Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 53 takie demotywatory

- Oscar Wilde –
W diecezji w Buffalo dochodziło do molestowania i pedofilii, której dopuszczali się wysoko postawieni duchowni. O wydarzeniach informował m.in. Wiesław Walawender. Spotkał się zarówno z księdzem Dziwiszem, jak i Janem Pawłem II – "Papież wsunął mu w dłonie różaniec i polecił modlić się za Kościół" - opisuje autor wstrząsającego reportażu reportażu "Otchłań kłamstwa" o tuszowaniu pedofilii w Kościele, Marcin GutowskiFot. AKPA
archiwum – powód
Duchowni stanowią niecałe 0,3 proc. skazanych. Min. Sprawiedliwości zaprzecza medialnej tezie o skali pedofilii wśród księży. – W polskich więzieniach aktualnie 1756 osób odbywa wyroki za przestępstwa związane z seksualnym molestowaniem osoby małoletniej. Wśród nich jest 5 duchownych – poinformowało KAI Ministerstwo Sprawiedliwości..Ministerstwo mimowolnie potwierdziło, że pedofilia wśród duchownych jest problemem, bo maleńka grupa (ok 30 tysięczna), która stanowi w populacji mężczyzn (ok 15 milionów) w Polsce zaledwie 0,2% ma na koncie 0,3%, skazanych i to w sytuacji, gdy jest zapewniana wręcz instytucjonalna ochrona ze strony partii rządzącej, a Kościół zapewnia swoim pedofilom najlepszych prawników.
archiwum
Czy ktoś mógłby cierpieć dlatego, że inni zwracają się do niego z użyciem powszechnej formy grzecznościowej? W Kościele to możliwe. – Taka sytuacja może być symbolem niezdrowej, władczej odrębności Kościoła, w którym wiele rzeczy jest postawionych na głowie, z moralnością włącznie.„Duchowni czują, że pełnią jakąś ważną rolę czy funkcję”, mówi kulturoznawca Jacek Wasilewski. „Kiedy słyszą «pan», jak mówi się do każdego równego sobie człowieka, zaczynają się denerwować, bo czują, że przestaje być uznawana władza, jaką rozciągają nad całym społeczeństwem”. Gdy zwracamy się do księdza per pan, oznacza to, że traktujemy go normalnie, tak jak innych, nie w jakiś szczególny sposób. Dla części księży i wiernych jest to wciąż nie do zaakceptowania – ponieważ w tym kręgu normą jest wyjątkowy status kapłana – ale jednak ten obyczaj stopniowo się zmienia. Coraz częściej budzi niesmak nie „pan” wobec księdza, lecz foch pana w koloratce na dźwięk tego słowa.
archiwum
Świeckie państwo ! – Katoliccy duchowni to siedlisko zła.Pedofilia,ogromne bogactwo,bezczelność,pycha i inne...czas z tym skończyć Czas zerwać Konkordat !Kto się z tym zgadza ?
archiwum
Co więcej, Franciszek chciałby się z Putinem spotkać i w tym celu gotów jest przyjechać do Moskwy. O wyjeździe do Kijowa nie myśli. – Wiadomo też, że Franciszkowi bardzo zależy na dobrych relacjach ze wspierającą Putina moskiewską Cerkwią, antyzachodnią i antyliberalną.  Powstaje wrażenie, że Putin – chrześcijanin, konserwatysta, homofob stojący na straży „tradycyjnych wartości” i cytujący Ewangelię – jest bliższy Franciszkowi niż zlaicyzowany Zachód. W Kościele obowiązuje nie tylko hierarchia władzy, ale i hierarchia kompetencji religijnych – więcej ich posiadają duchowni niż świeccy, biskupi niż szeregowi księża. Na szczycie stoi papież. Można więc zakładać, że wie on o chrześcijaństwie najwięcej – i najgłębiej realizuje je we własnym życiu. Ale skoro w działaniach papieża chrześcijaństwo całkowicie zawodzi jako drogowskaz etyczny, to tym trudniej oczekiwać moralnej skuteczności tej religii na niższych kościelnych szczeblach i w całej społeczności katolickiej. Codzienne doświadczenie to potwierdza. Nie znaczy to, że wśród wierzących nie ma ludzi moralnych – ale są moralni mimo religii, a nie dzięki religii.
