Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Wielu ludzi złością maskuje swój wewnętrzny smutek

Wielu ludzi złością maskujeswój wewnętrzny smutek –
poczekalnia

Mama 2 dzieci poszła na zajęcia jogi. W czasie ćwiczeń spaliła się ze wstydu przez swoje zachowanie

Mama 2 dzieci poszła na zajęcia jogi.W czasie ćwiczeń spaliła się ze wstydu przez swoje zachowanie – Chciałabym powiedzieć, że wymyśliłam tę historię, ale niestety nie. To naprawdę się stało i jeszcze długo zostanie ze mną…Mam separację mięśni brzucha. Dwie ciąże sprawiły, że na środku mojego brzucha widnieje przerwa tak ogromna jak ta, która powstała, gdy Mojżesz przeprowadzał swój lud przez Morze Czerwone. W każdym razie… Naprawdę wygląda to strasznie. Co dzień staram się być coraz sprawniejsza i próbuje choć trochę naprawić swoje ciało.W końcu mój fizjoterapeuta zasugerował mi, abym spróbowała jogi.Ha … hahahaha hahahaha hahahaha.Tak. Ok. Ubrałam sportowe spodnie i poszłam.(…) W sali było ciemno i wszędzie paliły się świece. Kiedy to zobaczyłam, pomyślałam: O kurczę! To jest prawdziwa joga, a nie jakieś tam 5, 6, 7, 8 i roooooozciąąąąganie. Jeśli mam się odprężyć i osiągnąć swój cel to tylko tu. (…)Zaczęliśmy wykonywać pierwsze ćwiczenia. W czasie gdy ustawiałam ciało w pozycji ‚pies z głową w górze’, poczułam przyjemne rozciąganie w plecach. Pomyślałam, że mogę to zrobić bez najmniejszych problemów. Przecież kocham jogę!(…)Przyszła kolej na ‚psa z głową w dół’… i w tym momencie zaczęłam czuć wszystkie swoje wnętrzności. W ciągu ostatniego tygodnia miałam nasilone objawy zespołu jelita drażliwego. Moje bąki śmierdziały, jak pomieszanie zgniłego jaja ze spalenizną… FUJ.Niestety, w czasie wykonywania następnej pozycji – ‚delfina’, puściłam ogromnego bąka. Pierdnęłam w czasie jogi. Jestem chodzącą porażką. Mój zwieracz mnie zawiódł. Był cichy, więc myślę sobie: Kurdę, chociaż tyle.Później znów zmiana pozycji na taką, w której głowy była prawie między nogami. Wtedy poczułam ten straszliwy smród. Dosłownie, jakby wewnątrz mnie coś zdechło. Zaczęłam się zastanawiać, czy mam wyjść, czy może od razu wyjechać z kraju…To się dzieje naprawdę? To naprawdę się stało?! Kurczę, teraz nie tylko źle wyglądałam, ale i potwornie śmierdziałam… Stwierdziłam jednak: zostaje. Przecież wszyscy pierdzą i nie można nic na to poradzić. Wróciłam do próbowania tych śmiesznych pozycji.Dalej! Do dzieła!Kolejna była taka, w której siada się na podłodze, nogi są wyprostowane, a tułów obniżony. Wtedy instruktorka zaczęła krążyć między ćwiczącymi i pilnowała, aby każdy odpowiednio się obniżył…Wtedy podeszła do mnie. Ściskam tyłek, aby mieć pewność, że znów nic z niego nie wystrzeli… Instruktorka chciała pokazać mi, jak bardzo mam się jeszcze obniżyć i…… BAM!Z mojego tyłka zrobiła się najgłośniejsza trąbka na świecie. Zamarłam, myślę sobie: O jej. O JEJ! O mamo. KURDĘ. Co właściwie się stało?! Ja chyba śnię…Jestem w jakimś pierdzielonym koszmarnym śnie. Moja twarz stała się purpurowa od zażenowania. Moje oczy napełniły się łzami. Wstałam i próbowałam zwinąć swoją matę. Na próżno, cały czas się rozwijała. Chwyciłam więc szybko swoje rzeczy i pobiegłam do drzwi. Zamykając je zauważyłam, że wszystkie oczy skierowane są w moją stronę…Byli w szoku, jak ja. (ewentualnie odurzeni zapachem)(…)Jeszcze nie wróciłam z jogi do domu. Teraz siedzę w McDonald’s. Jem lody, płaczę i śmieję się równocześnie. Sorry Panie Rehabilitancie, chyba już nigdy więcej nie spróbuję jogi. Pierdzielę rozdzielenie mięśni brzucha.Czy trzeba coś dodawać?Chyba wszystko jasne!Sądząc po załączonych obrazkach, ta Pani, mimo wszystko, ma do siebie ogromny dystans

Niedawno organizowali Onko Olimpiadę, teraz razem z Demotywatorami wysyłają grupę dzieciaków na wakacje. Proszę, pomóż i ty!

