Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Co wieczór miasto wysyła chorym dzieciom wzruszającą wiadomość. Tę niezwykłą tradycję zapoczątkowało specjalne pożegnanie przygotowane dla jednego z pacjentów

Co wieczór miasto wysyła chorym dzieciom wzruszającą wiadomość. Tę niezwykłą tradycję zapoczątkowało specjalne pożegnanie przygotowane dla jednego z pacjentów – Co wieczór o 20:30 pacjenci Szpitala Dziecięcego Hasbro w mieście Providence, w stanie Rhode Island (USA), mogą wyjrzeć przez okna i zobaczyć migoczące światła w całym mieście – wiadomość tylko dla nich.Ta wiadomość, na którą niektórzy pacjenci czekają cały dzień, jest jasna: myślimy o tobie.Projekt Dobre Światła był pomysłem Steve’a Brosnihana, rysownika komiksów i karykaturzysty zatrudnionego przez ten szpital. W 2010 roku, kiedy pewien nastoletni pacjent, który zdążył już się zaprzyjaźnić ze Steve’em, miał wychodzić ze szpitala, artysta powiedział mu, aby tego wieczoru patrzył przez okno na pewien przystanek autobusowy.Brosnihan pojechał w to miejsce w wyznaczonym czasie i mrugał lampką swojego roweru. Ku jego zdziwieniu nastolatek migał w odpowiedzi światłami w swojej sali –  dowiadujemy się z tekstu w czasopiśmie Reader’s Digest.Odtąd Brosnihan miał zwyczaj żegnać się w ten sposób z dziećmi w szpitalu co wieczór, a z czasem pomysł podchwycili inni mieszkańcy i firmy tego miasta.Obecnie 20 różnych grup oficjalnie uczestniczy w akcji migania światłami – czy to latarkami, reflektorami czy neonami – co wieczór o 20:30

Pies pomaga kociakowi wejść po schodach

Pies pomaga kociakowi wejść po schodach –
Źródło: Włącz dźwięk

Na plaży w Darłówku Zachodnim miała miejsce niecodzienna sytuacja. Jedna z rodzin poprosiła o pomoc w uratowaniu ich psa. Chore zwierzę chwiało się na nogach i nie mogło oddychać

Na plaży w Darłówku Zachodnim miała miejsce niecodzienna sytuacja. Jedna z rodzin poprosiła o pomoc w uratowaniu ich psa. Chore zwierzę chwiało się na nogach i nie mogło oddychać – Plażowicze zwrócili się do ratowników z prośbą o pomoc ich 12-letniemu labradorowi. Ratownicy bez wahania przystąpili do akcji. Najpierw powiadomili weterynarza o zaistniałej sytuacji, a następnie z pomocą rodziny przenieśli 50-kilogramowego psa do samochodu na desce ortopedycznej. Jak poinformowali przedstawiciele WOPR z Darłówka, zwierzę cierpiało na ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową
archiwum – powód

Piękny przykład współzawodnictwa. Mężczyzna tuż przed metą biegu na 10 km zaczął tracić przytomność. Pomógł mu inny biegacz

Piękny przykład współzawodnictwa. Mężczyzna tuż przed metą biegu na 10 km zaczął tracić przytomność. Pomógł mu inny biegacz – Podczas odbywającego się w Maine w USA biegu na 10 km, doszło do wyjątkowej sytuacji. Zawodnik Jesse Orach, który był już od dłuższego czasu liderem, tuż przed metą zaczął z wyczerpania tracić przytomność. Wtedy podbiegł do niego inny startujący w wyścigu mężczyzna - Rob Gomez- i łapiąc lidera za rękę pomógł mu utrzymać równowagę i dotrzeć do mety. Gomez miał powiedzieć późniejszemu zwycięzcy: "Ukończysz ten bieg". Mężczyźni wbiegli na metę niemal równocześnie, jednak Orach został popchnięty na mecie przez kolegę do przody tak, że to właśnie on wygrał. Po opadnięciu emocji zwycięzca podszedł podziękować Gomezowi mówiąc, że naprawdę brak mu słów. Ten odparł tylko, że nie musi mu nic mówić. W tych zawodach zwyciężyła ludzka empatia i dobroć, która była silniejsza niż chęć rywalizacji

O kibicach mówi się tylko, kiedy coś nabroją, ale nigdy kiedy robią coś takiego:

 –
archiwum

Praca w NASA - Zgłoszenia można składać na stronie USAJobs.gov do 14 sierpnia. Kto chętny ?

