Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Ciekawe porównanie:

 –  seks- potrzeba przynajmniej jednego partnera- trzeba znaleźć dogodne miejsce- śmierdzi potem i innymi wydzielinami- nie zawsze się udaje- może skończyć się niechcianą ciążą lub chorobą wenerycznąbagietka czosnkowa- można zjeść samemu lub podzielić się z przyjaciółmi- można zjeść wszędzie- aromatyczny zapach świeżego pieczywa i czosnku- zawsze świetnie smakuje- kończy się nasyceniem
archiwum – powód

Coś się popsuło:

 –

Niedawno organizowali Onko Olimpiadę, teraz razem z Demotywatorami wysyłają grupę dzieciaków na wakacje. Proszę, pomóż i ty!

Akcja we współpracy z Fundacją Spełnionych Marzeń

Jak pomagamy i więcej szczegółów

Ach, te krzywdzące stereotypy

 –  21 tydzień ciąży znamy już płećo byciu samotną mamą

Jedno z tych wyznań gdzie złość i bezsilność odbierają mowę:

 –  Mając 23 lata staraliśmy się z mężem zajść w ciążę. Okazało się jednak, że będzie z tym problem. Pierwsze 2-3 lata leczenia i starań były raczej dla nas bez większej stresówki, później zależało mi na tym dziecku coraz bardziej, a że żadnych efektów nie było, zaczęła mi padać psychika. Pamiętam te wszystkie nieprzespane i zapłakane noce. Przestałam jeść, byłam strzępkiem nerwów. Chciałam mieć to dziecko, kochałam je, chociaż go nie było, miałam wybrane imiona dla dziewczynki i dla chłopca. I tak bardzo się bałam, że nie dam mężowi dziecka, nie stworzymy prawdziwej rodziny, że w końcu mnie zostawi z tego wszystkiego. Ale zawsze był przy mnie. Tulił i pocieszał, nie pozwolił płakać, tylko rozśmieszał. Zawsze był bardzo delikatny i czuły, mówił, że zawsze będziemy razem.13 lat później.Dwie kreski na teście. Tego dnia zrobiłam ich 7! Nigdy nie zapomnę, jak płakałam wtedy ze szczęścia. Telefon do męża do pracy, pół godziny później jest w domu. Płakaliśmy razem, nosił mnie na rękach, skakaliśmy ze szczęścia. Lekarz ciążę potwierdził, wszystko jest dobrze, a ja zaczęłam wybierać dziecku już studia... Ciąża rozwijała się prawidłowo, synek miał się urodzić 18 września. Z mężem załatwiamy papiery dzięki znajomym do pracy, że ciąża niby zagrożona, przez co mogłam już w trzecim miesiącu przestać do niej chodzić, a my byliśmy jeszcze bardziej spokoji o nasze dziecko.1 czerwcaJakie to wspaniałe, jak czujesz, jak twoje dzieciątko się w tobie porusza. I ten spokój, to uczucie spełnienia, że po tylu latach wylanych łez i starań będziesz mamą.Tego dnia szłam do lekarza, niedaleko, 20 minut na piechotę od naszego mieszkania. Przejście dla pieszych, zielone światło, przechodzę i... budzę się w szpitalu. Mąż siedzi przy mnie, niby nie płacze, ale oczy ma zaszklone, w tych oczach widziałam odpowiedź na pytanie, którego nie zdążyłam jeszcze zadać. Dziecko nie żyje... Tyle lat... tyle czekania, płaczu, nerwów i pieniędzy, i ta radość, gdy na teście pojawiły się te dwie kreski... To szczęście spier****ł mi jakiś gówniarz, który przejechał przez przejście dla pieszych, jakby był na autostradzie. 3 lata w zawiasach, tyle to kosztuje... Moje dziecko... Dziś by miało 6 lat.Kocham Cię, Filipku, dziękuję, że choć przez chwilę mogłam poczuć jak jest nosić Cię pod sercem.