Akcja we współpracy z Fundacją Spełnionych Marzeń

Jak pomagamy i więcej szczegółów

Nie jestem ideałem i proszę, nie szukaj go we mnie

Nie jestem ideałem i proszę,nie szukaj go we mnie –

Nie piję, nie palę, nie wciągam

Nie piję, nie palę, nie wciągam – Ilu nas się ostało na demotywatorach?
Źródło: Tak, mam więcej niz 18lat.
poczekalnia

Do cholery, proszę usiąść. Jesteście parlamentarzystami czy łobuzami?

Do cholery, proszę usiąść. Jesteście parlamentarzystami czy łobuzami? – Uważam się za człowieka dobrze wychowanego, co zawdzięczam moim rodzicom i mojej rodzinie. Jestem także człowiekiem niezwykle spokojnym i zrównoważonym, ale to co dziś się stało przeszło moje najgorsze oczekiwania. Rzucanie papierem w głowę, zabieranie mikrofonu ze stołu i brak reakcji na uprzejme prośby o zachowanie elementarnej kultury i zajęcie miejsc. Szala się przelała, gdy poczułem przejmujący ból, gdy posłowie Nowoczesnej rzucający papierem, zabierające mikrofon zaczęły dociskać stołem moje nogi. Przejmujący ból przerwał mój spokój.Nie godzę się na łamanie Regulaminu Sejmu przez taki sposób procedowania projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, a tym bardziej na niszczenie i tak marnego obrazu polskiego parlamentaryzmu. Jednym z wielu obowiązków posła jest dbanie o godność Sejmu, o godność Polski. Jesteśmy częścią i ostoja Cywilizacji Zachodu. Na chamstwo, awanturnictwo i zwykłe barbarzyństwo nie może być zgody! /Tomasz Piotr Rzymkowski /poseł na Sejm VIII kadencji.
archiwum – powód

Pewnie co poniektórzy już widzieli pewien film zatytułowany "Nie jesteśmy na balecie", jak dwoje prawnych opiekunów(bo ciężko nazwać to rodzicami), robiło awanturę taksówkarzowi o brak fotelika dla dziecka, owi rodzice byli pod wpływem alkoholu.

Pewnie co poniektórzy już widzieli pewien film zatytułowany "Nie jesteśmy na balecie", jak dwoje prawnych opiekunów(bo ciężko nazwać to rodzicami), robiło awanturę taksówkarzowi o brak fotelika dla dziecka, owi rodzice byli pod wpływem alkoholu. – To tyle w skrócie, wszyscy w internecie piętnują zachowanie rodziców, niestety pewna korporacja chciała się wybić i swoimi domysłami(sam niestety nie mam takiej wiedzy), naskoczyła na kierowce iż jest z ubera i ogólnie jest be i fe, a zero jakiegoś piętnowania z ich strony tych rodziców, wręcz to są ich stali klienci, co wynika z posta. Pogratulować PR strony.
Źródło: "Nie jesteśmy na balecie" na youtubie

10 rzeczy, które wszyscy robimy, kiedy nikt nie patrzy (11 obrazków)

Depresja... jak każda choroba jest niebezpieczna wtedy, gdy nie jest leczona

Depresja... jak każda choroba jest niebezpieczna wtedy, gdy nie jest leczona – Kiedy wiesz, że ktoś jest chory ważne aby jak najszybciej nakłonić do leczenia. Tylko w ten sposób możesz uratować życie. Jeśli osoba chora Ci ufa i mówi o swoich uczuciach to ważne żeby nie ukrywać przed bliskimi tej choroby, bo często taka osoba zamyka się przed rodzina nie chcąc jej krzywdzić. Odcina się jednak po zakończeniu leczenia prawie w 90% przypadków wie, że to był błąd , że rodzina która kocha to jedne z niewielu osób na które mogła liczyć choć ta pomoc odrzucała.To właśnie domownicy widzą najlepiej zachowania i zmiany, to oni najdłużej znają ta osobę.  Ukrywanie zamiast udzielenia pomocy specjalistycznej chociażby przez pół roku może być zagrożeniem życia, rozpadem rodziny, popadnięciem w długi bądź inne kłopoty.Leczenie trwa zwykle od kilku miesięcy do kilku lat. Jednak jest możliwe. Wyleczony człowiek prawie zawsze żałuje "tamtego" postępowania. Jednak nasze społeczeństwo wciąż za mało wie jaka to choroba, jakie zagrożenie. I bagatelizują ten problem krzywdząc chorych

