Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 820 takich demotywatorów

Historia Eddiego Lloyda, który został w 1984 roku skazany za brutalne morderstwo i gwałt na 16-latce

Historia Eddiego Lloyda, który został w 1984 roku skazany za brutalne morderstwo i gwałt na 16-latce – Zanim trafił do więzienia, przebywał w szpitalu, gdzie leczył się psychiatrycznie. Pisał wtedy do policji listy ze swoimi uwagami i pomysłami na rozwiązanie ciągnących się spraw, o których się dowiedział. Jedną z tych spraw było morderstwo, za które został później skazany. Policjanci odwiedzali szpital kilkukrotnie, aby go przesłuchać. Podczas tych przesłuchań przekonali go, że jeśli przyzna się, to pomoże im wywabić prawdziwego sprawcę.Opowiedzieli mu o szczegółach, które nie były publicznie znane i o których Eddie nie mógł wiedzieć: miejsce odnalezienia ciała, opis dżinsów i kolczyków, które nosiła ofiara itp. Uwierzył funkcjonariuszom i przyznał się do winy pisemnie oraz na nagraniu.Podczas rozprawy odtworzono to nagranie. Ława przysięgłych po godzinie narady uznała Eddiego za winnego morderstwa pierwszego stopnia. Sędzia skazał go na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego oraz powiedział, że skazałby go na śmierć, jeśli tylko by mógł. Wyroku nie udało się podważyć w późniejszych apelacjach i protestach.Po 17 latach w więzieniu, w 2002 roku został zwolniony dzięki działaniom grupy Innocence Project oraz badaniom DNA, które potwierdziły, że to nie on popełnił zbrodnie.Eddie Joe Lloyd zmarł dwa lata po odzyskaniu wolności

Kontrowersyjna i mało znana historia Komisji Edukacji Narodowej:

