Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 23 takie demotywatory

A jednak można wyglądać dobrze bez makeupu w dzisiejszych czasach (15 obrazków)

archiwum – powód
ASMR Rainbow Eyeshadow, Glitter Slime! Slime Mixing with Makeup!  – Maya Best Slime
Laski takie są –
0:10
Małe przypomnienie: piękne zdjęciagwiazd to w 90% przypadków ściema –
Scarlett Johansson bez makeupu –
Niezwykły "makijaż" nogi –
Moje wydatki na Walentynki:- ciuch na kolację 100 zł+- makeup + pielęgnacja (uzupełnienie kolekcji) 100 zł- depilacja 150-500 zł- manicure 100 zł- pedicure 120 zł- ciuch "łóżkowy" 100 zł+ –

35 imponujących i przerażających makijaży na Halloween (35 obrazków)

 –

„Weszłam do mojego pokoju i rozebrałam się do bielizny”

„Weszłam do mojego pokojui rozebrałam się do bielizny” – "Potem zawarła ze sobą umowę. „Już nigdy nie będziesz tłustą Josie".W wieku zaledwie 16 lat osiągnęła wagę 128 kg i wiedziała, że coś musi z tym zrobić.Postawiła sobie małe cele i zaczęła obserwować postępy. Wkrótce 16-latka zauważyła zmiany tu i tam. Wybrała odpowiednią dietę. Dostała wiatru w żagle, uwierzyła, że wszystko jest możliwe.Dzisiaj waży 62 kg, mniej niż połowę swojej poprzedniej wagi. To, co początkowo było dietą, stało się stylem życia.Jeśli masz problem z otyłością to żaden makeup czy sztuczne piersi nie zdziałają tyle, co utrata wagi
 –  Matina Bocheńska Zostałam wyrzucona z pracy. Pierwszy raz w życiu. Bo przez kontuzje CHWILOWO chodzę o kulach. Bo ktoś, kto porusza się w taki sposób na planie reklamy prestiżowej marki nie wpasowuje się w ogólny fashion look. krępuje. A teraz opowiem Wam coś. Kiedy byłam dzieckiem mama powtarzała mi: „jesteś wyjątkowa. A wyjątkowych ludzi się nie akceptuje. Pamiętaj, ze musisz stąpać po ziemi twardo, nie potykać się. Nawet tam gdzie są wyboiste kamienie o które każdy się potyka. Każdy się potknie. Ciebie wskażą palcem bo się wyróżniasz." Nauczyłam się chodzić z podniesiona głową i patrzeć pod nogi. Z biegiem lat okazało się, że nie jestem tak wyjątkowa. Nie muszę mierzyć się z takimi trudnościami jakie zapewne znała z autopsji moja Mama. Nie przypuszczałam nawet, ze kiedyś przypomnę sobie te przyjacielskie rady. A jednak. Stało się. Wystarczyła zwykła kontuzja, na jakiś czas kule i... Wyróżniam się. -Nie tym, że cierpię (nic mnie nie boli i nie cierpię). -nie tym, ze potrzebuje pomocy (nie potrzebuje) -nie tym, że sobie nie radzę (Radzę sobie. NORMALNIE PRACUJĘ. Taka różnica, że wolno przenoszę herbatę i uczę się nie zapominać) Wyróżniam się, bo przez jakiś czas muszę chodzić o kulach. Wyróżniam się tym, że ludzie nie radzą sobie ze swoją wyobraźnią i empatią. I żeby było jasne. Na plan na wszelki wypadek, gdyby okazało się, ze nie jestem sprawna tj zwykle wzięłam ze sobą asystentkę, z którą rozliczam się OSOBIŚCIE w razie gdyby okazało się, że w CZYMKOLWIEK moja praca odstawała od tego, co potrafię z siebie dać na codzień bez kontuzji. Kto mnie zna ten wie, że jestem wysportowana, gibka. I tak jest tu. Daje rade, ogarniam. Mimo, że jestem absolutnie zadowolona ze swojej pracy i nie odbiega ona od normy, mimo to, ze Ewa Drobiec (główna charakteryzatorka, której bardzo dziękuje za odwagę i LUDZKIE zachowanie) nie ma do mojej pracy zastrzeżeń na kolejne