Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 781 takich demotywatorów

Tak zwana wdzięczność po polsku:

 –  Dzień dobry, czy to Pan uratował wczoraj mego syna spod lodu?Tak, ale nie ma o czym mówićJak to nie ma o czym mówić?A gdzie, ku*wa, czapeczka?

Piękna postawa policjanta, który wstrzymał ruch na drodze, aby ratować kota

Piękna postawa policjanta, który wstrzymał ruch na drodze, aby ratować kota – Policjant Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. jechał krajową "92", gdy zauważył, że na środku drogi leży potrącony, młody kotek. Inni kierowcy omijali zwierzę. Maciej Kimet zatrzymał auto w bezpiecznym miejscu, założył kamizelkę odblaskową, wstrzymał ruch w obu kierunkach i zabrał zwierzaka.W Pniewach policjant oddał kotka w ręce lekarza weterynarii

System automatycznego hamowania w ciężarówce Volvo ratuje dziecko

System automatycznego hamowania w ciężarówce Volvo ratuje dziecko –
archiwum

Defibrylator na cmentarzu na wypadek gdyby jednak zmienili zdanie ...

Defibrylator na cmentarzu na wypadek gdyby jednak zmienili zdanie ... – Na ratunek umarłym
Źródło: West Wycombe u.k

Szacunek dla policjanta, który przez blisko kilometr niósł na rękach starszą kobietę!

Szacunek dla policjanta, który przez blisko kilometr niósł na rękach starszą kobietę! – W czasie szalejącego orkanu „Grzegorz” małżeństwo 77-latków z Wałbrzycha wracało do domu. Na nieszczęście nawigacja wskazująca im drogę wywiodła ich w pole. I to dosłownie. Tam samochód ugrzązł w błocie. Zdezorientowanych i wystraszonych seniorów uratowali policjanci. Mundurowi natychmiast po ich telefonie z prośbą o pomoc, ruszyli na poszukiwania. Po blisko dwóch godzinach odnaleźli zagubioną parę. Chorą na serce pasażerkę nieśli na rękach kilkaset metrów do radiowozu. Następnie policjanci dali małżeństwu schronienie w miejscowym komisariacie, gdzie para mogła się ogrzać, coś zjeść i napić ciepłej herbaty

Ogromne poświęcenie mężczyzny o imieniu Adam Warwick, aby uratować niedźwiedzia. Oto ich historia:

 –  Najłatwiejszym i najbezpieczniejszym sposobem usunięcia niedźwiedzia z terenów zabudowanych byłoby uśpienie zwierzęcia i przewiezienie go ale strzałka ze środkiem usypiającym sprawiła, że niedźwiedź wpadł w panikę i zaczął uciekać w kierunku oceanu spanikowany zwierzak dotarł do zatoki i zaczął płynąć , jednak już po kilku chwilach środek usypiający zadziałał i niedźwiedź zaczął robić się senny i zdezorientowany. Adam warwick , biolog - specjalista od dzikiej przyrody - wiedział, że niedźwiedź bez wątpienia utonie, więc postanowił działać. podpłynął do oszołomionego drapieżnika i podtrzymał go. zareagowałem impulsywnie. Adrenalina podskoczyła mi, gdy zobaczyłem niedźwiedzia w wodzie. zwierzę oparło się na adamie, by nie utonąć, jednak nogi niedźwiedzia robiły sie coraz słabsze i słabsze. Adam podtrzymywał niedźwiedzia pod głową, aby nie wpadła mu do wody,. To nie było łatwe zadanie. Mężczyzna pozostawał opanowany i nie chciał się poddać. To było naprawdę ciężkie, ale adam zaczął wyciągać (ważącego ponad 180kg) niedźwiedzia z wody.w końcu udało im się dotrzeć do brzegu. Nie obyło sie bez ran mężczyzna miał kilka zadrapań na ciele i rozciętą nogę. wkrótce ruszyła reszta ekipy im na pomoc.  W końcu odzyskawszy siły niedźwiedź hasał radośnie po swoim lesie

Poznajcie Chi Chi - psa z amputowanymi łapkami, którego uratowano przed rzeźnią w Korei Południowej. Ten golden retriver właśnie został psem terapeutycznym!

