Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

poczekalnia

Socjaliści nie są w stanie zrozumieć, że jeśli zwierze dąży do dobra

Socjaliści nie są w stanie zrozumieć, że jeśli zwierze dąży do dobra – To tym bardziej człowiek w sytuacji podobnej będzie dążył do dobra. Na przykład suka mające małe troszczy się o nie, tak jak kobieta o swoje niemowlę. Dziwnym trafem ten sam socjalista uważa, że ludziom należy zabrać pieniądze pod przymusem, ponieważ jest tak głupi, że na pewno nie pomoże innym gdy będą w potrzebie.
poczekalnia

Rozbój w centrum Krakowa: Nastolatkowie z Ukrainy napadli z nożem na przechodniów.

Rozbój w centrum Krakowa: Nastolatkowie z Ukrainy napadli z nożem na przechodniów. – W Prokuraturze Rejonowej Kraków - Śródmieście Zachód prowadzone jest postępowanie w związku z rozbojem, do którego doszło 6 listopada w centrum Krakowa. Zarzuty w sprawie usłyszało czterech obywateli Ukrainy w wieku od 17 do 18 lat. Czterej młodzi mężczyźni zaoferowali przypadkowym osobom kupno papierosów oraz karty bankomatowej, na której miało się znajdować kilkaset złotych. W pewnym momencie nastolatkowie stali się agresywni, a jeden z nich wyjął nóż. Groził nim dwóm zaatakowanym mężczyznom i domagał się pieniędzy oraz innych wartościowych przedmiotów. Napastnicy ostatecznie skopali i pobili pokrzywdzonych. Zabrali portfel, pieniądze i telefon, a następnie uciekli.

Te dwie Holenderki - 18-letnia Lola i 20-letnia Monica wystawiły na aukcję swoje dziewictwo. Chcą w ten sposób uzbierać pieniądze na studia

Te dwie Holenderki - 18-letnia Lola i 20-letnia Monica wystawiły na aukcję swoje dziewictwo. Chcą w ten sposób uzbierać pieniądze na studia – 20 tys. euro to stawka wywoławcza. Dziewczyny liczą na ok 100 tys.
poczekalnia

Szwecja

Szwecja – Qou vadis, Szwecjo?
archiwum

Nie wiem czy to prawda czy nie, ale ja tego bydła nie chcę w Polsce

Nie wiem czy to prawda czy nie, ale ja tego bydła nie chcę w Polsce – "Pani Merkel zapłaci" - mówi imigrant niemieckiemu dealerowi samochodów luksusowych. Mężczyzna Arab, ubrany w pełny kamuflaż, wszedł do salonów Audi Center Landshut w czwartek około godziny 17, personel zapewne już wiedział, że będą problemy.Jak się później okazało, gościem był syryjski "uchodźca" z ośrodka dla imigrantów w Niedermayerstrasse, Kaserneneck w Landshut. Początkowo używał ekspresu do kawy kilka razy i prosił personel o pieniądze i papierosy.Kiedy nie chcieli dać mu tego, o co prosił i zasugerowali, żeby opuścił lokal, usiadł w pojeździe wystawowym, a stamtąd zabrał publiczność głośną arabską muzyką z telefonu komórkowego.Nie zastosował się do żądania opuszczenia pojazdu i zażądał wydania kluczyków do samochodu ze słowami "Daj mi klucze, daj mi klucze...".Sprzedawca odpowiedział, że musiał zapłacić za pojazd, aby otrzymać zestaw kluczy. Jego odpowiedź była raczej klasyczna: "Zapłać pani Merkel... żona Merkel zapłać... daj mi samochód... daj mi samochód...".Dzięki starannemu "zabiegowi deeskalacji" przez personel, tylko samochody zostały ukamienowane - donosi niemiecka publikacja internetowa PI News.Kierownictwo skontaktowało się z policją i dostało instrukcję, by samemu wyprosić intruza i zignorować jego wybryki. "Uchodźca" najwyraźniej wtedy się znudził, kiedy nie mógł już skupić uwagi, ponieważ wysiadł z pojazdu i opuścił lokal.Jego następnym celem był pobliski zakład, w którym panie sprzedają przyjemność za niewielką opłatą. Tam rzucił kilka pojemników na śmieci, a następnie wrócił do Centrum Audi.Zaczął rzucać kamieniami w pojazdy zaparkowane na zewnątrz, a także kopnięcia kilku samochodów. Samochód demonstracyjny, Audi Q2, miał tylne okno rozbite.Policja jeszcze nie przybyła, aby być świadkiem trwających zniszczeń. Kolejnym celem była stacja benzynowa około 500 metrów, gdzie obsłużył się bez płacenia. Tam też natychmiast skontaktowano się z policją, a ostatecznie "uchodźca" został aresztowany na stacji benzynowej.Został rzekomo przyjęty do szpitala rejonowego w Landshut cierpiąc na "załamanie psychiczne". Jednak jego "załamanie" w opinii ekspertów nie było prawdopodobnie zbyt poważne, ponieważ był już widziany biegając dzień później, wywołując kolejną operację policyjną
archiwum – powód