A wszyscy dookoła stali

A wszyscy dookoła stali – I się gapili zamiast zareagować mam historię z dzis 13.07 okgodziny 11 przed wyjścia Tesco... historia tabędzie o patologicznej rodzinie, z brakiemszacunku do inwalidów i starszychwychodząc sobie z kolega z galerii byliśmyswiadkami parkowania srebno-niebieskiejtoyoty yaris na miejscu dla inwalidow, z któregowysiadla patola rodzinka, mama i dziecidzieci ok 13-15 lat podczas wychodzenia zauta podjechał obok starszy człowiekznaklejka na przedniej szybie "inwalida'grzecznie powiedział im ze ten parking nie jestdla nich, i zabrali mu miejace parkingowe.odpwoiedz pseudo rodzinki byla dla mnieszokiemPatolka matka-"pier*치 sie smiecu"patola synek (ok 13 lat) "wypie**aj stary ch**u"Patola córka - "won kur*o"

"Często niesłuszna krytyka, to ukryty komplement"

"Często niesłuszna krytyka,to ukryty komplement" –
Źródło: Dale Carnegie

Program kot.exe zachowuje się w nieprzewidziany sposób. Czy chcesz go zatrzymać?

Program kot.exe zachowuje się w nieprzewidziany sposób. Czy chcesz go zatrzymać? –
archiwum

Gdy w poprzednim wcieleniu byłeś psem

Gdy w poprzednim wcieleniu byłeś psem –

Najgłupsza, ciągle powtarzana rada. Przecież zawsze jesteś sobą, nawet kiedy udajesz, jesteś sobą, czyli hipokrytą

Najgłupsza, ciągle powtarzana rada. Przecież zawsze jesteś sobą, nawet kiedy udajesz, jesteś sobą, czyli hipokrytą – Poza tym jeśli jesteś chamem i prostakiem, to wolę żebyś w mojej obecności nie był sobą, tylko udawał człowieka kulturalnego

Piękne zachowanie Donalda Trumpa! Prezydent USA zatrzymał się przed pokładem śmigłowca, aby podnieść czapkę Marine, która została zdmuchnięta przez silny wiatr. Dwa razy

Piękne zachowanie Donalda Trumpa! Prezydent USA zatrzymał się przed pokładem śmigłowca, aby podnieść czapkę Marine, która została zdmuchnięta przez silny wiatr. Dwa razy –
Źródło: Włącz głos

Dziś będąc na spacerze w parku zobaczyłem grupkę nastolatków ustawionych w kółku i grających w siatkówkę, myślę: Żal młodzieży, pewnie ktoś im ukradł telefony, albo im spadły i się potłukły...

Dziś będąc na spacerze w parku zobaczyłem grupkę nastolatków ustawionych w kółku i grających w siatkówkę, myślę: Żal młodzieży, pewnie ktoś im ukradł telefony, albo im spadły i się potłukły... – A tak na poważnie przypomniało mi się dzieciństwo i wspólne chwile z kolegami, koleżankami, radość, śmiech, zabawa. Wiele, zbyt wiele, życia dzisiejsze dzieci tracą ślęcząc przed ekranami swoich smartfonów...  POKAŻMY IM, MY DOROŚLI, ŻE JEST COŚ LEPSZEGO,  INNEGO NIŻ MINECRAFT,  "SELFI" CZY FACEBOOKI!!!