 –  Tomasz Tokarz1f3 gtgsodSpoz.fanansoromred  · Jutro chyba najdziwniejsze święto w roku.Zawsze ze zdumieniem reaguję na huczne obchody święta edukacji narodowej, potocznie nazywanego dniem nauczyciela. To bardzo symptomatyczne, że za dzień swojego święta stan nauczycielski obrał datę powołania scentralizowanego molocha, zwanego Komisją Edukacji Narodowej.Jakieś były jej osiągnięcia? W oczach współczesnych zasłynęła głównie malwersacjami. Jej największym „dokonaniem” były niewyobrażalne wręcz przekręty finansowe. Jak do tego doszło? W 1773 roku grupa wpływowych polityków, suto opłacana przez Rosję („płatni zdrajcy, pachołki Rosji” — tu akurat nie ma nic z emfazy), ta sama grupa, która właśnie przeprowadziła I rozbiór (Ignacy Massalski, Adam Poniński, Michał Poniatowski, Andrzej Młodziejowski, Franciszek Branicki czy August Sułkowski), wpadła na pomysł, by przekierować do swoich kieszeni olbrzymi majątek jezuitów (wart 30 milionów ówczesnych złotych). Nie dało się tego zrobić wprost. Dlatego wymyślili, że powołają Komisję Edukacji Narodowej, do której spłyną pieniądze, a z niej… tam, gdzie powinny. Niedalekie od prawdy będzie stwierdzenie, że KEN powstał głównie po to, by zakamuflować największy w dziejach I Rzeczypospolitej skok na kasę.Szefem Komisji, czyli głównym dyspozytariuszem fruktów, został Ignacy Massalski. Na konta jego współpracowników też poszły spore sumy. I tak rozeszło się 90% majątku jezuitów. Dopiero po kilku latach, kiedy nie udawało już się ukrywać skali malwersacji, a Massalski wystarczająco się wzbogacił, został… odwołany. Ręka ulicznej sprawiedliwości dosięgnęła go dopiero w czasie insurekcji kościuszkowskiej, kiedy został skazany przez społeczność Warszawy na śmierć przez powieszenie.No dobra, powiecie: kradli, oszukiwali, malwersowali, brali rosyjskie dukaty, ale jednak stworzyli coś wielkiego. Ale właściwie co? Gdyby spytać przeciętnego nauczyciela biorącego udział w uroczystościach, co takiego osiągnęło to pierwsze ministerstwo w Europie, że warto tak czcić jego powstanie, z jakiej okazji te kwiatki i apele, to najpewniej zapadnie głucha cisza — bo właściwie nie wiadomo. Przez dwadzieścia lat wydano kilkanaście podręczników i zreorganizowano już istniejące szkoły średnie. Jak widać reorganizacja szkół dla samej reorganizacji to stara polska tradycja. Na plus można zaliczyć na pewno powołanie nowych szkół elementarnych. Niemniej większość tego typu placówek (spośród tych funkcjonujących w 1793 roku) istniała już przed powstaniem Komisji.Poza tym, czy rzeczywiście można mówić o przełomie mentalnym związanym z działalnością KEN w tym obszarze? Szkół elementarnych nie zakładano przecież, by emancypować masy, tylko by łatwiej indoktrynować chłopów. Chodziło o utrwalenie ich pozycji społecznej. Chłopi mieli umieć czytać i pisać, by bardziej efektywnie pracowali na polu pana. By przyswoili instrukcje oraz umieli wyliczyć, ile trzeba oddać panu w czynszu. By zrozumieli, że ich losem jest służenie właścicielowi i plebanowi. Bo przecież nikt nie mówił o zniesieniu pańszczyzny. Chłopi posyłani do szkół dalej pozostawali poddanymi.W ustawie KEN z 1783 roku („Ustawa KEN dla stanu akademickiego i dla szkoły”) wskazywano, że "każdy chętniej i dokładniej wykona obowiązki swoje […] kiedy go nauczą, jako i dlaczego podległym być należy". Uczeń miał się modlić i słuchać nauczyciela. "Kiedy się nauczysz za młodu słuchać starszych, nie będzie Ci przykro w dalszym wieku być podległym prawu i zwierzchności, pod którą Cię wola Boska podda. Każdy musi mieć kogoś nad sobą i znać wyższą władzę".W kluczowym dokumencie wychowawczym KEN, czyli „Nauce obyczajowej dla ludu” Grzegorza Piramowicza, podkreślano bardzo wyraźnie, że uczeń nie powinien czytać takich książek, które mogłyby go zbałamucić wizją awansu do klasy wyższej. "Jednak te względem czytania książek przestrogi zachować powinieneś; […] żebyś się próżną ciekawością w rzeczach wyższych nad potrzeby swego stanu, nad swoje pojęcie nie uwodził". Piramowicz wskazywał dalej: "Chce od ciebie Bóg, byś od młodości przywykł do życia roboczego" i zaleca uczniowi modlitwę: "Boże daj mi wieczny wstręt do próżniactwa tak szkodliwego, a utrzymaj we mnie tę miłość pracy, do które mię przez mój stan powołałeś"Piramowiczowi chodziło de facto (jak wskazują historycy) o "wychowanie dzieci wiejskich na wiernych poddanych, znoszących z pokorą swą niewolę, wyzbytych jakichkolwiek pragnień zmian na lepsze" (cyt. za: Historia wychowania, pod red. Ł. Kurdybachy).Co tak serio świętujemy 14 października? Przekształcenie nauczycieli w urzędników ministerstwa? To nadało wartość ich pracy? Czy naprawdę nauczyciele nie istnieli przed powołaniem centralnego urzędu? Czy najważniejszym atrybutem tego szlachetnego zawodu ma być status funkcjonariusza państwowego?
archiwum

Pies Jethro to bohater wielu przyszłych psów policyjnych w USA

Pies Jethro to bohater wielu przyszłych psów policyjnych w USA – Jethro był psem policyjnym, właściwie partnerem i członkiem rodziny Ryana Davisa, był on szczególnie ważny dla córki Ryana. Ryan został jego właścicielem, gdy Jethro miał 8 miesięcy, od samego początku Ryan traktował swojego partnera jak członka rodziny. W styczniu 2016 roku, pewnej nocy Ryan dostał wezwanie o rabunku w warzywniaku, wziął więc swojego psiego pupila i wyruszyli na akcję. Po dotarciu, zastali przestępce i niestety okazało się, że był on uzbrojony. Napastnik Kelontre Barefield, oddał kilka strzałów w stronę Ryana. Pies Jethro natychmiastowo zasłonił swojego właściciela i przyjął na siebie większość pocisków. Ryanowi udało się powstrzymać napastnika, niestety jego pupil już zmarł. Jethro miał zaledwie 2 lata. Jego historia zapoczątkowała akcję, dzięki której ludzie zaczęli wpłacać dobrowolne dotację w celu wyposażenia psów w owe kamizelki. Kelontre Barefield został skazany na 45 lat więzienia, z czego 34 za zabicie psa
archiwum

Sędzia okręgowy Joseph Loper wycofał zarzuty przeciwko Curtisowi Flowersowi. Wcześniej mężczyzna został 6-krotnie skazany na śmierć za poczwórne morderstwo.