Jak spieprzyć sobie życie nie mając jeszcze 30-stki:

 –  Masz lat 20 i za sobą jakieś tam pierwsze miłosne doświadczenia- lepsze, gorsze.Poznajesz jego/ją. Jest spoko. Jakieś tam motyle i inne sraty pierdaty. Lecą wam lata, przyzwyczajacie się do siebie. Motyle już dawno odleciały ale myślisz sobie- Boże, mam JUŹ 25 lat. Gdzie ja kogo lepszego poznam? A weźmy ślub, przecież tyle lat razem nie może iść w pizdu, wszyscy tak robią.I zakładasz tą suknię księżniczki, wynajmujesz bryczkę i zapraszasz ciotki których nie znasz no ale przecież byłeś na weselu ich córki gdy miałaś 5 lat więc wypada zaprosić. Wrzucasz zdjęcia na fejsa i koleżanki singielki zazdroszczą, a Ty rośniesz w piórka bo Tobie się udało, a im nie.Potem wiadomo, że robisz dzieciaka bo przecież wszyscy tak robią, a i rodzina naciska przy każdym świątecznym obiedzie. Ciąża super extra, sesja z brzuszkiem i baby shower żeby poczuć nieco amerykańskiego świata. Rodzisz. I wtedy się zaczyna piekło.Dziecko zbliża? No way. Kolki, nieprzespane noce, obowiązki, a przyjemności brak. Baba skupia się na dziecku, facet idzie w odstawkę. Oczywiście jest zdziwiony, że już nie pojedziecie na Sunrise. Padacie na pysk o 21.Seks? Czasem w jednej pozycji. Ona nie połknie i powie, że naoglądał się pornosów i żąda cudów, on jej nie zwiąże bo " a daj spokój, Greya żeś się naoglądała i wymyślasz". Jesteście coraz dalej od siebie chociaż siedzicie na jednej kanapie. Tyle lat wspólnych, a stajecie się dla siebie obcy.Dobiegasz 30tki. Wkurwiacie się nawzajem, kontakt ogranicza się do prostych komend "kup pieluszki, wyrzuć śmieci, znowu wychodzisz?". Toczysz bój o wszystko. Facet ucieka z domu przy każdej okazji, kobieta frustruje się siedzeniem w domu bo nie ma komu dziecka podrzucić. 30tka stuka- wiesz już że to nie ta/ten, że mogło być inaczej. Że kurwa każdy wydaje ci się lepszy niż to co masz w domu.W końcu trafia się ktoś. Taki inny. Tak cię dobrze rozumie. Widzi w tobie kogoś więcej niż dziada upierdliwca na kanapie lub wiecznie jęczącą (i to nie z tego powodu co byś chciał) babę w dresie i majtkach Bridget Jones.Dziki seks, oh jakie porozumienie, oh jakie przeciwieństwo męża/żony! Oh nie wiedziałam, że nowości są takie ekscytujące. Z żoną/męźem to by nie przeszło. Pojawiają się motyle, których nie było od 10 lat. I co... rozwód ? Gówno. Boisz się.Bo inni uznają cię za skończonego kutasa albo zimną sukę która rozbiła rodzinę. Wszyscy się od ciebie odwrócą. Dziecko przecież najważniejsze.Trochę pobzykasz, trochę popłaczesz, trochę się poużalasz nad swym marnym losem. Trochę odżyjesz czasem przy spotkaniu w aucie ukrytym w lesie. Trochę masz wyrzuty sumienia (miną przy pierwszej lepszej awanturze bo kupiłeś zły makaron i jesteś nieudacznikiem) ale generalnie chcesz być chociaż na chwilę szczęśliwy więc romans trwa.W końcu jednak pójdziesz po rozum do głowy i zostajesz w małżeństwie. I wiesz, że wszystko spieprzone ale pojedziesz z rodziną nad Bałtyk w wakacje. Tak ładnie razem wygladacie, tak fajną rodzinkę tworzycie. Szkoda, że tylko na pokaz...Przecież tyle lat nie może iść w pizdu. Kredyt na mieszkanie, pensja 2000 brutto i pińcset złotych alimentów przy dobrych wiatrach nie brzmi zachęcająco (zwłaszcza jak lubisz buty z Kazara i gardzisz CCC).Kochasz dziecko nad życie, męża/żonę już nie. I po co Ci to było? Czujesz, że życie marnujesz ale nie zrobisz nic. Bo tak jak wypadało wziąć ślub i mieć dziecko, tak wypada ciągnąć małżeństwo. A czy jesteś szczęśliwy? Kogo to obchodzi... Masz dać dziecku pełną rodzinę- przecież wszyscy tak robią.

