez nikogo okolicznościach, Jacek Sasin przyznał wreszcie, że przeprowadzenie wyborów 10 maja może być trudne. Aby się upewnić, czy Sasin nie ściemnia, Marszałek Sejmu Elżbieta Witek wysłała wczoraj oficjalne zapytanie do PKW, czy zorganizowanie przez PKW wyborów w dniu 10 maja jest możliwe. Tak. PiS najpierw przepchnął ustawę pozbawiającą PKW możliwości przeprowadzenia wyborów, a następnie się zapytał, czy ta da radę zrobić jakieś wybory.PKW oczywiście odpowiedziała, że na cztery dni przed terminem, nie mając podstawy prawnej - ustawy i rozporządzeń, kart do głosowania, komisji wyborczych i wielu innych elementów nie da się przeprowadzić wyborów.Nie wiem jak was, ale w ogóle mnie nie dziwi, że zupełnie oczywiste sytuacje ciągle zaskakują naszych rządzących. Mówimy przecież o ludziach, których zaskoczyły obchody 100 lecia odzyskania niepodległości przez Polskę i na ostatnią chwilę próbowali na rympał przejąć Marsz Niepodległości. Mówimy o ludziach których zaskoczyło 100 lecie Bitwy Warszawskiej i przez 5 lat rządów nie byli w stanie zbudować nic co by tę kluczową dla polskiej historii bitwę upamiętniało. Żyjemy w kraju, gdzie co roku w grudniu telewizja tłumaczyła widzom, że zima ponownie zaskoczyła drogowców.Żyjemy w kraju, który w środku największego od dekad kryzysu gospodarczego, postanawia sobie urządzać cyrk z wyborami prezydenckimi i dorzucić do nich jeszcze wybory parlamentarne. Bo nic tak nie pomaga w kryzysie gospodarczym jak kryzys polityczny i konstytucyjny. Powinienem w sumie już dawno do tego przywyknąć, ale jakoś i tak mnie to boli.Do wyborów zostały trzy dni i jedenaście godzin. Nie ma ustawy, nie ma komisji, nie ma kart wyborczych. A co jest? Cyrk jest.
archiwum
Marszałek Witek – jest zbulwersowana że niewygodna dla jej partii opinia sporządzona przez konstytucjonalistę dr hab. Michała Bernaczyka została wydrukowana na złym papierze. Treść opinii jest dla niej bez znaczenia.