Pieniądze szczęścia nie dają

Pieniądze szczęścia nie dają –
archiwum – powód

Mieszkańcy Kasiny Wielkiej

Mieszkańcy Kasiny Wielkiej – Już wiedzą, na co idą pieniądze które wrzucają księdzu na ofiarę
archiwum

Kiedy jesteś dzień po wypłacie vs dzień przed

Kiedy jesteś dzień po wypłacie vs dzień przed –

Współczesna edukacja

Współczesna edukacja –

W ten sposób pewien dziadek chroni swoje pieniądze:

 –
archiwum

Dla nich "wolność artystyczna" jest wówczas, kiedy na swoje szmiry mogą wydawać państwowe pieniądze

Dla nich "wolność artystyczna" jest wówczas, kiedy na swoje szmiry mogą wydawać państwowe pieniądze –

Poważnie się zastanawiam nad ponownym ożenkiem z moją byłą żoną Ale jestem pewien, że ona się zorientuje, że chodzi mi tylko o moje pieniądze

Ale jestem pewien, że ona się zorientuje, że chodzi mi tylko o moje pieniądze –

Michael Franics Moore - amerykański aktor, scenarzysta, producent i reżyser filmów dokumentalnych oraz pisarz

Michael Franics Moore - amerykański aktor, scenarzysta, producent i reżyser filmów dokumentalnych oraz pisarz – Często myślę jaka to ironia losu, że mogę kręcić filmy o nieuczciwości korporacji. Dla kogo pracuję? Dla sieci. Nadają je stacje należące do wielkich korporacji. Dlaczego to robią skoro jestem przeciwnikiem wszystkich ich zasad? Za ich własne pieniądze sprzeciwiam się ich przekonaniom. Dzieje się tak, ponieważ oni w nic nie wierzą. Emitują moje filmy, bo wiedzą ze miliony ludzi chce mnie obejrzeć i dzięki mnie zarobią. Przemycałem swoje filmy dzięki tej wadzie kapitalizmu. Dzięki chciwości. Jest takie powiedzenie, że bogacz sprzeda ci linę, na której go powieszą, jeżeli uzna, że na tym zarobi. Korporacje są przekonane, że widzowie obejrzą mój film, ale pozostaną bierni - "Udało się nam ich obezwładnić, nie wstaną z kanapy i nie wezmą się do działania" - korporacje głęboko w to wierzą. Ja jestem przekonany, że będzie zupełnie inaczej. Kilku widzów wyjdzie z kina albo podniesie się z kanapy i wreszcie zrobią coś, dzięki czemu odzyskamy kontrolę nad naszym światem

Niezwykły list do Allegro. Prośba zdziwiła pracowników, ale ją spełnili

Niezwykły list do Allegro. Prośba zdziwiła pracowników, ale ją spełnili – Do kancelarii serwisu aukcyjnego trafił list z Bułgarii. To dość niespodziewany widok, choć codziennie przyjmuje się tam setki przesyłek. Jeszcze bardziej zaskakująca dla pracowników była jego treść.List pochodził z Bułgarii. Iliyan, kolekcjoner czasopism sportowych, postanowił poprosić zespół Allegro o pomoc w zakupie kilku polskich gazet, które znalazł na aukcjach, a których sprzedawcy nie zgadzali się na wysyłkę za granicę.Włożył pieniądze do koperty, spisał dokładnie wszystkie numery ofert, w których znajdowały się wymarzone egzemplarze i zapytał, czy moglibyśmy je dla niego kupić i przesłać do Bułgarii - opowiadają pracownicy Allegro.Jeszcze bardziej zaskakujące w całej tej sytuacji było to, że napisał list po polsku. Wykorzystał do tego internetowy translator, ale całą treść przepisał później ręcznie. Jednak prośba Bułgara nie mogła zostać spełniona ze względu na zasady firmy. W Allegro nie możemy przyjmować wpłat za zakupy w gotówce, dlatego musieliśmy odesłać pieniądze - dodaje jeden z pracowników.Cała historia ma jednak pozytywne zakończenie. Jeden z pracowników był tak ujęty poświęceniem bułgarskiego kolekcjonera, że postanowił samodzielnie opłacić zakupy dla zagranicznego klienta.Firma pokryła koszty wysyłki, a do paczki z gazetami dodano również pozdrowienia po bułgarsku
archiwum

"La vie en rose, czyli rezydentura we Francji..." Michał Galewicz, kardiolog. Ile zarabiają i jak pracują rezydenci we Francji. Czy na zachodzie jest taki miód jak się wszystkim wydaje? Artykuł z marca 2017.

