Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Szczęśliwa panna młoda

Szczęśliwa panna młoda – taki mąż to prawdziwy skarb
poczekalnia

Pragnień faceta nie ogarniesz

Pragnień facetanie ogarniesz –
poczekalnia

Jestem mamą dwójki przedszkolaków. Dbam o dom.

Jestem mamą dwójki przedszkolaków. Dbam o dom. – Jeśli przy dzieciakach uda mi się posprzątać idealnie w domu, ugotować, pozmywać, odkurzyć, powiesić pranie i poprasować JESTEM Z SIEBIE DUMNA. Ale mąż jak wraca z pracy nie powie "kochanie fajnie dbasz o nasz dom". Za to jak mam gorszy dzień, mąż wraca i widzi stertę niepoprasowanych ubrań, naczynia w zlewie, porozrzucane zabawki dzieci i paprochy na dywanie wtedy zawsze umie powiedzieć "co ty dzisiaj robiłaś? w całym domu jest bałagan?". TYPOWE DLA FACETÓW!
Źródło: internet
poczekalnia

Gdy żona nauczyła, że ''...dwa razy nie będę was wołać''

Gdy żona nauczyła, że ''...dwa razy nie będę was wołać'' –

Okno życia

Okno życia – Dwie kobiety oddały swoich mężów

21 – Jesteś taka młoda 22 – Jesteś taka młoda 23 – Jesteś taka młoda 24 – Jesteś taka młoda 25 – Wyszłaś za mąż? Jak twoja kariera?

21 – Jesteś taka młoda22 – Jesteś taka młoda23 – Jesteś taka młoda24 – Jesteś taka młoda25 – Wyszłaś za mąż? Jak twoja kariera? –
poczekalnia

- Proszę Pana, to wygląda, jakby pańską żonę potrąciła ciężarówka - Wiem, ale za to ma świetną osobowość

- Proszę Pana, to wygląda, jakby pańską żonę potrąciła ciężarówka- Wiem, ale za to ma świetną osobowość –

Pamięć człowieka jest ulotna

Pamięć człowieka jest ulotna –  Mąż wyjeżdżał w delegację. Przed wyjazdem mówi żonie:- Rozumiem, że masz swoje potrzeby. Zbudowałem cirobota. Jeśli tylko będziesz potrzebowała mężczyzny, poprostu zawołaj "Boria!" i on wszystko zrobi.- Dobra.Mąż wyjechał. Wieczorem żonie zachciało się i zawołała:••Boria!"Robot się włączył i zabrał się do akcji. Po jakimś czasieżona zdała sobie sprawę, że nie wie. jak wyłączyćdiabelstwo. Zaczęła wołać o pomoc.Pojawiła się sąsiadka i pyta:- A co to za cudo?- Boria.- Boria!Robot zareagował prawidłowo i zabrał się za sąsiadkę.(...)Dwa dni później mąż zorientował się, źe niepowiedział żonie, jak się wyłącza robota. Dzwoni, nikt nieodbiera. Wsiada w samolot, leci do rodzinnego miasta.Na lotnisku łapie taksówkę, wsiada i mówi do kierowcy:- Na Iwanowkę. szybko!- Na Iwanowkę? Tam nie pojadę.• Dlaczego?!-Tam Boria!

- Podobno się rozwodzicie? - Tak - A z czyjej winy będzie orzeczony rozwód? - Oczywiście, że męża! Wyobraź sobie, że wrócił do domu dwie godziny wcześniej, niż zwykle

- Podobno się rozwodzicie?- Tak- A z czyjej winy będzie orzeczony rozwód?- Oczywiście, że męża! Wyobraź sobie, że wrócił do domu dwie godziny wcześniej, niż zwykle –
poczekalnia

Gdy twoja była wychodzi za mąż

Gdy twoja była wychodzi za mąż –
poczekalnia

Kiedy wrócił z pracy i chce coś zjeść, a ty właśnie uznałaś, że to najlepszy moment na poważną rozmowę

Kiedy wrócił z pracy i chce coś zjeść, a ty właśnie uznałaś, że to najlepszy moment na poważną rozmowę –
archiwum – powód

Dominika Figurska, nowy PiSowski "autorytet" do spraw małżeństwa...

