Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem ponad 1000 takich demotywatorów

Psi bohater pomógł policjantom wskazać drogę do swojego nieprzytomnego pana z lubuskiego, który wyszedł z domu i nie wrócił

Psi bohater pomógł policjantom wskazać drogę do swojego nieprzytomnego pana z lubuskiego, który wyszedł z domu i nie wrócił – 70 policjantów szukało chorego 59-latka ze Szlichtyngowej (woj. lubuskie), który wyszedł na spacer z psem i nie wracał. Mężczyznę udało się odnaleźć. Do swojego pana funkcjonariuszy zaprowadził pies, napotkany przez nich w lesie.Mężczyzna wyszedł z domu w poniedziałek około godziny 12, udając się na spacer z psem. Około godziny 18.30 zaniepokojeni domownicy, po nieudanych poszukiwaniach na własną rękę, postanowili zgłosić zaginięcie na policji.– Z informacji przekazanych mundurowym wynikało, że mężczyzna był schorowany, po licznych udarach, z niedowładem części ciała. Z uwagi na okoliczności, stan zdrowia zaginionego oraz pogarszające się warunki atmosferyczne każda minuta była ważna – tłumaczy Maja Piwowarska, rzeczniczka wschowskiej policji.W poszukiwania zaangażowano całą wschowską jednostkę. Sprawdzane były wszystkie napływające sygnały, okoliczne zabudowania, tereny starych torów kolejowych, wały rzeki Odry. Do działań poszukiwawczych przyłączyli się: rodzina, znajomi, strażacy i strażnicy miejscy.– Policyjny pies podjął trop w stronę Wilkowa w powiecie głogowskim, więc policjanci od razu udali się w tamten teren – relacjonuje Piwowarska.Podczas sprawdzania terenu, około godziny 21 policjanci zauważyli biegającego w okolicy owczarka niemieckiego.– Na polecenie „zaprowadź do pana” skierował policjantów na brzeg rzeki. Świecąc latarkami, zauważyli w odległości około trzech metrów od linii brzegowej leżące twarzą do lustra wody ciało. Policjanci nie zastanawiając się, wskoczyli do rzeki. Mężczyzna nie wykazywał żadnych oznak życia. Podczas resuscytacji ocknął się tylko na chwilę. Policjanci kontynuowali przywracanie czynności życiowych i przyniosły one w końcu oczekiwany rezultat – wyjaśnia Piwowarska.Zziębniętego i osłabionego mężczyznę przewieziono do szpitala
Źródło: tvn24

Niezwykłe zachowanie konia na pogrzebie swojego właściciela. Zwierze oddało mu hołd

Niezwykłe zachowanie konia na pogrzebie swojego właściciela. Zwierze oddało mu hołd – 34-letni Brazylijczyk Wagner Figueiredo de Lima z Brazylii zginął na początku tego roku w wypadku motocyklowym. Mężczyzna był blisko związany ze swoim koniem o imieniu Sereno, dlatego rodzina postanowiła przyprowadzić zwierzę na jego pogrzeb. Zachowanie parzystokopytnego wzruszyło ich do łez.Brat zmarłego, Wando de Lima, który podjął decyzję o przyprowadzeniu konia na ceremonię, nie miał wątpliwości, że Sereno rozumiał, co zaszło. - Wyglądało to tak, jakby koń wiedział, co się dzieje i chciał się pożegnać - czytamy w brytyjskim "Metrze"Gdy na początku pogrzebu podchodziliśmy z trumną, Sereno brzmiał, jakby płakał i rozumiał, że jego pan opuszcza go na zawsze. Uderzał w ziemię kopytami i rżał. To było naprawdę smutne - powiedział przyjaciel zmarłego.Jednak prawdziwe wzruszenie przyszło chwilę później, kiedy Sereno oparł łeb o trumnę, w której spoczywał Wagner, tak jakby chciał się ostatecznie pożegnać ze swoim najlepszym przyjacielem

Mężczyzna od 18 lat ciągle chodzi w tej samej koszulce. Powód, dla którego to robi wzrusza