Praca w NASA - Zgłoszenia można składać na stronie USAJobs.gov do 14 sierpnia.Kto chętny ? – NASA boi się inwazji Obcych. Z tego powodu stworzono nową stałą posadę - Oficera Ochrony Planetarnej (ang. Planetary Protection Officer). Pensja przeznaczona dla takiego specjalisty nie jest mała. Wahać się będzie od 124 406 Dolarów do 187 000 Dolarów plus wszelkie świadczenia. Proces rekrutacyjny już się rozpoczął.Czym ma zajmować się Oficer Ochrony Planetarnej? Jego zadaniem będzie upewnienie się, że ludzie nie zanieczyszczają planet, księżyców i innych obiektów w kosmosie. Jego działania mają także pomóc zapobiec rozprzestrzenianiu się obcych mikrobów na Ziemię. Warto bowiem pamiętać, że potencjalna inwazja na naszą planetę wcale nie musi być zapoczątkowana przez "małe zielone ludziki", a równie dobrze przez bakterię lub wirusa nieznanego pochodzenia.Jakie trzeba mieć kwalifikacje, by zostać Oficerem Ochrony Planetarnej? Kandydat musi mieć co najmniej roczne doświadczenie jako pracownik cywilny wyższego szczebla, a także "zaawansowaną wiedzę" o ochronie planetarnej.

J. Walędzik ps. "Czarny" żyje w dramatycznych warunkach. Prosił władze Warszawy o pomoc. Usłyszał: - A kto panu kazał walczyć w PW?

J. Walędzik ps. "Czarny" żyje w dramatycznych warunkach.Prosił władze Warszawy o pomoc.Usłyszał:- A kto panu kazał walczyć w PW? –

8-latek uzbierał ponad 20 tys. złotych na zakup wózka inwalidzkiego dla kolegi

8-latek uzbierał ponad 20 tys. złotych na zakup wózka inwalidzkiego dla kolegi – Chłopiec zdobył się na piękny gest, a mianowicie zebrał pieniądze na zakup nowego wózka dla swojego najlepszego przyjaciela, którego wózek nie był dopasowany do jego osoby. Choć ciężko w to uwierzyć, dobroduszny chłopiec ma zaledwie 8 lat!Spotkali się w przedszkolu. Mimo młodego wieku, bardzo szybko połączyła ich nierozerwalna przyjaźń. Spędzali ze sobą mnóstwo czasu i nieustannie ze sobą rozmawiali.Urodził się z dwoma guzami na kręgosłupie. Już tydzień po narodzinach został poddany operacji, która miała na celu usunięcie większej części nowotworu.Niestety, takowy zabieg wiązał się z niepożądanymi efektami w skutek czego chłopiec już do końca życia będzie poruszał się na wózku.Na szczególną uwagę zasługuje jednak zachowanie przyjaciela chłopca.Postanowił więc wziąć sprawy w swoje ręce i z pomocą filmików umieszczonych na YouTube założył konto na GoFundMe, gdzie opisał sytuację, w jakiej znajduje się jego przyjaciel i prosił o pomoc.Chciał uzbierać 3 900 dolarów, kwota bardzo szybko przekroczyła 6 000 dolarów!Nie mogę uwierzyć! To wszystko dzieje się dla nas… dla niego? – mówi mama chłopca.Wszystko wskazuje na to, że chłopiec już w tym miesiącu dostanie swój nowy wózek, a wszystko za sprawą jego 8-letniego przyjaciela.Niesamowity gest! Brawo