Dominika Figurska, nowy PiSowski "autorytet" do spraw małżeństwa... – Najlepiej znana jest z serialu M jak Miłość i małżeństwa z Michałem Chorosińskim. Dziesięć lat temu, gdy wyszła za niego za mąż, prawie od razu się rozstali. Najpierw Figurska znalazła sobie kochanka, wyprowadziła się do niego, ale mąż zdobył na nowo jej serce. Potem znów poczuła się źle w związku, wyjechała do kochanka, ale wróciła. Chorosiński zaczął więc na nowo o nią zabiegać. Wyjechali nawet razem na wakacje, ale kiedy Figurska po powrocie znów zaczęła się spotykać z kochankiem, Chorosiński sam sobie kogoś znalazł. Wtedy Figurska zaszła w ciążę.Teraz ma posadkę w TV Republika, i jest "autorytetem" dla socjalistycznej "prawicy" spod znaku PiS.
archiwum

Co się odwlecze...

Co się odwlecze... –
Źródło: sztuka cierpliwości
archiwum – powód

Moja dziewczyna wykorzystała swój okres do upozorowania samobójstwa. Gdy wróciłem z pracy, zastałem Ją leżącą w kałuży krwi na kuchennej posadzce, obok kuchennego noża. Przestraszyłem się nie na żarty. Okazało się, że to przedwczesny primaaprilisowy dowcip, a ja padłem ofiarą własnej niefrasobliwości. Ostatnio spodobały mi się aforyzmy ze ściennego kalendarza: czytając jeden za drugim, wyrwałem kilka kartek awansem...

Okazało się, że to przedwczesny primaaprilisowy dowcip, a ja padłem ofiarą własnej niefrasobliwości. Ostatnio spodobały mi się aforyzmy ze ściennego kalendarza: czytając jeden za drugim,  wyrwałem kilka kartek awansem... – ...nieświadomie zatrzymując się na pierwszym kwietnia i wprowadzając w błąd swoją wybrankę!

Wzruszający list pożegnalny pewnej mamy, który doprowadził do łez tysiące internautów:

Wzruszający list pożegnalny pewnej mamy, który doprowadził do łez tysiące internautów: – "No więc... mam dobre i złe wieści. Zła to ta, że wszystko wskazuje na to, że jestem martwa. Dobra to ta, że skoro czytasz ten list, Ty nie jesteś (no chyba że tam wyżej też łapią wifi). Tak, to straszne g****. Brakuje słów, by opisać, jakie to g****. A mimo to jestem taaaak bardzo szczęśliwa, że przeżyłam mój czas w miłości, radości i wśród wspaniałych przyjaciół. Jestem szczęściarą mogąc szczerze powiedzieć, że nie żałuję absolutnie niczego i że spożytkowałam całą energię na życie na najwyższych obrotach. Kocham Was wszystkich i bardzo Wam dziękuję za cudowne życie. Jaka by nie była Twoja religia, cieszę się, że w nią wierzysz, ale bardzo proszę, byś respektował fakt, że my nie jesteśmy religijni. Nie chcę, żeby ktoś powiedział Briannie, że jestem w niebie, bo ona by to zrozumiała tak, jakbym ją opuściła, żeby iść sobie gdzie indziej. A prawda jest taka, że robiłam, co się dało, żeby móc zostać z nią i z Jeffem. Proszę, nie mieszajcie jej w głowie. Córeczko, ja nie jestem w niebie. Jestem tutaj. Po prostu już nie jestem w swoim ciele, które zbuntowało się. Moja energia, miłość, śmiech, piękne wspomnienia, to wszystko jest z Tobą. Proszę, nie myśl o mnie ze smutkiem lub żalem. Lepiej uśmiechaj się wspominając, jak świetnie się bawiłyśmy razem i że nasz wspólnie spędzony czas był po prostu genialny! Nienawidzę zasmucać innych. To, co najbardziej było w moim stylu to bawienie ludzi i dlatego bardzo Cię proszę - nie zamęczaj samej siebie moim tragicznym końcem, tylko śmiej się wspominając nasz wspólnie spędzony czas.Jeff, pamiętaj opowiadać Briannie jak najwięcej anegdot o mnie, żeby wiedziała, jak bardzo ją kocham i jak bardzo jestem z niej dumna (niech też myśli, że byłam dużo bardziej zwariowana niż byłam w rzeczywistości!). Nie istnieje nic, co lubię bardziej niż bycie jej mamą. Nic. Każdy spędzony z nią moment był pełen radości, o której nie wiedziałam nic, zanim nie pojawiła się w naszym życiu. I nie mów, że pokonał mnie rak. Owszem, zabrał mi dużo, ale nie udało mu się pokonać mojej miłości, nadziei ani radości. To nie była żadna walka, tylko zwykłe życie, które bywa bardzo niesprawiedliwe i którym często rządzi przypadek. Rak mnie nie pokonał, do cholery! To, jak przeżyłam czas wiedząc o chorobie uważam za moje wielkie zwycięstwo. Pamiętajcie o tym proszę.Najważniejsze jest to, że miałam olbrzymie szczęście spędzić prawie dziesięć lat z miłością mojego życia i moim najlepszym przyjacielem, z Tobą, Jeff. Prawdziwa miłość i bliźniacze dusze- to naprawdę istnieje! Każdy nasz dzień był pełen miłości i śmiechu. Wiecie, Jeff to bez wątpienia najlepszy mąż na świecie! W czasie całego tego g**** z rakiem on ani razu nie załamał się, a przecież tyle osób poddałoby się i uciekło z krzykiem. Nawet w najgorszym dniu potrafiliśmy znaleźć powód do śmiechu. Kocham go bardziej niż własne życie i sądzę, że miłość tak wyjątkowa jak nasza będzie trwać całe życie.Czas to najcenniejsza rzecz na świecie i jestem niezmiernie wdzięczna za to, że mogłam przez tyle lat dzielić moje życie z Jeffem. Kocham Cię Jeff. Wierzę, że Brianna jest naszą miłością ubraną w prawdziwe życie. Łamie mi się serce na myśl o pożegnaniu się. Jeśli to jest tak strasznie ciężkie dla mnie to boję się wyobrazić sobie, co przeżywasz Ty. Tak bardzo nie chcę zasmucać Cię. Mam tylko nadzieję, że z czasem będziesz umiał myśleć o mnie ze śmiechem i radością, bo naprawdę mieliśmy wyjątkowe życie. W jakiś sposób zawsze będę obok Ciebie. Wiem, że jak się zatrzymasz i dobrze przypatrzysz, w jakiś sposób mnie zobaczysz (oby jak najmniej przerażający). Jesteś całym moim życiem i trzymam w sercu wszystkie wspólnie spędzone chwile.Kochani przyjaciele, bardzo Was kocham i dziękuję za cudowne, wspólne życie. I chcę także podziękować wszystkim lekarzom i pielęgniarkom, którzy tak dobrze się mną opiekowali. Nie wątpiłam ani przez chwilę, że zrobili, co tylko się dało, by mnie ratować. Wszystkim moim przyjaciołom życzę długiego i zdrowego życia i mam nadzieję, że doceniacie każdy dzień tak samo jak ja. Jeśli przyjdziecie na mój pogrzeb, nie zapomnijcie postawić wszystkim jednej kolejki. Włączcie na cały regulator "Keg on My Coffin" i tańczcie na barze z dedykacją dla mnie (mówię serio, chcę chociaż jeden taniec). Świętujcie piękno życia na mega imprezie, bo przecież wiecie, że to to, czego chcę i że według mnie to bardzo dobry sposób na pożegnanie się. Już ja się postaram znaleźć sposób, by jakoś tam z Wami być (przecież wiecie, że nie znoszę tracić dobrej zabawy). Mam nadzieję móc podążać za każdym z Was i dlatego w sumie to nie jest żadne pożegnanie. To tylko "do zobaczenia". I mam małą prośbę. Zatrzymajcie się na kilka chwil i zdajcie sobie sprawę z tego, jak krucha jest ta szalona przygoda nazywana życiem. Ach, i nie zapomnijcie, że każdy dzień się liczy!"