dni postanowiłam nadal pracować z zatrudnionym asystentem. Tym razem nie dlatego, ze czuję się niepewnie ale dlatego, ze ludzie patrzą mi czujnie na ręce i wyczekują pretekstu, błędu. (Tak jak w radzie mojej Mamy do ludzi wyjątkowych). Wiem, że jakikolwiek (nawet nieznaczący nic na planie) by się wydarzył: będzie wina. Winę poniesie to, że chodzę o kulach. Na początku zasugerowano głównemu charakteryzatorowi (do mnie ciężko się było zwrócić) żebym nie poprawiała aktorów (podchodziłam z asystentka, która przytrzymywała kijki gdy robiłam poprawki). Nie było uzasadnienia. Ale „Ok" pomyślałam. Martwią się. Niech będzie. Kable itp, wyobraźnia pracuje: Forma średnia, ale da się zrozumieć. Przestałam podchodzić do aktorów. Pilnowałam planu przy podglądzie mówiąc asystentce co jest do zrobienia. Okazało się, że nadal jest to passe. Po co kaleka przyszła i siedzi na planie? Następnego dnia powiedziano mi, żebym nie przychodziła na plan. Nie było uzasadnienia. Po prostu, mam się nie pokazywać ludziom. To dla nich niesmaczny widok. Było to już mniej zrozumiałe, ale starając się nie rodzić konfliktów (mimo dyskomfortu gdy nie wiem, ze wszystko jest ok w kadrze-dziewczyna ucząca się nie musi wszystkiego umieć) zgodziłam się. To za mało. Przeszkadzam nawet pracując w makeup busie. Kaleka tu po prostu nie pasuje. Nadal widać coś, co jest brzydkie. jedząc obiad tam gdzie wszyscy, wychodząc do toalety, przed autobus. TRĘDOWATA. Zostałam zwolniona. Nikt nie rozmawiał o tym ze mną bezpośrednio. W sposób nieprzyjemny zostałam poinformowana o tym i zrozumiałam, że reklama to nie jest miejsce dla ludzi brzydkich. I może nie pisałabym o tym, gdyby nie fakt, że nagle poczułam się niezaradna, koślawa, kulawa. Zaczęłam się wstydzić siebie. Chować za samochodami. Bo przecież „nikt nie chce patrzeć na coś takiego". To uczucie było kurwa straszne. Pomyślałam o ludziach (sprawnie działających ludziach), którzy maja kule czy wyróżnia ich coś innego na codzień. Powiedzcie mi. Jak mogę milczeć. Tu nie chodzi o kasę. Tu nie chodzi też o pieprzone kule. Dla mnie są tylko na jakiś czas. Tu chodzi o zwykła przyzwoitość ludzką. Jak mogłabym to przemilczeć w świecie w którym wszystkie wielkie marki popisują się tym jakie zwierzątka i ludzi wspierają robiąc sobie z tego kampanie. Gdy tak w modzie jest być „ludzkim" na ekranie jednocześnie na zapleczu gardząc i brzydząc się tym, który WYDAJE SIĘ SŁABSZY.

22 zdjęcia ukazujące prawdziwą potęgę makijażu (23 obrazki)

 –
Zawsze robisz to, żeby wyglądać lepiej od swoich koleżanek –
Aż 95% lasek z Instagrama cierpi na tę chorobę! – Badajcie się póki nie jest za późno!
 –  Makeup na początku dniaMakeup na koniec dnia
Mam ćwiczyć na WF-ie? – Rano nie zjadłam śniadania, bo poświęciłam czas na zrobienie make-upu a teraz mam się pocić? Dramat
Dziewczyny, nie malujcie się! – Jeśli jesteście ładne - nie musicie, jeśli jesteście brzydkie - tapeta nic wam nie pomoże.
Kobiety używają: szminek, konturówek, tuszy, henny, kredek, pudrów, podkładów, korektorów, bronzerów, pianek, lakierów, brokatów.Robią sobie: Lifting twarzy, operacje podbródka, korekcje kształtów nosa czy oczu, korekcje kształtu bioder czy ud – A na końcu mówią, że chciałyby mieć prawdziwego faceta
Syberyjski makijaż. –