Polska Policja nie przestaje śmieszkować:

 –  Drodzy uciekinierzy, najbardziej poszukiwaniw Europie, funkcjonariusze czekają na Was wdomu @ Policja w całej Europie wysyła letniepocztówki do niebezpiecznych inieuchwytnych przestępców. Jednak ichdokładne adresy są nam wciąż nieznane. Czymożesz nam pomóc w ich odnalezieniu?
archiwum

Statek niemieckiej organizacji pozarządowej Jugend Rettet został zajęty na wniosek włoskiego sądu z powodu podejrzeń o pomoc w przemycie ludzi.

Statek niemieckiej organizacji pozarządowej Jugend Rettet został zajęty na wniosek włoskiego sądu z powodu podejrzeń o pomoc w przemycie ludzi. – Jugend Rettet to jedna z organizacji pozarządowych (NGO),

Świeżo upieczony policjant - Bennett Johns przyłapuje kobietę na próbie kradzieży pieluszek dla jej syna. Zamiast aresztować ją, pokrywa koszty tych pieluch

Świeżo upieczony policjant - Bennett Johns przyłapuje kobietę na próbie kradzieży pieluszek dla jej syna. Zamiast aresztować ją, pokrywa koszty tych pieluch – Kobiecie nie starczyło pieniędzy na wszystkie zakupy. Ale zamiast zostawić w sklepie dwie paczki pieluch - próbowała je przemycić do wyjścia. Złapał ją ochroniarz, który natychmiast zadzwonił po policję. Na miejscu stawił się funkcjonariusz Johns, który zapłacił za pieluchy i puścił ją wolno. Oby więcej takich policjantów!

Ta mądra i niezwykle wzruszająca, historia krąży w internecie od lat. Jest jednak jak najbardziej prawdziwa, została spisana na podstawie wspomnień nowojorskiego taksówkarza, Kenta Nerburna, którego życie odmieniło się za sprawą jednej, wyjątkowej pasażerki

