Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 395 takich demotywatorów

archiwum

Koszt porodu w Szwecji Koszt porodu w Stanach

Koszt porodu w Stanach –

Cristiano Ronaldo został ojcem! Zdradził też płeć i imię dziecka

Cristiano Ronaldo został ojcem! Zdradził też płeć i imię dziecka – Alana Martina właśnie się urodziła! Zarówno Geo, jak i Alana świetnie sobie radzą! Wszyscy jesteśmy bardzo szczęśliwi! Cristiano Ronaldo A Alana Martina acaba de nascer Tanto a Geo como a Alana estao multo bem! Estamos todus muito felizes! Zobacz tłumaczenie lubię to komentarze udostępnij
archiwum – powód

Lekarz nie tylko sugerował przerwanie ciąży, ale wręcz na to naciskał, kiedy kobieta mówiła, że chce urodzić dziecko. Po porodzie napisała do niego poruszający list:

Lekarz nie tylko sugerował przerwanie ciąży, ale wręcz na to naciskał, kiedy kobieta mówiła, że chce urodzić dziecko. Po porodzie napisała do niego poruszający list: – "Drogi doktorze,Znajoma opowiedziała mi ostatnio, że kiedy lekarz zobaczył jej dziecko podczas USG, powiedział: On jest doskonały. Gdy jej syn urodził się z zespołem Downa, odwiedziła tego samego lekarza.Spojrzał na jej małego chłopca i powiedział: Mówiłem ci. Jest doskonały.”Jej historia bardzo mnie poruszyła. Byłam bardzo wdzięczna za doświadczenia mojej przyjaciółki, jednocześnie poczułam żal, ponieważ doświadczyłam czegoś zupełnie innego.Przyszłam do Ciebie w najtrudniejszym okresie mojego życia. Byłam przerażona, niespokojna i zrozpaczona. Nie znałam jeszcze prawdy o moim dziecku, dlatego potrzebowałam pilnej pomocy z Twojej strony. Ale zamiast wsparcia i zachęty, Ty zaproponowałeś mi przerwanie ciąży. Powiedziałam Ci, jak będzie miała na imię, a Ty ponownie zapytałeś nas, czy rozumiemy jak niska byłaby jakość naszego życia z dzieckiem z zespołem Downa.Zasugerowałeś, że powinniśmy przemyśleć naszą decyzję o kontynuowaniu ciąży.Najtrudniejszy okres w moim życiu stał się niemal nie do zniesienia, bo nigdy nie powiedziałeś  mi prawdy.Moje dziecko było idealne.Nie jestem zła. Nie jestem zgorzkniała. Jest mi naprawdę smutno. Jestem smutna, bo malutkie bicie serca, które widzisz na co dzień, nie napełnia Cię wiecznym podziwem. Jestem smutna, bo bardzo się myliłeś mówiąc, że dziecko z zespołem Downa zmniejszyłoby jakość naszego życia. I jestem załamana, że to samo mogłeś powiedzieć do kolejnej mamusi nawet dzisiaj.  Ale przede wszystkim jestem smutna, bo nigdy nie będziesz mieć przywileju poznania mojej córki, Emersyn, która nie tylko poprawiła jakość naszego życia, ale też poruszyła tysiące serc. Dała nam cel i radość, a tego nie da się niczym zastąpić. Dała nam więcej uśmiechu i słodszych pocałunków niż kiedykolwiek mogliśmy doświadczyć. Otworzyła nam oczy na piękno prawdziwej i czystej miłości.Modlę się o to, aby żadna inna mama nie musiała przechodzić przez to, co ja. Modlę się o to, żebyś podczas każdego USG, mógł zobaczyć prawdziwe piękno i czystą miłość.Modlę się o to, aby następnym razem, kiedy zobaczysz dziecko z zespołem Downa starannie ukryte w łonie matki, patrząc na mamę zobaczyłbyś mnie i powiedział jej prawdę:Twoje dziecko jest absolutnie doskonałe
archiwum

Oto co jako pierwsze ujrzało pewne dziecko zaraz po przyjściu na świat: Joker, odwieczny wróg Mrocznego Rycerza z Gotham kojarzony jest zazwyczaj z socjopatycznym klaunem o niepokojącym uśmiechu. Kiedy jednak pojawił się na porodówce, okazał się prawdziwym superbohaterem!