Sędzia okręgowy Joseph Loper wycofał zarzuty przeciwko Curtisowi Flowersowi. Wcześniej mężczyzna został 6-krotnie skazany na śmierć za poczwórne morderstwo. – Śledztwo dziennikarskie trwające dwa lata wykazało, że zeznania były fałszywe, dowody poszlakowe a wszystkie oświadczenia świadków spreparowane przez policję. Przez dwa lata dziennikarze przekopali kilkaset tysięcy stron dokumentów, wykazując niezgodne z prawem wykluczanie osób czarnoskórych, na podstawie koloru skóry, ze składu ławy przysięgłych przez oskarżyciela okręgowego Douga Evansa. Sąd najwyższy uchylił wcześniejszych sześć wyroków, a sędzia, który wcześniej dwukrotnie skazywał Flowersa, ostatecznie orzekł o wypuszczenie go na wolność za kaucją, by oczekiwał na ponowne postawienie mu zarzutów. Na podstawie dokumentacji i nagrań zebranych przez dziennikarzy, sędzia okręgowy podjął decyzję, że nie ma wystarczających dowodów, aby postawić zarzuty. Jednocześnie orzekł, że Flowers nie może być już nigdy sądzony za tą zbrodnię. Prawdziwego sprawcy do dziś nie odnaleziono. Tak wygląda dyskryminacja rasowa w praktyce.
archiwum

Równouprawnienie?

Równouprawnienie? – Jak szybko z księgarni zniknęłaby pozycja o analogicznym tytule o mężczyznach, a jej autor zostałby skazany na banicję?
archiwum

Osoba ze zdjęcia to Joseph Metheny. Jest on seryjnym mordercą, który przyznał się do zabicia 10 osób. Co wyróżnia go na tle innych psychopatów?

Osoba ze zdjęcia to Joseph Metheny. Jest on seryjnym mordercą, który przyznał się do zabicia 10 osób. Co wyróżnia go na tle innych psychopatów? – Z ciał swoich ofiar produkował... hamburgery, które sprzedawał, niczego nieświadomym klientom, w swojej budce z fast--foodem. Powiedział on: „ludzkie mięso smakuje prawie tak samo jak wieprzowina, kiedy się je z nią wymiesza - nikt nie jest w stanie się zorientować, że coś jest nie tak". Metheny został skazany na karę śmierci, jednak wyrok ten zamieniono później na dożywocie
archiwum

Kiedy w trakcie rozmowy z mł.asp dzielnicową w PnŚ (TVPis) kminisz, że byłeś skazany prawomocnym wyrokiem za obrabowanie poczty.

Kiedy w trakcie rozmowy z mł.asp  dzielnicową w PnŚ (TVPis) kminisz, że byłeś skazany prawomocnym wyrokiem za obrabowanie poczty. – Jarosław Jakimowicz - epizodyczny aktor, skazany na prace społeczne za kradzieże, a następnie na więzienie za obrabowanie poczty. (Wikipedia)

Dyrektor Muzeum Auschwitz, Piotr Cywiński, apeluje do prezydenta Nigerii o ułaskawienie 13-latka, który za bluźnienie Allaha został skazany na 10 lat więzienia I proponuje, że zbierze 120 wolontariuszy, z których każdy odsiedzi miesiąc zasądzonej kary zamiast chłopca. Sam też zgłasza się na ochotnika

I proponuje, że zbierze 120 wolontariuszy, z których każdy odsiedzi miesiąc zasądzonej kary zamiast chłopca. Sam też zgłasza się na ochotnika – Trzynastoletniego Omara Farouqa oskarżono o bluźnierstwo wobec Allaha. Miał się go dopuścić podczas kłótni z kolegą. Zgodnie z prawem szariatu chłopiec został skazany przez sąd w stanie Kano na 10 lat więzienia

Dentysta sadysta ...w końcu się przejechał

...w końcu się przejechał –  polsatnews.pl O3dWyrywał pacjentom zęby jeżdżąc naelektrycznej deskorolce. Spędzi 12 lat wwięzieniupolsatnews.plWyrywał ludziom zęby jeżdżąc na deskorolce.Dentysta skazany na 12 lat więzienia - Polsa..

