Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 7 takich demotywatorów

Najlepsze życzenia i dużo miłości dla was! –  Dziś z Robert Biedroń obchodzimy 20 rocznicę związku! Robert, dziękuję Ci za te wszystkie lata
Śmiechłem do Śmiszka –  Krzysztof Śmiszek@K_SmiszekDla członków Ordo luris tradycyjnyzwiązek kobiety i mężczyzny jesttak ważny, że starają się być wkilku naraz!11:11 · 31 sty 22 · Twitter for Android
Kiedy jesteście razem od 20 lat i słyszycie od rozwodzących się typów z Ordo Iuris, że to LGBT rozbija rodziny –
Źródło: plotek.pl
Patyczek w nosie to prawdziwetortury, nie to co noszeniemartwego płodu w brzuchu –  Krzysztof Śmiszek @K_Smiszek · 6hEj, ale co jest złego nawet w testach?O 2327 3218Artur E. Dziambor@ArturDziamborW odpowiedzi do @K_SmiszekTych do nosa? Bolą. Raz to w życiurobiłem, nie wyobrażam sobie robićtego codziennie, chyba że chodzi otortury. Poza tym, nie badamyżadnych innych chorób, a ludziechorzy na inne choroby chodzą i żyjąwśród nas.
archiwum – powód
To moralny upadek. Kościół wpędza ludzi do grobu, zamiast chronić życie - mówi poseł Krzysztof Śmiszek, komentując stanowisko Episkopatu ws. szczepionek przeciw koronawirusowi. – Biskupi zniechęcają katolików do szczepionek, przy których produkcji wykorzystano replikowane linie komórkowe wyizolowane z ludzkich zarodków w latach 60. i 70. W reakcji na stanowisko Episkopatu wirusolodzy podkreślają, że nie robi się aborcji po to, by wyprodukować szczepionkę, a przy produkcji Astry Zeneki i Johnson&Johnson nie są wykorzystywane komórki pochodzące z aborcji, lecz klony tych komórek, pobranych kilkadziesiąt lat temu, które nie są zbliżone do pierwotnego materiału.  Ale Kościół, fanatycznie zafiksowany na płodach i zygotach, szuka paliwa dla swojej ideologii i w tym celu gotów jest poświęcić zdrowie i życie części swoich wiernych.
Dla porównania w 2019 roku średnio duchowni z KAS zarabiali 5,7 tysiąca złotych –
Nie przyniósł zaświadczenia od proboszcza, skreślili go z listy studentów – Ostatnio do sądu w Bydgoszczy wpłynęła skarga od pewnego kandydata na studia wyższe. Twierdzi on, że został skreślony z listy przyszłych studentów gdyż nie doniósł zaświadczenia od proboszcza swojej parafii, ponieważ jest ateistą. Przewodniczący SLD w Toruniu, Marek Jopp, postanowił złożyć papiery do Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Po pomyślnym przejściu rekrutacji został on poproszony o doniesienie specjalnego dokumentu od swojego proboszcza. Gdy powiedział, że jest to niemożliwe, ponieważ jest ateistą, został automatycznie skreślony z listy studentów.W swoim pozwie sądowym zaznaczył, że studia na które składał papiery są dofinansowane z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, czyli ze środków publicznych Na temat tej sprawy wypowiedział się Jarosław Gowin, wiceprezes Rady Ministrów oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego:"Wydaje się, że uczelnia postąpiła właściwie, określając na wstępie warunki podejmowania studiów podyplomowych (m.in. przedstawienie zaświadczenia od proboszcza). Dzięki temu udało się uniknąć sytuacji, kiedy osoba przyjmowana na studia nie mogłaby ich rozpocząć z uwagi na niepodzielanie wartości, którymi kieruje się wspólnota akademicka uczelni, a w konsekwencji odmowę złożenia ślubowania" - wyjaśnia.Gowin zaznaczył także, że owa treść ślubowania pokazuje, że całość społeczności uczelni, jej postawa i zachowanie jest oparta na wartościach patriotycznych i chrześcijańskich.Innego jednak zdania jest Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego:"Postępowanie sądowe jest precedensowym i pierwszym tego typu w Polsce, bo dotyczy dyskryminacji na tle religijnym w dostępie do edukacji" - mówi dr Krzysztof Śmiszek, członek Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.

1