Mężczyzna od 18 lat ciągle chodzi w tej samej koszulce. Powód, dla którego to robi wzrusza – Każdy z nas ma ważne dla siebie rzeczy, czasem ze względu na cenę, innym razem na wygląd, a najczęściej z pobudek sentymentalnych. Symbole to dosyć popularne zagadnienie w dzisiejszych czasach, ale to co oznacza koszulka dla tego mężczyzny naprawdę chwyta za serce i daje do myślenia.“Kiedy w jego koszulce polo pojawia się jakakolwiek dziura, natychmiast ostrożnie ją zaszywa.” Stosunkowo niedawno użytkowniczka Twittera @922_riaru udostępniła post mówiący o tym, że jej tata ciągle nosi tę samą koszulkę już od ponad 20 lat. Szukała i znalazła odpowiedź kiedy przeglądała rzeczy swojego zmarłego dziadka. Oglądając zdjęcia w albumie z podróży poślubnej jej rodziców znalazła zdjęcia ojca właśnie w tej koszulce.Mama dziewczyny odeszła z powodu nowotworu już 18 lat temu. Na znalezionym zdjęciu kobieta ma na sobie koszulkę polo w kolorach pasujących do koszulki męża.Koszulka okazuje się więc być bardzo ważną pamiątką ich miesiąca miodowego. „Zastanawiałam się, dlaczego ciągle nosił tę samą, starą koszulkę” - opowiadała w rozmowie, „Dlaczego po prostu nie kupił sobie nowej? Nigdy nie wyobrażałam sobie, że ta koszulka może mieć dla niego aż tak ważne znaczenie i być tak wyjątkowym wspomnieniem”.„Zakłada ją na każdą dla niego wyjątkową okazję, nieważne czy to jakieś święto czy tylko wycieczka z rodziną”. Dziewczyna udostępniła całą historię na Twitterze i ludzie od razu ją pokochali. Post był udostępniony ponad 80 000 razy. „Jest dobrym ojcem i mężem”. Niektórzy ludzie odpisywali, że nie mogli powstrzymać się od płaczu. Dziewczyna mówi również, że jej uczucia co do swojego taty zmieniły się odkąd odkryła prawdziwe znaczenie tej koszulki. „Zawsze myślałam, że to takie niefajne, że ciągle nosi tę samą koszulkę, ale teraz mam wrażenie, że sama powinnam poszukać wspomnień, nigdy nie wyrzucę nic ważnego, co należało do moich dziadków albo rodziców”

Mieszkająca w tym domu rodzina zapłaciła 18 tys. dolarów za zaporę przeciwpowodziową Było warto!

Było warto! –

Rodzinny biznes

Rodzinny biznes –

Mało bystry kurier zostawił paczkę pod drzwiami w ten sposób. Rodzina musiała wezwać pomoc, żeby się wydostać

 –

Niezwykły człowiek – od dwudziestu lat adoptuje umierające dzieci

Niezwykły człowiek – od dwudziestu lat adoptuje umierające dzieci – Od 20 lat adoptuje nieuleczalnie chore dzieci, by zapewnić im dom i opiekę w ostatnich dniach ich życia. Do tej pory otoczył troską osiemdziesięcioro maluchów.Oto jego historia:Jest wiele dzieci, których nikt nie chce dlatego, że umierają. Nikt nie chce się z tym zmierzyć. Jeśli nikt ich nie weźmie, zostaną w szpitalu, bez nikogo, kto mógłby je przytulić i z nimi porozmawiać. Ja zawsze rozmawiam z moimi dziećmi.Nie ważne, czy są ślepe, czy głuche, zawsze z nimi rozmawiam. Bo wierzę, że są istotami ludzkimi, że mają duszę, uczucia. Dotyk to jedyna droga komunikacji z dziewczynką, którą teraz się opiekuję. Tylko w ten sposób wie, że ktoś jest przy niej.20 grudnia wykryto u mnie raka okrężnicy. Musiałem poddać się operacji dzień przed swoimi urodzinami. Mam 62 lata. Byłem przerażony, bo byłem sam. Lekarze pytali, gdzie jest twoja rodzina, gdzie jest twoja żona, gdzie jest twój syn. Nie mam rodziny. Moja żona umarła. Mój syn jest upośledzony. Bałem się. Czułem się tak, jak te dzieci. Są pozostawione same sobie. Wiem jak to jest i to pozwala mi robić dla nich więcej.Wyobraź sobie małe dziecko, które urodziło się nieuleczalne chore i zostało odebrane swoim rodzicom, bo brali narkotyki, albo je zaniedbywali. Są w szoku, boją się. (…) Wierzę, że każde dziecko ma prawo do tego, by mieć rodzinę. Mamę, tatę, brata, siostrę. A te dzieci nie mają nikogo. Tak jakby świat o nich zapomniał. Te dzieci potrzebują, by ktoś je przygarnął i stworzył im rodzinę. Kogoś kto by ich kochał i mówił: jestem tu dla Ciebie, razem przez to przejdziemy. Kogoś kto da im poczucie bezpieczeństwa. Jesteśmy ludźmi, powinniśmy sobie pomagać bez względu na rasę, religię, narodowość