Krucjata patriarchy Moskwy.Rosyjska cerkiew chce przejąć majątki ukraińskich parafii – Patriarcha Moskwy i całej Rusi Cyryl stoi murem za prezydentem Putinem. Duchowni w wielu cerkwiach w kraju głoszą dziś kazania o słuszności agresji na Ukrainę. Dlaczego cerkiew rosyjska popiera napaść na Kijów? Cyrylowi zależy na majątku tamtejszych parafii. Od 2019 r. prawosławny Kościół ukraiński przeszedł bowiem pod bezpośrednie zwierzchnictwo Konstantynopola. Wygrana w wojnie mogłaby to zmienić.Mowa tu – według szacunków ukraińskiej telewizji – o rocznym budżecie ukraińskich kościołów i organizacji sięgającym łącznie ok. 15 mld dolarów
"Kościół katolicki uczynił z wiary towar, który sprzedaje z takim zyskiem, że duchowni mają raj już za życia."                       Oscar Wilde –
Źródło: facebook.com
archiwum
Radni PiS z Chojnic chcieli nadać zmarłemu w 2019 roku księdzu Aleksandrowi K. pośmiertny tytuł honorowego obywatela miasta. Ale wyszło na jaw, że prałat jest oskarżany o czyny pedofilskie. Do lokalnego radia zgłosiła się jego ofiara. – Radni zrezygnowali ze swojego pomysłu.Nadawanie duchownym honorowych tytułów jest ryzykowne, bo może się okazać, że później trzeba będzie te honory odbierać.  Straciło je np. kilku biskupów tuszujących pedofilię. Gdy w Warszawie padł wniosek o pozbawienie honorowego obywatelstwa obrońców pedofilów, arcybiskupów G. i H., okazało się, że nie ma przepisu, na mocy którego można taki tytuł odebrać. Nigdy wcześniej tego nie robiono – a więc katoliccy duchowni są samodzielnymi liderami w tej hańbiącej konkurencji.
"Ochrona" dzieci w Kościele: ksiądz Grzegorz B., oskarżony o molestowanie dziewczynki, jeszcze w połowie ubiegłego roku miał kontakt z dziećmi. Legnicka kuria znała zarzuty od 2020 roku, ale nie nałożyła na księdza ograniczeń – Przed sądem stanie również były ksiądz Łukasz D. - jest oskarżony o to, że gdy nosił sutannę, molestował tę samą dziewczynkę, która była ofiarą Grzegorza B. Obaj duchowni mieli dopuścić się tych przestępstw Kuria znała zarzuty o molestowaniepozwoliła księdzu na kontakt z dziećmiKs. GRZEGORZ B. prowadził grupy pielgrzymkowe, był duszpasterzemharcerek. Jest oskarżony o „inne czynności seksualne" wobec osobymałoletniej poniżej lat 15 oraz usiłowanie zmuszenia przemocą osobymałoletniej do „podjęcia innej czynności seksualnej".
archiwum
Papież Franciszek Wielkie oszustwo Mówi jedno, robi drugie. W Grudniu 2020 wydał instrukcję, by biskupi nie wydawali organom ścigania, sądom czy komisjom śledczym dokumentów z zakończonych postępowań kanonicznych wobec duchownych oskarżonych o pedofilię. – Działanie to można podsumować jednym zdaniem. Jest to działanie okupacyjne wpływowej zorganizowanej siatki przestępczej ze sztywnymi zasadami (mafii) na dodatek wspieranej przez skorumpowanych polityków w tym obecne władze.