Kobiecą zemstę zapamiętasz do końca życia

Kobiecą zemstę zapamiętaszdo końca życia  –  Mąż porzucił swoją żonę po 37 latach małżeństwa dla młodej i pięknej sekretarkiKrótko po rozwodzie kobieta była załamana i spędziła pierwszy dzień smutna, pakując swoje rzeczy do pudeł i walizek, a meble do wielkich skrzyń. Drugiego dnia ekipa przeprowadzkowa przewiozła jej rzeczyi meble do nowego mieszkania.Trzeciego dnia usiadła na podłodze pustej jadalni, włączyła spokojną muzykę, zapaliła dwie świece, postawiła półmisek z dwoma kilogramami krewetek, talerz kawioru i butelkę zimnego białego wina i przystąpiła do konsumpcji, aż już więcej nie mogła. Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontowała pręty karniszy, pozdejmowała z końców zatyczki i do środka włożyła połowę krewetek i sporą porcję kawioru, po czym ponownie umieściła zatyczki na końcach karniszy. Potem cicho wyszła i pojechałado swojego nowego lokum.Gdy mąż wrócił do domu, wprowadził się z nowymi meblami i z nową dziewczyną. Przez pierwsze dni wszystko było idealne. Jednak z czasem dom zaczął śmierdzieć. Próbowali wszystkiego! Wyczyścili, wyszorowali i przewietrzyli cały dom. Sprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwych myszy I wyprali dywany. W każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza. Zużyli setki puszek sprayów odświeżających. Nawet wykosztowali się I wymienili wszystkie drogie dywany. Nic nie działało.Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny, robotnicy nie chcieli pracować w domu, nawet służąca się zwolniła. W końcu były mąż kobiety i jego dziewczyna zdesperowani musieli się wyprowadzić. Po miesiącu nadal nie mogli znaleźć nikogo, kto zechciałby kupić cuchnący dom. Sprzedawcy nie chcieli nawet odbierać ich telefonów. Zdecydowali się wydać ogromną sumę pieniędzy i kupić nowy dom.Eks-małżonka zadzwoniła do mężczyznyw sprawie porozwodowej i zapytała go przy okazji co słychać. Odpowiedział, że dobrze, że sprzedaje dom, ale nie wyjaśnił jej prawdziwej przyczyny. Wysłuchała go ze spokojem i powiedziała, że bardzo tęskni za domemi że porozmawia z prawnikami, aby uporządkować sprawy w papierach w taki sposób, by odzyskać dom.Mężczyzna, sądząc, że jego eks nie ma najmniejszego pojęcia o smrodzie, zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej ceny, o ile ona podpisze umowę tego samego dnia. Przystała na to i w ciągu godziny dostała od niego papierydo podpisania. Tydzień później mężczyzna i jego dziewczyna stali w drzwiach starego domu, patrząc z uśmiechem, jak pakowano ich meblei wsadzano na ciężarówkę, by zabrać je do nowego domu... łącznie z karniszami

Pewien chciwy staruszek przed śmiercią wymusił na swojej żonie obietnicę, by przed pochówkiem włożyła mu do trumny wszystkie pieniądze, jakie udało mu się zgromadzić za życia

