Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 30 takich demotywatorów

 –
Ciekawe, czy piłkarze Vikingura dostaną w nagrodę dzisiaj wolne w pracy –
 –  S|     Michał Ba na siak7^ @BanasiakMichW tym sezonie Ligi Mistrzów Szachtar Donieckrozegra mecze domowe w Polsce."Będziemy grać w Warszawie, bo Polska jest jak bratninaród Ukrainy" - powiedział "Daily Mail" dyrektor gen.klubu Darijo Srna.Eliminacyjny mecz LM z Fenerbahce w Łodzi rozegraDynamo Kijów.
archiwum
Real Madryt  po raz 14 wygrał Ligę Mistrzów.Moim zdaniem to lekka przesada podchodząca pod skandal.Najbogatsze drużyny powinno się wykluczyć z rozgrywek!Mają za dużo pieniędzy i zbyt dobrych piłkarzy.Czas  by ktoś biedniejszy wygrał te rozgrywki. –
Sukces jest tym bardziej zdumiewający, że z zeszłorocznego, mistrzowskiego składu odeszło trzech podstawowych graczy a także trener – Kędzierzynianie mogą teraz świętować potrójną koronę. Zdobyli mistrzostwo Polski, Puchar Polski i teraz klubowe mistrzostwo Europy. Czapki z głów!
Polski klub wygrał Ligę Mistrzyń tenisistek stołowych – Wielki sukces tenisistek stołowych KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg
archiwum
KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg wygrał Ligę Mistrzyń! Po raz drugi w historii Klubu. – Dnia 8 kwietnia 2022 r. po raz drugi pokonał 3:2 TTC Berlin Eastside
archiwum
Jedni będą nabijać się z ,,zakłócacza" inni gloryfikować ,,wpływowy". Faktem jest, że pisiory i tak mogą tylko popatrzeć na to jak Legia na Ligę Mistrzów. – Były przewodniczący Rady Europejskiej i obecny szef Europejskiej Partii Ludowej Tusk został umieszczony na czele grupy "zakłócaczy", czyli tych, którzy w nieoczekiwany sposób mogą zmienić bieg europejskiej polityki. Tusk - według jego własnych słów - wrócił do Warszawy, "by ocalić UE i pomóc opozycji wygrać kolejne wybory z obecną rządzącą koalicją", której działania są coraz bardziej sprzeczne z polityką Brukseli i ocierają się o całkowitą wojnę przeciwko unijnemu systemowi rządów - pisze Politico.
Źródło: joemoneter.org
archiwum
Legia jak kiedyś Wisła za mocna na Ekstraklasę za słaba na Ligę Mistrzów – Odpadnięcie Legii z Ligi Mistrzów nie jest zaskoczeniem jest po prostu normą nie oszukujmy się Polska Ekstraklasa jest słaba w rankingu UEFA jest na 29 miejscu czyli na poziomie ligi azerskiej czy kazackiej ,podczas gdy liga chorwacka jest na 14 miejscu . Bądźmy szczerzy było jak zawsze ,ale wstydu nie było
Reporter: "Jesteś najdroższym zawodnikiem w historii Chelsea". Kai Havertz: Mam to w dupie. "Właśnie wygrałem pier***oną Ligę Mistrzów" –
I niech ktoś powie, że futbol nie jest piękny –
archiwum
Siatkarze Grupy Azoty Kędzierzyn-Koźle wygrali Ligę Mistrzów! – Panowie, gratulacje i dzięki za super mecz !
archiwum
To pierwsze takie zwycięstwopolskiej ekipy od 43 lat! – Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w finale Ligi Mistrzów w Weronie pokonali Trentino Itas 3:1.Gratulujemy Panowie!
Mamy to! ZAKSA Kędzierzyn-Koźle sensacyjnie wygrywa siatkarską Ligę Mistrzów! W finale Polacy pokonali naszpikowane gwiazdami włoskie Trentino 3-1 – Czapki z głów, panowie!