archiwum
Albo inaczej: dlaczego Kościół wprowadził i wciąż utrzymuje celibat, skoro - jeśli potraktować poważnie słowa papieża - życie nierodzinne prowadzi do atrofii człowieczeństwa i negatywnych skutków społecznych? – Być może Kościół zakłada, że kler katolicki ma dobre powody do bezżenności i nieposiadania dzieci. W takim razie dlaczego odmawia takich powodów całej reszcie ludzkości? W papieskim wywodzie ujawniają się zarówno totalitarne aspiracje religii, która chce ludziom meblować życie, jak i uroszczenia kleru do tego, by pozycjonować się jako wyróżniona kasta, której nie dotyczą powszechne normy. Te dwa aspekty religijności, splecione razem, wywierają destrukcyjny wpływ wszędzie tam, gdzie Kościół jest silny. Rodzą trujące owoce, takie jak bestialska przemoc w szkołach rezydencjalnych w Kanadzie i w ośrodkach katolickich w Irlandii, ogólnoświatowy kościelny proceder tuszowania pedofilii, polityczny i społeczny wpływ kleru, który skutkuje np. odbieraniem praw kobietom i dyskryminacją osób LGBT+. Jak to dosadnie ujął Tadeusz Boy-Żeleński, „kasta wyodrębnionych z życia dzikusów” staje się „regulatorem najdonioślejszych spraw społeczeństwa, z jego największą szkodą”.
archiwum
To osobliwy dokument. Wynika z niego, że księża są grupą niezwykle niebezpieczną: nie wiedzą, że nie należy molestować, uwodzić, stosować przemocy fizycznej i psychicznej, naruszać godności, szantażować, dyskryminować, poniżać, wyśmiewać i upokarzać. – Nie wiedzą jeszcze wielu innych rzeczy, bo dekret Jędraszewskiego to długa lista rozmaitych zakazów wobec księży, które zapewne byłyby zbędne, gdyby duchowni mieli podstawową świadomość moralną i potrafili odróżnić dobro od zła. Ale z dekretu wynika, że księża, nauczyciele moralni, nie mają tej świadomości i konieczne są zakazy narzucone przez zwierzchnika, żeby powstrzymać ich przed krzywdzeniem innych.Okazuje się, że normy moralne zesłane jakoby przez Boga ignorowane są przez tych, którzy nauczają tych norm. Głoszona przez duchownych Ewangelia nie działa na nich samych. Czy zadziała bat arcybiskupa?
Ale molestować dalej można? –  Nowe reguły kontaktów duchownych z dziećmi: Zakazodwiedzin i utrwalania wizerunkuDekret ustanowiony przez metropolitę krakowskiego abp Marka Jędraszewskiego wprowadza szereg zmian wkontaktach duchownych z dziećmi i młodzieżą. Zakaz zapraszania i przyjmowania małoletnich w mieszkaniachduchownych, wizyt kaptanów w miejscu pobytu dzieci czy podwożenia ich własnym samochodem bez wiedzy izgody rodziców lub opiekunów prawnych - to tylko niektóre z nch.
Źródło: rmf.fm
archiwum
Księża naruszają prywatność i intymność pacjentów w szpitalach, zwłaszcza na oddziałach położniczych. – W czasie pandemii pacjenta nie może odwiedzić rodzina, natomiast duchowni mają pełną swobodę – jako przedstawiciele instytucji stojącej ponad prawem, moralnością i dobrymi obyczajami.„Na szczęście to nie standard”, pisze dziennikarka wp.pl, ale na poparcie tej tezy przytacza opinie kobiet, którym nie przeszkadzają księża chodzący po salach. Pogłębia to wrażenie powszechności tego typu praktyk.
