Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Chwała bohaterom!

Chwała bohaterom! –

Loki i jego problemy

Loki i jego problemy –  Mam armię!My mamy Hulka.Ale......mam armię.

Pies Milo uratował życie swojemu panu, którego sekundy dzieliły od śmierci pod gruzami

Pies Milo uratował życie swojemu panu, którego sekundy dzieliły od śmierci pod gruzami – Wichura przeszła przez Landzmierz w piątkowe popołudnie. Gdy się zbliżała, pan Sebastian pracował w swoim garażu. W pewnym momencie usłyszał, że jego pies szczeka. Zwierzę było coraz bardziej zaniepokojone. - Milo szczekał bardzo mocno. Mąż pomyślał, że pies boi się burzy. Dlatego wziął go, by czas burzy przeczekał w domu. Gdy wchodził, silny podmuch wepchnął ich do środka.Gdy pan Sebastian wstał i wyjrzał na dwór, garażu, w którym chwilę wcześniej pracował, już nie było. - Dosłownie sekundy dzieliły męża od pogrzebania pod tymi gruzami. Mógł zginąć – przyznaje kobieta. I podkreśla: Milo, 1,5-roczny jack russell terrier, to nasz bohater. - Dostał już nagrodę, ale chyba będziemy musieli sprawić mu złotą budę. Przez chwilę był u cioci, ale mąż nalegał, by zabrać go z powrotem. Powiedział, że ten pies uratował mu życie i musi być z nami

Znani bajkowi bohaterowie, odtworzeni w klimatycznej sesji (26 obrazków)

Źródło: Savannah Kate Morgan

Superbohater

Superbohater – Każdy definiuje go inaczej

Jacinto Convit - naukowiec, który wynalazł szczepionkę na trąd, jeszcze w swoje setne urodziny pracował nad szczepionką przeciwko rakowi. Wspaniały człowiek - nigdy nie wziął opłaty za pomoc lekarską

Jacinto Convit - naukowiec, który wynalazł szczepionkę na trąd, jeszcze w swoje setne urodziny pracował nad szczepionką przeciwko rakowi. Wspaniały człowiek - nigdy nie wziął opłaty za pomoc lekarską –

5-letni chłopiec z Myślenic uratował swoją mamę i został bohaterem!

5-letni chłopiec z Myślenic uratował swoją mamę i został bohaterem! – Bartek Rapacz z Myślenic, choć ma dopiero 5 lat, już został okrzyknięty bohaterem. Chłopiec zachował zimną krew i skutecznie wezwał pomoc, kiedy jego mama straciła przytomność. Nie zadzwonił jednak na pogotowie czy na policję, a użył syreny strażackiej, która postawiła na nogi miejscowych strażaków.Do zdarzenia doszło w nocy z 22 na 23 czerwca. Mąż pani Anety był w pracy, a kobieta została sama w domu z trojgiem małych dzieci. Gdy około 2:40 w nocy kobieta źle się poczuła obudziła syna i próbowała zadzwonić do męża, jednak ten nie odbierał, bo nie słyszał telefonu. Po chwili kobieta zemdlała.Mieszkanie państwa Rapaczów znajduje się w tym samym budynku co remiza. W środku jest stary system alarmowy na przycisk, którego już nikt nie używa.Rodzice ucząc dwa lata temu chłopca, jak ma się zachować w razie zagrożenia, polecili mu aby w razie kłopotu z telefonem użył właśnie tego przycisku.Bartek, choć jest najstarszym z rodzeństwa, ledwo dosięga do przycisku uruchamiającego syrenę alarmową. Chłopiec wspiął się jednak na palcach i udało mu się ją uruchomić. Aby mieć pewność, że jego sygnał alarmowy zostanie usłyszany, zrobił to kilkukrotnie.– Raz był dźwięk dłuższy, raz krótszy. Myśleliśmy, że to może jakiś wybryk chuligański – powiedział Polsat News Daniel Poznański, strażak z OSP Myślenice Dolne Przedmieście.Strażacy postanowili sprawdzić, co tak naprawdę dzieje się w remizie. Kiedy przybyli na miejsce drzwi otworzył im Bartek, prosząc o ratowanie jego mamy. Strażacy natychmiast przystąpili do udzielania pierwszej pomocy kobiecie. Chwilę później na miejsce dojechało pogotowie.Cała historia dzięki błyskawicznej reakcji 5-latka skończyła się dobrze. Dzisiaj o tej nieprzyjemnej przygodzie przypominają już tylko ręka na temblaku pani Anety i niekończące się pochwały dla małego bohatera
Źródło: polsatnews.pl