Pewna kobieta napisała bardzo ciekawy tekst, w którym - na podstawie własnych doświadczeń - chce podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami na temat sytuacji we Francji:

 –  Zapewne wielu moich znajomych zastanawia się, co się ze mną stało. Gdzie podziała się tamta wesoła, tolerancyjna Ania zafascynowana kulturą Afryki, która łaziła beztrosko po mieście o drugiej nad ranem w kolorowym swetrze? Najprostszą odpowiedzią byłoby: doświadczenie. Kiedy wyjeżdżałam do Francji na studia, wydawało mi się, że byłam świadoma sytuacji tego kraju: dużo imigrantów z całego świata żyje w jednym państwie, czasem są między nimi problemy, istnieją grupki „francuskich” dresów, okropna biurokracja, ale generalnie jest spokój; jednym słowem „życie”.Wiedziałam, że, tak jak w mojej rodzimej Warszawie, są lepsze i gorsze dzielnice, jednak to, co zastałam na miejscu nie było kwestią różnicy w ilości adoratorów tanich trunków, lecz przestępczości. Tej prawdziwej, zorganizowanej, z bronią białą i palną. I kiedy człowiek zacznie lepiej poznawać miasto i jego okolice, okazuje się, że „spokojnych, normalnych” dzielnic praktycznie już nie ma, chyba, że zarabiasz dużo pieniędzy, albo sam należysz do marginesu społecznego i ta agresja jest dla Ciebie chlebem powszednim. Moje pierwsze studenckie mieszkanie nie sytuowało się w najgorszej z dzielnic Bordeaux, jednak wytrzymałam zaledwie rok.Poznałam tu mojego obecnego chłopaka, Francuza z dziada pradziada, który przekonał mnie do przeprowadzenia się z Bordeaux do małej wsi oddalonej o 20km od mojej uczelni. Ja, 20-letnia studentka z tętniącej życiem Warszawy, przeprowadziłam się na francuską wieś. Sam ten fakt nie jest może rażący, wszak dużo osób potrzebuje teraz odpocząć od tempa życia metropolii, jednak to, co skłoniło mnie do przeprowadzki najpierw z miasta, a teraz i z tego kraju, nie jest zbyt chwalebne ani dla Bordeaux, ani dla całej Francji.Szczerze powiedziawszy, nie wiem nawet od czego zacząć. Czy od tego, że dwie ulice od mojego mieszkania jakiś Arab zastrzelił Żyda? Czy od tego, że po zorganizowanej akcji nalotów przez policję na różne budynki prowadzone przez Arabów (kioski, bary, kebaby, sprzedaż używanych telefonów) w mojej ówczesnej dzielnicy okazało się, że 6 takich obiektów skrywało magazyny broni palnej w swoich piwnicach? Czy od tego, że przez pierwszy rok mojego pobytu tutaj, kiedy jeszcze czerpałam jakąkolwiek przyjemność z chodzenia po mieście, nasza grupa znajomych została fizycznie zaatakowana 9 razy?Czy od tego, że kiedy jednego dnia założyłam sukienkę, Arabowie okupujący tarasy barów 24/7 gwizdali na mnie, krzyczeli „Dobra jesteś!”, „Ty kurwo”, czy jeszcze śledzili mnie w 5-osobowych grupach zaczepiając mnie w (zapewne w ich mniemaniu) bardzo szarmancki sposób? Czy od tego, że codziennie w drodze na uczelnię widywałam ok. 10-letnie dzieci same na ulicy, bawiące się piłką na jezdni w godzinach szkolnych? Czy od tego, że kiedy raz poszłam do sklepu po alkohol ze znajomą Francuzką o 22-iej, ona wyjęła z torebki gaz pieprzowy i kurczowo trzymała go w dłoni przez całą drogę?Czy od tego, że praktycznie każda osoba, którą tutaj znam została okradziona z telefonu, czasem nawet w biały dzień? Co gorsza czasem przez dzieci wyglądające na 12-14 lat. Czy od tego, że niektóre dzielnice i ulice są dosłownie okupywane przez bandy Arabów i witają Cię słowami „Pani się przypadkiem nie zgubiła?” Czy jeszcze od tego, że w oknach mieszkań często można spotkać się z wywieszoną flagą Maroka, Algierii czy innych krajów Maghrebu? Czy może od tego, że nawet na studiach Arabowie trzymają się dziwnym trafem tylko między sobą, nie rozmawiają po francusku i osiągają najgorsze wyniki? Czy od tego, że kiedy raz poszliśmy zgłosić napad na komendę, Pan policjant nawet nie starał się ukrywać swojego braku zaskoczenia, gdy opisywaliśmy mu osobnika o ciemnej karnacji?Czy może jeszcze od tego, że nawet moja znajoma, Arabka, musiała wyjechać z miasta ze swoją mamą i siostrą, bo banda młodych dziewczyn zaatakowała nożem i prześladowała jej mamę dlatego, że żyją po europejsku? Dużo ludzi w Polsce obawia się przede wszystkim zamachów, boją się, że jeśli przyjmiemy emigrantów z krajów arabskich, to co drugi zacznie się u nas wysadzać. Otóż tak naprawdę terroryzm i nowa fala imigrantów nie jest największym problemem i wyzwaniem tego kraju, jak i reszty krajów Europy Zachodniej.Prawdziwym problemem jest asymilacja tych ludzi. To trzecie, czwarte pokolenia mieszkające w Europie się wysadzają, noszą nikaby, burki, rozmawiają między sobą po arabsku, uważają się za gangsterów i puszczają muzykę z telefonu, palą blanty i papierosy w metrze, zaczepiają przechodniów i dokonują napadów. Często chwalą się, że pochodzą z getta, dla nich siła i agresja to najważniejsze cechy prawdziwego mężczyzny, zachowują się jakby nadal mieszkali w krajach objętych wojną, gdzie jedynym rozwiązaniem jest zabić albo dać się zabić. Są źli na Europę, która według nich niszczy ich kraje (swoją drogą mają rację, kolonie nie zostały założone przez kosmitów), kobiety są bezwstydne, wręcz puszczalskie, są przekonani, że kowalem ich losu są Europejczycy, a nie oni sami.Sytuacja we Francji wydaje mi się beznadziejna. Świeżo wybrany Prezydent Macron również wydaje się być oderwany od rzeczywistości i nie dostrzega realnego problemu swojego kraju, który z roku na rok się pogłębia, ponieważ leczone są jedynie najbardziej rozgłaszane objawy (ataki terrorystyczne) tej nowej choroby XXI wieku zwanej brakiem integracji. Nie dostrzega on strachu i bezradności szarych, ubogich obywateli, którzy zmuszeni są do mieszkania w niebezpiecznych dzielnicach w blokach państwowych, przepełnionych licznymi rodzinami z Afryki, w których króluje przestępczość i agresja.Nie dostrzega również bezradności nauczycieli uczących w placówkach z takowych dzielnic, którzy załatwiają sobie L4 kilkanaście razy w roku z powodu agresywnego zachowania i nonszalancji ze strony kilkunastoletnich dzieci imigrantów. Dodatkowo ciężko inwigilować zradykalizowane meczety nie narażając się na oskarżenia o rasizm i brak wolności wyznaniowej, a osobniki wpisane na tzw. listę „S” osób potencjalnie zradykalizowanych, żyją sobie jak gdyby nigdy nic, dostając nawet przyzwolenie na posiadanie broni (sic!). Jeśli Francja nie zacznie stosować się do swojego starego przysłowia „Mieux vaut prévenir que guérir” (dosł. tłum. „Lepiej zapobiegać niż leczyć”), nie wróżę jej świetlanej przyszłości.