archiwum
Zmarł o. Edward Konkol, znany i popularny na Podlasiu zakonnik, założyciel Stowarzyszenia Pomocy Rodzinie „Droga”, oskarżany o wykorzystywanie seksualne i wiele innych nadużyć. – Jerzy Bokłażec poleca lekturę tekstu Tomasza Terlikowskiego, który wnikliwie zbadał sprawę. Oto przytoczona przez niego relacja jednej z ofiar: „To zostaje – mówi mi Joanna. – Wraca w czasie wspomnień, jak przytrzymywał mnie za ręce, jak pastwił się nad moim ciałem, tak żeby mnie bolało, jak przytrzymywał moje nadgarstki, wpychał mi język w ucho. Ja wtedy czasem krzyczałam. Ktoś to musiał w jego klasztorze słyszeć, bo walili w ścianę albo pukali w drzwi, a on wtedy pogłaśniał telewizor. A następnego dnia nikt o nic nie pytał”. W całej tej historii uderza motyw powtarzający się również w innych sprawach kościelnych: wiele osób wiedziało, ale milczało. Ofiary się bały, a duchowni i świeccy współpracownicy Konkola stosowali zasadę omerty. Po śmierci zakonnika nie może toczyć się śledztwo prokuratorskie ani kościelne, ale może powstać komisja historyczna, która ustaliłaby prawdę. Czy Kościół ją powoła, czy zlekceważy ofiary i zamiecie niewygodne fakty pod dywan?
archiwum
Instytut Statystyki Kosciola  opublikowal raport za rok 2020 – Wszystko fajnie tylko brakuje w nim danych o ilosci pedofilow  w szeregach ksiezy, o ilosci duchownych - czynnych homoseksualistow, o ilosci dzieci, których ojcami sa  duchowni, o ilosci spraw sadowych dotyczacych malwersacji finansowych osób duchownych, o wyrokach za  prowadzenie po pijanemu osob duchownych, o ilosci kar nalozonych na biskupow przez Watykan i kilku innych sprawach...Raport uwazam za odrzucony.
archiwum
Na 526 spraw aż 134 dotyczy księży. To 25% zgłoszonych przypadków, choć duchowni to tylko 1  promil  dorosłych Polaków. – Dzieci najczęściej wykorzystywane są w rodzinie (165 zgłoszeń). Rodzina jest dziecku potrzebna i należy dbać o jej jakość. Natomiast Kościół nie jest dziecku potrzebny. Niezależnie od stopnia ryzyka przemocy seksualnej, Kościół działa na szkodę dziecka w sferze poznawczej i emocjonalnej. Nie sposób w życiu dziecka zredukować ryzyka do zera, ale jeden z czynników ryzyka, jakim jest kontakt z Kościołem, można – i warto – wyeliminować.
archiwum
Kościół przedstawia siebie jako bastion oporu przeciw komunizmowi i ofiarę prześladowań, ale zwykle pomija fakty, które rzucają cień na ten obraz. – W czasach PRL zbudowano prawie 2 tys. kościołów. Co więcej, katoliccy duchowni i komuniści znaleźli wspólny obszar zainteresowań: moralność publiczną, o czym opowiada prof. Stanisław Obirek. A ja dodam, że autorytaryzmy zwykle głośno troszczą się o ład moralny, czym przykrywają swoje zepsucie i uzasadniają opresję. Dziś również to czujemy.
archiwum
To konstatacja, której jak ognia unikają biskupi w Polsce, powtarzając mantrę o czynach popełnionych przez „niektórych kapłanów”. – Według niedawnego raportu, we Francji duchowni wykorzystali seksualnie 216 tys. osób w latach 1950-2020. Przewodniczący francuskiego Episkopatu przyznał, że zbrodnie te „były możliwe dzięki ogólnemu kontekstowi, operacjom, mentalności i praktykom w Kościele”. A więc Kościół to system, który sprzyja rozwojowi przestępczości pedofilskiej. Wnioski? Jeśli ktoś jeszcze pozostaje w Kościele, niech go jak najszybciej opuści. Zwłaszcza dzieci należy strzec przed Kościołem. Francuski raport ujawnił tę samą prawidłowość, która wynika z danych polskiej komisji ds. pedofilii – wśród sprawców niespokrewnionych z ofiarami najwięcej jest katolickich duchownych.