Raczej przyczepić się nie można...

 –

To selfie z porodówki podbija internet! Prawie 500 tys. - tyle osób zobaczyło zdjęcie, które wcale nie miało tak wyglądać. A to przedstawia uśmiechniętą Kat, w tle zaś jej rodzącą, krzyczącą z bólu siostrę

Prawie 500 tys. - tyle osób zobaczyło zdjęcie, które wcale nie miało tak wyglądać. A to przedstawia uśmiechniętą Kat, w tle zaś jej rodzącą, krzyczącą z bólu siostrę – "SELFIE! Akurat kiedy moja siostra wypycha dziecko z waginy" - podpisała zdjęcie Kat

A więc tak to jest być kobietą...

 –

Mężczyzna jednym wpisem zyskał sympatię 15 tys. kobiet, które nie są w stanie niczym Anna Lewandowska już po miesiącu od porodu wrócić do pełnej formy:

Mężczyzna jednym wpisem zyskał sympatię 15 tys. kobiet, które nie są w stanie niczym Anna Lewandowska już po miesiącu od porodu wrócić do pełnej formy: – "Anna Lewandowska urodziła miesiąc temu, a już wróciła do pracy!” – informuje jeden z portali internetowych. To wspaniale. Cieszę się, że Anna Lewandowska jest w formie. Zastanawiam się tylko czy ta informacja ma dobry wpływ na wszystkie te kobiety, które miesiąc po porodzie nie wróciły do pracy. Nie tylko dlatego, ponieważ nie wyrażały takiego życzenia, ale również z innych powodów. Na przykład nie do końca od nich zależnych. Na przykład dlatego, że nie skacze wokół ich dziecka tabun opiekunek, które na zmianę zabierają bobasa na spacer w wózeczku w cenie kawalerki.Na fotografii Anna Lewandowska z płaskim jak stolnica brzuchem. Jakby ciąża była odległą przeszłością, a nie wydarzeniem sprzed kilku tygodni. Cieszę się że pani Anna tak szybko odzyskała swój przedciążowy wygląd. Nie wiem tylko czy jest to budująca informacja dla wszystkich tych kobiet, które takiego wyglądu nie odzyskują w tempie, w którym mąż Anny Lewandowskiej wpada w pole karne.Nie wiem czy jest to budujący komunikat dla kobiet, których waga nie spada o dwadzieścia kilogramów w dwanaście godzin, a ich ciało nie przypomina anorektycznych figur celebrytek, których sylwetki zmierzają bardziej w stronę sylwetek czternastoletnich chłopców niż dwudziestokilkuletnich kobiet. Cieszę się, że Anna Lewandowska ma się dobrze i wróciła do pracy. Życzę jej dużo zdrowia. Uważam jednak, że nie ma absolutnie nic złego w pozostaniu w domu miesiąc po porodzie, nie ma nic złego we wzroście wagi, której nie udaje się zbić w trzy doby od rozwiązania, nie ma nic złego w fatalnym samopoczuciu, jakże odległym od promiennego uśmiechu rzeczonej Anny i nie ma niczego złego w tym, że ciało kobiety po porodzie przypomina ciało kobiety po porodzie, a nie dla przykładu kobiecą postać z okładki SHAPE, na której nowoprzyjęty grafik zademonstrował cały wachlarz możliwości programu Photoshop, która to kobieca postać oświadcza nam właśnie, że jest wiecznie młoda i nieśmiertelna.Czas najwyższy to wyjaśnić: zdecydowanie nie jest! Dlatego zasadniczo nie przejmowałbym się Anną Lewandowską na siłowni. Wciągnąłbym raczej pół litra lodów czekoladowych i cieszył się urlopem macierzyńskim. Taka jest sytuacja.EDIT: Niniejszy status nie jest wymierzony personalnie w Annę Lewandowską, zdrowy tryb życia, kluby fitness oraz pierogi z mąki orkiszowej. Status opowiada o presji wywieranej przez przekaz medialny, kreujący określone postawy jako (powiedzmy) wzór do naśladowania, jedyną godną uwagi postawę zasługującą na uznanie."

