Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 448 takich demotywatorów

poczekalnia

Karma dla Shroniska

Karma dla Shroniska – Vlog ze zbiórki karmy dla Piotrkowskiego Schroniska
Źródło: youtube Rodzina Mankiewicz

List od porzuconego psa:

List od porzuconego psa: – "Kiedy byłem szczeniakiem bawiłeś się ze mną, a moje wybryki sprawiały, że się śmiałeś. Nazywałeśmnie swoim dzieckiem i pomimo tylu pogryzionych butów i zniszczonych poduszek zostałem twoimnajlepszym przyjacielem. Za każdym razem gdy coś przeskrobałem groziłeś mi palcem i mówiłeś:"jak mogłem!?". Jednak chwilę później złość Ci mijała, wywracałem się na plecy, a ty drapałeś mnie po brzuchu. Minęło sporo czasu zanim zaaklimatyzowałem się w Twoim domu, bo Ty byłeś strasznie zajęty. Mimo to pracowaliśmy nad tym razem.Pamiętam te wszystkie noce gdy przytulałem się do Ciebie w łóżku słuchając Twoich zwierzeńi skrytych marzeń. Byłem przekonany, że życie nie może być bardziej idealne. Chodziliśmy na długie spacery i razem biegaliśmy po parku. Jedliśmy razem lody (ja dostawałem tylko wafelek, bo "lody nie są zdrowe dla psów", tak mówiłeś). W domu ucinałem sobie długie drzemki w promieniach słońca, czekając aż wrócisz z pracy. Wreszcie zacząłeś spędzać tam coraz więcej czasu i rozglądać się za ludzkim partnerem. Czekałem na ciebie cierpliwie, pocieszałem, kiedy spotkało cię rozczarowanie i gdy miałeś złamane serce. Skakałem z radości kiedy wracałeś do domu zakochany.Ona, twoja żona, nie lubi psów. Mimo to powitałem ją w naszym domu, okazałem jej szacunek i posłuszeństwo. Ty byłeś szczęśliwy, więc ja też. Kiedy urodziły się wasze dzieci, tak jak ty byłem zafascynowany ich zapachem i różowością, i tak jak ty, chciałem się nimi opiekować. Tylko, że ona i ty martwiliście się żebym nie zrobił im nic złego, więc spędzałem większość czasu w innym pomieszczeniu. Zostałem "więźniem miłości", chociaż tak bardzo chciałem okazać im swoje uczucia. Kiedy trochę podrosły, zostałem ich przyjacielem. Wczepiały się w moje futro i podążały za mną niepewnym kroczkiem, zaglądały mi w uszy, wsadzały do oczu palce i całowały w czubek nosa. Uwielbiałem ich pieszczoty - twoje stały się przecież takie rzadkie. Gdyby było trzeba broniłbym twoich dzieci własnym życiem.Wślizgiwałem się im do łóżek i słuchałem szeptanych do mojego ucha sekretów i najskrytszych marzeń. Razem nasłuchiwaliśmy, czy nie wracasz z pracy. Kiedyś, dawno temu, kiedy ktoś pytał, czy masz psa, wyciągałeś z portfela moje zdjęcie i opowiadałeś im o mnie. Przez ostatnie lata odpowiadałeś tylko krótko "mam" i zmieniałeś temat. Z "twojego psa" stałem się "jakimś psem" i miałeś za złe każdą sumę, którą musiałeś na mnie wydać.Ostatnio dostałeś propozycję nowej pracy. Razem z rodziną przeprowadzisz się do innego miasta. Niestety, w nowym miejscu nie można trzymać zwierząt. Podjąłeś właściwą decyzję, twoja rodzina dużo na tym zyska. Kiedyś ja byłem twoją jedyną rodziną... Cieszyłem się jak zwykle na przejażdżkę samochodem, kiedy wyruszyliśmy w drogę do schroniska. Schronisko pachniało brakiem nadziei i strachem wszystkich psów i kotów. Wypełniłeś formularz i powiedziałeś "Na pewno znajdziecie mu dobry dom". Wzruszyli tylko ramionami i popatrzyli na ciebie ze smutkiem. Dobrze wiedzieli, co czeka psa w średnim wieku, nawet takiego z papierami.Siłą odgiąłeś zaciśnięte na mojej obroży palce swojego syna, który krzyczał "Tato, proszę nie pozwól im zabrać mojego psa!" Martwię się o niego. Dałeś mu właśnie piękną lekcję przyjaźni, lojalności, miłości, odpowiedzialności i szacunku dla życia... Unikając mojego wzroku poklepałeś mnie po głowie. Uprzejmie odmówiłeś zabrania obroży i smyczy. Musiałeś iść, miałeś umówione spotkanie. Kiedy wyszliście, usłyszałem jak dwie miłe panie rozmawiają ze sobą na mój temat. "Musiał wiedzieć, że wyjeżdża już dawno. Dlaczego nie znalazł psu innego domu?" powiedziała jedna, a druga dodała: "Jak on tak mógł?!". W schronisku dbają o nas na ile pozwala ich napięty program dnia. Karmią nas rzecz jasna, ale nie mam jakoś apetytu. Na początku za każdym razem kiedy ktoś przechodził koło mojego boksu podbiegałem mając nadzieję, że to ty, że zmieniłeś zdanie, że to wszystko to był tylko zły sen, albo że przynajmniej to ktoś, komu by na mnie zależało, ktoś, kto by mnie uratował. Kiedy zdałem sobie sprawę, że nie mam co konkurować z roześmianymi szczeniakami, nieświadomymi własnego losu, zaszyłem się w kącie i czekałem.Słyszałem jej kroki, kiedy pod koniec dnia szła po mnie. Poprowadziła mnie między wybiegami do oddzielnego pomieszczenia. Panowała tam błoga cisza. Posadziła mnie na stole, podrapała za uszami i powiedziała, żebym się nie martwił. Serce waliło mi w oczekiwaniu na to, co miało się zdarzyć. Czułem też ulgę: nadszedł koniec udręk dla więźnia miłości. Zacząłem martwić się o tę kobietę - taką już mam naturę, tak samo bałem się o ciebie. Żeby ciężar, który dźwiga, nie przygniótł jej. Kobieta delikatnie założyła na mojej łapie opaskę. Łza poleciała jej po policzku. Chciałem pocieszyć tę kobietę tak jak pocieszałem ciebie lata temu i polizałem ją po twarzy. Pewnym ruchem wkłuła mi igłę do żyły i poczułem, jak ta zimna substancja rozchodzi się po moim ciele. Zasypiając spojrzałem w jej dobre oczy i szepnąłem cichutko: "Jak mogłaś?". Kobieta rozumiała psi język."Tak mi przykro" powiedziała, a potem przytuliła mnie i pośpiesznie tłumaczyła, że pomoże mi znaleźć się w lepszym miejscu. Nikt tam o mnie nie zapomni, nie skrzywdzi ani nie porzuci, to miejsce pełne miłości i światła, inne niż na ziemi.Zbierając resztki energii leciutko poruszyłem ogonem, próbując wyjaśnić kobiecie, że to nie do niej były moje ostatnie słowa. To do ciebie, mój Ukochany Panie, mówiłem. Będę zawsze myśleć o tobie i czekać na ciebie po tamtej stronie. Życzę ci, żeby każdy był ci tak wierny jak ja."
poczekalnia