Joker, odwieczny wróg Mrocznego Rycerza z Gotham kojarzony jest zazwyczaj z socjopatycznym klaunem o niepokojącym uśmiechu. Kiedy jednak pojawił się na porodówce, okazał się prawdziwym superbohaterem! – W szpitalu Henry County Medical Center w Tennessee poród odebrał lekarz w stroju... Jokera! Doktor Paul Locus w Halloween przebrał się za nagrodzoną Oscarem rolę Heatha Ledgera. Niespodziewanie został jednak wezwany do pracy. Na świat miała przyjść mała Oaklyn. Lekarz profesjonalnie zapewnił przyszłych rodziców, że przebierze się, ale ci uznali zmianę ubrania ginekologa za zbyteczną. "Wzięliśmy za niezły żart to, że nasze dziecko przyjdzie na świat dzięki Jokerowi!" - mówi Justin Selph, młody tata. Zdjęcia z porodu zostały opublikowane w sieci przez kuzyna Brittany Selph i szybko stały się hitem
archiwum

Dziecko z listonoszem to musi być ciekawe przeżycie: ciąża trwa 12 miesięcy, poród odbywa się w godzinach, w których nie ma nikogo w domu, a dziecko rodzi się poobijane

Dziecko z listonoszem to musi być ciekawe przeżycie: ciąża trwa 12 miesięcy, poród odbywa się w godzinach, w których nie ma nikogo w domu, a dziecko rodzi się poobijane –
archiwum – powód

Tak wygląda posiłek kobiety, która urodziła dziecko w japońskim szpitalu: Gdy zajdę w ciążę to już wiem, gdzie pojadę na wycieczkę

Gdy zajdę w ciążę to już wiem,gdzie pojadę na wycieczkę –

Kobieta, która miała ostatnio okazję urodzić dziecko w japońskim szpitalu, podzieliła się zdjęciami 12 posiłków, które jej tam serwowano (13 obrazków)

10-latka ze Szczecina pomogła odebrać poród i reanimowała noworodka! Dzielna dziewczynka została bohaterką!

10-latka ze Szczecina pomogła odebrać poród i reanimowała noworodka! Dzielna dziewczynka została bohaterką! – W Szczecinie w środowy poranek na numer alarmowy zadzwoniła 10-letnia dziewczynka. Poprosiła, aby pod wskazany adres wysłano karetkę pogotowia, ponieważ jej mama, będąca dopiero w 29-tygodniu ciąży bardzo źle się poczuła. Ambulans ruszył z pomocą. Jednak w międzyczasie kobieta zaczęła rodzić. Dziewczynka, musiała pomóc matce odebrać poród, w domu znajdowała się tylko jeszcze jej młodsza siostrzyczka. Na świat przyszedł chłopczyk. Kobieta zmęczona całym porodem, poprosiła córkę, aby sprawdziła, czy jej synek oddycha. 10-latka wykonywała polecenie matki, jednak zdała sobie sprawę, że dziecko nie wydaje z siebie żadnych odgłosów i nie ma oddechu. Nie czekając na ratowników, dziewczynka rozpoczęła reanimację malucha. Prowadziła ją aż do momentu przyjazdu karetki. Po tym wszystkim noworodkiem zajęli się już lekarze. Dzięki odwadze małej dziewczynki chłopca udało się uratować i przeżył. Dziewczynka pierwszej pomocy nauczyła się na zajęciach w szkole. Na miejsce zostali wezwani też policjanci, którzy myśleli, że chłopczyk nie żyje. Zapewnili oni opiekę dziewczynkom, aż do przyjazdu babci. Matka z noworodkiem zostali przewiezieni do szpitala

Troska ojca po porodzie

Troska ojca po porodzie –

Nie wierzę, że kobiety mogą tak nienawidzić innych kobiet...

