Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Chłopiec i jego obrońca

Chłopiec i jego obrońca –

To strasznie irytujące, że można przez przypadek zrobić dziecko, a pizzy już nie

To strasznie irytujące, że można przez przypadek zrobić dziecko, a pizzy już nie –

Kiedy chciałeś opowiedzieć rodzicom śmieszną historię A skończyło się dwugodzinną pogadanką na temat życia

A skończyło się dwugodzinną pogadanką na temat życia –

A Wy co kupicie tacie pod choinkę?

A Wy co kupicie tacie pod choinkę? –  Rozmawiałeś już z dziećmi o prezentach? Tak, chcę nowego smartfona

Szczęśliwym jest ten, kto umie cieszyć się z małych rzeczy

Szczęśliwym jest ten, kto umiecieszyć się z małych rzeczy –
archiwum

Koteł wcina, jak małe dziecko

Koteł wcina, jak małe dziecko – Mix śmieszków

Fu! Gdzieś ty się szlajał?!

Fu! Gdzieś ty się szlajał?! –

Mały czytelnik

Mały czytelnik –

Dzieci są najbardziej uczuciowe:

 –

Niektórzy po prostu urodzili się już zajebiści

 –

Tak przez dwie noce musiała czuwać matka przy chorym dziecku w jednym ze szpitali w Jeleniej Górze: Mąż, a zarazem ojciec nie mógł dłużej na to patrzeć i napisał list do Ministra Zdrowia:

Mąż, a zarazem ojciec nie mógł dłużej na to patrzeć i napisał list do Ministra Zdrowia: – "Panie Ministrze Konstanty Radziwiłł, niech mi Pan kilka rzeczy wyjaśni, bo czegoś tu nie pojmuję… Proszę mi powiedzieć dlaczego w XXI wieku i w kraju leżącym samym środku Europy, moja żona, matka dwójki dzieci, a zarazem kobieta, która co miesiąc do kasy tego państwa oddaje TYSIĄCE CIĘŻKO ZAROBIONYCH ZŁOTYCH w różnych podatkach i opłatach, musiała w takich warunkach, jak na załączonym obrazku czuwać przy swoim chorym 1,5 ROCZNYM SYNU wymagającym pilnego leczenia szpitalnego?" - napisał w liście otwartym do ministra zdrowia jeleniogórzaninMoże mi Pan też powiedzieć, dlaczego mój 1,5 roczny syn wymagający konsultacji neurologicznej po przyjęciu na Oddział Pediatryczny w Jeleniej Górze (bo Neurologii Dziecięcej tu nie ma…) musiał czekać DOBĘ na badanie neurologa, bo prawdopodobnie JEDYNY aktywny neurolog dziecięcy w tym mieście, był w tym czasie zajęty obsługą dziecięcego SORu zorganizowanego prowizorycznie na TYM SAMYM ODDZIALE??" – dodaje.Przez dwa dni spędzone w tym Szpitalu kierowana przez Pana tzw. "służba zdrowia" tak nas przeorała, że gdy w końcu przeniesiono nas do leżącego 100km dalej szpitala z oddziałem dziecięcym z prawdziwego zdarzenia, moja żona na widok uśmiechniętego personelu, kolorowej przestrzeni i nowych, dostosowanych do pobytu małych dzieci sal prawie się rozpłakała.Pan i cała wasza ekipa rządząca lubicie się przechwalać jak to co rusz udaje się wam wdrażać kolejne „prorodzinne” programy. Tymczasem rzeczywistość w mniejszych miastach wygląda tak jak na załączonym obrazku. Czasem sobie myślę, że was polityków powinno się wsadzić w autobusy, rozwieźć po mniejszych miastach i kazać się tam położyć choć na 3 dni w szpitalu, żebyście mogli zrozumieć jaki BURDEL TAM MACIE!!! Tylko wcześniej trzeba by Wam zabrać komórki, żebyście przypadkiem nie próbowali dzwonić do swoich kolesi ordynatorów, którzy jak znam życie trzymają wam na oddziałach najlepsze miejsca…Serdecznie NIE POZDRAWIAM!
archiwum

Kawał o Mariuszu

Kawał o Mariuszu – Kawał o Mariuszu

Kilka zdjęć z cyklu: "kiedy masz ojca fotografa" (31 obrazków)

archiwum

Niemka odmówiła szpiku, gdy dowiedziała się, że chodzi o polskie dziecko. W samej Polsce obecnie potencjalnych dawców szpiku jest już ponad milion, ale zdarza się tak, że dawcy szuka się poza granicami kraju. Tak było w przypadku małej dziewczynki. Dawcą miała być kobieta z Niemiec.