Nawet wiezień ma prawo do spaceru za krótki by poszaleć , za długi by się powiesić ....

za krótki by poszaleć , za długi by się powiesić .... – Możesz z czystym sumieniem patrzeć na psa na łańcuchu ? więzień widocznie zasłużył ale co ci zrobił pies ? bez ogrzewanej celi ? bez spacerniaka ? na dworze na łańcuchu ? ktoś kto tak traktuje psa pewnie tego nie przeczyta i będzie dalej przeglądać głupie demoty . ale pamiętajmy są odpowiednie służby które zajmą sie sąsiadem sadystą i zadbają o ''jego'' psa lepiej od niego
poczekalnia

Myślisz ze pomagasz ? Tam DOM twój gdzie MISKA twoja

Tam DOM twój gdzie MISKA twoja – Gdy pies ucieknie z domu a ktoś obcy go nakarmi poza domem to możesz być pewny ze pies znów ucieknie licząc na nagrodę w postaci jedzenia . Nie wolno karmić obcych zwierząt, przyzwyczają się ze dostaną pożywienie i będą uciekać . A co jeśli ucieknie i nie będzie miał go kto nakarmić ? Jeśli widzisz bezpańskie zwierze powiadom schronisko a zapewnisz mu stałe wyżywienie póki właściciel się nie zgłosi .Jeśli chcesz pomóc bezpańskim zwierzętom schroniska w całym kraju chętnie przyjmują karmę