 –

Oto najbardziej przykre zdjęcie w historii. "Pocałunek Judasza" Ten mężczyzna wychował byka i sprzedał go do uczestniczenia w walkach. Poraniony, przerażony byk zobaczył swojego właściciela i podbiegł do niego po ratunek. Był jedynym, co znał w swoim życiu i komu ufał

Ten mężczyzna wychował byka i sprzedał go do uczestniczenia w walkach. Poraniony, przerażony byk zobaczył swojego właściciela i podbiegł do niego po ratunek. Był jedynym, co znał w swoim życiu i komu ufał – Właściciel jednak nie zareagował i patrzył na rzeź swojego zwierzęcia

6-letni Bartek jest kolejnym chłopcem, który został uhonorowany medalem "Młodego Bohatera". Młodzieniec uruchomił syrenę strażacką i uratował nieprzytomną mamę

6-letni Bartek jest kolejnym chłopcem, który został uhonorowany medalem "Młodego Bohatera". Młodzieniec uruchomił syrenę strażacką i uratował nieprzytomną mamę – 6-letni Bartek uratował swoją mamę, która zasłabła w mieszkaniu. Uruchomił syrenę strażacką w pobliskiej remizie, aby wezwać pomoc. – Dzięki takim osobom jak Bartek wiemy, że kiedy stanie się coś złego, ktoś nam pomoże – powiedział szef MSWiA Mariusz Błaszczak i wręczył mu medal „Młodego Bohatera”.Bartek przebywał w mieszkaniu z mamą i dwójką młodszego rodzeństwa, kiedy kobieta nagle zasłabła. Chłopiec próbował zadzwonić do ojca, jednak ten pracował akurat na nocnej zmianie i nie słyszał telefonu. Mieszkanie rodziny znajdowało się przy remizie strażackiej. Chłopiec postanowił uruchomić syrenę, aby wezwać pomoc. Mimo że z trudem dosięgał do przycisku, udało mu się kilkukrotnie uruchomić sygnał. Na miejsce przybyli druhowie OSP. Kiedy zobaczyli, co się dzieje, wezwali pogotowie i udzielili kobiecie pierwszej pomocy.Rodzice nauczyli chłopca, że syrenę można uruchomić w ekstremalnej sytuacji– Dzięki takim osobom jak Bartek wiemy, że kiedy stanie się coś złego, ktoś nam pomoże – powiedział szef MSWiA. ­- Bartek jest bardzo sympatycznym i odważnym dzieckiem.  dodał minister Mariusz Błaszczak

Nie ma to jak dla małego kotka zaryzykować karambol w dużym ruchu na lewym pasie

Nie ma to jak dla małego kotka zaryzykować karambol w dużym ruchu na lewym pasie –

Nastolatek z zespołem Downa uratował tonącą dziewczynkę

Nastolatek z zespołem Downa uratował tonącą dziewczynkę – 17-letni Valerio Catoia od 3. roku życia trenował pływanie i pomimo choroby regularnie uprawiał sport. Chłopakowi udało się zostać paraolimpijczykiem. Te umiejętności oraz hart ducha pomogły mu, gdy wraz z rodziną udał się na plażę.Valerio Catoia wraz ojcem i młodszą siostrą spędzali czas na plaży w Sabaudii, we włoskim regionie Lacjum.Nagle wakacyjny relaks przerwało wołanie o pomoc. Okazało się, że to dwie siostry, 10- i 14-letnia, które wciągnął prąd morski. Dziewczynki nie mogły dotknąć stopami dna i wpadły w panikę. Na ratunek bez wahania ruszyli wtedy 17-letni Valerio i jego ojciec.Dzięki umiejętnościom zdobytym na treningach pływackich oraz kursie ratownictwa, Valerio był w stanie pomóc młodszej z sióstr. Wiedział, jak przytrzymywać dziewczynkę w morzu i jak przetransportować ją do brzegu z głową nad powierzchnią wody.Misja Valeria i jego taty zakończyła się po tym, jak na plaży pojawili się ratownicy. Po tym wydarzeniu 17-latek z zespołem downa został ogłoszony we Włoszech "bohaterem". Tymczasem on mówi, że "się nie zmienił, zmienili się ludzie z otoczenia"
Źródło: https://dorzeczy.pl