Pewien chciwy staruszek przed śmiercią wymusił na swojej żonie obietnicę, by przed pochówkiem włożyła mu do trumny wszystkie pieniądze, jakie udało mu się zgromadzić za życia – Poczciwa kobieta nie potrafiła odmówić mężowi. Obiecała solennie, że każdego zarobionego przez niego centa włoży do pudełka i razem z nim złoży w grobie.Kiedy pewnego dnia mężczyzna umarł, wdowa, która uważała się za dobrą chrześcijankę, nie wyobrażała sobie, że mogłaby nie wypełnić ostatniej woli męża. Rozpoczęła przygotowania do pogrzebu. Rodzina i przyjaciele towarzyszyli jej podczas ceremonii. Na koniec, gdy pracownicy zakładu pogrzebowego chcieli zamknąć wieko trumny, kobieta poprosiła, by się wstrzymali. Następnie podeszła do trumny i włożyła do niej pudełko.Jeden z przyjaciół obecnych na pogrzebie powiedział: „Mam nadzieję, że nie byłaś na tyle szalona, by włożyć wszystkie pieniądze do trumny tego starego skąpca?”. Na to wdowa odpowiedziała ze stoickim spokojem: "Owszem, przecież obiecałam. Jestem dobrą chrześcijanką, nie mogę kłamać. Przelałam każdego centa na swoje konto i wypisałam mu czek"

Nikt nie pomoże ci tak jak żona

Nikt nie pomoże citak jak żona –
archiwum – powód

Dyzma level UE

Dyzma level UE – Z was się śmieję! Z was! Elita! Cha, cha, cha... Otóż oświadczam wam, że wasz mąż stanu, wasz Cincinnatus, wasz wielki człowiek, wasz Donald Dyzma Tusk to zwykły oszust, co was za nos wodzi, to sprytny łajdak, fałszerz i jednocześnie kompletny kretyn! Idiota, nie mający zielonego pojęcia nie tylko o ekonomii, lecz o ortografii. To cham, bez cienia kindersztuby, bez najmniejszego okrzesania! Przyjrzyjcie się jego mużyckiej gębie i jego prostackim manierom! Skończony tuman, kompletne zero! Daję słowo honoru, że nie tylko w żadnym Oksfordzie nie był, lecz żadnego języka nie zna! Wulgarna figura spod ciemnej gwiazdy, o moralności rzezimieszka. Sapristi! Czy wy tego nie widzicie? Źle powiedziałem, że on was za nos wodzi! To wy sami wwindowaliście to bydlę na piedestał! Wy! Ludzie pozbawieni wszelkich rozumnych kryteriów. Z was się śmieję, głuptasy! Z was! Motłoch!...
Źródło: Onet.pl

Po opublikowaniu tego zdjęcia poporodowego, internauci zaczęli z kobiety kpić. W obronie stanął jej mąż, który napisał kilka bardzo mądrych słów:

Po opublikowaniu tego zdjęcia poporodowego, internauci zaczęli z kobiety kpić. W obronie stanął jej mąż, który napisał kilka bardzo mądrych słów: – "Jestem taki dumny z mojej pięknej żony Giovanny Fletcher za to, że opublikowała to zdjęcie i historię. Kochałem jej brzuch, kiedy byli w nim nasi chłopcy i kocham go teraz! Wywiera się taką presję na kobiety, żeby ich ciała szybko wracały "do normy", te poporodowe i bezmyślne komentarze– bez względu na to, czy zamierzone, czy nie – są bardzo szkodliwe i mają duży wpływ na kobiety.  Wszyscy - mężczyźni i kobiety - powinniśmy wspierać i oklaskiwać mamy za to, co przeszły podczas ciąży, porodu i później. Bez względu na to, czy rodziły naturalnie, przez cesarkę, w basenie, w domu, w szpitalu - cokolwiek, gdziekolwiek... Mamy, jesteście wspaniałe – wasze brzuchy i wszystko inne!"