Przecież ani to ekstra, ani klasa –
Paulo Sousa analizuje polską ligę –
0:12
Oczywista oczywistość... –  Bartosz Scheuer@BartoszScheuerTen sukces jest sukcesem Bayernu,ale przede wszystkimLewandowskiego. A jeśliLewandowskiego, to Polski. A jeśliPolski, to PiSu. Jarosław Kaczyńskiwygrał Ligę Mistrzów.23:14 · 23.08.2020 · Twitter Web App>
Ligę Mistrzów, Mistrzostwo Świata,oraz Copa de la więzienie –
 –  Marcin Sikorski  Przez ostatnie 26 lat próbowałem rzucić kibicowanie. Udało się w 10 minut. Pierwszy raz próbowałem rzucić w 1992. Tak w ogóle, to było pierwsze coś, co próbowałem w życiu rzucić. Miałem niecałe 8 lat i po przegranej piłkarzy w finale olimpisjkim zabarykadowałem się w swoim pokoju, ryczałem całą noc i ku przerażeniu rodziców nikogo nie chciałem wpuścić. Potem próbowałem rzucić próbując kolejnych metod. Metoda na Smudę, na Fornalika, metoda na „nie wejście", na „nie wyjście", na polską ligę, na zmarnowane kariery Polaków za granicą, na korupcję, na brak klasy, na kontuzję Marka Citki, na afery alkoholowe. Próbowałem też metody „na inne dyscypliny". Najbliżej wyciągnięcia mnie z nałogu była ukochana siatkówka. Ale jak oglądać siatkówkę, jak nikt z Tobą nie chce siatkówki oglądać? ("bo co to za sport?") Byłem kibicem przeżywająco-analizującym. Przeżywałem zawsze minimum dwa dni. Minimum dwa dni po meczu nie pracowałem. Symulowałem (przepraszam moich byłych pracodawców oraz obecnych wspólników), bo zajęty byłem czytaniem wszystkich możliwych analiz. Każdego możliwego eksperta i nie-eksperta. W każdym języku, który znam (czyli łącznie dwóch). lm bardziej rozumiałem przyczyny porażki, tym bardziej się uspokajałem, bo byłem pewny, że w sztabie na pewno też rozumieją i będzie lepiej. I się uspokajałem i wracałem. Tu brameczka, tam newsik, i ani się obejrzałem - znów siedziałem przed telewizorem. #Wtem! Po 26 latach nieskutecznego rzucania. nastąpiło 10 minut, po których wiem, że zerwałem z nałogiem na trwałe. Jak palacz, który dowiedział się, że ma raka lub prawie-raka i już wie, że nie potrzebuje żadnych cukierków, gum, terapii. Po prostu wie, że więcej nie zapali. Tak ja wiem, że nigdy więcej nie obejrzę meczu polskich piłkarzy. Dlaczego? Bo przekonałem się, że polskim piłkarzom chodzi o coś innego niż mnie. Że inaczej rozumiemy „honor". (Nie mówię że ja lepiej, oni gorzej. Inaczej.) Dla mnie punkt honoru jest wart więcej niż trzy punkty w tabeli (które nic nie dają). Oglądałem ostatni mecz Polaków na Mundialu nie po to, żeby oglądać zwycięstwo. Chciałem zobaczyć, że skoro zawiodło (niepotrzebne skreślić, potrzebne dopisać): przygotowanie taktyczne, mentalne, fizyczne - to nie zawiedzie to, co najważniejsze - chęć pokazania kibicom że im naprawdę ZALEŻAŁO. Tymczasem po ostatnich 10 minutach meczu Polska-Japonia prawie zwymiotowałem. Wrażenie było tym silniejsze, że dzień wcześniej widziałem Koreańczyków, którzy -wydawało się - za chwilę będą pluć krwią albo wylądują na SORze, a mimo to biegali jak szaleni do 99 minuty. Byłem w takim szoku, że pobiegłem szukać pocieszenia w mediach i w głosie ludu. Chciałem przeczytać o skandalu. o wstydzie, o kompromitacji, o zaprzeczaniu idei sportu. #Tymczasem: „Honor uratowany" (gazeta.pI) „Polska zachowała twarz" (Onet) „Resztki honoru uratowane" (tvn24.p1) „Honor obroniony"(Przegląd Sportowy) itd. W akcie rozpaczy postanowiłem napisać coś w jedynym medium, jakie mam Opublikowałem więc post na "Nagłówkach" o tym. że ostatnie 10 minut meczu Polska -Japonia, to największy wstyd w historii polskiego sportu i... czekałem na popierające komentarze ludzi, którzy czują to, co ja. Okazało się. że jest odwrotnie. Okazało się, że masa Polaków cieszy się z trzech punktów, ze zwycięstwa. Oraz że to Japonia grała nie fair... I że jak mi nie pasuje to mam iść biegać w 40 stopniowym upale. Potem przeczytałem wypowiedzi trenera i piłkarzy. Pomijając Łukasza Fabiańskiego wyszło na to, że jestem typowym Polaczkiem-krytykantem, bo przecież wygrali, a TAKI BYŁ CEL, więc o co mi kurwa chodzi? Okazało się więc, że po prostu nie pasuję ani do naszej drużyny piłkarzy (mentalnie) ani do drużyny kibiców. I tyle. Nikt po mnie płakał nie będzie, a i mnie już nie żal. Wyłączyć w 10 minut emocje i poczucie wspólnoty komuś, kto przez 26 lat przeżywał coś równie mocno jak własne życie osobiste, to duża sztuka. Polskiej kadrze A.D.2018 udało się to. PS. Proszę zrobić sobie screen tego wpisu. Jeśli ktoś przyłapie mnie kiedykolwiek na oglądaniu polskiej kadry - stawiam kolejkę.
 –  1981:1. Książę Anglii się żeni2. Liverpool wygrywa Ligę Mistrzów3. Zamach na Papieża2005:1. Książę Anglii się żeni2. Liverpool wygrywa Ligę Mistrzów3. Papież umiera2018:1. Książę Anglii się żeni2. Liverpool jest w finale Ligi Mistrzów3. Ktoś powinien dać znać Papieżowi..