Pewien mężczyzna nie życzył sobie, aby chłopiec z zespołem Downa siedział obok jego syna. Na szczęście kelner zachował się jak trzeba

Pewien mężczyzna nie życzył sobie, aby chłopiec z zespołem Downa siedział obok jego syna. Na szczęście kelner zachował się jak trzeba – Nie ma nic okropniejszego od ludzi, którzy atakują słabszych. Niestety, ale na świecie jest zbyt wiele okrutnych osób, które źle traktują tych, którzy nie mogą się sami obronić, zwłaszcza niepełnosprawnych. Jest to szczególnie tchórzliwe, gdy dotyczy dzieci.Milo ma 5 lat i ma zespół Downa. Często je z rodziną w swoim mieście w Houston, w Teksasie.Gdy poszedł na obiad z rodziną spotkało go coś nieprzyjemnego, ale na szczęście kelner o imieniu Michael dobrze zareagował, szybko rozwiązując problem.Milo siedział przy stoliku, gdy przyszła nowa rodzina. Nagle, ojciec tamtej rodziny zaczął dziwnie się zachowywać. Zapytał kelnera, czy mogą zostać usadzeni gdzie indziej, bo nie mógł znieść twarzy Milo. Twierdził, że to nie jest dobre otoczenie dla jego dzieci.Kelner przesadził ich myśląc, że po tym się uspokoją. Ale mężczyzna nie przestawał: „To dziecko specjalne musi sobie pójść,” krzyczał.Kelner postanowił, że nie obsłuży tej rodziny. Ojciec groził, że wyjdzie, ale to nie przekonało Michaela. Rodzina wreszcie wyszła, a reakcja kelnera została pochwalona. Otrzymał również wsparcie od swojego pracodawcy

Podajcie mi miodu!

Podajcie mi miodu! –

Kiedy wreszcie wpadniesz na obiad, aby poznać rodzinę swojego chłopaka

Kiedy wreszcie wpadniesz na obiad,aby poznać rodzinę swojego chłopaka –
archiwum

Rodzina, to ostoja najważniejszych wartości

Rodzina, to ostojanajważniejszych wartości –

Były żołnierz wykorzystał swoje umiejętności, aby stworzyć pojazd dla sparaliżowanej żony

Były żołnierz wykorzystał swoje umiejętności, aby stworzyć pojazd dla sparaliżowanej żony – Cieszyli się życiem, kiedy nagle wszystko się zmieniłoRodzina jechała autem, gdy nagle doszło do wypadku. Kobieta prowadziła samochód, a w trakcie jazdy wybuchła opona. Straciła kontrolę nad pojazdem i wylądowała w rowie. Dzieci wyszły z tego cało, a mąż miał złamaną nogę. Ona niestety miała znacznie mniej szczęścia…Kobieta w trakcie wypadku została sparaliżowana od pasa w dół. Była przerażona tym, jak wyglądała i nie miała ochoty nawet na siebie patrzeć. Prosiła męża, aby ją zostawił i znalazł sobie normalną kobietę. Co wtedy zrobił jej mężczyzna? Padł na kolana i poprosił ją o rękę!Gdy był w wojsku pracował jako technik na czołgach – odpowiadał za ich pracę i stan. To zainspirowało go do zbudowania specjalnego pojazdu dla żony. Wózka inwalidzkiego, na którym jego ukochana mogłaby swobodnie podróżować. Zaszył się w garażu i przez dłuższy czas coś tworzył. Słychać było codziennie głośne przeklinanie i irytujące zwrotyPo niezliczonych godzinach w końcu się udaje! Zaprasza swoją ukochaną do garażu i pokazuje jej efekt swojej pracy. Wózek inwalidzki z napędem łańcuchowymTo jedno z najpiękniejszych wyznań miłosnych. Stworzył coś, aby jego ukochana mogła celebrować z nim każdą chwilę!
archiwum