Jeśli szukasz szczęścia, to jest ono ukryte tuż za bramą schroniska i w każdej chwili możesz je przygarnąć. W końcu wszyscy zasługujemy na szczeście

Jeśli szukasz szczęścia, to jest ono ukryte tuż za bramą schroniska i w każdej chwili możesz je przygarnąć. W końcu wszyscy zasługujemy na szczeście –
archiwum

Nie bądźmy obojętni na dobro drugiego człowieka

Nie bądźmy obojętni na dobro drugiego człowieka –
archiwum

Nie trzeba wszystko... Bądź tylko człowiekiem...

Bądź tylko człowiekiem... –

Każdego roku masz problem, co kupić swojemu partnerowi na urodziny?

Każdego roku masz problem, co kupić swojemu partnerowi na urodziny? – A może warto zmienić pewne zwyczaje i pieniądze, które przeznaczamy co roku na prezenty, możemy wydać np. na jedzenie bądź ręczniki czy koce dla zwierząt ze schroniska. My przeżyjemy, jeśli nie dostaniemy kolejnej karty podarunkowej, biżuterii czy książki, ale te zwierzęta każdej zimy walczą o swoje życie i zwłaszcza w zbliżającym się okresie zimowym, liczą na naszą pomoc

Co te Mozille...

Co te Mozille... –

Pod Szczecinem powstał Dom Kota. To prawdopodobnie najpiękniejsze schronisko w Polsce: W Domu Kota zamieszkać może nawet 80 kotów, które będą miały do dyspozycji pomieszczenia przeznaczone do wypoczynku oraz zabawy

W Domu Kota zamieszkać może nawet 80 kotów, które będą miały do dyspozycji pomieszczenia przeznaczone do wypoczynku oraz zabawy – Otwarty w tym miesiącu Dom Kota jest częścią działającego od 4 lat Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, które znajduje się w położonej niedaleko Szczecina Dobrej. Cała powierzchnia domu wynosi 228 m2, z czego ponad 50 m2 to wybiegi dla kotów

Przeciętny człowiek przeżywa szok, gdy trafia między schroniskowe klatki. Tysiące oczu mówiących: weź mnie. I kogo wziąć? To proste. Tego, który już nawet nie prosi. Siedzi w kącie i nie wierzy, że ktokolwiek zwróci nań uwagę. Jest stary. Bez oka lub łapy. Ma brzydką sierść, mało zębów. Dlaczego on? Bo zostało mało czasu, aby mu udowodnić, że nie wszyscy ludzie to potwory

Przeciętny człowiek przeżywa szok, gdy trafia między schroniskowe klatki. Tysiące oczu mówiących: weź mnie. I kogo wziąć? To proste. Tego, który już nawet nie prosi. Siedzi w kącie i nie wierzy, że ktokolwiek zwróci nań uwagę. Jest stary. Bez oka lub łapy. Ma brzydką sierść, mało zębów. Dlaczego on? Bo zostało mało czasu, aby mu udowodnić, że nie wszyscy ludzie to potwory –

Ta kobieta wybrała się do schroniska w Hiszpanii

Ta kobieta wybrała się do schroniska w Hiszpanii – Psiak, którego trzyma na rękach od razu wdrapałsię na nią i zasnął w jej objęciach, po czympostanowiła właśnie jego przygarnąć

Spędził noc pod schroniskiem. Kiedy wyjawił pracownikom powód, mieli łzy w oczach

