Momencik, trwa przetwarzanie danych   Ładowanie…

Szukaj



Znalazłem 390 takich demotywatorów

archiwum – powód

Tak wygląda posiłek kobiety, która urodziła dziecko w japońskim szpitalu: Gdy zajdę w ciążę to już wiem, gdzie pojadę na wycieczkę

Gdy zajdę w ciążę to już wiem,gdzie pojadę na wycieczkę –

Kobieta, która miała ostatnio okazję urodzić dziecko w japońskim szpitalu, podzieliła się zdjęciami 12 posiłków, które jej tam serwowano (13 obrazków)

10-latka ze Szczecina pomogła odebrać poród i reanimowała noworodka! Dzielna dziewczynka została bohaterką!

10-latka ze Szczecina pomogła odebrać poród i reanimowała noworodka! Dzielna dziewczynka została bohaterką! – W Szczecinie w środowy poranek na numer alarmowy zadzwoniła 10-letnia dziewczynka. Poprosiła, aby pod wskazany adres wysłano karetkę pogotowia, ponieważ jej mama, będąca dopiero w 29-tygodniu ciąży bardzo źle się poczuła. Ambulans ruszył z pomocą. Jednak w międzyczasie kobieta zaczęła rodzić. Dziewczynka, musiała pomóc matce odebrać poród, w domu znajdowała się tylko jeszcze jej młodsza siostrzyczka. Na świat przyszedł chłopczyk. Kobieta zmęczona całym porodem, poprosiła córkę, aby sprawdziła, czy jej synek oddycha. 10-latka wykonywała polecenie matki, jednak zdała sobie sprawę, że dziecko nie wydaje z siebie żadnych odgłosów i nie ma oddechu. Nie czekając na ratowników, dziewczynka rozpoczęła reanimację malucha. Prowadziła ją aż do momentu przyjazdu karetki. Po tym wszystkim noworodkiem zajęli się już lekarze. Dzięki odwadze małej dziewczynki chłopca udało się uratować i przeżył. Dziewczynka pierwszej pomocy nauczyła się na zajęciach w szkole. Na miejsce zostali wezwani też policjanci, którzy myśleli, że chłopczyk nie żyje. Zapewnili oni opiekę dziewczynkom, aż do przyjazdu babci. Matka z noworodkiem zostali przewiezieni do szpitala

Troska ojca po porodzie

Troska ojca po porodzie –

Nie wierzę, że kobiety mogą tak nienawidzić innych kobiet...

Nie wierzę, że kobiety mogą tak nienawidzić innych kobiet... –

Tak wygląda radość ojca, który po trzech córkach, wreszcie doczekał się syna

Tak wygląda radość ojca, który po trzech córkach, wreszcie doczekał się syna –

11 faktów na temat porodu, o których zazwyczaj się nie mówi (12 obrazków)

Dwóch mężczyzn postanowiło wziąć udział w badaniu, które polegało na symulacji bólów porodowych, aby pokazać, że kobiety przesadzają mówiąc, jak bolesne jest to przeżycie. Takie były wyniki eksperymentu: Polecam każdemu mężczyźnie przejście takiego testu

Polecam każdemu mężczyźnie przejście takiego testu –

12 wstydliwych faktów o porodzie, o których nie mówi się głośno (13 obrazków)

To selfie z porodówki podbija internet! Prawie 500 tys. - tyle osób zobaczyło zdjęcie, które wcale nie miało tak wyglądać. A to przedstawia uśmiechniętą Kat, w tle zaś jej rodzącą, krzyczącą z bólu siostrę

Prawie 500 tys. - tyle osób zobaczyło zdjęcie, które wcale nie miało tak wyglądać. A to przedstawia uśmiechniętą Kat, w tle zaś jej rodzącą, krzyczącą z bólu siostrę – "SELFIE! Akurat kiedy moja siostra wypycha dziecko z waginy" - podpisała zdjęcie Kat

"Pani leży i rodzi". Joanna Pachla niedawno urodziła dziecko. Jest szczęśliwa z tego powodu, ale o piekle jaki przeżyła na porodówce nie zapomni nigdy. Opisuje to w tym wpisie:

"Pani leży i rodzi". Joanna Pachla niedawno urodziła dziecko. Jest szczęśliwa z tego powodu, ale o piekle jaki przeżyła na porodówce nie zapomni nigdy. Opisuje to w tym wpisie: – "Wskazanie do cesarki? Jakie wskazanie do cesarki! Pani nie gada ciągle o tym mięśniaku, pani akurat wie, co tam pani ma! Ja pani powiem, co pani jest. Pani jest wygodna i sobie wymyśliła, że my to dziecko za panią urodzimy. A to się tak nie da. Poród jest książkowy, rozwarcie piękne, więc pani leży i rodzi" - tak zaczyna się wstrząsający, niezwykle osobisty wpis Joanny, mamy Stasia. Powitanie go okazało się dla niej największą traumą, którą chce przekuć w coś dobrego. I chyba jej się to udaje, bo o jej wpisie robi się coraz głośniej w sieci.Joanna trafiła do szpitala przed terminem - zaznaczmy, szpitala, który wybrała sama i była przekonana, że to najlepszy wybór. Myliła się - personel potraktował ją skandalicznie już w chwili, gdy przekroczyła próg budynku. Ze swoimi problemami zdrowotnymi powinna natychmiast trafić na blok operacyjny. Uznano jednak, że cesarskie cięcie to zbyt duża ekstrawagancja, a ona jest po prostu leniwa, skoro się go domaga.Czekała 5 godzin. Gdyby nie jej partner, nie wiadomo, czy ona i jej dziecko wyszliby z tego cało."O dwudziestej pierwszej, kiedy przecież miałam mieć wykonaną operację, dyżurka położnych znów była pusta. Błagałam Pawła, żeby coś zrobił. Na zmianę płakałam i krzyczałam - z tego ogromnego bólu i niewyobrażalnej bezsilności. W końcu usłyszeliśmy, że był nagły przypadek, a sala do cesarki jest jedna. Musimy czekać nadal. Pół godziny, maksymalnie czterdzieści minut. Tak minęły nam kolejne dwie godziny. Kolejne dwie godziny mojego bezsensownego cierpienia. Cierpienia, które było kompletnie niesprawiedliwe i niepotrzebne. Pomyślicie: ta inna operacja się przedłużyła? To teraz się mocno trzymajcie: jak okazało się już po porodzie, sale do cesarki są dwie. Wtedy o tym nie wiedzieliśmy. Kiedy ponownie przyszła lekarka, radośnie oznajmiła sześć centymetrów rozwarcia. - Robienie cesarki w tym momencie to byłaby już głupota. Wytrzymała pani tyle, to i poród wytrzyma. W TYM momencie? Przez pięć godzin trzymano mnie w pustej sali, poza tamtą jedną wizytą pies z kulawą nogą do mnie nie zajrzał. A teraz słyszę, że w sumie, ciągnijmy to dalej. Nieważne, że mam wskazania, że kompletnie nie przygotowałam się do porodu siłami natury. - Wszystko przebiega książkowo, rodzi pani dołem. To był ten moment, kiedy z bólu zgodziłabym się na wszystko. Zapytałam, czy teraz mogliby podać już znieczulenie. Znieczulenie, które - choć wtedy tego nie wiedziałam - podaje się przy trzech lub czterech centymetrach rozwarcia, choć ja wtedy miałam ich sześć. - Tak, w sumie tak, jak pani chce, to niedługo moglibyśmy podawać. Po pięciu godzinach zwijania się z bólu bardzo, ale to bardzo potrzebowałam już siku. Poprosiłam o odpięcie pasów od KTG. Usłyszałam, że to niemożliwe, bo poród idzie tak ładnie, że lekarka boi się, że urodzę do muszli. Podstawiła mi basen, choć przez płacz mówiłam, że to się nie uda. Po kilku minutach wyłam znowu. Z łaską pozwoliła mi wstać, choć nie byłam już w stanie chodzić o własnych siłach. Do toalety musiał iść ze mną mój facet. Wiecie, jak to jest, kiedy tak trzęsą się Wam z bólu ręce, że nie potraficie złapać za klamkę? Bo ja już wiem."- O takich rzeczach należy mówić głośno. Większość kobiet o podobnych doświadczeniach macha ręką i siedzi cicho, bo albo wstydzi się opowiedzieć, co je spotkało, albo wychodzi z założenia, że to poród jest, więc musi boleć. Albo - jak ja początkowo - chce zapomnieć o sprawie i stara się wybaczyć, bo jednak ma przy sobie to maleńkie dziecko i czuje do personelu jakąś wdzięczność - odpowiada Joanna Pachla, kiedy pytam, czemu zdecydowała się na taką szczerość. - Ale to jest błędne myślenie. Tamtego dnia, w tamtym szpitalu, nikt nie zrobił mi łaski. Obowiązkiem lekarzy było pomóc mi w tym porodzie, to jest ich zawód, za to dostają pieniądze. Nikt nie wyświadczał mi więc przysługi. Tymczasem okazuje się, że niektórzy zapomnieli już, czym jest nie tylko dobra wola, empatia czy serce, ale - przede wszystkim - poszanowanie drugiego człowieka i zawodowy profesjonalizm - dodaje w rozmowie z WP Kobieta Wyrwane z kontekstu

Młody lekarz odebrał pierwszy poród. Pyta ordynatora: - I jak mi poszło? - W zasadzie dobrze, ale po dupie klepie się noworodka, a nie matkę

Młody lekarz odebrał pierwszy poród. Pyta ordynatora: - I jak mi poszło? - W zasadzie dobrze, ale po dupie klepie się noworodka, a nie matkę –

Idiotów nie sieją:

 –  Hej, potrzebuję porady... Bardzo bym chciała miećdrugie dziecko, ale podczas pierwszego porodu wyjęlimi również łożysko. Czy to oznacza, że nie mogę miećwięcej dzieci? Czy da się zrobić przeszczep łożyskaalbo coś w tym stylu?Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Czasem poród następuje szybciej, niż by się tego spodziewano

Czasem poród następuje szybciej,niż by się tego spodziewano –
archiwum – powód

Poród a piwo z kumplami

Poród a piwo z kumplami –
Źródło: fb.com/zalukaj24

Zdjęcie w czasie ciąży i po porodzie:

 –

W Indiach padł nowy rekord - urodziło się najcięższe dziecko świata. Kobieta przy porodzie namęczyła się tak, że może sobie wyobrazić co czuje statystyczny facet, gdy ma zatwardzenie

W Indiach padł nowy rekord - urodziło się najcięższe dziecko świata. Kobieta przy porodzie namęczyła się tak, że może sobie wyobrazić co czuje statystyczny facet, gdy ma zatwardzenie –
archiwum

Gianna Jessen została kaleką, po tym jak próbowano ją zlikwidować przez aborcję w 1977 r. O powodzie swoich zdrowotnych cierpień dowiedziała się od mamy adopcyjnej, gdy miała 14 lat.

Gianna Jessen została kaleką, po tym jak próbowano ją zlikwidować przez aborcję w 1977 r. O powodzie swoich zdrowotnych cierpień dowiedziała się od mamy adopcyjnej, gdy miała 14 lat. – Pomimo trudności z mówieniem G. Jessen często przemawia publicznie, udziela wywiadów przed kamerami, powstała też na temat jej tragedii książka. Takich osób jest więcej. Szczególnie chętnie wypowiadają się kobiety: Dlaczego ktoś odebrał im prawo do zdrowia po życiu płodowym? Miejsce w Los Angeles, gdzie chciało zabić Giannę jako 7 miesięczny płód, nie zasługuje na miano kliniki, co najwyżej ,,placówki". Prolifowcy  uczą ludzi odpowiedzialności i wspierają prawo naturalne, które brzmi: jak jest współżycie, to potem jest płód, hormony ciążowe i zamknięta macica niczym kokon ochronny - to będzie i za jakiś czas poród. To prolifowcy myślą o przyszłości. Nawet niechciane dziecko toruje drogę do drugiego porodu i uczy pielęgnacji ciąży. Jedna niechciana ciąża jest warta miliona ulotek nt. HIV. Refundacja leków przy HIV+ to 2 tys/m, czy nie lepsze są tanie domy samotnych rodziców, gdzie zainteresowani sami gotują i sprzątają? Nie dyskryminujemy chorych, pytamy o prewencję.

Jedyna plama, po której nie dostaniesz od żony

 –

Pewien chłopak wystawił swojej mamie rachunek za wykonywanie obowiązków domowych. Zapłaty nie dostał, ale dostał za to nauczkę:

Pewien chłopak wystawił swojej mamie rachunek za wykonywanie obowiązków domowych. Zapłaty nie dostał, ale dostał za to nauczkę: – Któregoś wieczoru syn wszedł do sypialni matki i wręczył jej kartkę. Był to rachunek za to, co zrobił w ciągu trzech ostatnich dni. Skrupulatnie wymienił czynności, które musiał wykonać i zażądał za nie zapłaty.Dał rodzicielce karteczkę i z poważną miną powiedział: zapłać mi za to, bo moje kieszonkowe jest niewystarczające, a napracowałem się przez te 3 dni naprawdę sporo. Kobieta wzięła niewielki kawałek papieru i zaczęła czytać.Sprzątanie pokoju – 7$Wyniesienie śmieci – 2$Pilnowanie młodszej siostry przez 3 dni – 30$Zrobienie zakupów – 6$3 wyjścia z psem – 12$Podlewanie kwiatów – 3$Przepchanie zlewu – 10$Otrzymanie 5 z matematyki – 15$Włożenie ubrań do pralki – 3$Wyciągnięcie naczyń ze zmywarki – 3$Matka zamyśliła się. Odwróciła kartkę i zaczęła pisać:Noszenie ciebie przez 9 miesięcy – 0$Skomplikowany poród – 0$Karmienie piersią – 0$Tysiące nieprzespanych nocy – 0$Pranie, sprzątanie, gotowanie – 0$Wszystko, czego cię nauczyłam – 0$Śniadania, obiady i kolacje – 0$Za wszystkie otarte łzy – 0$Za to, że martwię się, gdy długo nie wracasz do domu – 0$Za to, że cię utrzymuje każdego dnia – 0$Za życie, które ci dałam – 0$Spojrzała synowi głęboko w oczy i podała mu swój rachunek. On wszystko dokładnie przeczytał, otarł dwie duże łzy i napisał na kartce: zapłacone.