Jak powinien się zachować kierowca:

Jak powinien się zachować kierowca: – 1. Jechać na wprost zgodnie z białymi pasami2. Jechać na czołówkę zgodnie z żółtymi pasami3. Zadzwonić po przyjaciela
Źródło: Inowrocław

Nie wiem co moja żona miała na myśli, że nawet w takim miejscu nie potrafię się zachować...

 –

W gimnazjum Wiesiek śmiał się z kolegów i koleżanek, że nigdy nie pili piwa, nie byli pijani i że chodzą na lekcje zamiast wagarować Kilkanaście lat później koledzy i koleżanki Wieśka śmieją się z niego, ponieważ oni mają założone rodziny i dobrą pracę, a on jest bezdomnym alkoholikiem

Kilkanaście lat później koledzy i koleżanki Wieśka śmieją się z niego, ponieważ oni mają założone rodziny i dobrą pracę, a on jest bezdomnym alkoholikiem –
archiwum

Młodzieżowa reprezentacja Polski zremisowała z rówieśnikami ze Szwecji 2:2, ale na razie prawdziwymi bohaterami są kibice gości, którzy skupiają na sobie wiele uwagi. Ich zachowanie w Lublinie wywołało lawinę pozytywnych komentarzy.

Młodzieżowa reprezentacja Polski zremisowała z rówieśnikami ze Szwecji 2:2, ale na razie prawdziwymi bohaterami są kibice gości, którzy skupiają na sobie wiele uwagi. Ich zachowanie w Lublinie wywołało lawinę pozytywnych komentarzy. – Może po raz pierwszy od lat poczuli się  bezpiecznie,swobodnie i komfortowo  właśnie w Polsce?
Źródło: yt