Spędził noc pod schroniskiem.Kiedy wyjawił pracownikom powód,mieli łzy w oczach – Jeden z pracowników schroniska,kiedy był w drodze do pracy, zobaczył przed budynkiem leżącego na chodniku bezdomnego, młodego mężczyznę. Jednak miejsce jego drzemki nie było ani trochę przypadkowe... Błogo-sobie-śpiący był tam dlatego, że jego najlepszy przyjaciel się zgubił, a mowa tutaj o psie o imieniu Tata.Bezdomny, żeby mieć szansę na znalezienie swojego psiego kompana, wszystkie swoje pieniądze wydał na przejazd autobusem do schroniska. Miał dużą nadzieję, że znajdzie tam to, czego szuka, jednak szczęście mu nie dopisało…Pies trafił bowiem do tego schroniska, ale dwa tygodnie temu i został już przeniesiony do innej placówki.Bezdomny załamał się tą informacją, bo nie miał już pieniędzy na dalszy transport, ale pracowników schroniska urzekła jego historia i opłacili mu bilet.Kiedy trafił do właściwego miejsca i odnalazł swojego pupila, obydwoje byli przeszczęśliwi. Mimo że właściciel nie mógł mu wiele zapewnić, to widać było, że dobra materialne są znacznie mniej warte niż szczera miłość, którą się nawzajem darzą...Jeden z pracowników tamtej placówki powiedział, że widział na twarzy mężczyzny prawdziwą radość po zobaczeniu swojego zwierzaka. Jest on dla niego wszystkim i nie wyobrażał sobie iść bez niego przez życie. Dyrekcja przymknęła nawet oko na opłatę, którą trzeba uiścić za odebranie pupila.Niektórzy nie rozumieją dlaczego oddaje się zwierzęta bezdomnym, ale prawda jest prosta – darzą oni swoje zwierzęta często większą miłością i szacunkiem niż bogatsi ludzie

Poprosili swojego psa o znalezienie sobie przyjaciela. Oto z kim wrócili do domu

Poprosili swojego psa o znalezienie sobie przyjaciela.Oto z kim wrócili do domu – Właściciele psa podjęli niekonwencjonalną decyzję. Postanowili bowiem zaadoptować kolejnego zwierzaka, a psu dali możliwość wyboru kogo chce. To jak się rozwinęła sytuacja zaskoczyło wszystkich.Kiedy tylko zobaczył na oczy kotka – pojawiła się miłość od pierwszego wejrzenia!Kotek o imieniu Woodhouse pojechał z nimi do domu.Widać, że zostaną przyjaciółmi na całe życie!Taka miłość się nie zdarza… a jednak!

Dyrektorka schroniska opowiada na antenie radia o problemach finansowych placówki. Nagle jeden telefon zmienia wszystko

Dyrektorka schroniska opowiada na antenie radia o problemach finansowych placówki. Nagle jeden telefon zmienia wszystko – - Musimy uzbierać 25 tysięcy zł na piec, nie mogę ryzykować, że w zimie padnie, u nas mieszka 80 mężczyzn - mówiła w TOK FM Adriana Porowska, dyrektor "Kamiliańskiej Misji Pomocy Społecznej". Nagle przerwała jej prowadząca, by przekazać wiadomość od słuchacza. Do radia zadzwonił prezes Budimexu i powiedział, że zapłaci za zakup nowego urządzenia.Szacunek dla tego Pana!

Kobieta oddaje psa do schroniska, ale ten się broni ze wszystkich sił. Przykro patrzeć...

Kobieta oddaje psa do schroniska, ale ten się broni ze wszystkich sił. Przykro patrzeć... –

Personel w schronisku twierdzi, że robią tak całymi dniami

Personel w schronisku twierdzi, że robią tak całymi dniami –

Emma’s Paw Prints udostępniła wstrząsające zdjęcie. Zdjęcie pochodzi z korytarza w dużym schronisku. Cały wypełniony jest zabitymi psami: Schronisko dostaje tak dużo zwierząt, że martwe psy ze zdjęcia są z tylko jednego dnia! To zdjęcie pokazuje, jak ważne jest rozważenie adopcji zamiast kupienia psa od hodowcy. W schronisku zawsze znajdą się psy, które czekają na nowy dom

Schronisko dostaje tak dużo zwierząt, że martwe psy ze zdjęcia są z tylko jednego dnia! To zdjęcie pokazuje, jak ważne jest rozważenie adopcji zamiast kupienia psa od hodowcy. W schronisku zawsze znajdą się psy, które czekają na nowy dom – - Przyjrzyj się temu zdjęciu. Oto martwe psy z JEDNEGO dnia. To dzieje się codziennie w całym kraju, W TYM w Twoim sąsiedztwie. Te psy były kiedyś czyimiś pupilami. Były produktem ‘niezamierzonych’ ciąż. Były szczeniakami ‘za darmo, do dobrego domu’. Każdy miał swoją historię, żaden z nich nie zasługiwał na taki koniec. Schroniska nie mogą zabić czegoś, czego nie otrzymają. Więc proszę, sterylizujcie swoje zwierzaki! - napisała Emma

Kiedy w Kocim Azylu z Konstancina-Jeziorny zabrakło pralki, fundacja poprosiła na Facebooku o wsparcie swoich fanów. Spodziewała się raczej używanego sprzętu i pomocy ludzi dobrej woli. Tymczasem dłoń wyciągnęła do niej pewna znana firma: Taki marketing to ja popieram!