Pies o imieniu Tyson przybiegł na ratunek swojemu właścicielowi, który dostał kilka ciosów nożem od bandytów w Delhi. Pies również dostał trzy ciosy, ale zdołał znacznie pogryźć napastników i przegonić ich

Pies o imieniu Tyson przybiegł na ratunek swojemu właścicielowi, który dostał kilka ciosów nożem od bandytów w Delhi. Pies również dostał trzy ciosy, ale zdołał znacznie pogryźć napastników i przegonić ich –

Przypadek rządzi światem. Z kolejnymi dniami od zaginięcia Nero, jego właściciele powoli tracili nadzieję. Pies uciekł z posesji w Michałowicach i niemal miesiąc nie było po nim śladu. Po dokładnie 25 dniach, zupełnie przypadkiem, znaleźli go turyści.

Przypadek rządzi światem.Z kolejnymi dniami od zaginięcia Nero, jego właściciele powoli tracili nadzieję. Pies uciekł z posesji w Michałowicach  i niemal miesiąc nie było po nim śladu. Po dokładnie 25 dniach, zupełnie przypadkiem, znaleźli go turyści. – W Karkonoszach była grupa turystów z Warszawy. W okolicy Śnieżnych Kotłów postanowili zboczyć ze szlaku. Jak się okazało była to decyzja na wagę życia i śmierci, bowiem w dolnych partiach, między kamieniami, zobaczyli labradora. Był wykończony, nie miał siły stać, jedna z łap była dość mocno rozcięta. Nero ledwo żył. Turyści zadzwonili do GOPR, ratownicy poinformowali wolontariuszy z fundacji dla zwierząt Mondo Cane i razem udali się w góry. Szybko zlokalizowali czworonoga. Z gór trafił do schroniska, a potem już od razu do lecznicy dla zwierząt. Tam dostał kroplówkę. Jego stan był krytyczny, był skrajnie odwodniony. Okazało się jeszcze, że pies choruje na padaczkę. Kiedy do właścicieli zadzwonił telefon, że ich pies znalazł się w górach, nie mogli uwierzyć. - Z Michałowic do Śnieżnych Kotłów jest ponad pięć kilometrów. W tym momencie to nie ma już większego znaczenia. Ważne, że pies się znalazł i powoli - już w swoim domu - dochodzi do siebie. Pije wodę i ma całkiem spory apetyt Szukali labradora 25 dni, leżał wycieńczony w górach.Na noszach znieśli go goprowcy20 października 2017,10:24

Historia tego psiaka poruszyła internautów na całym świecie. Do zdarzenia doszło w Indiach, nie wiadomo jednak w jakim mieście. Beżowy mieszaniec wpadł do studni wypełnionej wodą

Historia tego psiaka poruszyła internautów na całym świecie.Do zdarzenia doszło w Indiach, nie wiadomo jednak w jakim mieście.Beżowy mieszaniec wpadł dostudni wypełnionej wodą – Suczka desperacko próbował utrzymać się na powierzchni, wbijając pazury w skalną strukturę zbiornika. Kiedy już tracił siły i nadzieję na ratunek, nadeszła nieoczekiwana pomoc

Mała ciekawostka, kogo może uratować twoja krew...