W 1987 Glen Stewart Godwin uciekł z więzienia o zaostrzonym rygorze gdzie siedział za zabójstwo z 1980 roku

W 1987 Glen Stewart Godwin uciekł z więzienia o zaostrzonym rygorze gdzie siedział za zabójstwo z 1980 roku – Zrobił dziurę w ogrodzeniu i uciekł przez studzienkę kanalizacyjną, czołgając się 230 metrów przez ciemny kanał, po czym popłynął rzeką, ostatecznie uciekając do Meksyku. Tam po jakimś czasie został skazany za przemyt narkotyków. W meksykańskim więzieniu zabił członka kartelu w 1991 i wkrótce potem również uciekł. Od tego czasu jego losy są nieznane. FBI umieściło go na liście 10 najbardziej poszukiwanych przestępców

O tym, dlaczego znienawidziłem zbieranie grzybów

O tym, dlaczego znienawidziłemzbieranie grzybów – Opowiem Wam o jednym z moich pierwszych wspomnień w życiu. Mam jakieś cztery lata, jest bardzo wcześnie, wszędzie jesienna szaruga i wilgoć, a ja zapitalam ze swoim dziadkiem przez las. Trwa to już od jakiegoś czasu, a ja jestem zmęczony. W pewnym momencie tego marszu na horyzoncie pojawiają się uzbrojeni mężczyźni z psami. To sprawia, że dziadek, normalnie mający problemy ze wstaniem z fotela, rzuca się na mnie i przykrywa w okolicznym krzaku. Twarz mam w zimnym mchu, a dziadek modli się, aby nas nie znaleziono. Ci panowie z psami to okoliczne kółko łowieckie, a stary pryk chciał obronić swoje tajne miejsce na zbieranie grzybów. Dziadek wymyślił sobie, że odkrył najlepszy fragment lasu i nigdy nikomu nie zdradzi, skąd biorą się jego wspaniałe znaleziska (bez szału, tak szczerze). To moje wspomnienie z weekendowych wyjazdów na działki - sobota i niedziela rano wstajemy o pogańskiej porze, aby kluczyć (dla zmyłki) autem przez godzinę, a potem napieprzać z trampka kolejną na tajne miejsce. Oczywiście potem cała rodzina próbowała je odnaleźć, ale kolektywnie stwierdzono, że nestorowi rodu już dawno się pomieszało w głowie i wybierał losowe fragmenty. Szkoda tylko, że przy boku tego grzybowego Don Kichota, rolę Sanczo Pansy musiałem odgrywać mały ja.Minęło parę lat, dziadkowie odeszli, a na działkę zacząłem jeździć z rodzicami. Miałem cichą nadzieję, że grzybowe szaleństwo poprzedniego pokolenia było związane ze wspomnieniami o niedobrze jedzenia i już poszło w niepamięć. O ja naiwny, co sobie myślałem, prawdziwa mania dopiero się zaczęła.Okazało się, że w środowisku domków letniskowych nie liczy się pozycja społeczna, majątek czy życiowe osiągnięcia. Mogłeś być profesorem opracowującym szczepionkę na raka, ale jeśli nie potrafiłeś zbierać grzybów to byłeś gorszy od alkoholika codziennie robiącego burdy na osiedlu. Tak, w tamtym czasach szacunek zdobywało się za pomocą koszyka wypełnionego przynajmniej podgrzybkami. Weekendowy wypad do lasu przestał stanowić rodzinną rozrywkę, a zmienił się w jedną wielką walkę o honor. Doszło do tego, że ojciec założył "fundusz kryzysowy" na wypadek braku dobrych grzybowych znalezisk.Zbierałem na kompa i spytałem go czy może mi dorzucić dwie stówki. On stwierdził, że teraz są ważniejsze wydatki. kilka dni później wydał właśnie tyle na dwa kosze grzybów od starej baby przy drodze. Bo jak sam stwierdził "są rzeczy o wiele ważniejsze od pieniędzy".Oczywiście, połowę z nich trzeba było wyjebać, bo ile można marynować grzyby i jeść jajecznicę z kurkami. No dobra, dobiłem do wieku siedemnastu lat i myślałem, że uwolniłem się od tej wielkiej grzybni. Jednak los chciał mi pokazać, że jestem skazany na nie po wieki wieków. Sytuacja wyglądała tak, że niedaleko naszego domku, działkę posiadali też przyjaciele rodziny i w ich dobytku znalazł się także kolega w moim wieku. Wiadomo, wiek gówniarskich melanży, rodzice wiedzieli, co się święci, ale pozwalali zostawać tam na noc. No to popilim sobie dorana i ktoś stwierdził, że skoro już świata to może pójdziemy sobie zbierać grzybki. Wiedziony instynktem stadnym poszedłem, alewziąłem sobie dodatkową ćwiartkę, co by to wszystko wytrzymać. I to był błąd, bo nastąpiła odcinka, a ja odłączyłem się od grupki i zasnąłem na polance. No i cudownym zbiegiem  okoliczności, w stanie totalnego zmenelenia, obudzili mnie moi rodzice.Wstaję zdewastowany życiem, próbuję szukać wymówki i słyszę ojca - Synu naprawdę mnie zawiodłeś, weź no się odwróć.Odwracam się i myślę, że spałem we własnych bełtach czy jakimś martwym lisie. Ale zamiast tego widzę rozwalone prawdziwki i rydza.- Ja rozumiem, że można się napić, ale żeby mieć tak mały szacunek do darów lasu, to naprawdę trudno pojąć. Myślałem, że inaczej cię wychowaliśmy. Naprawdę nie cierpię zbierania grzybówAutor: FB/kusinakulturę

