Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Ojciec musi być z niej bardzo dumny

 –  Cześć tato :) Hej córciu Wystąpię w MTV To świetnie:) a w jakim programie? 16-latki w ciąży :) C0000000!
poczekalnia

Nie wiem jak wy,

Nie wiem jak wy, – ale ja się zgubiłam, kto z kim jest w ciąży.

Szkoła jest jak ciążą Trwa 9 miesięcy, a niedobrze ci już po 2 tygodniach

Trwa 9 miesięcy, a niedobrze cijuż po 2 tygodniach –

Do wszystkich dzieci z września: Wasz tata w sylwestra nie strzelał tylko z petard

Wasz tata w sylwestra nie strzelał tylko z petard –

Restauracja odmówiła jej obsługi twierdząc, że nie jest ubrana. Kobieta nie była z tego powodu zadowolona

Restauracja odmówiła jej obsługi twierdząc, że nie jest ubrana. Kobieta nie była z tego powodu zadowolona – Charisha Gobin jest oburzona na Buzz Inn Steakhouse, ponieważ została wyproszona z restauracji na podstawie prawa, które mówi, że jeśli nie masz koszulki lub butów nie zostaniesz obsłużony. Charisha jest w siódmym miesiącu ciąży, na kolację z rodziną wybrała się w crop topie i spódnicy. Koszulka odsłaniała cały jej brzuch. Obsługa uznała, że nie jest ubrana i tym samym nie zostanie obsłużona.Charischa poczuła się upokorzona i z dyskryminowana przez to, że nie pokazuje w koszulce płaskiego brzucha, ale ciążowy. Uważa, że została niesłusznie wyrzucona z restauracji. Przyszła mama umieściła w internecie zdjęcie z tamtego wieczoru, uważając, że wcale nie był nieodpowiednio ubrana. Restauracja oficjalnie ją przeprosiła, ale internauci są podzieleni w opiniach, czy kobieta w tak zaawansowanej ciąży powinna wkładać takie ciuchy.A jakie jest wasze zdanie?
archiwum

Konflikt brzemiennych

Konflikt brzemiennych –

Jeśli twoja żona zajdzie teraz w ciążę Dostaniesz dwa tygodnie urlopu tacierzyńskiego w czasie trwania Mistrzostw Świata

Dostaniesz dwa tygodnie urlopu tacierzyńskiego w czasie trwania Mistrzostw Świata – Pomyśl nad tym!

Na profilu Kingi Rusin. Kobieta w 9 m-cu ciąży miała robić pieszo 442 km dziennie

Na profilu Kingi Rusin.Kobieta w 9 m-cu ciąży miała robićpieszo 442 km dziennie – Tymczasem Kinga Rusin podaje info, wg którego kobieta w 9 mc ciąży w 7 dni pokonała 70 maratonów. Każdy w czasie 2 godz 20 minut bez spania W bece z logowania Kingi umyka jedna jeszcze lepszasprawa. Otóż naszej Kini ktoś powiedział, że kobieta w9 miesiącu ciąży przeszła z Aleppo do Niemiec wtydzień. 3100 kilometrów czyli 442 km dziennie.442 km czyli mniej więcej tyle co z Warszawy doKoszalina.442 kilometry to jest też 10 maratonów dziennie. Bezspania i jedzenia śmigała te maratony w 2 godz. 20minut. Rekord świata to ok. 2 godziny ale tamtencienias biegł tylko jeden, a tu babeczka w 9 miesiącuciąży śmiga w tydzień 70 maratonów bez przerwy wprawie rekordowym czasie przebiegając przez Bałkany iAlpyA Kinga Rusin łyka jak pelikan i podaje to dalej. Ona jużtyle razy udowodniła, że niewiele ogarnia z otaczającejrzeczywistości i zgwałciła rozum, że telewizja która jązatrudnia powinna zażądać odszkodowania.Tymczasem ona jest tej telewizji twarzą. Co mówi wzasadzie wszystko o poziomie oraz podejściu doodbiorcy.
archiwum

Polski jutuber i jego ciężarna żona zrobili eksperyment, by sprawdzić jak reagujemy na ciężarne kobiety w przestrzeni publicznej. Czy ustępujemy im miejsca w autobusie, czy przepuszczamy w kolejkach?