Czasem poród następuje szybciej, niż by się tego spodziewano

Czasem poród następuje szybciej,niż by się tego spodziewano –
archiwum

Lekarka i feministka uznała, że zakaz picia alkoholu w ciąży to seksistowski wymysł mężczyzn!

Lekarka i feministka uznała, że zakaz picia alkoholu w ciąży to seksistowski wymysł mężczyzn! – Dr Ellie Lee z Anglii stwierdziła, że zakaz picia alkoholu w ciąży jest sztucznie stworzony przez mężczyzn, a przez to seksistowski. Jeszcze kilkanaście lat temu kobietom w ciąży polecano lampkę czerwonego wina na wzmocnienie. Obecnie lekarze biją na alarm i uważają, że kobiety w ciąży, a nawet te, które starają się o dziecko, nie powinny sięgać po alkohol w żadnej postaci. Spożywanie wina, wódki czy piwa może prowadzić do problemów rozwojowych u dziecka, które będą oddziaływały na całe jego życie.I wcale nie mowa tu o patologicznym spożywaniu alkoholu w ciąży i upijaniu się, nawet niewielka ilość alkoholu może spowodować, że dziecko będzie miało problemy z nauką, mową czy rozwojem fizycznym. Jednak dr Lee uznała, że jest to wymysł i alkohol nie szkodzi dziecku, a jest to próba kontroli ciała kobiety. Uważa, że jest to wpływanie na samodecydowanie kobiety. Twierdzi, że niewielkie ilości alkoholu nic dziecku nie zaszkodzą.

Laski w ciąży już takie są:

 –  MAJ:WRZESIEŃ:

Takie czasy, że ciężko określić, czy to ogłoszenie to troll, czy tak na serio

Takie czasy, że ciężko określić, czy to ogłoszenie to troll, czy tak na serio –  Sprzedam wózek dziecięcy, nieużywany.Okazało się, że jednak nie byłam w cięży tylko miałam zwykłą grypężołądkową. A test w internecie który zrobiłam był błędny i straciłam tylkozdjęcie swojej pipki i pośladków.Zainteresowani priv.

Mówienie rodzicom dziewczyny, że ostro pukasz ich córkę jest czymś nie na miejscu. Ale wystarczy powiedzieć, że staracie się o dziecko i wszyscy świętują

Mówienie rodzicom dziewczyny, że ostro pukasz ich córkę jest czymś nie na miejscu. Ale wystarczy powiedzieć, że staracie się o dziecko i wszyscy świętują –

Radość ojca 3 córek po tym jak dowiedział się, że żona urodzi mu syna

Radość ojca 3 córek po tym jak dowiedział się, że żona urodzi mu syna –
Źródło: Włącz dźwięk

Kolor włosów zobowiązuje:

 –  Hej, chyba będziesz tatąMówisz serio? To już pewne?No tak, zrobiłam test. Zresztąsam zobaczPokazuje że już jestem w 38,w ciążyJak będzie 100% to urodzę ibędziemy rodzicamiCieszysz się?O ku wa nie wiedziałem, żejesteś aż tak głupia

Demotywujące zdjęcia, które pokazują debilne zachowanie matek (12 obrazków)

archiwum

Jak przemycić arbuzy do kina:

 –

Tymczasem w Holandii powstał program, w którym mężczyźni zgadują, czy dana kobieta jest w ciąży, czy po prostu jest gruba

Tymczasem w Holandii powstał program, w którym mężczyźni zgadują, czy dana kobieta jest w ciąży, czy po prostu jest gruba – Czekamy na polską edycję

Gimnazjum kiedyś vs. teraz:

 –