Ta mądra i niezwykle wzruszająca, historia krąży w internecie od lat. Jest jednak jak najbardziej prawdziwa, została spisana na podstawie wspomnień nowojorskiego taksówkarza, Kenta Nerburna, którego życie odmieniło się za sprawą jednej, wyjątkowej pasażerki – "Podjechałem pod wskazany adres i zatrąbiłem. Po paru minutach zatrąbiłem ponownie. To miał być mój ostatni klient przed końcem zmiany, więc pomyślałem, żeby po prostu odjechać, ale zamiast tego, zaparkowałem, podszedłem do drzwi i zapukałem.- Chwileczkę! - odpowiedział słaby, damski głos.Po dłuższej chwili, drzwi otworzyły się. Stała w nich drobna, starsza pani. Musiała mieć około 90 lat. Była ubrana w staromodną suknię i kapelusz z woalką, wyglądała niczym wyjęta z filmu z lat 40. Obok niej stała niewielka walizka. Mieszkanie wyglądało, jakby nikt nie mieszkał w nim od lat. Ściany były puste, a wszystkie meble okryte folią.- Pomógłby mi Pan zanieść bagaż do samochodu? - spytała staruszka.Zaniosłem walizkę do taksówki, potem wróciłem, żeby pomóc kobiecie. Wzięła mnie pod rękę i powoli poszliśmy w stronę auta.- Dziękuję. Jest Pan taki uprzejmy - powiedziała.- Nie ma za co - odparłem - po prostu staram się traktować swoich pasażerów w sposób, w jaki chciałbym, żeby inni traktowali moją mamę.- Jesteś dobrym chłopcem.Kiedy wsiedliśmy do taksówki, podała mi adres, a potem zapytała:- Czy moglibyśmy pojechać przez śródmieście?- To nie będzie najkrótsza droga...- Wiem, ale nie spieszy mi się. Jadę do hospicjum.Spojrzałem w lusterko, w jej oczach lśniły łzy.- Nie mam już żadnej rodziny - mówiła dalej łagodnym głosem - Lekarze mówią, że nie zostało mi wiele czasu.Sięgnąłem cicho do taksometru i wyłączyłem go.- Którędy mam jechać? - spytałem.Przez następne dwie godziny krążyliśmy po mieście. Pokazała mi sklepik, w którym kiedyś pracowała. Przejechaliśmy przez osiedle, na którym mieszkali z mężem jako nowożeńcy. Zatrzymaliśmy się przed fabryką mebli, gdzie kiedyś była sala balowa, w której tańczyła za młodu. Czasem prosiła, żebym zwalniał przy konkretnych budynkach i wpatrywała się w ciemność, nic nie mówiąc.- Jestem zmęczona. Jedźmy już - powiedziała nagle, gdy zza horyzontu wyszły pierwsze promienie słońca.W ciszy dojechaliśmy pod wskazany adres. Gdy tylko wysiedliśmy, pojawiło się dwóch sanitariuszy. Gdy wyjąłem z bagażnika niewielką walizkę, kobieta już siedziała na wózku inwalidzkim.- Ile jestem Panu winna? - spytała, sięgając do torebki.- Nic - odpowiedziałem.- Musi Pan z czegoś żyć.- Będę miał innych pasażerów - odpowiedziałem.Pochyliłem się i objąłem ją. Uścisnęła mnie mocno.- Dał Pan starej kobiecie chwilę radości. Dziękuję.Ostatni raz uścisnąłem jej rękę i odjechałem. Przez resztę dnia nie wziąłem już ani jednego pasażera. Jeździłem bez celu, zatopiony w myślach. Co by się stało, gdyby ta kobieta trafiła na niecierpliwego kierowcę, który chciałby jak najszybciej skończyć zmianę? Co, gdybym odmówił pojechania jej trasą albo zatrąbił tylko raz i odjechał?Kiedy teraz to wspominam, myślę, że nie zrobiłem w życiu niczego ważniejszego. Uczymy się myśleć, że nasze życie toczy się wokół ważnych wydarzeń. Ale ważne wydarzenia często zaskakują nas pod przykryciem przeżyć, które uważamy za małe i nieznaczące. Ludzie mogą nie pamiętać dokładnie, co zrobiliście albo powiedzieliście, ale będą pamiętać, jak się dzięki Wam poczuli."

Filip Chajzer po raz kolejny zorganizuje zbiórkę pieniędzy dla powstańców w trudnej sytuacji materialnej. W zeszłym roku zebrał 300 tys. zł. Tym razem bodźcem do działań była ta wiadomość, którą otrzymał:

Filip Chajzer po raz kolejny zorganizuje zbiórkę pieniędzy dla powstańców w trudnej sytuacji materialnej. W zeszłym roku zebrał 300 tys. zł. Tym razem bodźcem do działań była ta wiadomość, którą otrzymał: – "Witam Panie Filipie,ośmielam się do Pana napisać, ponieważ Pana szanuję i wiem, że nie jest Pan obojętny na ludzką krzywdę, a los Powstańców Warszawskich, zwłaszcza w tej porze roku, jest Panu bliski. Pracuję w kancelarii komorniczej w Warszawie jako asesor komorniczy, dziś przyszedł do nas Pan Zdzisław (ps. Ryś), rocznik '24, Powstaniec Warszawski, jeden z ostatnich żyjących, jeśli nie ostatni weteran walk na Ochocie, który ma nieszczęście bycia dłużnikiem jednego z operatorów komórkowych (spokojnie, nie Play). Sytuacja materialna Pana Zdzisława nie jest najlepsza, wiadomo jak wyglądają polskie emerytury... Pozwoliłem sobie do Pana napisać z pytaniem, czy może byłby Pan w stanie pomóc jakoś Panu Zdzisławowi? Kwota jego długu nie jest astronomiczna, wynosi trochę ponad 1000zł, natomiast dla emeryta ta kwota nie jest błahostką. Pana Zdzisława poznaliśmy dziś, ale wywarł na nas tak pozytywne wrażenie, biło od niego takie ciepło, że nie chcieliśmy pozostać obojętni na jego los i chcemy mu jakoś pomóc.Pierwszą osobą, o której pomyślałem, jest Pan. Ja ze swojej strony porozmawiam jutro z moim szefem i poproszę, by zrezygnował z pobierania opłaty egzekucyjnej. Jako rodowity Warszawiak staram się czcić pamięć Powstańców jak najlepiej i najgodniej. Czy byłby Pan w stanie jakoś pomóc? Ja niestety chwilowo nie mogę pozyskać takiej kwoty, a bardzo bym chciał pomóc Panu Zdzisławowi. Pan Zdzisław przyszedł dziś do nas w mundurze, co kompletnie mnie rozkleiło i sprawiło, że nie mogłem pozostaćobojętny na jego sytuację."Post na Facebooku Chajzera polubiło ponad 100 tys. osób! Link do całej akcji znajdziecie w komentarzu