Kierowca autobusu uratował małego kotka, który zabłądził pośrodku autostrady

Kierowca autobusu uratował małego kotka, który zabłądził pośrodku autostrady –
archiwum – powód

Sat-Okh urodził się w osadzie Indian w dorzeczu rzeki Mackenzie w Kanadzie. Był synem polskiej uciekinierki z Syberii Stanisławy Supłatowicz oraz wojennego wodza plemienia Szaunisów. Wychowywał się wśród Indian

Sat-Okh urodził się w osadzie Indian w dorzeczu rzeki Mackenzie w Kanadzie. Był synem polskiej uciekinierki z Syberii Stanisławy Supłatowicz oraz wojennego wodza plemienia Szaunisów. Wychowywał się wśród Indian – Przed wubuchem II WŚ przybył wraz z matką do Polski. Był żołnierzem AK (ps. "Kozaki. Walczył w III batalionie 72 pp AK w rejonie Częstochowy. Wielokrotnie ranny, za męstwo odznaczony Krzyżem Walecznych

Ten film powoduje szybsze bicie serca!

Ten film powoduje szybsze bicie serca! – Mężczyzna bohatersko ratuje psa, który utkwił pomiędzy prętami na balkonie i o mały włos z niego nie wypadł
Źródło: Włącz dźwięk

Bohater, którego każde miasto potrzebuje, ale na którego nie zasługuje

Bohater, którego każde miasto potrzebuje, ale na którego nie zasługuje –

97-latka była w ogrodzie, kiedy zaatakowały ją 4 pitbulle. W jej obronie stanął... kot!

97-latka była w ogrodzie, kiedy zaatakowały ją 4 pitbulle. W jej obronie stanął... kot! – Wszystko zaczęło się, gdy starsza kobieta podziwiała piękne kwiaty w swoim ogrodzie. To wtedy nagle jej oczom ukazały się cztery pitbulle, które w mgnieniu oka znalazły się tuż obok niej. Już po krótkiej chwili jeden z nich zaczął zmierzać w kierunku 97-Jatki Kobiecie na szczęście udało się obronić — uderzyła psa w głowę. Nie spodobało to się jednak pozostałej trójce Przerażenie Sophie z sekundy na sekundę było coraz większe. Wtedy stało się coś, czego nikt nie mógł się spodziewać.Do akcji wkroczył kot kobiety, który dosłownie wskoczył między zwierzęta po to, aby je odstraszyć. Niesamowite ile musiał mieć w sobie odwagi! Jego reakcja pozwoliła Sophie na bezpieczny powrót do domu. Gdyby nie zwierzak, kobieta mogłaby nie przeżyć ataku. Właścicielka psów, Ann Daniels, czuła się okropnie, gdy dowiedziała się o całej sytuacji. W domu kobiety było zbite okno, dzięki czemu psy mogły wydostać się na wolność Jak sama twierdzi, zazwyczaj nie są agresywne, jednak tym razem było zupełnie inaczej.
archiwum

Nie musisz się rzucać do wody, aby ratować tonących, by uratować życie 7 osób

Nie musisz się rzucać do wody, aby ratować tonących, by uratować życie 7 osób – Wystarczy, że podpiszesz oświadczenie woli, zgadzając się na pobranie po Twojej śmierci narządów.
Źródło: Facebook

Strażak leży obok przerażonego chłopca, który miał wypadek samochodowy i puszcza mu bajkę "Happy Feet" na swoim telefonie

Strażak leży obok przerażonego chłopca, który miał wypadek samochodowyi puszcza mu bajkę "Happy Feet"na swoim telefonie – Strażacy to wspaniali goście

W wieku 99 lat zmarł Witold Alexander Herbst - pilot słynnych polskich dywizjonów lotniczych 303 i 308, walczących w II wojnie światowej

W wieku 99 lat zmarł Witold Alexander Herbst - pilot słynnych polskich dywizjonów lotniczych 303 i 308, walczących w II wojnie światowej – „Wyrosłem w atmosferze gorącego patriotyzmu, będącego jednym z owoców polskiej literatury romantycznej XIX wieku" - pisał w swoich wspomnieniach. Spoczywaj w pokoju, Bohaterze!

