Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Małżeństwo by wesprzeć WOŚP oddało swoje obrączki. Kiedy Filip Chajzer się o tym dowiedział, postanowił odszukać niezwykłych darczyńców

Małżeństwo by wesprzeć WOŚP oddało swoje obrączki. Kiedy Filip Chajzer się o tym dowiedział, postanowił odszukać niezwykłych darczyńców – Małżeństwo z Hannoveru (na zdjęciu po lewej) postanowiło również wspomóc WOŚP, która, przypomnijmy, w tym roku grała "dla wyrównania szans w leczeniu noworodków". Para zdecydowała się przekazać na aukcje coś niezwykle cennego - obrączki z własnego ślubu! Zwyciężczyni licytacji tej wartościowej pamiątki nie zachowała jej jednak dla siebie. Nagłaśniając wspaniały gest małżeństwa w sieci, za cel postawiła sobie jego odnalezienie. Gdy o akcji usłyszał Filip Chajzer, natychmiast umieścił na swoim profilu na Facebooku post z prośbą o pomoc. Z informacji w nim zawartym wynikało, że sztab WOŚP w Hannoverze nie może pary odnaleźć. Internauci jednak nie zawiedli. Dzięki nim szybko udało się dotrzeć do hojnych ofiarodawców. "Odnalazłam tę cudowną parę i z wielką dumą i radością zwrócę obrączki właścicielom. Spotkanie w niedzielę" - możemy przeczytać w komentarzu organizatorki poszukiwań pod postem Chajzera. Historie takie jak ta sprawiają, że uśmiech momentalnie pojawia się na naszych twarzach! WOŚP ma moc!
poczekalnia

Mecz Polska - Kosowo we Włocławku pod dużym znakiem zapytania!

Mecz Polska - Kosowo we Włocławku pod dużym znakiem zapytania! – Do miasta wpłynął wniosek z PZKosz, aby 23 lutego Włocławek zorganizował mecz eliminacyjny do mistrzostw świata w koszykówce Polska - Kosowo. We wtorek informację, że jesteśmy organizatorem podała m. in. FIBA. Niestety ze względu na wtorkową decyzję i zgłoszoną poprawkę w budżecie na 2018 rok przez PiS, a zgłoszoną przez radnego Jarosława Chmielewskiego spotkanie stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Jedna z poprawek (w budżecie wydziału promocji) naruszyła równowagę finansową. Także przekazanie 1 200 000 złotych na sport kwalifikowany narusza rezerwę ogólną. - powiedział Marek Wojtkowski
poczekalnia

Liceum w Dallas postanowiło zorganizować spotkanie „Śniadania z Ojcami"

Liceum w Dallas postanowiło zorganizować spotkanie„Śniadania z Ojcami" – Ale wielu ojców nie mogło się zjawić osobiście, a część uczniów wychowuje się bez ojców. Na profilu szkoły na Facebooku opublikowano post o poszukiwaniu 50 wolontariuszy - ojców.Na spotkaniu zjawiło się 600 mężczyzn

I co z tego, że będę starą singielką? Będę kiedyś tą bogatą ciocią, która nigdy nie wyszła za mąż, miała mnóstwo kochanków, zwiedziła świat, ma kupę kasy i psuje każde spotkanie rodzinne, bo się opija i opowiada o swoim życiu erotycznym!

Będę kiedyś tą bogatą ciocią,która nigdy nie wyszła za mąż,miała mnóstwo kochanków, zwiedziła świat, ma kupę kasy ipsuje każde spotkanie rodzinne, bo się opija i opowiada o swoim życiu erotycznym! –

Kiedy wyszykowałeś się na wieczór jak nigdy, ale ekipa odwołała spotkanie

Kiedy wyszykowałeś się na wieczór jak nigdy, ale ekipa odwołała spotkanie –

Lubisz ryzyko na drodze? Pewnie się spotkamy!

Pewnie się spotkamy! –

Dla takich momentów warto czasem odejść od komputera:

 –

2015, ksiądz Jan Kaczkowski i Ireneusz Bieleninik podczas Przystanku Woodstock

2015, ksiądz Jan Kaczkowski i Ireneusz Bieleninik podczas Przystanku Woodstock – Rok wcześniej na swoim videoblogu kapłan bronił Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, podkreślając, że katolicy nie mają monopolu na czynienie dobra: „Po co pluć z ambony jadem na taką inicjatywę? (…) Już widzę rzeszę nadgorliwych katolików, którzy mnie w tym piekle z Jurkiem Owsiakiem umieszczają. W takim towarzystwie bardzo chętnie bym się tam znalazł”. Gdy umierający na glejaka mózgu ksiądz przyjął zaproszenie na Przystanek Woodstock, panowie pierwszy raz mieli okazję poznać się osobiście. „Przyjechał w festiwalowej koszulce założonej na sutannę. Gdy rozmawialiśmy na zapleczu, czułem się, jakbyśmy dotarli na Woodstock razem, autostopem” – wspomina Jurek Owsiak. „Tak patrzę i patrzę, i żadnego szatana tu nie widzę” – podsumowuje swoje woodstockowe spotkanie ksiądz Jan. Zdjęcie Grzegorz Skowronek
archiwum

Gość aż się spocił z ekscytacji

Gość aż się spocił z ekscytacji –
archiwum

Spotkanie po latach

Spotkanie po latach –

Łabędzica nie widziała swojego partnera całymi tygodniami, podczas których była leczona

Łabędzica nie widziała swojego partnera całymi tygodniami, podczas których była leczona – Reakcja ptaków na spotkanie jest niesamowita

Gry są tylko dla młodych? Nic bardziej mylnego! Poznajcie najstarszą drużynę CS:GO, w której średnia wieku wynosi 71 lat!