Nie wierzę, że kobiety mogą tak nienawidzić innych kobiet... –

Tak wygląda radość ojca, który po trzech córkach, wreszcie doczekał się syna

Tak wygląda radość ojca, który po trzech córkach, wreszcie doczekał się syna –

11 faktów na temat porodu, o których zazwyczaj się nie mówi (12 obrazków)

Dwóch mężczyzn postanowiło wziąć udział w badaniu, które polegało na symulacji bólów porodowych, aby pokazać, że kobiety przesadzają mówiąc, jak bolesne jest to przeżycie. Takie były wyniki eksperymentu: Polecam każdemu mężczyźnie przejście takiego testu

Polecam każdemu mężczyźnie przejście takiego testu –

12 wstydliwych faktów o porodzie, o których nie mówi się głośno (13 obrazków)

To selfie z porodówki podbija internet! Prawie 500 tys. - tyle osób zobaczyło zdjęcie, które wcale nie miało tak wyglądać. A to przedstawia uśmiechniętą Kat, w tle zaś jej rodzącą, krzyczącą z bólu siostrę

Prawie 500 tys. - tyle osób zobaczyło zdjęcie, które wcale nie miało tak wyglądać. A to przedstawia uśmiechniętą Kat, w tle zaś jej rodzącą, krzyczącą z bólu siostrę – "SELFIE! Akurat kiedy moja siostra wypycha dziecko z waginy" - podpisała zdjęcie Kat

"Pani leży i rodzi". Joanna Pachla niedawno urodziła dziecko. Jest szczęśliwa z tego powodu, ale o piekle jaki przeżyła na porodówce nie zapomni nigdy. Opisuje to w tym wpisie:

"Pani leży i rodzi". Joanna Pachla niedawno urodziła dziecko. Jest szczęśliwa z tego powodu, ale o piekle jaki przeżyła na porodówce nie zapomni nigdy. Opisuje to w tym wpisie: – "Wskazanie do cesarki? Jakie wskazanie do cesarki! Pani nie gada ciągle o tym mięśniaku, pani akurat wie, co tam pani ma! Ja pani powiem, co pani jest. Pani jest wygodna i sobie wymyśliła, że my to dziecko za panią urodzimy. A to się tak nie da. Poród jest książkowy, rozwarcie piękne, więc pani leży i rodzi" - tak zaczyna się wstrząsający, niezwykle osobisty wpis Joanny, mamy Stasia. Powitanie go okazało się dla niej największą traumą, którą chce przekuć w coś dobrego. I chyba jej się to udaje, bo o jej wpisie robi się coraz głośniej w sieci.Joanna trafiła do szpitala przed terminem - zaznaczmy, szpitala, który wybrała sama i była przekonana, że to najlepszy wybór. Myliła się - personel potraktował ją skandalicznie już w chwili, gdy przekroczyła próg budynku. Ze swoimi problemami zdrowotnymi powinna natychmiast trafić na blok operacyjny. Uznano jednak, że cesarskie cięcie to zbyt duża ekstrawagancja, a ona jest po prostu leniwa, skoro się go domaga.Czekała 5 godzin. Gdyby nie jej partner, nie wiadomo, czy ona i jej dziecko wyszliby z tego cało."O dwudziestej pierwszej, kiedy przecież miałam mieć wykonaną operację, dyżurka położnych znów była pusta. Błagałam Pawła, żeby coś zrobił. Na zmianę płakałam i krzyczałam - z tego ogromnego bólu i niewyobrażalnej bezsilności. W końcu usłyszeliśmy, że był nagły przypadek, a sala do cesarki jest jedna. Musimy czekać nadal. Pół godziny, maksymalnie czterdzieści minut. Tak minęły nam kolejne dwie godziny. Kolejne dwie godziny mojego bezsensownego cierpienia. Cierpienia, które było kompletnie niesprawiedliwe i niepotrzebne. Pomyślicie: ta inna operacja się przedłużyła? To teraz się mocno trzymajcie: jak okazało się już po porodzie, sale do cesarki są dwie. Wtedy o tym nie wiedzieliśmy. Kiedy ponownie przyszła lekarka, radośnie oznajmiła sześć centymetrów rozwarcia. - Robienie cesarki w tym momencie to byłaby już głupota. Wytrzymała pani tyle, to i poród wytrzyma. W TYM momencie? Przez pięć godzin trzymano mnie w pustej sali, poza tamtą jedną wizytą pies z kulawą nogą do mnie nie zajrzał. A teraz słyszę, że w sumie, ciągnijmy to dalej. Nieważne, że mam wskazania, że kompletnie nie przygotowałam się do porodu siłami natury. - Wszystko przebiega książkowo, rodzi pani dołem. To był ten moment, kiedy z bólu zgodziłabym się na wszystko. Zapytałam, czy teraz mogliby podać już znieczulenie. Znieczulenie, które - choć wtedy tego nie wiedziałam - podaje się przy trzech lub czterech centymetrach rozwarcia, choć ja wtedy miałam ich sześć. - Tak, w sumie tak, jak pani chce, to niedługo moglibyśmy podawać. Po pięciu godzinach zwijania się z bólu bardzo, ale to bardzo potrzebowałam już siku. Poprosiłam o odpięcie pasów od KTG. Usłyszałam, że to niemożliwe, bo poród idzie tak ładnie, że lekarka boi się, że urodzę do muszli. Podstawiła mi basen, choć przez płacz mówiłam, że to się nie uda. Po kilku minutach wyłam znowu. Z łaską pozwoliła mi wstać, choć nie byłam już w stanie chodzić o własnych siłach. Do toalety musiał iść ze mną mój facet. Wiecie, jak to jest, kiedy tak trzęsą się Wam z bólu ręce, że nie potraficie złapać za klamkę? Bo ja już wiem."- O takich rzeczach należy mówić głośno. Większość kobiet o podobnych doświadczeniach macha ręką i siedzi cicho, bo albo wstydzi się opowiedzieć, co je spotkało, albo wychodzi z założenia, że to poród jest, więc musi boleć. Albo - jak ja początkowo - chce zapomnieć o sprawie i stara się wybaczyć, bo jednak ma przy sobie to maleńkie dziecko i czuje do personelu jakąś wdzięczność - odpowiada Joanna Pachla, kiedy pytam, czemu zdecydowała się na taką szczerość. - Ale to jest błędne myślenie. Tamtego dnia, w tamtym szpitalu, nikt nie zrobił mi łaski. Obowiązkiem lekarzy było pomóc mi w tym porodzie, to jest ich zawód, za to dostają pieniądze. Nikt nie wyświadczał mi więc przysługi. Tymczasem okazuje się, że niektórzy zapomnieli już, czym jest nie tylko dobra wola, empatia czy serce, ale - przede wszystkim - poszanowanie drugiego człowieka i zawodowy profesjonalizm - dodaje w rozmowie z WP Kobieta Wyrwane z kontekstu

Młody lekarz odebrał pierwszy poród. Pyta ordynatora: - I jak mi poszło? - W zasadzie dobrze, ale po dupie klepie się noworodka, a nie matkę

Młody lekarz odebrał pierwszy poród. Pyta ordynatora: - I jak mi poszło? - W zasadzie dobrze, ale po dupie klepie się noworodka, a nie matkę –

Idiotów nie sieją:

 –  Hej, potrzebuję porady... Bardzo bym chciała miećdrugie dziecko, ale podczas pierwszego porodu wyjęlimi również łożysko. Czy to oznacza, że nie mogę miećwięcej dzieci? Czy da się zrobić przeszczep łożyskaalbo coś w tym stylu?Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Czasem poród następuje szybciej, niż by się tego spodziewano

Czasem poród następuje szybciej,niż by się tego spodziewano –
archiwum – powód

Poród a piwo z kumplami

Poród a piwo z kumplami –
Źródło: fb.com/zalukaj24