Bohaterski 17-latek uratował tonącą dziewczynkę w Zabrzu

Bohaterski 17-latek uratowałtonącą dziewczynkę w Zabrzu – W Zabrzu 17-letni Adrian Pięta uratował 6-letnią dziewczynkę tonącą w stawie. Jej ojciec poszedł pod wodę i utonął. Gdyby nie bohaterska postawa Adriana, prawdopodobnie doszłoby do kolejnej tragedii. Odwagi pogratulował mu komendant miejski policji.- Byłem nad stawem i nagle usłyszałem krzyk dziecka - mówi Adrian Pięta. - Potem zobaczyłem dziewczynkę, która się topiła. Wskoczyłem do wody, wyciągnąłem ją i dałem jej mamie, to był odruch. Potem wróciłem się po ojca dziewczynki, ale nie udało mi się go wyciągnąć - mówi 17-latek. - Nie czuje się bohaterem, może odrobinę - dodaje.
archiwum – powód

Bohater drugiego planu. BRAWO.

Bohater drugiego planu. BRAWO. – Nasz bohater Trójkąta Weimarskiego.
archiwum

Do niemców skierował list wielmożny książe i bohater pszczelego ulu

Do niemców skierował list wielmożny książe i bohater pszczelego ulu – ...widać, że ten kolaborant to zwykły zdrajca

Poznajcie Pana Jana Dymarskiego - emerytowanego wojskowego i ekonomistę - cichego bohatera z Gdańska

Poznajcie Pana Jana Dymarskiego - emerytowanego wojskowego i ekonomistę - cichego bohatera z Gdańska – Pan Jan Dymarski od 14 lat prowadzi „serduszkową działalność” w gdańskich autobusach i tramwajach. W podziękowaniu za życzliwy gest ustąpienia miejsca wręcza pasażerom karteczki z własnymi wierszykami. „Grzeczni” dostają specjalne karteczki z wierszem dziękującym za miły gest. Wyjątkowy pasażer ma też kartki żółte dla tych, którzy o tym dobrym zwyczaju zapominają, również z rymowanką.91-letni gdańszczanin w rozmowie z reporterem Radia Gdańsk bardzo szybko potrafił podsumować swoją dotychczasową nietypową działalność. – Trudno powiedzieć, czy to dużo czy mało, ale rozdałem już 25 tysięcy karteczek w ciągu tych dwunastu lat. Łatwo policzyć, że jest to około 5 proc. populacji Gdańska. Wychodzi więc na to, że na stu mieszkańców miałem kontakt z czterema, może pięcioma. To oznacza, że jeszcze sporo pracy przede mną – opowiada pan Jan.A to cytat z wiersza pana Jana:"Radzę na przyszłość zachować karteczkę,Może się przydać za ileś tam lat.Gdy będziesz myślał już o laseczce,Z wolnego miejsca będziesz wtedy rad."Tak kończy się wiersz na różowej karteczce, przyznawanej w nagrodę za ustąpienie miejsca.Z kolei na kartkach żółtych, „dla tych niesfornych”, widnieją między innymi takie wersy:"Zechciej pamiętać o tym w przyszłości,Gdy będziesz miał wówczas kilkadziesiąt lat,Chciałbyś dać ulgę dla Twoich kości,Lecz miejsca dla Ciebie też będzie brak."Jan Dymarski podkreśla, że bardzo często pasażer w kilka sekund po otrzymaniu takiej „żółtej kartki” wstaje i ustępuje miejsca osobie starszej, niepełnosprawnej, bądź ciężarnej kobiecie.
archiwum

Rafael Correa

Rafael Correa – wielki bohater i rewolucjonista