Polski jutuber i jego ciężarna żona zrobili eksperyment, by sprawdzić jak reagujemy na ciężarne kobiety w przestrzeni publicznej. Czy ustępujemy im miejsca w autobusie, czy przepuszczamy w kolejkach? – Odpowiedź mamy w filmie

Tak pewna para graczy ogłosiła światu, że spodziewa się dziecka

 –

25-letnia Ewa Przybyło z Dominikowic w Małopolsce oczekiwała dziecka. gdy dowiedziała się, że ma raka. Młoda Polka poświęciła swoje życie. Przegrała z chorobą, bo nie pozwoliła umrzeć swojemu dziecku. Z upragnionym synem spędziła ostatecznie tylko kilka tygodni, który urodził się 24 kwietnia, a Ewa zmarła 8 sierpnia...

25-letnia Ewa Przybyło z Dominikowic w Małopolsce oczekiwała dziecka. gdy dowiedziała się, że ma raka. Młoda Polka poświęciła swoje życie. Przegrała z chorobą, bo nie pozwoliła umrzeć swojemu dziecku. Z upragnionym synem spędziła ostatecznie tylko kilka tygodni, który urodził się 24 kwietnia, a Ewa zmarła 8 sierpnia... – Niewiarygodne poświęcenie kobiety. Niech spoczywa w pokoju

Kobiecie zmarł mąż, kiedy ta była w ciąży. Nie zrezygnowała jednak z sesji zdjęciowej. To zdjęcie poruszyło internautów: Amanda Snyder była szczęśliwą żoną Jessego i razem spodziewali się synka. Ale pewnego dnia stało się coś strasznego, Jesse zginął w wypadku

Amanda Snyder była szczęśliwą żoną Jessego i razem spodziewali się synka. Ale pewnego dnia stało się coś strasznego, Jesse zginął w wypadku – Jesse był na działce pary i przycinał drzewo, kiedy gałąź spadła, odbiła się od kolejnej i uderzyła go w głowę. Uraz był tak duży, że mężczyzna zmarł na miejscu.Amanda została sama. Kiedy nadszedł czas na zdjęcia ciążowe, nie potrafiła wyobrazić sobie, że zrobi je bez ojca dziecka."Tak wiele straciłam, zostały mi tylko wspomnienia i zdjęcia. Można więc powiedzieć, że zdjęcia znaczą dla mnie wszystko" - powiedziała kobieta Huffingtonpost.Z pomocą fotografki Shanny Logan, Amandzie udało się dzielić szczęściem z mężem. Przy użyciu Photoshopa i magii, udało się umieścić Jessego na zdjęciach, a rezultat jest równie piękny, co smutny

- Co u Ewki? - Zaszła w ciążę i popełniła małżeństwo

- Co u Ewki?- Zaszła w ciążę i popełniła małżeństwo – - Kurde, a taka ładna dziewczyna była- No, świeć panie nad jej biustem...

Ciekawe porównanie:

 –  seks- potrzeba przynajmniej jednego partnera- trzeba znaleźć dogodne miejsce- śmierdzi potem i innymi wydzielinami- nie zawsze się udaje- może skończyć się niechcianą ciążą lub chorobą wenerycznąbagietka czosnkowa- można zjeść samemu lub podzielić się z przyjaciółmi- można zjeść wszędzie- aromatyczny zapach świeżego pieczywa i czosnku- zawsze świetnie smakuje- kończy się nasyceniem
archiwum – powód

Coś się popsuło:

 –

Ach, te krzywdzące stereotypy

 –  21 tydzień ciąży znamy już płećo byciu samotną mamą

Jedno z tych wyznań gdzie złość i bezsilność odbierają mowę:

 –  Mając 23 lata staraliśmy się z mężem zajść w ciążę. Okazało się jednak, że będzie z tym problem. Pierwsze 2-3 lata leczenia i starań były raczej dla nas bez większej stresówki, później zależało mi na tym dziecku coraz bardziej, a że żadnych efektów nie było, zaczęła mi padać psychika. Pamiętam te wszystkie nieprzespane i zapłakane noce. Przestałam jeść, byłam strzępkiem nerwów. Chciałam mieć to dziecko, kochałam je, chociaż go nie było, miałam wybrane imiona dla dziewczynki i dla chłopca. I tak bardzo się bałam, że nie dam mężowi dziecka, nie stworzymy prawdziwej rodziny, że w końcu mnie zostawi z tego wszystkiego. Ale zawsze był przy mnie. Tulił i pocieszał, nie pozwolił płakać, tylko rozśmieszał. Zawsze był bardzo delikatny i czuły, mówił, że zawsze będziemy razem.13 lat później.Dwie kreski na teście. Tego dnia zrobiłam ich 7! Nigdy nie zapomnę, jak płakałam wtedy ze szczęścia. Telefon do męża do pracy, pół godziny później jest w domu. Płakaliśmy razem, nosił mnie na rękach, skakaliśmy ze szczęścia. Lekarz ciążę potwierdził, wszystko jest dobrze, a ja zaczęłam wybierać dziecku już studia... Ciąża rozwijała się prawidłowo, synek miał się urodzić 18 września. Z mężem załatwiamy papiery dzięki znajomym do pracy, że ciąża niby zagrożona, przez co mogłam już w trzecim miesiącu przestać do niej chodzić, a my byliśmy jeszcze bardziej spokoji o nasze dziecko.1 czerwcaJakie to wspaniałe, jak czujesz, jak twoje dzieciątko się w tobie porusza. I ten spokój, to uczucie spełnienia, że po tylu latach wylanych łez i starań będziesz mamą.Tego dnia szłam do lekarza, niedaleko, 20 minut na piechotę od naszego mieszkania. Przejście dla pieszych, zielone światło, przechodzę i... budzę się w szpitalu. Mąż siedzi przy mnie, niby nie płacze, ale oczy ma zaszklone, w tych oczach widziałam odpowiedź na pytanie, którego nie zdążyłam jeszcze zadać. Dziecko nie żyje... Tyle lat... tyle czekania, płaczu, nerwów i pieniędzy, i ta radość, gdy na teście pojawiły się te dwie kreski... To szczęście spier****ł mi jakiś gówniarz, który przejechał przez przejście dla pieszych, jakby był na autostradzie. 3 lata w zawiasach, tyle to kosztuje... Moje dziecko... Dziś by miało 6 lat.Kocham Cię, Filipku, dziękuję, że choć przez chwilę mogłam poczuć jak jest nosić Cię pod sercem.

Jak spieprzyć sobie życie nie mając jeszcze 30-stki:

 –  Masz lat 20 i za sobą jakieś tam pierwsze miłosne doświadczenia- lepsze, gorsze.Poznajesz jego/ją. Jest spoko. Jakieś tam motyle i inne sraty pierdaty. Lecą wam lata, przyzwyczajacie się do siebie. Motyle już dawno odleciały ale myślisz sobie- Boże, mam JUŹ 25 lat. Gdzie ja kogo lepszego poznam? A weźmy ślub, przecież tyle lat razem nie może iść w pizdu, wszyscy tak robią.I zakładasz tą suknię księżniczki, wynajmujesz bryczkę i zapraszasz ciotki których nie znasz no ale przecież byłeś na weselu ich córki gdy miałaś 5 lat więc wypada zaprosić. Wrzucasz zdjęcia na fejsa i koleżanki singielki zazdroszczą, a Ty rośniesz w piórka bo Tobie się udało, a im nie.Potem wiadomo, że robisz dzieciaka bo przecież wszyscy tak robią, a i rodzina naciska przy każdym świątecznym obiedzie. Ciąża super extra, sesja z brzuszkiem i baby shower żeby poczuć nieco amerykańskiego świata. Rodzisz. I wtedy się zaczyna piekło.Dziecko zbliża? No way. Kolki, nieprzespane noce, obowiązki, a przyjemności brak. Baba skupia się na dziecku, facet idzie w odstawkę. Oczywiście jest zdziwiony, że już nie pojedziecie na Sunrise. Padacie na pysk o 21.Seks? Czasem w jednej pozycji. Ona nie połknie i powie, że naoglądał się pornosów i żąda cudów, on jej nie zwiąże bo " a daj spokój, Greya żeś się naoglądała i wymyślasz". Jesteście coraz dalej od siebie chociaż siedzicie na jednej kanapie. Tyle lat wspólnych, a stajecie się dla siebie obcy.Dobiegasz 30tki. Wkurwiacie się nawzajem, kontakt ogranicza się do prostych komend "kup pieluszki, wyrzuć śmieci, znowu wychodzisz?". Toczysz bój o wszystko. Facet ucieka z domu przy każdej okazji, kobieta frustruje się siedzeniem w domu bo nie ma komu dziecka podrzucić. 30tka stuka- wiesz już że to nie ta/ten, że mogło być inaczej. Że kurwa każdy wydaje ci się lepszy niż to co masz w domu.W końcu trafia się ktoś. Taki inny. Tak cię dobrze rozumie. Widzi w tobie kogoś więcej niż dziada upierdliwca na kanapie lub wiecznie jęczącą (i to nie z tego powodu co byś chciał) babę w dresie i majtkach Bridget Jones.Dziki seks, oh jakie porozumienie, oh jakie przeciwieństwo męża/żony! Oh nie wiedziałam, że nowości są takie ekscytujące. Z żoną/męźem to by nie przeszło. Pojawiają się motyle, których nie było od 10 lat. I co... rozwód ? Gówno. Boisz się.Bo inni uznają cię za skończonego kutasa albo zimną sukę która rozbiła rodzinę. Wszyscy się od ciebie odwrócą. Dziecko przecież najważniejsze.Trochę pobzykasz, trochę popłaczesz, trochę się poużalasz nad swym marnym losem. Trochę odżyjesz czasem przy spotkaniu w aucie ukrytym w lesie. Trochę masz wyrzuty sumienia (miną przy pierwszej lepszej awanturze bo kupiłeś zły makaron i jesteś nieudacznikiem) ale generalnie chcesz być chociaż na chwilę szczęśliwy więc romans trwa.W końcu jednak pójdziesz po rozum do głowy i zostajesz w małżeństwie. I wiesz, że wszystko spieprzone ale pojedziesz z rodziną nad Bałtyk w wakacje. Tak ładnie razem wygladacie, tak fajną rodzinkę tworzycie. Szkoda, że tylko na pokaz...Przecież tyle lat nie może iść w pizdu. Kredyt na mieszkanie, pensja 2000 brutto i pińcset złotych alimentów przy dobrych wiatrach nie brzmi zachęcająco (zwłaszcza jak lubisz buty z Kazara i gardzisz CCC).Kochasz dziecko nad życie, męża/żonę już nie. I po co Ci to było? Czujesz, że życie marnujesz ale nie zrobisz nic. Bo tak jak wypadało wziąć ślub i mieć dziecko, tak wypada ciągnąć małżeństwo. A czy jesteś szczęśliwy? Kogo to obchodzi... Masz dać dziecku pełną rodzinę- przecież wszyscy tak robią.

Raczej przyczepić się nie można...

 –

To selfie z porodówki podbija internet! Prawie 500 tys. - tyle osób zobaczyło zdjęcie, które wcale nie miało tak wyglądać. A to przedstawia uśmiechniętą Kat, w tle zaś jej rodzącą, krzyczącą z bólu siostrę

Prawie 500 tys. - tyle osób zobaczyło zdjęcie, które wcale nie miało tak wyglądać. A to przedstawia uśmiechniętą Kat, w tle zaś jej rodzącą, krzyczącą z bólu siostrę – "SELFIE! Akurat kiedy moja siostra wypycha dziecko z waginy" - podpisała zdjęcie Kat