Sprawiedliwość w naszym kraju

Sprawiedliwość w naszym kraju –  Jaśnie PaństwoEmeryt ze Szczecina ukradł w Biedronce cukierka. Cukierek był warty 40 groszy. Emeryt został skazany przez sąd na 20 zł grzywny. Ciekawy jestem ile powinien zapłacić minister Jacek Sasin za to, że z pogwałceniem prawa wydrukował pakiety wyborcze za 70 mln zł. Usprawiedliwiając ministra warto zaznaczyć, że nie buchnął tych pieniędzy dla siebie, a "jedynie" bezmyślnie zmarnował nasze pieniądze. Oczywiście łatwiej zjeść cukierka z Biedronki niż tony papieru więc efekt jest taki, że cukierek wylądował w brzuchu emeryta i fizycznie go nie ma, a pakiety wyborcze są i można je oddać na makulaturę. Skoro koszt cukierka to 40 groszy, a kara za jego kradzież to 50 razy wartość cukierka, to trzymając się tego rozumowania Sasin powinien zapłacić 50 razy 70 milionów minus wartość makulaturowa druków. Ale przecież pan Sasin sam nie wpadł na pomysł wyborów kopertowych. Realizował jedynie decyzję premiera Morawieckiego w tej sprawie. Wczoraj Warszawski Sąd Administracyjny zadecydował, że decyzja Morawieckiego o poleceniu Poczcie Polskiej organizacji wyborów korespondencyjnych była bezprawna. Połowę tej sumy powinien więc sprawiedliwie zapłacić Mateusz. 50 razy 70 mln to 3,5 mld zł czyli wychodzi po 1 mld 750 mln złotych grzywny na łeb do zapłacenia minus to, co Sasin uzyska w skupie makulatury.  Mateusz spoko da radę, wystarczy, że sprzeda buty, garnitur i zegarek. Gorzej z Sasinem, bo garnitur ma co prawda trzy razy większy niż premier lecz wygląda w nim  jakby zwinął go z darów dla powodzian. Państwo Polskie i jego machina sprawiedliwości dorwało emeryta i go ukarało. Ciekawe teraz czy Państwo złapie Morawieckiego z Sasinem skoro elita władzy to Jaśnie Państwo?
archiwum

Uważasz że w Europie powinna być kara śmierci, a zwłaszcza dla takich osób jak Breivik albo Trynkiewicz, którzy dostali po 25 lat więzienia ?

Uważasz że w Europie powinna być kara śmierci, a zwłaszcza dla takich osób jak Breivik albo Trynkiewicz, którzy dostali po 25 lat więzienia ? – Saudyjski islamski kaznodzieja Fayhan Al Ghamdi zgwałcił i brutalnie zamordował swoją pięcioletnią córkę. Został skazany na 3 miesiące więzienia i grzywnę, którą ostatecznie po międzynarodowych protestach zamieniono mu na 8 lat więzienia i 600 batów. Ten sam sąd skazałby Al Ghamdiego na karę śmierci gdyby publicznie wyznał że nie jest muzułmaninem, uprawiał seks pozamałżeński albo podarł Koran.