Gry są tylko dla młodych? Nic bardziej mylnego! Poznajcie najstarszą drużynę CS:GO, w której średnia wieku wynosi 71 lat! – Na jednej z imprez e-sportowych, DreamHacku 2017, świat zaszokowała jedna z drużyn CS:GO, której średnia wieku wynosi... 71 lat! Silver Snipers to ekipa złożona z samych emerytów. Najmłodszy z nich ma 62 lata, a najstarszy 81 lat. Ich trenerem jest Tommy Ingermarsson, który wcześniej związany był z Ninjas in Pyjamas. Sponsorem staruszków jest Lenovo. Wielu internautów twierdzi, że jest to chwyt marketingowy, polegający na pokazaniu, że gry komputerowe są dla każdego. Snipers rozegrali na konwencie jedno spotkanie pokazowe. Nawet jeśli to efekt marketingu, trudno nie przyznać, że pomysł jest świetny. Życzymy jak największych sukcesów!

Ja bardziej szanuję ludzi, z którymi:

Ja bardziej szanuję ludzi, z którymi: – Umówiłem się na 12.00Przyszli na spotkanie o 12.00Zaczęliśmy rozmowę o 12.00

"Dzień, w którym spotkałam królową"

 –

Pewna mama umieściła jakiś czas temu w sieci wzruszające i dające do myślenia wyznanie. Moim zdaniem powinien przeczytać je każdy rodzic:

Pewna mama umieściła jakiś czas temu w sieci wzruszające i dające do myślenia wyznanie. Moim zdaniem powinien przeczytać je każdy rodzic: – Ja i mój mąż zawsze mówimy, że te dni są najlepszymi dniami naszego życia. Nasz dom jest pełen śmiechu i pobudek wraz z pierwszymi promieniami słońca. Nasz dzień rozpoczyna spojrzenie pięknych, jasnych oczu. Dzieci chcą oglądać kolejną bajkę w telewizji, sądząc, że jesteśmy zbyt zmęczeni, aby powiedzieć „nie”. Są smutne twarze, kiedy tata musi iść do pracy lub za każdym razem, gdy mama ma ważne spotkanie. Są cudowne powitania, gdy tylko któreś z nas wróci do domu, są uściski, buziaki i krzyki: „Tak bardzo tęskniliśmy!”.Ale.. Pewnego dnia nie będą żegnać tatusia ze łzami w oczach, gdy będzie wychodził do pracy. Pewnego dnia nie będą śpieszyć się, aby przywitać go w drzwiach. Pewnego dnia nie będą czekać z niecierpliwością, gdy wrócę do domu ze spotkania. Pewnego dnia nie będą wołać „mama”, gdy przyśni im się zły sen. Po prostu obudzą się, zrozumieją, że to sen, po czym przekręcą się na drugi bok i zasną. Pewnego dnia nie odbiorę ich ze szkoły, bo będą się wstydzić lub po prostu tego nie chcieć. Pewnego dnia już nie będę ich brała na ręce, bo będą za duzi…Dziś idealnie pasują do moich ramion. Mój mąż i ja zasypujmy ich różowiutkie policzki buziakami. Jednak pewnego dnia, już nie będą na to pozwalać… Pewnego dnia nie będą już siadać na naszych kolanach w czasie opowiadania bajek. Pewnego dnia, gdy będę chciała odgarnąć niesforne kosmyki z twarzy mojego syna, on oburzy się. Pewnego dnia, nie będziemy już wchodzić do ich pokoju, aby upewnić się, że wszystko jest dobrze, nim sami położymy się spać.Pewnego dnia będziemy decydować, czy przerobić ich pokoje na gabinet, czy może na pokój dla gości lub po prostu zostawić nienaruszonymi, aby gdy wrócą mogli przypomnieć sobie beztroskie lata jeszcze dokładniej…Pewnego dnia pójdziemy do kina na film sensacyjny, nie na bajkę. Pewnego dnia zaczną bardzo boleć nas plecy z noszenia tego słodkiego ciężaru przez te lata.Pewnego dnia będziemy robić już mniej zakupów, odpowiadać na mniej pytań, i oglądać mniej Disney’a i brać dłuższe kąpiele, więcej rozmawiać przez telefon, w dodatku bez przeszkadzania.Pewnego dnia „dziś” będzie odległym wspomnieniem. Może będziemy wspominać właśnie ten dzisiejszy śmiech. Może będziemy wspominać dzień, w którym nasz najmłodszy zaczął poprawnie wymawiać „ł”. A może ten dzień, w którym nasz najstarszy w końcu zdecydował, że woli być policjantem, a nie astronautą. A może będzie to prostu wspominanie wszystkiego naraz – śmiechów, łez, przygód, nauki, miłości, dorastania.Pewnego dnia nie będzie dzisiaj. Pewnego dnia ja i mój mąż nie będziemy mieć komu czyścić zębów, nie będziemy mieć nikogo do opowiadania mu historii na dobranoc. Pewnego dnia będziemy siedzieć tylko ramię przy ramieniu i pytać się wzajemnie: „A pamiętasz jak…?”. Będziemy mówić: „Co to były za dni!”, „Tęsknię za tym!”, „To tak szybko minęło”…Będziemy trzymać się za ręce i śmieć się, może też trochę płakać. To będzie szczęście wymieszane ze smutkiem, ponieważ nasze najlepsze dni będziemy mieć już za sobą. Nasze dzieci nie będą już „dziećmi” i wciąż nimi będą…

Spotkanie po latach

Spotkanie po latach –

Kiedy spotykają się dwie kobiety:

 –