Odszedł Bohater

Odszedł Bohater – Oddał życie ratując innych...zapłacił za to najwyższą  cenę.      [*]  Żegnamy Cię  Bracie  wraz z Rodziną  [*]
archiwum

♪♫ Bo wszyscy Polacy ♫♪ ♫♪ To jedna rodzina ♪♫

♪♫ Bo wszyscy Polacy ♫♪♫♪ To jedna rodzina ♪♫ –
Źródło: wykop, użytkownik Murza

Łabędzia rodzina przechodzi przez szosę

Łabędzia rodzina przechodzi przez szosę – Widok, który pokazuje, iż ekologia w Polsce ma się nie najgorzej. Fotka zrobiona wczoraj
Źródło: własne foto
archiwum

Ludzkość

Ludzkość – Wcale nie jest jedną wielką rodziną

Pokonała 6 złośliwych guzów nowotworowych – niezwykła historia Polki z Zaolzia

Pokonała 6 złośliwych guzów nowotworowych – niezwykła historia Polki z Zaolzia – Moja historia walki z rakiem ma swój początek już w czasie poczęcia, ponieważ mutację genetyczną odziedziczyłam najprawdopodobniej po własnym ojcu. Urodziłam się w Przemyślu jako czwarte dziecko plutonowego 38. Pułku Strzelców Lwowskich i jego ukraińskiej małżonki. Rodzina żyła pod dostatkiem i wszystko wskazywało na to, że będę miała ładne dzieciństwo i szczęśliwe życie. Jednak los chciał zupełnie inaczej. Po osiągnięciu dojrzałości rozpoczęłam pracę jako instrumentariuszka stomatologa, poślubiłam polskiego autochtona z Zaolzia i urodziłam syna. W wieku 28 lat po raz pierwszy usłyszałam straszliwą diagnozę: złośliwy rak jelita cienkiego.Były to 60-lata zeszłego stulecia, a w tych czasach był to raczej pewny wyrok śmierci. Idąc na operację do zwykłego szpitala miejskiego w Karwinie, miałam świadomość, że do domu pewnie już nie wrócę, a jeżeli tak, to tylko żeby umrzeć. Jednak los uśmiechnął się do mnie. Przeszłam udaną operację, później chemioterapię, otrzymałam rentę inwalidzką i wyzdrowiałam. Obawiałam się nawrotu choroby i przerzutów, ale po 5 latach lekarze stwierdzili, że jestem zupełnie zdrowa i zabrali mi rentę.Wtedy byłam chyba najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Dziękowałam Bogu za „drugie” życie i możliwość wychowania dziecka. Nawet w najgorszym śnie nie przypuszczałam, że podobną diagnozę usłyszę w życiu jeszcze w sumie pięć razy. Mając 45 lat, pojawił się złośliwy guz macicy. Znowu udana operacja, jednak tym razem już z serią promieniowań jonizujących oraz chemioterapią. Skończyło się rentą inwalidzką, którą zostawili mi już na zawsze.Kolejne złośliwe nowotwory można opisać statystycznie w wersji skróconej:– w wieku 51 lat złośliwy nowotwór pojawił się w jelicie grubym (udana operacja, seria promieniowań oraz chemioterapia)– w wieku 54 lat złośliwy nowotwór zaatakował odbytnicę (udana operacja, seria promieniowań oraz chemioterapia)– w wieku 59 lat zdiagnozowano mi raka piersi (mastektomia, seria promieniowań oraz chemioterapia, a pod koniec terapii umiera mi mój mąż na chorobę Alzheimera)– w wieku 75 lat usunięto mi złośliwy nowotwór skórny (tym razem tylko zabieg chirurgiczny z miejscowym znieczuleniem…)Taką statystykę łatwo i szybko się czyta – jednak należy pamiętać, że za każdym razem przeżywałam wszystko od nowa, żegnałam się z życiem i przygotowywałam  na spotkanie z Bogiem. Sześciokrotnie zwyciężyłam w najtrudniejszym maratonie onkologicznym, w którym metą było wyzdrowienie i kontynuacja życia. Pomogła mi w tym niezłomna wiara w Boga.Takie historie nie trafiają się często. Pokazują jak niezwykłe mogą być ludzkie losy i ile siły życia tkwi w każdym człowieku