"La vie en rose, czyli rezydentura we Francji..." Michał Galewicz, kardiolog.Ile zarabiają i jak pracują rezydenci we Francji. Czy na zachodzie jest taki miód jak się wszystkim wydaje? Artykuł z marca 2017. – Polecam przeczytać, link do strony w źródle.Krótkie cytaty dla zachęty: "Wynagrodzenie interna jest ustawowe i wynosi miesięcznie na pierwszym roku 1383 euro brutto, co daje ok. 1100 euro w formie przelewu na konto bankowe, od czego intern będzie musiał jeszcze zapłacić podatek""Czyli jak można obliczyć, intern na pierwszym roku zarabia ok. 50% średniej krajowej""we Francji, intern pracuje bardzo dużo, za małe pieniądze i robi to bez żadnego sprzeciwu. Zaczyna o 8.30, kończy ok 20.00. W środku ma tyle przerwy, by zjeść obiad. W trakcie pracy nie pije się żadnych herbat, nie zajmuje się własnymi sprawami, nie rozmawia przez komórki, nie czyta gazet""Pieniądze zarabiane w trakcie specjalizacji z trudem wystarczają na wynajem kawalerki, bieżące wydatki i weekendowe wyjścia do pubu."

Ukrainki pracują w Polsce, by ich dzieci nie musiały iść na wojnę. Ich lekarze nieźle na tym korzystają

Ukrainki pracują w Polsce, by ich dzieci nie musiały iść na wojnę. Ich lekarze nieźle na tym korzystają – Niemal pół miliona Ukrainek pracuje nad Wisłą za stawki, po które Polacy się nie schylają. By zarobić kilka tysięcy złotych, miesiącami nie mają dni wolnych. Pieniądze trafiają do kieszeni ukraińskich lekarzy. Łapówka jest często jedynym sposobem, by ich synowie nie trafili na wojnę - niczego nie sprawdzają. Za pieniądze można wszystko - mówi nam matka niedoszłych żołnierzy.Ira, 51-latka z Drohobycza pracuje w Polsce przez kilka miesięcy w roku. W tym czasie po kilkanaście godzin dziennie zbiera owoce i warzywa w jednym z gospodarstw rolnych na Mazowszu. Niemal nie ma dni wolnych. Większość zarobionych w ten sposób pieniędzy wydała na łapówki dla lekarzy. Dzięki temu w roku 2014 i 2015 wystawiali dokumenty świadczące o niezdolności do służby wojskowej jej synów.- Za jedną wizytę musiałam zapłacić 200 dolarów. Potrzebnych było 5 takich wizyt, by dokumenty były w porządku - mówi Ira. To niemal 4 tysiące złotych. Dla porównania - za każdy miesiąc pracy w Polsce kobieta dostaje niewiele ponad 2 tysiące złotych. Rok później musiała zapłacić tyle samo za to, by jej drugi syn nie trafił do wojska.I to się właśnie dzieje z pieniędzmi, które w Polsce zarabiają Ukrainki

Polacy biją się o Arabów! Po informacji "Wyborczej Trójmiasto", że Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni szuka rodzin, które za 2 tys. euro miesięcznie czyli 8 000 PLN chciałyby przyjąć pod swój dach studentów z Kuwejtu, w biurze rektora urywa się telefon. Nabór chętnych rodzin potrwa do piątku

Po informacji "Wyborczej Trójmiasto", że Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni szuka rodzin, które za 2 tys. euro miesięcznie czyli 8 000 PLN chciałyby przyjąć pod swój dach studentów z Kuwejtu, w biurze rektora urywa się telefon. Nabór chętnych rodzin potrwa do piątku – Wymogi: "Prowadzenie kuchni z uwzględnieniem wymogów studenta (bez wieprzowiny i alkoholu) (...) i zagwarantowanie możliwości wypełniania powinności religijnych (modlitwy, przestrzegania ramadanu)."
archiwum

Co rządzi światem trzeba uczyć się od małego

Co rządzi światemtrzeba uczyć się od małego –

Gdybym dostawał złotówkę za każdym razem, kiedy kogoś zawiodę:

 –