Mała ciekawostka, kogo może uratować twoja krew... –

Do domu starszego mężczyzny wtargnęło trzech młodych mężczyzn, którzy usiłowali zgwałcić 19-letnią dziewczynę. Z pomocą przyszedł 67-letni dziadek dziewczyny

Do domu starszego mężczyzny wtargnęło trzech młodych mężczyzn, którzy usiłowali zgwałcić 19-letnią dziewczynę. Z pomocą przyszedł 67-letni dziadek dziewczyny – USA, Karolina Północna. Trzech uzbrojonych bandytów wdarło się do domu zamieszkiwanego przez małżeństwo i ich wnuczkę. Jeden napastników zapukał do drzwi, mówiąc że mają problemy z samochodem i potrzebują pomocy. Gdy drzwi otworzył 67 letni Kenneth Byrd zamaskowani bandyci wdarli się do domu, zażądali pieniędzy i usiłowali zgwałcić 19 wnuczkę właściciela domu. Dziewczyna nie została zgwałcona, bo jej dziadek zaczął strzelać do bandytów. Napastnicy uciekli, wszyscy odnieśli rany postrzałowe, a jednego odnaleziono martwego. Rany odniósł także broniący domu mężczyzna. Dlatego zwykli ludzie powinni mieć dostęp do broni
archiwum – powód

Nastolatka z Tarnowa uratowała życie starszej kobiecie. Inni tylko się biernie gapili

Nastolatka z Tarnowa uratowała życie starszej kobiecie. Inni tylko się biernie gapili – Iza czekała akurat na przystanku na autobus, kiedy siedząca na ławce starsza kobieta nagle zasłabła, a jej ciałem zaczęły wstrząsać drgawki. Towarzyszący kobiecie mąż zaczął rozpaczliwie wołać o pomoc. Był przerażony i sparaliżowany strachem o małżonkę. Na przystanku stało co najmniej kilka osób, ale tylko młoda dziewczyna zareagowała i podjęła się ratowania 79-latki. - Jedni udawali, że nie widzą i nie słyszą, co się dzieje i wsiadali, jak gdyby nic się nie stało do autobusu. Inni byli równie przerażeni całą sytuacją i bezradni, jak ten mężczyzna - opowiada szesnastolatka. Dziewczyna od razu zadzwoniła na pogotowie i opowiedziała w szczegółach o tym, co stało się na przystanku. Po chwili zajęła się leżącą bezwładnie kobietą. Ułożyła ją bokiem na ławce, sprawdziła czy oddycha i jakie ma tętno. Było ledwo wyczuwalne, co mogło wskazywać na to, że u poszkodowanej doszło do nagłego zatrzymania krążenia, czyli ustania czynności serca z utratą świadomości i bezdechem. Iza bez zbędnej zwłoki przystąpiła do podstawowych czynności resuscytacji krążeniowo-oddechowej. To prawdopodobnie uratowało 79-latce życie. Kobieta w pewnym momencie ocknęła się i zaczęła miarowo oddychać

Trzech mężczyzn z RPA gwałciło 27-letnią kobietę. W porę dowiedziała się o tym matka dziewczyny, która wzięła nóż kuchenny i poszła na ratunek. Zadźgała wszystkich oprawców, w tym jednego na śmierć

Trzech mężczyzn z RPA gwałciło 27-letnią kobietę. W porę dowiedziała się o tym matka dziewczyny, która wzięła nóż kuchenny i poszła na ratunek. Zadźgała wszystkich oprawców, w tym jednego na śmierć – Dopiero pod wpływem opinii publicznej wycofano zarzuty wobec kobiety i uniewinniono ją. Kto z was popiera samosąd tej matki?

Wyszedłem rano z psem na spacer. Kiedy wróciłem, poszedłem coś zjeść i zostawiłem psa na tarasie. Po paru minutach wróciłem i zauważyłem, że mój mały psiak "utknął": Tylną łapą stał na smyczy, która napinała się, kiedy próbował poruszyć się do przodu. Po prostu się zaklinował

Tylną łapą stał na smyczy, która napinała się, kiedy próbował poruszyć się do przodu. Po prostu się zaklinował – Podniosłem jego tylną łapę i w ten sposób go uratowałem
archiwum

Z pająkami nie ma żartów

Z pająkami nie ma żartów –