W samej Polsce obecnie potencjalnych dawców szpiku jest już ponad milion, ale zdarza się tak, że dawcy szuka się poza granicami kraju. Tak było w przypadku małej dziewczynki. Dawcą miała być kobieta z Niemiec. – Niestety, w ostatniej chwili odmówiła przeszczepu szpiku, gdy dowiedziała się, że to dla dziecka z Polski.Jak mówi prof. Alicja Chybicka, kierowniczka Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej, bywa, że dawcą może być tylko jeden człowiek na świecie.Taki dawca posiada wtedy wystarczająco wysoką zgodność antygenów, i to właśnie on może uratować chorego na białaczkę.Niestety, wielu potencjalnych dawców w ostatniej chwili rezygnuje, i w ten sposób odbiera chorym ostatnią nadzieję.Czasem podają bardzo błahe powody, że była akcja w supermarkecie i ktoś po prostu się zapisał, ale bywa, że powody są czysto ksenofobiczne:– Zdarzyło się, że Niemka odmówiła oddania szpiku, gdy dowiedziała się, że ma on trafić do polskiego dziecka – mówi nam prof. Chybicka– Matka dziewczynki była na granicy rozpaczy. Nie mogła bezpośrednio skontaktować się z Niemką, ale udało się jej przekazać list, w którym błagała o szpik. Niemka w końcu dała się przekonać (...)
archiwum

Szturchnę se kotka Ciekawe co się stanie

Szturchnę se kotkaCiekawe co się stanie –

Naprzeciwko mojego domu jest przystanek autobusowy. Tłumaczyłem kiedyś mojemu 4-letniemu kuzynowi, że nie wolno mu się zbliżać do autobusów, bo te jedzą ludzi. Siedzieliśmy potem na ganku przed domem, na przystanku siedzieli ludzie, autobus się zatrzymał, a kiedy odjechał, to ludzi już nie było. Mały mocno to łyknął

Naprzeciwko mojego domu jest przystanek autobusowy. Tłumaczyłem kiedyś mojemu 4-letniemu kuzynowi, że nie wolno mu się zbliżać do autobusów, bo te jedzą ludzi. Siedzieliśmy potem na ganku przed domem, na przystanku siedzieli ludzie, autobus się zatrzymał, a kiedy odjechał, to ludzi już nie było. Mały mocno to łyknął – Kiedy miał z 6 lat przyszedł do mnie i powiedział zupełnie poważnie "pamiętasz tą sprawę z autobusami? Zbadałem to, trochę się bałem, ale już się nie boję, autobusy zabierają tylko ludzi, a potem można normalnie wysiąść, nic złego się nie dzieje. Musiałem Ci powiedzieć, żebyś też się więcej nie bał"
archiwum

Mama to umie opanować panikę

Mama to umie opanować panikę –

Przedstawiam wam najgorszy koszmar każdej kobiety. Pewna artystka makijażowa ze Stanów Zjednoczonych weszła sobie do Sephory z zamiarem kupna paru rzeczy a wyszła zszokowana Na jednym ze stoisk zobaczyła istny armagedon - kompletnie zniszczone cienie do powiek firmy Make Up For Ever o wartości bagatela 3,600 zł!

Na jednym ze stoisk zobaczyła istny armagedon - kompletnie zniszczone cienie do powiek firmy Make Up For Ever o wartości bagatela 3,600 zł! – W swoim poście na Facebooku zaznaczyła, że rodzice powinni pilnować swoich dzieci podczas zakupów. Dzieci chcą wszystkiego dotknąć, we wszystko włożyć palec i nie trudno o jakiekolwiek zniszczenie. Wiele sklepów jest już przyzwyczajonych że dziecko czasami coś zrzuci czy przewróci, jednak takie coś w ogóle nie powinno mieć miejsca.Spotkała się za to z wielkim hejtem matek-Grażyn, które zaczęły pisać, że no dzieci to tylko dzieci, będą niszczyć a ludzie w sklepach mają płacone za to, żeby po klientach sprzątać."Sklepy powinny bardziej pilnować swoich towarów! Wiadomo, że matki będą chodzić po sklepach z dziećmi więc niech się nagle sklepy nie dziwią, że coś może zostać zniszczone. To są tylko dzieci, czasami nie da się ich pilnować 24/7!" - napisała pod postem jedna z matek.Jak widać, Karyny i Grażyny są nie tylko w Polsce...
archiwum

to kopie jak..

to kopie jak.. –

Historia zatoczyła koło

Historia zatoczyła koło –