Poznajcie Pana Darka. Mężczyzna ma raka i trafi do więzienia za posiadanie marihuany, którą stosował w leczeniu

Poznajcie Pana Darka. Mężczyzna ma raka i trafi do więzienia za posiadanie marihuany, którą stosował w leczeniu – Pan Darek od paru miesięcy jest pacjentem oddziału onkologicznego i od kilku lat legalnie leczy się medyczną marihuaną. W tym tygodniu usłyszał wyrok skazujący go na karę 2,5 roku pozbawienia wolności. Jeżeli trafi do więzienia będzie miał możliwość leczenia się tą samą substancją, za której posiadanie został skazany

Thaddeus Jimenez w wieku 13 lat został skazany za morderstwo, odsiedział 16 lat Po czym go uniewinniono, a w ramach zadośćuczynienia otrzymał 25 milionów dolarów. Mężczyzna wykorzystał te pieniądze, aby założyć gang

Po czym go uniewinniono, a w ramach zadośćuczynienia otrzymał 25 milionów dolarów. Mężczyzna wykorzystał te pieniądze, aby założyć gang –

Triboulet to średniowieczny śmieszek pracujący jako błazen u króla Louisa XII i Francisa I. Raz klepnął króla w dupę, na co ten powiedział, że daruje mu jeśli wymyśli coś bystrzejszego Odpowiedział "przepraszam, pomyliłem waszą wysokość z królową". Kiedy w końcu został skazany na śmierć za śmieszkowanie zaproponowano mu, że może wybrać sposób w jaki umrze. Wybrał więc śmierć ze starości i puszczono go wolno

Odpowiedział "przepraszam, pomyliłem waszą wysokość z królową". Kiedy w końcu został skazany na śmierć za śmieszkowanie zaproponowano mu,że może wybrać sposób w jaki umrze. Wybrał więc śmierć ze starości i puszczono go wolno –

Facet niesłusznie skazany na więzienie wykorzystał więzienną bibliotekę żeby nauczyć się prawa i doprowadzić do odwołania swojego wyroku Został prawnikiem i teraz pomaga ludziom z niesłusznymi wyrokami

Został prawnikiem i teraz pomaga ludziom z niesłusznymiwyrokami –

Ciekawostka na dziś:

 –  Wypadek drogowy Tomasza Hajty 11 min • G Pewien polski reprezentant za przejechanie pieszej na przejściu został skazany na 7000 złotych grzywny. W 2007 roku Łódź zamieszkiwało 753 192 osób, a kobiety w wieku 74 lat stanowiły 0.4% społeczeństwa. Oznacza to, że gdyby 3013 piłkarzy przejechało na pasach wszystkie 74-letnie mieszkanki Łodzi, skumulowana kara nadal byłaby trzy razy mniejsza, niż koszt organizacji kopertowych wyborów.

Jakimowicz - skazany na prace społeczne za kradzieże i 4 m-ce więzienia za obrabowanie poczty. Mąż Ogórek - Piotr M. Pięć prokuratorskich zarzutów i areszt na trzy miechy.

Jakimowicz - skazany na prace społeczne za kradzieże i 4 m-ce więzienia za obrabowanie poczty.Mąż Ogórek - Piotr M. Pięć  prokuratorskich zarzutów i areszt na trzy miechy. – Nie mam szans aby zapisać się do PiSu
archiwum

Polsat Viasat History wyemituje kolejny odcinek z cyklu "Łowcy Nazistów". Tym razem przedstawi historię Poula Touviera, "kata Lyonu", który przed ponad 40 lat po wojnie, był ukrywany w kolejnych francuskich klasztorach katolickich wraz z rodziną(!) Aresztowany po zdecydowanej akcji żandarmerii narodowej w 1989 roku, skazany na dożywocie, zmarł na raka prostaty, w paryskim więzieniu w 1996. Najbliższa emisja piątek, 14 sierpnia godz. 23.00

Aresztowany po zdecydowanej akcji żandarmerii narodowej w 1989 roku, skazany na dożywocie, zmarł na raka prostaty, w paryskim więzieniu w 1996.Najbliższa emisja piątek, 14 sierpnia godz. 23.00 – Paul Touvier (3 kwietnia 1915 -17 lipca 1996) - francuski działacz skrajnie prawicowy, współodpowiedzialny za zbrodnie przeciwko ludzkości popełnione w południowo-wschodniej Francji w czasie II wojny światowej.