Alina Janowska - znana polska aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna, łączniczka w Powstaniu Warszawskim o pseudonimie "Alina"

Alina Janowska - znana polska aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna, łączniczka w Powstaniu Warszawskim o pseudonimie "Alina" – Aresztowana w nocy z 23 na 24 kwietnia 1942 roku, została oskarżona o współpracę z podziemiem i pomoc rodzinie żydowskiej. Przez 7 miesięcy więziona na Pawiaku w Warszawie. Wielokrotnie przesłuchiwana na Szucha. 6 listopada została zwolniona i jednocześnie uratowana przed wywozem do Oświęcimia. Wzięła udział w Powstaniu Warszawskim, przyłączając się do niego już 1 sierpnia. Była łączniczką dowództwa Batalionu "Kiliński”, pod pseudonimem "Alina” (nieformalnie "Setka” - z uwagi na to, że można było na nią liczyć w 100%), na służbie pozostawała aż do 4 października 1944
archiwum

A co to niby ma być jak nie zamach terrorystyczny!?

A co to niby ma być jak nie zamach terrorystyczny!? – Jeszcze trochę a usłyszymy:Berlin: Podczas ulicznej zabawy w strzelanego 7 osób poniosło śmierć, a 21 zostało rannych.Frankfurt: Podczas pokazu pirotechnicznego, przy użyciu pasa szahida, 23 osoby zginęły, a 117 zostało rannych, burmistrz domaga się zwrotu koszów akcji ratowniczej od rannych, gdyż nie zachowali wystarczającej ostrożności.Monachium: Kucharzowi w jednym z barów kebab wypadł nóż, 2 osoby nie żyją, 3 zostały ranne. Kucharz otrzymał już odszkodowanie.Dortmund: 14 letnia dziewczynka siłą doprowadziła do współżycia 6 imigrantów. Poszkodowani otrzymali pomoc psychologa, dziewczynce za ten haniebny czyn grozi poprawczak i/lub do 10 lat więzienia.
archiwum

Każdy z was

Każdy z was – pod grubą skorupą w środku przecież serce ma

Pytają ile zarobiłeś za granicą

Pytają ile zarobiłeś za granicą – - nie spytają jak bardzo tęskniłeś... Pytają kiedy parapetówka- nie spytają czy w czymś ci pomóc... Pytają kiedy pępkówka - nie spytają jak się ona czuje...

Na prawdziwych przyjaciół zawsze można liczyć

Na prawdziwych przyjaciół zawsze można liczyć –

Samarytanin podaje pomocną stopę kurduplowi, który zapomniał, że nie jest w internecie

Samarytanin podaje pomocną stopę kurduplowi, który zapomniał, że nie jest w internecie – Przywraca mu na chwilę prawdziwe życie

Pomocną rękę należy podać tym, którzy mądrze walczą, a nie mogą dać sobie rady

Pomocną rękę należy podać tym, którzy mądrze walczą, a nie mogą dać sobie rady –