Taki marketing to ja popieram! –  Koci Azyl - Fundacja św. Franciszka to organizacja działająca już od 1992 roku w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornie. Prowadzi schronisko dla bezdomnych i porzuconych kotów, obecnie ma pod opieką aż 320 zwierzaków. To ponoć największy tego rodzaju prywatny ośrodek w Europie. Każdego roku późną wiosną i latem do Kociego Azylu trafia dużo kociąt. Tak stało się i tym razem, do schroniska trafiły m.in. dwa mioty małych kotków znalezionych w workach w lesie i na polu. Przy okazji okazało się, że schronisko potrzebuje pralki. Na co dzień używa aż trzech, jednak jedna po drugiej wyzionęły ducha. Przedstawiciele Azylu zwrócili się o pomoc na Facebooku, licząc, że ktoś przekaże im choćby używany sprzęt. Na apel odpowiedziało wielu ludzi, ale i przedstawiciele koncernu Bosch. Zaoferowali nie tylko nową pralkę, ale i odkurzacz, pomocny w usuwaniu kociej sierści oraz wolontariacką pomoc swoich pracowników. Bosch Home O Los zwierząt jest nam bliski, dlatego z chęcią przekażemy pralkę, a także odkurzacz, który pomoże Wam uporać się z wszędobylską sierścią. Mamy też sporo chętnych rąk do pracy, więc w ramach wolontariatu w naszej firmie, chętnie przyjedziemy, aby pomóc Wam w codziennych obowiązkach. Prosimy o kontakt w wiadomości prywatnej! Lubię to! - Odpowiedz  2,7 tys. • 23 czerwca o 16:22 A Ukryj 51 odpowiedzi » Wyświetl wcześniejsze odpowiedzi 51 z 111 KOCI AZYL - Fundacja Św. Franciszka Byłoby cudownie!!! Bardzo dziękujemy r Wkrótce się z Państwem skontaktujemy W w. — Lubię to! Odpowiedz • OD 30 • 23 czerwca o 18:03 1111 Izabela Sękowska szacuneczek Bosch Home Lubię to! Odpowiedz OD 52 23 czerwca o 19:32 Piotr Kikiel PR poziom Expert Lubię to! Odpowiedz - CO 71 • 24 czerwca o 09:21 Aneta Hudzik Brawo Bosch Home! W ramach gestu społecznego  przyjmijcie tez kilka firm na szkolenie z kreowania wizerunku. Lubię to! Odpowiedz:, 106 • 24 czerwca o 09:25 p.Basia Jarkiewicz Super Bosh Home!! Lubię to! Odpowiedz OD 5 - 24 czerwca o 09:32 14 Paulina Maćkowska BOSCH Home mistrz Z £ Lubię to! Odpowiedz (5, 5 - 24 czerwca o 09:34 Barbara Fedorowicz taki marketing i PR rozumiem! dobra robota Lubię to! • Odpowiedz Co, 13 - 24 czerwca o 09:39 /p. Karolina Alkemade Lubię to! • Odpowiedz C)) 3 • 24 czerwca o 09:50 Karol Szczyrbowski Bosch Home winning intemety. Ł. Lubię to! Odpowiedz OD 12 • 24 czerwca o 09.52 Krzysztof Bogacki Brawo Bosch. Znakomite podejście. Lubię to! - Odpowiedz - CO 8 • 24 czerwca o 09:53
Źródło: innpoland.pl

Remi Gaillard zamknął się w klatce na 87 godzin i w tym czasie zebrał 200 tysięcy euro dla schronisk ze zwierzętami

Remi Gaillard zamknął się w klatce na 87 godzin i w tym czasie zebrał 200 tysięcy euro dla schronisk ze zwierzętami –