Rodzina złożona z pięciu osób miło spędzała dzień na plaży. Dzieci kąpały się w oceanie i budowały zamki z piasku, gdy nagle w oddali pojawiła się mała stara kobieta. Jej siwe włosy rozwiewał wiatr, ubranie było brudne i postrzępione. Mamrotała coś do siebie, zbierając jakieś rzeczy leżące na plaży i wkładając je do swojej torby

Rodzina złożona z pięciu osób miło spędzała dzień na plaży. Dzieci kąpały się w oceanie i budowały zamki z piasku, gdy nagle w oddali pojawiła się mała stara kobieta. Jej siwe włosy rozwiewał wiatr, ubranie było brudne i postrzępione. Mamrotała coś do siebie, zbierając jakieś rzeczy leżące na plaży i wkładając je do swojej torby – Rodzice zawołali dzieci do siebie i kazali im trzymać się daleko od tej starej kobiety. Gdy ich mijała, schylając się tu i tam i coś podnosząc, uśmiechnęła się do rodziny. Lecz jej powitanie nie zostało odwzajemnione.     Wiele tygodni później dowiedzieli się, że mała stara kobieta postanowiła poświęcić całe swoje życie, na zbieranie kawałków szkła leżących na plaży, aby dzieci nie skaleczyły sobie stóp
archiwum

Córka mężczyzny rzuciła się na sklepową podłogę i zaczęła krzyczeć. Ojciec cierpliwie czekał, pozwalając dać jej upust emocji, a potem w tym wpisie wyjaśnił dlaczego:

Córka mężczyzny rzuciła się na sklepową podłogę i zaczęła krzyczeć. Ojciec cierpliwie czekał, pozwalając dać jej upust emocji, a potem w tym wpisie wyjaśnił dlaczego: – "Wczoraj starałem się trzymać z dala od mediów społecznościowych, aby móc być z moją rodziną, bez zbędnego rozproszenia, więc publikuję to dzisiaj.Emily zrobiła to zdjęcie w markecie spożywczym.W tamtej chwili stało się jednym z najważniejszych zdjęć, jakie mam z moim ojcem.Dwaj mężczyźni, stojący razem w milczeniu, na zawsze związani bezwarunkową miłością dla siebie i tą nową, surową i czystą duszą, za którą oboje udamy się na krańce ziemi.Mogę sobie tylko wyobrazić, ile razy to zrobiłem, kiedy byłem w tym wieku. Mój tata nauczył mnie tak wiele o tym, co to znaczy być mężczyzną, ale ten post jest tylko o jednej rzeczy. O komforcie w stanie dyskomfortu.(…) Mój ojciec zawsze pozwalał mi okazywać emocje i uczucia, które właśnie przeżywałem. Nawet, jeżeli było to w miejscu publicznym i było dla niego powodem do wstydu. Nie pamiętam, by kiedykolwiek powiedział do mnie – Uspokój się natychmiast, nie płacz! – nieważne było to, co myślą inni.Dopiero niedawno zdałem sobie sprawę z tego, jak ważne to było dla mojego emocjonalnego rozwoju.Nasze dzieci uczą się, przetwarzają tyle nowych informacji każdej godziny, każdego dnia. Czasem nie wiedzą, co zrobić z ich nadmiarem, jak poradzić sobie z tym, co czują.(…) Nie jestem zażenowany, kiedy moja córka krzyczy w sklepie, lub w samolocie. Pozwalam jej na emocje. Jestem jej ojcem i chcę, żeby miała pewność, że przy mnie może odczuwać emocje, takie jakimi one do niej przychodzą.[br[(…) Powinniśmy być dla siebie bardziej cierpliwi. Czy to, że nie będziemy tłumić emocji negatywnych nie nauczy nas intensywniej przeżywać szczęścia i euforii? A tych ostatnich potrzeba nam na świecie zdecydowanie więcej."

Ta tajwańska rodzina zadziwia świat swoim młodym wyglądem. Na zdjęciu widzimy matkę wraz z jej dwiema córkami i wiekiem poszczególnych pań

Ta tajwańska rodzina zadziwia świat swoim młodym wyglądem. Na zdjęciu widzimy matkę wraz z jej dwiema córkami i wiekiem poszczególnych pań –